Najnowsze felietony

czwartek, 05 wrzesień 2013 20:39

Otrzeźwiej synku, to życie...

Napisał 
"Kochanie, Prawie nie jem a tyję, mam taką genetykę i chorą tarczycę". Genialna linia obrony wzmocniona smutnymi oczkami, argumentacja jak uderzenie wielką, brudną piąchą w obsmarkany nos - wiadomo - z genami nikt nie wygrał. Geny są bezwzględne, ale są także bronią obosieczną co już za chwilę rozwścieczy domorosłą genetyczkę; "Kochanie, mało zarabiam bo mam słabe geny i tarczycę". Niech zgadnę - Twoja Pani nie uwierzyła. Ale Ty masz wierzyć ślepo; bo tak.

Masowa samców kastracja

Masz też milczeć i udawać, że nic wiesz o nocnych wędrówkach Twej Pani do lodówki by coś "przekąsić". Masz w trakcie dymania udawać, że smród zakwaszonego słodyczami ciała nie zachęca Cię do rzygania, a ruszające się w trakcie ruchów frykcyjnych zwały tłuszczu są seksi. Bo kobieta powinna mieć trochę ciałka - kiedy "trochę" oznacza co najmniej dwadzieścia kilogramów smalcu. Jeśli jej intymność przypomina tunel kolejowy, nawet nie śmiesz jej wspomnieć o tym że to się ćwiczy, codziennie - mięsień łonowo guziczny, który wyćwiczony ma magiczną moc uczynienia Cię szczęśliwym. Ale gdy jej o tym powiesz, zacznie się zmasowany ubój Twych endorfin, jeśli w ogóle jakieś w Tobie krążyły... to życie przeciętnego gościa, który się spuścił parę razy do środka i myśli że złapał Pana Boga za nogi. Od lat słucham takich, i jeszcze gorszych rzeczy. Kobiety kastrują facetów emocjonalnie, czego same nie chcą - natura tak to wszystko ustawiła. Kobieta zbliżając się do Ciebie z ostrym nożem, chce byś ją powstrzymał i pokazał się jako prawdziwy samiec. Grozi kastracją, odebraniem dupy, brakiem obiadków i milczącym miesiącem - a Ty zamiast się postawić, wystawiasz jej te swoje skurczone ze strachu jąderka na ścięcie. Jak można tak żyć? jak można pozwolić na to, by codziennie była nam odbierana godność? dokładnie to samo pytanie mogę zadać kobietom - dlaczego pozwalacie się szmacić? za co, za te nędzne ochłapy z pańskiego stołu?

Leniwe, tłuste krówsko

To tępa, leniwa krowa, bo nawet nie chciało jej się zajrzeć do książek czy netu, i wyczytać że medycznych przyczyn otyłości może być znacznie więcej. Nawet nie chce dobrze usprawiedliwić obżarstwa - tylko korzysta z modnego wzorca. Mogłaby przeczytać o egzotycznych, rzadkich chorobach, i w trakcie połykania kolejnego kęsa ciastka zapijanego colą light, budzić podziw nowym usprawiedliwieniem niepohamowanego łakomstwa. Lenistwo połączone z głupotą i brakiem refleksji jest straszne, i nie znika - jego miejsce może zastąpić mądrość ale tylko u dziecka, czasem nastolatka który kryje w sobie uśpiony potencjał. Zanim dorośnie do mądrości, przejdzie przez świnkę, korwinizm i kilkadziesiąt reform emerytalnych. Dorośli już się nie zmieniają, ponieważ zmianę traktują jak zdradę, jak cios w swój pieprzony wizerunek człowieka poważnego. To jest straszne, ponieważ większość dorosłych ludzi rezygnuje ze szczęścia w imię wizerunku. Oni nie chcą się zmienić, tylko chcą zmienić świat pod swoje - a tak naprawdę nie swoje - uwarunkowania. Wytresowano go jak psa w dzieciństwie, a on reakcje na świat i ludzi uważa za swoje własne, za swoją tożsamość - nieprawda, to nie jest człowiek, a reakcje można i trzeba zmieniać. Np. fobie i lęki, to także zwykłe reakcje wyuczone - nie są Tobą, to po prostu programy, wzorce reakcji które warto zmienić - coś widzisz bądź słyszysz, i zalewa Cię uczucie lęku, ktoś inny w tej samej chwili odczuwa radość, zadowolenie - aczkolwiek są tacy, którzy traktują swoje koszmary jako wyróżnienie, dowartościowują się niewydajnym, szkodliwym programem, ba! gardzą tymi, którzy mają lepszy, weselszy.

Szuka miłości, i szukać będzie

Wychowano go bez miłości, więc szuka jej ciągle i ciągle - ale nie może znaleźć, ponieważ wszystko w świecie to transakcje handlowe z zabarwieniem emocjonalnym. Małżeństwo, macierzyństwo, praca - wszystko spajają wzajemne interesy. Miłość istnieje tylko w jeden możliwy sposób - wobec siebie. Ludzie są od bachora uczeni, że trzeba kochać innych - a nikt nie mówi o sobie. A to ze sobą jesteśmy dwadzieścia cztery godziny na dobę; inni pojawiają się i znikają, jak w kalejdoskopie. Ludzie przychodzą, odchodzą, umierają - albo to my znikamy z ich życia. To wielki przekręt, większy nawet niż nasze OFE - kochaj innych, ale o sobie cicho sza. Bo jakbyś siebie kochał, to nie musiałbyś się czołgać w życiu, żebrać o te nędzne ochłapy które Ci rzucają jak psu. Jeśli kochasz siebie, manipulator już Cię nie ustrzeli. Życiowe wilki dają zrozumienie i akceptację, a w zamian zabierają wszystko i zostawiają Cię z niczym. Gdy już to masz - ponieważ sam sobie to bezczelnie dałeś - nie mają Cię o co się zaczepić, i idą szukać barana ze stada - tych nie brakuje. Wierzący w bujdy i bajki o moralności, miłości bliźniego, idealnie nadają się jako ofiary. Bo jaka to miłość do innego człowieka, jeśli sam się nie kochasz? skąd weźmiesz miłość do innych, jak wypełnia Cię co najmniej niechęć do siebie? masz tylko to, co czujesz do siebie - i nic więcej. Jeśli się kochasz, możesz kochać innych w sposób bezinteresowny. Nie zależysz od ich akceptacji, nie tańczysz jak Ci zagrają, i to jest właśnie prawdziwa miłość. Jeśli nie kochasz siebie, uważasz że dajesz innym miłość a tak naprawdę są to wymiociny. I ludzie to czują - ile razy odtrącili Twoją pieprzoną, obłudną "miłość"? och, jak cierpiałeś, jak szlochałeś, jacy ci ludzie niewdzięczni że nie chcą Twojej "miłości". Wiesz co im dawałeś? gówno zawinięte w kolorowy sweterek. I oni Ci te gówno zwrócili, a Ty prychasz, podskakujesz, obrażasz się na cały świat - bo śmierdzi, bo cuchnie. Ty gówniarzu, Ty łajzo, to właśnie im dałeś - czujesz jak cuchnie? i co ty chłopie masz? trochę papierków, przedmiotów które zardzewieją, ubrań które zerwą z Twojego ciała gdy umrzesz? jak nie ma miłości do siebie, to jesteś dziad, życiowy menel.

Ty gówniarzu...

Powiedz mi synku, ile razy się dziś pochwaliłeś? ile razy się przyjaźnie poklepałeś po ramieniu? sam widzisz, gówniarz jesteś - jak mam Cię szanować i kochać męską, przyjazną, szorstką przyjaźnią, jeśli Ty sam znając doskonale siebie - tego nie czynisz? może wiesz coś, o czym ja nie wiem? na pewno wiesz lepiej ode mnie, w końcu jesteś ze sobą non stop - i skoro się nie szanujesz, ja także nie mogę. Jak możesz mnie lubić, skoro sam siebie nie lubisz? to niemożliwe konstrukcyjnie, tak po prostu. Po prostu udajesz.

Powiedz mi, czy zrobiłeś dziś jakiś prezent swojemu ciału? to wierny osiołek, którym podążamy przez życie. Jemu też się coś od życia należy. A Ty co, od rana śmieciowe jedzenie, zaleganie przed telewizorem, praca u łachmyty - prywaciarza za nędzne grosze w stresie. Kurwisz swoje ciało, a później w płacz gdy niekochane, szmacone - ulega chorobie. Ciało też ma swoją inteligencję, bardzo niewielką - jak kwiaty. Jest emocjonalne, czułe... ono czuje Twój stosunek emocjonalny do siebie - i też pragnie uczucia, miłości, delikatności; tego żebyś trochę je porozpieszczał, zajął się nim. Dzięki niemu przejawiasz się w tym świecie; i traktujesz lepiej swój samochód niż je. Kupa metalu ważniejsza niż Twoje ciało, pojebało Cię już kompletnie? Co mu dałeś dziś do zjedzenia? pozwoliłeś wypocząć, odprężyłeś się by wyluzowało, złapało oddech? poćwiczyłeś trochę ciężarami i na worku bokserskim, by rosło w siłę i zdrowie? dbasz by było piękne, szczęśliwe i zadowolone? ty gówniarzu, łachmyto! Ty szmato, najbliższą Ci, wierniejszą niż pies anielskość zarzynasz - to czego Ty w życiu oczekujesz? szczęścia? bogactwa? a takiego wała. Ty gnoju! jak możesz tak traktować najbliższą sobie cudowność? Czy buduje się dom na bagnie? nie, bo się zapadnie. Podstawa jest najważniejsza, bo na niej wszystko się opiera. Tą podstawą życia jest Twój stosunek do ciała, do siebie. Musisz synku o siebie zadbać, musisz się za siebie trochę wziąć. Nie zaczynaj od dupy strony.

Kocham Cię, cebulciu

Spójrz na psa. Niby nie ma intelektu, ale jak odpręża się i sapie z przyjemności gdy przytulasz, dotykasz. Rośliny podobnie reagują, i przechadzając się w ogrodzie zawsze czule dotykam pomidory, ogórki i dumny koperek, wyznaję im miłość. Że co? że śmieszne powiadasz? posłuchaj mnie gówniarzu - mówiłem "kocham Cię" wielu kobietom, i kłamałem. Dały mi w dupę, trochę nadziei na szczęście - a później wszystko zabierały jak provident, z nieludzkim procentem. Dlaczego mam nie kochać pięknych roślin? przecież one mi dają jeść, witaminy, minerały... dlaczego mam nie powiedzieć "kocham Cię" krzakowi pomidora? żadna kobieta mi tyle nie dała, co ta wspaniała, cudowna roślina. A ogórki? lubię je, smakują mi. Jestem za nie wdzięczny tej roślinie, dlatego daję jej wodę i miłe słowa. Podlewam rośliny, i zalewam swą zapalczywością atrakcyjne Panie; taki jestem.

Życie ma sens!

Och dzięki Ci Boże za grubasów i pasztety! dzięki nim można poczuć się lepiej, milej, weselej... więc nie mówcie mi, że wasze życie to gówno. To nieprawda - wasze życie to ważna misja, czy wy wiecie ile dajecie zjadliwej, złośliwej radości swoim bliźnim? jak oni promienieją widząc waszą ciężką chorobę? Ale nie tylko grubaski - genetyczki tak kłamią - może to robić każdy człowiek. I w życiu chodzi o to, byś z takimi ludźmi nie wchodził w bliższe relacje, broń Boże biznesowe czy miłosne. Musisz ich omijać a jeśli masz z nimi styk, to jak z wężem - ostrożnie. Możesz tego nie wiedzieć, łudzić się, być naiwnym - ale ludzie się nie zmieniają, chyba że na gorsze. Jeśli ktoś ordynarnie kłamie, twierdząc że nie tyje od jedzenia (którego jak mówi wcale nie je) tylko od genów i tarczycy, to gdy będziesz mieć z tym człowiekiem konflikt - zareaguje taką samą reakcją. To banalnie proste, wręcz prostackie - ludzie są nauczeni w dzieciństwie reagowania które przynosi sukces. Jeśli lecieli w huja z rodzicami, a ci się dali na to nabrać, będą tak postępować całe życie. Pokłócicie się, i uruchomi się w tym człowieku ta właśnie reakcja. Wymyśli jakąś bajeczkę, natychmiast w nią uwierzy i koniec pięknej (z Twojego punktu widzenia) przyjaźni. Właśnie masz śmiertelnego wroga, który zerżnie Cię w pryszczaty tyłek.

Zerżną Cię w tyłek

Spójrz na rzeczywistość. Kobieta czuje się rozczarowana związkiem, ale chce mieć kasę i rozwód z męża winy. Czasem już ma kochanka. Oskarża wtedy męża o przemoc i pedofilię, korzystając z tego że sądy wypełnione są Paniami - z natury trzymającymi stronę biednych, pokrzywdzonych kobiet. Facet albo idzie do pierdla, gdzie żyje w zagrożeniu gwałtu (ponoć ich chronią przed innymi więźniami), ale kilkuletni stres zniszczy każdego. Czy coś robisz, czy śpisz - zawsze ten strach że Cię ktoś dziabnie nożem. Ochrona czasem może nie zadziałać - ile wytrzymasz takiego napięcia? w końcu coś pęknie w Tobie, załamiesz się. Będziesz wrakiem człowieka, któremu zabrali wszystko - mieszkanie, kasę do końca życia (komornik na pensji za alimenty) szacunek otoczenia. Będziesz wył z rozpaczy, martwił się o swój tyłek, walił głową w mur by ból Cię ogłuszył, płakał latami pod więzienną derką. Obudź się kurwa! to nie film tylko Polska rzeczywistość. To nie zabawa, to wejście w potężne siły kierujące ludzkim życiem. Rozmnażanie, pragnienie sukcesu, mechanizmy psychologiczne wyuczone w dzieciństwie. A Ty między tym wszystkim. Synku, rozjadą Cię jeśli nie będziesz kumaty. Plama z Ciebie nie zostanie. Ja ocalałem, a wiesz dlaczego? bo byłem zawsze nieśmiały i brzydki. Kobiety mnie lubiły, ale w sensie seksualnym - nie były zainteresowane, niektóre wprost mną gardziły. To mnie uratowało, ponieważ byłem głupi jak but i wpadłbym w jak śliwka w kompot. Teraz jestem kumaty - i jak się okazuje, dziwnie atrakcyjny. Teraz umiem z tego korzystać tak, by nie wpaść w gówno po uszy. Może fiut już nie taki twardy jak za młodu, może nie umiem dwa razy pod rząd... ale umiem odmówić, umiem widzieć jak sytuacja się rozwinie w dłuższym okresie czasu. Nie wszystko złoto co się świeci - umiem zrezygnować z czegoś bardzo atrakcyjnego, bo widzę tego konsekwencje. Kiedyś nie widziałem, i wielu facetów nadal nie widzi.

Miłe złego początki...

A wszystko zaczęło się tak wspaniale... Miła dziewczyna, zalotne spojrzenia, wspólne rozmowy, posmakowanie zrozumienia i pełnej akceptacji przez drugiego człowieka - którego tak Ci zawsze brakowało... rodzi się więź, zakochanie, pojawiają endorfiny i latasz nad chmurami. Świat jest Twój, tak Ci się wydaje. Niestety, Polska, neoliberalna rzeczywistość zrzuca Cię brutalnie na ziemię. Kobieta której imponowałeś swoją energią, czuje się znudzona, widzi że źle "zainwestowała dupę" i coraz częściej myśli o wymiksowaniu się z tej relacji - ale jak odejść skoro mieszka u Ciebie, macie dziecko? sposób jest tylko jeden, i osoby lubiące się oszukiwać - właśnie z niego skorzystają. Dokładnych rad jak to zrobić, w internecie nie brakuje. Nawet jeśli nie trafisz do więzienia, kilka - kilkanaście lat masz z życiorysu. Później szybko zawał czy udar, nie da się tak mocno eksploatować organizmu przez dłuższy czas.

A więc jak poznać taką kobietę? jak rozpoznać robaka w pięknie pachnącym jabłku? da się. Jest to trudne, ale realne.

Gdy idziesz do kobiety, chce Ci się dymać. To jeden z głównych celów związku, także dla kobiet które udają czyste anioły. Rżnąłem je nie raz i nie dwa, więc wiem co piszę. Tak, te zapewniające że są inne także - one wszystkie są takie same. W stanie napalenia nawet gdy dziewczyna pierdnie, wydaje Ci się to niezwykle urocze i śmieszne. Jest więc logiczne, że w tym stanie nic nie zaobserwujesz. Twój mózg to kupa gówna, więc jeśli nie ma jeszcze między wami seksu - idąc na randkę zwal dwa razy konia. Masz mieć jajca puste jak moje konto bankowe. Wtedy dopiero obserwuj i zwracaj uwagę na to, co Ci napiszę.


- stosunek do zwierząt. Kobieta oddająca zwierzę, bądź je wypuszczająca w lesie umie zrywać nagle silną więź. Do takiej podłości jak wypuszczenie psa z lasu, nie przyzna się, ale czasem traktuje to jako triumf, jako coś podniecającego - właśnie tak się dowiedziałem od jednej Pani, że jak nie miała co zrobić z młodym wilczurem to go zostawiła w lesie. Wtedy byłem za głupi by zrozumieć to co do mnie mówiła - kutas zabierał krew z mózgu. Dopiero gdy wyrzuciła mnie ze swojego życia jak tego psa, zrozumiałem. Nawet nie chcę o niej myśleć, kobieta która tak robi budzi we mnie skrajne obrzydzenie. Zapamiętaj synku na całe życie - człowiek który bierze psa, wiernego przyjaciela i wyrzuca go w lesie, albo przywiązuje do drzewa skazując na straszną śmierć - to szmata, absolutne ścierwo. Trzymaj się od takich ludzi z dala. Podkreślmy także ważną rzecz - są ludzie kochający zwierzęta, a nienawidzący ludzi.


- Co dalej? nie ma sensu pisać tego, co opisałem dość dokładnie w ostatnim tekście KLIK. Warto także przeczytać ten KLIK.


------------


Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Czytany 18816 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:41
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-05 21:06
Ewa z jabłkiem na focie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-05 22:29
Cytat:
Ludzie są od bachora uczeni, że trzeba kochać innych - a nikt nie mówi o sobie.
To prawda :(

Nikt, nigdy, nigdzie o tym ze mną nie mówił.
Ani w domu, ani w szkole, ani na religii...ani na spowiedzi...

Mówią mi o tym ludzie jak Ty Marku, jak moi dwaj przyjaciele...

Cytat:
Wychowano go bez miłości, więc szuka jej ciągle i ciągle - ale nie może znaleźć, ponieważ wszystko w świecie to transakcje handlowe z zabarwieniem emocjonalnym. Małżeństwo, macierzyństwo, praca - wszystko spajają wzajemne interesy.
Patrzę na ukochaną siostrzyczkę, jej męża, małego synka...
Patrzę jacy są dla siebie, jak cieszą się dzieckiem, jak cieszą się sobą...
A patrzę na Nich już szmat czasu bo razem z małżeńskim stażem to znają się 10 lat...
I te 10 lat znam siostry męża...

I czytam co piszesz Marku...

I mózg mi się gotuje od pytania:

Co do kurwy nędzy tu się dzieje?! :(

Co jest Matrixem Morfeuszu??? :(

ps.

Nawet dobrze że jestem jaki jestem...
Mam przynajmniej święty spokój z tym całym Światem Kontraktów...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Lelum polelum 2013-09-06 08:44
Tja, w rezultacie społecznej inicjatywy miłość własna właściwie sprowadza się do masturbacji i uczucia że jest się dupkiem, w momencie w którym zaczyna przejawiać się jakiekolwiek pozytywne uczucia względem siebie.
Z tym że krytyczne nastawienie względem własnej osoby jest już jakoś dobrze odbierane;p, każdy to robi nie, więc ok, falujesz z tłumem - jesteś "normalny";p
ej nie jestem jebanym morfeuszem;d, ale matrixem jest chociażby to forum;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-09-06 09:39
Bardzo możliwe że się kochają, nie twierdzę że nie Marcin. Ale musisz wiedzieć, że rozmawiam od lat z ludźmi, którzy własnie tak się zachowują - a to co mi mówią, to zupełnie inna bajka. Jest strona społeczna, o którą niektórzy ludzie dbają niezwykle mocno, a to co zakryte okazuje się być piekłem. Podkreślam że mogą się faktycznie kochać, to się zdarza - ale rzadko, i nie do końca życia.

Np. znam faceta, który swoją żonę nosi na rękach, wszystkie ciotki i kuzynki płaczą ze szczęścia jak ich widzą, a on uzależniony od burdeli czego nikt nie wie. I takich kwiatków jest wiele - na zewnątrz super maska, wewnątrz smutna prawda.

Zakochałeś się kiedyś? nie uważałeś że kobieta jest aniołem? widziałeś co później się dzieje? gdzie ten anioł? ano właśnie, to była mistyfikacja na potrzeby rozpłodowo - statusowe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-09-05 22:36
Świetny tekst Marku!

Tyle że mnie chyba zdołował co nieco...heh :-/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # berbec 2013-09-06 08:56
Cytuję Marcin_Rembertów:
Świetny tekst Marku!

Tyle że mnie chyba zdołował co nieco...heh :-/


Świetny? Używanie coraz większej ilości inwektyw, przekleństw i "ekskrementacji " w tekście poruszającym n-ty raz ten sam temat świadczy ewidentnie o spadku poziomu i braku tematów. Tutaj już nic nowego się nie można dowiedzieć. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Lelum polelum 2013-09-06 09:04
Cytuję berbec:
Cytuję Marcin_Rembertów:
Świetny tekst Marku!

Tyle że mnie chyba zdołował co nieco...heh :-/


Świetny? Używanie coraz większej ilości inwektyw, przekleństw i "ekskrementacji" w tekście poruszającym n-ty raz ten sam temat świadczy ewidentnie o spadku poziomu i braku tematów. Tutaj już nic nowego się nie można dowiedzieć. :)

jak tam powiedziałbym iż to celowy zabieg ze strony mistrzunia;d (pewnie po ginie z tonikiem;d), tematyka tendencyjna;d lecz inwektywno-nowa torski, mając na celu pobudzić w Tobie ego-struny, w sensie jak zareagujesz w momencie w którym właśnie czytasz że jesteś łajzą hehehehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # brzytwa 2013-09-06 09:55
Stali czytelnicy faktycznie mogą być znużeni powtarzającymi się wątkami,ale autorowi felietonów chodzi także o "świeżą krew".Wprawdzie nie zgadzam się w 80% z wysuwanymi teoriami(nie muszę),ale nie przeszkadza mi to w czytaniu i poznawaniu innego spojrzenia na relacje damsko-męskie.
Polacy mają jedną ,gólnie znaną cechę narodową:zgnoić ,wyśmiać i wyszydzić wszystko i wszystkich.... "Dobierają się do dupy"poważanym autorytetom,szk alując osiągnięcia ludzi,którzy na sukces pracowali wiele lat bądź nawet całe życie.I nie wążne, czy ktoś zasila poczet profesorów ,lokalnych zdolnych pisarzy,muzyków , czy próbujących przebić się przez tą fasadę nienawiści,inny ch młodych i bardzo zdolnych ludzi. Marek napisał książkę,wydał,p isze artykuły ,bo taki ma pomysł na własne życie,tak chce i potrafi.I niebywałe jest to ,że głosów poparcia dla jego działalności jest tak niewiele.Powtar zam :nie muszę się z nim zgadzać,ale doceniam pracę i konsekwencje w dążeniu do sukcesu,czy to dziwne?Oczywiśc ie,że krytyka może być budująca,ale niech będzie konstruktywna , kluczowa w procesie udoskonalania(s amo wytykanie błędów to 10%krytyki).Kto ś powie,że jest mocno przereklamowaną metodą osiągania lepszych wyników i naprawy tego co zepsute.Tak,ale tylko krytyka ,która skupia się na negatywnych stronach i najczęściej nie faktów ,a tylko uogólnień.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 10:18
Brawo!
Na pewno Marek tę opinię przeczytał.
Niech nigdy się nie zraża! Bo choć jest Naszym Mistrzem, sam na pewno ma dni kiedy narażony jest na atak.
Jak każdy z Nas potrzebuje głosu wsparcia, by nie schodził ze swojej mistrzowskiej drogi!
Pisz, pisz, pisz i raz jeszcze pisz!
Nie muszę się we wszystkim zgadzać z Tobą Marku. Ba! Moja wizja kobiety, życia, Świata doznaje gwałtu czytając nie które (jak ten powyżej) felietony.
Ale to nic. Wiem z własnych obserwacji i doświadczeń...ż e jest naprawdę różnie w tym życiu.
Marek jest znakiem ostrzegawczym przed najgorszym syfem na tym Świecie.
Ostrzega wrażliwców jak Ja aby nie wpakowali się w kupę po uszy.
Dla mnie najcenniejsze jest u Marka promowanie PRACY NAD SOBĄ.
Raz jeszcze Marku...PISZ!
:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # brat 2013-09-06 10:40
Cytat:
sam na pewno ma dni kiedy narażony jest na atak
Powiem więcej - prędzej czy później przez kogoś zostanie zaliczony do perfidnego "układu", będzie marionetką, wariatem, nieudacznikiem itd :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-06 12:41
Cytuję brat:
Cytat:
sam na pewno ma dni kiedy narażony jest na atak

Powiem więcej - prędzej czy później przez kogoś zostanie zaliczony do perfidnego "układu", będzie marionetką, wariatem, nieudacznikiem itd :D
Bądźmy szczerzy - przecież jestem emocjonalno - finansowym nieudacznikiem :) ale to tylko cechy charakteru, więc nie zamierzam się za to potępiać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-06 10:56
No to mnie skomplementowal iście :) dziękuję, przecież doskonale wiecie że te łajzy, gówniarze i szmaty to nie do was, ale urozmaicenie i dodanie prądu tej herbatce którą was tu częstuję.

Co do krytyki, niech będzie. Wzmacnia mnie. Gorzej że komplementy są automatycznie uważane za podlizywanie się mi - co jest nieprawdą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 11:36
Stylem pisania wzmacniasz przekaz.
Jak starszy brat, przyjaciel...ła piesz mnie za łeb i potrząsasz...Ma rcin, bracie samcu, walcz! Kurwa, walcz! Słyszysz? Walcz!

Jak już tu wspominałem, można się nie zgadzać z Tobą...nie o to Tobie chodzi...przeci eż nie chcesz zrobić wszystkich samców na swoje podobieństwo.
Każdy z Nas jest inny.
Cel Twój jest jasny.

Piszesz że skoro sam do końca siebie nie szanuję to nie mogę szanować czy lubić Ciebie.

Może jest w tym prawda. Dlatego nie piszę jak bardzo Cię szanuję.

Tylko że czytanie Twoich artów jest przyjemne.

:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-06 12:41
Cytuję Marcin_Rembertów:
Stylem pisania wzmacniasz przekaz.
Jak starszy brat, przyjaciel...łapiesz mnie za łeb i potrząsasz...Marcin, bracie samcu, walcz! Kurwa, walcz! Słyszysz? Walcz!

Jak już tu wspominałem, można się nie zgadzać z Tobą...nie o to Tobie chodzi...przecież nie chcesz zrobić wszystkich samców na swoje podobieństwo.
Każdy z Nas jest inny.
Cel Twój jest jasny.

Piszesz że skoro sam do końca siebie nie szanuję to nie mogę szanować czy lubić Ciebie.

Może jest w tym prawda. Dlatego nie piszę jak bardzo Cię szanuję.

Tylko że czytanie Twoich artów jest przyjemne.

:)



Ja to widzę tak - z rozmów które przez osiem lat prowadzę z ludźmi, wiele zrozumiałem. A że ludzie mi mówią jak jest, więc widzę scenę od środka. Stąd wiem sporo rzeczy, a główną jest to że wszyscy mający spore problemy nie lubią siebie. Mogą być zajebistymi kompanami, nawet osiągać sukcesy (widzialne z zewnątrz)ale po prostu mają coś do siebie. I bez załatwienia tej sprawy, ślizgają się w życiu po gównie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # i30 vel Sylwia 2013-09-06 09:11
Zgadaza się temat bardzo dobrze znany, choć przedstawiony w nieco bardziej dosadny sposób...ale... przeczytaliście temat..zrozumie liście i co..? co dalej z tym zrobiliście? czy zastosowaliście to o czym pisze Marek w swoim życiu? No właśnie, teraz niech każdy szczerze sobie odpowie dlaczego Marek znów o tym przypomina...:) )
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # brat 2013-09-06 09:39
Ja waśnie potrzebuję tego szarpnięcia struny co jakiś czas i Marek widać doskonale zdaje sobie sprawę z tego mechanizmu. Takie słowa stymulują i wzmacniają ale starczają tylko na jakiś czas, blednie ich wpływ. Dlatego dla mnie mimo iż wszystko to niby wiem to cholernie pomaga jednak takie odświeżenie tego kopniaka w ego :lol: Dzięki
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-09-06 11:04
Cytuję brat:
Ja waśnie potrzebuję tego szarpnięcia struny co jakiś czas i Marek widać doskonale zdaje sobie sprawę z tego mechanizmu. Takie słowa stymulują i wzmacniają ale starczają tylko na jakiś czas, blednie ich wpływ. Dlatego dla mnie mimo iż wszystko to niby wiem to cholernie pomaga jednak takie odświeżenie tego kopniaka w ego :lol: Dzięki



Jest moim marzeniem takie pisanie, by zostawało w człowieku na dłużej. Dlatego jestem prostakiem, nie uczę się nowych słów, wchodzę głęboko w życie by być absolutnie, uderzająco realnym.

mam tylko jeden cel - widzę siebie - rozpierdolonego emocjonalnie 19 latka, i chcę tak pisać, by taki człowiek jak ja wtedy, podążał idealnie najlepszą droga do celu. To oznacza, że muszę być absolutnym dominatorem w pisaniu poradników życiowych. Nie dobrym, tylko najlepszym na świecie. Moje książki muszą być absolutnie najlepsze, nie interesuje mnie bycie średniakiem.

Być może jestem chorobliwie ambitny, w końcu jestem gołodupcem, ale od lat tylko ta jedna wizja na jawie i śnie - pisać tak by ktoś spadł z krzesła. Bestsellery, miliony fanów na całym świecie, wielkie pieniądze - które odpowiednio spożytkuję. mam tu na świecie parę rachunków do wyrównania, i właśnie tak to załatwię - dając ludziom praktyczną wiedzę. Wiele lat przede mną jeszcze nauki - a jak się nie uda, to i tak w sumie nie ma większego znaczenia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 11:38
I tak ma być!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # brat 2013-09-06 13:08
Pracujesz nad sobą ale ja już mam takie wrażenie że jak zasiadasz do tekstu to nie piszesz już Ty. Zostawiasz jakoś z boku swoją ludzką, słabą istotę i jesteś w stanie widzieć trzeźwiej i więcej. Zaczyna przemawiać Twoimi palcami jakiś demon (anioł) który wściekle i bezwzględnie wymierza bezbłędne serie czystej prawdy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-06 13:46
Cytuję brat:
Pracujesz nad sobą ale ja już mam takie wrażenie że jak zasiadasz do tekstu to nie piszesz już Ty. Zostawiasz jakoś z boku swoją ludzką, słabą istotę i jesteś w stanie widzieć trzeźwiej i więcej. Zaczyna przemawiać Twoimi palcami jakiś demon (anioł) który wściekle i bezwzględnie wymierza bezbłędne serie czystej prawdy


Dziękuję, faktycznie, nie czuję bym pisał. Czasem samo się po prostu pisze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Rysiek 2013-09-06 09:39
Tak zrozumieliśmy. ;-) W Mistrzu odkłada się zgorzknienie ;-)

A cytując Łysiaka to temat można ująć tak:

"Nie ma bezinteresownyc h uczynków i uczuć, nie ma prawdy, przyjaźni i wierności, nie istnieją idee bez skazy i przysięgi bez pułapek, jest tylko zgorzknienie, które odkłada się we krwi, niczym słoje trującego drzewa."
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-06 11:06
Cytuję Rysiek:
Tak zrozumieliśmy. ;-) W Mistrzu odkłada się zgorzknienie ;-)

A cytując Łysiaka to temat można ująć tak:

"Nie ma bezinteresownych uczynków i uczuć, nie ma prawdy, przyjaźni i wierności, nie istnieją idee bez skazy i przysięgi bez pułapek, jest tylko zgorzknienie, które odkłada się we krwi, niczym słoje trującego drzewa."


Absolutnie nie. Świat jest niesamowitym miejscem, jakie zgorzknienie, jak patrzę wieczorem w gwiazdy - chce mi się stepować z zachwytu. Ot na chwilkę tu jesteśmy, coś mamy do zrobienia i w długą, przez kosmiczne wspaniałości :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Lelum polelum 2013-09-06 11:20
Cytuję Rysiek:
Tak zrozumieliśmy. ;-) W Mistrzu odkłada się zgorzknienie ;-)

A cytując Łysiaka to temat można ująć tak:

"Nie ma bezinteresownych uczynków i uczuć, nie ma prawdy, przyjaźni i wierności, nie istnieją idee bez skazy i przysięgi bez pułapek, jest tylko zgorzknienie, które odkłada się we krwi, niczym słoje trującego drzewa."

no tak, wychodziłoby więc iż Twój cytowany Łysiak jest idiotą;p, rozumiesz Rysiek wreszcie w czym rzecz w ślepym podążaniu za "autorytetami"? ;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-09-06 12:20
Ktoś tu chyba nie zauważył emotikona ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-06 12:43
Cytuję berbec:
Cytuję Marcin_Rembertów:
Świetny tekst Marku!

Tyle że mnie chyba zdołował co nieco...heh :-/


Świetny? Używanie coraz większej ilości inwektyw, przekleństw i "ekskrementacji" w tekście poruszającym n-ty raz ten sam temat świadczy ewidentnie o spadku poziomu i braku tematów. Tutaj już nic nowego się nie można dowiedzieć. :)



No to napisz mi - co mam pisać? co jest ważne? bo ja myślę, że to co piszę wcale nie jest takie same, tylko ukazywane z innych stron. Problem zawsze był tylko jeden - brak akceptacji dla siebie. Jak nie nazwiesz problemów, zawsze to za nimi stoi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 13:01
Brak akceptacji dla siebie to bardzo

poważny problem.

Nie ruszany, narasta.

Zatruwa wszystkie dziedziny życia.

Uruchamia najgorsze w głowie programy.

Z materialnych rzeczy nic na to nie pomoże.

A kobieta w szczególności.

Jak już kiedyś pisałem...kobieta

wyjaskrawia wszystkie ułomności faceta.

Paradoksalnie Kobieta jest papierkiem

lakmusowym...ch cesz się przekonać jakim

jesteś facetem? Zadawaj się z Paniami.

Szybciutko się dowiesz o sobie

wszystkiego :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 09:35
Temat ciągle będzie powracał choćby dlatego że Mistrz jako duchowy Przywódca musi Nam przypominać to i owo.
Choć wiemy co jest grane, ciągle zbaczamy z drogi :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-06 11:07
Cytuję Marcin_Rembertów:
Temat ciągle będzie powracał choćby dlatego że Mistrz jako duchowy Przywódca musi Nam przypominać to i owo.
Choć wiemy co jest grane, ciągle zbaczamy z drogi :P


Ktoś kto uzna mnie za duchowego przywódcę, musi być pod wpływem silnych narkotyków :)))) a Boże broń.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 11:39
Hahaha...

W życiu nie miałem w ustach nic mocniejszego od alkoholu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brzytwa 2013-09-06 13:01 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 13:05
Wątpliwe.

Chyba że życzysz mnie abym się załamał w swojej walce...i zaczął się raczyć jakimś narkotykowym gównem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brzytwa 2013-09-06 13:15
Marcinie!
O kobietach zamieszczony link traktuje,a z Twoich wpisów wnoszę,że lubisz babki :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 13:28
Owszem, lubię Panie...ale im nie ufam...uważam za szalenie niebezpieczne.

Boleśnie rozmija się moja wizja Pań z tym co zastaje na tym padole...ale to i tak pikuś w porównaniu z doświadczeniami Marka.

Czuję się rozczarowany...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-06 13:36
Cytuję Marcin_Rembertów:
Owszem, lubię Panie...ale im nie ufam...uważam za szalenie niebezpieczne.

Boleśnie rozmija się moja wizja Pań z tym co zastaje na tym padole...ale to i tak pikuś w porównaniu z doświadczeniami Marka.

Czuję się rozczarowany...



A co to jest rozczarowanie? betonowa wizja wpajana nam przez społeczeństwo (czyli rodzina, szkoła, autorytet) pęka w zetknięciu z młotem pneumatycznym prawdy. Nic tylko się cieszyć, bo prawda wcale nie jest zła - jest radosna i wręcz cudowna, fantastyczna. Chyba o tym napiszę artykulik.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 13:52
Rozczarowany bo inaczej sobie wyobrażałem rzeczywistość dorosłego człowieka.

Moja wizja kobiety ma ścisły związek z dzieciństwem i Mamą mojego Taty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-07 12:14
Marek, wrzuć ten felieton jeżeli możesz. Dla mnie to arcyciekawy temat do rozbioru.
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-07 16:56
Cytuję Rysiek:
Marek, wrzuć ten felieton jeżeli możesz. Dla mnie to arcyciekawy temat do rozbioru.
Pozdrawiam


Tzn. jaki, o liberałach czy pękającym betonem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-06 14:08
Cytuję Marcin_Rembertów:
Owszem, lubię Panie...ale im nie ufam...uważam za szalenie niebezpieczne.

Boleśnie rozmija się moja wizja Pań z tym co zastaje na tym padole...ale to i tak pikuś w porównaniu z doświadczeniami Marka.

Czuję się rozczarowany...

Cóż, Marcinie..to wszystko przez to ze jeszcze nie spotkałeś mnie hahahahaha :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 14:24
Hahaha

Grunt to wysoka samoocena :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-06 14:34
Cytuję Marcin_Rembertów:
Hahaha

Grunt to wysoka samoocena :lol: :lol: :lol:

O tak... :lol: właśnie o to chodzi.. :lol: musze to rozprzestrzenić :) jak zarazę :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # i30 vel Sylwia 2013-09-06 14:38
"W zyciu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęsliwymi. Pomyśl o tym przez minutę..Jeśli jesteś nieszczęsliwy, to dlatego , że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować sie na tym, co masz w danej chwili." - De Mello
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 15:16
Amen.

:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-06 17:17
Sylwiu pełna lodówka, auto pod domem, dach nad głową, ale jedna z ważnych potrzeb nie jest zaspokojona.
i to jedna z bardzo podstawowych potrzeb, na piramidzie Maslowa niejednoznaczni e określona.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-06 18:09
No i sama rybeńko się śmiejesz z koncepcji zaufania do siebie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-06 13:46
Lubi takie co to brzytwą gotowe samców z wszystkiego ogolić ?! :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-06 11:40
Żeby urozmaicić samcze runo może czytelnicy wrzucą swoje płody, choćby w postaci porno opowiadań.
Na ecoego były konkursy poetyckie, czytelnicy wrzucali swoje teksty. Tylko to musi być soczyste danie z jajem i ikrą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-06 12:35
Cytuję toni:
Żeby urozmaicić samcze runo może czytelnicy wrzucą swoje płody, choćby w postaci porno opowiadań.
Na ecoego były konkursy poetyckie, czytelnicy wrzucali swoje teksty. Tylko to musi być soczyste danie z jajem i ikrą.



Wolałbym nie - bo jesli uznam że ktoś napisał gówno, to ten ktoś się na mnie obrazi - jesli opublikuję, stracę renomę. Czyli nic nie zyskuję, a wiele mogę stracić. na ecoego można za to pisać, ale nie porno opowiadania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-06 13:44
Sam się ograniczasz bo pisanie cały czas na ten sam temat bardzo szybko staje się niestrawne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-09-06 13:47
Cytuję toni:
Sam się ograniczasz bo pisanie cały czas na ten sam temat bardzo szybko staje się niestrawne.


Możliwe, ale ta strona jest własnie o tych tematach - ecoego o duchowości. Innych rzeczy pisać nie potrafię. Powiedz wprost że masz takie opowiadania :) może wklej je w komcie? nie mam nic przeciwko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-09-06 17:26
ale samiczki mogłyby opisać swoje lub swoich, nam anonimowych koleżanek erotyczne
marzenia, w celach edukacyjnych dla samoców
:lol:
Porno opowiadania w necie każdy sobie może znalezc sam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-06 18:07
Co innego znaleźć a co innego samemu napisać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-06 18:46
a czy to napiszesz ty czy kto inny to mi zwisa.
a jak ja ostatnio napisałem na co akurat miałem ochotę(minetka) , takie marzenie to mnie zminusowano
Pewnie samiczki i dlatego już takich tematów nie podejmę.
A ty toni pisz co chcesz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-09-06 20:28
Samiczki trzeba koniecznie ratować, reedukować, zbawić wręcz, bo jak się nie poprawią to niech idą do diabła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # witek 2013-09-06 20:35
ja naprawiam zepsute samiczki i sprowadzam na właściwą drogę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-06 20:30
Ciekawe ile dostałbyś minusów gdybyś zażądał od pań miłości francuskiej, tj. po prostu loda.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-09-06 12:22
A co myślisz o LSD? Próbowałeś kiedyś?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-09-06 12:23
To pytanie skierowałem oczywiście do Marka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2013-09-06 12:36
Cytuję Vincent:
A co myślisz o LSD? Próbowałeś kiedyś?


Nie. Narkotyki to gówno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-09-06 20:42
2 razy w życiu zapaliłem trawke, kilka razy speeda w nochal czyli amfe, raz extasy tabletka wtedy kosztowało to 20 marek.
i extasy było najlepsze. fajnie się czuło
skutków ubocznych nie było.
Tylko ten gościu co kiedyś przychodził do polskiej knajpy i pytał czy czegoś trzeba już od lat siedzi poraz kolejny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 15:17
Tatko twierdzi żem leń bo z lenistwa nie mam żony i dzieci.

Rodzice bardzo by chcieli mieć wnuka od pierworodnego.

Chcą dla mnie pracy na 3 etatach, kajdan kredytowych do emerytury i gps'a na palcu byle ich pragnienia się spełniły.

To samo kumpel z roboty..."Twoje mu Tacie jest przykro, chciałby byś przedłużył nazwisko, itd."

A ja mam w d... czego chce Tata.

Czy kogoś w ogóle obchodzi moje zadowolenie z życia?

Mam zapierdalać jak Tatko całe życie tylko po to aby być posiadaczem żony i hodowcą dzieci?

Przecież bidok zasuwający aby jakoś utrzymać rodzinę, nie ma na nic czasu...jest zjebany jak koń w kopalni...

Gdzie radość z ojcostwa?
Gdzie radość z małżeństwa?
Gdzie sex?
Gdzie czas dla siebie?

Ja to pierd...ja wysiadam.

A Tacie i Mamie niech będzie przykro.

Rodzicielstwo to nie koncert życzeń.

Rodzic ma za zadanie ukształtować dziecko w zaradnego, silnego i szczęśliwego dorosłego człowieka.

A jak to zrobić będąc ciągle w pracy?
Jak to zrobić mając własne problemy?

Dziecko to nie narzędzie realizacji pragnień.

Aczkolwiek potrafię zrozumieć pragnienie wnuka. Ale nie za wszelką cenę. Na miłość Boską.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marcin_Rembertów 2013-09-06 17:13
Tytułem sprostowania...

Napisałem że Tata uważa że przez lenistwo nie chcę mieć dzieci i żony.

To w zasadzie półprawda albo prawie prawda.

Ucieczka przed tym co jest problemem generuje bierność i zakopuje ambicje, rozleniwia...cz łowiek się zasiedział w swoim bajorku. W pewnym momencie okazuje się że jesteś bierny, leniwy nie tylko przez problem który masz...ten problem stał się zasłoną dla lenistwa.

Człowiek tak wrasta w sytuację że nie umie wyobrazić sobie zmiany. Boi się jej.

A więc problem stał się zasłoną aby odsuwać w czasie zmianę.

Po latach zaniedbań trzeba gigantycznego wysiłku emocjonalnego aby ruszyć zardzewiałą śrubę.

Trzeba ogromnej woli do pokonania lęku przed problemem i do pokonania tego co zasłania - lenistwa.

Dlatego niech młodzi którzy mają problem nie czekają...od razu łapać go za mordę!

Im dłużej tym jest gorzej.

Nie robiąc nic, uciekając, odkładając w czasie, grzęźniesz w bajorku co raz bardziej.
To samo nie przejdzie. To nie grypa.
Problem narasta, powiększając tym samym lenia w Tobie.

Żyjesz a jesteś martwy.

Zapierdalasz ścigaczem wprost na ścianę.

Szach Mat.

Jak masz problem...ulecz się, pracuj, walcz o siebie. Dopiero potem zabawa w dom.
Nie kalecz swoim problemem niewinnego dziecka.
Życie to nie gra w Sims!

Tak więc w pewnym wymiarze Tatko ma rację.

Ale nie w takim o jakim myśli.

I dobrze.

ps.

Kocham dzieci i uwielbiam okazywać czułość kobiecie.

Poznałem siebie bardzo dobrze...równie ż dzięki kobiecie.

Rodzinka nie jest dla mnie. Na razie.
Choć nie powiem...pomimo duszy samotnika...sam otność bywa dotkliwa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # toni 2013-09-06 20:40
I dlatego NIGDY, NIKAGDA, NIE OŻENIĘ SIĘ.
Nienawidzę do szpiku kości, gardzę całym sobą, tego piekielnego, anaturalnego, piekielnego, monogamiczno-sa kramentalnego cyrku.
Jako człowiek, jako istota stworzona dla miłości, MAM PRAWO BYĆ Z WIELOMA KOBIETAMI, BEZ KŁAMSTW, ZDRAD, OSZUSTW, MANIPULACJI, CHCIWOŚCI, KUREWSTWA WARUNKOWEGO, KORUPCJI, PRZEKRĘTÓW, ŻEROWANIA NA BLIŹNICH.
System NIEWOLNICZY mi to NATURALNE PRAWO ODEBRAŁ, więc pierdolę to, wysiadam z tego pociągu i wybieram samotność.
Nie dlatego że mam naturę samotnika, dlatego, że piekielna rzeczywistość zabrała mi możliwość naturalnej, boskiej samorealizacji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-06 21:35
Do tego dochodzi piekielny aspekt ekonomiczny:
matusiakj.blogspot.com/2013/09/buzek-i-balcerowicz-na-pal-1.html

Buzek i Balcerowicz na pal 1

1. W 1935 roku za rządu prezydenta Roosevelta wprowadzono w USA w ramach programu New Deal ubezpieczenie od starosci, Old Age and Survivors Insurence. Poniewaz srednia dozywanego wieku wynosiła wtedy 62 lata to w 1935 roku swiadczenia płacono 200 tysiacom emerytów w lacznej wysokości 35 mln dolarow rocznie. W 2011 roku wypłacono 450 mld dolarow dla 40 mln emerytow. Suma ta juz w 2016 roku ma przekroczyc 800 mld dolarow a ilosc emerytow 50 mln. Od cwierc wieku sytuacja demograficzna ludnosci USA jest stabilna . Ani sie nie polepsza ani nie pogarsza. Sytuacja demograficzna Polski bedzie zas straszna.

2. Według raportu OECD „Pension at a Glance 2011”stopa zastapienia (emeryturą pensji) w Polsce wynosi 59%. Stopa zastapienia wynosi w USA 39,4 %, Wielkiej Brytanii 31,9% , Niemczech 51.9%, Szwecji 53.8%, Holandii 88.1%. Jedne z najwyzszych w swiecie emerytur wyplacał zbankrutowany rzad Grecji 95.7%. Biorac pod uwage sytuacje gospodarcza Polski emerytury sa bardzo wysokie. GUS podaje ze gospodarstwa domowe emerytow dysponują najwyższym dochodem na głowę 1230 złotych, zaraz po przedsiebiorcac h 1468 złotych. Sa najmniej narażone na ubóstwo. Straszna zas jest sytuacja mlodych rodzin wychowujących dzieci - bieda i ubóstwo. Sredni dochod per capita w rodzinach pracowniczych to 1200 złotych. Emeryci sa nawet krezusami przy przedsiebiorcac h ktorzy wychowuja dzieci. Tymczasem badania pokazuja ze przybycie na swiat pierwszego dziecka zwieksza koszty utrzymanie rodziny o 31% ale tak malo tylko i wylacznie dlatego ze rodzice przycisnieci biedą znacznie mniej zaczynaja wydawac na siebie. Przykladowo rodzice dzieci kupujac ubranka oblozone wysokim VAT-em płaca jeszcze danine emerytom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-06 21:36
3. Do końca 2008 r. na emerytury z ZUS odchodziły masowo 55 letnie kobiety i 60 letni mężczyźni. W rolnictwie na emerytury z KRUS nadal odchodza 55-letnie kobiety i 60-letni mężczyźni Nie płaca oni skladek emerytalnych i zdrowotnych. Na uprzywilejowane emerytury odchodziły kasjerki z PKP, księgowi z kopalni. Po zaledwie 15 latach pracy "mundurowi" laboranci kryminalni stawali sie emerytami mundurowymi nie majac na sobie munduru. Ogromnie uprzywilejowani sa nauczyciele majacy 18-godzinny tydzien pracy, ferie i wakacje oraz platne urlopy na podratowanie zdrowia. Liste nonsensow mozna ciagnac dalej.
Paranoja i dewiacja sa 34 letni mundurowi emeryci z policji, wojska i 7 sluzb specjalnych.
Kobiera ktora do wieku 55 lat przez 30 lat pracy otrzymywalaby przecietne wynagrodznie wpłaciłaby (19.52% pensji ) kwote 245 tysiecy złotych skladki emerytalnej. Tymczasem kobiety zarabiaja znacznie mniej i pracuja znacznie krocej. Według szacunkow wpłacaja one w takiej sytuacji zaledwie 129 tysiecy złotych.
55-letnia kobieta ma statystycznie do przeżycia ponad 27 lat. W tym okresie pobierajac przecietna emeryture 1790 złotych miesiecznie otrzyma 580 tysiecy złotych. Kto tej mlodej emerytce doplaci 580 - 129 = 451 tysiecy złotych. Wyzyskiwani, zylowani, upokarzani i doprowadzani do nedzy i rozpaczy mlodzi ludzie !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-06 21:36
4. Mlody czlowiek czesto pracuje w swojej dzialalnosci gospodarczej kilkanaście godzin na dobę, siedem dni w tygodniu. Zapozycza sie u całej swojej rodziny i znajomych. Jak lew walczy o klienta, zlecenia, odbiorców. Nocami sni jak zalatwi kredyt z banku na wymarzone maszyny i materiały. Zaledwie w ciagu jednego roku pracuje on wiecej niz wspomniany ksiegowy z kopalni przez cala kariere zawodowa, ktory odchodzi na wysoka emerytury w wieku 43 lat po "pracy" polegajacej na obecnosci w miejscu pracy.

5. ZUS wyplaca renty i emerytury 7,83 mln osób, 1,38 mln osob otrzymuje pieniadze z KRUS, 0,35 mln z resortowych kas mundurowych. Lacznie utrzymujemy 9.6 mln osob a w tym az 6.8 mln osob ktore nie maja wieku emerytalnego !. To wszyscy lewi rencisci, wczesni emeryci, mundurowi oszusci. Wszyscy oni bedac w wieku produkcyjnym powinni pracowac a tymczasem pasozytuja na spoleczenstwie. Prawdziwych emerytow jest zaledwie 2.8 mln osob ale i wsrod nich sa oszukanczy wczesniejsi emeryci i lewi rencisci.
Wskaźnik zatrudnienia starszych (55-64 lata) osób w 2010 roku wyniósł w krajach UE 46,3%. W Czechach wynosi on 46,5%., w Niemczech 57,9%., w Szwajcarii i Norwegii 68%. Polska ma najgorszy wynik w całej UE, 34%.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-06 21:37
6. Aby pozyskac srodki na wczesnych emerytow trzeba bardzo wysoko opodatkowac prace. Co od tak chojnego dla wczesnych emerytow panstwa otrzymuja mlodzi pracownicy: bezrobocie, bezpłatny staz a po nim nastepny bezplatny staz, prace na czarno, umowe smieciowa, umowe o pracę na czas określony, z dwutygodniowym wypowiedzeniem bez podania przyczyny, emigracje. Co mlodej osobie ktora za pozyczone od rodziny pieniadze zalozyła dzialalnosc gospodarcza daje panstwo: minus1100 złotych skladki ZUS miesiecznie, kontrole inspektora ZUS i akcje egzekutora skarbowego i komornika, wszelkie niewyobrazalne utrudnienia i szykany urzednicze i administracyjne . Jesli mlody czlowiek uzyskuje wysokie i stabilne dochody to moze wziac kredyt na mieszkanie. Kredyt bedzie splacał przez 20-25-30 lat podczas gdy wczesni emeryci dostali mieszkania gratis od panstwa. Mieszkania te en masse zostały zbudowane za zagraniczne zadluzenie z epoki Gierka ktore to zrolowane zadluzenie maja splacac obecni mlodzi ludzie i ich dzieci.
Wydatki na emerytury i renty z ZUS, KRUS i systemów służb mundurowych stanowa 14.3% naszego PKB. Zasiłki rodzinne to nedzne 0.48% PKB. Są tak śmieszne ze aż straszne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-06 21:38
7. Polski wskaźnik dzietności sytuuje nas na 209 miejscu na 223 kraje, które klasyfikuje pod tym względem CIA The Word Factbook. Takiego sukcesu w likwidacji narodu polskiego nie osiagnał nawet Adolf Hitler. Sa w europie kraje ktore mialy odwage spojrzec prawdzie w oczy i ocenic ile naprawde musi kosztowac polityka prorodzinna aby zapobiec katastrofie demograficznej i utracie przez narod miejsca na mapie swiata. Uzyskujace prosta zastepowalnosc kraje nordyckie i Francja na skuteczne pakiety pro-rodzinne bezpośredniego wsparcia dla rodzin przeznaczaja 3-4% PKB i to z ciagla tendencja rosnaca !. Mlodzi rodzice musza stabilnie zarabiac i miec w spoleczenstwie i panstwie oparcie a rodzina musi miec dostep do wszelkich udogodnien poczawszy od mieszkan i przedszkoli. Tam glosy medrkow twierdzacych ze spadek dzietnosci jest zdobycza cywilizacyjna (!) wyciszono i wzieto sie na powaznie za demografie. Francuzi jak nikt inny pamietaja ze to wlasnie ich slaba demografia zadecydowała niegdys o ich dwoch przegranych konfliktach z niemcami.
W Niemczech mowi sie ze ze Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego ktore przewodziło cywilizacji przez XX wiekow moze nie zostac nic. Jak tylko zaczna sie potezne problemy demograficzne to norma beda niekonczace sie roczne spadki PKB po conajmniej 5%.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2013-09-06 21:40
I JESZCZE RAZ BY DOSTRZEC PRAWDĘ !

Cytat:
Takiego sukcesu w likwidacji narodu polskiego nie osiągnął nawet Adolf Hitler
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Antysyjonista 2013-09-07 08:42
Fajne dane, wszystko prawda. :-)
Ale, po co takie "wklejki" wstawiasz?
Jakie są wnioski i plan działania?
Odpowiedź: żadne wnioski i żaden plan.

Nic się nie zmieni, jeśli polaczki po ponad 1000 latach zakażenia głupotą (i alergią na własną "rację stanu") nie zaczną myśleć i nie zidentyfikują właściwie czynników niszczących kraj - czyli jebany Kościół i agentura pejsata zainstalowana dawno temu we władzach (już za PRL-u żydki mieszali, żadna mityczna "komuna" nie "niszczyła Polaków", tylko robili to koszerni robiąc parodię komuny zarządzaną centralnie, aby obrzydzić ideę budowania struktur oddolnie, czyli od małych gromad/komun).
Polacy jako naród cierpią na tzw. "syndrom Sztokholmski" (sympatyzowanie z oprawcą).

A pomysły jak z tego wyjść już są!
www.dailymotion.com/pl/search/polonocentryzm/1?af=1
polonocentryzm.pl/
Tylko trzeba chcieć dać coś od siebie, interesować się, dbać, wnieść swój wkład.
To postawa jaką opisywał Marek w artykułach w kontekście relacji damsko-męskich: spotykają się dwa lemingi, dwoje żebraków i każdy chce coś ukraść/dostać, tzw. "miłość" (a sam jej nie ma do siebie, bezinteresownie dać drugiemu więc nie umie, nie może).

TO działa tak samo w relacji obywatel-Państw o, czyli masz "wyjebane" na kraj, chcesz tylko coś od niego dostawać w prezencie, "socjal" (jak nie dostaniesz, to "zajebiesz focha" jak baba i uciekasz na emigrację).

To ma być postawa dorosłego człowieka, czy gówniarza, który nie dorósł do posiadania, do samostanowienia o swej ojczyźnie?

W tym sensie wszystko jest w porządku ze światem, istnieje sprawiedliwość: jesteś głąbem i masz w dupie działanie kraju - znajdzie się ktoś, kto to wykorzysta i przejmie stery (co właśnie zrobili syjoniści na mafijnych zasadach talmudu).
Polacy mają to, na co swą wiedzą, świadomością, postawą udowodnili, że zasługują, czyli na gówno!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Nowa Sławia pdf 2013-09-07 08:56
Tak więc "krótka piłka" rodacy: albo się edukujecie (przejrzycie systemową propagandę), rozwijacie (bez szkodzenia przyrodzie i swojemu własnemu gatunkowi), albo wyginiecie jako zakatoliczony/z ażydzony niewolnik (i chuj z wami).
Proste "prawo dżungli" (jesteś lub robisz z siebie ofiarę, to i drapieżnik tudzież pasoŻyd się znajdzie).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2013-09-07 09:08
Sylwia do hsremu wymienie potem z Marcinem z Rembertowa na inny model.
Sylwunia ma takie ciako że aż zaraz myśli si€ o seksie i zapładnianiu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # MyślenieMaPrzyszłość 2013-09-07 09:17
Tak niewiele trzeba do normalności i wyzwolenia Polski spod zaboru...
www.dailymotion.com/video/x1488ln_pompadour-bis_news
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # witek 2013-09-06 19:56
DIE TOTEN HOSEN po polsku
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # toni 2013-09-06 20:40
I dlatego NIGDY, NIKAGDA, NIE OŻENIĘ SIĘ.
Nienawidzę do szpiku kości, gardzę całym sobą, tego piekielnego, anaturalnego, piekielnego, monogamiczno-sa kramentalnego cyrku.
Jako człowiek, jako istota stworzona dla miłości, MAM PRAWO BYĆ Z WIELOMA KOBIETAMI, BEZ KŁAMSTW, ZDRAD, OSZUSTW, MANIPULACJI, CHCIWOŚCI, KUREWSTWA WARUNKOWEGO, KORUPCJI, PRZEKRĘTÓW, ŻEROWANIA NA BLIŹNICH.
System NIEWOLNICZY mi to NATURALNE PRAWO ODEBRAŁ, więc pierdolę to, wysiadam z tego pociągu i wybieram samotność.
Nie dlatego że mam naturę samotnika, dlatego, że piekielna rzeczywistość zabrała mi możliwość naturalnej, boskiej samorealizacji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # witek 2013-09-06 21:26
a ja już mam takie dylematy za sobą
41 lat podrywam 24 latki ale mimo tego jest to zaprogramowanie na coś fajnego mimo że wiem realnie że za stary jestem
no niestety 30 35 latki tylko są yorientowane na kase a ja kasy nie mam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2013-09-06 21:47
DROGA DO WOLNOŚCI TO DOSTRZEC TO ŻE JESTEŚMY NIEWOLNIKAMI.

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Antyjudaista 2013-09-07 08:21
OK, ale przestańcie wklejać filmy używając tagu YOUTUBE, kurwa mać (strona się przycina), tyle razy były prośby!

Wstawiać jako zwykły link URL: www.youtube.com/watch?v=t8SYDUrnK8o
www.youtube.com/watch?v=v1_JOOYPdmo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-07 12:04
Cytuję Antyjudaista:
OK, ale przestańcie wklejać filmy używając tagu YOUTUBE, kurwa mać (strona się przycina), tyle razy były prośby!

Wstawiać jako zwykły link URL: www.youtube.com/watch?v=t8SYDUrnK8o
www.youtube.com/watch?v=v1_JOOYPdmo


Dokładnie. Następne niestety skasuję, nie z własnego widzimisię a dla dobra całości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Vincent 2013-09-07 15:57
Cytuję toni:
I dlatego NIGDY, NIKAGDA, NIE OŻENIĘ SIĘ.
Nienawidzę do szpiku kości, gardzę całym sobą, tego piekielnego, anaturalnego, piekielnego, monogamiczno-sakramentalnego cyrku.
Jako człowiek, jako istota stworzona dla miłości, MAM PRAWO BYĆ Z WIELOMA KOBIETAMI, BEZ KŁAMSTW, ZDRAD, OSZUSTW, MANIPULACJI, CHCIWOŚCI, KUREWSTWA WARUNKOWEGO, KORUPCJI, PRZEKRĘTÓW, ŻEROWANIA NA BLIŹNICH.
System NIEWOLNICZY mi to NATURALNE PRAWO ODEBRAŁ, więc pierdolę to, wysiadam z tego pociągu i wybieram samotność.


Ja od wielu lat gorliwie deklaruję że również nigdy się nie ożenię. Dzieci nie chcę mieć, rodziny zakładać tym bardziej.
Dlaczego? Powodów jest wiele, ale głównym w moim przypadku jest ten, że nie wyobrażam sobie całego życia z jedną osobą u boku. Byłoby to zwyczajnie nudne i niezwykle ograniczające. I nie chodzi tutaj tylko o skeks. Ludzie są przeważnie okrutnie jednowymiarowi, przewidywalni i nudni - kobiety o wieli bardziej niż mężczyźni. Ile można ekplorować wybrankę swojego serca, o ile w ogóle jest co ekplorować i o ile czymkolwiek się interesuje i ma coś ciekawego do powiedzenia? Ile można jechać na samych doznaniach cielesnych? I słuchać wyuczonych, mechanicznych odpowiedzi jak z automatu i oglądać mechaniczne reakcje na pojawiające się różne sytuacje życiowe? 2 lata na emocjonalnym haju? 1000-krotnie wolę sam siebie odkrywać i inwestować we własny rozwój osobisty.
Bo odpowiedzcie sobie szczerze Panowie - na ilu płaszczyznach czujecie duchową jedność z waszymi partnerkami czy z innymi kobietami? Czy wasze dziewczyny zachwycająca was wiedzą, erudycją, oczytaniem, inteligencją, logiką, błyskotliwością , a nawet jeśli tutaj jest kiepsko to chociaż delikatnością i subtelnością, czy też zachwyca was co innego w kobietach a konkretnie jej fizyczność? Właśnie... Dlatego też odpowiadam w obcym języku - JAMAIS POUR UN MARIAGE!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Jajacek 2013-09-06 21:13
Opiszę wam faceta, który stracił swą godność, wpierdolił się w bagno bardziej niż niejeden z nas (w tym nawet ja).
Chłopak bez doświadczeń z kobietami, niegłupi, zajebiście pracowity, już po trzydziestce, postanowił, że najwyższy czas "dojrzeć" - wziąć ślub i zrobić dziecko.
Podsunęła mu się pani, która obsługuje go w banku (taka ciekawostka :) ). Oczywiście intercyzy nie podpisali.
Chłopak ma duże gospodarstwo i dotąd mieszkał z rodzicami w całkiem sporym nowym dużym domu na wsi. Oczywiście teraz mieszkają z czteromiesięczn ym dzieckiem w jej kawalerce w bloku w mieście na czwartym piętrze, a on dojeżdża codziennie na gospodarstwo na wieś. Mało tego - jego żona postanowiła wrócić do pracy (jakieś 1,5 tys. na rękę, co przy dochodach męża jest sumą śmieszną). Zdecydowała, że czteromiesięczn ym dzieckiem zajmie się mąż, a gospodarstwem może przecież zająć się jej teść...
Nasuwa mi się pytanie - na czym zatem polega u niej macierzyństwo? Czy tylko na daniu dupy i pochodzeniu dziewięć miesięcy z brzuchem. Poród - oczywiście cesarka. Krowa, suka potrafi, a ona nie umie. Rozumiem, że są faktycznie przypadki, gdzie cesarka jest niezbędna, ale u nas 90% kobiet ma cesarskie cięcie. Dziecka nie karmi piersią. Opiekę nad nim zostawia ojcu. Gdzie tu kurwa macierzyństwo?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-07 12:03
Cytuję Jajacek:
Opiszę wam faceta, który stracił swą godność, wpierdolił się w bagno bardziej niż niejeden z nas (w tym nawet ja).
Chłopak bez doświadczeń z kobietami, niegłupi, zajebiście pracowity, już po trzydziestce, postanowił, że najwyższy czas "dojrzeć" - wziąć ślub i zrobić dziecko.
Podsunęła mu się pani, która obsługuje go w banku (taka ciekawostka :) ). Oczywiście intercyzy nie podpisali.
Chłopak ma duże gospodarstwo i dotąd mieszkał z rodzicami w całkiem sporym nowym dużym domu na wsi. Oczywiście teraz mieszkają z czteromiesięcznym dzieckiem w jej kawalerce w bloku w mieście na czwartym piętrze, a on dojeżdża codziennie na gospodarstwo na wieś. Mało tego - jego żona postanowiła wrócić do pracy (jakieś 1,5 tys. na rękę, co przy dochodach męża jest sumą śmieszną). Zdecydowała, że czteromiesięcznym dzieckiem zajmie się mąż, a gospodarstwem może przecież zająć się jej teść...
Nasuwa mi się pytanie - na czym zatem polega u niej macierzyństwo? Czy tylko na daniu dupy i pochodzeniu dziewięć miesięcy z brzuchem. Poród - oczywiście cesarka. Krowa, suka potrafi, a ona nie umie. Rozumiem, że są faktycznie przypadki, gdzie cesarka jest niezbędna, ale u nas 90% kobiet ma cesarskie cięcie. Dziecka nie karmi piersią. Opiekę nad nim zostawia ojcu. Gdzie tu kurwa macierzyństwo?


No to za chwilę zacznie się stary scenariusz - facet przestanie zarabiać, zaczną się naciski by sprzedał gospodarkę i kupili razem większe mieszkanie. Później rozwód i facet zostaje z niczym. Albo kredyt na gospodarkę, jeśli tam jeszcze jak piszesz rezydują teściowie.

Wzięłoby się tego Rysia przemocą na stół, moje chłopaki by go przytrzymały, ja bym mu zrobił zastrzyk z teścia w jajca, moją książkę i teksty w łapę, butelkę wódki w drugą - i szybko uciekać :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-09-07 19:12
Butelka tu nie pomoże - chłop ma tęgi łeb, jeśli chodzi o wódę, za to w innych sprawach sobie nie radzi. Niewielkie szanse mu daję. Jedyne co może uratować to choć część majątku, bo alimenty mu dopieprzą i tak z kosmosu.
Najciekawsze, że całą sytuację znam z opowiadań mojej, najprawdopodobn iej, przyszłej bratowej, która w zachowaniu owej dziewczyny nic złego nie widzi...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # witek 2013-09-06 21:22
dziewczyna do zakochania się
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-09-06 21:43
A Wy meczu nie oglądacie???Wró ciłam z knajpy-porozmaw iać się nie dało,bo taki wrzask!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # toni 2013-09-06 21:58
Mam gdzieś polski futbol, s**m na piłkę nożną !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-07 12:00
Cytuję nuutka:
A Wy meczu nie oglądacie???Wróciłam z knajpy-porozmawiać się nie dało,bo taki wrzask!


Jakoś nie kręci mnie piłka nożna. Może jakieś światowe mecze czasem, dla pokibicowania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # witek 2013-09-06 21:50
jaki mecz a co mnie sport obchodzi
zrobiłem pryzdwczoraj 20 km wczoraj 17
mam na lewej stopie pęcherze dziś nie wychodziłem z domu bo boli zamówiłem sobie piwo przez tel. u turka z getränkemarkt pryzniosl. a sport mnie obchodzi tylko moj.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-09-06 22:01
Podstawa to dobre buty!!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-09-06 22:04
nuciu jak wczoraj nawet w sandalach do domu wracalem z bólem by tylko utrzymać czas przebiegu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-09-06 22:04
ja to na minuty licze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # witek 2013-09-06 22:23
nuciu a jak spędzasz piątkowy wieczór?
pewnie z wytatuowanym samcem alfa który bierze i gwałci z miejsca :D
biologii nie poddasz się to silniejsze niż twój rozum
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # nuutka 2013-09-06 22:29
Zmykam potańczyć.Opróc z biegania i muzyki to mój kolejny nałóg...pozdraw iam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # toni 2013-09-06 22:38
wytatuowani, wzdęci sterydami osobnicy to zakompleksiałe wymoczki a nie samce alfa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-07 11:59
Cytuję toni:
wytatuowani, wzdęci sterydami osobnicy to zakompleksiałe wymoczki a nie samce alfa.


Dla wielu kobiet to są właśnie samcy alfa...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-07 06:26
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # witek 2013-09-07 09:58
o qrwa przejebane całkowicie nie dość że od samiczek tylko nic to na dodatek.
wczoraj wieczór chciałem zrobić jeszcze 10 km po 5 wróciłem do domu taksówką z yajebiście opuchniętą kostką znowu lewa noga.
taxiarz najpierw chciał mnie do kliniki zawieżć potem mnie do domu wnosił bo nie umiałem chodzić i teraz też nie umiem próbuję ten ból gdy idę sie wylać tak zaakceptować .
bracia samcy mam 41 lat lubie młode samiczki, dbam o siebie a tu qrwa sypie się.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # nuutka 2013-09-07 10:17
Jak mówi mądre przysłowie-MIER Z SIŁY NA ZAMIARY!!!! ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-07 11:58
Ty go Witek nie akceptuj, tylko do konowała i leki przeciwbólowe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-07 11:59
jeśli do poniedziałku nie przejdzie to trzeba do lekarza.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-07 12:06
Cytuję witek:
jeśli do poniedziałku nie przejdzie to trzeba do lekarza.


Spuchła gica?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-07 12:03
wiesz w głowie sobie to tak układam że ten bół akceptuje czyli uznaje że ok przygotowuje się z każdym krokiem na to że teraaz zaboli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-07 12:08
a wszystkiemu winne baby, jakby nie baby to nie starałbym się ,leżałbym na tapczanie popijał piwskiem pizze z zamrażalnika. i miałbym to gdzieś 86 kg czy 90. ale niestety taki problemik ona ma 24 lata ta kasjerka z marketu już mówiłem i chce się wyglądać dobrze, wysportowany zadbany pierwszy siwy włos wyrwałem z nienawiścią że takie coś sie pojawiło
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-09-07 10:30
a to wszystko przez ciebie i dla ciebie nutka bo po co my samce się tak męczymy jak nie dla was, baby.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-09-07 12:00
Oj,widzę,że nic z tego co pisze Marek do Ciebie nie dociera...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-09-07 12:22
Witek, albo robisz sobie jaja albo już jesteś w czarnej dupie tylko o tym jeszcze nie wiesz ;-) Uprawiasz sport nie dla własnej satysfakcji tylko dla kasjerki z marketu? Zastanawiałeś się co ona robi dla Ciebie czy tak kiepsko oceniasz się na tle konkurencji? Napisz czy to żart najpierw zanim sypnę dalszym wywodem ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-07 12:27
robie to by wyglądać atrakcyjnie nie dla Marka i nie dla sąsiada piętro niżej.
jestem dla Svenji tylko wiem narazie psiapsiółką z penisem. ale ja z tego wyjdę, liżemy się pieszczoty ale wyjmuje mi rękę jak ide w majty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-07 13:04
Widzę, że jednak obudzisz się z ręką...w dupie ;-) Obym się mylił :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-07 13:20
zakochałem się niedawno , nawet nie wiem kiedy a przed tym przestegałem że to jest niebezpieczne.
Marku daj recepte na takie przypadki no wiesz stary samiec i młoda samiczka jak tu biologię wyłączyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-07 13:49
Mózg włączyć i z niczego nie rezygnować. Pokazać się z jak najlepszej strony a później...uciek :-)
To powyżej to w ogóle recepta na sukces z kobietą. Jesteś po wazektomii? Jak nie to polecam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-07 16:57
Cytuję witek:
zakochałem się niedawno , nawet nie wiem kiedy a przed tym przestegałem że to jest niebezpieczne.
Marku daj recepte na takie przypadki no wiesz stary samiec i młoda samiczka jak tu biologię wyłączyć.


Niestety, ja też jestem na to podatny - a leku nie znam. Za to na męki odkochania dobrze działają leki psychotropowe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-07 17:58
pieprzyć psychotropy, kochaj ją dalej i pozwól jej odejść, jeśli nie chce być z Tobą (tak radzi Osho w ksiazce - Jak kochac swiadomie i bez bólu), ja jednej pozwoliłem odejść skoro tak chciała, na początku miałem żal ale przeszło, piszemy sobie życzenia świąteczne a nawet raz do roku umawiamy sie na kawe, to mi nie przeszkadza zakochiwać sie w innych
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-07 12:08
Zapytam tylko raz... chcecie nowy felieton?

Dziś o tym, czym nie powinien być prawdziwy facet. Nie powinien być kurwą, szmatą i korwinistą. Dlatego dziś zapraszam wszystkich fanów Korwina Mikke na napierdalankę. Tekst popołudniu albo wieczorem, jak wyrobię się z łopatą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-09-07 12:44
lubię się pośmiać z korwina na youtube.
przecież to co on gada już dawno jest, służba zdrowia w pl tylko prywatnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-09-07 13:05
"A co to jest rozczarowanie? betonowa wizja wpajana nam przez społeczeństwo (czyli rodzina, szkoła, autorytet) pęka w zetknięciu z młotem pneumatycznym prawdy. Nic tylko się cieszyć, bo prawda wcale nie jest zła - jest radosna i wręcz cudowna, fantastyczna. Chyba o tym napiszę artykulik."

TEN CHCĘ ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-07 12:48
a najlepsze jest to ze spłatą długów tu ktoś zostawi tamtem weżmie i tak w kólku wszystko wróci dob tego co te 100 dolarów wyłożył, tylko że vkorwin udaje głupa bo nikt tych dajmy na to korwinowych pryzkładowych 100 dolców nie da bez oprocentowania i każdy dalszy wedłuig korwina ten spłaci tego , tamten tamtego. od tego idą procenty a korwin rżnie głupa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd