Najnowsze felietony

czwartek, 21 listopad 2013 22:11

Poradnik bogacza

Napisał 
Pieniądze to najważniejsza rzecz w życiu każdego mężczyzny. I tylko ktoś kto zaznał upokorzenia biedy, jadł z cudzego stołu i było mu to wypominane, wie jak pełne bólu i cierpienia jest takie życie. Pieniądze to podstawa zdrowia psychicznego; przede wszystkim dają niezależność, która chroni Cię przed podłością innych ludzi; słabość budzi demony. Mając je, masz wiele możliwości na spełnienie się w swoim życiu. Nie masz pewności, wielu bogatych ludzi kończy fatalnie... ale otwierają się nowe możliwości. Gdy wiesz jak z nich korzystać, możesz osiągnąć niemal wszystko.

Ochłapy dla tubylców

Pieniądze to podstawa rozwoju duchowego człowieka; ludzie biedni pragną pieniędzy, ale najczęściej mają pewność że ich nie zdobędą. Nie chodzi tylko o zdolności, ale także o to że w Polsce, kraju rządzonym przez szumowiny, zdobyć uczciwie duży majątek jest praktycznie niemożliwe. To jest zarezerwowane dla wielkich korporacji, które stać na łapówki dla polityków, by ci ustalali niewolnicze warunki pracy dla tubylców. Szanse oczywiście na zamożność są, ale coraz mniejsze.

Morfiniczna idea

Biedacy są niemal wszędzie; a by zmniejszyć towarzyszące im cierpienie, otępić pulsujący i piekący ból istnienia morfiniczną mgiełką zadowolenia, powstało kilka sprytnych pomysłów; gimnazjalny kult niewidzialnej ręki rynku, czyli korwinizm, toto lotek i religia; za niewielkie pieniądze biedacy zyskują nadzieję - w przypadku lotka na szóstkę mającą odmienić życie, w przypadku religii życie bogacza po śmierci (jako nagrodę za życie w biedzie), a w wierze w niewidzialną rękę rynku, że po gimnazjum mama założy im firmę jak Panu Cybulskiemu, i będą trzepać kasiorę płacąc robolowi złotówkę za dzień pracy. Korwinizm to wymysł bogatych, by przekonać biednych że jak dadzą wszystko bogatym, to wtedy będzie wszystkim dobrze. Ci młodzi ludzie zalegają na wszelkich możliwych forach w internecie, przekonując ludzi że wyższa pensja zniszczy wszystko. Korwinizm najczęściej jest uleczalny, wystarczy rok, dwa lata u prywaciarza. Młodzi ludzie mają naprawdę przechlapane; na ich nieznajomości realiów życia, poczuciu że wiedzą wszystko lepiej, bazuje niemal każda manipulacja. Młodzi to idealne mięso armatnie nie tylko na wojnę (pragnienie chwały bitewnej), ale także do propagowania każdej, najzabawniejszej nawet idei.

Do piekła za mesia

Chrześcijaństwo jest dla biedaków, ponieważ daje nadzieję i ukojenie już po tym, gdy zdołowany, cierpiący człowiek uświadomi sobie że luksusy nie dla niego; to nie tylko obietnica nieba po śmierci, ale radosny, mściwy rechot na myśl o słowach podobno samego Pana Boga: "prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do nieba". No proszę - nie mamy dyscypliny, talentu, jesteśmy leniwi... i pójdziemy do nieba. A ten który ma łeb do pieniędzy, poszedł na medycynę, na inżyniera, wylatuje po śmierci ciała wprost do piekła na wieczne męki. Cudowne, prawda? ma lepszy samochód, więc będzie przez wieki wył z bólu, torturowany przez diabły. Kupił nowego mercedesa, po co diabły? wystarczy rdza i bezustanne awarie, lawety i warsztaty. To jest dopiero piekło na ziemi... Nie mam pieniędzy, ale mam wiarę że przynajmniej nie pójdę do piekła. Genialne. Niestety, ta naiwna wiara nie jest za darmo, ponieważ trzeba całe życie płacić tym, którzy nam te gruszki na wierzbie obiecują; płacić dużo, bo bajek o szlachetności cierpienia i biedy oni w praktyce nie stosują.

Boli nadal

Człowiek zamożny widzi jak wygląda ten cudowny stan bycia, tak podziwiany przez biedotę. No cóż, z tej wysokości życie tak samo boli, ponieważ szczęście i poczucie satysfakcji to nawyk, nic więcej. Gdy skaczesz do tabelki z etykietką milionerzy, nawyk idzie z Tobą. Gdy zostajesz miliarderem, także zabierasz nawyk ze sobą. Jak kleszcza...  gdzie się nie udasz, nawyk zawsze jest z Tobą. Mądry zmienia nawyk, głupi próbuje go przezwyciężyć, zasypać dużą ilością przedmiotów, etykietek i kolorowych papierków. To pierwszy, niezwykle ważny stopień rozwoju osobistego człowieka. Pieniądze nie dają szczęścia - i już nie mantrujesz tego, by poczuć się lepiej że jesteś biedakiem, tylko to czujesz i wiesz. Naiwna wiara w gó.. prawdę dla otępiałej tłuszczy zastępuje doświadczenie. Wznosisz się więc ponad poziom miliardów ludzi, bo to czego oni pragną, Ty już masz, posmakowałeś i wiesz co to jest; nic specjalnego.

Szczęście dla ambitnych

Masz dziesięć baniek, i czujesz ból. Musisz szukać dalej. Myślałeś że będziesz imprezował w Hiltonie z prostytutkami, tarzał się w koksie, ale ból i smutek Ci na to nie pozwala. I o to właśnie chodzi. Pieniądze zbliżają Cię do wnętrza siebie - ale tylko wtedy, gdy jesteś człowiekiem bystrym i bardzo ambitnym. Człowiek mądry myśli tak - w dzieciństwie byłem nieszczęśliwy, bo marzyłem o rowerze którego nie miałem. Myślałem że da mi szczęście, pragnąłem go... ale gdy go dostałem, zauważyłem skutery. I znowu uruchamia się poczucie braku, i pewność że mając skuter będę szczęśliwy. Obrabiasz piwnice z kolegami, i dorabiasz się skutera. Później jedziesz ze starszymi kolegami samochodem, w którego bagażniku łomocze i krzyczy osiedlowy konfident... pojawia się brak, i pewność ze mając auto będę miał zadowolenie. I tak szybujesz w górę jeśli jesteś bystrzacha, aż jesteś tam, gdzie zdaniem biedoty pośmiertne niebo jest dla Ciebie zamknięte. Czujesz znowu brak i pożądanie, że coś tam da Ci szczęście; samolot, większy samolot, wielki jacht... a co później? chyba nie myślisz że mając miliardy, nagle przyjdzie zadowolenie? brak będzie straszny, i żadnych możliwości na nadzieję. Oczywiście, Twój umysł coś wymyśli; władza, wpływy, znowu zaczniesz czegoś pragnąć. Przed chwilą czytałem o Kim Ir Senie. Facet miał nie tylko miliardy, ale swoje własne państwo. I kiedy miał wszystko, jego umysł zaczął przeraźliwie bać się śmierci. Powstał specjalny zespół najlepszych lekarzy, by przedłużyć życie wodza. Niestety, nie udało się, nie pomogła nawet krew młodych mężczyzn. Pani Batory kąpała się w krwi dziewic, a Stalin finansował naukowca, który twierdził że człowiek bez problemu dożyje 120 lat. Niestety, umarł na zawał krótko po sześćdziesiątce... Stalin wtedy ironicznie zauważył "no to nas oszukał...".

Kościelniak i szkrabki

Wszyscy ci potężni ludzie którzy mieli niemal wszystko, odczuwali ciągle brak, nie mieli spełnienia. Ciągle więcej... więcej władzy, podziwu tłuszczy, terytoriów. I tak bez końca, aż przychodziła śmierć, a oni nie chcieli umierać; chcieli zdobywać, więcej i więcej przedmiotów, zaszczytów i etykietek, by zasypać tę okropną, ziejącą pustkę w sobie. I im więcej tam wrzucali, tym dziura była większa. Mądrzy ludzie widząc to, zaczynają zgłębiać jak działa ich umysł. Do tej pory uczyli się jak działa religia, kim był Jezus... teraz najwyższa pora na to, by poznać gruntownie siebie i odpowiedzieć na pytanie - dlaczego cierpię? tego nigdzie nie uczą. Głowa wypełniona tysiącami książek, a w sercu ciągle ból... głupcy pędzą nadal by znaleźć ukojenie, nie widząc że powtarzają w kółko tę samą grę całe życie. Nie umieją i nie chcą się zatrzymać. Mądry się zatrzyma. Stąd właśnie mądry wie, że kobieta która naciska na ślub obiecując szczęście, kłamie. Najczęściej nieświadomie - umysł mężczyzny szepcze; jeszcze tylko milion, jeszcze tylko nowy biznes... umysł kobiety działa identycznie; jeszcze tylko kościelniak, dwa szkrabki i będę szczęśliwa... niestety, oboje nie będą. Umysł chce więcej, coraz więcej. Dlatego facet będący na skraju zawału serca nie zatrzymuje się na kilku milionach, a mężatka mająca wszystko zdradza męża. Kobiety komentujące wyskoki gwiazd nie kryją oburzenia; jak mogła zdradzić? miała dom, pięknego faceta, zdrowe dzieci, kasę... ja bym była szczęśliwa. Niestety, nie byłabyś.  Jakbyś to miała, chciałabyś więcej i więcej. A że wszystko już masz... wściekła byś się na męża, że facet powinien dać szczęście. Szczęścia nie ma, więc to wina męża. Logiczne jak diabli!


To jest właśnie wstęp do prawdziwego rozwoju duchowego. Wtedy dopiero możesz szukać naprawdę. Stać Cię na zajęcia, coachingi, spotkania, dyskusje, zwiedzanie różnych kultur, rozmowę ze mną... aż w końcu zauważysz, że za każdą architekturą, religią i kulturą tkwi to samo. Umysł. Gdy zapragniesz zajrzeć co jest za nim, odkryjesz coś wspaniałego; coś co nie należy do żadnego państwa, ideologii, to po prostu nie pochodzi z ziemi. Biedak ma znacznie trudniej - jego umysł krzyczy; zostaw te głupoty, oświecisz się później. Póki co trzeba kupić tablet, samochód, lodówkę i helikopter. Ty już to masz, a ból jak był tak jest...

Taniec w ognisku

Posiadanie dużych pieniędzy to nie ścieżka ku niebu, ale często zaproszenie do tańca z niewyobrażalnym cierpieniem. Jeśli umiesz zarabiać pieniądze to świetnie, ale musisz poznać jeszcze inne zasady życia.

Gdy masz pieniądze, dla rodziny i znajomych jest to duże wyzwanie. Oni też chcą pieniędzy (bądź tego co można za nie mieć) i musisz wiedzieć że jeśli im dasz choćby złotówkę ot tak, to jest już po Tobie. Znam kilku zamożnych ludzi (a bogatych z opowiadań i przelotnego kontaktu) i wszędzie widziałem identyczny wzorzec. Ten kto daje pieniądze (bogata ciocia, wujek) ten staje się rzeczą, traci godność ludzką. Gdy przestanie dawać pieniądze tym, którym dawał do tej pory, staje się obiektem piekącej, żywej nienawiści. Nie licz wtedy na żadne współczucie - kochani ludzie staną się wrogami, ktorych stać na naprawdę wiele. Nie wolno Ci nikomu pożyczać pieniędzy, ponieważ bogatemu się nie zwraca: "skur... ma tyle kasy, a chce zwrotu". Pamiętaj jedno; ludzie lubią towarzystwo bogatych, więc nie dając pieniędzy nic nie stracisz. To nie jest tak, że odmówisz pożyczenia pieniędzy i jesteś już znienawidzony; oczywiście, uraza zostanie w sercu tego kto prosił o pieniądze. Ale jeśli je dasz, ten człowiek będzie Cię już na pewno nienawidził. Jeśli nienawidzi bo nie dałeś, będzie mocniej nienawidził jak dasz; bo Ty masz, a on nie ma; bo on się prosi i ma tak "ciężkie, straszne życie" a Ty masz "tak wspaniałe i cudowne". Człowiek uczciwy zrozumie, nie będzie nienawidził. Ale jak ich rozróżnić? nie wiadomo. Ludzie zawistni doskonale się maskują. Lepiej więc nie pożyczać nikomu, a i tak cieszyć się znajomością z bogaczem. Później można się chwalić: "a wiesz, byłem u przyjaciela, on ma książkę Kotońskiego z osobistym autografem, nawet razem chodzą na dziewczynki" a znajomi oczy w słup z zazdrości i podziwu: "naprawdę? znasz takiego krezusa który zna Kotońskiego?".

Nie pomagaj, jeśli nie umiesz

Znane przysłowie twierdzi: "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie". Ale jest znacznie lepsze - "prawdziwych przyjaciół poznaje się w bogactwie". Jak wyobrażasz sobie siedzenie z przyjaciółmi na ławce w parku, gdy oni nie mają auta, wakacji, ciężko zasuwają u prywaciarza na śmieciówce? Ty wróciłeś z Ibizy opalony, obok stoi nowy harley, wypoczęty, pełny życia, radośnie szczebioczesz o pannach które zaliczałeś na świetnych imprezach... myślisz że to przejdzie? otóż nie. Będziesz musiał udawać biedaka, co będzie fałszywe. W końcu poznasz nowych znajomych, zaczniesz kręcić się w nowym gronie towarzyskim, z którym można przebywać w podobnych klimatach do rozmowy i zabawy. A jeśli pomożesz przyjaciołom, dźwigniesz ich finansowo do góry? nie twierdzę że zawsze, ale prawie zawsze znienawidzą Cię z całych swych sił... bo Twoja pomoc oznacza, że sami nie dali sobie rady, a Ty dałeś. Rzadko który mężczyzna to zniesie. Na początku może czuć wdzięczność, ale poczucie bycia gorszym, bardziej nieudacznym będzie za nim chodziło już zawsze... co z tym uczuciem zrobi, to wielka niewiadoma. Jedni je tłumią, inni zabijają. A później postronne osoby się dziwią; "jak to możliwe, tak mu pomógł a ten go zabił". No cóż, pomagać trzeba umieć, i jest to wielka wiedza. Pomóc tak, by obdarowywany nie czuł się gorzej. Rzadko kto to umie zrobić, więc jeśli nie umiesz to nie pomagaj.

Skończy w mięsnym...

Kolejnym problemem są partnerzy. Dopóki jesteś biedny, możesz liczyć co najwyżej na kilka słów "z łaski" z piękną dziewczyną, dla której "wnętrze jest najważniejsze". Porozmawia z Tobą, bo się zlituje nad nieudacznym, śmiesznym facecikiem który jak pchła skacze nie na swoją półkę w życiu... Jeśli masz dobre pieniądze, wszystko się zmieni... ona wiele zrobi by mieć z Tobą dzieci i ślub, czyli prawno - finansowe zabezpieczenie do końca życia. Młodość i uroda szybko mijają, obowiązki finansowe płynące z umowy (ślub) nigdy. Nie dziwi więc, że dziewczyna chce dobrze i wygodnie żyć, zamiast dzielić w mięsnym toporkiem kurczaczki, bo nic więcej nie umie. Dlatego przygotuj się na komplementy... ona już teraz zrozumiała, że Ty jestem Tym Jedynym. Była ślepa, otumaniona... ale teraz zna prawdę, i liczysz się tylko Ty. No cóż, pieniądze otwierają wiele drzwi, ale także ludzkich oczu. Ta kobieta nie musi być zła; kobiety lubią facetów którzy umieją zarabiać dobre pieniądze, i chętnie się z nimi podzielą. To odwieczny biznes; ładna dziewczyna i jej tyłek, a w zamian utrzymujesz ją całe życie.

Kochasz to oddaj wszystko co masz

Jeśli jest to uczciwa dziewczyna, to jeśli lubisz rodzinne życie nie jest to złe wyjście. Gorzej jeśli ona tylko udaje uczciwą dziewczynę... tylko jak to sprawdzić? najlepsi znawcy psychologii, ekonomiści, giełdowi gracze, naprawdę cwani faceci polegali na polu bitwy z kobietkami, które były znacznie mniej od nich inteligentne. Niestety, po ślubie nie możesz się ot tak z nią rozstać. Musisz płacić do końca życia alimenty, nawet nie mając dzieci; tylko na swoją ex żonę. Nazywa się to obniżeniem standardu życia. Niestety, gra w związki przyciąga pełne ekscytacji dzieciaki bez wiedzy, a wydala wraki ludzkie. Mądry facet, dobry gracz nie inwestuje zbyt szybko w ślub i kobietę; czeka minimum trzy lata, aż opadną hormony zakochania, i jego oczom ukaże się prawdziwy, a nie podkoloryzowany hajem obrazek. Kobieta o tym wie, więc płacze, manipuluje, wszystko by tylko podpisać umowę prawnie wiążącą, co oznacza że facet kocha. A jeśli nie podpisze zrzeczenia się co najmniej połowy majątku (czyli ślubu) to znaczy że nie kocha... i Pani wtedy jest nieszczęśliwa... i płacze, i nie ma seksu... a wtedy facet szaleje... jądra puchną, pragnienie rozwierca bólem męską duszę tak bardzo, że wreszcie się oświadcza... migrena cudownie mija i jest cudowny seks... do rozwodu...

Gdy masz pieniądze, wzrasta poziom testosteronu. Ludzie są mili, podlizują się, zapraszają Cię na przyjęcia, do opery... słaby człowiek zaczyna wtedy rosnąć. Jeśli był mały wewętrznie, pieniądze są odżywką, sterydem na którym rosną bicepsy pychy. Ludzie lubią mieć bogatych, wpływowych znajomych a gardzą biedakami. Dziewczyny się garną, mężatkom błyszczą oczy; oto prawdziwy facet... facet który wraz z nasieniem przekazuje dobrobyt życiowy, wysoką pozycję społeczną, podziw i zazdrość koleżanek, które dały się zapłodnić biednemu filozofowi, a teraz w zimę pchają ze swoim nieudacznikiem zardzewiałą kia rio w kombi.


Jeśli masz nadmiar pieniędzy, daj je mi. Nie sprawią że będę szczęśliwy, ale pozwolą mi wydawać nowe książki, robić szkolenia, tłumaczyć to wszystko na obce języki. To kawał solidnej, dobrej roboty którą ktoś musi robić. A że nic innego robić nie umiem, jestem na to skazany. Na książce zamiast zarabiać, puściłem ją za free w sieć w wersji z księgarni. Ktoś musi tę moją owczarnię prowadzić, bo strzyc przecież nie ma z czego...


--------------


Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK.

Czytany 12197 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:37
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # toni 2013-11-22 00:39
bogaci zostają bogatymi najczęściej krzywdząc, wyzyskując innych.

Dlatego też prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogacz dostanie się do Królestwa Niebieskiego.

I ja się z tym zgadzam w 100%, powiem więcej, jestem absolutnie pewien, że właśnie tak jest.

kompulsja w temacie kasy niejednego doprowadziła do chorób już na tym padole ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-11-22 11:19
Cytuję toni:
bogaci zostają bogatymi najczęściej krzywdząc, wyzyskując innych.

Dlatego też prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogacz dostanie się do Królestwa Niebieskiego.

I ja się z tym zgadzam w 100%, powiem więcej, jestem absolutnie pewien, że właśnie tak jest.

kompulsja w temacie kasy niejednego doprowadziła do chorób już na tym padole ...



A lekarz harujący w smrodzie, krwi i wyciu ludzi, który za uczciwą pracę kupuje sobie BMW, też pójdzie do piekła? a dobry pisarz, muzyk, uczciwy handlowiec? po prostu usprawiedliwias z swój brak pieniędzy, i po co? nie wstydź się - ja jestem biedakiem, i co w tym złego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # toni 2013-11-22 13:42
Za uczciwą pracę ? Za łapówki, wykorzystując ludzki strach i troskę o życie lub kosztem reszty społeczeństwa po wielokrotnych strajkach i uzyskaniu statusu pasożytów po tym jak skutecznie wymusili na rządzących olbrzymie podwyżki. O stawkach jakie są w "służbie zdrowia" większość Polaków może tylko pomarzyć.
Jak ktoś za byczenie się w pokoju służbowym bierze kilka średnich krajowych to dla mnie jest pasożytem i konowałem a nie lekarzem.
Tego łysiejącego świra z obłędem w oczach z ich związków w każdym cywilizowanym kraju by się operacyjnie rozpierdoliło.
ryża menda ustąpiła tym szantażystom, trzeba było brać ich w kamasze...
każda piekielna korporacja chce zarabiać kilka średnich A JA SIĘ KURWA PYTAM CO Z RESZTĄ SPOŁECZEŃSTWA ?!
RESZTA ŻYJE W NĘDZY, JEST CO NAJWYŻEJ HARUJĄCYMI NĘDZARZAMI.
KAŻDA ŚWIĘTA KROWA ZDOLNA DO SKUTECZNEGO SZANTAŻU WOBEC DOBRA WSPÓLNEGO ZARABIA KILKA ŚREDNICH SPRAWIAJĄC ŻE JEJ OFIARY MUSZĄ HAROWAĆ ZA UŁAMEK ŚREDNIEJ KRAJOWEJ !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # toni 2013-11-22 13:50
Jeszcze w 1997 r. za rządów sld anestezjolodzy zarabiali od 8000 do kilkunastu tysięcy i zaczęli strajk żądając więcej !
Później przyszło aws, lukratywne kontrakty dla wybrańców bestii i pierdolony minister który powiedział że dlaczego mamy się porównywać do jakiejś tam Szwecji (chodziło o to że już wówczas swołocz w białych i zielonych fartuchach zarabiała tu więcej niż lekarze w bogatej Szwecji).

I to wszystko dzieje się w biednym i totalnie zadłużonym państwie, odbywa się to wiec oczywistym kosztem innych ludzi.

Te chciwe i wiecznie głodne kasy kreatury mają na swoich szponach ludzka krew !!!!!!!!!!
Nienawidzę tych kurw bez serc i sumień do szpiku kości !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2013-11-22 14:10
Najpierw zamiast gonić za laseczkami w klubach strać młodość na rycie w książka, później na długie studia i specjalizację a dopiero wyceniaj wartość czyjejś pracy...to raz, a dwa to kto Ci broni zostać prawnikiem lub lekarzem? Tylko nie pisz, że warunków nie masz bo ja jestem akurat z takiej dzielnicy jak Marek i jeden z moich znajomych mimo braku pleców jest wziętym lekarzem. On niestety z nami na rogu nie stał i Beaty nie dymał...

A po trzecie, to jak już skończysz studia, zrobisz specjalizację to zostań doktorem Judymem i jedź na wieś leczyć biednych za darmo. Jak Ci to odpowiada to GIT! Po co krytykować innych lub wyceniać wartość usług. To rynek mówi ile jesteś wart i tak pani o wzroście 170cm i wadze 48kg plus rozmiar stanika 70E może być wyceniona na BMW X6 a taki lekarz zaledwie na Opla Insignia V6 ;-)

Mnie też się to nie podoba i też tłukłem banią w ścianę latami. Dziś jestem z tym pogodzony, rozwijam się, staram się być na topie i cieszę się życiem...tak niewiele go nam zostało :-)

Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-11-22 15:03
Nie zgodzę się z Tobą Ryśku. Aktualnie ojciec, wdowiec, jest w związku z panią doktor z 3 specjalizacjami . U mnie w rodzinie też było lekarzy od cholery. W sumie mógłbym iść na medycynę bez problemów, bo plecy mam solidne, ale raz- chcę dojść do czegoś sam ( uda się, nie uda), dwa- nie czuję spełnienia w pracy lekarza.
Wiem jak wygląda od środka życie lekarzy- Ci prawdziwi z powołania- (Co prawda żyją na troszkę większym poziomie niż średnia krajowa) ale nie mają NIC porównując do tych co się "dochapali" na stanowiska.
I tu zgodzę się z Tonim. Kilka lat ciężkiej pracy, kucia, poświęcenia się nie da nic specjalnego poza satysfakcją, jeżeli nie masz solidnych pleców.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-22 16:01
Kompletnie się nie zgadzam. Zbyt wiele mam przykładów, gdzie ludzie naprawdę ciężką pracą zrobili potężne kariery i pieniądze BEZ ŻADNYCH pleców. Ja również NIGDY nie korzystałem z pleców, byłem jako jeden z nielicznych, którzy naprawdę ciągnęli firmy pracując również za tych "w teczkach". Jeżeli naprawdę czegoś chcesz to nie ma siły, która byłaby w stanie powstrzymać Cię przed osiągnięciem celu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-23 19:32
Cytat:
...tak niewiele go nam zostało :-)
Przy takim podejściu jakie ty reprezentujesz to rzeczywiście ludzkości pozostało niewiele czasu...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-22 21:26
Cytuję toni:
Za uczciwą pracę ? Za łapówki, wykorzystując ludzki strach i troskę o życie lub kosztem reszty społeczeństwa po wielokrotnych strajkach i uzyskaniu statusu pasożytów po tym jak skutecznie wymusili na rządzących olbrzymie podwyżki. O stawkach jakie są w "służbie zdrowia" większość Polaków może tylko pomarzyć.
Jak ktoś za byczenie się w pokoju służbowym bierze kilka średnich krajowych to dla mnie jest pasożytem i konowałem a nie lekarzem.
Tego łysiejącego świra z obłędem w oczach z ich związków w każdym cywilizowanym kraju by się operacyjnie rozpierdoliło.
ryża menda ustąpiła tym szantażystom, trzeba było brać ich w kamasze...
każda piekielna korporacja chce zarabiać kilka średnich A JA SIĘ KURWA PYTAM CO Z RESZTĄ SPOŁECZEŃSTWA ?!
RESZTA ŻYJE W NĘDZY, JEST CO NAJWYŻEJ HARUJĄCYMI NĘDZARZAMI.
KAŻDA ŚWIĘTA KROWA ZDOLNA DO SKUTECZNEGO SZANTAŻU WOBEC DOBRA WSPÓLNEGO ZARABIA KILKA ŚREDNICH SPRAWIAJĄC ŻE JEJ OFIARY MUSZĄ HAROWAĆ ZA UŁAMEK ŚREDNIEJ KRAJOWEJ !



Akurat znam sporo lekarzy, lata obijania się po przychodniach - część to oczywiście łapówkarze, bydlaki. Nigdy chyba nie zapomnę Tomasza Sikorskiego z Czerniakowskiej , wyjątkowe bydlę; poziom chamstwa tego lekarza był wprost nieprawdopodobn y. Znowu Pani dr Hermann z tejże Czerniakowskiej , pomijając chaos w poczekalni wspaniały, UCZCIWY lekarz.

Ale mniejsza z tym. Są dentyści ciężko pracujący, i mają kasę, są ortopedzi, świetni chirurdzy, laryngolodzy... to jest ciężka praca, i kilka razy "asystowałem" przy zabiegach. Dobrze zarabiają, i im się to należy jak PSU BUDA, amen. Poza tym jeśli ktoś z konowałów nie robi "prywaty", nie wyciąga żadnych kokosów z tego.

Latami zakuwanie, studia, zajmowanie się obsranymi ludźmi, no kurde, jak taki człowiek ma mało zarabiać? niech zarabia bardzo dobrze, ale uciąć mu łapy za łapówki. I tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Piotrek 2013-11-23 19:04
Ja nie mówię, że im się nie należy. Nie mówię o tym, że źle zarabiają. Sam uważam, że należy im się jak psu buda.

Mój post miał za zadanie wykazać, że Ci którzy trzepią ogromną kasą (mówię o lekarzach) a mam na myśli pieniądze idące w dziesiątki czy steki tysięcy zł. to w tej grupie ludzi z prawdziwego powołania praktycznie nie uświadczysz. Bo to jest już poważna polityka, układy, haki, znajomości.
Ci wspaniali lekarze, chirurdzy, ortopedzi i inni specjaliści nawet specjalnie nie przykładają znaczenia do tego ile zarabiają, czy mają ten 1 tysi w tą czy w tą, czy mają willę czy mieszkanie w bloku, czy mają nowe audi czy już używane renault. Ale to niemalże wyjątki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2013-11-23 19:24
Mi tu chodzi o coś innego.

To co się stało to po prostu ludobójstwo na Polakach.

Są statystyki ale zostały utajnione, zmiatają pod dywan aż się kurzy, chronią tuska który ustąpił korporacji lekarskiej w obliczu strajków.

Te kilkukrotne podwyżki dla BUDŻETÓWKI, o kilkaset procent, bo państwowa służba zdrowia to budżetówka, ODBYŁY SIĘ KOSZTEM ILOŚCI ZABIEGÓW, KOSZTEM ILOŚCI DYSPONOWANYCH MATERIAŁÓW MEDYCZNYCH, FARMACEUTYKÓW, KOSZTEM REMONTÓW I ZAKUPÓW TO JEST SYSTEM NACZYŃ POŁĄCZONYCH, JAK Z WPŁYWÓW DO NFZ DASZ WIĘCEJ NA WYPŁATY TO NIEUCHRONNIE ZMNIEJSZY SIĘ ILOŚĆ USŁUG MEDYCZNYCH DLA LUDNOŚCI !

MIAŁO NIE BYĆ KOLEJEK A SĄ WIĘKSZE NIŻ KIEDYKOLWIEK, JEST TO OCZYWISTE BO DEFICYT W SYSTEMIE NARASTA.

IDZIE TO WSZYSTKO W KIERUNKU TEGO, ŻE USŁUG BĘDZIE ZERO A WSZYSTKIE SKŁADKI ZDROWOTNE I DOTACJE Z BUDŻETU PÓJDĄ NA PŁACE CHCIWYCH SKURWYSYNÓW.

TO CO SIĘ TU DZIEJE JEST LUDOBÓJSTWEM NA NARODZIE, INACZEJ TEGO NIE MOŻNA NAZWAĆ.

PRZYCZYNĄ JEST BANDA CHCIWYCH SKURWYSYNÓW NIE LICZĄCYCH SIĘ Z OTOCZENIEM, ZE STANEM PAŃSTWA, SKURWYSYNÓW KTÓRZY SĄ W STANIE BEZKARNIE SZANTAŻOWAĆ PAŃSTWO RZĄDZONE PRZEZ TAKIE KREATURY JAK RYŻA MENDA.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-23 19:25
W CZASIE RZĄDÓW bUZKA BYŁ SZOKUJĄCY ARTYKUŁ W PRASIE GDZIE ORDYNATORZY, SPECJALIŚCI CHIRURDZY, OPISYWALI ANONIMOWO W ROZMOWIE Z DZIENNIKARZAMI SWOJE MIESIĘCZNE DOCHODY NA POZIOMIE 40000 - 50000 ZŁOTYCH GDZIE PONAD POŁOWA BYŁA Z ŁAPÓWEK ! BYŁO TO GDZIEŚ W OKOLICY 2000 ROKU.

TO ODWIECZNA METODA BESTII, STWORZYĆ KASTĘ UPRZYWILEJOWANY CH WYBRAŃCÓW, STWORZYĆ DZIĘKI TEMU POCZUCIE KRZYWDY U POZOSTAŁYCH A W KONSEKWENCJI WYKREOWAĆ TOTALNĄ KORUPCJĘ, CYNIZM, CZEGO KONSEKWENCJĄ JEST DEGENERACJA, GANGRENA WSZELKICH STRUKTUR I NIEUCHRONNY UPADEK.


ZBRODNIARZ bUZEK ZROBIŁ TO NA WSZELKICH MOŻLIWYCH FRONTACH, WIDE KRAŃCOWO PATOLOGICZNY, KRAŃCOWO ROZDROBNIONY, OBCIĄŻONY CAŁYMI ŁAŃCUCHAMI OSZUKAŃCZYCH, GESZEFCIARSKICH POŚREDNIKÓW, TOTALNIE ZBIUROKRATYZOWA NY I PODATNY NA KORUPCJĘ SYSTEM ZAOPATRZENIA MEDYCZNEGO.

SOLORZ WCHODZI W SOJUSZE Z NAJWIĘKSZYMI ZACHODNIMI KORPORACJAMI BY DOKONYWAĆ JAK NAJTANIEJ GRUPOWYCH ZAKUPÓW W SPRAWDZONYCH ŹRÓDŁACH, TAK DZIAŁA RASOWY BIZNES.

ARCYSKURWYSYN I ZDRAJCA POLSKI bUZEK ZROBIŁ CAŁKOWICIE NA ODWRÓT PIERDOLĄC PRZY TYM O GOSPODARCE RYNKOWEJ I NIEWIDZIALNEJ RĘCE RYNKU !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2013-11-23 21:00
Taki obrazek mi się przypomniał...z a chwilę będzie powtórka z panem rudym :-)

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-11-24 01:12
Cytuję Rysiek:
Taki obrazek mi się przypomniał...za chwilę będzie powtórka z panem rudym :-)




Ładnie Buzek nawywijał, ale córkę ustawił, rodzinę ustawił, gojom dowalił... wątpię by odczuwał jakiekolwiek wyrzuty sumienia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aqq 2013-11-24 16:18
Cytuję toni:
bogaci zostają bogatymi najczęściej krzywdząc, wyzyskując innych.

Dlatego też prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogacz dostanie się do Królestwa Niebieskiego.

I ja się z tym zgadzam w 100%, powiem więcej, jestem absolutnie pewien, że właśnie tak jest.

kompulsja w temacie kasy niejednego doprowadziła do chorób już na tym padole ...


Podobno Ucho igielne to nazwa jednej z najwęższych bram Jerozolimy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Dominika 2013-11-22 10:23
Jak może pisać o pieniądzach ktoś kto ich pożąda i do tego kompletnie nie potrafi ich zarabiać, gdyż zwyczajnie jest bezrobotny. To tak jak notoryczne deprecjonowanie przez Ciebie instytucji małżeństwa, samemu nie mając doświadczenia w tym temacie. Czy instytucja jest winna temu, że w związek wchodzi dwoje głupich ludzi, czy to jednak niedorozwój tych ludzi powoduje późniejsze kłopoty?
Logia się kłania - domena męskiego umysłu.
Proszę wytłumacz mi dlaczego mącisz ludziom w głowach, nie będąc laikiem w tematach, które poruszasz. Czy to nie jest trochę na zasadzie, że ślepy naucza o kolorach?
Proszę o precyzyjną i jasną męską odpowiedź, bez zbędnego psychologizowan ia i pisania o bólu istnienia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Jajacek 2013-11-22 10:44
Cytat:
Jak może pisać o pieniądzach ktoś kto ich pożąda i do tego kompletnie nie potrafi ich zarabiać, gdyż zwyczajnie jest bezrobotny.
Ty również pożądasz pieniędzy (jak, niestety, większość osób na tym padole). Podstawowym Twoim zarzutem wobec Marka jest fakt, że nie potrafi On ich zarabiać, więc jak śmie ich pożądać.

Doświadczenie może być, oprócz własnych przeżyć, również efektem obserwacji innych osób. Uczciwy lekarz przestrzega przed rakiem palacza, choć sam nigdy nie miał papierosa w ustach.

To właśnie zinstytucjonali zowanie małżeństwa jest z gruntu złe, bo można żyć razem, nazywając się nawet mężem i żoną, bez tych kościelnych, bądź urzędowych formalności.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-22 12:03
Cytuję Jajacek:
Cytat:
Jak może pisać o pieniądzach ktoś kto ich pożąda i do tego kompletnie nie potrafi ich zarabiać, gdyż zwyczajnie jest bezrobotny.

Ty również pożądasz pieniędzy (jak, niestety, większość osób na tym padole). Podstawowym Twoim zarzutem wobec Marka jest fakt, że nie potrafi On ich zarabiać, więc jak śmie ich pożądać.

Doświadczenie może być, oprócz własnych przeżyć, również efektem obserwacji innych osób. Uczciwy lekarz przestrzega przed rakiem palacza, choć sam nigdy nie miał papierosa w ustach.

To właśnie zinstytucjonalizowanie małżeństwa jest z gruntu złe, bo można żyć razem, nazywając się nawet mężem i żoną, bez tych kościelnych, bądź urzędowych formalności.
To dobry przykład, lekarz który jest zdrowy, ostrzega przed setkami chorób których nigdy nie doświadczył. A kapłan? straszy piekłem którego nie widział, i kusi niebem którego także nie widział - miliardy ludzi wierzy kapłanom. Takich przykładów jest tysiące...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-11-22 11:18
Cytuję Dominika:
Jak może pisać o pieniądzach ktoś kto ich pożąda i do tego kompletnie nie potrafi ich zarabiać, gdyż zwyczajnie jest bezrobotny. To tak jak notoryczne deprecjonowanie przez Ciebie instytucji małżeństwa, samemu nie mając doświadczenia w tym temacie. Czy instytucja jest winna temu, że w związek wchodzi dwoje głupich ludzi, czy to jednak niedorozwój tych ludzi powoduje późniejsze kłopoty?
Logia się kłania - domena męskiego umysłu.
Proszę wytłumacz mi dlaczego mącisz ludziom w głowach, nie będąc laikiem w tematach, które poruszasz. Czy to nie jest trochę na zasadzie, że ślepy naucza o kolorach?
Proszę o precyzyjną i jasną męską odpowiedź, bez zbędnego psychologizowania i pisania o bólu istnienia.




Dzień dobry, to bardzo dobre pytania Pani Dominiko, i musiały zostać zadane. Na początek sprostujmy - potrafię zarabiać pieniądze, gdyż jak Pani zapewne zauważyła, posiadam trzy dość znane strony. Nie umieszczam na nich reklam tylko dlatego, że część z czytelników podjęła się mecenatu nad moją pracą - bardzo ciężką i wymagającą wielu poświęceń. Niejeden chciałby, by znany z uczciwości Marek reklamował jego klamoty, ponieważ ludzie mi wierzą. Latami na taką opinie pracowałem, i jest ona w cenie. Żeby pisać i dawać rady, musiałem wiele lat się uczyć, a także pracując z ludźmi (za darmo). Efektem tego jest wiedza, która dzielę się za darmo. Pani również z tego korzysta, nie zasypywana przez reklamy i różne oferty jak na innych stronach.

Podsumujmy pierwszy zarzut - jestem ciężko chory, nie mam renty, latami byłem unieruchomiony w domu, bez możliwości z niego wyjścia. Zamiast ćpać, chlać czy oglądać filmiki, będąc zamkniętym w domu oddałem się bezustannej pracy - moje niektóre teksty są doskonale znane w sieci. Miałem propozycje pracy jako dziennikarz, z których nie skorzystałem. Nie interesuje mnie byle pensja i byle stanowisko, chcę znacznie więcej i do tego dążę. Wydałem książkę, prowadzę trzy serwisy - to wszystko powstało całkowicie OD ZERA. Miałem tylko czas, darmową bibliotekę i wolniutkie łącze. To nie jest coś, co charakteryzuje lenia i obiboka. Jestem człowiekiem który ciężko, od wielu lat codziennie pracuje - bez etatu, wakacji i chwili luzu, bez żadnego poczucia bezpieczeństwa. Oczywiście, pieniądze które zarabiam są niewielkie, ponieważ nie wciskam złudnych nadziei i chłamu w ludzkie głowy, a najwyższa jakość interesuje niewielu. Nie piszę że coś wiem, tylko że głównie nie wiem - a ludzie chcą pewności, wiary.

Małżeństwo... znam swoje ego, ponieważ od lat je obserwuję. Pani żyje, a ja obserwuję Marka który żyje, to wielka, gigantyczna różnica. Każdy człowiek ma te same ego, różni je tylko maska którą się je przykrywa. Z tej wiedzy wypływa wszystko - także wiedza o małżeństwie, czyli instytucji niszczącej miłość, będącą jej zaprzeczeniem. Bo co to za miłość, jeśli potrzebuje zabezpieczeń prawno finansowych? małżeństwo to biznes, interes pełen chciwości i wewnętrznego żebractwa. Dwoje małżonków się żeni, ponieważ się boją. Nie ma tam miłości, tylko strach... przed łatką bezbożników, nienormalnych, odejściem partnera... załóżmy że miałbym żonę i dwójkę dzieciaków. I jaką bym miał niby wiedzę? że moja Dominisia pierdzi jak puzon podczas orgazmu? że moje dzieciaki lubią resoraki? to nie jest wiedza o związkach, tylko o poszczególnych osobach. Taka wiedza nikogo nie zainteresuje, natomiast wiedza która zdobywa się patrząc niejako z góry na to wszystko, wiedza uniwersalna - zainteresuje wielu. Ja nie czerpię wiedzy z seriali, tylko z wyznań ludzi, mówiących mi prawdę - nie tę powszechnie znaną, ale taką jaka jest za zamkniętymi drzwiami.

Mam nadzieję że zaspokoiłem Pani ciekawość. Pozdrawiam mocno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @illuminati 2013-11-23 22:38
Tak odnośnie małżeństwa - faktycznie przynajmniej jedna osoba po jakimś czasie zaczyna się w takiej konfiguracji bardzo męczyć, ale sama instytucja powstała raczej w celu a) zorganizowania społeczeństwa w taki a nie inny sposób b) zabezpieczenia potomstwa które jest głównym celem małżeństwa (z punktu widzenia państwa). Poza tym trudno mieć zastrzeżenia do Twoich rozważań.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-22 11:27
Mam i pieniądze i ślub za sobą. Potwierdzam WSZYSTKO co pisze Marek :-)
Miłego dnia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-22 12:03
Cytuję Rysiek:
Mam i pieniądze i ślub za sobą. Potwierdzam WSZYSTKO co pisze Marek :-)
Miłego dnia.


Czyli jesteś pusty, płytki i niedojrzały emocjonalnie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-22 14:01
Jakoś to przeżyję ;-) Grunt, że mi żyje się coraz lepiej, coraz radośniej i coraz bardziej świadomie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Dominika 2013-11-22 10:25
errata - miało być oczywiście: logika się kłania
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Anderson 2013-11-22 11:57
Nie bawem wracam do Polski z UK oczywiscie z zarobiona gotoweczka...wi em ze od razu znajda sie przyjaciele ,koledzy,znajom i a takze rodzina nie da mi zyc.Zarobilem je uczciwie,czy to znaczy ze pojde do piekla ? nie okradam nikogo pracuje ciezko i moge sobie pozwolic na lepsze zycie ;) to nie moja wina ze dostalem od Boga talnet pracowitosci i sprytu w pracy takze go wykorzystuje a ze za ten talent sie placi i to dobrze to chyba nie moja wina ? Takze drodzy panstwo jest bogaty i bogaty :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-22 12:05
Cytuję Anderson:
Nie bawem wracam do Polski z UK oczywiscie z zarobiona gotoweczka...wiem ze od razu znajda sie przyjaciele ,koledzy,znajomi a takze rodzina nie da mi zyc.Zarobilem je uczciwie,czy to znaczy ze pojde do piekla ? nie okradam nikogo pracuje ciezko i moge sobie pozwolic na lepsze zycie ;) to nie moja wina ze dostalem od Boga talnet pracowitosci i sprytu w pracy takze go wykorzystuje a ze za ten talent sie placi i to dobrze to chyba nie moja wina ? Takze drodzy panstwo jest bogaty i bogaty :)



Ani grosza nikomu...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-22 13:17
Cytat:
talnet pracowitosci i sprytu w pracy
Spryt oznacza że wykorzystujesz mniej sprytnych ludzi.
Spryt kojarzy się z cwaniactwem, wręcz z oszustwem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-11-22 16:48
Cytuję toni:
Cytat:
talnet pracowitosci i sprytu w pracy


Spryt oznacza że wykorzystujesz mniej sprytnych ludzi.
Spryt kojarzy się z cwaniactwem, wręcz z oszustwem.
Spryt może służyć wymijaniu podkładanych świń przez mniej pracowitych "współpracownik ów". Ostatnio w pracy gdy nie pozwoliłem na wbicie siebie w urojoną hierarchię jednego z pracowników zostałem oskarżony w odwecie o KRNĄBRNOŚĆ. To dopiero kurestwo w biały dzień.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-22 14:05
Cytuję toni:
Cytat:
talnet pracowitosci i sprytu w pracy


Spryt oznacza że wykorzystujesz mniej sprytnych ludzi.
Spryt kojarzy się z cwaniactwem, wręcz z oszustwem.
Temat jest bardzo płytki, bo załóżmy, że pani idzie do sklepu z ekskluzywnymi rzeczami i kupuje torebkę od Channel za powiedzmy 5K $. Koszt uszycia tej torebki jest nie większy niż 0,5K $. Czy Channel była/jest cwaniakiem lub oszustem? Jak marża stanowi granicę między oszustwem lub cwaniactwem? 10% będzie OK? Dodam tylko, że identyczna torebka ale podrabiana kosztuje na alledrogo 500 złotych ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Jajacek 2013-11-22 15:32
Nikt tu nie jest cwaniakiem, czy oszustem, tylko pani, która kupuje torebkę od Channel za 5K $ jest po prostu głupia. Sami durni celebryci nakręcają rynek dóbr luksusowych, które są drogie, dlatego, że jest na nie popyt, a popyt jest na nie, bo są drogie.
Można kupować towary dobrej jakości, które nie są strasznie drogie, ale dla większości nie są one niczego warte, bo liczy się etykietka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-22 16:02
A jaka jest definicja cwaniactwa czy też oszustwa?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @nonimowy 2013-11-22 18:43
Cwaniakiem jest ten, który pod pretekstem znajomości tematu nakłania ofiarę do popełnienia czynności, która wiąże się z niekorzystnymi konsekwencjami dla popełniającego dzięki której cwaniak otworzy sobie drogę do realizacji swoich niekoniecznie akceptowalnych przez ogół planów.

Oszustem jest ten, który chce wydymać ofiarę ustawiając ją prędzej w dogodnej dla siebie pozycji :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @nonimowy 2013-11-22 18:54
Sprytnym jest ten, który przewidując plany oszusta czy cwaniaka schodzi z drogi pozwalając wpakować się cwaniakowi czy oszustowi w tarapaty
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # @nonimowy 2013-11-22 19:06
Krnąbrnym jest ten, który nie bacząc na zasady obowiązujące w grupie śmie konfrontować je z prawdą. To w sumie chyba zaleta ta krnąbrność :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-11-22 19:41
W sumie jedno nie wyklucza drugiego..mozna byc sprytnym oszustem lub krnabrnym spryciarzem :D :lol: :D :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-22 21:31
Cytuję Sylwia:
W sumie jedno nie wyklucza drugiego..mozna byc sprytnym oszustem lub krnabrnym spryciarzem :D :lol: :D :lol:



No Rysiek, rozjuszyłeś mnie ambicjonalnie, patrz jak to się załatwia:

Sylwia, jesteś gruba :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-11-22 21:38
Cytuję Marek:
Cytuję Sylwia:
W sumie jedno nie wyklucza drugiego..mozna byc sprytnym oszustem lub krnabrnym spryciarzem :D :lol: :D :lol:



No Rysiek, rozjuszyłeś mnie ambicjonalnie, patrz jak to się załatwia:

Sylwia, jesteś gruba :)


Uwielbiam Cie Marek:) pomozesz mi schudnac? :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-11-22 22:19
Kapitalne ;-) Jest jedno ale...pani w fazie zapedzania zdobyczy do jaskini jest w stanie znieść bardzo wiele :-) Moze nawet zostać grotolazem jak zjadzie taka potrzeba ;-)

Powinienes spróbować takiego pytania jak będziesz mial4 umowę cywilno prawną z Sylwia i dwoje dzieci :-)

Czujesz wagę?

PS: Panie mają tajemnicza zdolność do zapamiętywania takich tematów w przeciwieństwie na przyklad do tego co dobre dla niej zrobiłeś. Mozesz byc pewny, że jak kiedyś hajtnaiesz się z Syliwa to dostaniesz ostro w pizdeczke za te grubą ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-11-22 22:41
Cytuję Rysiek:
Kapitalne ;-) Jest jedno ale...pani w fazie zapedzania zdobyczy do jaskini jest w stanie znieść bardzo wiele :-) Moze nawet zostać grotolazem jak zjadzie taka potrzeba ;-)

Powinienes spróbować takiego pytania jak będziesz mial4 umowę cywilno prawną z Sylwia i dwoje dzieci :-)

Czujesz wagę?

PS: Panie mają tajemnicza zdolność do zapamiętywania takich tematów w przeciwieństwie na przyklad do tego co dobre dla niej zrobiłeś. Mozesz byc pewny, że jak kiedyś hajtnaiesz się z Syliwa to dostaniesz ostro w pizdeczke za te grubą ;-)



Taaak... ja z Sylwią w kościele, Sylwia z brzuchem cała w bieli płacze ze szczęścia, ja odchudzony, przypakowany, z tygodniowym, modnym zarostem, przed światynią wynajęty mercedes... a zamiast rzucania monet na niemłodą już parę, bluzgi i plwociny moich czytelników "Marek, zdradziłeś nasze ideały":

Nigdy bracia samcy! nigdy się nie hajtnę!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Sylwia 2013-11-22 23:12
Cytuję Marek:
Cytuję Rysiek:
Kapitalne ;-) Jest jedno ale...pani w fazie zapedzania zdobyczy do jaskini jest w stanie znieść bardzo wiele :-) Moze nawet zostać grotolazem jak zjadzie taka potrzeba ;-)

Powinienes spróbować takiego pytania jak będziesz mial4 umowę cywilno prawną z Sylwia i dwoje dzieci :-)

Czujesz wagę?

PS: Panie mają tajemnicza zdolność do zapamiętywania takich tematów w przeciwieństwie na przyklad do tego co dobre dla niej zrobiłeś. Mozesz byc pewny, że jak kiedyś hajtnaiesz się z Syliwa to dostaniesz ostro w pizdeczke za te grubą ;-)



Taaak... ja z Sylwią w kościele, Sylwia z brzuchem cała w bieli płacze ze szczęścia, ja odchudzony, przypakowany, z tygodniowym, modnym zarostem, przed światynią wynajęty mercedes... a zamiast rzucania monet na niemłodą już parę, bluzgi i plwociny moich czytelników "Marek, zdradziłeś nasze ideały":

Nigdy bracia samcy! nigdy się nie hajtnę!

Hahaha swietne tak sie usmialam ze az mnie policzki ze smiechu bola:)))) Nigdy w zyciu..zadnego slubu wiecej..o nie!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-22 22:38
Cytuję Sylwia:
Cytuję Marek:
Cytuję Sylwia:
W sumie jedno nie wyklucza drugiego..mozna byc sprytnym oszustem lub krnabrnym spryciarzem :D :lol: :D :lol:



No Rysiek, rozjuszyłeś mnie ambicjonalnie, patrz jak to się załatwia:

Sylwia, jesteś gruba :)


Uwielbiam Cie Marek:) pomozesz mi schudnac? :-)



Ile kg chcesz schudnąć?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-11-22 23:07
Cytuję Marek:
Cytuję Sylwia:
Cytuję Marek:
Cytuję Sylwia:
W sumie jedno nie wyklucza drugiego..mozna byc sprytnym oszustem lub krnabrnym spryciarzem :D :lol: :D :lol:



No Rysiek, rozjuszyłeś mnie ambicjonalnie, patrz jak to się załatwia:

Sylwia, jesteś gruba :)


Uwielbiam Cie Marek:) pomozesz mi schudnac? :-)





Ile kg chcesz schudnąć?


:))) 2 :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-11-22 23:08
I jakies 7 cm w pasie:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-24 01:23
Cytuję Sylwia:
I jakies 7 cm w pasie:)



Obiad oddaj koleżance w pracy, a kolacją podziel się z psem :) wieczorami godzinka z wibratorem, i wyobrażenie mnie jak się do Ciebie dobieram... temperaturę podniesie fakt, że w realu nigdy do tego nie dojdzie... temperatura podniesie tempo spalania tłuszczu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-11-24 09:37
Cytuję Marek:
Cytuję Sylwia:
I jakies 7 cm w pasie:)



Obiad oddaj koleżance w pracy, a kolacją podziel się z psem :) wieczorami godzinka z wibratorem, i wyobrażenie mnie jak się do Ciebie dobieram... temperaturę podniesie fakt, że w realu nigdy do tego nie dojdzie... temperatura podniesie tempo spalania tłuszczu.

Dziekuje za rady ale: obiady jadam rzadko, kolacji wcale..
Wibratora nie mam i nie potrzebuje..wol e nature:)
To dobrze ze masz o sobie tak wysokie mniemanie ale wybacz Marku ale mysl o tym ze nie spotkamy sie w realu nie podnosi mi cisnienia:)) Odkad obdarzyles mnie bardzo" przyjemnymi" epitetami moj zapal zabiegania o spotkanie z Toba ostygl:)))
Ale za rady bardzo dziekuje jednak chyba zostane przy cwiczeniach..:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-25 19:39
Teraz jest faza "pull" ;-) Karwa one nawet w internecie stosują te same metody ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-11-24 20:59
o jak miło że jesteś znów. śnisz mi się co poranek w takim półśnie erotycznym.
ty jesteś ciepła kobietka :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-22 19:20
No to zgonie z tą definicją każdy handlarz sprzedający rzeczy z narzutem większym niż???? 100%???; jest oszustem i cwaniakiem, bo gdyby kupujący wiedział, że może mieć ten sam towar za powiedzmy pół ceny to by go nie kupił ;-)

Sprytny zatem jestem ja bo się już na torebki od Channel albo buciki od Prady nie łapię ;-)

Swoją drogą to nieprawdopodobn e jaką cenę są w stanie zapłacić kobiety za to, żeby być lepszą (w jej oczach) od np koleżanki. Istny wyścig zbrojeń :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @nonimowy 2013-11-22 20:05
Cytuję Rysiek:
No to zgonie z tą definicją każdy handlarz sprzedający rzeczy z narzutem większym niż???? 100%???; jest oszustem i cwaniakiem, bo gdyby kupujący wiedział, że może mieć ten sam towar za powiedzmy pół ceny to by go nie kupił ;-)



Sprytny zatem jestem ja bo się już na torebki od Channel albo buciki od Prady nie łapię ;-)


Swoją drogą to nieprawdopodobne jaką cenę są w stanie zapłacić kobiety za to, żeby być lepszą (w jej oczach) od np koleżanki. Istny wyścig zbrojeń :-)

Ten handlarz, to spostrzegawcza bakteria, która namierza swoim radarem okazję spreparowaną przez cwaniaka albo oszusta i wbija się by też coś z tego uszczknąć.

Do sprytu w myśl tych określeń potrzeba jeszcze pozwolić aby Pani z torebką Channel rozwinęła swoją próżność i uwierzyła, że znalazła potwierdzenie swojej wyjątkowości w Twoich oczach. I tutaj sprytny zyskuje możliwość zmiany roli na wyżej określonego oszusta ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-11-22 20:17
Stary, Twoje zdanie w kwestii torebki nie ma żadnego znaczenia! Ty masz tylko zapłacić ;-) Wyścig zbrojeń jest dla innych kobiet :-)

To dlatego między innymi odpowiedź na pytanie "czy jestem gruba?" jest tak skomplikowana ;-) Ona wie, że jest gruba natomiast chce wyładować na Tobie negatywne emocje, dlatego też co byś nie powiedział zostaniesz zjebany albo przynajmniej ofuknięty ;-)

Karwa jak sobie przypomną jakim pieprzonym małpiszonem wiszącym na sznurki byłem to aż mi się śmiać chce...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-22 21:30
Cytuję Rysiek:
Stary, Twoje zdanie w kwestii torebki nie ma żadnego znaczenia! Ty masz tylko zapłacić ;-) Wyścig zbrojeń jest dla innych kobiet :-)

To dlatego między innymi odpowiedź na pytanie "czy jestem gruba?" jest tak skomplikowana ;-) Ona wie, że jest gruba natomiast chce wyładować na Tobie negatywne emocje, dlatego też co byś nie powiedział zostaniesz zjebany albo przynajmniej ofuknięty ;-)

Karwa jak sobie przypomną jakim pieprzonym małpiszonem wiszącym na sznurki byłem to aż mi się śmiać chce...



Ja bym od razu powiedział zgodnie z prawdą. Teraz... bo kiedyś bym wił się jak piskorz :) taaak, człowiek młody to i życia nie zna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # jędrzejek 2013-11-22 19:21
fajne bzedety i pierdołki heheh
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # slava 2014-11-21 20:58
Gazeta to ty masz między nogami albo uszami :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # lukas 2013-11-23 15:59
Jak już wszyscy to dobrze znamy... oburzenie Pań i pogarda dla takich jak My, którzy widzą o co chodzi z kobietami i małżeństwem.... a jak już ktoś napisze czy powie prawdę Panie wyrobionym już od wieków mechanizmem obronnym atakują używając znanych logicznych ;) argumentów typu niedojrzały gnojek, itp itd...
a karuzela toczy się dalej... każdy facet jest prześwietlany pod wzgledem finansowym, co ma ile zarabia itp.... znam to z autopsji jako 30 letni kawaler przerabiam kilkadziesiąt kandydatek ;) rocznie
... pierwsze spotkanie czy rozmowa na przez internet czy korespondencja mailowa z samica poznaną na portalu randkowym i co Wam powiem jest jedno pytanie, które w 95% przypadków się pojawi od razu na samym początku: czym się zajmujesz/co robisz/gdzie pracujesz....
pewnie jestem przewrażliwiony (może efekt długoletniego związku z materialistką) i czasami pisze prawdę, że mam własny interes a czasami wymyślam bajkę, że jestem np. pracownikiem produkcji czy wulkanizatorem i zmieniam ludziom opony w samochodach albo pracuje jak sprzedawca w sklepie z częściami, nie żebym miał coś do tych zawodów sam je kiedyś wykonywałem ale... Panie chyba coś mają w przypadku własnego biznesu zainteresowanie wzrasta w pozostałych maleje albo kontakt wręcz się urywa....
... to nie są odrębne przypadki tylko statystyka dla 95 % Pań, może Panie koło 30 już mają tak bardzo sprecyzowane wymagania zawodowe przyszłego partnera/małżon ka, że od razu musza wiedziec ile zarabia i co robi????
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-24 01:20
Cytuję lukas:
Jak już wszyscy to dobrze znamy... oburzenie Pań i pogarda dla takich jak My, którzy widzą o co chodzi z kobietami i małżeństwem.... a jak już ktoś napisze czy powie prawdę Panie wyrobionym już od wieków mechanizmem obronnym atakują używając znanych logicznych ;) argumentów typu niedojrzały gnojek, itp itd...
a karuzela toczy się dalej... każdy facet jest prześwietlany pod wzgledem finansowym, co ma ile zarabia itp.... znam to z autopsji jako 30 letni kawaler przerabiam kilkadziesiąt kandydatek ;) rocznie
... pierwsze spotkanie czy rozmowa na przez internet czy korespondencja mailowa z samica poznaną na portalu randkowym i co Wam powiem jest jedno pytanie, które w 95% przypadków się pojawi od razu na samym początku: czym się zajmujesz/co robisz/gdzie pracujesz....
pewnie jestem przewrażliwiony (może efekt długoletniego związku z materialistką) i czasami pisze prawdę, że mam własny interes a czasami wymyślam bajkę, że jestem np. pracownikiem produkcji czy wulkanizatorem i zmieniam ludziom opony w samochodach albo pracuje jak sprzedawca w sklepie z częściami, nie żebym miał coś do tych zawodów sam je kiedyś wykonywałem ale... Panie chyba coś mają w przypadku własnego biznesu zainteresowanie wzrasta w pozostałych maleje albo kontakt wręcz się urywa....
... to nie są odrębne przypadki tylko statystyka dla 95 % Pań, może Panie koło 30 już mają tak bardzo sprecyzowane wymagania zawodowe przyszłego partnera/małżonka, że od razu musza wiedziec ile zarabia i co robi????



Powiem tak: Panie w okolicach 30tki, to nie 95% a pełne 100% tych, które urywają kontakt w wypadku pracy jako robotnik. Bo robotnik w Polsce to gówno, kiedy realia są takie że DOBRY fachura wyciąga znacznie więcej, niż facet po studiach.

Kiedyś robiłem własne "badania". Prosta sprawa, kilka "lewych: kont na portalach randkowych i sprawa się wyjaśnia. Wzięty kardiochirurg za którego się podawałem, to obiekt ataku Pań od 16 do 60 roku życia. Robol to obiekt milczenia albo złośliwości, często bluzgów i pogardy. Często robiłem tak, że poznawałem Panią od strony lekarza i robola - lekarz widział miłą, ciepłą, kochaną kobietkę, a robol widział złośliwą, nienawistną kurwę - bo inaczej wyzwisk, drwin i bluzgów typu "jesteś śmieciem i zerem" nie można nazwać.

O ile 20 tki mają jeszcze luz, to 30 tki są absolutnie zdesperowane. Zegar tyka, a maż kardiochirurg to jest KTOŚ. I tyle w kwestii bogatego wnętrza.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-11-23 21:55
Idealnie Marek wbiłeś się z tym artem, w taki czas gdy chciałem cos napisac od siebie na temat polskich pracodawców i mikkowców, z tymi ich "dobrowolnoscia mi umów" likwiadacja kodeksu pracy, płacy minimalnej, zasiłków. Czytajcie młode gimbusy, jak w praktyce wyglada wolnosc gospodarcza pajaca w muszce.

Sobota pracująca. Załoga dostaje od szefa za robotę 200 zł, ja jako tzw. swiezak dostaje 100zł, dlaczego, bo zdaniem pracodawcy za krótko pracuję. Robie identyczna robote jak cała załoga,nie partaczę. Pracodawca poszukał sobie pierwszy lepszy z brzegu pretekst, zeby tylko tej stówki nie zapłacić. I co? Postaw się, powiedz, że nie... nie wiem, czy w poniedziałek mozesz wstać i przyjsc do roboty czy mozesz lezec chujem do góry i wertowac ogłoszenia o prace polskich biznesmanów.
To jest własnie wolnosc wg Myckego. Totalne upodlenie i wykorzystanie pracownika. Kto chleje, pali i wącha za pieniadze rodziców, ma przyszykowane kanapki do szkoły, ten moze gardłowac o socjalizmie, o zwiazkach zawodowych, o płacy minimalnej bo to nic nie kosztuje- bo reszta to idioci, a mikkowiec inteligent. Zderzenie z rzeczywistością powoduje, ze człowiek widzi, ze poglady Myckego to totalny odlot, który ma z pracowników uczynic totalnych niewolników. W Polsce pracownik wali w chuja, bo pracodawca ma to w dupie, ciebie i twoje zaangazowanie, przyszedłem świeżak do roboty, nie waliłem w chuja, robiłem swoja pracy dokładnie, z zaangazowaniem. Nie oszukiwałem, chciałem pokazac ze bede dobrym pracownikiem, i ze w zamian oczekuje, ze szefostwo to doceni. Po sobotniej wypłacie juz wiem, ze nie ma co na to liczyć, i że polski biznesman, dopóki przepisy prawa go do czegos nie zmuszają, to ogolnie rzecz biroąc kładzie lache na to czy ty jestes z roboty zadowolony czy tez nie. Dzisiaj już wiem, ze trzeba miec to w chuju i to co zostaje to tez walic w chuja. Tak doceniono moje zaangazowanie. prywaciarz polski twierdzi ze to pracownik zły, ja zły nie byłem, a zostalem tak potraktowany.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-11-23 22:14
Dlatego poglądy Myckego to zwykłe pajacowanie i totalne ogłupienie pryszczatej gimbazy. Zaraz który napisze, ze moge sobie znaleźć innego pracodawcę...i tak w kóło Macieju, szukaj wyjezdzaj, wynajmuj kolejne mieszkanie, zrywaj kolejne umowy, płac za to kary...za pensję minimalna, która to jeszcze idioci od Myckego chcą zabrać, bo to przeciez socjalizm. Powiem tak: koło chuja mi teraz lata czy to socjalizm czy liberalizm, czy to bedzie Polska czy Niemcy. Ja chce swoją pracę zrobić dobrze, nie chce sie opierdalać, walic w chuja, a w zamian chce zeby mój pracodawca to docenił. w przeciwnym bowiem wypadku, jak tutaj beda Niemcy i niemieckie zwyczaje pracownicze, z ochrona pracowników, to dla mnie Mycke, moze zdjąć muszkę, założyć gumiaki i zapierdalać u bauera, jak nie tego, to przeciez jest inny... Dzisiaj wiem na własnej skórze, ze myckowe poglady gospodarcze to jest totalny wyzysk i upodlenie człowieka, wykorzystywanie jego gorszej pozycji.Prawdą jest ze korwinizm jest uleczalny, tak naprawde bowiem, to Mycke kurwa nie rózni sie wiele od reszty agentury zachodnich banków, która nami rządzi, tez pierdoli o silnej armii, policji, karze smierci, rozdętej administracji. Która z partii politycznych tego nie pierdoli co 4 lata, zeby ciemnote przygnac do wyborów? Mycke kłóci sie z lewactwem, która dzisiaj juz o tzw. ludziach pracy zapomniało i jaka czosnkowe narzedzie manipulacji zajmuje sie pederastami, imigracja arabów i murzynów, "fashystami" i tym czego nie potrzeba. Natomiast groźba myckego polega na tym, ze miedzy wierszami urabia młodych głupków w przekonaniu, ze totalna wyzysk jest na ich korzysc, sprytnie podsuwajac poglady, ze tylko oni myslą, a reszta to albo lewaki albo debile. Poglady Myckego nie róznią sie niczym od reszty sciemniaczy. To prawda ze korwinizm jest uleczalny, wystarczy wejsc tylko na rynek pracy,a juz mozna sie przekonac jak polski prywciarz traktuje pracownika, i jeszcze na dodatek zlikwidowac resztki ochrony pracownika
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-11-23 22:26
Kolejna rzecz "konserwatysta" Mycke w swoich pogladach czesto mówi, ze imigracja jest dobra, co prawda twierdzi on ze murzyni sa niepotrzebni, bo siedza na zasiłkach, ale juz o imigracji wschodniej mowi bardzo dobrze np. Ukraincy. Nie ma nic przeciwko Ukraincom (ale tylko tym ze wschodu, rosyjskojezyczn ym- patrz Wielki Głód) ale prawda jest taka, ze przecietny Ukrainiec zrobi taka samą robote jak Polak o połowe stawki mniej, a to oznacza ze Polak bedzie na bezrobociu, albo bedzie jeszcze wiekszym wołem roboczym. Takze juz dzisiaj uwazam, ze zadna imigracja dla pracowników w PL nie jest dobra, bo to działa tylko i wyłacznie w intersie prywaciarzy, którzy beda mogli zwiekszyc presje na pracowników.
Po drugie najsmieszniejsz y jest argument Goldberga, ze on dba nie o ludzi pracy, ale ludzi po pracy! :D no rzeczywiscie, tak dba o ludzi po pracy, ze Ci przyłaża wytyran z roboty po 10- 12 godzinach za ochłapy i maja zarówno czas i pieniadze, zeby wydawac kasę na swoje przyjemnosci.
Jakby ktos nie zauwazył, to była ironia.
jakim trzeba być pozytecznym idiotą, zeby żądać zniesienia własnej ochrony pracowniczej i zasiłków gdy powinie sie noga, a Mycke juz zapowiada gimbusom; stracisz reke w pracy- idź żebrać na ulice o pomoc. Najsmieszniejsz e jest ze młoda gimbaza mysli, ze bedzie prywaciarzami, ze kazdy kto bedzie mikkowcem ten ma zagwarantowane drogie samochody, tłuste łapach, na łapach sygnet, i piekna kobiete na szpilkach, z idealną pupa, która naszemu prywaciarzawoei bedzie robić laskę na zawołanie. czy młodzi mikkowcy maja plan awaryjny, a co bedzie gdy jednak nie załoze biznesu (np. nie mam kasy na start, a nie chce isc po lichwe do czosnkowo-niemi eckich banków) czy mikkowcy biorą pod uwagę, ze za 700zl co prponuje sekciarz z józefowa będą myslec jak zakombinowac na reszte czynszu i zarcie, a nie jak załozyc własny biznes (bo za co?), przeciez nie bedzie minimalnej, będą Ukraincy za połowe stawki... itd. itd.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Esej 2013-11-23 22:39
Przyszedłem do pracy z nastawieniem pozytywnym, myslałem ze dobra praca, niewalenie w chuja przyniesie wdziecznosc pracodawcy, ze doceni to: ot dobry pracownik, warto w niego inwestować, kupic go sobie i wiedziec ze mozna na nim polegać. Gdy byłem w Anglii i zapierdalałem, to angielski pracodawca niedosc ze pochwalił (polski tez) to jeszcze proponował: zostan miesiac zrobie sie supervisorem (kto był w UK ten wie, ocb). Tutaj otrzymałem właśnie odpowiedz od polskiego pracodawcy, w zwiazku z czym, tez bede walił w chuja, bo nie mam innego wyjscia. Urlopy, praca na zegarek, chorobowe, miganie sie itd. itd. Skoro sie zawiodłem, i zostałem tak potraktowany to dziekuje bardzo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-24 01:16
Cytuję Esej:
Przyszedłem do pracy z nastawieniem pozytywnym, myslałem ze dobra praca, niewalenie w chuja przyniesie wdziecznosc pracodawcy, ze doceni to: ot dobry pracownik, warto w niego inwestować, kupic go sobie i wiedziec ze mozna na nim polegać. Gdy byłem w Anglii i zapierdalałem, to angielski pracodawca niedosc ze pochwalił (polski tez) to jeszcze proponował: zostan miesiac zrobie sie supervisorem (kto był w UK ten wie, ocb). Tutaj otrzymałem właśnie odpowiedz od polskiego pracodawcy, w zwiazku z czym, tez bede walił w chuja, bo nie mam innego wyjscia. Urlopy, praca na zegarek, chorobowe, miganie sie itd. itd. Skoro sie zawiodłem, i zostałem tak potraktowany to dziekuje bardzo.



Zero litości, L4 i się migaj. Oni udają że płacą, Ty udawaj że pracujesz. Znam takich... najnowsze modele luksusowych aut, ale pracownikom podnieść pensję o stówkę to nie, bo i po co skoro nie trzeba? ot, cały liberalizm. Na zachodzie takiego filozofa biorą do pierdla, bo jest praca, to ma być płaca UMOŻLIWIAJĄCA PRZEŻYCIE, a nie bytowanie na śmietniku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-11-24 16:41
Cytuję Marek:
Cytuję Esej:
Przyszedłem do pracy z nastawieniem pozytywnym, myslałem ze dobra praca, niewalenie w chuja przyniesie wdziecznosc pracodawcy, ze doceni to: ot dobry pracownik, warto w niego inwestować, kupic go sobie i wiedziec ze mozna na nim polegać. Gdy byłem w Anglii i zapierdalałem, to angielski pracodawca niedosc ze pochwalił (polski tez) to jeszcze proponował: zostan miesiac zrobie sie supervisorem (kto był w UK ten wie, ocb). Tutaj otrzymałem właśnie odpowiedz od polskiego pracodawcy, w zwiazku z czym, tez bede walił w chuja, bo nie mam innego wyjscia. Urlopy, praca na zegarek, chorobowe, miganie sie itd. itd. Skoro sie zawiodłem, i zostałem tak potraktowany to dziekuje bardzo.



Zero litości, L4 i się migaj. Oni udają że płacą, Ty udawaj że pracujesz. Znam takich... najnowsze modele luksusowych aut, ale pracownikom podnieść pensję o stówkę to nie, bo i po co skoro nie trzeba? ot, cały liberalizm. Na zachodzie takiego filozofa biorą do pierdla, bo jest praca, to ma być płaca UMOŻLIWIAJĄCA PRZEŻYCIE, a nie bytowanie na śmietniku.


I ja tam myśle, moja dobra wola została po prostu perfidnie wykorzystana, i czuje sie oszukany, teraz juz wiem, ze trzeba miec piekne gadki prywaciarzy w dziurce od... a pracodawca na czysto ma miesiecznie 30/40 tys. zł. Dziekuje bardzo za myckowe bajeczki, jak człowiek widzi ten absoltny brak elemtarnej kultury i chciwosc i mycke chce mi powiedziec, ze zamiast zasiłku w razie czego, mam liczy na dobra wole prywaciarzy, którzy na moja rzecz sypna kasa na akcje charytatywną. Mam teraz zamiar inaczej postepowac. Aczkolwiek z drugiej strony, takie zachowanie pracodawcy ukazało mi jego prawdziwie intencje i to jak mozna polegać na nim, w sytuacji gdy do niczego nie jest zobligowany. To bolesna, choc dobra lekcja uczenia sie na własnych błedach
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anderson 2013-11-24 13:18
Cytuję Esej:
Przyszedłem do pracy z nastawieniem pozytywnym, myslałem ze dobra praca, niewalenie w chuja przyniesie wdziecznosc pracodawcy, ze doceni to: ot dobry pracownik, warto w niego inwestować, kupic go sobie i wiedziec ze mozna na nim polegać. Gdy byłem w Anglii i zapierdalałem, to angielski pracodawca niedosc ze pochwalił (polski tez) to jeszcze proponował: zostan miesiac zrobie sie supervisorem (kto był w UK ten wie, ocb). Tutaj otrzymałem właśnie odpowiedz od polskiego pracodawcy, w zwiazku z czym, tez bede walił w chuja, bo nie mam innego wyjscia. Urlopy, praca na zegarek, chorobowe, miganie sie itd. itd. Skoro sie zawiodłem, i zostałem tak potraktowany to dziekuje bardzo.



Pracujac w Polsce i zapierdalajac do tego stopnia az czulem pot na tylku slyszalem czesto przy blizszej konfrontacji z brygadzistop kultowe juz slowa ''Jak chcesz to szukaj innej roboty na Twoje miejsce jest 100 '' dziekuje...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anderson 2013-11-24 13:17
Widze jest odpowiedz na moj komentarz ,ciesze sie ze ktos to czyta.Esej wspominales ze byles w UK ? jak Ci sie podobalo ? Ja jestem tu kilka miesiecy i jest o wiele lepiej niz w Polsce zero stresu,pieniadz e sa i tak dalej.Musialbym miec zero w glowie zeby napisac ze to moj cel...nie! Moim celem jest praca nad soba ,wiecie co panowie i panie afirmacje dzialaja naprawde :) wzialem kartke i dlugopis spisalem sobie swoje negatywne przekonania i doszedlem do wniosku ze wszystkie maja jeden poczatek a mianowicie ;brak milosci od ojca ciagle krytykowanie i zero wsparacia przez cale zycie...uswiada majajac sobie te przekonania zauwazylem ze nie jestem nimi,sa one we mnie bo sa i to smutne ze dopiero teraz (25lat) doszedlem do takich wnioskow.Malo tego czuje ze wiara w siebie i w to ze mi sie uda jest coraz silniejsza to piekne uczucie aczkolwiek wiele pracy jeszcze przedemna.Co do Korwina zeby zrozumiec gosia trzeba czytac pomiedzy wierszami ,ten ydek to wiela lachudra ktora pod przykrywka ''zielonej wyspy'' zrobilby z nas jeszcze gorszych nedzarzy.Oni wszyscy (zydzi) wychowani sa na jednym papierze ktora czesto gesto stwierdza brak szacunku do innych ras! Niestety w Polsce mamy zbyt duzo lemingow ,wielu poprostu sie nie chce lepiej jak ktos poda cos na tacy tak od wiekow robi KRK chodz on u nas w kraju ma trzon narazie nie do zlamania ale z czasem tez ulegnie bo ludzie sa coraz madrzejsi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-11-24 15:16
Anderson, ja byłem w Anglii na wakacje, typowy wyjazd zarobkowy na 2 miesiace (kampania wrzesniowa), ciezka praca w fabryce, zapierdalałem jak najdłuzej, bo chodziło o to, zeby jak najwiecej przywieźć, zdarzało sie ze w domu o 19, a potem o 5 pobudka bo do roboty na 6. W sumie to na krótką mete było ciezko ale sie opłaciło i na czysto około 4k przywiozłem, faktem jest ze ratowało mnie troche mieszkanie u kuzyna, który nie żądał ode mnie zwrotu za czynsz, tylko, zeby rachunki opłacać z tymi ich smiesznymi licznikami na kartę :lol:
Oczywiscie taka robota na dłuzsza metę mogłaby człowieka wykonczyć, ale juz jako supervisor wiecej bym pisał, niz siedział na hali stawka byłaby wyższa nieco, fajnie miały chłop na widlakach- Czech, który dostawał około 9F/1h z tego co pamietam. Ogolnie to akurat rok "kryzysowy" troche sie nałaziłem a i tak dopiero znajomy brata mnie tam wziął, nie marudziłem, bo czas zapierdalał i pora najwyzsza była zacząc zarabiac coś.
Co ja moge powiedziec o Anglii? Hmmm..pierwszeg o dnia po przyjezdzie miałem juz propozycja seksu z azjatka z naprzeciwka :lol: ale nie skorzystałem z tego darmowego ruchania. Nie mozna powiedziec, ze nasi ludzie tam wszyscy są chujowymi złosliwymi wilkami, szarpiacy sie o ochłapy z angielskiego stołu. Spotkałem kilku Polaków, którzy mi bardzo pomogli (np. znajomy brata), to zalezy po prostu jaka klasa społeczna tam wyjechała mi sie wydaje, kutas w Polsce, stał sie jeszcze wiekszym pederastą w Anglii, bo wiecej mamony. Człowiek w Polsce uczciwy, również w Anglii zachował jakąś przyzwoitość. Co mnie uderzyło to ze za dzien pracy z groszami mogłem kupic sobie dobrą cyfrówkę, która w PL wjebałaby mi 1/3 mojej pensji miesiecznej.
Powiem tak, kto pojechał do Anglii z fachurą, językiem, i nie ma plebejskich obyczajów a z drugiej strony parweniuszowski ej maniery życia ponad stan, mało pije albo wcale, nie pali ten w zyje tam jak człowiek.Tacy Nasi ludzie, którzy tam wyjechali w 2004 roku dostali nowe życie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-11-24 15:45
ja niestety wtedy wyjechać nie mogłem bo byłem jeszcze w gimnazjum :lol: najlepsze lata do wyjazdu to były 2004-2006, kiedy roboty było kupa, funt stał mocno i nie było takiego zalewu Polaków tam...mozna to porównac do kolonizacji dzikiego Zachodu w USA, kto pierwszy był odwazny i rzucił sie na głęboką wodę, ten stawał sie bogaczem, Ci którzy przyszli po przetartym szlaku juz takich kokosów nie mieli, i podobnie dzisiaj w Anglii, nie wiem jak jest tam teraz, ale z tego co mi brat mówi, to pogorszyło sie w tym sensie, ze nowe miejsca pracy nie powstaja zbytnio, tylko trwa ochrona tego co juz istnieje. Eldorado sie skonczyło, chociaz mylse ze i tak jest nieporównywalni e lepiej niz w Polsce, zwłaszcza jesli chodzi o prawa pracownicze i słynne angielskie trybunały pracy, gdzie prywaciarz angielski sra po portkach, ze wzgledu na solidne kary finansowe. Innymi słowy angielskiemu robotnikowi nie podskoczy tak, zeby mógł bezkarnie nim pomiatać, tym bardziej ze te trybunały, niedość ze działaja szybko, to potrafia przypierdolić porzadne odszkodowanie dla pracownika, nie to co polskie sady pracy z tymi śmiesznymi kwotami na otarcie łez. Zreszta to temat dłuzszy.
Takze wyjazd do Anglii w 2004 bądź 2005 roku i decyzja- zostaje i dorabiam sie tam, to byly najlepsze decyzje, jakie mogły zostać podjęte przez młodych ludzi. Chociaz i tak te osoby nie unikneły propagandy lemingowstwa, o czym chociazby swiadczy zwyciestwo rudego pomagiera naszej Pani Anieli w lokalach wyborczych Londynu. Polska emigracja w WLK brytanii moim zdaniem dała sie nabić w balona porzadnie, co tylko pokazuje ze Polacy jako naród nie posiadaja zadnego zmysłu politycznego, co zreszta juz słusznie zauwazył Churchill. Nie o polityce jednak ale o życiu, trzeba pamietac ze to własnie 2 mln Polaków w wieku produkcyjnym rozruszały nieco tylko polskich prywaciarzy, którzy nagle zostali wyjebali bez mydła- za ochłapy nikt nie chciał robic, trzeba było podnosic pensje- zadna to zasługa SLD, Kaczorów czy Rudego
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-11-24 15:57
tylko własnie tych młodych emigrantów, którzy w takiej ilości pokazali prywaciarzom środkowy palec. co w tym czasie pierdolił nasz guru Mycke- sprowadzać Chińczyków, i to tyle jesli chodzi o myckowe dbanie o interes panstwowoy.Wies z Anderson, ja myslę, ze powórt do PL powinienes przemysleć, tutaj drozyzczna jebana jest taka, ze głowa mała, za same mieszkanie bedziesz bulił jak za zboże. W dodatku wszystko zalezy od tego gdzie bedziesz pracował i co robił, i czy bedzie Ci odpowiadać mentalność chłopów pańczyźnianych tutaj, bo uzerać sie z tym bydłem bedziesz musiał- nieustanne plotki, intrygi, podpierdalanie, a jak juz bedziesz miał robote gdzie baby beda stanowic spora część załogi, to zapomnij o wypoczynku psychicznym w pracy, bo one akurat w mojej opinii i na podstawie moich dotychczasowej doswiadczen sa głownie odpowiedzialne za rozpierdalanie atmosfery w pracy. Juz po moim przyjsciu do roboty, jedna wazna, chciała mnie "zwerbować" na konfidenta :lol: oczywiscie bylbym idiotą zebym donosił na tych, którzy w tej robocie są dla mnie spoko, ale to pokazuje te intryganctwo. Anderson, a długo siedzisz w UK? Masz mozliwosc wziecia obywatelstwa? jesli tak, to sie nawet nie zastanawiaj, z angielskim obywatelstwem masz dostęp na cały świat, i nawet czosnki amerykanskie nie będa mogły ci zabronic wjazdu do USA. Australia, Kanada- spokojne zycie, godna płaca,zabezpiec zenie emerytalne i pewność,opieka sądowa państwa ze jakoś własnie swoje zycie przezyjesz godnie.
Jedyna rzecz, która mnie wkurwia w krajach anglosaskich to sprawadzanie tego bydła z krajów, których kultura cywilizacyjna jest po prostu prymitywna. Skurwysyny siedzą tylko na tych zasiłkach, napierdola 10 bachorów, które później rekrutują gangi i szajki kradną, diluja i drą pizdy o rasizmie, jak tylko im cos nie pasuje.No ale do tego doproawdziły czosnki, nikt wiecej, odkąd lewica zachodnia stała sie lewicą marksizmu kulturowego w rekach czosnków, rozsadny socjal został zniszczony przez barbarzynców.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-11-24 16:27
Charakterystycz ne jest to, ze dotychczas sprzyjace Rudemu media niemieckie juz piszą, ze o ile Europa wychodzi z kryzysu o tyle Polske czeka recesja. Wniosek: Niemcy prawdopodbnie zdaja sobie sprawe, ze w następnej kadencji Donald bedzie musiał oddac władze, a to oznacza, ze zwija sie powoli parasol chetnie udzielanych przez niemieckie banki kredytów, a przychodzi czas spłaty tych długów...a z czego będą spłacane? No własnie, to zapowiada zaciskanie pasa i trudno powiedziec czy powrót do Polki jest teraz rzeczą dobrą...Niemcy piszą tak, za to polskajezyczna Interia ma na głownej stronie artykuł opisujacy swietlana przyszłość państwa pisany najprawdopodbni ej przez pilitruków z działy propagandowego Platformy Obywatelskiej. Komu wierzyć? Pomagierom czy mocodawcom? Ja wierze mocodawcom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-24 21:20
Cytuję Esej:
Charakterystyczne jest to, ze dotychczas sprzyjace Rudemu media niemieckie juz piszą, ze o ile Europa wychodzi z kryzysu o tyle Polske czeka recesja. Wniosek: Niemcy prawdopodbnie zdaja sobie sprawe, ze w następnej kadencji Donald bedzie musiał oddac władze, a to oznacza, ze zwija sie powoli parasol chetnie udzielanych przez niemieckie banki kredytów, a przychodzi czas spłaty tych długów...a z czego będą spłacane? No własnie, to zapowiada zaciskanie pasa i trudno powiedziec czy powrót do Polki jest teraz rzeczą dobrą...Niemcy piszą tak, za to polskajezyczna Interia ma na głownej stronie artykuł opisujacy swietlana przyszłość państwa pisany najprawdopodbniej przez pilitruków z działy propagandowego Platformy Obywatelskiej. Komu wierzyć? Pomagierom czy mocodawcom? Ja wierze mocodawcom.



Z całą pewnością są tylko dwie opcje - absolutna nędza bądź rewolucja, ale jak patrzę dookoła siebie, to poważnie wątpię w jej sens. Wyjeżdżać, póki co to jedyne rozwiązanie. Walka skończy się gorzej niż ta po wojnie - w katowniach UBecji. A później i tak kaci ładnie się ubiorą, zatańczą disco polo i polactwo ich wybierze do władzy. I o co walczyć, o te prostactwo zapatrzone w ładne buźki z telewizji?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-11-24 23:28
Myslę Marek, ze rewolucja sie nie uda z prostej przyczyny, ze kazdy przewrót polityczny wymaga wsparcia z zagranicy. Tak było w Rosji w 1917 roku, tak było nawet w Niemczech w 1933 , tak było z Pinochetem, Franco bez wsparcia z zewnątrz nie da rady, potrzebna jest bron, lekarstwa, zołd, przekupowanie stronników, tymczasem wszystkim naszym 3 sąsiadym: dwóm bliskim, a jednemu dalekiemu ale jednoczesnie najblizszemu obecna sytacja odpowiada. Poza tym, rzeczywiscie, jakbym miał oddac krew, zdrowie i zycie za te skurwysynstwo co mam w robocie, to sie zastanawiam jaki jest tego sens? Za głupków tutjeszych, z których wiekszosc nawet nie wie, kiedy Polska odzyskała niepodległość.. .po co to komu, nawet jak człowiek chce cos zrobic, to ten skurwysynstwo obrzuci go błotem, wyzwiskami, bezczelnością. Prawdopodbnie Polak, jako potomek chłopstwa panczyznianego jest niczym kobieta- bez nadzorcy, własciciela głupieje i nie wie co ma zrobić z wolnością. Jest to na ogół społeczenstwo przygłupów, pierwsza powazna reforma powinien być ustawowy nakaz wypierdolenia wszystkich telewizorów przez okno i zapedzenia ich do książek...to powinna byc prawdziwa reforma edukacji :D A szkoda, bo człowiekowi marzy się silna bogata i swoja Polska, z mądrymi ludzmi...czytał eś Marek ksiazke Zychowicza Pakt Ribbentrop- Beck? Ja ja przeczytałem kilka razy, zgadzam sie praktycznie ze wszystkimi tezami, no z wyjatkiem tej czy Anglia po podbiciu ZSSR przez Niemców i Polaków chcałaby dalej prowadzić wojnę z Osią...co nas to szczerze wątpie, zeby Adolfy uderzyły na nas, tym bardziej ze niemiecka Europa miałaby oprócz Polski, takze silne Włochy, Bałkany(Węgry, Rumunia, Jugosławia, Finlandia, Hiszpania,no i oczywiscie Wielka Brytania wtedy.. i te panstwa łaczyłby nieformalny sojusz, zeby Niemcy nie rozpierdoliły ich pojedynczo, a wojna z tyloma panstwami, to kilka frontów i trudny orzech do zgryzienia. Nie moge czytać tej ksiazki bo sie wkurwiam, ze nawet przed wojną Polak dał sie wypierdolić bez mydła
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-24 23:45
Cytuję Esej:
Myslę Marek, ze rewolucja sie nie uda z prostej przyczyny, ze kazdy przewrót polityczny wymaga wsparcia z zagranicy. Tak było w Rosji w 1917 roku, tak było nawet w Niemczech w 1933 , tak było z Pinochetem, Franco bez wsparcia z zewnątrz nie da rady, potrzebna jest bron, lekarstwa, zołd, przekupowanie stronników, tymczasem wszystkim naszym 3 sąsiadym: dwóm bliskim, a jednemu dalekiemu ale jednoczesnie najblizszemu obecna sytacja odpowiada. Poza tym, rzeczywiscie, jakbym miał oddac krew, zdrowie i zycie za te skurwysynstwo co mam w robocie, to sie zastanawiam jaki jest tego sens? Za głupków tutjeszych, z których wiekszosc nawet nie wie, kiedy Polska odzyskała niepodległość...po co to komu, nawet jak człowiek chce cos zrobic, to ten skurwysynstwo obrzuci go błotem, wyzwiskami, bezczelnością. Prawdopodbnie Polak, jako potomek chłopstwa panczyznianego jest niczym kobieta- bez nadzorcy, własciciela głupieje i nie wie co ma zrobić z wolnością. Jest to na ogół społeczenstwo przygłupów, pierwsza powazna reforma powinien być ustawowy nakaz wypierdolenia wszystkich telewizorów przez okno i zapedzenia ich do książek...to powinna byc prawdziwa reforma edukacji :D A szkoda, bo człowiekowi marzy się silna bogata i swoja Polska, z mądrymi ludzmi...czytałeś Marek ksiazke Zychowicza Pakt Ribbentrop- Beck? Ja ja przeczytałem kilka razy, zgadzam sie praktycznie ze wszystkimi tezami, no z wyjatkiem tej czy Anglia po podbiciu ZSSR przez Niemców i Polaków chcałaby dalej prowadzić wojnę z Osią...co nas to szczerze wątpie, zeby Adolfy uderzyły na nas, tym bardziej ze niemiecka Europa miałaby oprócz Polski, takze silne Włochy, Bałkany(Węgry, Rumunia, Jugosławia, Finlandia, Hiszpania,no i oczywiscie Wielka Brytania wtedy.. i te panstwa łaczyłby nieformalny sojusz, zeby Niemcy nie rozpierdoliły ich pojedynczo, a wojna z tyloma panstwami, to kilka frontów i trudny orzech do zgryzienia. Nie moge czytać tej ksiazki bo sie wkurwiam, ze nawet przed wojną Polak dał sie wypierdolić bez mydła



Taka prawdziwa szansa, niezwykle mało realna ale jest - niespodziewany kryzys USA, ich upadek, być może wywołany atakiem na Iran, może pejsaci przegną z chciwością. Tam już są pewne kręgi, które tylko czekają na ich osłabienie. W takim momencie przejmą władzą, możliwe że fizycznie eliminując "głowy" stojąca za opanowanie USA.

Gdy USA przestaje stać za żydami ogólnie, nie tylko za Izraelem, takie kręgi które nie obawiają się już potęgi finansowo - medialno - militarnej stanów, powstają z ukrycia i robi się rzeź. Oczywiście Izrael znika z mapy świata, tylko powstaje pytanie - czy żydzi wtedy przywalą atomówkami? jeśli tak, byłby to chyba ich już ostateczny koniec, sam nie wiem.

Kiedy USA wycofuje się z wpływania na świat, Chiny rozpieprzają Japonię, a może zajmują Rosję - strzelam, wymyślam teraz. Indie też mają swoje ambicje... Bez USA jako najsilniejszego gracza wszystko może się zdarzyć. I gdyby Chiny z jakichś nieznanych mi względów uderzyły na Rosję, a w Europie zaczęłaby się rzeź islamistów z rządami, w Polsce powstaje nowy rząd, być może złożony z wojskowych, trudno powiedzieć czy są tam uczciwi ludzie, od lat robią gigantyczne przewały na zamówieniach. Ale zawsze są uczciwi ludzie - od razu egzekucje ludzi z mediów, służb, politycy, większość posłów, wiadomo jacy sędziowie, prokuratorzy i policjanci - powstaje dyktatura. Żydzi natychmiast wydaleni z Polski albo zamknięci w obozach. Od razu wprowadza się odpowiednie prawo, za korupcję kula w łeb na miejscu, przejęcie sprzedanych za łapówki Polskich przedsiębiorstw itd.

Polactwo można trzymać tylko za mordę. Dać paciorków, koralików, jakiegoś świętego idola, dobre pensje i trzymać za mordę.

No i tyle w kwestii S/F...

A co do Becka, to nienawidzę o tym czytać. To co Polska zrobiła, było najgorszym możliwym wyjściem. Nie rozumiem ludzi, twierdzących że przyłączenie się do Niemiec by nas zniszczyło. Na co Polska liczyłą? przecież Ruscy mieli tysiące czołgów, znacznie LEPSZYCH OD NIEMIECKICH. I co, zatrzymamy wehrmacht? a później największa armię świata ze wschodu? tu nawet najświętsza panienka nie pomoże... tylko sojusz z Niemcami i wspólny atak na ZSSR. Myślę że udany, ale tak czy siak straty które ponieśliśmy są monstrualne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-11-25 00:24
rzeczywiscie dopóki USA sa okupowane przez ONYCH, nie ma mowy o jakiejkolwiek zmiany sytuacji w PL, z drugiej strony pytanie jak sie zachowa polskojezyczne chłopstwo pańczyzniane gdy bliskowschodni szantazysta zacznie padać pod ciosami muzułmanów a jego mieszkancy beda masowo spierdalać miedzy innymi do PL...trudno powiedziec jakimi tez dysponujemy kadrami chociazby np. w słuzbach specjalnych czy wszyscy mają w doopie PL czy jednak jest jakas grupa która póki co siedzi cicho i wyłoni sie niej jakis przywódca, która wprowadzi cos na wzrór junty wojskowej w PL. co do spoełczenstwa tych przyglupów to sie zgodzę, ze najwazniejsze to dac im kiełbache na stół, wódkę, dobrą pensję do tego zeby ruchanie było na wyciagniecie ręki i rzecz najwazniejsza to przejąc nawet najwiekszym kosztem media...one są najwazniejsze i tutaj juz taki przywódca nie moze sie absolutnie cofnąc przed niczym. Watpię, zeby Bundeswehra była zdolna wejsc znowu do Polski, tym bardziej ze Niemcy maja problemy z imigrantami, którzy w przypadku likwidacji bliskowschodnie go szantazysty podniosa na pewno głowy, z jednej strony obecnosc muslimów w Europie wkurwia wielu ludzi, z drugiej strony gdy zacznie sie cos powaznego to kraje zachodnie beda musiały najpierw ich spacyfikować, czyli teoretycznie powinnismy miec jakąś chwilę sie ogarnąc u siebie, pod warunkiem, ze znowu nie postawia u nas jakiegos figuranta w postaci Bolka, bardzo grozny moim zdaniem bedzie kaczor, bo jego powiazania z amerykanskimi czosnkami sa pewne i on tutaj dostaje od nich poparcie, pytanie jak sie zachowa drugi zawodnik, czyli Rosja, w sumie moga tutaj wjechac wyłacznie od strony Kaliningradu, chyba ze połknał Łukaszenke, dlatego w naszym biznesie jest zeby Łukaszenka jak najdłuzej był barierą przeciwko Ruskim. Co zrobia Ruscy gdy USA sie zaczną sypac: ot pytanie, czy uderzą na Zachód, po UA, PL i pribałtikę, czy bedą zajeci wschodnią flanką- Chinami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-11-25 00:31
Poza tym jedna rzecz: ostry kryzys finansowy spowoduje, ze te astronomiczne długi powinny pójść się jebać. Bo kto je bedzie sciagał, gdy gwarant dzisiejszej dyktatury bankowej- USA zaczną sie sypać..a to daje szanse na budowe czegoś, moze chwilową nacjonalizacje wszystkiego przez junte wojskową, po to zeby nie wypływała kasa z PL, no i trzeba KONIECZNIE,ALE TO KONIECZNIE przejąć kontrole nad medialnymi GóWnami to jest absolutnie najwazniejsze tylko w ten sposób przywódca bedzie w stanie zapanowac nad polactwem, inaczej agenturalne GóWno podburzy tę tłuszczę przeciwko niemu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-25 19:37
Długi są niespłacalne. W tej chwili USA to trup podtrzymywany tylko dzięki krwi Chińczyków. Jak ci ostatni wzmocnią popyt wewnętrzny i mocniej zdywersyfikują eksport to czeka nas albo grzybek atomowy albo totalna wojna domowa w Stanach a przypominam, że tam statystycznie KAŻDY (łącznie z noworodkami i starcami) ma broń...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-11-25 00:03
www.goldenline.pl/konrad-berkowicz2/

Młoda gwiazda KNP...proszę spojrzeć z kim ów młody i bądź co bądź wygadany człowiek współpracuje, z jakim miedzynarodowym i koncernami, jakie interesy robia tutaj te koncerny, jakie płacą podatki, ile pieniedzy transferuja do krajów macierzystych, nie mówiąc już jaki prezentują kapitał zagraniczny... i tacy ludzie jak on właśnie, próbuja nas przekonać ze likwidacja pensji minimalnej przy 30% bezrobociu bedzie dla nas błogosławienstw em.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Anderson 2013-11-24 13:50
Co do kobiet uwazam ze to jest normalne podejscie z ich strony ze szukaja kogos kto zapewni im byt,tak ich stworzyla natura aczkolwiek ubolewam podobnie jak wiekszosc samcow ze kobiety w wiekszosci niczym sie nie interesuja,taka osoba oprocz dupy nie ma nic do zaoferowania,oc zywiscie nie generalizuje ale w wiekszosci z puste jak wydmuszki ,za kazdym razem jak umawiam sie z nowa poznana dziewczyná pierwsze pytanie z jej strony brzmi; co robisz ?,gdzie pracujesz ? itd hehehe w zamian zadaja pytanie typu dla przykladu; czego sluchasz ?,czym sie interesujesz ? aaa slucham tego i tego ,interesuja sie hmmm i widac ze wymysla jakies wyimaginowane pasje...przykre to jest ale prawdziwe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-11-24 21:20
Cytuję Anderson:
Co do kobiet uwazam ze to jest normalne podejscie z ich strony ze szukaja kogos kto zapewni im byt,tak ich stworzyla natura aczkolwiek ubolewam podobnie jak wiekszosc samcow ze kobiety w wiekszosci niczym sie nie interesuja,taka osoba oprocz dupy nie ma nic do zaoferowania,oczywiscie nie generalizuje ale w wiekszosci z puste jak wydmuszki ,za kazdym razem jak umawiam sie z nowa poznana dziewczyná pierwsze pytanie z jej strony brzmi; co robisz ?,gdzie pracujesz ? itd hehehe w zamian zadaja pytanie typu dla przykladu; czego sluchasz ?,czym sie interesujesz ? aaa slucham tego i tego ,interesuja sie hmmm i widac ze wymysla jakies wyimaginowane pasje...przykre to jest ale prawdziwe


Dokładnie, ja jako kobieta też nie chciałbym gołodupca, bo co to za życie dla dzieciaków? w biedzie, patologii?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2013-11-24 23:24
a szukaj,,, szukaj,,,, ale facet nie pies... i czasami też myśli...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-11-25 07:13
Chwila...nikt normalny nie ma nic przeciwko podzieleniu się dobrami doczesnymi z samicą ;-) Powiem więcej, ciepło, przywiązanie, oddanie...też ma...swoją cenę ;-) No taka tam wymiana usług. Piszemy o chwili, gdy samica postanawia wywalić z życia typa co ją utrzymywał de facto przez X lat, zabrać mu pół tego co wytworzył, dziecko i wyrwać rentę niemal dożywotnią. To powinno inaczej działać. Odchodzi? No problem ale tak jak stoisz. Masz innego? Niech cię utrzymuje...a tymczasem ile razy jest tak, że uczciwy facet zostaje wyjebany do cna a pani wije gniazdko z innym pajacem, który w dodatku często jest gołodupcem ;-) z potencjałem w oczach pani - LOL.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-11-25 08:35
Cytat:
Chwila...nikt normalny nie ma nic przeciwko podzieleniu się dobrami doczesnymi z samicą Powiem więcej, ciepło, przywiązanie, oddanie...też ma...swoją cenę No taka tam wymiana usług.
To w sumie jest fair, czysta kalkulacja..tyl ko co jeśli jedna ze stron odda swoje serce nie pragnąc w zamian żadnych dóbr doczesnych?
to sie zdarza:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-11-25 19:19
Każda oddaje serce! ;-) Ten stan trwa aż do rozstania :lol: Później NIE MA ZMIŁUJ!
Naprawdę nie dziwi mnie, że najlepsi kapo w obozach to były kobiety! Maksymalne wyrachowanie i ZERO litości. Choćbyś zdechł pod płotem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sylwia 2013-11-25 19:52
Cytuję Rysiek:
Każda oddaje serce! ;-) Ten stan trwa aż do rozstania :lol: Później NIE MA ZMIŁUJ!
Naprawdę nie dziwi mnie, że najlepsi kapo w obozach to były kobiety! Maksymalne wyrachowanie i ZERO litości. Choćbyś zdechł pod płotem...

Smutna prawda..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # lukas 2013-11-25 12:05
U mnie było dokładnie tak:
- firma idzie, mam pieniądze, życie na wysokim poziomie, miłość z ukochaną kwitnie
- utrata kluczowych klientów we firmie, kłopoty finansowe (kryzys na rynku), jestem twardy psychicznie i problemów w pracy nie przynoszę do domu jednak lekko obniża się standard (zamiast obiadu w restauracji, pizza w domu lub coś gotujemy, zamiast cotygodniowego wyjazdu na weekend w góry np spacer po parku itp itd) zatem na chleb nie brakuje ale zauważam, że coś zamiast kwitnąc się psuje jeśli chodzi o miłość mimo, że spędzamy ze sobą więcej czasu w coraz ciekawszy sposób...
- i teraz najlepsze, mimo, że byłem Ryśkiem i nie miałem jeszcze nic pojęcia co i jak coś mnie oświeciło i mówię mojej ukochanej: słuchaj zbankrutowałem, nie mam pieniędzy.... co było prawdą
- normalnie rzecz biorąc na mój chłopski rozum .... wszystko dobrze się układa, rąk mi nie ujebało, zatem będzie ok....
- ukochana znika i ja zostaje sam zagłębiając się w lekturze na ecoego i samczeruno
- dzis odzyskuje powoli rownowage finansową i układam sobie zycie

... i wiem jedno, przy nastepnej kandydatce na żone zrobie dokładnie to samo co mi się już raz przytrafiło.... tylko tym razem zablefuje:

obnize standard życia na kilka miesięcy, do poziomu, że prawie będe chodził bez kasy i powiem jej: kochanie zbankrutowałem, nie mam pięniędzy....

... i zaczne sobie szukac nowej kobiety :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-11-25 12:17
Cytuję lukas:
U mnie było dokładnie tak:
- firma idzie, mam pieniądze, życie na wysokim poziomie, miłość z ukochaną kwitnie
- utrata kluczowych klientów we firmie, kłopoty finansowe (kryzys na rynku), jestem twardy psychicznie i problemów w pracy nie przynoszę do domu jednak lekko obniża się standard (zamiast obiadu w restauracji, pizza w domu lub coś gotujemy, zamiast cotygodniowego wyjazdu na weekend w góry np spacer po parku itp itd) zatem na chleb nie brakuje ale zauważam, że coś zamiast kwitnąc się psuje jeśli chodzi o miłość mimo, że spędzamy ze sobą więcej czasu w coraz ciekawszy sposób...
- i teraz najlepsze, mimo, że byłem Ryśkiem i nie miałem jeszcze nic pojęcia co i jak coś mnie oświeciło i mówię mojej ukochanej: słuchaj zbankrutowałem, nie mam pieniędzy.... co było prawdą
- normalnie rzecz biorąc na mój chłopski rozum .... wszystko dobrze się układa, rąk mi nie ujebało, zatem będzie ok....
- ukochana znika i ja zostaje sam zagłębiając się w lekturze na ecoego i samczeruno
- dzis odzyskuje powoli rownowage finansową i układam sobie zycie

... i wiem jedno, przy nastepnej kandydatce na żone zrobie dokładnie to samo co mi się już raz przytrafiło.... tylko tym razem zablefuje:

obnize standard życia na kilka miesięcy, do poziomu, że prawie będe chodził bez kasy i powiem jej: kochanie zbankrutowałem, nie mam pięniędzy....

... i zaczne sobie szukac nowej kobiety :P

Dobry test...tylko tak naprawdę charakter kobiety mozesz sprawdzić w ekstremalnych sytuacjach czy warunkach totalnie dla niej niekorzystych.. np. jeśli powiesz jej że jesteś bankrutem a ona na to że : to nic kochanie, poradzimy sobie..to dopiero jak doświadczy co to naprawdę znaczy i jak sobie z tym poradzi będziesz wiedział..ale to musi potrwać..:))
Powodzenia w znalezieniu "igły w stogu siana" :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-25 14:22
Cytuję lukas:
U mnie było dokładnie tak:
- firma idzie, mam pieniądze, życie na wysokim poziomie, miłość z ukochaną kwitnie
- utrata kluczowych klientów we firmie, kłopoty finansowe (kryzys na rynku), jestem twardy psychicznie i problemów w pracy nie przynoszę do domu jednak lekko obniża się standard (zamiast obiadu w restauracji, pizza w domu lub coś gotujemy, zamiast cotygodniowego wyjazdu na weekend w góry np spacer po parku itp itd) zatem na chleb nie brakuje ale zauważam, że coś zamiast kwitnąc się psuje jeśli chodzi o miłość mimo, że spędzamy ze sobą więcej czasu w coraz ciekawszy sposób...
- i teraz najlepsze, mimo, że byłem Ryśkiem i nie miałem jeszcze nic pojęcia co i jak coś mnie oświeciło i mówię mojej ukochanej: słuchaj zbankrutowałem, nie mam pieniędzy.... co było prawdą
- normalnie rzecz biorąc na mój chłopski rozum .... wszystko dobrze się układa, rąk mi nie ujebało, zatem będzie ok....
- ukochana znika i ja zostaje sam zagłębiając się w lekturze na ecoego i samczeruno
- dzis odzyskuje powoli rownowage finansową i układam sobie zycie

... i wiem jedno, przy nastepnej kandydatce na żone zrobie dokładnie to samo co mi się już raz przytrafiło.... tylko tym razem zablefuje:

obnize standard życia na kilka miesięcy, do poziomu, że prawie będe chodził bez kasy i powiem jej: kochanie zbankrutowałem, nie mam pięniędzy....

... i zaczne sobie szukac nowej kobiety :P



W jaki sposób odeszła, co mówiła? o tym co masz później zrobić będzie dziś albo jutro tekst. Bo to co napisałeś, ma pewną zasadniczą wadę. Ale dobrze że tak się stało, jesteś teraz mądrzejszy i uniknąłeś piekła na ziemi. A gdybyś miał z tą Panią dzieci? sale sądowe, psychotropy, może nawet więzienie... gdzie by Ci zerwali gwint. To real, nie seriale romantyczne.

Możesz uznać że Bóg bądź życie nad Tobą czuwa. Wiele Ci oszczędzono... znam takich którzy mieli "farta" i nie splajtowali, ohajtali się, spłodzili dzieci i dopiero się zaczęło... i jak sami mi mówią, do czasu gdy było dobrze to co tu piszę, uważaliby za bredzenie, bełkot wariata. Później nabrało to niepokojąco trafnego sensu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # lukas 2013-11-25 15:37
Opisałem to w wielkim skrócie i na szybko zatem nic to nie odzwierciedla tego co przeszedłem i jakich emocji doświadczyłem, generalnie to był taki szybki zarys sytuacji ale widzę, że Mistrz pyta zatem pokornie odpowiadam :)

W jaki sposób odeszła, co mówiła?

Całe odejście wyglądało tak:

Pani dowiaduje się pobieżnie, że interesy nie idą najlepiej... nie przyjmuje tego z jakąś wielką traumą raczej ok. Zmienia się trochę styl życia, znacznie mniej wydaję... ale za to mam więcej czasu i spędzam go z moją ukochaną, która tak zawsze narzekała, że mnie nie ma. Ale szybko orientuje się i widzę dużą zmianę w zachowaniu mojej kobiety, brak tego entuzjazmu, radości.... jest jakaś jakby niezadowolona, skwaszona prawie codziennie... hmm ciekawe dlaczego? :D:D
Myślę sobie, ja się nic nie zmieniłem, nawet jest lepiej bo częściej jestem w domu z nią, stresów z pracy nie przynoszę, może nie ma takich luksusów jak wcześniej ale czas staram sie z nią fajnie spędzać.... a tutaj nic jakby nie cieszyło...
... co mogło spowodować takiej jej zachowanie pomyślałem... jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze ...mówi stare porzekadło....

Czyżbym wpadł na właściwy trop?
Była tylko jedna metoda aby się przekonać i dotrzeć do jądra prawdy o tym 5 letnim związku.
Ograniczam finanse, zakupy pozostawiam jej, ja płace tylko rachunki, zero extra luksusów itp. Ile się nasłuchałem :D:D co ile kosztuje, ile wydała na zakupy, jakie życie drogie itp itd... jak ona nie pracowała a ja wszystko utrzymywałem było ok tak na marginesie..... acha, a co w związku? kłótnie, ciągłe problemy, pani niezadowolona jakby skrzywdzona itp....
Już kumam wszystko, ogłaszam mojej Pani moje bankructwo, oczywiście koloryzując przy tym trochę, że np samochód (wart około 60 tys zł. ) nie jest mój tylko banku itp
Oczywiście Pani co teraz będzie, jak utrzymasz kiedys rodzinę? Co z Ciebie za facet?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # lukas 2013-11-25 15:38
... i dalej:

Żyjemy jeszcze chwile razem ale jakby obok siebie, ona nic się nie angażuje traktuje mnie jak powietrze, pewnie by już odeszła (ma gdzie)... chyba nie muszę dodawać zero sexu....
wtedy już wiem, że chętnie by odeszła ale może jej sumienie nie pozwala chociaż nie chce mi się wierzyć, że może je mieć.... koniec końcem... zaczyna się z kimś umawiać i sama prowokuje tym sytuację w której się rozchodzimy, na zimno bez żadnych emocji, zresztą już chwile żyliśmy jakby obok siebie....
skończyła się kasa, wyczekała ile się da albo ile dała radę, zero wspomnień prawie 6 letniego związku. Zero sentymentów, zimna kalkulacja. I niech mi ktoś powie, że kobiety są emocjonalne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-25 16:24
Cytuję lukas:
... i dalej:

Żyjemy jeszcze chwile razem ale jakby obok siebie, ona nic się nie angażuje traktuje mnie jak powietrze, pewnie by już odeszła (ma gdzie)... chyba nie muszę dodawać zero sexu....
wtedy już wiem, że chętnie by odeszła ale może jej sumienie nie pozwala chociaż nie chce mi się wierzyć, że może je mieć.... koniec końcem... zaczyna się z kimś umawiać i sama prowokuje tym sytuację w której się rozchodzimy, na zimno bez żadnych emocji, zresztą już chwile żyliśmy jakby obok siebie....
skończyła się kasa, wyczekała ile się da albo ile dała radę, zero wspomnień prawie 6 letniego związku. Zero sentymentów, zimna kalkulacja. I niech mi ktoś powie, że kobiety są emocjonalne.



Dzięki za odpowiedź, 100% ultra klasyczny klasyk :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-11-25 17:16
Cytuję lukas:
... i dalej:

Żyjemy jeszcze chwile razem ale jakby obok siebie, ona nic się nie angażuje traktuje mnie jak powietrze,........
skończyła się kasa, wyczekała ile się da albo ile dała radę, zero wspomnień prawie 6 letniego związku. Zero sentymentów, zimna kalkulacja. I niech mi ktoś powie, że kobiety są emocjonalne.


Wychodzi na to że u kobiet zero sentymentalizmu ,co nam facetom z trudem przychodzi pogodzić się,ot tak przekreślać wszystko co było i będzie :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Esej 2013-11-25 18:51
Cytuję lukas:
... i dalej:

Żyjemy jeszcze chwile razem ale jakby obok siebie, ona nic się nie angażuje traktuje mnie jak powietrze, pewnie by już odeszła (ma gdzie)... chyba nie muszę dodawać zero sexu....
wtedy już wiem, że chętnie by odeszła ale może jej sumienie nie pozwala chociaż nie chce mi się wierzyć, że może je mieć.... koniec końcem... zaczyna się z kimś umawiać i sama prowokuje tym sytuację w której się rozchodzimy, na zimno bez żadnych emocji, zresztą już chwile żyliśmy jakby obok siebie....
skończyła się kasa, wyczekała ile się da albo ile dała radę, zero wspomnień prawie 6 letniego związku. Zero sentymentów, zimna kalkulacja. I niech mi ktoś powie, że kobiety są emocjonalne.


z tym czekaniem z odejsciem to typowa kobieca zagrywka- jak małpa trzyma sie starej gałezi dopóki nie chwyci nowej
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # lukas 2013-11-25 19:01
Niestety Panowie i chodziło tylko i wyłącznie o pieniądze...
- gdym zaczął chlać wóde a dalej zarabiał byłaby ze mną
- gdybym zdradził ale dalej zarabiał byłaby ze mną
- gdybym był .... itd itp

ale gdy przestaniesz zarabiać rurka będzie wyczekiwać co teraz.... może chlop wreszcie gdzies zarobi i bedzie jak dawniej a jak lepsza gałązka mykkk i już jej nie ma
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-25 19:03
Cytuję lukas:
Niestety Panowie i chodziło tylko i wyłącznie o pieniądze...
- gdym zaczął chlać wóde a dalej zarabiał byłaby ze mną
- gdybym zdradził ale dalej zarabiał byłaby ze mną
- gdybym był .... itd itp

ale gdy przestaniesz zarabiać rurka będzie wyczekiwać co teraz.... może chlop wreszcie gdzies zarobi i bedzie jak dawniej a jak lepsza gałązka mykkk i już jej nie ma



Pewnie siedzi teraz gdzieś na forach, i narzeka na kolesi, którzy uważają kobiety za szmaty; nie wszystkie takie są, chyba Cię jakaś skrzywdziła! ja jestem inna, szczera, kochana, dla mnie liczy się tylko wnętrze!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-11-25 20:06
Znana mi pani rozstała się z mężem, bo nie przynosił jej 3 tys. zł do domu. Powiedziała wprost - albo 3 tys., albo wypierdalasz. Coś z tym jest. Zbliżona kwota nader często przewija się w żądaniach kobiet wobec moich kolegów i niestety mnie również.
Mieszkali w jej mieszkaniu, ale chłopak ma też swoje, w którym ona nie chciała mieszkać. Na odchodne powiedziała mu, żeby nie liczył na kontakt z dzieckiem (za którym de facto facet szaleje).

A jak ona się do mnie teraz wdzięczy (mamy kontakty zawodowe). Szuka kolejnego frajera.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-25 23:12
Znam taką ciotę co płacił pani na konto regularnie po 2 klocki miesięcznie za to, że...siedziała w domu. Prócz tego oczywiście opłacał mieszkanie, żarcie, ubranie, utrzymywał dzieci, inne koszta. Pani zażyczyła sobie rentę, bo ona siedzi w domu i się nie rozwija a gdyby nie on to ona by została ministrem finansów w Bangladeszu ;-)

PS: W jego mieszkaniu nie chciała mieszkać, bo w razie podziału nie byłaby w stanie nic urwać. To jest klasyk - nie czuję się dobrze, inne kobiety tu bywały, muszę czuć się bezpiecznie - pierdolenie kotka za pomocą młotka. To kurewstwo powinni młodym chłopcom w szkole wykładać zamiast etyki. Mniej dramatów by było...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2013-11-25 19:14
Amen....to znaczy inaczej, ona już bywa na nowej gałęzi, ale nie jest dopóki nie jest pewna będzie podtrzymywać przy życiu starą - coś jak przetaczanie krwi u trupa. To jest najgorszy okres w życiu faceta bo taka pani potrafi rozpieprzyć emocjonalnie nawet twardziela a to kończy się przeważnie w morzu wódki i na zasiłku...naucz enie się rozpoznawania takich stanów jest WARUNKIEM NIEZBĘDNYM aby wchodzić w jakiekolwiek relacje z kobietami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-25 19:16
Cytuję Rysiek:
inaczej, ona już bywa na nowej gałęzi, ale nie jest dopóki nie jest pewna będzie podtrzymywać przy życiu starą - coś jak przetaczanie krwi u trupa.


Miało być:

"ale nie jest NA STAŁE dopóki"

Szkoda, że nie da się edytować wpisów :-(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-11-25 19:54
Twoja ex ma sumienie czyste, ..... bo nieużywane.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-11-25 14:13
www.youtube.com/watch?v=pX-yx78nkgQ
Pamięta ktoś? Ja słucham od 2002 do dzisiaj. Pomimo, że pod względem preferencji muzycznych ten gatunek jest mi bardzo odległy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-25 14:27
Genialne... ale Zeus miażdży :) www.youtube.com/watch?v=16K6H9b7GDc
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-11-25 20:59
O, a tego nie znałem. Tekst jest świetny ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pjotr 2013-11-25 20:16
Marku, ja właśnie ostatnio zastanawiałem się na co wydać pieniądze i pomyślałem, że chciałbym zainwestować w swój rozwój. Czy moglibyśmy się jakoś skontaktować prywatnie? Dosyć poważna sprawa ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mr Donald 2017-07-01 07:37
PROCEDURA WSPÓŁPRACY WIELKIEJ ILUSTRACJI ILLUMINATI PIENIĄDZKIEJ I ZASILANIA, PRZYSTĄPIENIE DO ILLUMINATI CALL + (234) 8156017377lub mail lub () Czy jesteś biznesowym mężczyzną lub kobietą, politycznym, muzycznym, studentem, czy chcesz być bogaty, sławny , Potężny w życiu, dołączyć do kultu bractwa Illuminati dziś i uzyskać natychmiastową bogatą sumę 1 milion dolarów w ciągu tygodnia i wolny dom. Gdziekolwiek chcesz zamieszkać na tym świecie, a także zarobić 350 000 dolarów miesięcznie jako wynagrodzenie ...
KORZYŚCI DLA NOWYCH CZŁONKÓW, KTÓRYCH PRZYJMUJE ILLUMINATI.
1. Nagroda pieniężna w wysokości 50 000 USD
2. Nowy samochód o wyrafinowanym wyglądzie wyniósł 100 000 USD
3. Dream House kupił w kraju własnym wyborem
4. Urlop miesiąca (w pełni opłacony) do miejsca przeznaczenia.
5.Ogólny pakiet dla uczestników golfa
6.W traktowaniu V.I.P we wszystkich portach lotniczych na świecie
7. Całkowita zmiana stylu życia
8.Access to Grove Czeskie
9.Miesięczna płatność w wysokości 40 000 USD na konto bankowe każdego miesiąca jako członka
10.One miesiąca zarezerwowane spotkanie z 5 największych światowych liderów i 5 największych gwiazd na świecie.Jeśli jesteś zainteresowany, zadzwoń do agenta (+234) 8156017377.OR.w hatspaj go na + (234) 8156017377 lub możesz wysłać e-maila z nami To () w celu natychmiastowej inicjacji online
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestKayla 2018-11-13 16:10
I see you don't monetize your blog, don't
waste your traffic, you can earn additional bucks every month.
You can use the best adsense alternative for any type of website (they approve
all websites), for more details simply search in gooogle: boorfe's tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestTangela 2018-11-19 12:23
I have noticed you don't monetize your website, don't
waste your traffic, you can earn extra cash every month. You can use the best adsense alternative for any
type of website (they approve all websites), for more details simply search in gooogle: boorfe's tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr 888 2018-11-25 01:20
Merely grasping the writer's idea is inadequate.

Being a bridesmaid is really a matter of honor along with responsible liability.
Do not let your attention wander somewhere
else.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sky77761 2019-01-22 16:51
It a great eye opener to learn that due might be an approval
junkie. Motivate different viewpoints and creations in the world.
Then There is just about Martin Luther King, Jr.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sky777 download 2019-02-19 01:56
Use Google to locate a site to perform that. Generally People don't even have
lot of your respective for because. So give them some useful information how they use.
This provides this website with a boost in traffic.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sky777 casino 2019-03-04 04:36
Nevertheless the Meta Description tag still holds positive.

Well, the issue is that, getting a one-way link is hard.
The best way a website is going to get more sales is that isn't help
of more traffic.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd