Najnowsze felietony

piątek, 03 styczeń 2014 20:54

Jak rozkochać każdą kobietę

Napisał 
Kobieta jest istotą utkaną z emocji; stąd takie erotyczne apanaże dla artystów, szczęśliwców którzy umieją polizać punkt G na strunach kobiecej duszy. Kobiety kochają także wesołków, ponieważ śmiech wyzwala w układzie hormonalnym naturalne "narkotyki"; człowiek śmiejący się jest na lekkim, naturalnym rauszu. Lubimy się śmiać, bo dzięki temu czujemy się żywsi, bardziej odprężeni, wyluzowani.

"Liczy się wnętrze"

Panie żyją w bezustannej presji dotyczącej wyglądu, który ma zapewnić im miłego i dobrze rokującego w życiu chłopca; warto więc przerwać monolog o "liczącym się tylko wnętrzu" jakimś dobrym dowcipem, by Pani odprężyła się, zrelaksowała od bezustannych myśli o mijającym czasie. Wtedy można liczyć na jakże słodką odpłatę za swą dobroczynną, nie do końca bezinteresowną pomoc. Dowcip dobierz tak, by wzbudzić określoną emocjonalną reakcję w pięknej Pani. Jeśli marzy Ci się delikatna, romantyczna orgia pocałunków, opowiedz coś wyciszającego:


Grabarze sobie gadają:
- Pogoda ładna, nie za ciepło, ciśnienie stabilne... nie ma co liczyć na sercowców, ciśnieniowców ani cukrzyków.
- Taaa... - mówi drugi - martwy sezon...


Jeśli żywy, naturalny i głęboki w krzyki, emocje i doznania, opowiedz coś ożywczego i rewitalizującego:


Facet wchodzi z pistoletem do baru i pyta:
- Kto pieprzył moją żonę??
Głos z końca sali:
- Nie masz tylu nabojów.



Na mojej liście nienawiści jest cała masa ludzi, zwłaszcza skąpi czytelnicy; ale na jej topie są klasowi gitarzyści. Gdy oni grając wchłaniali w siebie gorące spojrzenia małolatek, by później eksplorować jaskinie rozpusty, ja cały drżący z emocji w kominiarce na głowie, siedząc na rowerze, kupowałem catsa w kiosku. Jechałem do innej dzielnicy, by po zmroku w kiosku gdzie sprzedawała starsza Pani bądź facet, kupić zapalnik mej ubogiej wtedy, erotycznej wyobraźni. Los bywa kapryśny, a w tym przypadku znacząco się odmienił; teraz ex szczęściarze z tą jedną jedyną, cięższą o czterdzieści kilogramów i codzienny, złośliwy grymas niezadowolenia, a ja z kwiatka na kwiatek... zdaniem swym wolny jak ptak (orzeł, sokół wędrowny, sroka) zdaniem innych samotny, zgorzkniały, pusty egoista który umrze w samotności, wyjąc o księdza i szklankę wody.

Posmakuj mnie!

Najgorzej mają ci, którzy nie mają poczucia humoru (albo słabą pamięć do kawałów) - i nie umieją śpiewać. Idealnym przykładem jestem ja. Uważam że umiem śpiewać, ale otaczają mnie muzyczni prostacy, nie potrafiący docenić głębi i przesłania moich prysznicowych arii. By odkryć we mnie te wspaniałości, warto dać mi chwilę czasu, a nie od razu grozić eksmisją czy przemocą... jestem jak mango, z zewnątrz dziwnie pachnie, w środku soczysty i rześki smak. Spróbuj mnie biuściasta ciasnotko!

Pamiętam jak w grzesznej młodości... byłem z piękną blondynką w mojej osławionej kawalerce. Miała borderline, teraz to dokładnie widzę, będzie zresztą o tym niebawem solidny artykuł. W tamtym burzliwym okresie mego życia, odżywiałem się jak normalny Polak, czyli nierozdzielnie. Ziemniaki z mięsem i "zdrową" surówką, popijane dla "lepszego trawienia" herbatą czy jakimś kolorowym świństwem. W efekcie takiego jedzenia (to się praktycznie nie trawi) cierpiałem na potężne wzdęcia. To był wielki problem, ponieważ w małej kawalerce jeśli oddaliłbym się do toalety, byłbym słyszalny, i co gorsza - odczuwalny.

Białe myszki

Bardzo się tego wstydziłem, więc zdarzyło się że w trakcie radosnych uciech, kilka razy zrywałem się całkiem nagi, ubierałem (była zima, więc skarpetki, slipy i cała reszta do kurtki i czapki włącznie) i wybiegałem z mieszkania - za chyba czwartym czy piątym razem mój blond aniołek się popłakał. Mówiłem że idę sprawdzić listy, bo czekam na ważny polecony... a tymczasem na dole przy wejściu do piwnicy, ratowałem jelita przed niechybną perforacją. Gdy ktoś był w bloku, brałem kluczyki od fiatowskiego i do niego biegłem. I gdy wreszcie mogłem śmiało "zaistnieć", potrzeba złośliwie mijała. Gdy wracałem do mieszkania, ochoczo powracała. Moje kłamstwa było niezdarne, nielogiczne i szalone; ale nic innego nie umiałem wymyślić. Anielica płakała i krzyczała że się mnie boi, że ja chyba mam kogoś w piwnicy... prawie poszła sprawdzić. Powstrzymałem ją opowieścią o białych myszkach które tam widziałem.

Sami Państwo widzą, że nawet kobieta - border nie mogła ze mną wytrzymać. Jestem niezdobytym bastionem niekontrolowanej, prawdziwej męskości.

Wolny obieg energii

Starsi czytelnicy pamiętają (tekst na ecoego) gdy eksperymentowałem z feng shui, i wyniosłem do piwnicy drzwi by nie blokowały przepływu energii. To dopiero były ekstremalne przeżycia... ciasnotka na łóżku a mi bulgocze i piszczy w jelitach. Trzy metry od łóżka toaleta, nie ma żadnych drzwi w mieszkaniu, energia chi bez przeszkód przepływa... jeśli pamiętasz okna mojej kwalerki w zimę, a w nim fajną dziewczynę w wielkich technicsach na głowie, totalnie wkurzoną, to był to okres mego życia w którym znienawidziłem feng shui.

Prawdziwy mężczyzna nie tylko nasienie zostawia w mieszkaniu swej kochanki... facet to ktoś, kogo trzeba czuć, a nade wszystko nie starać się zrozumieć, tylko kochać bezwarunkowo. Spójrz jaki bezbronny, jaki uroczo nieśmiały, jak jęczy siedząc w toalecie... przed chwilą ludzkie zwierzę, barbarzyńca zdzierający z Ciebie barchanowe majtki, teraz bezbronny mały chłopiec, któremu trzeba rzucić do krematorium gazetę.

------------

Szanowni Państwo. Usunąłem większą część tego felietonu, ponieważ wydaję złożoną z tych tekstów książkę; 34 moje najlepsze teksty po profesjonalnym składzie i redakcji językowej, które udostępniam w sprzedaży jako ebooka i z czasem (być może za miesiąc) książkę tradycyjną "Wyprawa po samcze runo". W celu poznania dokładniejszych informacji, zapraszam na mój profil facebook "Samcze Runo", bądź zapytanie mnie w komentarzach.



------------



Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w księgarniach na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK.



Czytany 19162 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:34
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Przemo28 2014-01-03 21:27
Laski są emocjonalne to prawda, w sierpniu spotykałem się z pewna fajna koleżanka dobra rozmowa i na drugiej randce namiętny pocałunek ,podejrzewam ze jeśli byłaby trzecia randka poszedłbym z nią do łózka.Wracając do tematu chodzi mi o to że jak teraz wróciłem to sama zaczyna rozmowę czy to na facebooku czy sms ale jeśli ja chce się spotkać to unika twierdząc że nie ma czasu lub ma dużo na głowie ale mimo wszystko sama zaczyna rozmowę zawsze ;zastanawiam się skąd ta zmiana ,bo w sierpniu pisała sama i sama mi proponowała spotkania a teraz? Nie jestem z tego powodu jakiś zły czy smutny ale czy to nie przypadkiem puszczanie gałęzi i łapanie się drugiej ? bądź coś innego...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 01:13
Nie proś się więcej o spotkanie, a jaką ma motywację? nie mam pojęcia. Niezbadane są myśli Pań :) może w miarę jej się spodobałeś, a teraz chce Cię wybadać czy nadajesz się do roli ojca/męża itd? jakie pytania Ci zadaje, poważne czy klikacie o pieprzotach?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Przemo28 2014-01-04 10:46
Cytuję Marek:
Nie proś się więcej o spotkanie, a jaką ma motywację? nie mam pojęcia. Niezbadane są myśli Pań :) może w miarę jej się spodobałeś, a teraz chce Cię wybadać czy nadajesz się do roli ojca/męża itd? jakie pytania Ci zadaje, poważne czy klikacie o pieprzotach?


Pisze coś w stylu skoro nie chciałbym mieć z Toba kontaktu to bym sie nie odzywała a jednak widzisz że piszę do Ciebie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 11:23
Błagam, używaj przecinków i kropek, bo ja nie rozumiem co mi chcesz przekazać. Konkretnie, co pisze, jakie sprawy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Przemo28 2014-01-04 16:36
Cytuję Marek:
Błagam, używaj przecinków i kropek, bo ja nie rozumiem co mi chcesz przekazać. Konkretnie, co pisze, jakie sprawy?


Wybacz ; Dziś napisała że nie spotkamy sie ,powód ; podobno musi coś poukladac w swoim zyciu, takze nie rozpaczam z tego powodu :) Mało tego, moj najlepszy kumpel wyjezdzajać do Norwegii nawet sie ze mna nie pożegnał bo zapomniał ,także widziś trzeba liczyć na siebie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 18:54
No i teraz jest jaśniej - jeśli mówi coś o poukładaniu, to nie znając kontekstu strzelam że ma Cię na celowniku. Być może masz rację, że jesteś wytypowany na gałąź, na którą ona skoczy gdy "poukłada COŚ w swoim życiu" :)

Co do kolegi, daj mu chwilę czasu, może z jakiegoś względu nie mógł. Jeśli mógł a tego nie zrobił, to nie jest to najlepszy kumpel tylko znajomek i nikt więcej. Nie wyobrażam sobie tak potraktować ważnego dla mnie ziomka - czyli nie jesteś dla niego ważny. Spokojnie więc i nie zadręczaj się - bądź wdzięczny ze Twoja iluzja się rozprysła. Zrobi ona miejsce na coś prawdziwego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Przemo28 2014-01-04 19:31
Hmmm może i masz racje ,kolega na pewno mógł ale tego nie zrobił...Marek od ostatniego czasu dziwnie sie czuje ,chodzi o wewnatrzne rozterki ,wymieszało sie u mnie Bóg,religia ,kobiety relacje z innymi osobami i to co mama powiedziała mi na temat ojca,kurwa to boli...Ale wiesz co ? Wiecznie brakowało mi odwagi i zdecydowania w życiu strasznie cierpialem z tego powodu,ostatnio wszystko doszlo do punktu kulminacyjnego tak cierpiałem ze dostawałem drgawek i teraz ? nie wiem czemu ale ze zdecydowaniem nie mam problemu ;wszystko mineło wyniszczające cierpienie zmusilo mnie w jakis sposób do kroku naprzód ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-05 00:57
Weź pod uwagę także fakt, że kolega może nie znać czegoś takiego jak pożegnanie z kumplem. To nie musi być kurestwo i brak lojalności, ale zwykły brak zasad savoir vivre. Miej do tego dystans - to Ty masz być swoim najlepszym kumplem, a nie ktoś kto swoimi czynami wpływa na Ciebie. To jest właśnie to - ziom zachowuje się dziwnie, cierpisz. Jakby się pożegnał, czułbyś się ok. Nie możesz być uzależniony od cudzych stanów emocjonalnych, bo wtedy nie widzisz kumpla, tylko chcesz czuć się dobrze i nie cierpieć. Kumpel swoim zachowaniem Ci to pokazał, a ja proponuję Ci dostrzec w tym znak Boga - w tym kierunku niech podąża Twój samorozwój.

Pomieszanie to coś, co doświadczam od lat. Kolejne doświadczenia burzą stare przekonania, i to cholernie boli - ale i daje wiedzę, a ta spokój, radość i niezwykłą wolność, moc. Wszystko ma sens, byle podążać za drogowskazami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Przemo28 2014-01-05 10:57
Cytuję Marek:
Weź pod uwagę także fakt, że kolega może nie znać czegoś takiego jak pożegnanie z kumplem. To nie musi być kurestwo i brak lojalności, ale zwykły brak zasad savoir vivre. Miej do tego dystans - to Ty masz być swoim najlepszym kumplem, a nie ktoś kto swoimi czynami wpływa na Ciebie. To jest właśnie to - ziom zachowuje się dziwnie, cierpisz. Jakby się pożegnał, czułbyś się ok. Nie możesz być uzależniony od cudzych stanów emocjonalnych, bo wtedy nie widzisz kumpla, tylko chcesz czuć się dobrze i nie cierpieć. Kumpel swoim zachowaniem Ci to pokazał, a ja proponuję Ci dostrzec w tym znak Boga - w tym kierunku niech podąża Twój samorozwój.

Pomieszanie to coś, co doświadczam od lat. Kolejne doświadczenia burzą stare przekonania, i to cholernie boli - ale i daje wiedzę, a ta spokój, radość i niezwykłą wolność, moc. Wszystko ma sens, byle podążać za drogowskazami.


Czasami mi sie wydaje że Bóg lub jak to inaczej nazywają specjalnie podpuszcza mnie do takie momentu zebym wreszcie coś kurwa zrobil ze soba ,te sytuacja bolą zajebiście ale dobrze wykorzystane daja ogromna sile wewnętrzna i odwagę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-01-05 12:41
A nie zdarzyło Ci się zapomnieć o najważniejszej w życiu, którejś tam rocznicy, czegoś tam z Twoja ukochaną i o czym to wg Ciebie świadczyło? Czasami po prostu nasze mózgi, umysły pracują w innych wymiarach ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Przemo28 2014-01-05 13:40
Cytuję brat:
A nie zdarzyło Ci się zapomnieć o najważniejszej w życiu, którejś tam rocznicy, czegoś tam z Twoja ukochaną i o czym to wg Ciebie świadczyło? Czasami po prostu nasze mózgi, umysły pracują w innych wymiarach ;-)


Nie chodzi o żadna rocznice :) z reguły pamiętam takie rzeczy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # high emotions 2014-01-04 09:17
Cytuję Przemo28:
Laski są emocjonalne to prawda, w sierpniu spotykałem się z pewna fajna koleżanka dobra rozmowa i na drugiej randce namiętny pocałunek ,podejrzewam ze jeśli byłaby trzecia randka poszedłbym z nią do łózka.Wracając do tematu chodzi mi o to że jak teraz wróciłem to sama zaczyna rozmowę czy to na facebooku czy sms ale jeśli ja chce się spotkać to unika twierdząc że nie ma czasu lub ma dużo na głowie ale mimo wszystko sama zaczyna rozmowę zawsze ;zastanawiam się skąd ta zmiana ,bo w sierpniu pisała sama i sama mi proponowała spotkania a teraz? Nie jestem z tego powodu jakiś zły czy smutny ale czy to nie przypadkiem puszczanie gałęzi i łapanie się drugiej ? bądź coś innego...

Ludzie tracą zdolność do rozmowy twarzą w twarz. Dzięki komunikacji przez teł. czy internet zacieramy w sobie zdolność do spojrzenia w oczy i wypowiedzi. Dziś słowa: "kocham" czy "nie chcę kontynuować tego związku" są wysyłane przez sms. Ludzkie tchórzostwo w pełnej krasie.

To może być przyczyna rezygnacji ze spotkania. Zwykła obawa o brak komunikacji między wami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-04 23:40
Wie, że jak ja zerżniesz (a na 90% się przed tym nie obroni) to będzie pozamiatane ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-05 01:02
Cytuję Rysiek:
Wie, że jak ja zerżniesz (a na 90% się przed tym nie obroni) to będzie pozamiatane ;-)


To też jest bardzo możliwe :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Przemo28 2014-01-03 21:32
Poza tym czytałem gdzieś odnośnie tego artykułu że prawdziwa miłość miedzy ludźmi a także szacunek i całkowita akceptacja zaczyna sie wtedy kiedy facet i kobieta mogą swobodnie chodzić w mieszkaniu nago miedzy sobą ;)W moim przypadku jest często tak że wtedy kiedy sie kocham to tuż po stosunku odsuwam się żeby zdjąć prezerwatywe bo wstydzę się swojej nagości , to samo w drugą stronę kobieta się przebiera w drugim pokoju Ty wchodzisz a Ona od razu w stresie i panice bo zauważyłeś jej myszkę czyż to nie chore ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-01-04 01:15
Cytuję Przemo28:
Poza tym czytałem gdzieś odnośnie tego artykułu że prawdziwa miłość miedzy ludźmi a także szacunek i całkowita akceptacja zaczyna sie wtedy kiedy facet i kobieta mogą swobodnie chodzić w mieszkaniu nago miedzy sobą ;)W moim przypadku jest często tak że wtedy kiedy sie kocham to tuż po stosunku odsuwam się żeby zdjąć prezerwatywe bo wstydzę się swojej nagości , to samo w drugą stronę kobieta się przebiera w drugim pokoju Ty wchodzisz a Ona od razu w stresie i panice bo zauważyłeś jej myszkę czyż to nie chore ?



Kompleksy i niska samoocena. Zaatakuj afirmacjami i pracą z lustrem, bo szkoda żyć z takim gównianym przekonaniem o własnym ciele. Ja się uczę miłości i podziwu dla mojego ciała, niezależnie od posiadania brzucha i mniejszego niż w pornosach kutasa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Przemo28 2014-01-04 10:54
Cytuję Marek:
Cytuję Przemo28:
Poza tym czytałem gdzieś odnośnie tego artykułu że prawdziwa miłość miedzy ludźmi a także szacunek i całkowita akceptacja zaczyna sie wtedy kiedy facet i kobieta mogą swobodnie chodzić w mieszkaniu nago miedzy sobą ;)W moim przypadku jest często tak że wtedy kiedy sie kocham to tuż po stosunku odsuwam się żeby zdjąć prezerwatywe bo wstydzę się swojej nagości , to samo w drugą stronę kobieta się przebiera w drugim pokoju Ty wchodzisz a Ona od razu w stresie i panice bo zauważyłeś jej myszkę czyż to nie chore ?



Kompleksy i niska samoocena. Zaatakuj afirmacjami i pracą z lustrem, bo szkoda żyć z takim gównianym przekonaniem o własnym ciele. Ja się uczę miłości i podziwu dla mojego ciała, niezależnie od posiadania brzucha i mniejszego niż w pornosach kutasa.


Wiesz co Marek u mnie z samoocena nie jest najgorzej jest nawet dobrze a to dzieki temu ze akceptuje w jakims stopniu siebie i w dupie mam porowywanie sie do innych ,bo takie porownania drenują strasznie z energii i stresu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 11:25
Jeśli wstydzisz się swej nagości po seksie, samoocenę ciała masz NISKĄ - to nie przytyk i tak tego nie traktuj, ale moja diagnoza. Powinieneś być dumny ze swego ciała, cieszyć się jego widokiem i tym że je masz - to jest dopiero w miarę dobra samoocena. A są jeszcze znacznie wyższe poziomy...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # brat 2014-01-03 22:08
Morał tak samo prawdziwy jak głupi :D i czekam z niecierpliwości ą na art o borderkach
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Chom 2014-01-03 23:50
Dzięki temu felietonowi uświadomiłem sobie, że muszę spróbować rozdzielnego jedzenia, bo mnie też dopadają czasem wzdęcia.
A propos pierdzenia to miałem kiedyś dziwną akcję, którą opisałem tutaj:
chomihuj.blox.pl/2011/01/Co-zrobic-gdy-kobieta-pusci-baka.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-01-04 01:18
Rozdzielne bardzo pomaga na pierdzenie, teraz już sobie nawet nie wyobrażam, że miałbym jeść np. kanapkę z szynką czy serem. Wszyscy mi się dziwią jak jem śledzia bez chleba, a to tylko kwestia nawyku - dodaję czasem kiszonego ogórka, pycha. Np. mój ulubiony obiad, takie suche mięso (rzadko jem, coraz rzadziej) z chrzanem, buraczki i gotowana marchewka, rozkosz :) zero pierdzenia, idealnie wszystko działa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Grzesiek. 2014-01-04 01:27
Cytuję Chom:
Dzięki temu felietonowi uświadomiłem sobie, że muszę spróbować rozdzielnego jedzenia, bo mnie też dopadają czasem wzdęcia.
A propos pierdzenia to miałem kiedyś dziwną akcję, którą opisałem tutaj:
chomihuj.blox.pl/2011/01/Co-zrobic-gdy-kobieta-pusci-baka.html


Haha :D przeczyałem "jak poderwać", genialne :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Andrzej 2014-01-03 23:53
Marek
Z zaskoczeniem przeczytałem, że na topie Twojej listy nienawiści są klasowi gitarzyści- ja sam jestem gitarzystą od wielu lat, gram koncerty i nie powiem czasami wykorzystuję to, że laski lecą na grajków :) czemu nie:)
Jako Twój wielki fan powiem tak- sam się naucz grać na gitarze i też korzystaj z tego, że laski po prostu lubią szarpidrutów:) pozdrawiam mocno:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 01:19
Cytuję Andrzej:
Marek
Z zaskoczeniem przeczytałem, że na topie Twojej listy nienawiści są klasowi gitarzyści- ja sam jestem gitarzystą od wielu lat, gram koncerty i nie powiem czasami wykorzystuję to, że laski lecą na grajków :) czemu nie:)
Jako Twój wielki fan powiem tak- sam się naucz grać na gitarze i też korzystaj z tego, że laski po prostu lubią szarpidrutów:) pozdrawiam mocno:)


Probowałem Andrzej, nawet nauczyłem się grać piosenkę metallici, ale nie starczyło cierpliwości. Teraz gram na ludzkich nerwach, i jest to znacznie przyjemniejsze :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-04 01:55
Cześć. Szkoda, że niema tutaj forum. Nie wiem na ile to obiektywne, no ale napiszę to... Czytałem mistrza, czytałem innych mistrzów, chciałem być męski, chciałem być atrakcyjny dla kobiet.

Wszędzie piszą, ze ważne są przekonania, żeby sobie pociupciać... także pracowałem nad sobą, wszystkie te pierdoły. Na początku wydawało się że trzeba robić wszystko o co kobieta Cię poprosi, kochac ją romantycznie... no i pierwsza miłość ze mną zerwała bo byłem za dobry. Potem czytałem, że da radę wrócić do byłej... no i wróciłem... potem wydawało mi się że mojej księżniczki nie można w tyłek, bo jest księżniczką... przeczytałem tekst mistrza, no i zapakowałem wielokrotnie. Potem zainteresowałem się tym jak z przyjaźni zrobić miłość, no i zaczęło się...

Miałem KIEDYŚ zajebistą przyjaciółkę... i żałuję wszystkiego, dzisiaj ostatnie słowa jakie mi napisała, brzmiały mniej więcej tak:

"a więc jesteś kolejnym chujem, pokłóciliśmy się, wkurwiłeś się i przeleciałeś tą zdzirę, nara"

Czasu nie da się cofnąć... i to jest najgorsze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-01-04 07:39
Naprawdę czytałeś Marka i uważasz, że jeśli byłbyś troszeczkę jeszcze inny i w ogóle bardziej, to byłoby dobrze?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-01-04 09:16
...no nie,to są jakieś jaja...
Brat!Przełóż to z "ichniego"na moje:"Ważne są przekonania,żeb y sobie pociupciać..."
Czy to znaczy ,że trzeba wstąpić do jakiejś marksistowskiej partii,czytać mistrzów-przewo dników pieprzenia,anat omicznie rzecz ujmując, o:" dupie Maryny"?A jak już się człek "wyedukuje", przeleci wszystko co się rusza,"zapakuje wielokrotnie"i chce się na powrót stać czystym,prawym chujem...czy tak się da?
A może to ja mam jakieś braki i pracą u podstaw(może bibliotekarka?) wyrównam luki własne?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 10:13
Ester, jeśli mężczyzna chce mieć seks - a chce, bo naciska nas na to natura, i to dość silnie - to zostaje mu albo burdel (znienawidzony przez Panie, bo konkurencja) albo dziewczyna "zwykła". I tu się okazuje, że aby mieć seks nie wystarczy być miłym i uczynnym kolesiem; wtedy ktoś poszukujący prawdy w tym temacie, dowiaduje się (np. u mnie szczegółowo) że warto zmienić zachowanie, a jeszcze lepiej - przekonania.

I tak jak Ty lubisz różne potrawy, tak mężczyzna lubi posmakować niejedną cipkę. O ile nie ma z tego niechcianych dzieci i adidasa, nie widzę w tym nic złego. Nie widzi też Bóg, bo to przecież On/Ona dali nam genitalia i rozkosz z nich płynącą.

Uprawianie seksu i czystość duchowa to to samo - seks potrafi wznieść człowieka do gwiazd. A że niektórzy są spryciarzami, zrobiono z niego coś złego, by na tym zarabiać olbrzymie pieniądze - kochasz się? masz poczucie winy. Chcesz się go pozbyć? korzystaj z naszych rytuałów i usług.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # anonymus 2014-01-04 10:18
Cytat:
I tu się okazuje, że aby mieć seks nie wystarczy być miłym i uczynnym kolesiem; wtedy ktoś poszukujący prawdy w tym temacie, dowiaduje się (np. u mnie szczegółowo) że warto zmienić zachowanie, a jeszcze lepiej - przekonania.
... i preferencje ? :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-01-04 11:32
Cytuję anonymus:
Cytat:
I tu się okazuje, że aby mieć seks nie wystarczy być miłym i uczynnym kolesiem; wtedy ktoś poszukujący prawdy w tym temacie, dowiaduje się (np. u mnie szczegółowo) że warto zmienić zachowanie, a jeszcze lepiej - przekonania.
... i preferencje ? :o
Zauważyłem po sobie i moich studentach, że zmiana samooceny zmienia preferencje - np. kiedyś był czas że kręciły mnie grubaski, bo czułem że na ładną, szczupłą dziewczynę nie zasługuję - gdy podbijasz samoocenę, czujesz że możesz mieć piękną dziewczynę, nie ograniczasz się. Znam też przypadek, kiedy facet bi zrezygnował z facetów na rzecz tylko kobiet - przyczyną seksu z facetami nie był pociąg, a bardzo silne pragnienie posiadania autorytetu, zdobycia uznania silnego mężczyzny. Jego podświadomość zrealizowała te pragnienie budząc w nim podniecenie na widok faceta. I gdy w końcu spróbował, zalała go falą totalnej ekscytacji. Był pasywny, więc zadowolenie i jęki faceta za nim spełniały podświadome pragnienie bycia kimś ważnym dla autorytetu. Oczywiście facet za nim był dużym, silnym facetem - mali i biedni nie wzbudzali w nim żadnych emocji. Gdy odkrył autorytet w sobie, podświadomość wycofała "wsparcie emocjonalne" i na widok faceta czuł to co się czuje, co najwyżej koleżeństwo.

Później jest praca nad wstydem i poczuciem grzechu, że "to" robił. I to już jest hardkor i praca na dłuuugie lata... nikt tak doskonale nie programuje podświadomości na wstyd, poczucie winy i cierpienie jak kler. To arcymistrzostwo manipulacji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # anonymus 2014-01-04 10:27
Cytat:
Uprawianie seksu i czystość duchowa to to samo - seks potrafi wznieść człowieka do gwiazd.
A to święta prawda, chodzi o właściwe, moralne podejście to tej sfery.
Tylko człowiek jako jedyny gatunek na planecie Ziemia został tak bezlitośnie okaleczony w swoim pojmowaniu i podejściu do sfery seksualnej.
Więc jeszcze raz wołamy o pomoc, może tym razem Mistrz nie skasuje :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # anonymus 2014-01-04 10:34
Ja cię kręcę Mistrzu, taka sweet focia a ty ja tak maniakalnie kasujesz :sigh: :cry: :o :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-05 01:07
Cytuję anonymus:
Ja cię kręcę Mistrzu, taka sweet focia a ty ja tak maniakalnie kasujesz :sigh: :cry: :o :o


Robercie szczerozłoty, skasowałem bo muliła stronę piekielnie, strasznie. Nie ze złości. Miej to proszę na uwadze. Wchodzę na swą stronę, dziecię swe wyrodne, a tu nic! patrzę, spoglądam - Robert strzelił fotę. Proszę bardzo, ale rozmiar niech będzie średni penisowy Europejski - czyli mały.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-01-04 23:00
To akurat, wydaje mi się taka teoria jak np "ważne aby zwiedzać świat i zobaczyć jak najwięcej". Owszem jedni taką potrzebę czują i chcą. Inni z kolei wcale nie. Faktem jest, że jedno i drugie daje obycie i wiedzę... ale jechać np na siłę, nie czując potrzeby do Egiptu oglądać obsrane wielbłądy i czuć się w tym nieswojo to pomyłka i bezsens.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 10:14
Cytuję brat:
Naprawdę czytałeś Marka i uważasz, że jeśli byłbyś troszeczkę jeszcze inny i w ogóle bardziej, to byłoby dobrze?


Poczekajmy na wyjaśnienie tej sytuacji, jeśli Arasek akurat nie wykrwawia się gdzieś na podłodze pocięty :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 10:09
Ale zaraz Arasek, to Ty ją zdradziłeś czy o co biega?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-01-04 10:40
[quote name="Marek"]Es ter, jeśli mężczyzna chce mieć seks - a chce, bo naciska nas na to natura, i to dość silnie - to zostaje mu albo burdel (znienawidzony przez Panie, bo konkurencja) albo dziewczyna "zwykła". I tu się okazuje, że aby mieć seks nie wystarczy być miłym i uczynnym kolesiem; wtedy ktoś poszukujący prawdy w tym temacie, dowiaduje się (np. u mnie szczegółowo) że warto zmienić zachowanie, a jeszcze lepiej - przekonania.

I tak jak Ty lubisz różne potrawy, tak mężczyzna lubi posmakować niejedną cipkę. O ile nie ma z tego niechcianych dzieci i adidasa, nie widzę w tym nic złego. Nie widzi też Bóg, bo to przecież On/Ona dali nam genitalia i rozkosz z nich płynącą.

Uprawianie seksu i czystość duchowa to to samo - seks potrafi wznieść człowieka do gwiazd. A że niektórzy są spryciarzami, zrobiono z niego coś złego, by na tym zarabiać olbrzymie pieniądze - kochasz się? masz poczucie winy. Chcesz się go pozbyć? korzystaj z naszych rytuałów i usług.

O Błogosławiony Marku K!
Proszę Cię o wstawiennictwo u najroztropniejs zej z Twoich"dziewic" ,niech młodemu obetnie fiuta,jeśli nie wie jak go używać!A swoją dzisiejszą "poprawność polityczną" ,wsadź sobie .... Młodemu jako pokutę ...film-przewod nik,o Św,Niepokalanej Ester :D

http://www.seans-online.eu/film-a99bd4f646-don-jon.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # anonymus 2014-01-04 12:03
Esther :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # anonymus 2014-01-04 12:17
Co do starych pornosów to znalazłem prawdziwą perełkę na www.seans-online.eu/film-39a268a85b-glebokie-gardlo-deep-throat.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-01-04 12:22
Na Ciebie zawsze można liczyć :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Trevor 2014-01-04 12:02
A tak nawiasem mówiąc wszystkie najlepsze szmaty do ruchania mają bordera :) przynajmniej ja tak miałem i mam. Co nie zmienia faktu, że żyć się z tym czymś nie da.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-04 13:27
sam mam borderline...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 13:43
Cytuję arasek:
sam mam borderline...


Zdiagnozowane przez psychiatrę?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-04 17:09
tak
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 13:40
Cytuję Trevor:
A tak nawiasem mówiąc wszystkie najlepsze szmaty do ruchania mają bordera :) przynajmniej ja tak miałem i mam. Co nie zmienia faktu, że żyć się z tym czymś nie da.


Seks z borderką to doswiadczenie szczytowe - ale mniejsze niż seks duchowy. Dla zwykłych jednak ludzi, to jakby złapać Pana Boga za nogi - seks i oddziaływanie na ego niesamowite. A gdy druga strona jest już zaangażowana i związana emocjonalnie... następuje konsumpcja energetyczno - emocjonalna.

Seks z borderką jest super, ale to już wyższa szkoła jazdy, i nie dla świadomych ludzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-04 13:31
No my ze sobą tak byliśmy i nie byliśmy. Jakiś czas temu się pokłóciliśmy. Stwierdziliśmy że powracamy do relacji przyjacielskiej . No i w sylwestra poszliśmy razem, ja w zasadzie jednak pocałowałem ją i ją przytulałem... Nie wiem o co ale się znowu wracając na pociąg, więc ja się wkurwiłem, wróciłem na imprezę i stało się, uwiodła mnie starsza kobieta... I kurwa przykre stracić przyjaciółkę i może miłość. Tak się realizowało jakiś podświadomy skrypt niedosytu chujstwa, aż się w końcu zrealizowało...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 13:43
Cytuję arasek:
No my ze sobą tak byliśmy i nie byliśmy. Jakiś czas temu się pokłóciliśmy. Stwierdziliśmy że powracamy do relacji przyjacielskiej. No i w sylwestra poszliśmy razem, ja w zasadzie jednak pocałowałem ją i ją przytulałem... Nie wiem o co ale się znowu wracając na pociąg, więc ja się wkurwiłem, wróciłem na imprezę i stało się, uwiodła mnie starsza kobieta... I kurwa przykre stracić przyjaciółkę i może miłość. Tak się realizowało jakiś podświadomy skrypt niedosytu chujstwa, aż się w końcu zrealizowało...



Jeśli jej coś obiecałeś, zadeklarowałeś się, to zrobiłeś ewidentnie źle. Ale zamiast się chlastać i nurzać w poczuciu winy, zacznij się rozwijać by tego nie powtarzać. Z poczucia winy wychodzi choroba i nienawiść (głównie do siebie) z rozwoju wiele dobra także dla innych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-04 14:14
No nie obiecywałem, jej że jesteśmy ze sobą, bo to była relacja przyjacielsko miłosna i ona sama miała rozterki, że to przeradza się w inną relację i sama nie wiedziała czy to dobrze. No ale miałem ochotę ją pocałować. Napisałem o tym, ponieważ jest to blog o tym jak być męskim mężczyzną. Chciałem ukazać drugą stronę medalu. Gdy dziewczyna z tobą zrywa to boli, gdy dostajesz wpierdol to boli. Teraz to ja komuś wpierdoliłem, ja zdradziłem i to tak samo boli... Człowiek uczy się tylko na błędach, a dla mnie to jest trudna lekcja... bolesna
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-04 18:50
Nie mogę Ci nic sensownego doradzić, z powodu borderline - może być tak że właściwie nic złego nie zrobiłeś, tylko Twój umysł tak to interpretuje - i nie ma jak naprawdę się dowiedzieć co między wami zaszło - ponieważ przekształcasz, projektujesz, rozszczepiasz, idealizujesz, dewaluujesz i robisz masę innych rzeczy z tym wspomnieniem. Jeśli Ty masz borderline, druga strona także COŚ ma.

Jeśli chodzi o borderline, czy próbowałeś czytać i stosować się do zaleceń np. Eckharta Tolle?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-01-04 22:50
Właśnie zastanawia skąd ta potrzeba storpedowania tego co się rozwija. Tak myślę czy problem nie tkwi w tym, że oboje tak w głębi, poza fascynacją i pożądaniem nie baliście się po prostu piekielnie (nie wiem dlaczego), że ten związek będzie normalnie funkcjonował. Coś Was w tej wizji może przeraża...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-05 00:50
tak czy tak już nie będzie funkcjonował, znienawidziła mnie na amen i nie chce mnie znać
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-05 01:37
Cytuję arasek:
tak czy tak już nie będzie funkcjonował, znienawidziła mnie na amen i nie chce mnie znać



Pewne są tylko podatki i śmierć... i obraza kobiety na szczerą odpowiedź na ważne pytanie "kochanie, czy w tym wyglądam grubo?". Cała reszta jest do wybaczenia :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-06 18:53
Na takie pytanie odpowiada się mniej więcej w ten sposób...

zależy dla kogo...

i ucięcie KOMPLETNE dyskusji. Pani musi myśleć przynajmniej godzinę nad tym co Ty chciałeś w ten sposób przekazać ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-04 19:49
tak ona też ma borderline zdiagnozowane. Eckharta Tolle czytałem jedną książkę. Dużo czytam Osho ostatnimi czasy. Kiedyś medytowałem, potem stosowałem sztukę świadomego oddychania, teraz pod wpływem Osho znowu zacząłem medytować, ale pod wpływem świadomego oddychania, nauczyłem się zbyt zwracać uwagę co to za myśli i odczucia, zamiast szukać pustki. Collinowi Sisson nawet uścisnąłem dłoń i z nim rozmawiałem. Pytałem go co jest najważniejsze w świadomym oddychaniu, bo po 1,5 roku praktyki jakoś zbyt zacząłem czekać na integrację i powiedział, że najważniejsze jest skupić się na oddychaniu, może prosta odpowiedź, ale trochę mi dała. Co do borderline to wszystkim polecam techniki coachingowe na wzmacnianie ego i książki osho.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-05 01:52
To raczej wielka rzadkość, dwie osoby z borderline - możliwe że oprócz tego macie inne niespodzianki, Ty pasywne ona aktywne - co wynika z tego co i jak piszesz.

Ja bym Ci proponował (zanim uznasz mnie za śmiertelnego wroga) żebyś na czas terapii zrezygnował z tej relacji. Wiesz że jesteś chory - wiesz że ona jest chora - z tego nic nie będzie. Wylecz się sam, a wtedy zaczniesz wchodzić w relacje. Dadzą Ci one spełnienie i satysfakcję, połączą z tu i teraz, z rzeczywistością .

Chcę byś zrozumiał - że jesteś w stanie gorączki, choroby. I to jest wielkie szczęście w nieszczęściu. Życie dla Ciebie to rozpierdol totalny, ale gdy szukasz rozwiązania możesz odkryć niesamowite rzeczy. Spójrz na normali, żrą kotlety, srają i czekają aż babka umrze by posiąść jej mieszkanie i kupić sobie passata w dizlu (nic nie stuka, nic nie puka) a potem się najebać wódą po mszy świętej, gdzie się upadlają w nadziei na pośmiertne niebo. Oni trwają w iluzji, a Ty dzięki cierpieniu się z niej budzisz.

Twoja choroba to wielka szansa, zdarzająca się po tysiącach inkarnacji - Twoja dusza uznała że wystarczy jej powtarzania w nieskończoność społecznych ról (ojciec, mąż, wąsaty mąż zaufania), i teraz już chce iść na maksa ku Bogu, ku ostatecznemu spełnieniu i rozkoszy. Stąd tak potworna motywacja...

Wróćmy do Tolle. Wydaje mi się że w Twoim wypadku, problemem jest umysł. Omiń go więc, trenując bycie tu i teraz, wychodząc na pozycje obserwatora. Tylko to się liczy. Z tej wysokości widać wszystkie zaburzenia umysłu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-05 12:39
"możliwe że oprócz tego macie inne niespodzianki, Ty pasywne ona aktywne" - co masz na myśli ? Borderline to nie choroba tylko zaburzenie osobowości tak gwoli ścisłości :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-05 14:10
aha i rozwiń trochę to przyciąganie się osobowości. Czaję że osoby to lustra. Ale chciałbym żebyś napisał coś więcej. Dzięki z góry.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-05 14:55
Cytuję arasek:
aha i rozwiń trochę to przyciąganie się osobowości. Czaję że osoby to lustra. Ale chciałbym żebyś napisał coś więcej. Dzięki z góry.


Postaram się zrobić to w artykule, nie wiem kiedy będzie. Muszę obskoczyć ecoego, fejsa i coś tu, cała masa pisania i pracy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dariusz_Białystok 2014-01-04 20:39
Czy mógłby ktoś mi powiedzieć w jaki sposób skończyć z porno? Ja rozumiem można czasami sobie obejrzeć,zwalić ale jeśli się wali i ogląda codziennie to już jest problem.Najgors ze są momenty w którym pokusa obejrzenia jest tak silna że nie wytrzymuje .Wszystko musi być w granicach ,a u mnie są juz dawno przekroczone bo sam jestem świadom że jest za dużo.Mogę także napisać że nigdy nie byłem w stałym związku i mam problemy w relacjach z kobietami czy to ma jakiś związek z tym ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-05 02:19
Cytuję Dariusz_Białystok:
Czy mógłby ktoś mi powiedzieć w jaki sposób skończyć z porno? Ja rozumiem można czasami sobie obejrzeć,zwalić ale jeśli się wali i ogląda codziennie to już jest problem.Najgorsze są momenty w którym pokusa obejrzenia jest tak silna że nie wytrzymuje .Wszystko musi być w granicach ,a u mnie są juz dawno przekroczone bo sam jestem świadom że jest za dużo.Mogę także napisać że nigdy nie byłem w stałym związku i mam problemy w relacjach z kobietami czy to ma jakiś związek z tym ?


Skąd wiesz kiedy zaczyna się problem? skąd masz tę informację? to poważne pytanie. Kiedy rozmawiam z moimi studentami, okazuje się że definicję zapożyczyli z pseudonaukowych porad, najczęściej katolickich - kto zdiagnozował że walisz gruchę za często? podaj mi tego "autoryteta". Podaj mi też częstotliwość masturbacji, a wtedy ja ocenię czy jest to problem, czy też ktoś chce w Tobie zaszczepić wewnętrzny konflikt.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # disobedient 2014-01-05 10:15
w tej sytuacji on sam wobec siebie jest autorytetem. Czuje, że jest problem i szuka pomocy. Jest milionową ofiarą obślizgłej seksualności ludzkiego robactwa.
Twoja odpowiedź jest godna wychowawcy w zakładzie poprawczym rodem z PRL, który stanowisko piastował dzięki bliskiej współpracy z kierownikiem PGRu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ! 2014-01-05 12:21
Zastanawiam się po co to robisz?Po co przypieprzasz się do ludzi nie dając nic w zamian?Jeśli masz gotowe rozwiązania,odp owiedzi ,to się nimi podziel.Najlepi ej jest stanąć z boku ,przybierając pseudomentorski ton i objechać wszystkich jak leci.Wiesz dlaczego ludzie trafiają na stronę Marka?...bo mają problemy:ze sobą ,z życiem,szukają czegoś co pomoże im się wydostać z gówna ,w którym tkwią.Niektórzy nawet nie potrafią "wyartykułować" problemu ,z którym muszą się zmierzyć,nie mają kasy na specjalistów,bą dź nie mogą wyjść z domu itd... Powtarzam:jesli masz rozwiązanie dla człowieka z pornograficzną kompulsją,to napisz,bez mędrkowania i czepiania się o każde słowo.Powiedz mu jak żyć w chwili kiedy już "mleko rozlane",bo ,że jest "ofiarą" to już wie i dobrze by było,żeby nie stał się nią dosłownie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2014-01-05 12:29
Drogi disobedient, akurat ta odpowiedź wymagała głębszego i trzeźwego spojrzenia na problem. Pewnie wolałbyś aby ktoś oporny na rzeczywistość polecił proste "znajdź babę" albo "idź do klasztoru" i wpakował go z deszczu we wrocławski rynsztok.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-01-05 13:36
Cytuję disobedient:
w tej sytuacji on sam wobec siebie jest autorytetem. Czuje, że jest problem i szuka pomocy. Jest milionową ofiarą obślizgłej seksualności ludzkiego robactwa.
Twoja odpowiedź jest godna wychowawcy w zakładzie poprawczym rodem z PRL, który stanowisko piastował dzięki bliskiej współpracy z kierownikiem PGRu.


Problem jest wtedy, kiedy ktoś się upija, ćpa, napada na ludzi... walenie konia to okres, kiedy służy jako rozładowanie napięcia, u niektórych jest ono wybitnie silne. Robienie z tego problemu to dołożenie kolejnego problemu, znacznie większego.

Ja polecam facetom z takimi problemami, by w inny sposób zmniejszyli napięcie nerwowe, a wtedy zniknie tak duża chęć na rozładowanie. I problem znika. Natomiast Twoje "rady" to niszczenie człowieka poczuciem winy. Ciekawe czy Jezus by tak zrobił - ręczę że nie. Uspokoiły i ukoił jego lęki, nerwicę i kompleksy, problem by zniknął. A Ty jak widzę pragniesz być lepszy od Jezusa, i po swojemu "nauczać", czyli niszczyć psychicznie człowieka. I za co? za tę chwilę zmniejszenia cierpienia, gdy rzucasz je (projektujesz) na innego...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2014-01-05 15:40
Lecz się nieszczęsna istoto niegodna imienia człowieka.

Co jest powodem twojej demonicznej nienawiści wobec ludzkości ?

Jaki to fanatyzm zrodził tak diaboliczny "owoc" w postaci istoty przeżartej nienawiścią wobec najpiękniejszeg o, boskiego aspektu życia jakim jest miłość i nierozłącznie związana z nią sfera seksualna ?!

Co sprawiło że żyjesz, ten jad którym tak bezlitośnie cię nasączono czy może jednak to czym tak nienawidzisz ?!

Co sprawiło, że nie widzisz zła i nieczystości tam gdzie ono rzeczywiście jest a widzisz zło i nieczystość tam gdzie go nie ma ?!

Co sprawiło, że przemieniono cię w istotę która potrafi tylko nienawidzić, która potrafi powiedzieć
Cytat:
Jest milionową ofiarą obślizgłej seksualności ludzkiego robactwa
?!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-01-06 18:59
Oczywiście, że ma związek. Walenie konia to ostateczność! Przyzwyczajasz konia do nacisku, bodźców, swoją podświadomość do widoku doskonałych ciał aktorek porno. Odnalezienie się w realu jest wtedy bardzo trudne. Dodatkowo z każdym wytryskiem spada Ci poziom testosteronu i masz mniejsze parcie na laski...

To jest dobry temat jak masz jakąś naprawdę ważną życiowo sprawę do zrobienia (np duży biznes) i musisz być rozładowany inaczej strzelasz sobie w stopę. Pada pytanie co robić, jak sobie radzić jak nie ma dziewczyny? Otóż ja twardo twierdzę, że trzeba szukać obniżając nawet ekstremalnie wymagania. Trafiasz jakąś zapuszczoną, zakompleksioną i dymasz ile wlezie. Może pani weźmie się garść i zadba o siebie? Ja nie, to jest ona bramką do następnej o klasę lepszej...z czasem dojdziesz do takiego stanu, że zdobycie kobiety będzie błahostką ;) Wtedy zobaczysz jakie problemy potrafią generować kobiety ;) Później ograbią Cię z kasy, przeczytasz Bukowskiego w całości a następnie znów wylądujesz na samczymrunie ale już jako ekspert ;-)

Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-06 23:37
Bez przesadyzmu Ryszardzie, robiłem "TO" całe lata zanim miałem swój pierwszy raz, chyba w wieku 34 albo 36 lat, nie pamiętam i nie bardzo chcę :) od razu wiedziałem co i jak, później była znowu straszna przerwa i ruszyłem w tango - bez problemów, żadnych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2014-01-07 00:45
To dziwne co piszesz skoro niedawno pisałeś że masz 34 lata...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-04 23:41
Marek przyznaj się, że piszesz po piwku ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-01-05 02:20
Cytuję Rysiek:
Marek przyznaj się, że piszesz po piwku ;-)


Pisałem ten tekst trzeźwy jak za przeproszeniem, świnia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Przemas 2014-01-05 12:48
Witam Cię Marku, czytam samczeruno już od jakiegoś roku.
W tym czasie byłem w związku i część rzeczy opisywanych przez Ciebie uważałem, za bzdury, 'moja myszka jest inna', wyjątkowa itp. 3 miesiące temu po 3.5 roku bycia ze sobą moja dziewczyna mnie zdradziła i zerwaliśmy.
Podczas rozstania (zgodnie z Twoją radą) nie prosiłem jej aby zmieniła zdanie, nie zrywała, była ze mną itp. Powiedziałem jej, że skoro mnie zdradziła to ja jej już nie chcę widzieć na oczy. Płakałem podczas tego spotkania i było mi ogromnie żal tego związku bo uważałem, że to jest to, że się dobrze rozumiemy, dogadujemy,mamy podobne poglądy i nie ma gierek, manipulacji. Od 3 miesiąca czytam intensywnie sameczeruno jeszcze raz i wiele rzeczy się pokrywa tylko nie wiem czy jej zachowania wynikały z jej celowego manipulowania mną czy robiła to nieświadomie. W każdym razie, zadzwoniła do mnie w święta, zapłakana i powiedziała, że bardzo chce się ze mną spotkać i porozmawiać. Mam mieszane uczucia bo z jednej strony tęsknie za nią i jestem ciekaw czego ona może chcieć ode mnie ( może wrócić) a z drugiej na sama myśl, że przekładał ją jakiś frajer bierze mnie na wymioty.
Generalnie obawiam się, że chce się ze mną pogodzić i trzymać mnie sobie na haczyku, kręcić z tamtym a mi robić nadzieję, że się zejdziemy.Z jednej strony chciałbym aby było tak jak kiedyś a z drugiej widzę, że myśl że nie znajdę sobie już takiej albo nawet lepszej wynika z mojej niskiej samooceny. Dodam jeszcze, że ja ją rozdziewiczyłem . Marku doradź mi co zrobić? Spotkać się z nią czy powiedzieć, jej przez telefon, że nie mam ochoty jej widzieć?
Pozdrawiam gorąco.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Przemas 2014-01-05 13:03
Dodam jeszcze, że mam 26 lat ona 24.
Poza tym wiem, że problem jest w samoocenie.
Jeśli to ważne to dodam, że jestem inżynierem, mam całkiem niezłą pracę, z tego co mówią koleżanki jestem przystojny. Jedyny feler to mam trochę zagmatwane życie osobiste w sensie rozbita rodzina, ojciec alkoholik. Mam obawę, że nie każda dziewczyna jest w stanie to zaakceptować, jak również, że ciężko mi będzie znaleźć równie fajną dziewczynę, że takie są już zajęte a wolne zostały manipulantki i wyrachowane suki.
Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2014-01-05 13:52
To że cierpisz po 3,5 roku związku nie jest objawem niskiej samooceny, a czymś całkowicie normalnym. Spokojnie - ja bym wariował i szalał. Z mniejszych powodów bym chciał mordować, więc Twoja spokojna postawa jest naprawdę godna podziwu, naprawdę mi to imponuje - bo ja bym tak nie umiał. To że płakałeś także nie jest niczym strasznym, bo mi nogi dygotały jak w febrze, gardło się ścisnęło i dostałem sraczki ze strachu (niejeden raz) - a byłem znacznie krócej z mą Panią.

Jeśli do siebie wrócicie, Ty nie zapomnisz zdrady, a ona uzna że można Cię zdradzić, a później wykorzystując Twój wewnętrzny chaos, brak poczucia bezpieczeństwa, dać Ci porządnie dupy i po sprawie.

Jeśli sprawa była jasna - nie zdradzacie się bo jesteście ze sobą, to ona złamała warunki umowy. To czego Ty dalej z nią chcesz szukać? szczęścia? nie znajdziesz go. Doświadczasz załamania sytuacji, wali Ci się świat, chcesz by cierpienie minęło - i umysł Ci mówi że powrót przywróci stabilizację. Tylko że umysł często się myli - dlatego warto mieć kogoś "na zewnątrz" kto doradzi.

Ja bym radził wykasować jej numer, wszystkie zdjęcia, może zmienić komórkę - a na pewno nie odbierać od niej połączeń. O czym chcecie gadać? co Ci powie? że się zapomniała? możliwe, ale czy da Ci to ukojenie? ludzie popełniają błędy, ale trzeba za nie płacić. Ja nie zdradziłem mimo okazji, a więc jednak można - a ona zdradziła. Może ma słabą wolę... ale czy chcesz żyć z nią, i drżeć ze strachu że da dupy komuś innemu?

Takiego chcesz życia? bo takie z nią będzie.

Moja rada brzmi tak - zerwać kontakt, zająć się na poważnie samooceną, a za jakiś czas cieszyć nową dziewczyną, która odzwierciedli nie Twoje DDA (alkoholizm w rodzinie) ale te piękniejsze cechy. Umysł mówi Ci że to koniec, a ja Ci mówię że to dopiero początek wspaniałych przygód.

A Twoja ex? gdy zobaczy że nie odbierasz, nie chcesz mieć kontaktu - poruszy ją to do głębi. Poczuje jaki jesteś silny, więc będzie naprawdę żałować (na przemian z wyzwiskami w myślach że to Twoja wina, nie kochałeś itd.) i na tym cierpieniu może się chcieć poprawić. Jeśli nie zechce, to jeszcze lepiej dla Ciebie, bo byś na bank był zdradzany, i to jak znam życie z Twoimi kolegami, więc miałbys GIGANT emocje. Zostawiając ją, dajesz i sobie i jej wielki prezent. To jest dobre i zbawienne, a na gruzach dzisiejszego cierpienia zbudujesz coś znacznie przyjemniejszeg o. Cierpienie jest korzystne tylko wtedy, gdy traktujesz je jako drogowskaz - ku pracy nad sobą. I Twoja ex PODŚWIADOMIE Cię do tego zmotywowała. Jesli nie podejmiesz rękawicy, życie rzuci Ci kolejne kłody pod nogi. Tak to widzę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Przemas 2014-01-05 15:06
Ogromnie dziękuje Marku za Twoje zdanie w tym temacie mimo iż napisałem tutaj wszystko w wielkim skrócie.
Właściwie to miałem te same myśli: "jak się już spotkamy to o czym będziemy rozmawiać? co u Ciebie? jak z nowym chłopakiem? inne tego typu pierdzenie?"
Na logikę masz rację ze wszystkim tj: że jak bym jej teraz odpuścił to może byśmy się zeszli, ale ja żył bym w strachu, że mnie znowu zdradzi. Ona natomiast w przekonaniu, że ma ze mną wygodne życie i do tego może sobie robić skoki w bok a jak przyjdzie co do czego to popłacze da dupy zrobi loda,a ja wybaczę i będzie ok.
Do świąt nie było żadnego kontaktu z mojej strony, a jej numer usunąłem ze swojego otoczenia, ale niestety jeszcze go pamiętam. Dotychczas udawało mi się nie kontaktować z nią ale nie powiem bo miałem 2 kryzysy po pijaku.Chciałem wtedy do niej zadzwonić i za pierwszym razem wyżalić się jak mi źle a za drugim pojechać z nią od najgorszych ale potem w amoku uzmysłowiłem sobie, że to jest bez sensu i w rezultacie nie zrobiłem tego.
Logika mówi jedno, a emocje tęsknią do tego co było i nawet mi podpowiadają, że warto wybaczyć dać drugą szansę może się poprawiła i doceniła to co miała i straciła. Niestety na logikę wiem, że to nie prawda i to jest w tym wszystkim najgorsze. Cała ta walka między emocjami a logiką powoduje, że momentami nie wiem co mam robić jak się zachowywać. Gdy poznaję nową laskę to emocje mówią mi tak jak zostałem wychowany czyli żeby być dobrym, szczerym, miłym i do rany przyłóż i będzie dobrze natomiast logika mi mówi, że nie o to chodzi. Cały ten brak kontroli powoduje ogromną niespójność w moim zachowaniu, co też się przekłada na rezultaty.
Jeśli chodzi o pracę nad sobą to od jakiegoś już czasu się tym interesuje, ale przyznając szczerze robiłem to wszystko po łebkach gdyż będąc w związku uważałem, że tak będzie już zawsze więc większej zmiany w sobie nie potrzebuje.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc Marku. Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-05 15:35
Mi za 26 dni stuknie 28 rok życia i powiem Wam, że dla mnie jest to dość trudny czas. Przez rok zmieniłem swoje życie nie do poznania. Znalazłem pracę, wyprowadziłem się na stancje, rzuciłem to wszystko na rzecz terapii i byłem z tą przyjaciółką na niej, oraz tą kobietą z którą ją zdradziłem... Mieszkałem tam miesiąc i 11 dni, wyjebali mnie i przyjaciółkę za alkohol. Wróciłem do pracy, zacząłem kręcić z przyjaciółką, a teraz stało się coś takiego... Ciężki to rok i drastycznie rewiduje teraz swoje poglądy... byłem wielbłądem, teraz jest lew, ale przez to pojawiają się nowe doświadczenia i wcale nie są lepsze. Jeszcze niedawno moje ego strasznie się nadymało, że taki ze mnie kozak, teraz, widzę że ani to ani to nie jest dobre. Tą przyjaciółkę znam od co najmniej 10 lat, od 2 lat byliśmy dobrymi przyjaciółmi, a od 3 miesięcy było coś więcej między Nami. Jednak zmiana relacji nie była prosta, myślałem, że jeżeli byliśmy przyjaciółmi, to będzie łatwiej. Prawda taka, że było coraz trudniej. Już nie mogliśmy być tacy szczerzy, pojawiły się kłamstwa, niedomówienia i kłótnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2014-01-05 15:36
Jednak brnąłem w to bo pomyślałem, niech się dzieje co ma się dziać, ale w głębi serca czułem, że coraz bardziej jest mi obojętna i zaczynam czuć do niej nienawiść. Myślałem że dla tej dziewczyny mogę być szczery, że zrobię dla niej wszystko, a tu proszę. Najbardziej mi na niej zależało niż na jakiejkolwiek kobiecie, a tu akurat ją tak potraktowałem. Kiedyś jakieś półtora roku gadaliśmy że mieliśmy takich przyjaciół i że wszyscy odeszli, przyjaźnie się pozakańczały. I mówiłem jej, że ciekawy jestem jak będzie z Nami. A teraz już od dwóch miesięcy, po kłótniach sobie myślałem, że to musi się skończyć bo Nas to już męczy. Także myślę, że to jest jakiś nieświadomy skrypt, niedosyt kozactwa i nie pozwalanie sobie na związek. Na prawdę sam sobie się teraz dziwie, jak to mogło się stać. Teraz już ją utraciłem i Nasze drogi się rozejdą, może po latach się spotkamy. Przykro mi kurwa. Ale sobie tak myślę, że my mogliśmy być dla siebie jakimś lustrem przez ostatnie 2 lata i to co mieliśmy sobie wzajemnie dać, daliśmy sobie, to co mieliśmy przepracować, przepracowaliśm y. A ta rozłąka, chyba oboje Nas ma czegoś nauczyć. Niby wiem, że to koniec, niby to przeżywam, ale jeszcze jakoś realnie tego nie odczuwam, wiem, że z czasem będzie bardziej bolało i zastanawiam się czego miałem się nauczyć. Może chodzi o borederlinową niespójność, co innego czułem, a co innego robiłem, co innego mówiłem, a na czymś innym mi zależało. Zastanawiam się co to znaczy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2014-01-06 17:20
Ja też zniszczyłam kiedyś 8letnią przyjaźń przez łóżko.Gdybym mogła cofnąć czas,nie zrobiła bym tego.Minęło już bardzo dużo czasu i dalej się kumpujemy,ale już nigdy nie będzie tak jak dawniej....No cóż...człowiek uczy się na błędach :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zmarnowany 2014-01-05 22:52
Hmmm... Tak czytam te wszystkie historie i chyba podzielę się swoją. Nie będzie tego dużo.

Mam 24 lata, nigdy w życiu nie miałem kobiety w żadnym sensie. Za chwilę skończę studia - przez palce przeleciał mi najlepszy okres życia każdego człowieka. Jestem gruby i brzydki, do tego bez kasy. Straciłem bezpowrotnie najpiękniejszy czas. Gdy patrzę jak żyją inni, to po prostu chce mi się płakać. Też bym tak chciał. Chyba popadłem w depresję i mam myśli samobójcze. Wiecie jak się czuję?

Tyle. Chciałem lekko się wyżalić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-06 18:52
Natychmiast na dietę, marsze, rower, bieganie, siłownia. Dwa lata zajmie Ci minimum zbudowanie jakiegokolwiek poczucia wartości. Nie daj się, przestań się mazać i bierz się za siebie. Rady Marka aby się nie przejmować niczym i żyć w zgodzie z tym czego chcesz na nic się nie zdadzą, bo Ty na dzień dzisiejszy żyjesz wbrew swojej naturze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2014-01-07 19:30
Cytat:
Jestem gruby i brzydki, do tego bez kasy.
Nie przesadzajmy z tą urodą u faceta. Nie sądzę, że masz garba jak Quasimodo, jakieś mega krzywe zęby, czy coś w tym stylu. Więc jest ok. Gdybyś miał kasę uszły by nawet powyższe wady. A jak jesteś gruby, zawsze możesz schudnąć.

Cytat:
Mam 24 lata, nigdy w życiu nie miałem kobiety w żadnym sensie.
Ja miałem taką sytuację dziewięć lat dłużej od Ciebie. Mógłbym żałować nie zaliczonych za młodu pań, ale może również wpieprzyłbym się w chory związek i usankcjonowane prawnie kobiece szambo dla mężczyzn.
Dalej wg porady Ryśka. W ten sposób, zagospodarowują c swój czas, nie będziesz łapał doła i myślał o "dupie Maryni.
A jeśli potrzebujesz pozytywnych emocji, interakcji, to przygarnij ze schroniska psa. Dużo wdzięczniejsze to stworzenie i na pewno łatwiejsze do ogarnięcia, niż kobieta.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-06 01:49
Panowie, gdzie można w joomla 1,5 zrobić tak w module komentarzy, żeby komć nie mógł zawierać linków? może to ograniczyłoby spam na ecoego, włączyłem na chwilę komcie - i zalew spamu z chin. Najgorsze że wszystko po ang, i nie wiem co z tym zrobić - antyspam w ogóle nie działa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # xyz 2014-01-07 00:42
A może po prostu zaktualizować joomlę? 1.5 miała ostatnie aktualizacje prawie 2 lata temu, a swoje czasy świetności jeszcze wcześniej. Przez to może mieć sporo dziur i kiepskie wsparcie, a lepiej z czasem nie będzie.

Pewnie da się wyciąć ruch po adresach IP, więc teoretycznie możesz zbanować całe Chiny :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-07 00:49
No proszę, ktoś się zainteresował moim problemem, cud :) nie wiem jak się to aktualizuje, i boję się że coś się spierdoli w trakcie. Każde IP inne :) najgorzej że moduł komentarzy jest po ang, bo bym coś pokombinował. Są opcje nie puszczania pewnych słów - nie działa, i szukam opcji by w komciu nie mogło być linka, co mogło by ich pohamować - ale jak znalazłem chyba taką opcję, też nie działa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek. 2014-01-07 04:34
Jak przeszkadza angielski, w ustawieniach przeglądarki wybierasz go jako jezyk do tłumaczenia na polski :) Może coś pomoze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestLeora 2018-11-10 19:42
I see you don't monetize your site, don't waste your traffic, you can earn extra cash every month.
You can use the best adsense alternative for any type of website (they approve all
websites), for more details simply search in gooogle: boorfe's
tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd