Najnowsze felietony

poniedziałek, 21 październik 2013 18:35

Singiel, i co dalej?

Napisał 
Wśród singli którzy podjęli decyzję o nie posiadaniu dzieci, widzę pewną lekkomyślność. Sam planuję spędzić życie w pojedynkę, nie chcę mieć dzieci (chociaż je lubię), ale podjęcie takiej decyzji rodzi określone skutki w otaczającym nas świecie. Jeśli zależy Ci na w miarę spokojnym życiu, musisz je poznać, gdyż ta właśnie decyzja powoduje dość nieprzyjemne konsekwencje. Chciałbym byś znając je, mógł się odpowiednio przygotować, zabezpieczyć i uchronić przed problemami, które niechybnie spotkasz na swojej drodze.


Oto lista skał, które stoczą się na Ciebie mimo zakazu krzyku w górach. Niejeden wrzaśnie z rozkoszą... :


1. Ludzie w większości żyją i myślą stadnie. Co robią inni - oni uznają za dobre. Jak napisał Łysiak, jedz guano, miliony much nie mogą się mylić. Nieważne co oni czują - ważne że stado uważa coś za normę, coś co trzeba koniecznie zrobić i przeżyć; idealny baran jeśli nie chce zostać wypędzony bądź wręcz uszkodzony, musi działać jak inni. Promowana i wysławiana jest zasada nie wychylania się.

Stado baranów

Stado działa w prosty sposób - od dziecka wbija się człowiekowi do głowy pewne pojęcia, ponieważ dziecko nie ma możliwości zaprotestować. Powiesz dziecku o latającym dywanie? uwierzy. O miłych Panach z platformy obywatelskiej, co amber gold reklamowali? już wyciąga do nich ufne rączki. Dziecko z powodu braku umiejętności rozróżnienia (co kit a co prawda) jest idealne do nauczania, które nazwać trzeba celniej - pranie mózgu. Co w dziecku zasiejesz za młodu, to w nim zostanie całe życie. Stąd taki bój wszystkich (religie, państwo, organizacje) o możliwość "nauczania" dziecka, czyli umieszczenia w nich odpowiednich przekonań, korzystnych dla danej grupy społecznej. Gdy powiesz dorosłemu o latających dywanach i gadających wężach - uruchomi się Boski dar, rozum - i nie uwierzy. Tylko dziecko może to uznać za prawdę, a gdy wykształci mu się rozum, gdzieś w środku zawsze będzie czuć że to prawda.

Nauka niewolnictwa

Pierwsze co się wbija w nasze biedne, małe główki - to zależność od opinii innych. Ktoś Cię pochwali, uruchamiają Ci się hormony szczęścia, czujesz się wspaniale - ktoś skrytykuje, uruchamiają się hormony stresu - czujesz się strasznie, nie chce Ci się żyć. Zostaliśmy wytresowani tak, by opinia grupy miała na nas wpływ. Jest to robione po to, by grupa mogła Cię utrzymać w swoich szeregach samymi słowami, jednym spojrzeniem pełnym podziwu bądź niechęci... gdy cierpisz z powodu krytyki swojego stada, chcesz naprawić błąd. Gdy uciekniesz ze swojego stada do innego (np. jednej partii do innej) gdzie królują inne przekonania (bierzemy w łapę od innych) dla macierzystego stada będziesz zdrajcą którym się gardzi, a dla obcego bohaterem który przejrzał na oczy i poznał najprawdziwszą prawdę.

Stado rośnie w siłę na dwa sposoby. Jeden to wzrost liczby członków - im więcej ludzi ma dana organizacja, tym stado jest silniejsze. Może wtedy wpływać na wyniki wyborów, więc politycy przekupują w różny sposób lidera tego stada - by mieć głosy. Drugi sposób to niezwykła lojalność niewielkiego stada. By tak zrobić, tworzy się w dzieciach z tego stada wrażenie wyjątkowości, że są wybrani przez Boga, lepsi od innych - jednocześnie strasząc wszystkimi spoza stada. Poczucie bycia kimś lepszym i strach przed obcymi, w niezwykły sposób cementują więzi w stadzie. Ten rodzaj siły prezentują żydzi - są bezustannie straszeni holocaustem i nienawiścią innych nacji wobec nich - oraz utrzymywani w poczuciu wyższości. To sprawia że chociaż kłócą się między sobą, wobec osób obcych rasowo zawsze się zjednoczą, by te zagrożenie zniszczyć. Pierwszy styl to siła - brutalny osiłek bije kolegów w gimnazjum i zabiera im kanapki. Drugi styl to jakość - czyli mały, przebiegły, złośliwy chłopiec który rządzi osiłkiem, i zabiera większość jego zdobyczy. Siłacz i pasożyt - oboje żyją z konsumpcji słabszych form życia.

Dzieci priorytetem

Ludzie od tysięcy lat mieli jeden priorytet - więcej dzieci. Większość niemowląt umierała przy porodzie, były wojny, głód i choroby. Dzieci stanowiły o sile danej grupy, plemienia, później państwa. Stąd nakaz rozmnażania się (więcej ludzi dla grupy, więcej siły), zakaz homoseksualizmu (masz mieć wytrysk w kobiecie i płodzić dzieci, a nie tyłku kolegi z igloo). By wzmocnić ten nakaz, kapłani mówili że tego chce Bóg - i jeśli ktoś chce iść do nieba (rajskiej krainy, mieć lepszą inkarnację itd.) musi mieć dużo dzieci. Kapłanowi zależało - gdy jego nieliczna grupa zostanie wyrżnięta przez liczniejszą, jego pierwszego nabiją na pal; w końcu tamta grupa ma także swojego kapłana, zazdrośnie chroniącego swego stanowiska. Poza tym więcej ludzi oznacza więcej dóbr, a kapłani zawsze lubili dziesięciny. Więcej ludzi, więcej błyskotek, więcej władzy. Społeczność rodziny wielodzietne honorowała, bezdzietne były pośmiewiskiem, obrazem hańby i przykładem na Boską niechęć. Bóg zdaniem kapłanów kocha dzieci, więc jeśli ich nie mają - są być może grzesznikami. Zasada życia w stadzie była prosta - masz dzieci, jesteś kimś. Nie masz dzieci - jesteś nikim, pośmiewiskiem. Tak to trwało tysiące lat, i zapewniło przetrwanie ludzkości - która w dobie dzisiejszej technologii nie potrzebuje już tych nakazów i praw. One były dobre wtedy, jak na szóstkę dzieci pięć umierało zanim osiągnęło osiemnaście lat. Teraz żyją niemal wszyscy - a ziemia zaczyna się powoli dusić z nadmiaru żołądków do wykarmienia. Teraz jeszcze daje radę, ale gdy siedem miliardów zmieni się w siedemdziesiąt? a siedemset?

Robienie dobrej miny do złej gry

Jeśli więc część ludzi czuje że nie chce mieć ślubu, dzieci, danej pracy (bo chcieliby zajmować się czymś innym, co nie daje tyle pieniędzy potrzebnych na utrzymanie rodziny) to bojąc się krytyki, ośmieszenia przez stado, robią to "co trzeba". Żenią się z niekochanymi partnerami, mają z nimi dzieci, a w weekendy zapijają się w trupa, by jakoś znieść swoje rodzinne "szczęście". Ci ludzie (jeśli mieli inne cele, z których zrezygnowali ze strachu przed presją grupy) wewnętrznie czują że przegrali życie. Ale nigdy Ci tego nie powiedzą, nie mogą Ci wyznać że dali się oszukać. Kto lubi wyjść na oszukanego? udają więc sukces, a gdy widzą kogoś kto poszedł swoją drogą w życiu - zalewa ich krew. Oni mogą tego intelektualnie nie rozumieć, ale czują gniew, nienawiść. Tych uczuć nie można ujawnić otwarcie, więc stosuje się wybieg - mówi się upadlające rzeczy, takie jak:

Nikt Ci nie poda szklanki wody na starość (jakby dzieci były od opieki na starość)


Jesteś egoistą zapatrzonym we własne JA (płodzenie dzieci dla opieki egoizmem już nie jest...)


Jesteś niedojrzałym emocjonalnie małym chłopcem (bo nie dajesz się orżnąć jak poważny, dorosły dureń)


Dojrzej wreszcie, nałóż spodnie (i zacznij żyć jak wszyscy inni, bez względu na to co Ty chcesz i jakie masz cele)


Kiedy wreszcie będziesz mieć dzieci? (jesteś gorszy od nas, bo nie rozmnożyłeś się co potrafią nawet bakterie)


Nikt Cię nie chciał? (och jak cudownie, mnie ktoś chciał więc jestem lepsza. A że bije, pije i zdradza, to nic wielkiego)


Kultowe - żal mi Ciebie (ach, jakie to cudowne uczucie pokazać że jestem wyżej, dalej...)


Równie kultowe - chyba skrzywdziła Cię jakaś kobieta (każdy komu coś nie pasuje w Paniach, jest oskarżany że został skrzywdzony, i bredzi w nienawistnym amoku).


Szkoda że Twoi rodzice tak nie myśleli... (moi rodzice zrobili co chcieli, a ja jestem wolnym człowiekiem i podejmuję sam decyzje życiowe)


Jesteś jakiś nienormalny, dziwny... (Ty też jesteś dziwny dla miliardów wyznawców świętych krów, małp, jedzenia żywych robaków i innych)


Myślisz tylko o sobie (ano tak się składa, że to ja zdam relację ze swojego życia, ja za nie odpowiem, i ja przebywam ze sobą cały czas kiedy inni przychodzą i odchodzą)


Kiedyś zechcesz, ale będzie za późno (możliwe, ale lepiej nie mieć dziecka i tego żałować, niż mieć dziecko i wychować je "bo tak trzeba" bez miłości).



Drugie dno


Musisz to zrozumieć - ci ludzie mówiąc że jest im Ciebie żal, tak naprawdę czują się sami ze sobą fatalnie. Chcą Ci trochę tego nieszczęścia oddać - od Ciebie zależy czy je przyjmiesz, zaczniesz się przejmować ich słowami. Jeśli zaczniesz - oni na chwilę przestaną cierpieć. Wszystko się wyrównało - obie strony cierpią. Oni cierpią bo zostali oszukani, dodatkowo frustruje ich fakt że masz odwagę żyć po swojemu a nie jak chce stado (czyli masz jaja których oni nie mieli), Ty cierpisz bo uraziły Cię ich słowa o szklance wody na starość, egoiźmie i zapatrzeniu we własne JA. Każdy daje Ci to co ma - człowiek pełen miłości da Ci miłość, bo ma jej w sobie wiele. A co Ci daje rzekomo szczęśliwy szwagier, syczący złośliwie że może masz coś z jajami, albo że jesteś mały chłopiec i pora dojrzeć emocjonalnie? daje Ci co ma - frustrację, stres, ból, poczucie bycia orżniętym, uległość wobec presji grupy.


Jesteś lepszy - rozumiesz? syczą bo jesteś odważniejszy i lepszy. Oto cała prawda i tylko prawda, której pijany szwagier nigdy Ci nie powie.


By być wolnym od takiego rodzaju presji, musisz mieszkać oddzielnie od rodziny. To bezwzględny warunek. Nie zniesiesz wspólnego mieszkania - oni Ci nigdy nie wybaczą pójścia inną drogą niż oni, nie wybaczą Ci że nie dałeś się oszukać. Swoje mieszkanie to konieczność, daleko od rodziny. Druga sprawa, niezwykle ważna - musisz być niezależny finansowo. Nie możesz korzystać z żadnej pomocy rodziny, ponieważ w efekcie kłótni nie jesteś niczym uwiązany - źle Cię traktują? zwijasz się. Mając jakiekolwiek zobowiązania wobec tych osób, nie możesz odejść gdy Cię lżą. Musisz zostać, często udawać przyjaźń kiedy w środku się gotujesz. Żadnych wspólnych biznesików, żyrowania kredytów - nawet nic nie pożyczaj, auta, większych sprzętów a już nie daj Boże pieniędzy. Nie zobaczysz ich z powrotem, a będziesz miał wroga na całe życie. "Taki bogaty a chce jeszcze kasy" - znasz to? jeśli nie to z całą pewnością poznasz.

Tylko raz

Kiedy nic Cię nie wiąże z rodziną, przeważnie jesteś szanowany. Oni doskonale wiedzą że mogą Cię wtedy obrazić tylko raz - drugiej szansy nie będzie. Możesz dać w mordę, wylać wino na twarz pijanego wujka, wszystko możesz - ponieważ nie musisz do nich wracać. Droga niezależności to krolewska ścieżka. Kto po niej stąpa, ten wiele bólu nie zazna.





2. Gdy jesteś bezdzietnym singlem, masz jakichś przyjaciół, rodzinę. To bardzo ważne byś to zrozumiał - jeśli masz dzieci, Twoje otoczenie nawet nie myśli o Twoim spadku - wiadomo że dostaną go dzieci. Sprawa jest jasna i nikt takich myśli, pragnień nie ma - jeśli ma, zdaje sobie sprawę z ich nierealności. Jeśli jesteś singlem i nie masz dzieci, Twoje otoczenie zdaje sobie sprawę z tego że komuś majątek swój oddać musisz. Wszystkie osoby z Twoje otoczenia które się z Tobą przyjaźnią, zdają sobie z tego sprawę - każdy wie że umrzeć musisz, co więc z mieszkaniem, samochodem, oszczędnościami?

Efekt domina

Co więc robią znajomi? zaczynają się o Ciebie troszczyć, występują w roli dobrych wujków, doradzają, martwią się o Ciebie - chcą byś uznał że zależy im na Tobie, "bo chyba lepiej żeby oni dostali a nie urzędasy". Przestajesz się już liczyć jako człowiek, a widzi się w Tobie portfel którego zawartość trzeba zdobyć. Pojawia się też konkurencja, ponieważ masz kilku znajomych - dlaczego oni mają dostać a nie ja? to pytanie postawi sobie każdy członek rodziny i znajomy.

Najlepsze sceny będą gdy kogoś poznasz. Partnera, partnerkę... wtedy hodowana w serduszku latami wizja spadku zacznie szybko topnieć - ku zgrozie Twych "najbliższych". I wtedy właśnie zobaczysz na co ich stać. Pieniądze potrafią zmienić każdego, nawet dobrego człowieka w zachłannego manipulatora. Nieliczni potrafią się temu oprzeć, ponieważ jest to tysiąc razy trudniejsze niż oddanie grubego portfela znalezionego na ulicy. Dlaczego? portfel to jeden impuls - trwa chwilę. Odnosisz go ciesząc się poczuciem bycia sprawiedliwym i prawym. To wspaniałe uczucie, warte więcej niż jakikolwiek portfel. Sytuacja jest jasna - weźmiesz portfel, jesteś złodziejem; oddasz - uczciwym człowiekiem. Jest plus i minus, nie ma miejsca na filozoficzne kombinowanie.

Nie dla mnie, dla dzieci!

W sytuacji spadku nie jest tak różowo. Walcząc troską i przyjaźnią o spadek, nie robisz nic złego,  w końcu komuś trzeba go zostawić. Inni też chcą? zaczynasz podliczać ile Ty zrobiłeś dla singla, a ile oni. Twoja pomoc zostaje wyolbrzymiona, innych zmniejszona - nie można być sędzią we własnej sprawie. Po wielu latach myślenia co ze spadkiem, rozplanowałeś wszystko - mieszkanie nieżyjącego singla dla dziecka, oszczędności na auto dla siebie, samochód dla drugiego dziecka. Ta myśl daje satysfakcję - i wtedy nasz przykładowy singiel znajduje przyjaciela bądź partnera. Marzenia się sypią jak domek z kart. Można się zdenerwować? oczywiście. Wtedy właśnie ludzie zaczynają wariować, pojawia się gniew i walka o swoje, jakże piękne marzenia - którym na drodze stoi Twój partner.

Zapisuję wszystko Markowi

Rozwiązanie jest jedno. Od początku mówisz że spadek idzie na jakiś cel, osobę czy organizację. To Twoja ostateczna wola, zawsze o tym marzyłeś, nie chcesz o tym rozmawiać. To powinno uciąć ludzkie szaleństwo, chociaż nie zawsze. Znam ten temat bardzo dobrze, można powiedzieć że poznałem go na własnej skórze. To historia o Wiki (starsi czytelnicy znają ją doskonale) która zainspirowała wielu ludzi do mnie piszących - okazało się że takich (i niekiedy znacznie gorszych) historii jest wiele. To norma, wzór, mechanizm. Nie wyjątek, jak zapewne powiedzą Ci oburzeni moralni, bogobojni członkowie rodziny - niezmienny schemat. Oni Ci wiele rzeczy powiedzą. Że liczy się wnętrze, pieniądze nie są ważne bo to rodzina jest najważniejsza, cała kupa żałosnych kocupałów. I wiesz co Ci powiem?
Nie słuchaj ich.

Ten cały bełkot to tylko zewnętrzny wyraz frustracji, spowodowanej utratą spadku. Ten ból jest jedyny, a to co ludzie mówią - to nieistotne, wymyślają przeróżne usprawiedliwienia. Przyczyna jest jedna, zawsze była ta sama.

Niezależność ponad wszystko

Jeśli chcesz być bezdzietnym singlem - musisz być niezależny emocjonalnie i finansowo. Swoje trzymać przy sobie nawet wtedy, gdy umierasz w szpitalu i rodzina czy znajomi się Tobą opiekują. Jedyna rozsądna opcja gdy oddajesz swój majątek to ta, gdy zostaje on rozdany po Twojej śmierci. Gdy komuś za życia coś dasz, stajesz się golcem, dziadem i jesteś na łasce tego człowieka. To zdarza się niezwykle często - w naszym świecie szanuje się tylko tego, który coś ma. Jak możesz liczyć na szacunek, jeśli pozbędziesz się swojej własności? niech proszą, błagają... nieważne. Trzymasz przy sobie do ostatniego tchnienia. Znam ileś tam przypadków, jak zwłaszcza kobiety oddają mieszkanie córkom i synom. Później są pomiatane i żyją w biedzie. Kobieta myśli emocjami - dam córci mieszkanie to mnie pokocha, bo zobaczy że ją też kocham. A tu klops - córcia ma mieszkanie, a mamy już nie chce widzieć na oczy. Dopóki coś masz, liczą się z Tobą. Są niezadowoleni - to oczywiste - ale muszą się liczyć. Będą namawiali, sugerowali, będą się podlizywać... teraz są jak rzep na psim ogonie, ale jak oddasz wszystko za co Cię lubią, nagle Cię pokochają po stokroć mocniej. Ironiczne, nie? a jednak wiele ludzi daje się na takie manipulacje nabierać. Piszę z autopsji - sam dzięki kochanemu wujkowi straciłem należne mi pół mieszkania po dziadku.

Wazektomia

Co warto jeszcze dodać? ano to że singiel który ma pieniądze, budzi zainteresowanie Pań chcących założyć rodzinę. To temat rzeka, jednak powinieneś zastanowić się nad zabiegiem wazektomii. Panie w kwestiach rodziny nie patrzą na takie rzeczy jak Twoje uczucia - po prostu  tupot małych stópek jest najważniejszy. A to że cierpisz? załóż spodnie i do roboty - rodzina czeka na mannę z nieba. Jeśli ta wizja nie wzbudza w Tobie ekscytacji, wazektomia jest jedynym rozsądnym wyjściem. Gdy ją zrobisz, na wszelki wypadek zabezpiecz się i oddaj do przechowania swoich żołnierzyków. Nigdy też nie mów o tym zabiegu - kobiety odczuwają atawistyczną wręcz nienawiść do mężczyzn po jego przejściu. Mów tylko że nie chcesz dzieci - jeśli romantyczka mimo to uzna że jej spełnienie jest ważniejsze, nie weźmie tabletek obiecując że wzięła - to strata czasu o którą Cię oskarży, jest jej a nie Twoim problemem. Okłamała, tak - ale jej zdaniem nie robi źle, bo robi to dla tej niewinnej kruszynki - którą na pewno z czasem pokochasz. A jeśli nie? to nie jest brane pod uwagę. W końcu każdy prawdziwy mężczyzna chce mieć dziecko. Czyżby...?




-------------




Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.



Czytany 12309 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:38
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # młody wilk 2013-10-21 19:43
http://www.ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=752%3Amoja-rada-dla-modych-mczyzn&Itemid=93

Pomyśl o kontynuacji powyższego bo dzięki niemu postanowiłem odwiedzać tą stronę regularnie.

A co do spadków/rodziny to niestety potwierdzam - ludzie dla pieniędzy stają się straszni. Znam to z autopsji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-21 21:22
Cytuję młody wilk:
http://www.ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=752%3Amoja-rada-dla-modych-mczyzn&Itemid=93

Pomyśl o kontynuacji powyższego bo dzięki niemu postanowiłem odwiedzać tą stronę regularnie.

A co do spadków/rodziny to niestety potwierdzam - ludzie dla pieniędzy stają się straszni. Znam to z autopsji.


W sumie tam już nie ma nic do dodania? to tekst także z książki. Marzę o następnej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-10-22 14:37
Myślę, że Młody Wilk ma rację. Chciałbym abyś pomyślał coś w kierunku poradnika "Moja rada dla młodych facetów." Stworzyć zbiór felietonów typu "Gówniarz i Mężczyzna" itd.

Opisujesz rzeczy ogólne, dotyczące wszystkich, lecz myślę że miałaby wzięcie książka dla 18- 20-parolatków, którzy dopiero zaczynają swoje życie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-22 16:51
Cytuję Piotrek:
Myślę, że Młody Wilk ma rację. Chciałbym abyś pomyślał coś w kierunku poradnika "Moja rada dla młodych facetów." Stworzyć zbiór felietonów typu "Gówniarz i Mężczyzna" itd.

Opisujesz rzeczy ogólne, dotyczące wszystkich, lecz myślę że miałaby wzięcie książka dla 18- 20-parolatków, którzy dopiero zaczynają swoje życie :D


To dałoby się zrobić, ale teraz idę już tylko w kierunku pieniędzy. Nie dam rady dalej żyć z ochłapów, a 18 - 20 latkowie pieniędzy nie mają. Muszę pisać mądrze, ale dla ludzi z pieniędzmi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-10-22 17:52
Powinienem poczuć się w jakiś sposób urażony... Ale nie jestem :D

Rozumiem Cię i w pełni popieram. Z chęcią skompletuje w swojej prywatnej biblioteczce Twoje dzieła:P Nawet jako 20-parolatek bez pieniędzy :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-10-22 19:04
Cytuję Piotrek:
Powinienem poczuć się w jakiś sposób urażony... Ale nie jestem :D

Rozumiem Cię i w pełni popieram. Z chęcią skompletuje w swojej prywatnej biblioteczce Twoje dzieła:P Nawet jako 20-parolatek bez pieniędzy :P


To szykuj ciężki regał, bo mam w planach wydać zajebiście wiele książek :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2013-10-21 20:56
Jednego czego nie żałuję w życiu to...DZIECI!!! Warto mieć, warto kochać, warto się cieszyć, warto im poświęcać tyle czasu ile można! To moje osobiste zdanie w tej kwestii.
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # nowhereman vel Paweł 2013-10-21 21:15
Fajnie jest jak dzieci maja oboje rodziców przy sobie i fajnie jak ojciec nie jest pizdą a matka nie puszcza się na lewo i prawo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Dominika 2013-10-22 18:32
Dwoje kochających się i szanujących nawzajem rodziców to podstawa wychowania dobrego dziecka i kapitał emocjonalny na całe życie. Szczęśliwe dziecko to dziecko dobrych ludzi. Tacy ludzie istnieją i przyciągają sobie podobnych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-22 19:06
Cytuję Dominika:
Dwoje kochających się i szanujących nawzajem rodziców to podstawa wychowania dobrego dziecka i kapitał emocjonalny na całe życie. Szczęśliwe dziecko to dziecko dobrych ludzi. Tacy ludzie istnieją i przyciągają sobie podobnych.


Wszystkie "dobre" Panie które znałem, oszukiwały mnie na potęgę. One chciały mieć szczęśliwą rodzinę i dzieci, ale moje zdanie w tej kwestii ich nie interesowało - bo były dobre :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Dominika 2013-10-22 20:20
Różnica polega na tym, że ja nie ujmują słowa dobro w cudzysłów. Piszę o ludziach, którzy autentycznie kierują się dobrą wolą. Tacy ludzie raczej nigdy nie określą się jako dobrzy i właśnie tacy ludzie się przyciągają wzajemnie. Tak to działa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Dominika 2013-10-22 20:21
Cytuję Marek:
Cytuję Dominika:
Dwoje kochających się i szanujących nawzajem rodziców to podstawa wychowania dobrego dziecka i kapitał emocjonalny na całe życie. Szczęśliwe dziecko to dziecko dobrych ludzi. Tacy ludzie istnieją i przyciągają sobie podobnych.


Wszystkie "dobre" Panie które znałem, oszukiwały mnie na potęgę. One chciały mieć szczęśliwą rodzinę i dzieci, ale moje zdanie w tej kwestii ich nie interesowało - bo były dobre :)

# Dominika 2013-10-22 20:20
Różnica polega na tym, że ja nie ujmują słowa dobro w cudzysłów. Piszę o ludziach, którzy autentycznie kierują się dobrą wolą. Tacy ludzie raczej nigdy nie określą się jako dobrzy i właśnie tacy ludzie się przyciągają wzajemnie. Tak to działa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-21 21:23
Cytuję Rysiek:
Jednego czego nie żałuję w życiu to...DZIECI!!! Warto mieć, warto kochać, warto się cieszyć, warto im poświęcać tyle czasu ile można! To moje osobiste zdanie w tej kwestii.
Pozdrawiam


Właśnie o tym piszę - o robieniu tego co Cię spełnia. Jeśli dzieci spełniają, proszę bardzo. Chodzi o tych którzy tego nie czują, a robią to bo tak robią wszyscy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Kuba 2013-10-23 11:45
Tez tak uważam, bez przesady, do grobu mieszkania nie zabierzemy a dzieci przetrwają.moze nie podadzą szklanki wody ale to przesądzony argument. Po drugie wazektomia to dla mnie jest idiotyzm, lubię Marek twoje arty, ale to jest bez sensu. Brniesz coraz silniej w jednym kierunku, skończy sie pewnie na eutanazji. Każdy art jest o wydymaniu facetow przez kobiety, otworzyłem mi oczy, dziękuje, ale co to za życie bez wyzwania, szukać trzeba, napewnomsa tam jakieś normalne zeby chociaż poszły na układ aby wychować dzieci.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-23 13:11
Cytuję Kuba:
Tez tak uważam, bez przesady, do grobu mieszkania nie zabierzemy a dzieci przetrwają.moze nie podadzą szklanki wody ale to przesądzony argument. Po drugie wazektomia to dla mnie jest idiotyzm, lubię Marek twoje arty, ale to jest bez sensu. Brniesz coraz silniej w jednym kierunku, skończy sie pewnie na eutanazji. Każdy art jest o wydymaniu facetow przez kobiety, otworzyłem mi oczy, dziękuje, ale co to za życie bez wyzwania, szukać trzeba, napewnomsa tam jakieś normalne zeby chociaż poszły na układ aby wychować dzieci.


Myślę Kuba że trochę poniosła Cię wyobraźnia - nigdy nie pisałem że dzieci i ich posiadanie jest złe. Nawet w komentach to piszę, wystarczy przeczytać na spokojnie, ze zrozumieniem. Znany jestem z tego że piszę tak, że każdy rozumie - a tu klops, nawet prostego tekstu ludzie nie widzą przez swoje emocje i przekonania. To mnie naprawdę dołuje.

A więc - jeśli chcesz dzieci, miej je. Jeśli nie, zrób zabieg by kobieta nie zadecydowała za Ciebie. Czy coś tu jest złe, brzydkie, nielogiczne?

Jestem za eutanazją całym sobą. I nie życzę Ci byś asystował przy śmierci wyjącego z bólu, błagającego Cię o zabicie, majaczącego dziadka którego kochałeś - wtedy może wyjrzałbyś zza kolumny ideologii i zobaczył jak sprawy się naprawdę mają.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Kuba 2013-10-23 17:53
samok, nie pisze ze jestem przeciw eutanazji, raczej o ogolnym wrazeniu o twoich artach. Wiesz mysle ze ludzie czytaja twoje arty szukaja tez jakis rad, jakich kobiet szukac, czego unikac itp. Jestem u ciebie od niedawna i przeczytalem szybko sporo artow i wszystko strasznie sie zlewa w jedna i ta sama informacje. Swietny styl, porownania, po prostu majstersztyk warsztatu ale pchnij to na wyzszy poziom :)
Pozdrawiam i bede czytal uwazniej, sorry za ogonki
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-24 00:50
Cytuję Kuba:
samok, nie pisze ze jestem przeciw eutanazji, raczej o ogolnym wrazeniu o twoich artach. Wiesz mysle ze ludzie czytaja twoje arty szukaja tez jakis rad, jakich kobiet szukac, czego unikac itp. Jestem u ciebie od niedawna i przeczytalem szybko sporo artow i wszystko strasznie sie zlewa w jedna i ta sama informacje. Swietny styl, porownania, po prostu majstersztyk warsztatu ale pchnij to na wyzszy poziom :)
Pozdrawiam i bede czytal uwazniej, sorry za ogonki


Jestem otwarty na wszelkie sugestie wyższego poziomu - i będę za nie wdzięczny. Sam czuję że kręcę się trochę w kółko jeśli chodzi o pisanie - ale temat atakowany z tysiąca stron daje potworną, niesamowitą wręcz przewagę ludziom nie mających za dużych atutów w życiu - dla takich chłopaków piszę, a i niejedna kobieta z tego może skorzystać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-10-21 21:20
Miłość, którą szukasz masz już w sobie. Nie ma potrzeby szukania :)
www.youtube.com/watch?v=PN9n1bAahg4
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-21 21:24
Cytuję nowhereman vel Paweł:
Miłość, którą szukasz masz już w sobie. Nie ma potrzeby szukania :)
www.youtube.com/watch?v=PN9n1bAahg4


Szukać może nie trzeba, ale miłość pogrzebana jest w stosie śmieci.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-10-21 21:34
Jeśli tam jest miłość, zagrzeb mnie Panie Boże w tych śmieciach :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # nuutka 2013-10-21 21:20
A propos
Na łożu śmierci leży 80-latek - kochany mąż, ojciec i dziadek. Dookoła zebrała się cała rodzina. Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt. Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwilę... Nagle ciszę przerywa dziadek i rzecze:
- Zdradzę wam swój największy sekret... Ja naprawdę nie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko: szybkie samochody, piękne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczoru znajomy rzekł do mnie:
- "Ożeń się i załóż rodzinę bo nie będzie ci miał, kto podać szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci." Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się. Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali z żoną... Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci. Swawolne dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr... I teraz, kiedy leżę na łożu śmierci ...
- Wiecie co?
- Co? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka.
- Kurwa a pić się nie chce! :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-21 21:25
No to dziadek się chyba trochę wpienił :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-10-21 21:31
hahahhahaha :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # uciekinierka 2013-10-21 21:35
:)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-10-21 23:11
Nutka zazwyczaj siedzi cicho i obserwuje, ale jak napisze, to zawsze konkretnie i na temat :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-10-21 23:15
Tak się co nie raz zastanawiam czy ja chcę mieć dzieci? Kiedyś myślałem, że tak- teraj już niekoniecznie. A nawet jeśli- to w dalekiej przyszłości. Czyli możliwe że nigdy ;)

Jechaliśmy ostatnio z kolegą samochodem, zaczął mi tłumaczyć, że już mocno łoży na swoją dziewczynę (są z sobą z 1,5 roku), chce się zaręczyć, myślą razem o dzieciach (głównie to ona myśli), teść zaczął go szanować odkąd poważnie mówi o związku itp. Tak słuchałem, słuchałem i coraz bardziej załamując ręce poddałem się. Nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale nie miałem siły tłumaczyć mu jak to naprawdę wygląda. Wiem, że waliłbym głową w mur, grochem o ścianę. Teraz tak sobie myślę, że mogłem chociaż zasiać ziarno. Może kiedyś by wykiełkowało.

Marek- naprawdę wykonujesz katorżniczą robotę. Chwała Ci za to :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-21 23:57
Dobre, teść go zaczął szanować :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-10-22 06:11
Nie mów mu o tym - stracisz kumpla bo ludzie nie są gotowi na prawdę. Może skieruj go jakoś inteligentnie tu i w parę innych miejsc w sieci zanim wpadnie w bagno. Myślę, że jednak sam będzie musiał dojrzeć, bo człowiek najlepiej uczy się przez doświadczenie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2013-10-22 16:37
Cytuję Rysiek:
ludzie nie są gotowi na prawdę.


Święta racja. Ja ostatnio prawdy i przemyślenia wyłożone czytelnie i jasno na tej stronie próbowałem w prosty sposób przedstawić mojemu znajomemu. Przy czym od razu zaznaczam, że moją intencją nie była absolutnie jakakolwiek próba zmiany go, tylko pokazanie innej strony pewnych aspektów, uświadomienie że można inaczej niż ogół, że świat nie jest taki jak to się kreuje w mediach, prasie czy też taki jak nam wszyscy wtłaczają do głów, że kobiety to nie anioły tylko przebiegłe i cwane bestie które potrafią niesamowicie manipulować. Dużo też napomknąłem o samoocenie i o "emocjonalnej niezależności" od innego człowieka w szczególności od kobiety.
Więc mówiłem, mówiłem, a on im dalej szedłem w las z tym monologiem robił coraz większe oczy a na jego twarzy pojawiał się coraz większa mieszanka kpiny, politowania, współczucia i oburzenia...sko ńczyłem mówić i zapytałem co on na to. Odpowiedź była krótka i zwięzła: "Jesteś jebnięty".
Niesamowite jak ludzie kurczowo trzymają się tylko jednej wizji świata nie dopuszczając nawet na chwilę jakiegoś powiewu inności z zewnątrz, reagując na tą inność przeważnie wrogością, niechęcią a czasami agresją. I taka jest zdecydowana większośc ludzkości.
Nie ma co...tak jak kiedyś pisał Marek całą uwagę trzeba skupić na samym sobie, bo tylko na siebie samych mamy wpływ.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-22 17:28
Cytuję Vincent:
Cytuję Rysiek:
ludzie nie są gotowi na prawdę.


Święta racja. Ja ostatnio prawdy i przemyślenia wyłożone czytelnie i jasno na tej stronie próbowałem w prosty sposób przedstawić mojemu znajomemu. Przy czym od razu zaznaczam, że moją intencją nie była absolutnie jakakolwiek próba zmiany go, tylko pokazanie innej strony pewnych aspektów, uświadomienie że można inaczej niż ogół, że świat nie jest taki jak to się kreuje w mediach, prasie czy też taki jak nam wszyscy wtłaczają do głów, że kobiety to nie anioły tylko przebiegłe i cwane bestie które potrafią niesamowicie manipulować. Dużo też napomknąłem o samoocenie i o "emocjonalnej niezależności" od innego człowieka w szczególności od kobiety.
Więc mówiłem, mówiłem, a on im dalej szedłem w las z tym monologiem robił coraz większe oczy a na jego twarzy pojawiał się coraz większa mieszanka kpiny, politowania, współczucia i oburzenia...skończyłem mówić i zapytałem co on na to. Odpowiedź była krótka i zwięzła: "Jesteś jebnięty".
Niesamowite jak ludzie kurczowo trzymają się tylko jednej wizji świata nie dopuszczając nawet na chwilę jakiegoś powiewu inności z zewnątrz, reagując na tą inność przeważnie wrogością, niechęcią a czasami agresją. I taka jest zdecydowana większośc ludzkości.
Nie ma co...tak jak kiedyś pisał Marek całą uwagę trzeba skupić na samym sobie, bo tylko na siebie samych mamy wpływ.



Ważne jest jeszcze jak mówisz, i ile mówisz. Rzuca się jedno nasionko by wykiełkowało, ponieważ za dużo wiedzy rodzi zbyt duży podświadomy sprzeciw.

Sam widzisz, że jedyną drogą do poznania siebie dla takich ludzi jest cierpienie. Miliard umrze nie wiedząc dlaczego cierpi, albo czcząc samo cierpienie, a promil rozwikła jego zagadkę - w efekcie rozwinie się. Cała reszta nie chce, albo blokady zainstalowane przez społeczeństwo są za mocne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-10-22 18:46
Ostatnio żaden z moich kolegów w pracy nie uwierzył, że poszedłem sam do kina. Wszyscy od razu, że muszę mieć kryzys w związku. Dialog:

-Nie panowie, po prostu jej nie interesował film, więc poszedłem sam
- Niemożliwe, na pewno się obraziła i jesteście pokłóceni
- To że robię coś fajnego sam (a co nie jest piciem wódki z kolegami) nie znaczy, że dziewczyna ma się na mnie obrażać
- Akurat, macie już kryzys, jesteście sobą zmęczeni i w związek wdarła się rutyna...

Ręce mi opadły i odpuściłem. Sześciu i tak nie przekonam ;-)

PS. Swoją drogą "Grawitacja" w 3D robi pioronujące-kur wa wrażenie. Niesamowity film!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-10-22 22:07
Ja też czasem chodzę sama do kina,bo wszyscy twierdzą,że mam "specyficzny gust filmowy" :) A ja po prostu lubię filmy,które dają do myślenia i coś mądrego wnoszą w moje życie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-10-22 23:02
Cytuję nuutka:
Ja też czasem chodzę sama do kina,bo wszyscy twierdzą,że mam "specyficzny gust filmowy" :) A ja po prostu lubię filmy,które dają do myślenia i coś mądrego wnoszą w moje życie.


Widzisz moim kolegom w głowach się nie mieściło, że dziewczyna może się nie obrazić. To przykre, ale niestety prawdziwe. Każda próba własnego życia (i pokazania, że bez ciebie też może być fajnie) najczęściej kończy się wielkim fochem kobiet.

A co to jest specyficzny gust filmowy? Szybko kilka tytułów poproszę. Nie muszą być najlepsze, muszą być ciekawe ;-)

A co to jest specyficzny gust filmowy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-10-22 23:25
Co mi do głowy przychodzi na szybko to np "Donnie Darco" "Zabić Sekala" "Requiem dla snu" "Joe Black" "Nietykalni" "Efekt motyla"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-10-23 12:15
Nie taki znowu specyficzny ten Twój gust. Polecam do zestawu filmów dołożyć "28 dni później". Wbrew pozorom to nie jest płytki horror o zombie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-21 23:58
A ja pierwszy dzień na diecie - przyszła tablica, ale szyna w której się ta tablica porusza, w środku jest zgięta - czyli do wymiany. Ciekawe czy się zgodzą na wymianę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-10-22 18:32
Cytuję Marek:
A ja pierwszy dzień na diecie - przyszła tablica, ale szyna w której się ta tablica porusza, w środku jest zgięta - czyli do wymiany. Ciekawe czy się zgodzą na wymianę.



Więc kiedy możemy spodziewać się pierwszych nagrań? :)

PS. W tym kraju nic nie może się udać za pierwszym razem(połamana szyna)... ;P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-22 19:10
Cytuję Zbożowy:
Cytuję Marek:
A ja pierwszy dzień na diecie - przyszła tablica, ale szyna w której się ta tablica porusza, w środku jest zgięta - czyli do wymiany. Ciekawe czy się zgodzą na wymianę.



Więc kiedy możemy spodziewać się pierwszych nagrań? :)

PS. W tym kraju nic nie może się udać za pierwszym razem(połamana szyna)... ;P



Na razie muszę napisać plan mówcy - co chcę powiedzieć, w jakim celu - nie mam go bo od rana zapier... przy noszeniu węgla :) ćwiczę też mówienie do kamery, i nieciekawie to wygląda. Nerwowe tiki, przechylam głowę, zamykam powieki na sekundę gdy się zastanawiam... tragedia. Ale wszystko można wyćwiczyć. Gorzej z tablicą - jutro będzie kurier żeby dać protokół szkody, zrobić zdjęcia, później wysyłka tablicy do dostawcy chyba i czekanie. Niech to jasny h.. strzeli.

Oni mi wysyłają szajs, a ja będę musiał czekać, płacić za wysyłkę i jeszcze dzwonić, załatwiać itd.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zeus 2013-10-22 01:04
No, trudna sprawa. Chciałbym skorzystać z okazji i powiedzieć coś o sobie. W sumie taka niedorajda byłem i koleżanka, która mi się podobała zaprowadziła mnie na jedno zgrupowanie w kościele. Mówiła, że nie mam się przejmować swoim niedorajdztwem, że to normalne w moim wieku. Ja tam w środku wiedziałem, że się we mnie gotuje, tylko nie wiedziałem co. Laska w sumie fajna i te katolickie komunały skończyły się w łóżku. Normalka. Na którymś z kolei spotkaniu powiedziałem jej, że to to nie dla mnie, że wkurwia mnie to ciągłe pierdolenie o bogu i miłości jak ona w łóżku leży jak bym do niej z procy strzelał. Popłakała się na spotkaniu aż ksiądz się wtrącił. Poczułem się jak bandzior, co kradnie. Czyli który kradnie. Potem spotkanie u niej w domu, komunały, wino i w końcu razem wylądowaliśmy w łóżku. We troje- pan bóg, mojżesz i ja. Wtedy dopiero sprawa się wyjaśniła. To, że ona była taką oziębłą prawdopodobnie miało przyczynę gdzieś wewnątrz. W sumie to trochę się w tym pogubiłem a sprawa sfinalizowała się gdy szczytowałem i w pełnej ekstazie wpiłem się jezorem w usta czując twardy zarost. Nieważne, pogodziłem się z laską, a co ważniejsze mamy pomysł na nową religię :lol: :lol: :lol: A tak poważnie. Marek czym jest synchroniczność ? Od pewnego czasu towarzyszy mi coś co Einstein pewnie zaliczyłby do kategorii kontinuum czasoprzestrzen nego. Wiesz, moje myśli okazują się myślami znajomych albo odwrotnie. Poradzisz coś? A może ktoś z forumowiczów? Byłbym wdzięczny :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-10-22 08:56
Nie tylko bogowie tak miewają ;-)
zwykli poszukiwacze też, ciekawe to a jeszcze bardziej "świadome" zastosowanie w praktyce...

tutaj klikam i oglądam w nowym oknie

[youtube]http:/ /vimeo.com/5190 6396[/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-10-22 09:02
Cytuję Marek:
A ja pierwszy dzień na diecie - przyszła tablica, ale szyna w której się ta tablica porusza, w środku jest zgięta - czyli do wymiany. Ciekawe czy się zgodzą na wymianę.


Pisałeś kiedyś, że zaczynasz oczyszczanie i to od jelita, czy dałeś spokój?
Powodzenia! :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-22 14:31
Cytuję liniwy:
Cytuję Marek:
A ja pierwszy dzień na diecie - przyszła tablica, ale szyna w której się ta tablica porusza, w środku jest zgięta - czyli do wymiany. Ciekawe czy się zgodzą na wymianę.


Pisałeś kiedyś, że zaczynasz oczyszczanie i to od jelita, czy dałeś spokój?
Powodzenia! :-)



Z jelitem dam spokój - skorupki jajka działają jak miotełka (z kolcami) :) jem wszystko ale rozdzielnie i ZERO SŁODYCZY, paluszków, chipsów itd. Zapaliłem świecę, spisałem dokument i przysięgłem uroczyście - złożyłem z osoba mi towarzyszącą przysięgę i wytoczyłem z siebie trochę krwi, by przypieczętować nią pakt.

Moje słowo i honor jest dla mnie tak ważne, że nie sprzedam tego dla snickersa. Blokada jest tak silna, że nawet o tym nie myślę, nie cierpię itd.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-10-22 16:20
Cytuję Marek:
Cytuję liniwy:
Cytuję Marek:
A ja pierwszy dzień na diecie - przyszła tablica, ale szyna w której się ta tablica porusza, w środku jest zgięta - czyli do wymiany. Ciekawe czy się zgodzą na wymianę.


Pisałeś kiedyś, że zaczynasz oczyszczanie i to od jelita, czy dałeś spokój?
Powodzenia! :-)



Z jelitem dam spokój - skorupki jajka działają jak miotełka (z kolcami) :) jem wszystko ale rozdzielnie i ZERO SŁODYCZY, paluszków, chipsów itd. Zapaliłem świecę, spisałem dokument i przysięgłem uroczyście - złożyłem z osoba mi towarzyszącą przysięgę i wytoczyłem z siebie trochę krwi, by przypieczętować nią pakt.

Moje słowo i honor jest dla mnie tak ważne, że nie sprzedam tego dla snickersa. Blokada jest tak silna, że nawet o tym nie myślę, nie cierpię itd.


I tak 3maj! :-) Oczyszczaniem pobawię się zimą, na razie różnica wzrostu i wagi = 102 i pełen luz, ruch, ciut na brzuszku, no może brak kaloryfera :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-22 14:33
To teoria stada - myślisz to, co ogólnie myśli stado. Dowodem na to jest fakt, że nigdy nie myślisz o tym samym co człowiek z innego stada (grupa towarzyska, religia itd).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-10-22 16:14
Omówienie książki traktującej o synchronicznośc i jest u Egona, ot tu:
www.myage.pl/index.php/rozwoj/175-efekt-synchronicznosci-czy-zbieg-okolicznosci.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-10-22 12:48
czasem jest sie zmuszonym przez życie do bycia singlem i nieposiadania dzieci.
Gdzie ja znajdę dwudziestokilku latkę na to hobby potomstwo.
Już krem przeciwzmarszcz kowy zaczynam używać jeszcze kilka lat temu powiedziałbym że to coś dla ciot.
Poza czasem innymi wyjątkami jak Svenja to zwykle poznaję singielki koło 40 z długoletnim stażem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # lukas 2013-10-22 15:16
Oczywiscie w tym co napisal jak zwykle Wódz ma racje ale jest jeszcze jeden watek, jak zwykle jak nei wiadmomo o co chodzi to chodzi o... pieniadze, zatem Panowie eni ukrywajmy aby zostac ojcem dzisiaj w Polsce to:
- musisz miec wlasny dom lub mieszkanie
- stale zrodlo dochodu w wysokosci 6000 pln na reke miesiecznie
2000 pln to Twoje wydatki 1000 pln rachunki i po 1500 pln na rurke i dziecko,
oczywiscie, ze taniej sie da hahahaha alr po co sie meczyc siebie dziecko i naturalnie rurke .... sami wiemy co wynika z milosci jak zaczynac brakowac od 1 do 1 zatem dla normalnego i uczciwego czlowieka jak ja w tym kraju nie maq szans nawet na realizacje pierwszego punktu tj wlasne lokum bez kilkunatsu lat tyrki a co dopiero taki luxus czy fetysz bogoli jak dziecko?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # lukas 2013-10-22 15:18
sorry Panowie za te bledy pisalem na szybkosci na niemieckiej klawiaturze z polskimi znakami
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-22 16:49
Kwestia finansowa jest tak przerażająco oczywistą oczywistością (zwłaszcza w Polsce), że nawet o niej nie wspominałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek 2013-10-22 18:39
Marku, na głównej stronie link do arytykułu nie działa, wyświetla się jakiś obrazek zamiast przekierowywać tutaj. Popraw ASAP, bo trzeba się dostawać przez Spis Felietonów ;)

Pozdro
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-22 19:07
Cytuję Grzesiek:
Marku, na głównej stronie link do arytykułu nie działa, wyświetla się jakiś obrazek zamiast przekierowywać tutaj. Popraw ASAP, bo trzeba się dostawać przez Spis Felietonów ;)

Pozdro


Mi działa, chodzi Ci o duży obrazek czy o co? nie mam pojęcia co to ASAP.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piotrek 2013-10-22 21:56
Cytuję Marek:
Cytuję Grzesiek:
Marku, na głównej stronie link do arytykułu nie działa, wyświetla się jakiś obrazek zamiast przekierowywać tutaj. Popraw ASAP, bo trzeba się dostawać przez Spis Felietonów ;)

Pozdro


Mi działa, chodzi Ci o duży obrazek czy o co? nie mam pojęcia co to ASAP.

ASAP_ as soon as possible-najszy bciej jak mozesz-taki skrot z angielskiego, znaczy ze stara sie cie popedzic do czegos:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-22 22:07
Oj wy młodzi, ładnie to tak z wapniaka się naśmiewać że nie zna slangu? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piotrek 2013-10-22 23:57
to nie slang, bardziej skrot , jak itp albo etc ale mniej formalny:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # piotrek 2013-10-22 23:59
Cytuję piotrek:
to nie slang, bardziej skrot , jak itp albo etc ale mniej formalny:)

natomiast bardziej formalny jak jp na 100% albo hwdp albo lol
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piotrek 2013-10-23 00:00
Cytuję piotrek:
Cytuję piotrek:
to nie slang, bardziej skrot , jak itp albo etc ale mniej formalny:)

natomiast bardziej formalny jak jp na 100% albo hwdp albo lol

:-) :-) :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-22 19:51
dobra te wasze gadki nawet nie chce mi sie pisac.
Tylko SSylwia moja i toniego ulubienica.
o kurna toni zniknął z forum czyżby mnie oszukał i poszedł w tango samemu z Sylwią?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2013-10-22 21:12
Cytuję witek:
dobra te wasze gadki nawet nie chce mi sie pisac.
Tylko SSylwia moja i toniego ulubienica.
o kurna toni zniknął z forum czyżby mnie oszukał i poszedł w tango samemu z Sylwią?


Właśnie do niego dzwoniłem, ale nie mógł rozmawiać - ciężko dyszał, a w tle słyszałem chichot Sylwii i Nuci :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-23 08:00
:-) a niech mu będzie dobrze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-23 12:17
ja toniemu robewrtowi życzę i Sylwusi i Nuci nawet obie naraz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-23 13:12
Cytuję witek:
ja toniemu robewrtowi życzę i Sylwusi i Nuci nawet obie naraz


Ucięło mi komentarz - miało być jeszcze o chichocia Nuci i zapewnieniach Sylwii że jest szczera, a w tle chrapanie oszołomionego kopulacją i grzybami Robercika. No nie wyszedł mi zabawny komć przez gapiostwo :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2013-10-23 15:10
Cytuję Marek:
Cytuję witek:
ja toniemu robewrtowi życzę i Sylwusi i Nuci nawet obie naraz


Ucięło mi komentarz - miało być jeszcze o chichocia Nuci i zapewnieniach Sylwii że jest szczera, a w tle chrapanie oszołomionego kopulacją i grzybami Robercika. No nie wyszedł mi zabawny komć przez gapiostwo :)


Nie mogłeś się powstrzymać? :lol:
Ah złośliwości :lol: :lol: :lol:
śmiej się śmiej bo smiech to zdrowie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-23 18:23
Sylwus to nic nie bylo ,prawda?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-23 18:43
Sylwiu olej Marka, ja i toni stoimy zwarci i gotowi za toba :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-24 00:48
Cytuję Sylwia:
Cytuję Marek:
Cytuję witek:
ja toniemu robewrtowi życzę i Sylwusi i Nuci nawet obie naraz


Ucięło mi komentarz - miało być jeszcze o chichocia Nuci i zapewnieniach Sylwii że jest szczera, a w tle chrapanie oszołomionego kopulacją i grzybami Robercika. No nie wyszedł mi zabawny komć przez gapiostwo :)


Nie mogłeś się powstrzymać? :lol:
Ah złośliwości :lol: :lol: :lol:
śmiej się śmiej bo smiech to zdrowie :lol:


No jakoś nie mogłem... a wiesz dlaczego? bo jestem szczery... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-23 11:34
Cytuję witek:
:-) a niech mu będzie dobrze.


Na pewno jest :) coś śmieli się z naiwnego Wicia, byłCytuję liniwy:



Ha ha, no to Kefir im pojechał :) teraz widzisz co znaczy programowanie ludzkiego umysłu? oni nie są w stanie banalnie prostej rzeczy zrozumieć - a jeśli rozumieją, natychmiast pojawia się pełna lęku myśl że grzeszą, że Szatan itd.

Genialne...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-23 21:23
Marku ja ni4e wiem co to jest.
ja już w czasie studiów jakoś przyciągałem kobiety z Bawarii.i teraz mój ostatni date to też z Bawarii.
je nie wiem co mam w sobie że baby z tamtąd na mnie lecą
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-25 21:54
Cytuję liniwy:


Dobry ten Aborygen :) idealny przykład jak można zakłamać co widzą oczy i słyszą uszy. Przecież świnia wie że idzie na śmierć, boi się - opowiadali mi to chłopaki. I jak można to zwierzę jeszcze kilka minut trzymać umierającą? rzygać się chce na to wszystko. Biedni durnie, Bóg stwarzający tryliony galaktyk naprawdę potrzebuje cierpienia wyjącego z bólu, umierającego zwierzęcia? oto jak religia niszczy człowiekowi serce i kaleczy sumienie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-10-26 08:56
a co można rzec na to ?:

Cytuję Marek:
Cytuję liniwy:


Dobry ten Aborygen :) idealny przykład jak można zakłamać co widzą oczy i słyszą uszy. Przecież świnia wie że idzie na śmierć, boi się - opowiadali mi to chłopaki. I jak można to zwierzę jeszcze kilka minut trzymać umierającą? rzygać się chce na to wszystko. Biedni durnie, Bóg stwarzający tryliony galaktyk naprawdę potrzebuje cierpienia wyjącego z bólu, umierającego zwierzęcia? oto jak religia niszczy człowiekowi serce i kaleczy sumienie.


Wiesz, świnia to dla gojów, niech biją jak chcą, a stojący wyżej, muszą??? delektować się smakiem cierpienia agonii krów i byków... . Dokładnie biedni(bogaci) durnie... . Prosty trick (obniżka cen żywca) i zakłamanie "spływa" na naszych chłopów.
Ale przez to, przyszła na mnie pozytywna rzecz, przestałem wiosną jeść mięso a teraz i wszystkie "owoce" morza. Niby ograniczenie, ale odbieram pozytywnie :-) , czego życzę również miłośnikom halal, cieszcie się, radujcie! smacznego:

www.milanos.pl/vid-109035-Uboj-rytualny-Mieso-Halal-Czesc-1-z-3.html

www.milanos.pl/vid-109036-Uboj-rytualny-Mieso-Halal-Czesc-2-z-3.html

www.milanos.pl/vid-109037-Uboj-rytualny-Mieso-Halal-Czesc-3-z-3.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-26 10:58
Nie muszą, ale to coś w nich tego bardzo chce...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # # 2013-10-23 09:21
Mi działa, chodzi Ci o duży obrazek czy o co? nie mam pojęcia co to ASAP.

"Mnie"-raczej na początku zdania ,"mi"-w środku....analo gicznie do "ci",tobie"
Mnie działa,tobie działa...
nie
Ci działa...
Mi działa....
pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-23 13:13
Cytuję #:
Mi działa, chodzi Ci o duży obrazek czy o co? nie mam pojęcia co to ASAP.

"Mnie"-raczej na początku zdania ,"mi"-w środku....analogicznie do "ci",tobie"
Mnie działa,tobie działa...
nie
Ci działa...
Mi działa....
pozdrawiam



Dziękuję za radę, postaram się zapamiętać. Najgorzej mam z przecinkami, stawiam gdzie czuję że powinny być...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-10-23 10:12
ASAP=As Soon As Possible=Tak szybko jak to możliwe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Adam_88 2013-10-23 21:27
Niektórzy ludzie nie rozumieją nawet że można poczekać z ożeniaczką kilka lat aż się osiągnie pewne cele, głównie materialne.
Ja np teraz koncze studia (kierunek techniczny), chce sie rozwijac dalej, żeby pracować w tym czym się interesowałem od dziecka . to jest dla mnie cel nr 1 bo nie zamierzam robić na babe i dziecko wstając codziennie do roboty której bym nienawidził. Jeśli nie będę zadowolony ze SWOJEGO życia codziennego nie mogę dać zadowolenia (materialnego a co za tym idzie i psychicznego) swojej rodzinie, bo jak już nieraz pisałeś - miłością dziecka nie nakarmisz. Jesli sam się nie spełnię będę sam, trudno, ale myslę że to by było właśnie PRZECIWIEŃSTWO egoizmu - co 90% populacji nie pojmie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-24 00:46
Dobrze kombinujesz Adam. Najpierw pozycja, kasa i doświadczenie życiowe, a potem wymiatasz. Ale brzuchate, wąsate Ryśki Ci tego nigdy nie wybaczą...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-24 00:07
dogadam sie z tonim.
jego Nutka , ma blisko w Zabrzu moja Sylwia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2013-10-24 07:50
Cytat:
No jakoś nie mogłem... a wiesz dlaczego? bo jestem szczery... :)
Hahaha very funny:)
Ok skoro sprawia Tobie to taką przyjemność i dobrze się przy tym bawisz, w porządku:)
I tak przy okazji, przepraszam że nie na temat, ale chciałam podziekowac za polecane książki:) Przerobiłam już Achaje-3tomy,S. Kinga-Lśnienie, D.Koontza-czyta m obecnie Łzy smoka, ale Opiekunowie po prostu nie mogłam się oderwać od czytania, bardzo mi się podobało.. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2013-10-24 09:19
Odwalcie sie od Sylwuni.
Jestem w niej prawie zabujany
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-24 09:41
czeka mnie cholera w sobote obiad u Sabine w Heidelbergu. mi sie z nia tylko fajnie gada ale wczoraj popelnilem błąd spztałem czy jest zabezpieczona , czy mam wziąść gumke.a mi się nie chce seksu z nią.
wymyślcie coś jak z tego wybrnąć
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-10-24 10:52
Witku-pokaż Jej ten komentarz-to chyba będzie najskuteczniejs zy środek antykoncepcyjny . :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-24 20:46
nutka, Sabine to Niemka ona nie zna polskiego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-24 10:55
Cytuję witek:
czeka mnie cholera w sobote obiad u Sabine w Heidelbergu. mi sie z nia tylko fajnie gada ale wczoraj popelnilem błąd spztałem czy jest zabezpieczona , czy mam wziąść gumke.a mi się nie chce seksu z nią.
wymyślcie coś jak z tego wybrnąć


Powiedz że masz niedoleczoną grzybicę, zjedz śledzika, najedz się kapusty by mieć potężne wzdęcie... opcji jest wiele.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-24 12:34
Marku tak nie moge bo nie chce robic zlej opinii o Polakach
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-25 22:13
Cytuję witek:
Marku tak nie moge bo nie chce robic zlej opinii o Polakach


Twój patriotyzm Witoldzie jest wzruszający :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-24 12:46
dopiero przedwczoraj oduczyłem Sabene tego Witold ale jak każda niemka wymawia moje imię wityjek.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestVirgie 2018-10-27 10:42
I have noticed you don't monetize your blog, don't waste your traffic, you can earn extra bucks every month.
You can use the best adsense alternative for any type of
website (they approve all websites), for more details simply search in gooogle: boorfe's tips
monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestElana 2018-10-28 09:15
I have noticed you don't monetize your page, don't waste your traffic, you can earn additional cash every month.
You can use the best adsense alternative for any type of website (they approve all websites), for more details simply search in gooogle: boorfe's tips
monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestArron 2018-11-16 19:34
I see you don't monetize your page, don't waste your traffic, you
can earn additional cash every month. You can use the best
adsense alternative for any type of website (they approve all websites), for more
info simply search in gooogle: boorfe's tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd