Najnowsze felietony

piątek, 27 grudzień 2013 14:41

Moi studenci vs barany

Napisał 
Żeby udać się na studia, trzeba mieć maturę, pieniądze i umieć podpisać się krzyżykiem. Możesz wtedy jako magister marketingu wykładać zele analne na półkę w tesco. By mieć dobre studia, trzeba dodać do tego jeszcze ambicje, talent i mocne pragnienie; pozwoli ono przejść przez bezdroża wyrzeczeń i mąk zakuwania. Skończysz jako mój sponsor.

Z rewolwerem po miłość

By zostać mym studentem trzeba doświadczyć załamania nerwowego, pałać chęcią morderstwa i samobójstwa, planować okrutną zbrodnię. Gdy świat kilka razy potężnie z Ciebie zadrwi, gdy cierpienie spowodowane wiarą w powszechnie serwowane mrzonki staje się zbyt dotkliwe, zbyt palące... wtedy jesteś gotowy do nauki.

Cwaniak łonowo guziczny

Studenci często mi się chwalą ilością Pań, w których ramionach miłych chwil doznawali; ironicznie wtedy się uśmiecham. Bo czymże jest wejście w kobietę? wyładowaniem napięcia. Najpierw cierpisz latami, by w jednej chwili wytrysku, razem z upływem nasienia doznać głębokiego odprężenia. To co to za interes? lata cierpień, jedna chwila ulgi brana mylnie za rozkosz. Im więcej czekasz (czyli płoniesz z żądzy, cierpisz z niespełnienia) tym potężniejsza ulga z rozładowania tego strasznego napięcia. To gorszy interes niż amber gold; ludzie są cwani, najlepsi kochankowie kochają się długo, odwlekając ile się da moment lepkiego spełnienia. Tworzą napięcie, by zwiększyć ulgę rozładowania. Najpierw musisz cierpieć, by doznać chwili uwolnienia. Tu nic nie ma za darmo; płacisz, i to dużą cenę. Najcwańsi jednak są znawcy tantry; oszukali naturę i jej prawa, nie dopuszczając do wytrysku nasienia. Orgazm jest, wstrząs jest ale nasienia nie ma. Erekcja nie znika, chuć także... Panie to przeraża. Chłop zje pierogów, trochę posapie na gdaczącej o braku futra kurce, kwiknie raz bądź dwa i gładząc z zadowoleniem przetłuszczone wąsy pójdzie spać. A tu? mija godzina, dwie, trzy... chłop krzyczy raz co raz, ale ciągle gotowy, ciągle ofensywny. I jak go prosić o futro, skoro wytrysku nie ma? Miś, kupisz mi futro? kochanie, jesteśmy ze sobą dwa lata i nie miałem ani jednego wytrysku - to jest argument!

Odmieniec, satanista!

Pani z którą miałem czasami wspólny interes... opowiadała mi o facecie z którym była. Facet ćwiczył jogę i mięsień łonowo guziczny (jego zaciśnięcie w momencie orgazmu powoduje brak wytrysku), i nie był on mile przez Panią wspominany. Odmieniec, dziwadło, satanista - to te najdelikatniejsze określenia człowieka, który nie dał się złapać w pułapkę, w którą wpadł Państwa profesor zwyczajny. Gdy moje ciało pedagogiczne myszkowało w filuternych róż - przestrzeniach Pani, wszystko odbywało się "po Bożemu"; jęk, krzyk i chusteczki higieniczne... a później staranie się o dobry humor Pani, by powtórzyć miłe chwile.  Gdy nic nie robiłem, była migrena. Gdy się przysłużyłem, kupiłem to i owo, migrena w cudowny sposób mijała i pojawiał się seks. Gdy się naprawdę postarałem, bramy z brązu otwierały przede mną swe tak rozkosznie ciasne, grzeszne podarunki.

Czterocyfrowa liczba synku...

Jeśli wchodzę na te kilkanaście centymetrów w piękną Panią, poznaję ją dość powierzchownie, płytko; to nawet nie pływanie, a brodzenie w kałuży. Ale co powiedzieć o kimś kto wchodzi w ludzką głowę, duszę i serce swymi naukami? gdy Ty ocierasz się o spocone pachwiny dyskotekowej ślicznotki, ja pieszczę językiem duchowej mądrości najgłębsze zakamarki clitoris kobiecej duszy. Tak Przyjacielu, może Twój nauczyciel życia łysieje, tyje, ulega różnym nałogom, twardość już zmiękła... ale i ja zaliczam. Więcej i głębiej niż Ty, synku. Czesław Mozil chełpił się trzycyfrową liczbą (w kwestii zaliczeń) a ja śmiało mogę mówić o czterocyfrowej. Tak, jestem kozakiem, a mym niedoścignionym ideałem jest Donek; regularnie kopuluje z czterdziestoma milionami partnerów. Najpierw naobiecywał cudów, wykorzystał; zamiast futer, wycieczek do Egiptu i dzieciaczków pozostała nędza, choroby i rozpacz.

Sprawca wielu ciąż

Twoje nasienie (albo sąsiada) zapładnia małżonkę, a moje idee sferę wyobraźni, skąd wkraczają w świat jako śmiałe czyny. Na ile ciąż możesz sobie finansowo - emocjonalnie pozwolić? dwie, cztery, sześć? a ja jako sprawca wielu ciąż duchowo - konceptualnych, im więcej swych dzieci do zycia powołam, tym radośniejszy i bardziej zarumieniony jestem. Stąd taką mam atencję i miłość wobec tych Pań, które tracą czas na czytanie mych wszeteczności. To nieważne jaki masz stosunek do mnie, pozytywny czy negatywny; to nie ma znaczenia. Ważne że jest. Miałem Cię... głębiej i mocniej niż Twój mąż, kolega z pracy i plastikowe dildo schowane pod szufladą komódki. Jesteś moją dziewczyną, czy tego chcesz czy nie. Skoro więc taka między nami panuje już więź, po prostu wpadnij do mnie na kawkę z ciachem...

No dobrze, już się wystarczająco nachełpiłem swą krzepkością i męskością; wracamy do nauki.

Remont generalny ludzkich wraków

Kiedy jesteś ruiną, wyremontowanie wymaga wyrzucenia ze środka staroci, zrywania starych tapet i farby; stare musi zniknąć pod gumofilcami naturalnych w mowie i obyciu, nie używających antyperspirantów Panów. Gdy pozbędziemy się wszystkiego co szpetne, stare i śmierdzące, przychodzi pora na odświeżanie, malowanie, wstawianie nowych, pięknych mebli i obrazów.

To jak sztuka makijażu. W grzesznej młodości poczułem się wielokrotne tym zdumiony; Pani która wzbudzała we mnie żywiołowe, ekstatyczne reakcje, po zmyciu w wodospadzie paskiem wywołanych łez... ukazywała zupełnie inną twarz. Dobry makijaż naprawdę wiele zmienia. To sztuka oszustwa, która powinna być karana bezwzględnym więzieniem. Ileż krzepkich, wrażliwych braci samców wpadło w sidła nieszczęścia, zwiedzieni urodą i syrenim śpiewem?  Mówią że kobieta jest tak piękna jak jej dusza, a uroda się nie liczy... widocznie tafiałem na Panie z brzydką duszą. I tu zapewne poczujesz odruch buntu - i kto to mówi! pasztet to mówi, ale męski. Facet nie musi być przystojny; wystarczy że jest zaradny i szarmancki. Nie jestem ani jednym ani drugim, ale nadrabiam bezczelnością. Działa.


Im więcej kobieta mówi że najważniejsze jest wnętrze, tym więcej czasu spędza u kosmetyczki.

Zaatakowane Panie

Kiedyś czytałem o Paniach trenujących latami karate; były w stanie stłuc niejednego trenującego faceta - ale na treningu. Instruktorzy w tajemnicy upozorowali uliczny napad na nie, i wyniki były zatrważające; zamiast bić rosłych dresiarzy w kominiarkach, Panie zaczęły krzyczeć ze strachu, wpadły w panikę; psychika znaczy więcej niż trening ciała. By zmienić ją na skuteczną, trzeba w człowieku stworzyć nowe reakcje; wzrosną one jedynie na prochach starych. Sztuki walki to nauka reakcji, nauczenie się reagowania automatycznego - w sytuacji ekstremalnej nie ma miejsca na luksus wolnego czasu i kontemplację zagadnienia; zanim cokolwiek pomyślisz, samo ciało ma wykonać atak na witalne punkty ciała przeciwnika. A więc to co stare i nieświeże wyrzucamy, by stworzyć przestrzeń dla nowego. Większość nauki to zamiatanie, dlatego od lat atakuję wszelkie możliwe podstawy na których stoisz, ale które Cię unieruchamiają w miejscu. Nauka zasadnicza to promil całego programu nauczania. Jestem ostry tylko z jednego powodu; Twoje życie to siedzenie w toj toju, który ja staram się (wśród chichotów) wywrócić. I gdy jego zawartość zaskoczy Cię swym bukietem zapachowym, odnajdziesz wtedy w sobie motywację by uciec z piekła; tuż za jego wrotami już na Ciebie czekam z tacą, na której znajdziesz sól, chleb i butelkę schłodzonej wódki.

Nigdy się nie poddawaj?

Jest takie bardzo hołubione powiedzenie "nigdy się nie poddawaj, nigdy". Musiał je stworzyć dowcipniś lub nadzorca niewolników - jeśli latami walisz głową w mur, masz guzy a mur ani drgnie... to znaczy że masz się poddać, przestać masakrować swą głowę i chwilę pomyśleć. A może młot będzie lepszy niż moja głowa? a właściwie po co atakuję ten mur, w jakim celu? to proste, ktoś na tym dobrze zarabia.

Ludzie tkwiący w swej wierze, tradycji i przekonaniach, gdy cierpią już nie do wytrzymania mają dwa wyjścia; wejść głębiej w coś co daje im tyle cierpienia, albo zrezygnować z tego. Wtedy ci którzy wytrzymują cierpienie i prą dalej, nazywają ich zdrajcami, ludźmi nielojalnymi. Cierp razem ze mną, a powiem żeś dobry i prawy. Pojdź własną ścieżką, a znienawidzę Cię - tak w skrócie wygląda tak opiewana tradycja i prawość. Albo rezygnujesz z rozumu i idziesz ze stadem, albo się odłączasz - wśród wrzasków o zdradę, proroctw o piekle po śmierci. Mówią to ludzie żyjący w piekle za życia, pełni nadziei że po śmierci zaznają ukojenia. A ja wolę zaznać go teraz, niż czekać na czcze obietnice i mrzonki. Bycie w stadzie to utrata godności i ludzkiego piękna; oto ktoś za mnie decyduje, ustawia mnie jak zechce. Jakim prawem? bo jakaś książka coś przekazuje? to tylko papier, można napisać w nim absolutnie wszystko.

Pedał?

Prawdziwa zmiana jest jak seks. By kochać się z kobietą, musisz ją rozebrać. Podobnie z mymi studentami; muszę zerwać z nich ubrania mechanizmów obronnych. Wchodzę w ukochanych mych uczniów rytmicznie, wśród plusknięć przelewającej się wiedzy. W mężczyzn też? tak. Czyli pedał - i owszem, duchowy pedał, ba! gruppen seksualista tyż.

Normal vs studenciak

Trochę nawilżyłem rozbawieniem mych studentów, pora więc przejść do deseru mego wykładu. Co różni normala od studenciaka?

Rozstanie, wielka tragedia... odchodzi kobieta. Normal i studenciak się załamują, ale kiedy normal nie widzi wyjścia z sytuacji, studenciak wie ono istnieje. Zna cały mechanizm - ponieważ opisywałem go setki razy na samczymrunie. Wie że człowiek żyjący w stadzie baranów, bezustannie przypiekany jest na rożnie pragnień; daje mu się ideały niemożliwe do osiągnięcia, by w poczuciu cierpienia i niespełnienia kupował chłam, korzystał z obietnic religii czy szedł na wojnę w interesach grubych świń na szczytach władzy. Ludzie radzą sobie jakoś z tym cierpieniem - narkotyki, alkohol, papierosy, seks; dają one na chwilę wytchnienie od bólu istnienia. Kobieta dawała Ci znieczulenie - gdy je zabrała, zetknięcie z własnymi pragnieniami i poczuciem braku jest koszmarne. Zimno ogólnie jest nieprzyjemne, ale gdy wskoczysz w nie będąc rozgrzany ciepłem kobiecego ciała, kontrast staje się niezwykle bolesny.

Kreuj modę, brzydalu

Normal nie widzi wyjścia innego, niż upicie się i szukanie kolejnej dziewczyny by znowu się naćpać endorfinami; studenciak wie że po każdym znieczuleniu jest kac. Wie także o tym że niespełnione pragnienia, poczucie braku i bycia pasztetem nie są prawdą, są nam wmówione. Nie jesteś brzydki mój drogi Quasimodo! i owszem, jesteś okropny, ale Ty nie musisz się czuć brzydko, nie musisz nosić w sobie tego bólu porównywania się do modeli. Ktoś uznał że ideałem piękna jest jakiś model - a Ty to przyjąłeś za prawdę. Ktoś Ci narąbał do głowy; dlaczego niby ktoś ma Ci dyktować ideały? a w czym jest on mądrzejszy od Ciebie? może być ktoś mądrzejszy w matematyce, nauce... ale w sprawie ideałów, które są subiektywnościami? po prostu sam stań się kreatorem mody i promuj swoją twarz, sylwetkę i styl życia. Nie idź z baranami, niech barany idą za Tobą. Świat widział już wielu brzydali, paskud i potworków; byli powszechnie uwielbiani. Zamiast iść ze stadem i podziwiać czyjeś wzory, zrobili ideał z siebie. I ludzie to podchwycili.

Jest różnica? kolosalna. Oboje cierpią, ale jakże inne jest to cierpienie! normal tkwi w mroku który można ciąć nożem. Studenciak w szarości poranka, na końcu której pełga niewielki płomyk nadziei.

Jeśli miałbym podsumować lata moich gryzmołów krótko i zwięźle, byłoby to oklepane i nudne "Kochaj siebie". Kochaj siebie bo inni odchodzą, umierają albo się mumifikują. Zamiast dziadować o cudze zainteresowanie, sam je sobie daj. Daj sobie życzliwość, bądź dla siebie zwyczajnie miły. I nie żałuj pieniędzy swemu profesorowi zwyczajnemu. Pieniądze szczęścia nie dają, ale wizja jak nauczyciel radośnie pokwikuje zaglądając na swe konto bankowe... bezcenna.

Paszoł won!

Moja życiowa filozofia, to odrzucenie wszystkich cudzych wierzeń z własnej, okrągłej, powoli łysiejącej głowy. To nie moje, nie chcę tego, po to mam rozum by sam wyciągać wnioski z doświadczeń. Podążam przez cieniste ścieżki życia, pragnąc odkryć swą najgłębszą naturę, swą utraconą niewinność i magię dzieciństwa. Pozorne i lekkie spojrzenie ukazuje mi ohydę, maszkarę; Marek w istocie jest pełny pychy, kompleksów i lęków. Wstydziłem się tego do czasu, gdy zacząłem pracować z ludźmi. Wtedy ujrzałem że pod maskami wszyscy są mniej więcej tacy sami. To mnie uspokoiło; to jest norma. Takie jest życie - mówią. Pogódź się z tym, żyj jak inni. Ale tak samo mówiono braciom Wright gdy marzyli o lataniu. Chwała Bogu że uwierzyli swym pragnieniom, a nie ludziom. Nie wzięli ludzkich rojeń do swojej głowy, nie pozwolili na to; wypełnili swe serce wiarą, pragnieniem i radosną pieśnią triumfu. Gdzie teraz są szydercy i prześmiewcy ich pięknej wizji? nie wiadomo. Przepadli w mrokach dziejów. Lecz także i to jest niewiele warte. A cóż jest wartościowe? robienie tego co się kocha, miłość do siebie, odkrywanie tajemnic swej osobowości. Nie wiem kim jestem, skąd przybyłem - wiem za to że w każdej chwili mogę umrzeć. Szkoda drogocennego czasu na zgłębianie biografii papieży czy świętych; muszę dowiedzieć się kim jestem. Cały ten proces jest znacznie przyjemn

--------------------

Szanowni Państwo. Usunąłem większą część tego felietonu, ponieważ wydaję złożoną z tych tekstów książkę; 34 moje najlepsze teksty po profesjonalnym składzie i redakcji językowej, które udostępniam w sprzedaży jako ebooka i z czasem (być może za miesiąc) książkę tradycyjną "Wyprawa po samcze runo". W celu poznania dokładniejszych informacji, zapraszam na mój profil facebook "Samcze Runo", bądź zapytanie mnie w komentarzach.


----------------




Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK.

Czytany 13181 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:35
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+1 # Łukasz! 2013-12-27 16:11
Jaka rada dla człowieka który od kilku dni cierpi na załamanie psychiczne spowodowane milczeniem stwórcy? Jak wszechobecni mędrcy internetowi powtarzaja żeby oddac zycie Boga i czekac na cud to mnie kurwica strzela.Marku pewnie Ty tak jak każdy przechodził przez taki moment załamania ;kiedy nie ma nikogo,zero znajomych,zero kobiet ,zero miłości zero chwały zero spełnienia zero szacunku kiedy sam szacunek do siebie nie wystarcza co to począć ? Strzał w łeb czy sznurek ? Ileż można czekać na jakaś pomoc z góry kiedy wszystko milczy i drwi z Ciebie ? To jest potężne cierpnie kiedy człowiek odczuwa coś takiego ,czujesz sie jak łajno krówskie.Siedze przed tym komputerem i wale konia przed redtube.PL na tym polega życie ? BO coraz bardziej sobie uświadamiam że wszystko wali mnie w dupsko bez wazeliny,czy to Bóg czy to nauka czy to kobiety czy to społeczeństwo ? Czasami myślisz że jest już okej ale po chwili wszystko znowu wraca do punktu wyjścia jebiąc Cie w łeb że leżysz i kwiczysz pisząc językiem współczesnym

Jaka rada dla przyjaciela samca ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-27 16:54
Skąd się bierze bracie samcu cierpienie? z myśli, ich ciągów które tworzą łzawą, nieszczęśliwą historię "jestem nieszczęśliwy bo Bóg milczy". Obserwujesz te historie, a więc one nie są Twoje. Ego lubi cierpieć, bo wtedy czuje że istnieje - więc stworzyło założenie - będę szczęśliwy tylko wtedy, gdy twórca przestanie milczeć. A mi się wydaje że stwórca jest w nas, poza naszym myśleniem, ego - i sam możesz go odkryć. Po co te założenia? słyszałeś żeby Bóg do kogoś mówił? to dlaczego nie chcieć od razu "nie będę szczęśliwy, jeśli nie zostanę prezydentem USA"?

Twoje cierpienie to historia która przetacza się przez Twoją głowę, przed Twą świadomością. Po prostu ją obserwuj, a jeśli chcesz (nie wiemy czy chcesz, może lubisz cierpieć) zmień ją - zacznij myśleć o pięknych miejscach, zwierzakach, oceanach, górach, o tym co Cię kręci... zmień negatywizm na optymizm i obserwuj. Dasz radę! jak mawia klasyk, Piotr Bledford :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Maciej. 2013-12-27 17:23
Cóż, nieraz dobrze unurzać się w bólu. Ból potrafi być świetnym motywatorem. Świadomość że wszyscy Cię dymają, w pewnej chwili obudzi wolę walki.

Głowa do góry Łukaszu. Pokaż tym skurwysynom że dajesz radę. Ja teraz też mam chwilę gówna panującego w życiu, też myślałem o sznurku (broń w tym kraju ? Jak nie trafisz wsadzą cię do pierdla) tyle że rodzi się pytanie - czemu sobie masz robić krzywdę ? Mało ci jej zaserwował ktoś inny ? W myśl starej zasady "nic tak nie cieszy jak nieszczęście bliźniego" - nie dawaj im porzywki. Wręcz odwortnie, poukładaj to sobie w głowie a później ich olej. Znajdź swój cel, bądź egoistą - Przychodzi mi do głowy klasyk katunku Edward Gierek. Na jakimś spotkaniu z kolektywem partyjnym lub załogą zakładu pracy po wysłuchaniu gorzkich żali ponoć powiedział: " No słuchajcie Towarzyszę, musicie sobie jakoś z tym poradzić, bo my z towrzyszem Piotrem napewno wa, nie pomożemy ".

Głowa do góry miej wyjebane a będzie ci dane.

Sorry za słownictwo, jeśli kogoś uraziły moje wulgaryzmy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Łukasz! 2013-12-27 17:34
Dziękuje za cenne rady! Naprawdę doceniam :) Własnie tu jest problem ; nie wiem jakie mam talenty ,do czego jestem przeznaczony.Ch yba jak każdy marzę o chwalę a także o tym żeby mieć ta satysfakcje z życia ,spełnienie w życiu ,miłość a także radość z tego co się robi tego mi potrzeba .Wiem że jeśli miałbym milion na koncie to i tak to nic by nie zmieniło jak serce aż kipi z żalu...Szukam swojego miejsca ,radości żeby czuć się jak człowiek istota boska! a nie jak scierka...w każdym bądź razie dziękuje a autorowi felietonów życzę dużo dobrych owoców z twórczości a także sławy,pieniędzy i dupeczek to na pewno nie jest cel bo sam sobie bym zaprzeczył ale póki żyjemy na tym padole to mamy prawo do tego i z tego korzystać,byle sie nie zatracić ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek. 2013-12-28 01:06
Cytuję Łukasz!:
Dziękuje za cenne rady! Naprawdę doceniam :) Własnie tu jest problem ; nie wiem jakie mam talenty ,do czego jestem przeznaczony.Chyba jak każdy marzę o chwalę a także o tym żeby mieć ta satysfakcje z życia ,spełnienie w życiu ,miłość a także radość z tego co się robi tego mi potrzeba .Wiem że jeśli miałbym milion na koncie to i tak to nic by nie zmieniło jak serce aż kipi z żalu...Szukam swojego miejsca ,radości żeby czuć się jak człowiek istota boska! a nie jak scierka...w każdym bądź razie dziękuje a autorowi felietonów życzę dużo dobrych owoców z twórczości a także sławy,pieniędzy i dupeczek to na pewno nie jest cel bo sam sobie bym zaprzeczył ale póki żyjemy na tym padole to mamy prawo do tego i z tego korzystać,byle sie nie zatracić ...


Może się nie znam, ale popróbuj robienia różnych rzeczy, zobacz w której nie jesteś zupełnie ostatni i rozwijaj ją... Sukces bierze się nie z talentu czy przeznaczenia, ale z ciężkiej pracy :)

Mały, wypracowany sukces naprawdę dobrze robi :) Oraz praca sprawia, że nie myślisz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-28 02:28
Boże, nie! mój studencie Grzegorzu, zachłysnąłem się z przerażenia ginem! czy Ty chcesz zabić, zadławić, udusić starego belfra? sukces bierze się z poznania własnej pasji, a ciężka praca to zaprzeczenie tej idei. Gdy masz prawdziwą pasję, zjawisko pracy już NIE ISTNIEJE. Jest tylko spełnianie się, z każdym dniem coraz rozkoszniejsze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek.. 2013-12-28 03:39
Cytuję Marek:
Boże, nie! mój studencie Grzegorzu, zachłysnąłem się z przerażenia ginem! czy Ty chcesz zabić, zadławić, udusić starego belfra? sukces bierze się z poznania własnej pasji, a ciężka praca to zaprzeczenie tej idei. Gdy masz prawdziwą pasję, zjawisko pracy już NIE ISTNIEJE. Jest tylko spełnianie się, z każdym dniem coraz rozkoszniejsze.


Rzecz, w ktorej nie jestesmy najgorsi i poswiecamy na nia duzo czasu i pracy moze stac sie pasja. Kiedy pierwsze sukcesy zaczna pojawiac sie jako skutek pracy i wysilku, zaczyna nam sie cala sprawa coraz bardziej podobac. Ja tak mialem z pilka nozna, przez cala podstawowke bylem w niej OSTATNI. Ale taki autentycznie beznadziejny. Potem zaczalem trenowac na osiedlu w czasie wolnym i powoli poprawialem swoje wyniki. W miare kolejnych sukcesow zaczalem czerpac coraz wieksza przyjemnosc z gry, a treningi nie byly juz wcale nuzace, ale wrecz przeciwnie :) Teraz moge powiedziec ze gram na niezlym poziomie i sprawia mi to wielka przyjemnosc...

Mniej wiecej to mialem na mysli :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek.. 2013-12-28 03:47
Ja dalej niezachwianie wierze, ze nie ma nic silniejszego od woli czlowieka. Jak cos sobie postanowie, to dopne swego. Ja jestem potega, moca i czym tam jeszcze :D Wymysle sobie zeby zmienic siebie, prosze bardzo. Wymysle, ze chce podniesc reke, podniose reke. Wymysle, ze chce podonosic 100kg na klate i zrobie to (nie od razu, ale da rade).

Rzeczy niemozliwe robimy od reki, na cuda trzeba chwile poczekac :D Chciec to moc!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-29 00:50
Cytuję Grzesiek..:
Ja dalej niezachwianie wierze, ze nie ma nic silniejszego od woli czlowieka. Jak cos sobie postanowie, to dopne swego. Ja jestem potega, moca i czym tam jeszcze :D Wymysle sobie zeby zmienic siebie, prosze bardzo. Wymysle, ze chce podniesc reke, podniose reke. Wymysle, ze chce podonosic 100kg na klate i zrobie to (nie od razu, ale da rade).

Rzeczy niemozliwe robimy od reki, na cuda trzeba chwile poczekac :D Chciec to moc!



Grzesiek, szanuję Twoją wiarę, niemniej MOIM ZDANIEM wola gówno może. Emocje mogą, czyli podświaodmość. To jest potęga - wola nadaje tylko kierunek, ale motorem są emocje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # disobedient 2013-12-28 22:23
Cytuję Marek:
Boże, nie! mój studencie Grzegorzu, zachłysnąłem się z przerażenia ginem! czy Ty chcesz zabić, zadławić, udusić starego belfra? sukces bierze się z poznania własnej pasji, a ciężka praca to zaprzeczenie tej idei. Gdy masz prawdziwą pasję, zjawisko pracy już NIE ISTNIEJE. Jest tylko spełnianie się, z każdym dniem coraz rozkoszniejsze.

Brawurowa opinia... nie wiem co na to bezrobotni. Niemniej, absolutnie się z tym nie zgadzam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-12-29 16:12
Bezrobotni są na innym szczeblu piramidy potrzeb Maslowa ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-28 02:36
Ja bym polecał klasyka, Josepha Murphyego każda książka; po latach medytacji, magii, ezoteryki i wszystkich tych nauk, rozkoszuję się czytaniem prostych, pięknych prawd. Teraz także więcej z nich rozumiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rosmount 2013-12-27 23:15
Łukasz, cholera , weź się w garść!Zacznij od Luizy Hay "Możesz uzdrowić swoje życie" (ta książka odmieniła moje życie), potem Pawlikowska "W dżungli życia", "W dżungli miłości" (z tą miłością to tytuł nieadekwatny ale zawartość wali po głowie). Poza tym studiuj nauki Markowe:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Nikos 2013-12-28 01:15
Cytuję Marek:
dlatego od lat atakuję wszelkie możliwe podstawy na których stoisz, ale które Cię unieruchamiają w miejscu
Odrazu widzę siebie pośrodku drogi, stojącego na kolumnie z której nie mogę skoczyć by iść drogą gdyż grozi mi śmierć. Jednakże jest Marek który usuwa segmenty co pozwala mi znaleźć się na bezpiecznej wysokości z której zeskoczę i podążę swoją drogą :)Wielka moc w Tobie Marku. Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-28 02:34
Cytuję Nikos:
Cytuję Marek:
dlatego od lat atakuję wszelkie możliwe podstawy na których stoisz, ale które Cię unieruchamiają w miejscu
Odrazu widzę siebie pośrodku drogi, stojącego na kolumnie z której nie mogę skoczyć by iść drogą gdyż grozi mi śmierć. Jednakże jest Marek który usuwa segmenty co pozwala mi znaleźć się na bezpiecznej wysokości z której zeskoczę i podążę swoją drogą :)Wielka moc w Tobie Marku. Pozdrawiam.


Prawda jest taka, że ruszyłem podstawy w sobie teoretycznie - ale tkwią we mnie emocjonalnie. Ja naprawdę nie chciałem na samczym runie pisać o religii, ale po prostu nie mogę ominąć tego tematu. W ten sposób strzelam sam sobie w kolano, ale im głębiej wchodzę w ten cały syf, wszystko się zazębia na chrześcijaństwi e. Jeśli chcę uczciwie przekazać wiedzę, nie mogę pominąć tego tematu. To w jak sprytny, diabelski sposób ta organizacja niszczy człowieka szczęście, szanse na spełnienie, jest po prostu niewiarygodne. Ona ucina więź człowieka z samym sobą; tego nie mógł wymyślić człowiek, ten system jest zbyt genialny.

To jest zło w najczystszej postaci - podające się za dobro. Wezmę się jutro za napisanie o tym tekstu, ale na ecoego; niestety komcie są zablokowane, pół dnia spędzałem na kasowaniu spamu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # disobedient 2013-12-28 22:30
Cytuję Marek:
Cytuję Nikos:
Cytuję Marek:
dlatego od lat atakuję wszelkie możliwe podstawy na których stoisz, ale które Cię unieruchamiają w miejscu
Odrazu widzę siebie pośrodku drogi, stojącego na kolumnie z której nie mogę skoczyć by iść drogą gdyż grozi mi śmierć. Jednakże jest Marek który usuwa segmenty co pozwala mi znaleźć się na bezpiecznej wysokości z której zeskoczę i podążę swoją drogą :)Wielka moc w Tobie Marku. Pozdrawiam.


Prawda jest taka, że ruszyłem podstawy w sobie teoretycznie - ale tkwią we mnie emocjonalnie. Ja naprawdę nie chciałem na samczym runie pisać o religii, ale po prostu nie mogę ominąć tego tematu. W ten sposób strzelam sam sobie w kolano, ale im głębiej wchodzę w ten cały syf, wszystko się zazębia na chrześcijaństwie. Jeśli chcę uczciwie przekazać wiedzę, nie mogę pominąć tego tematu. To w jak sprytny, diabelski sposób ta organizacja niszczy człowieka szczęście, szanse na spełnienie, jest po prostu niewiarygodne. Ona ucina więź człowieka z samym sobą; tego nie mógł wymyślić człowiek, ten system jest zbyt genialny.

To jest zło w najczystszej postaci - podające się za dobro. Wezmę się jutro za napisanie o tym tekstu, ale na ecoego; niestety komcie są zablokowane, pół dnia spędzałem na kasowaniu spamu.

Więc bez zmian. Kolejna monotematyczna chrystianofobia .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-12-29 00:56
Nie za bardzo rozumiem, w jakim celu łgasz; i to w moje urodziny! :) czy ja mam coś do Jezusa, na poły mitycznej postaci, co do której w ogóle nie wiadomo czy istniała? ja uważam że Jezus istniał, ale to nie ma najmniejszego znaczenia - bo dla mnie ważne jest to kim ja jestem, a nie zgłębianie cudzych opisów kogoś, kiedy te opisy były tysiące razy zmieniane.

Ja do Jezusa nic nie mam (jeśli istniał). Słowa z NT są faktycznie piękne, ponadczasowe, i jeśli to Jezus je wypowiedział, był faktycznie przebudzony i to przez duże P. Jednak kler to zupełnie inna bajka - wykorzystał biednego Jezusa, i zamiast nauczać jego nauk, wypełnia myśli ludzi cierpieniem, męką, drogą krzyżową. Jeśli Jezusa zamęczyli, to wątpię by chciał by ludzie to sobie czcili.

Jezus naucza o radości, miłości, uzdrawia chorych z cierpienia - ale ja mam medytować o męce i krzyżu na którym wiszą zwłoki... to jest diabelstwo, cierpienie i upodlenie a nie żadna wola Jezusa. Wsłuchaj się w serce, a ujrzysz co to jest kościół, i co to jest Jezus. Tego się po prostu nie da pogodzić - i człowiek uczciwy musi to jasno powiedzieć; kler to diabelska inicjatywa, mająca na celu unieszczęśliwie nie, upodlenie ludzi. A wszystko to czyni pod płaszczykiem dobra. Tylko jakie to dobro, skoro mamy tylko cierpienie, poczucie winy, grzechy, diabła i zagarniętą Polską ziemię dla obcego państwa (Watykan)?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mareksoto 2013-12-29 23:44
Oczywiście DIABŁA- ma być.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tatanka 2013-12-30 16:28
Polska jak długa i szeroka, w każdym województwie setki kościołów, bazylik i kapliczek, a w każdej na piedestale narzędzie tortur - krzyż (przewrotnie nazwany symbolem miłości Stwórcy do człowieka! ). Na krzyżu ciało, raz ubrane w kolorowe szaty, raz w towarzystwie błyskających choineczek, łańcuszków i bombeczek. Na co dzień otoczony w złocie, żeby nie było, że człowiek jako gatunek nie docenia swoich morderczych zapędów, a na około tłumy ludzi "radośnie" pojękujących chwalebne psalmy. Jak liczna grupa ludzi, byłaby w dzisiejszych czasach, gotowa skazać człowieka pokroju Jezusa? To tak jeszcze do minionych świąt ;)

Spełnienia najgłębszych, skrytych pragnień w Nowym Roku! Tych duchowych i namacalnych! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-30 16:42
Cytuję Tatanka:
Polska jak długa i szeroka, w każdym województwie setki kościołów, bazylik i kapliczek, a w każdej na piedestale narzędzie tortur - krzyż (przewrotnie nazwany symbolem miłości Stwórcy do człowieka! ). Na krzyżu ciało, raz ubrane w kolorowe szaty, raz w towarzystwie błyskających choineczek, łańcuszków i bombeczek. Na co dzień otoczony w złocie, żeby nie było, że człowiek jako gatunek nie docenia swoich morderczych zapędów, a na około tłumy ludzi "radośnie" pojękujących chwalebne psalmy. Jak liczna grupa ludzi, byłaby w dzisiejszych czasach, gotowa skazać człowieka pokroju Jezusa? To tak jeszcze do minionych świąt ;)

Spełnienia najgłębszych, skrytych pragnień w Nowym Roku! Tych duchowych i namacalnych! :)



Dokładnie, miłość zmieszano z upodleniem, słabością i cierpieniem; mucha w garnku psuje całą jego zawartość. Dziękuję za życzenia i nawzajem.

Ps. a gdzie życzenia na urodziny? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tatanka 2013-12-30 23:11
Cytat:
Ps. a gdzie życzenia na urodziny? :)
Na urodziny samych namacalnych... ;P, duchowych tylko wrażeń !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mareksoto 2013-12-29 23:35
No właśnie tego systemu nie wymyślił człowiek. Ten system jak to określił J.Z. Popko to NAJWIĘKSZY PRZEKRĘT DIABA
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-12-28 03:43
Marku z okazji Twego swieta zycze Tobie duzo, duzo zdrowka, weny tworczej, spelnienia marzen i cialu Twemu by rozkoszy doswiadczalo nieziemskich :lol:

Taki maly kwiatek :lol:

Gdy dusze ma przenika
Wnikliwa elita Twych slow
Gdy swiatlo dnia zanika
To slysze tych tresci dzwiek
I nic nie zagluszy magika
Ktory ma styl i wdziek:)

Stala czytelniczka:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-29 00:43
Dziękuję Sylwia. Zawsze emocjonalnie online dla swojego guru; to mi się podoba :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Słynny Filozof 2013-12-28 11:35
Na gdaczącą kurkę o futerku jest jeden prosty sposób:

-chcesz futro kochanie?
- tak
- najlepsze, naturalne futerko?
- tak, tak, tak!
- to zapuść sobie ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-29 00:43
Cytuję Słynny Filozof:
Na gdaczącą kurkę o futerku jest jeden prosty sposób:

-chcesz futro kochanie?
- tak
- najlepsze, naturalne futerko?
- tak, tak, tak!
- to zapuść sobie ;)


Dobre :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # UJP 2013-12-28 12:45
Ty szowinistyczna ,seksistowska S...Satrapo!

Niech bogowie,w których pokładasz nadzieję,nie dadzą robić Ci zakupów w Almie(w żadnym z następnych wcieleń) :D
Niech pozbawią Cię nałogów i mdłych panienek.
Niech fortuna kołem.....
Niech otula Cię dożywotnio pisarska vena i siarczysty polot...
Niech ...co tam chcesz...:)

z największą sympatią
najwierniejsza z wiernych
uczestniczka jasnogórskich pielgrzymek ;-)
ps.Nie sądziłam ,że w tej dekadzie przeczytam tak zgrabnie i lekko wreszcie napisany art.(zaczynasz rokować)
Na ciacho wpadnę kiedy wysłuchają Cię bogowie,ha,ha!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-29 00:46
Dziękuję UJP, z tą kawa może być nieaktualne, straciłem na nią smaka. Wchodziła mi, a teraz nie daje mi żadnej przyjemności - w ogóle polecasz jakąś dobrą kawę? piję z mleczkiem, bez cukru.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-12-28 23:33
Wiedziałem Marek, że jakoś tak w grudniu są Twoje urodziny. Już myślałem, że przegapiłem, ale fb nie pozwolił zapomnieć :D

Wszystkiego najlepszego, dużo czytelników, sukcesu i pieniędzy tu na tym świecie. Oraz jak najczęstszego pozostawania teraz w tym życiu :)
Sto lat!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-29 00:47
Cytuję Zbożowy:
Wiedziałem Marek, że jakoś tak w grudniu są Twoje urodziny. Już myślałem, że przegapiłem, ale fb nie pozwolił zapomnieć :D

Wszystkiego najlepszego, dużo czytelników, sukcesu i pieniędzy tu na tym świecie. Oraz jak najczęstszego pozostawania teraz w tym życiu :)
Sto lat!


Dziękuję tu i teraz Zbożu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-12-29 10:33
Spóźnione ale szczere życzenia,wszyst kiego najlepszego,nie zboczenia ze swej ścieżki,bo tylko ona jest słuszna.Sto lat Marku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anderson 2013-12-29 11:40
Autorowi felietonów życzę sukcesów ale także porażek i dobrych wniosków na przyszłość ,miłości a takze spełnienia marzeń :)

Pozdrawiam
Andy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-12-29 12:52
Wszystkiego najlepszego Marku, z okazji Twoich urodzin. Spóźnione, bo nie mam konta na facebooku, które by mi o tym przypominało.
Życzę Tobie spełnienia marzeń. Tylko nie wszystkich, bo marzenia są potrzebne, by popychać nas do działania.

A' propos marzeń - przypominam sobie wywiad z pewnym nowobogackim - właścicielem tego auta:
demotywatory.pl/2447987/Codziennie-przechodze-obok-swoich-marzen
Powiedział: "Nie mam już marzeń. Ferrari było ostatnie".
Zatem już chyba pora umierać. Po cóż żyć bez celu...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-29 22:11
Dzięki chłopaki :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mareksoto 2013-12-29 23:54
To chyba nie przypadek ze tu się znalazłem, choćby dlatego, że przypomniałem sobie o urodzinach syna i zdążyłem jeszcze przed dwunastą . Przy okazji życzę prowadzącemu siły i radości z prowadzeniu w tejże tonacji blogu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-30 16:31
Cytuję Mareksoto:
To chyba nie przypadek ze tu się znalazłem, choćby dlatego, że przypomniałem sobie o urodzinach syna i zdążyłem jeszcze przed dwunastą . Przy okazji życzę prowadzącemu siły i radości z prowadzeniu w tejże tonacji blogu.


Dziękuję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # arti_ 2013-12-30 00:56
Ja tak patrzę na te zdjęcie i się oprzeć nie mogę. Zacytuję dla humoru :)
Aleksander Fredro "Prawda życiowa"

Dupa - ludzkość szczęścia pozbawiła,
Dupa - na jabłko Adama skusiła.
Dupa - nieraz królów dawnych mianowała,
Dupa - też ich detronizowała.
Dupa - bogaci,
Dupa - rujnuje.
Dupa - losami świata kieruje.
Dupa - pomaga,
Dupa - przeszkadza,
Dupa - miłuje
i...
Dupa - zdradza.
Dupa - żebraków i królów raduje,
Dupa - w pałacu i w chacie króluje.
Dupa - smakuje młodym i starym.
Dupa - tchnie żądzą, upaja czarem.
Dupa - pachnie,
Dupa - śmierdzi,
Dupa - też wspaniale pierdzi.
Dupa - wielkie kupy sra.
Dupa - na klarnecie gra.
Dupa - dziewczęta wyciąga z nędzy,
Dupa - najlepszą kopalnią pieniędzy.
Dupa - chłopaków jak w banku gromadzi,
Dupa - frajerów do ołtarza prowadzi.
Dupa - motorem zawsze i wszędzie.
Dupa - jest hasłem i zawsze będzie...
Dupa - krzepi,
Dupa - dzieci sieje,
Dupa - płodzi,
Dupa - rodzi,
Dupa - nigdy nie zawodzi.
Stąd wynika jasny morał
Grzmiący jak potężny chorał:
Człowiek się rodzi - z dupy wychodzi.
Człowiek się żeni - na dupę wchodzi.
Człowiek umiera - na dupie leży.
Wszystko na świecie od dupy zależy.
Dupa zrodziła Zygmunta i Piasta.
CZEŚĆ DUPIE, I BASTA!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-12-30 16:32
Dupa kręci światem, taka prawda bracie samcu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Obserwatornia 2014-10-14 13:59
Może Twoim światem, Marku...
Są (na szczęście!!!) Ludzie których światem prymitywna "dupa" NIE kręci.
A świadomość.
Której niestety Ci brak - wsadzasz Ludzi do jednego wora.
Nie ma wora z kobietami i mężczyznami. Nie ma rozdziału na to, co w majtkach. Jedne kobiety są mi bliższe, a większość odległych jak inne galaktyki.
Jak i mężczyźni.
Są bliscy mentalnie i odlegli.
Lubię świadomość. A ta - to NIE stereotypy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # twinoid.com 2016-08-28 09:23
Hi there, just wanted to tell you, I loved this blog post.

It was helpful. Keep on posting!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ArlenChief 2018-03-11 06:05
I have checked your website and i've found some duplicate content, that's why you don't rank high in google's search results, but there is a tool that
can help you to create 100% unique articles, search for: Best article rewritwer Ercannou's essential tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # JolieChief 2018-03-29 07:22
I have checked your website and i have found some duplicate content, that's why you don't rank high in google, but there is a tool
that can help you to create 100% unique articles, search for: boorfe's tips unlimited content
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd