Najnowsze felietony

sobota, 31 sierpień 2013 12:43

Synku, żebyś w dupę nie brał...

Napisał 
Życie człowieka to jego przeżycia. Jakie masz przeżycia, emocje? uważasz że Twoje życie jest fajne, do przyjęcia, czy może kompletnie do dupy? i co z tą dupą Przyjacielu? kopiesz pryszczate zadki, czy bierzesz konkretnie w dupę?

Ciąć sukę żyletkami

Przeżycia to nic innego niż Twoje własne reakcje. To nie świat jest przyczyną Twych przeżyć, a Twoja własna głowa. Gdy jeden dostanie kosza od dziewczyny, żyje dekady w silnej traumie cierpiąc katusze, odczuwając wstyd, poczucie winy, ból, wyobrażając sobie jak w nowym bmw, już jako miliarder przejeżdża obok niej a ona tak strasznie żałuje... i tak przez czterdzieści lat klepie biedę. Inny wyobraża sobie jak ją tnie żyletkami, za to jaką krzywdę mu wyrządziła, za tyle lęku, upokorzenia i wstydu który on w sobie odczuwa. Z takich reakcji na kontakt  kobietami, rodzą się seryjni zabójcy i gwałciciele, mszcząc się za własne reakcje i za własne emocje. Inny koleś gdy dostanie kosza, uśmiechnie się szelmowsko - jedna odmówiła, zostało jeszcze jakieś trzy i pół miliarda cipek; nie do przerobienia. Podchodzi do następnej, aż jedna na siedem zareaguje pozytywnie, umówi się z nim i da mu porządnie dupy. Bo i po co trzymać nieużytki, skoro jak mówi mądrość "nie dała chłopakom to da robakom"?

Mamuśka rodem z piekła

Ludzie różnie reagują na te same sytuacje. A dlaczego? ponieważ ludzkie reakcje są wyuczone. Zostaliśmy nauczeni jak mamy reagować na dany bodziec. To jak z prądem, raz Cię trzepnie i gdy zbliżasz się do gniazdka - czujesz lęk przez całe życie. To właśnie tak działa; jeśli coś jest nieprzyjemne, mózg to zapamiętuje i ostrzega przed potencjalnym niebezpieczeństwem za pomocą lęku.

Gdy mały Kevinek rozbił rączką wazon, został zbluzgany i spoliczkowany przez histeryczną matkę. Gdy mały Adrianek skrewił - mama się śmiała i przytulała. Jeden w życiu będzie przeżywał piekło, drugi fajnie się bawił. Będą mieli podobne bodźce (zdarzenia w życiu), ale będą zupełnie inaczej na nie reagowali. Jeden pod koniec życia powie że żył w piekle, drugi że było mu dobrze; oboje powiedzą prawdę. Pierwszy lepszy kłopot, presja - Adrianek zareaguje tak, jak wtedy gdy matka wrzeszczała, szalała by wykrzyczeć, wyładować z siebie swoją frustrację na dziecku. Ta frustracja nie ma nic wspólnego z dzieckiem, wystarczyła iskra i mamusia wybuchła. Wtedy w jego głowie powstała wyuczona, uwarunkowana reakcja - skrewisz, i pojawia się niezwykle ciężki do przeżycia bolesny napływ emocji - strach, poczucie wstydu, rozpacz, chęć na śmierć by przestać przeżywać te okropieństwa. Chiński, tandetny wazon... i całe życie przetracone. Ale skąd matka ma o tym wiedzieć, przecież w serialach i gazetkach dla Pań o tym nie piszą. A jak piszą, to olewa - bo swoje wie, z seriali i telenowel. I gdy pod koniec życia kona we własnych szczynach w hospicjum, wyje do Boga nie rozumiejąc co się stało - gdzie ukochany Adrianek? dlaczego nie zabierze do domu, nie odwiedzi? bo rzyga na Twój widok. Bo wzbudzasz w nim okropne emocje, kojarzysz się z darciem mordy i wiecznymi pretensjami, wygoniłaś ojca...

Obca, niebieska planeta

Każdy człowiek nie panuje nad swoimi myślami. One pojawiają się i są w nas cały czas - dlatego właśnie piszę Ci, że Ty nie żyjesz, Tobie się tylko wydaje że żyjesz. Jesteś żywym trupem, a prawdziwe życie przecieka Ci przez palce. Kiedyś mój przyjaciel Sławek napisał że ma wszystko - skodę fabię, żonę i dzieci - ma wszystko - dla niego samochód niskiej klasy i wytrysk (nie wiadomo czy jego) był synonimem posiadania wszystkiego. A to jest nic, po prostu nic. Samochód zardzewieje, rozpadnie się, dzieci i żona umrą, geny się zmieszają z innymi. To jaką to ma wartość? żadną, krótkoterminową. Ludzie tak często właśnie myślą, że jakieś przedmioty sprawiają że mają sukces. Jest to smutne, że niektórzy tak mocno tkwią w swojej własnej głupocie i ignorancji.

Dlaczego piszę że nie żyjesz? przecież oddychasz, srasz, walisz konia wieczorami przed kompem, podskakując nerwowo słysząc najmniejszy szelest - to strach że mama wejdzie do pokoju. Takie życie i te znacznie bogatsze - we własnym pałacu i zamiast dłoni, piękne kurwy nażarte szampanem, kawiorem i marzeniami by mieć z Tobą dzieciaka, a przez to przejść do wyższej klasy społecznej, skosztować luksusowego życia. To także nie jest życie, tylko sen - i owszem, troszkę przyjemniejszy, ale tylko troszkę. To wszystko, nadal jesteś gówniarzem który gówno wie i gówno widział.

Dlaczego?

Ponieważ nie żyjesz w pięknym świecie, nie obcujesz z nim - tylko z reakcjami emocjonalnymi, myślami i stanami świadomości które wzbudzają w Tobie bodźce (zdarzenia w życiu). Widzisz coś, i pojawia się w ułamku sekundy reakcja. Odnosisz się do niej, nie do tego co się stało. Jeśli zobaczysz blondynkę, a jakaś kiedyś wspaniale robiła Ci laskę, poczujesz do niej sympatię. Inny którego blondynka wyruchała na pieniądze, poczuje piekącą nienawiść. To ta sama blondynka... każdy widzi co innego. Wiesz dlaczego? bo między światem a Twoim umysłem istnieje bariera, ekranik nazywany matriksem, mają, iluzją. Najpierw w dzieciństwie i późniejszym życiu tworzy się w Twojej głowie tysiące akcji - reakcji. Uczysz się reagować na presję, krzyk, problemy, zabawne zdarzenia, przemoc i wszystko co istnieje. Wchodzisz na jezdnię, automatyczna reakcja Cię zatrzymuje i każe rozejrzeć na boki. Chcesz powiedzieć coś na lekcji, automatyczna reakcja podnosi Ci rękę. Czytasz mnie, a automatyczna reakcja każe Ci wpłacić mi kasę na konto bankowe KLIK. Wszystko czym jesteś, to zbiór programów i wzorców reagowania. Nie widzisz tego co istnieje, a tylko swoje wyuczone reakcje.

Niezwykle atrakcyjna kobieta

Nie widzisz kobiety, tylko swoje na jej temat wyuczone reakcje emocjonalne. Zostawmy na chwilę pasztety. Co czujesz widząc wspaniałą, posągową kobietę? wielkie cycki, zgrabna dupcia, szczupły brzuszek, cipka ciasna jak imadło, nogi do samego nieba, carrera w garażu pięknego pałacyku... przeciętniak poczuje strach, zazdrość, zawiść, nienawiść, zaleje go poczucie żalu że nie jest bogaty, bo kolorowe papierki by sprawiły że zmieniłby swoje reakcje... ktoś z pozytywnymi reakcjami poczuje wyzwanie, radość, chęć by zapakować jej do ust swojego fiuta razem z jajcami i walić po same migdały... spojrzy jej prosto w oczy, uśmiechnie się bezczelnie... i pojawia się chemia. Kobieta momentalnie widzi samca alfa, kogoś kto nie pęka. Czy mu da - nie ma to znaczenia. Poczuje chuć i zew zabawy, może nie skorzystać z wielu powodów - ale chęć ma, miłe skojarzenia i wspomnienia także. Twoje maniery mają być oszałamiające, kultura na najwyższym poziomie, ale oczy mają zdradzać prawdziwą, chutliwą motywację. W tej grze pozorów wygrywają nie najsilniejsi, a ci z najlepszymi wzorcami w głowie.

A przeciętniacy patrzą, zalewają żale wódą, colą, ciastkami... i marzą jak oni zaszaleją, gdy wygrają w totka parę okrągłych baniek. Nieprawda, nie zaszalejesz. Jak byłeś cipą tak nią zostaniesz. Pieniądze pobudzają umysł kobiety, ale to pewność siebie, arogancja i brak skrupułów opakowana w kurtuazję i maniery - rozpalają podświadomość, emocjonalną część kobiety. I tak pięknotka wyjdzie za bogacza, ale dzieci spłodzi bezczelny, arogancki typ.

Parszywe życie

Często piszą do mnie ludzie, żebym im pomógł w ich parszywym życiu. Opisują swoje problemy i kłopoty.
Narzekacze... jest im bardzo źle, a ja im wierzę. Wszystkie problemy biorą się z wyuczonych reakcji. Jeden jest nauczony akceptować swoje ciało, lubić je - niezależnie od jego wyglądu, a drugi nauczony jest niezadowolenia z ciała. Operacje nic nie zmienią, ponieważ zmienia się kształ nosa - a powinno zmienić wzorzec w głowie. Nos się zmieni, a reakcja na myśl o swoim ciele zostanie taka sama. Gdy mówię - zmień reakcje, oni są rozczarowani. Chcą być wysocy, piękni jak modele z tv, mieć miliardy dolarów. Niestety, nie mogę im tego dać - a gdybym mógł, oni i tak nie byliby szczęśliwi, ponieważ tkwi w nich nawyk głębokiego niezadowolenia z siebie. Rozciągniesz skurwysyna jak na katolickich torturach, dasz dziesięć baniek, zoperujesz by przypominał Iglesiasa, powiększysz kutasa - a on nadal będzie się nad sobą użalał, chlipał. Za chwilę znowu znajdzie powód - ale to nie powód jest ważny, a zaprogramowane, uwarunkowane uczucie niezadowolenia z siebie. Można to zamienić na szacunek odczuwany do siebie - ale wymaga to pracy. Znacznie mniej niż medyczne tortury i nieludzka harówka dla pieniędzy. Ale oni wolą "po swojemu"...

Ludzie myślą że szczęście bądź nieszczęście, to wina zewnętrznych okoliczności. Pieniędzy, ubrań, wysokości ciała, podobieństwa do aktualnych kanonów piękna... a gówno prawda. Wszystko masz w głowie. Wszystko. I uważasz to za swoje, a to nie Ty, ale uwarunkowane reakcje, programy. Nie tylko możesz, ale nawet musisz je zmieniać - by żyło się lepiej.

Dojrzej wreszcie

Przestań być gówniarzem, dorośnij chłopie. Pieniądze? tak. Kariera? jeśli mocno nie stresuje, nie zabiera całości życia, jasne że tak. Dupczenie zgrabnych tyłeczków? oczywiście. Ale ważniejsze jest co innego - to co wymieniłem jest rzeczą wtórną. Najważniejsze to byś nauczył się kochać siebie, bawić życiem. Jeśli masz kłopoty, masz wspaniałą, niepowtarzalną okazję zacząć trening. Jeśli nauczysz się w problemach bawić życiem, będziesz się nim bawił już zawsze, niezależnie od okoliczności. Pisałem o tym setki razy - tańcz i ciesz się z problemów - niech stanie się to nawykiem. Z początku będziesz się czuł głupio, ale z czasem stanie się to nawykiem, programem, uwarunkowaniem. Wygryzie stare, i "teraz kurwa my".

Rozumiesz napchana bialym chlebkiem, trzęsąca się galareto? czytaj kurwa! jeśli w biedzie i kłopotach rozpaczasz, to kasa nie da Ci spełnienia - bo będziesz się bał że ją stracisz. Będzie kasa, ale i strach że z odpływem kasy zniknie dobry humor i poczucie spełnienia. Kumasz? czaisz? kasa nie załatwi żadnych problemów. Żadnych. Nie wierz w to jak miliardy baranów, to może skończysz inaczej niż reszta stada.

Kobieta i kasa szczęścia nie dają

Tak samo z Paniami. Jeśli liczysz na szczęście z kobietą, mylisz się. Dostaniesz zastrzyk hormonalnego narkotyku byś spłodził dzieciaki, ohajtał się, wziął chomąto kredytowe. To wszystko - radość i szczęście to nastawienie, nawyk cieszenia się pierdołami, nic więcej. Jeśli go nie masz, żadna dupa, kasa, auta i jachty Ci tego nie dadzą. To tylko taka podpucha, przekręt - myślisz o kobiecie i czujesz się fajnie, staje Ci, wypełnia Cię energia, dziwna lekkość - to endorfiny, nie kobieta. Twoje własne, endokrynologiczne dragi. To w Tobie jest szczęście, radość, siła i wszystko co najlepsze - nie w świecie, nie w kobietach, nie w przedmiotach.

Obrażam z miłości

Przeklinam i obrażam was z miłości. Kocham was po męsku, po ojcowsku, a Panie nie tylko po ojcowsku - w zależności od obwodu klatki piersiowej. Muszę wam wszystkim porządnie wpierdolić żebyście zrozumieli, że cały świat to jedna wielka ściema, a wy jesteście zajebiści - tylko wtłoczono wam do głowy bzdury o sobie, bo durniami łatwiej kierować. Żebyście szli przez życie jak czempioni, a nie rozlazłe, płaczące pizdy, byście zaznali trochę szczęścia, to wasze prawo i powinność. Szkoda życia brachu, nie minie wiele czasu a umrzesz. Zapakują Cię do drewnianej skrzynki, i zakopią w ziemi jak wszystkich których znasz - a także mnie. Obu nas zjedzą robaki, ale ja będę uśmiechniętym, wyluzowanym trupem. Wycisnąłem życie jak cytrynę; a Ty? kolejny zestresowany, napięty jak struna, pełen wewnętrznych obaw, lęków i pretensji sztywniak. Podejmij męską decyzję, zabaw się porządnie - a by tak się stało, musisz wiedzieć jak obsługiwać swój umysł.

Myśli mogą być negatywne (narzekacze, trzęsidupy), pozytywne (pewni siebie kolesie) albo może nie być myśli - i wtedy jesteś tu i teraz, widząc wszystko takie jakim jest naprawdę. Nie widzisz już swoich reakcji - a prawdę. A ta, zapewniam, jest zajebiście cudowna, absolutnie fantastyczna. Widziałem ją - tylko kilkanaście razy - ale wystarczy. Ściśnij chudziutką dupeczkę szwagrze, i bierz się do roboty, do tańcowania.



-----------



Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Czytany 20556 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:41
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
-1 # witek 2013-08-31 13:20
a wy jesteście zajebiści
wiemy, że jesteśmy zajebiści a że niektóre samiczki tego nie rozumieją to ich poważna strata. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 13:41
Znowu jestem pod wrażeniem Marku.
Umiesz, kurwa pisać! I ten wstawki:
Cytat:
Przeklinam i obrażam was z miłości. Kocham was po męsku, po ojcowsku, a Panie nie tylko po ojcowsku - w zależności od obwodu klatki piersiowej.
:lol: :lol:
Jak wydasz kolejną książkę, kupię bez wahania. Dla treści i dla języka jakim się posługujesz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-08-31 14:02
Marcin ty masz blisko do Marka.
Marek ci egzemplarz z autografem i dedykacją pewnie podaruje mimo że cycków ani dupy atrakcyjnej nie masz.
Marek nie wygląda na sknerę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 14:15
Wolę kupić. Nie jestem aż takim biedakiem co by miał żałować na dobrą książkę. Jak się ma na cukierki to i będzie na książkę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-08-31 18:23
Rembertów to dzielnica wawy macie blisko
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 18:40
No wiem przecież hahahaha

Ale lepiej kupić książkę Mistrza niż sępić na darmowe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 14:01
Co do meritum...
Dokładnie jest jak piszesz Marku.
Bardzo dobrze widzę to po sobie oraz obserwując innych ludzi.

Cytat:
Przeżycia to nic innego niż Twoje własne reakcje. To nie świat jest przyczyną Twych przeżyć, a Twoja własna głowa.
Ale to Świat, środowisko, inni ludzie...wsadzi li mi do głowy swoim zachowaniem program...reakc ję na daną sytuację.

Z tego tytułu nie lubię ludzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # WujekDobraRada 2013-08-31 14:14
Jak czytywałem rzadziej publikowane reportaże o seryjnych, albo nawet jednorazowych ze szczególnym, skazywanych na sznur to w większości opowiadali, że w dzieciństwie mieli surową matkę, w młodości dziewczyny się z nich śmiały, koledzy bili itp. Zresztą są to najczęściej osoby szczupłe, niskiego wzrostu, raczej nieatrakcyjne. Teza o wychowaniu, przeżyciach i emocjach dobrze tłumaczy ich zachowanie. Okazuje się, że taki człowiek nie do końca zawinił (byli współsprawcy) chociaż fizycznie czyn popełnił.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 14:34
Właśnie.
Społeczeństwo, środowisko, system...tworzą z ludzi kaleki...

Jak napisałem powyżej. Ze wszystkim co napisał Marek się trudno nie zgodzić.
Ale ktoś, coś włożyło Nam do głowy programy, filtry, zakodowało konkretne reakcje.

Patologią oczywiście jest sytuacja w której delikwent mści się na wszystkim co nie ucieka na drzewo za swoje kalectwo.
Ale nie może też być tak że osoba mająca kłopoty w życiu, przez to czego doświadczyła, jest sama sobie winna.
Właściwie okazuje się często że nie ma winnych, tylko Ty jesteś winny że masz problem.

Jedyną winą osób z problemami jest to że są leniami, że są bierni, że nie walczą o siebie, o swoje życie...tylko trwają jak w okopie...na przeczekanie.

I tak można przeczekać całe życie. Czas zapierdala, jego nie przeczekasz.
Ci co Nam dojebali żyją, a Ty kurwa czekasz.

To jest Twoja jedyna wina.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 15:08
Jeszcze jedna kwestia istotna...

Z ludzkim mózgiem, emocjami, tym co przezywamy jest jak z dominem.

Ktoś zapoda Nam jeden programik, wirusa i efekt domina działa.

Resztę sami sobie dośpiewujemy. Sami dokładamy potem kolejne programy, wmawiamy kompleksy i syndrom Rysia.

Jeśli tego mechanizmu nie przerwiemy...ef ekt jest taki że jest co raz gorzej. Dochodzą kolejne filtry, błędne wnioski z obserwacji zniekształconeg o Świata, ludzi...ich emocji.
Popadamy w coraz większy matrix.

Jedni boją się wyjść z domu, inni chleją, jeszcze inni w afekcie kogoś zajebią i kiblują w pierdlu...inni raczą się winem pod osiedlowym sklepem, itd.

Największą Naszą winą jest właśnie brak świadomości, bierność, lenistwo, zasiedzenie w tym bajorku, kopiowanie oryginału który Nam wlano do łbów.

Potem już nie trzeba Nam robić krzywdy - sami sobie ją robimy.

Perpetum mobile.

Ten kto odważy się włożyć kija w szprychy, już wygrał.

Marek zachęca - włóż kurwa ten kij w szprychy! Przestań samodzielnie napędzać machinę którą ktoś kiedyś uruchomił odpowiednim programem.
Obudź się, weź odpowiedni koloru tabletkę i walcz! Podążaj za Markiem "Morfeuszem" Kotońskim. Pokaż Matrixowi gdzie babcia koszyczek nosi!

Oł yeaaa!

ps. trochu się rozpędziłem :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # witek 2013-08-31 14:30
kto zgadnie na co teraz miałbym ochotę?
na pewno nie na w dupsko od biedronia choć on mi się pasywny wydaje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 14:37
Na rogaliki z nadzieniem różanym? :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # witek 2013-08-31 14:57
Marcin nie jadam słodyczy żadnych cukrów,
na wylizanie cipeczki słodkiej blondyneczki
w lizaniu gwarantuje orgazm.
zapach czystej cipeczki i smak tego soczku , no ok jest w rzeczywistości neutralny bezsmakowy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # witek 2013-08-31 15:04
za to zdanie pójdę siedzieć według prawa unii jewropejskiej.
bo zamiast pisać dobrze o gejach to ja o przyjemnościach z kobietami i na dodatek blondynkami a nie o brunetkach z krzywym nosem.
Michnik z bratem już nas śledzi :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 15:16
O, ja mam żmudną drogę ku wolności od cukru :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-08-31 15:37
to mi obce może zastąp słodycze jakimś kotletem, ja zdecydowanie wolę kotlet od słodyczy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 15:47
Hahaha

Zupełnie jak mój szwagier i jego brat :)

Na słodki to się krzywią jakbym im koleżeńskiego anala proponował :lol:

Jak to oni mówią: ze wszystkich słodyczy najbardziej lubię śledzie hehe :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # witek 2013-08-31 16:31
Martek jak może ci smakować mleczna czekolada. wez ten odwyk pomału zastąp gorzką żadne ciasteczka ani wuzetki.
kiedyś uwielbiałem budynie czekoladowe i wuzetki a teraz jakoś nie. tylko konkret kotlet i sałatka
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # nuutka 2013-08-31 20:26
Marcinie_Rembat ów-CZekolada bierze się z kakaowca,który rośnie na drzewach,co czyni z niej roślinę.Zatem czekolada liczy się jako sałatka-tego się trzymaj i będzie git :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 21:07
hahahaha :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Witek Zboku Ty 2013-09-02 20:19
Zgłoś się do stacji unasieniania loch, dopuszczą cię do takiej maszyny, będziesz mógł się wyładować...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-08-31 15:24
Pryszczate zadki to prawdziwe przekleństwo, każdego są w stanie wyleczyć z amorów.
A ekscesy HPV dopełnią dzieła zniszczenia.
Choroby przenoszone drogą płciową to dzieło szatana.
Tyle że wielu utożsamiło chorobę z aspektem którego dopadła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2013-08-31 15:41
toniku niestety tak to jest że czasem za młodu brało się to ryzyko, ale wiem że ani HIV ani HPV nie mam, bo kilka lat temu po wypadku samochodowym trafiłem do szpitala w niemczech i tam mnie przebadano na wszystko oprócz jednego i tego nie znalezli notoryczną skłonność do ładnych kobiet. :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Grzesiek 2013-08-31 16:02
Marku, pomyliłeś chyba Adrianka z Kevinkiem w akapicie o nich :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 16:17
Ano pomylił :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # i30 vel Sylwia 2013-08-31 16:26
Cytat:
Wszystko masz w głowie. Wszystko. I uważasz to za swoje, a to nie Ty, ale uwarunkowane reakcje, programy. Nie tylko możesz, ale nawet musisz je zmieniać - by żyło się lepiej.
To w takim razie ciekawe kto wszczepił mi do głowy dość interesujący program pt" Samczeruno"? :D :lol: :D Jeśli ja sama, to dlaczego?:) lecz jeśli nie ja to kto?Kto zna odpowiedź na to pytanie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-08-31 16:51
Sylwuś ty sama bo dokonujesz złych wyborów.
Są samcy przeciętni których nie chcesz
a Borys szyc czy żebrowski cię nie zaprosi na kawę.
A ty wybredna :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 16:52
Być może sama sobie zaszczepiłaś ten program.

Z tego co sama o sobie napisałaś, masz za sobą związek z mężczyzną.

Teraz Ci lepiej jak w tamtym związku.

W necie szukasz wiedzy o facetach i trafiłaś na "Samczeruno".

Do tego jesteś ciekawa siebie.

Być może sama sobie zadajesz w duchu pytanie:

"czy jestem czemuś winna?" - odnośnie związku.

Kolejny powód aby szukać wiedzy tajemnej o mężczyznach ;-)

Choć sprawiasz wrażenie milutkiej, uroczej, sexi Sylwii...mam dziwne przeczucie że ciepła klucha to nie jesteś ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # i30 vel Sylwia 2013-08-31 17:05
Cytuję Marcin_Rembertów:
Być może sama sobie zaszczepiłaś ten program.

Z tego co sama o sobie napisałaś, masz za sobą związek z mężczyzną.

Teraz Ci lepiej jak w tamtym związku.

W necie szukasz wiedzy o facetach i trafiłaś na "Samczeruno".

Do tego jesteś ciekawa siebie.

Być może sama sobie zadajesz w duchu pytanie:

"czy jestem czemuś winna?" - odnośnie związku.

Kolejny powód aby szukać wiedzy tajemnej o mężczyznach ;-)

Choć sprawiasz wrażenie milutkiej, uroczej, sexi Sylwii...mam dziwne przeczucie że ciepła klucha to nie jesteś ;-)

Pytanie "czy jestem czemuś winna"jest bez sensu..na początku doszukiwałam sie czyjejś winy, ale w końcu stwierdziłam ze to niczyja wina..po prostu nie wyszło i nie ma o co "kopii kruszyć":))
Wiedzy o facetach poszukiwałam juz od dawna aż w końcu trafiłam " w 10" :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-08-31 17:11
Ale to nie chodzi tylko o to że chce was poznawać:)))
Chodzi o to że może cos ze mną jest nie tak..bo nie jestem taką typową kobietą o jakich tu mowa :lol:

Jestem miła, ciepła, wrażliwa ale jeśli ktos "zajdzie mi za skórę" potrafię sie bronić:)nie,nap ewno nie jestem ciepłą kluchą :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-08-31 17:15
no to Sylwiu prosta sprawa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 17:28
chyba dołączę do witka i powiem:
...zakochaem się w Sylwii :oops:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-08-31 17:37
kurde następny jestem za układem , podzielić strefy wpływu i działania.
Jak kiedyś za młodych lat na osiedlu w Zabrzu.
to tak twoja Sylwia , moja nuutka a Marka następna która się pojawi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # witek 2013-08-31 17:38
od tych ustaleń nie ma zmian
przybite piątal :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 17:43
No, tu się dogadaliśmy. Pozamiatane :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-09-01 14:17
Jakie pozamiatane ! :o Wszystkie panie są wspólną własnością klasy robotniczej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 17:30
Cytat:
Chodzi o to że może cos ze mną jest nie tak..bo nie jestem taką typową kobietą o jakich tu mowa :lol:
Panowie proszą o więcej takich Pań jak Ty Sylwuś - "nietypowych" :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-7 # toni 2013-08-31 17:44




Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 17:46
toni, rozkręcasz biznes? :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 17:12
Panowie na forum też się cieszą :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # witek 2013-08-31 17:24
Sylwia to nie ciepła klucha istotka niewinna
to karabin maszynowy codzień wymierzony w samca klate
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 17:32
Jak umierać to od serii z AK-47 a nie powolną śmiercią Rysia z Klanu!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # witek 2013-08-31 17:34
przeciwnika trzeba najpierw dobrze poznać i to tu robi Sylwia. :D jest na zwiadzie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 17:44
Dokładnie :D

Ale jak wyżej...jak umierać to od serii z kałacha Sylwuni ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-08-31 18:46
musisz teksty i wypowiedzi czytać i analizować na szybko w stylu co znamy ze szkoły, czyli co autor chciał tym przekazać.
nigdy za młodu nie byłem w tym tak dobry jak Marek.
Nigdy nie wiedyiałem co autor albo miałem interpretacje że nauczycielka dawała mi z litości 3
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-08-31 18:51
ja tylko z maty byłem dobry zawsze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 18:55
Szkoła średnia zabiła mnie matematycznie...

Ale ogólnie uczniem byłem na 4, choć wyniki na maturze słabe.

No ale to już inna historia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Kazimierz 2013-08-31 18:22
Prowadzimy mądre dyskusje…
A jaki jest ich cel?
Aby było lepiej, abyśmy byli mądrzejsi, abyśmy nie powtarzali „głupich” zachowań.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę (podpierając się cudzymi mądrościami), że skupienie się na popełnionych błędach i ich rozważanie wcale nie jest równoznaczne z byciem mądrzejszym w przyszłości.
Znacie „syndrom noworocznych postanowień”?
Po tygodniu nie pamiętamy, że mieliśmy schudnąć, czy codziennie biegać.
Dlaczego?
Bo nasze postanowienia były zawarte na poziomie świadomym, a podświadomości nie ruszyliśmy.
A jak zmienić podświadomość?
Kłania się Google.
Co wpisać?
Wedle uznania, ale jeżeli w jakimś programie zmiany osobowości nie wspomina się o wizualizacji, czy afirmacjach, to lepiej nie tracić czasu na takie rady.
I już zamykając ten długi wywód dodam iż Huna mówi:
„Dostajesz to na czym się skupiasz”
A więc rozmawiając o problemach wzmacniacie go, zacznijmy rozmawiać o rozwiązywaniu i zmianach (w nas samych).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # witek 2013-08-31 18:31
Kazik huna kłamie skupiam się od 3 tygodnii na słodkiej blondyneczce a ona mi nie chce dać, jestem darmową taksówką i darmowym psychoterapeutą wysłuchującym babskich żali.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-08-31 20:55
Widocznie Ona skupia się bardziej na darmowej taxi i psychoanalityku :lol: Witku-podświado mość to nie złota rybka,która spełnia życzenia.Poczyt aj Murphy'iego-jak to naprawdę zrozumiesz-to będziesz umiał efektywnie wykorzystac!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # i30 vel Sylwia 2013-08-31 18:59
Cale zycie sie uczymy..albo niektorym wydaje sie ze to robia:)
Jednak popelniajac bledy bardzo czesto wmawiamy sobie ze juz nigdy wiecej..a jednak po prostu zapominamy gdy w obliczu nowych uniesien myslimy- moze jednak teraz sie uda...
Czesto tez jest tak ze zamiast skupiac sie na tym co bylo zle tracimy niepotrzebna energie ktora lepiej spozytkowac na dzialanie ku poprawie naszego jakze pieknego acz krotkiego zycia..podroz w nasz umysl jest niekonczaca sie jazda po nieodkrytych sciezkach ktore kryja w sobie skarby..:)o jakich nam sie nie snilo:))))) Uwielbiam podroze :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # witek 2013-08-31 19:14
Sylwiu zostałaś przydzielona Marcinowi
u niego znajdziesz skarb o którym ci się nie śniło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Klusek 2013-08-31 20:06
A ja jestem właśnie takim trzęsidupą i cipą jak Marek opisuje w tekście. No wypisz wymaluj, ten opis jest właśnie o mnie.

No i jak to zmienić?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-08-31 20:41
uwierzyć w siebie
troszkę na siłke iść wtedy uwierzysz w siebie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Nie słuchaj Witka 2013-08-31 21:55
Załatwianie problemów przez sport, to kiepski pomysł (daje tylko powierzchowne efekty i na krótko - spójrz np. na przygłupów co "koksują" na siłowni, aby być "groźnymi", a maksimum ich osiągnięć w życiu, to stanie "na bramce" w nocnych lokalach).
Choć sporty jako takie oczywiście warto praktykować ("pojazd" jakim jest ciało, powinien być utrzymywany w sprawności).

CZYTAJ dużo (poznaj strukturę własnej psychiki, bo to tam siedzą "problemy", wprogramowane przez wychowanie i edukację/indokt rynację - "Władzy" zależy, aby masy były właśnie takie zastraszone/zag ubione jak Ty teraz).
Na EcoEgo.pl masz mnóstwo artykułów (najpierw "przetraw" tamte, później tutaj z SamczegoRuna).
Czytaj też komentarze pod artykułami (często wnoszą drugie tyle, co sam felieton).

Jedyny "minus": jest to praca na całe lata (leszcze nie dają rady), trzeba dyscypliny i rozliczania samego siebie z postępów (ale na luzie, bez jakiegoś zjebanego, rozumianego religijnie "biczowania się").

Wypracujesz sobie luz ("ciszę") i zdrowy dystans. Zobaczysz wtedy jakimi kukłami emocjonalnymi jest większość, jak reagują automatycznie: strachem, śmiechem, pianą na pysku, krzykami, unoszeniem się "honorem" i innymi gównami tego sortu, mylonymi z "odwagą", czy "asertywnością" ("System" robi ludzi w chuja, bo propaguje np. "asertywność" i "ekstrawertyzm" , a po chwili zabija, wyśmiewa indywidualność, "równa w dół", abyś się nie wybijał ponad stado, czyli programuje takie sprzeczności, że nie wiesz właściwie jak żyć, w każdej sferze życia, osobistej, historii, polityce, ekonomii, nauce, sztuce - masz mieć taki "pierdolnik", wtedy jesteś idealnym trybikiem w koszernej machinie).

Do dzieła! :-) Dasz radę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Czegoś zabrakło... 2013-09-05 07:18
Podstawową rzeczą, której powyżej zabrakło to: wypierdolić z domu telewizor!
Bez tego nie ma szans na "rozwój osobisty" (czy nawet "duchowy").

;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # liniwy 2013-09-05 07:53
Cytuję Czegoś zabrakło...:
Podstawową rzeczą, której powyżej zabrakło to: wypierdolić z domu telewizor!
Bez tego nie ma szans na "rozwój osobisty" (czy nawet "duchowy").

;-)


święte słowa ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-05 08:25
U mnie za TV robi monitor z dekoderem ale tylko do oglądania meczy. Bo tak to nie oglądam. No czasem Discavery.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-08-31 20:44
a nuutki nie czaji sie z ukrycia zabrzaNskiego mieszkania obserwuje nas i ulice de gaullea.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # nuutka 2013-08-31 20:56
Pudło-robię pyszną tartę ze szpinakiem i 3 serami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # witek 2013-08-31 21:20
nuuciu to kiedy będę mógł spotkać cię i być zaproszonym na twoje kulinarne specjały
nuuciu jest już podzielone i ugadane
przy podziale dostało mi się ty pod opiekę
będę sie starał stanę na wysokości zadania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-01 17:31
Cytat:
przy podziale dostało mi się ty pod opiekę
Nuutka nie jest rodzaju nijakiego, zgodnie z jej deklaracjami jest kobietą więc powinno to brzmieć następująco:

"przy podziale dostałaś mi się pod opiekę".

Wituś zaczynam wątpić w twoje polskie, śląskie, zabrzańskie pochodzenie, takich błędów nie robi się. Po prostu. Nie jestem językowym purystą, takie zacięcie ma tu niejaka ester, poza lobbowaniem rasy panów, przy czym jest w tym lustrzanym odbiciem niejakiego tolka zazelskiego* a w sumie baby polonistki.

* z małej litery z powodu krańcowego, psychopatyczneg o zakłamania tej istoty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # witek 2013-08-31 21:50
i na człona mi to było
trzeba było siedzieć w Zabryu skończyć germanistyke w sosnowcu poznać nuucie hajtnąć się leżeć teraz z taką nuucią w łóżku a nie klikać z wami.
lewą trzymałbym cycucha a prawa ne jej łoniebo to moje .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Ech ci ludzie 2013-08-31 22:27
Mechanizm bardzo dobrze opisany. Tylko co dalej człowiek ma zrobić? Załóżmy że już to zrozumiałe, Stan zastany jest taki, że mam trzydzieści parę lat i nieuświadomioną przyczyną moich problemów było to, że nie cierpię ludzi. Trochę surowi rodzice, mało tolerancyjni rówieśnicy i poleciało. Stałem się takim typowym samotnikiem. Czy myślicie, że powinienem jednak pracować nad sobą, żeby znaleźć porozumienie z ludźmi?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 22:46
Samo w sobie bycie samotnikiem nie jest złe.
Odpowiedz sobie na pytania:
- jaką mam samoocenę?
- jak się czuję sam ze sobą?
- nie cierpię ludzi bo ich się boję?
- czy jestem zadowolony z życia?
- czego mi brakuje w życiu?
- czy moja samotność utrudnia mi funkcjonowanie w społeczeństwie, realizację ambicji i marzeń?
- czy jestem znerwicowany, odczuwam niepokój?

Te pytania są jak gps, okreslają naszą aktualną pozycję...

Ogólnie rzecz biorąc zawsze warto pracować nad sobą. Nie ma człowieka który nie powinien tego robić.
Pytanie: czy chcesz mad sobą pracować?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-08-31 22:58
Bo jeśli osiadłeś w swoim bajorku i nie masz woli w sobie do zawalczenie o siebie samego, o swoje życie, to nikt ani nic Ci nie pomoże.
Musisz chcieć!
I dobrze jest mieć zaufanego kompana, kogoś komu ufasz, kto lepiej sobie kiedyś z podobnym problemem poradzi, jest mądry, rozumie Cię i wesprze radą, rozmową.
Ja mam takiego przyjaciela. Jest bardzo mądry. Mój rówieśnik ze szkolnej ławy. Dzięki wieloletniej pracy nad sobą, zgłębianiu wiedzy na wielu polach, od sztuk walki, bioenergoterapi ę po kulturę Indian.
To silny facet. Mogę na nim polegać.

ps. według kalendarza majów urodziłem się pod znakiem Czerwonego Wędrowca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-08-31 23:07
przyjaźń to najlepsze lekarstwo na złamane serce
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Były Rysiek z Klanu 2013-09-01 20:58
Gówno prawda - to co napisałeś (zasłyszany frazes), to uciekanie od istoty rzeczy, od swego wnętrza i badania jego struktury (od "rozwoju osobistego").

Czyli zaniechanie pracy nad sobą na rzecz zewnętrznych atrybutów (rzeczy/ludzi/w ydarzeń), które mają zabawić, sprawić, że miło zleci czas (ostatecznie wychodzi, że bezproduktywnie ), a między kolejnymi spotkaniami się cierpi (bo to jest jak uzależnienie).

Dlatego mamy społeczeństwo złożone z takich rozchwianych kukiełek, co nie potrafią spędzić sami ze sobą jednego weekendu (bo mają zaprogramowane, że bycie samemu przez kilka godzin, czy dni = "samotność", coś z definicji złego).

Chodzi o wytresowanie społeczeństwa, aby jednostki się w żaden sposób nie wybijały (jednocześnie tworzy się sprzeczność, bo właśnie wielkie indywidualności jak muzycy, czy aktorzy są wysoce nagradzani, są milionerami), trzymały grupy, były zależne od jej kaprysów (jak Cię znajomi przestają zapraszać na imprezy, to automatycznie cierpisz, bo zostałeś wykluczony - zrób coś, aby się przypodobać towarzystwu, to może znowu przyjmą Cię do bandy, tańcz jak Ci zagrają, rodzina/znajomi , "koledzy" w szkole/pracy).

Nie. Z tego co napisałem wcale nie wynika, że należy unikać przyjaznych układów z innymi. Wprost przeciwnie, ale trzeba wiedzieć w co grasz (kto tę grę wymyślił, a raczej przekręcił w dzisiejszych czasach)!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nowhereman vel Paweł 2013-09-01 21:59
zgadzam się, należy polegać tylko na sobie, ale nalezy rowniez budowac relacje przyjacielskie z mezczyznami i kolezenskie albo seksualne z kobietami
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-09-01 23:45
Cytuję nowhereman vel Paweł:
zgadzam się, należy polegać tylko na sobie, ale nalezy rowniez budowac relacje przyjacielskie z mezczyznami i kolezenskie albo seksualne z kobietami


To co opisuje Rysiek, to stan nadczłowieka - po kilkunastu latach nieustannej pracy nad sobą stwierdzam, że ledwo ruszyłem z miejsca. Nie bujajmy w obłokach, przyjaźń jest super sprawą - i nic tak nie dodaje siły jak świadomość, że Twój kumpel Cię rozumie i chce pomóc - nawet idąc na wódkę i rasowe kurwy. Poleganie na sobie to piękny ideał, osiągalny - ale bardzo trudny do osiągnięcia. Zanim sięgniemy szczytów, korzystajmy z tego co jest - a przyjaźń jest fajną sprawą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-08-31 23:15
Pytanie: czy chcesz mad sobą pracować?

nie ma wyjścia, musi, jeśli chce wieść szczęśliwy żywot
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # nowhereman vel Paweł 2013-08-31 22:48
Cytuję Ech ci ludzie:
Mechanizm bardzo dobrze opisany. Tylko co dalej człowiek ma zrobić? Załóżmy że już to zrozumiałe, Stan zastany jest taki, że mam trzydzieści parę lat i nieuświadomioną przyczyną moich problemów było to, że nie cierpię ludzi. Trochę surowi rodzice, mało tolerancyjni rówieśnicy i poleciało. Stałem się takim typowym samotnikiem. Czy myślicie, że powinienem jednak pracować nad sobą, żeby znaleźć porozumienie z ludźmi?


na czym konkretnie polega Twój problem? dlaczego nie cierpisz ludzi? chyba jedyne wyjście to dawać miłość innym i nie liczyć że oddadzą tym samym, na początku to się wydaje trudne i głupie, ale pragnąć miłości ludzi "na siłę" jeszcze bardziej się od niej oddalasz, ona przyjdzie w końcu do Ciebie, zwykle pojawia się nagle, zakwita i więdnie, za jakiś czas znowu zakwita i więdnie...i tak w koło Macieju...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Były Rysiek z Klanu 2013-09-01 22:08
To nie Twoja "wina", że rodzice i rówieśnicy, to były za przeproszeniem głąby i "lemingi" żyjące bezrefleksyjnie jak w stadzie i instynktem stadnym się kierujące (i uważające "najważniejsze" decyzje życiowe jak ślub za swoje "własne", zajebiście "dorosłe" decyzje), mające chore ambicje (które chcieli spełniać poprzez dziecko, będąc surowym - dyscyplina jest potrzebna, ale nie terror psychiczny, bo na to najczęściej wychodzi).

Do posiadania prawa jazdy trzeba mieć pewne naturalne predyspozycje (zdolności motoryczne), przejść kurs i zdać egzamin.
Czegoś takiego brakuje na polu damsko-męskim, bo tu każdy zjeb może wziąć ślub i robić bachory, chociaż nie ma do tego kompetencji (w żadnym sensie i znaczeniu tego słowa). Dzieci wychowa na bandytów, kurwy i kaleki emocjonalne, a wreszcie na niewolników koszernego systemu Władzy.

Błędem (bo cierpisz) strategicznym i myślowym jest więc Twoje tłumaczenie (na zasadzie "tak to sobie tłumacz"), że rodzice i rówieśnicy byli jacy byli "i poleciało". Nic tu nie ma "lecieć" w związku z tym.

Jako niezależna istota masz się rozwijać, i niejako wznieść się ponad te schematy, zrozumieć i wybaczyć im ("bo nie wiedzieli co czynią").
Ich błędy nie powinny stanowić formy w której Ty zostałeś odciśnięty na ich wzór i podobieństwo.

Tak. Powinieneś (fajnie by było) "pracować nad sobą".

Tylko uważaj jak, na podstawie jakich źródeł i porad to robisz. Uważaj na "autorytety", zwłaszcza z tzw. oficjalnej linii programowej (porady z popularnych gazet, uznani w środowisku naukowym "fachowcy" od psychologii, szarlatani od NLP, bo będą zaszczepiać kolejne źródła cierpienia, wzorce "normalności").

Gównem do odinstalowania będzie też mechanizm "samobiczowania się" w związku z tematem "samotności", bycia "samotnikiem" (systemowo ma to być równoznaczne z czymś "złym", z życiową "porażką", abyś cierpiał, bo nie wjebałeś się w odwieczny schemat: ślub, dzieci, kredyt).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Były Rysiek z Klanu 2013-09-01 22:36
Przede wszystkim jest tu źle postawiony cel, czyli to "znaleźć porozumienie z ludźmi", aby im się przypodobać (?).
To też skurwiała sztuczka Systemu, jak nie pasujesz do stada, to coś z Tobą niby jest "nie tak" (nawet zanim stado to zauważy i potwierdzi dezaprobatą, Ty sam już masz się czuć źle - ktoś, kto to zaprojektował i wpuścił między ludzi jak wirusa, miał niezłą wiedzę praktyczną z psychologii).

Jak poukładasz sobie sprawy wewnątrz głowy, znajdziesz spokój i "ciszę" od natłoku strumienia myśli (bo tu jest obecnie mały wirtualny "nieporządek" i walka idei, nie gdzieś mechanicznie, w świecie zewnętrznym), to automatycznie pojawi się dopasowanie do reguł jakimi żyje większość stada i będzie z nimi porozumienie, może nawet przyjaźnie (i to najczęściej oni będą próbować się zakumplować).

:-)
A teraz dla zluzowania pośladków, akcent humorystyczny:
www.youtube.com/watch?v=lfpVYBzcQDo
Więc uważaj też jak żonglujesz ideami, koncepcjami, abyś nie wymienił 2 za jedną, ale okaże się, że nie polecisz...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-09-01 23:42
Cytuję Ech ci ludzie:
Mechanizm bardzo dobrze opisany. Tylko co dalej człowiek ma zrobić? Załóżmy że już to zrozumiałe, Stan zastany jest taki, że mam trzydzieści parę lat i nieuświadomioną przyczyną moich problemów było to, że nie cierpię ludzi. Trochę surowi rodzice, mało tolerancyjni rówieśnicy i poleciało. Stałem się takim typowym samotnikiem. Czy myślicie, że powinienem jednak pracować nad sobą, żeby znaleźć porozumienie z ludźmi?


Myślę że dobrze by było - gdybyś szukał porozumienia ze sobą. Jak je znajdziesz, zupełnie inaczej spojrzysz na wszystko. Nie musisz lubić ludzi, po prostu przyjemniej żyć widząc w nich dobre strony, a nie te złe. I kiedy spojrzysz tak na siebie, spojrzysz też tak na innych.

A co zrobić? spróbuj tańczyć - czyli ta technika którą opisuję. Wymaga dyscypliny, ale wiele daje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # witek 2013-08-31 23:16
Paweł nie ma przyjazni miedzy mężczyznami i kobietami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nowhereman vel Paweł 2013-08-31 23:19
Cytuję witek:
Paweł nie ma przyjazni miedzy mężczyznami i kobietami.


miałem na myśli męską przyjaźń; próbowałem się kiedyś przyjaźnić z kobietami które mi się nie podobały, pisze czasem z nimi, ale to nie jest naturalnie przyjaźń
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nowhereman vel Paweł 2013-08-31 23:29
wątpię nawet w to że kobieta kocha, tak jak i facet nie kocha, jej chodzi o luksus, facetowi o ładną dupę; nam chodzi głównie o fizyczny kontakt z nią; a kobietom?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # koleżanka z penisem 2013-09-01 22:28
zawsze w relacjach damsko męskich jest jakiś handel.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Rysiek 2013-09-01 16:36
Jest tylko działa to w jedną stronę, tzn. kobieta - mężczyzna. Zostać przyjaciółką z kutasem jest bardzo łatwo. Wystarczy nadskakiwać, podwozić samochodem, nosić walizki, kupować prezenty, zapraszać na kolację a w zamian za to dostać raz na jakiś czas - ale Ty jesteś wyjątkowy Hubert...nie to co te buraki! Problem w tym, że to te buraki posuwają panią jak Hulk Hogan w narożniku mocno trzymając za włosy ;-) (prawo do cytatu jak co). Generalnie one dzielą facetów na piesków, przyjaciółki z kutasem no i na facetów. Musisz mieć jaja, żeby się zorientować, której grupie jesteś. Najłatwiej odróżnić przyjaciółkę z kutasem, bo nie ma seksu. Pies czasem dostanie jakieś ochłapy ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman vel Paweł 2013-09-01 17:28
Powiedz Rysiek czy dobrze kumam pojecie "pies"?; "przyjaciolka z kutasem" to jak kolezanka Zosia, facet-pizda ktory nie zdobedzie ani swej wybranki ani zadnej innej i jego wybranka to dobrze wie, dla niej moze byc on nawet gejem, chuj ją to obchodzi; "facet" to ten jej wymarzony, ktory moze ją brac kiedy tylko chce, poniewaz tak na nią działa emocjonalnie, ze ona mimo ze katoliczka chętnie odda sie mu nawet na ołtarzu przed tabernakulum :); natomiast "pies"? - nie rozumiem tego pojęcia, ale przypuszczam że jest to taki gosc ktory jest w stanie zdobyc inną kobietę, ale akurat na tą konkretną nie działa, więc jaki ochłap ona moze mu rzucic? buzi-buzi? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Rysiek 2013-09-01 18:03
Definicje:
Piesek - koleś napalony na konkretną laskę, ale nie mający socjalu, inteligencji, pieniędzy, pomysłu. Zawsze lajkuje na fejsie, zawsze jest kiedy go laska potrzebuje np. jak trzeba z chomikiem do weta pojechać to się dzwoni do psa. Pies jest przekonany, że z czasem awansuje na faceta jednak to się NIGDY nie staje chyba, że w psie dokona się przemiana (ale to na wiele się i tak nie zda, bo został zaszufladkowany ). Każda nawet najbrzydsza, gruba czy zapuszczona laska ma przynajmniej jednego psa, którego wykorzystuje niemiłosiernie. Instytucja ta wynika wprost z prawa podaży i popytu. Pies czasem może dostać dupy z litości. Kobiety też często wychodzą za mąż za piesków bo łatwo nimi manipulować.

Przyjaciółka z kutasem - to z kolei gość, którego się szanuje bo np. ma socjal, kasę, może się przydać aby załatwić pracę, chętnie wczuwa się w problemy laski, doradza poza tym można mu się zwierzyć bo jest inteligentny emocjonalnie. Laski manipulują przyjaciółkami z kutasem dając co jakiś czas impuls, że ta relacja może być czymś więcej, stąd przyjaciółka z kutasem funkcjonuje w relacji często latami licząc na coś, co się nie zdarzy gdyż gość nie kręci pani fizycznie, emocjonalnie itp. Wyjście z ramy przyjaciółki z kutasem w faceta jest możliwe ale wymaga dużo samozaparcia i często kończy się fuckupem - czyli kompletnym rozpadem relacji, czego większość z nas się boi (udając twardzieli). Z przyjaciółką z kutasem się nie sypia bo istnieje ryzyko zakochania się (np w grubasie na stołku prezesa) a także się wychodzi za niego za mąż z racji strachu przed przeistoczeniem się takiego osobnika w oczach pani w faceta.

Facet - to jest ktoś, kto ma władzę emocjonalną nad kobietą. Będąc facetem w oczach laski masz nad nią prawie pełną władzę. Ty decydujesz co robicie, wpływasz na jej postrzeganie świata, sprawiasz że myśli o pogłębieniu relacji, jest zazdrosna o inne kobiety itp.

Teraz chyba jasno? ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2013-09-01 18:06
Mała korekta (zjadłem ważny wyraz - NIE)

Z przyjaciółką z kutasem się nie sypia bo istnieje ryzyko zakochania się (np w grubasie na stołku prezesa) a także się NIE wychodzi za niego za mąż z racji strachu przed przeistoczeniem się takiego osobnika w oczach pani w faceta.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Były Rysiek z Klanu 2013-09-01 21:20
Często można zaobserwować frajerów, co myślą, że będą bardziej wartościowi w oczach kobiety, gdy połączą dwa w jedno, czyli bycie "pieskiem" i "psiapsiółką z fiutem" jednocześnie.
Wychodzi z tego jeszcze bardziej żałosna hybryda.
Ale...równie żałosne i kurewskie jest również samo traktowanie takich osobników przez kobiety.
Z tego powodu odechciewa się kontaktów (poza dymaniem) z płcią "piękną".


Kiedyś na imprezce pewna moja 30-letnia znajoma ("koleżanka/prz yjaciółka", to za mocne słowa, bo przyjaźni damsko-męskiej NIE MA) wyśmiała naszego wspólnego znajomego (nie było go tam wtedy z nami), za to, że pomógł jej przy samochodzie (coś z rozładowanym akumulatorem, czy przebitą oponą). Zwyczajnie zadzwoniła do znajomego, a on przyjechał na drugi koniec miasta i pomógł jej. Prosta sprawa.
Za to został "zjebany" i wyśmiany w towarzystwie od frajerów!
Czyli kurwa co? :sigh:
W ramach znajomości nie należy w ogóle pomagać sobie na wzajem (to jaki jest sens zawierania znajomości?), bo będzie to wykorzystywane (a ktoś, kto pomógł, to "frajer").
Wniosek: w znajomości z kobietą trzeba wymagać/mieć podejście nastawione na otrzymanie seksu.
A nie robić jakieś "dobre uczynki" za frajer (bo Cię nie będzie szanowała).

Kilka tygodni po tym ta głupia pizda dzwoniła też do mnie (chyba znowu jej się auto zjebało) - połączenie oczywiście odrzuciłem (domyśliłem się o co chodzi, testowała, czy kolejny jeleń na telefon się znajdzie). Numer skasowałem - i jest po znajomości.

Taka sama panienka później potrafi narzekać, że nie może znaleźć sobie nikogo na dłużej (wszyscy chcą tylko poruchać i uciekają - czyli faceci to świnie, w jej postępowaniu/ch arakterze nie ma nic złego).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Rysiek 2013-09-01 21:46
Pomagać trzeba, ale bez napinki. Jak masz parcie na dupę to Krycha z Pierdziszewa wyczuje to na kilometr i wtedy...będzie się śmiać. Aby nauczyć się maskować zaangażowanie należy dążyć do maksymalizacji ilości interakcji z kobietami. Poza tym dywersyfikując zainteresowanie kobietami nie angażujesz się zbyt mocno a prawda jest taka,że w tej grze kto się mocniej wkręci ten...przejebał :-( Poza tym nie wiem czemu ale kręcenie z wieloma laskami działa na plus w interakcji z resztą! Czemu tak jest? Znów za chuja nie wiem LOL. Może jesteśmy wtedy pewniejsi siebie?
PS: Zakładam, że facet nie jest w związku! Rama i zasady przede wszystkim!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # nowhereman vel Paweł 2013-09-01 22:02
[quote name="Rysiek"] Poza tym nie wiem czemu ale kręcenie z wieloma laskami działa na plus w interakcji z resztą! Czemu tak jest? Znów za chuja nie wiem LOL. Może jesteśmy wtedy pewniejsi siebie?

po prostu pindy widzą że jestes atrakcyjny dla wszystkich, i same walczą między sobą o Ciebie, a baba dla baby nie ma litosci :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-01 23:51
Cytuję Rysiek:
Pomagać trzeba, ale bez napinki. Jak masz parcie na dupę to Krycha z Pierdziszewa wyczuje to na kilometr i wtedy...będzie się śmiać. Aby nauczyć się maskować zaangażowanie należy dążyć do maksymalizacji ilości interakcji z kobietami. Poza tym dywersyfikując zainteresowanie kobietami nie angażujesz się zbyt mocno a prawda jest taka,że w tej grze kto się mocniej wkręci ten...przejebał :-( Poza tym nie wiem czemu ale kręcenie z wieloma laskami działa na plus w interakcji z resztą! Czemu tak jest? Znów za chuja nie wiem LOL. Może jesteśmy wtedy pewniejsi siebie?
PS: Zakładam, że facet nie jest w związku! Rama i zasady przede wszystkim!


Myślę że facet mający kilka dziewczyn, ma bardziej olewczy stosunek - nie wyjdzie z tą to są inne. I kobieta to czuje, fascynuje ją ta jego nonszalancja i brak stresu.

Chyba nie będę jutro wklejał nowego artu, ciekawa dyskusja się wywiązała.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # berbec 2013-09-05 18:42
Cytuję Rysiek:
Pomagać trzeba, ale bez napinki. Jak masz parcie na dupę to Krycha z Pierdziszewa wyczuje to na kilometr i wtedy...będzie się śmiać. Aby nauczyć się maskować zaangażowanie należy dążyć do maksymalizacji ilości interakcji z kobietami. Poza tym dywersyfikując zainteresowanie kobietami nie angażujesz się zbyt mocno a prawda jest taka,że w tej grze kto się mocniej wkręci ten...przejebał :-( Poza tym nie wiem czemu ale kręcenie z wieloma laskami działa na plus w interakcji z resztą! Czemu tak jest? Znów za chuja nie wiem LOL. Może jesteśmy wtedy pewniejsi siebie?
PS: Zakładam, że facet nie jest w związku! Rama i zasady przede wszystkim!


Konkurencja o lepsze geny? Stara zasada z ekonomii - zawsze bardziej ceni się to co cenią również inni ludzie. Stereotypowe myślenie - kobieta upraszcza proces oceny towaru (mężczyzny) na podstawie tego, że został "wybrany" już przez inną kobietę. Większość osób woli wziąć już zarekomendowany przez kogoś towar, usługę niż coś zupełnie nieznanego. Widok mężczyzny flirtującego z atrakcyjną kobietą to jest swego rodzaju "rekomendacja" dla obserwatorki. Wynika to z tego, że kobieta traktuje faceta jak towar. Słabość kobiet polega na tym, że na podstawie tak cząstkowej informacji dorabia sobie całą wartość mężczyzny (racjonalizuje) jeśli on jej się spodoba. Dla sprytnego i doświadczonego faceta taka wiedza jest jest wielkim polem naftowym do eksploatacji. Dla kobiety lepiej sobie wyobrażać, że spotyka się światowca niż przeciętnego Ryśka, który na pierwszym spotkaniu przedstawi jak na spowiedzi swoje przeciętne CV.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # nowhereman vel Paweł 2013-09-01 21:55
[quote name="Były Rysiek z Klanu"]
Ale...równie żałosne i kurewskie jest również samo traktowanie takich osobników przez kobiety.
Z tego powodu odechciewa się kontaktów (poza dymaniem) z płcią "piękną".


w tym wypadku może warto skupić się tylko na atrakcyjnych prostytutkach?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # WujekDobraRada 2013-09-01 22:19
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
Zwyczajnie zadzwoniła do znajomego, a on przyjechał na drugi koniec miasta i pomógł jej. Prosta sprawa.
...
A nie robić jakieś "dobre uczynki" za frajer (bo Cię nie będzie szanowała).


Ja pracowałem raz z gościem, do którego dziewczyna (jego) non stop wydzwaniała w czasie pracy czy spotkań, by służył jej za mapę google, książkę telefoniczną, bazę firm. No weź tam misiu sprawdź mi na szybko bo przecież pracujesz przy kompie. A ten jej posłusznie tłumaczył.
Rzuciła go po 3 miesiącach standardowym "jesteś dla mnie za dobry". No był jak chuj.

Ja myślę, że nie ma się co od razu nastawiać, tylko po prostu wyczuć, czy to testy, zabawa, czy chamskie wykorzystywanie . Zresztą jak widać są cipy-faceci, którzy się na to godzą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-09-01 23:55
Cytuję WujekDobraRada:
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
Zwyczajnie zadzwoniła do znajomego, a on przyjechał na drugi koniec miasta i pomógł jej. Prosta sprawa.
...
A nie robić jakieś "dobre uczynki" za frajer (bo Cię nie będzie szanowała).


Ja pracowałem raz z gościem, do którego dziewczyna (jego) non stop wydzwaniała w czasie pracy czy spotkań, by służył jej za mapę google, książkę telefoniczną, bazę firm. No weź tam misiu sprawdź mi na szybko bo przecież pracujesz przy kompie. A ten jej posłusznie tłumaczył.
Rzuciła go po 3 miesiącach standardowym "jesteś dla mnie za dobry". No był jak chuj.

Ja myślę, że nie ma się co od razu nastawiać, tylko po prostu wyczuć, czy to testy, zabawa, czy chamskie wykorzystywanie. Zresztą jak widać są cipy-faceci, którzy się na to godzą.


Jak fiut stoi a Ty snujesz wizje wspólnych spacerów, zapomnij o tym, że cokolwiek wyczujesz - natura to sprytnie załatwiła. I jak ktoś w komciach mądrze (Rysiek?) napisał, natura znalazła sposób by mądrzy faceci nie przetrwali - i tak nas wyruchała. Ale to perwesyjny seks, ponieważ ja też bzyknąłem kilka razy naturę - chociażby pisząc to, co inni przeczytają. Przegraliśmy, ale kilka bitew się wygrało :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Vincent 2013-09-05 13:11
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
Często można zaobserwować frajerów, co myślą, że będą bardziej wartościowi w oczach kobiety, gdy połączą dwa w jedno, czyli bycie "pieskiem" i "psiapsiółką z fiutem" jednocześnie.
Wychodzi z tego jeszcze bardziej żałosna hybryda.
Ale...równie żałosne i kurewskie jest również samo traktowanie takich osobników przez kobiety.
Z tego powodu odechciewa się kontaktów (poza dymaniem) z płcią "piękną".

Wniosek: w znajomości z kobietą trzeba wymagać/mieć podejście nastawione na otrzymanie seksu.
A nie robić jakieś "dobre uczynki" za frajer (bo Cię nie będzie szanowała).


Miałem takiego kumpla na studiach który nadskakiwał jednej lasce z każdej strony - nosił jej ciężki walizki do samochodu i pociągu, dawał gotowe sprawozdania, tłumaczył jej za darmo matematykę, podwoził też czasami dupę z Gdańska do Lęborka, tańczył jak mu zagrała, był na każde jej skinienie licząc na to że w końcu zamoczy. I ch...zamoczył, laska puściła go w maliny z jakimś kibicem Lechii, takim typowym koksem i dresem. Rozpaczał przez pół roku, a chlał przez miesiąc, mało nie zawalił roku.
Także dobrze Rysiek piszesz, takie sytuacje są nagminne. Baby to jakis inny gatunek, a faceci to często kompletni dyletanci w kwesti ich natury i psychiki. Marnie aż patrzeć niekiedy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-05 18:45
znam ten ból , dlatego nigdy więcej :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # berbec 2013-09-05 18:18
Cytuję Były Rysiek z Klanu:

Kiedyś na imprezce pewna moja 30-letnia znajoma ("koleżanka/przyjaciółka", to za mocne słowa, bo przyjaźni damsko-męskiej NIE MA) wyśmiała naszego wspólnego znajomego (nie było go tam wtedy z nami), za to, że pomógł jej przy samochodzie (coś z rozładowanym akumulatorem, czy przebitą oponą). Zwyczajnie zadzwoniła do znajomego, a on przyjechał na drugi koniec miasta i pomógł jej. Prosta sprawa.
Za to został "zjebany" i wyśmiany w towarzystwie od frajerów!
Czyli kurwa co? :sigh:


Zaryzykuję pewną teorię.

Ona chciała, aby jej odmówił, może nie świadomie, ale tego właśnie chciała. Zadzwoniła do niego, bo o nim myślała. Dlaczego nazwała go frajerem? Bo jechał przez całe miasto, żeby pomóc w problemie, z którym jakoś by sobie sama poradziła, świat się nie walił. Typowy shit test. Wystarczy zadać sobie pytanie czy ten znajomy zostawiłby bieżące zajęcie i pojechał pomagać jakiemuś znajomemu facetowi, albo grubemu babsztylowi?

Kobiety myślą transakcyjnie, jak kobieta rozchyla nogi to zawsze robi to w zamian za coś - jakieś zasoby faceta, mogą to być nawet emocje, które gościu w niej wzbudza, ale zawsze coś. Jeśli facet oddaje swoje zasoby za darmo (w tym wypadku czas i koszty dojazdu) to jest uważany przez kobietę za frajera. Sam to poznałem z autopsji i byłem takim frajerem kiedyś. Ja po prostu uważam, że on tam nie pojechał ze szczerej uczynności i ona to dobrze wiedziała...

Cytuję Były Rysiek z Klanu:

Wniosek: w znajomości z kobietą trzeba wymagać/mieć podejście nastawione na otrzymanie seksu.


Jak nie bzykasz panienki, to jesteś jej przyjaciółką z fiutem. To jest bolesna rola. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-05 18:48
na szczęście ładnych cipek nie brakuje, zakochanie to przecież tylko hormony :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # witek 2013-08-31 23:35
nuucia ma na imię Małgosia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # nowhereman vel Paweł 2013-08-31 23:40
Cytuję witek:
nuucia ma na imię Małgosia


zostań jej Mistrzem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-08-31 23:52
zostanę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-09-01 00:19
czasem odnoszę wrażenie że masz braki pod sufitem ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-01 00:20
Cytuję Marcin_Rembertów:
czasem odnoszę wrażenie że masz braki pod sufitem ;-)

hahahaha :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-09-01 00:29
Nie wiem Witku co Ty bierzesz,ale albo bierz mniej albo odstaw ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-09-01 00:32
Co ta samotność robi z ludźmi...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marcin_Rembertów 2013-09-01 00:39
Wiecie czego brakuje najbardziej samotnemu mężczyźnie?

Ciepła życzliwej Mu kobiety, kobiety której można zaufać.

Nawet twardziel tego potrzebuje.

Żadna męska przyjaźń tego nie zastąpi.

Sex jest tylko przyjemnym dodatkiem do kobiety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-01 00:42
Cytuję Marcin_Rembertów:
Wiecie czego brakuje najbardziej samotnemu mężczyźnie?

Ciepła życzliwej Mu kobiety, kobiety której można zaufać.

Nawet twardziel tego potrzebuje.

Żadna męska przyjaźń tego nie zastąpi.

Sex jest tylko przyjemnym dodatkiem do kobiety.


Hmm wszystko to przyjemne tylko .....zeby to bylo takie proste:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-09-01 00:48
Mamy w sobie tyle programów i naleciałości dzisiejszego Świata że nic nie wydaje się proste...
Trzeba pracować nad sobą i wyłuskać z tego życia jak najwięcej radochy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-01 01:04
Cytuję Marcin_Rembertów:
Mamy w sobie tyle programów i naleciałości dzisiejszego Świata że nic nie wydaje się proste...
Trzeba pracować nad sobą i wyłuskać z tego życia jak najwięcej radochy :)

Wlasnie to robie:)))) takiego spokoju jak teraz nie czulam juz dawno....:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marcin_Rembertów 2013-09-01 01:08
Bardzo mnie to cieszy Sylwuniu :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # nowhereman vel Paweł 2013-09-01 09:16
Z własnego doświadczenia wiem że takie połączenie jest niemożliwe. Albo ciepło, głaskanie po główce (dobry kolega, przyjaciel-pies ) albo sex, podnieta (kochanek). Jeśli następuje jakaś mieszanka tego to jest to prawdziwy cud, no ale przecież liczymy na cuda :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2013-09-01 02:15
biore ciebie
numer 52 co ty lub o co chodzi przy tobie z numerem 52
podłączyłem się pod ciebie na 5 sekund i wyszło miMałgosia i numer 52
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # toni 2013-09-01 17:34
jakaś kreatura, szuja nawet Nuutce daje minusy.
Niech cię szujo piekło pochłonie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # berbeć 2013-09-01 08:53
Film o tym jak nie należy budować swojej wartości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-09-01 12:24
Warto poczytać "Wielkiego Gatsby'ego" (bo do filmu o tym tytule nawiązywał skasowany link). Tytułowy bohater (na początku biedny żołnierz)zmarno wał całe życie, żeby zaimponować bogatej paniusi, która ostatecznie okazała się głupią cipą.

Z książki dowiedziałem się, że bogato wyposażone biblioteki milionerów to atrapy książek. Żeby ludziom zaimponować. Jedynie tytułowy Gatsby miał prawdziwe książki, które czytał. Zresztą atrapy książek są już w Polsce coraz powszechniejsze : budnik.home.pl/atrapy-ksiazek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marcin_Rembertów 2013-09-01 12:27
Tym samym zachęciłeś mnie do zapoznania z filmem a może i z książką :)

Co do atrap książek...jedyn ie co mi przychodzi do głowy za komentarz...".. .o ja pierdole :o "
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Rysiek 2013-09-01 14:57
Lalke wystarczy przeczytać a nie tam jakiegos Gatsbiego. Temat stary jak swiata wynika glownie z natury mysliwego, ktora jest typowa dla samca odnoszacego sukcesy. Wokulski tez sie uparl na Izabelle bo to byl dla niego mega trudny target. Mimo, ze sral i gral to dupa blada. A jakby tak przestal walic bania w ścianę tylko pokazal sie tej głupiej cipie na spacerze z inna atrakcyjna pania z tytulem szlacheckim to moment by Izie rura zmiekla. Czemu tak to dziala u naszych pieknych pan? Za chuja nie wiem! No nie wiem i juz a to jest jeden z przykladow totalnej irracjonalnosci kobiet!!! Dlatego nie staraj sie zrozumiec, naloz odpowiedni pattern (cos jak instrukcja numer 234b) i obserwuj efekty. Skutecznosc Cie powali na kolana ;-) Inna sprawa co by hylo gdyby Wokulski ja zdobyl. Prawdopodobnie tez fuckup bo po opadnieciu zauroczenia odkrylby jaka pusta deche pod dach przygarnal ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Ania 2013-09-01 15:39
Podobną historię jak w "Lalce" znajdziemy w "Martinie Edenie" Jacka Londona, naprawdę warto przeczytać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Rysiek 2013-09-01 16:19
Dałem plusika, bo też dobra pozycja, zresztą wmieszane są tam elementy autobiografii. Great Expectations Dickensa też podobny schemat, tylko tu się niby dobrze kończy a przy okazji Pip niesiony chęcią zaimponowania Estelli osiąga bardzo wiele w życiu. Niestety w życiu schemat Dickensa nie zdarza się prawie wcale. Tematów w literaturze pokazujących skrajną głupotę mężczyzn w relacjach z kobietami jest na pęczki, pewnie dlatego że jest to bardzo poważny problem, który często kończy się w morzu wódki, pod mostem lub na sznurze. Tak moim drodzy - słabość kobiety jest czystą manipulacją ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # nowhereman vel Paweł 2013-09-01 17:37
Cytuję Rysiek:
Tak moim drodzy - słabość kobiety jest czystą manipulacją ;-)


oj słodkie niewinne i bezbronne aniołki to one potrafią udawać :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # wokulski 2013-09-01 17:42
Zapraszam w swoje progi, jam imć Wokulski, poczciwy człek, mag, czarnoksiężnik. ...
magfascinus.blogspot.com/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # wokulski 2013-09-01 17:39
To stare dzieje, przykryte mrokiem niepamięci.
Byłem wtedy młody i głupi, tylko to mnie usprawiedliwia.
Teraz jestem nieśmiertelny a zimna wyrachowana kłoda wieki temu zgniła w ziemi.
Ot, ironia losu, a może wola Opatrzności...
Któż to wie ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Jajacek 2013-09-01 20:30
Warto przeczytać, dla otuchy, "Serce kobiety" Londona. To dopiero przykład prawdziwej, czystej, bezinteresownej , mimo że nieodwzajemnion ej miłości...
Niestety to fikcja literacka. Zresztą była ona Indianką - tamte kobiety to nie wyrachowane dupodajki z naszego kręgu "kulturowego".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-05 18:52
Przeczytałem "Serce kobiety", rzeczywiście dobre. W ogóle lubię takich pisarzy jak London, Hemingway czy Twain. Z tego ostatniego polecam w szczególności "Pamiętniki Adama i Ewy", jeśli ktoś jeszcze nie czytał :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-01 23:57
Cytuję Rysiek:
Lalke wystarczy przeczytać a nie tam jakiegos Gatsbiego. Temat stary jak swiata wynika glownie z natury mysliwego, ktora jest typowa dla samca odnoszacego sukcesy. Wokulski tez sie uparl na Izabelle bo to byl dla niego mega trudny target. Mimo, ze sral i gral to dupa blada. A jakby tak przestal walic bania w ścianę tylko pokazal sie tej głupiej cipie na spacerze z inna atrakcyjna pania z tytulem szlacheckim to moment by Izie rura zmiekla. Czemu tak to dziala u naszych pieknych pan? Za chuja nie wiem! No nie wiem i juz a to jest jeden z przykladow totalnej irracjonalnosci kobiet!!! Dlatego nie staraj sie zrozumiec, naloz odpowiedni pattern (cos jak instrukcja numer 234b) i obserwuj efekty. Skutecznosc Cie powali na kolana ;-) Inna sprawa co by hylo gdyby Wokulski ja zdobyl. Prawdopodobnie tez fuckup bo po opadnieciu zauroczenia odkrylby jaka pusta deche pod dach przygarnal ;-)



Dokładnie. Wokulski gdyby ją zdobył, po jakimś czasie by przejrzał na oczy. Silne emocje łowcy zawsze opadają, ale już by ją zapłodnił i po frytkach - wygrała by dostatnie życie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # berbeć 2013-09-02 19:50
Cytuję Rysiek:
Lalke wystarczy przeczytać a nie tam jakiegos Gatsbiego. Temat stary jak swiata ...


Ileż razy można "Lalkę" wałkować? Piękny utwór, ale nieco przerobiony.

To, że kobiet nie da się zrozumieć to mit, zbudowany przez kobiety w trakcie rozwoju kultury ludzkiej w celu łatwiejszej i efektywniejszej realizacji kobiecych strategi seksualnych. Umieszczono kobietę w otoczce tajemniczości i postawiono na piedestale, ,i powiedziano mężczyźnie: "To istota nieprzenikniona , nie pytaj więc o motywy jej postępowania tylko zaakceptuj jej 'kaprysy, humory, zmiany zdania i decyzji', bo tak po prostu jest. Klęknij pod piedestałem, złóż jej bogate dary i czcij ją." I filmowy Gatsby jest bardzo jaskrawym reprezentantem typowej postawy osobnika męskiego. Gdyby potraktował ją jak zwykłą istotę byli by przez długi czas spełnionymi kochankami, w swoim tajnym spisku przeżywaliby większe i intensywniejsze uniesienia w ich wspólnej, ukrywanej miłości. Gatsby postawił ją na piedestale i czcił, ale zwykły człowiek, którym jest kobieta nie będzie się czuł dobrze w roli bożka, bo nim nie jest. Ani Gatsby, ani Wokulski nie mieli w sobie nic z myśliwych poza chęcią uchwycenia zdobyczy. W swoim pragnieniu byli bezradni niczym rozbitek na oceanie zdany na morskie prądy i wiatry, który ma jakąś szansę, że dopłynie gdzieś do jakiejś plaży.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # wokulski 2013-09-01 20:45 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Marek 2013-09-01 10:53
Koledzy, kolejny raz bardzo proszę o nie wklejanie klipów i zdjęć. Bo stronę rozwali.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marcin_Rembertów 2013-09-01 11:59
Sorry Marku, będę o tym pamiętał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-09-01 20:40
Cytuję Marcin_Rembertów:
Sorry Marku, będę o tym pamiętał.


Wklejaj Marcin, byle tak do jednego artu było nie więcej niż cztery foty lub klipy. To raczej było do Roberta, który notorycznie nadużywa mojej cierpliwości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Ciekawy 2013-09-01 18:45
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14530113,Kobieta_napadnieta_i_zgwalcona_w_Lesie_Kabackim.html#BoxWiadTxt

No nieźle. W piątek wieczorem jest tam sporo dzieciarni wędrującej na polankę w celu libacji oraz sporo biegaczy, rowerzystów, spacerowiczów relaksujących się po tygodniu pracy. Inna sprawa, że policjanci wolą relaksować się w cieniu drzew przy STP Kabaty niż rozejrzeć się po lesie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-02 00:00
Cytuję Ciekawy:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14530113,Kobieta_napadnieta_i_zgwalcona_w_Lesie_Kabackim.html#BoxWiadTxt

No nieźle. W piątek wieczorem jest tam sporo dzieciarni wędrującej na polankę w celu libacji oraz sporo biegaczy, rowerzystów, spacerowiczów relaksujących się po tygodniu pracy. Inna sprawa, że policjanci wolą relaksować się w cieniu drzew przy STP Kabaty niż rozejrzeć się po lesie.



Panowie, jestem pacyfistą ale nie wiem co trzeba mieć w głowie, by zgwałcić kobietę. Tzn. zdaję sobie sprawę z tych stanów emocjonalnych, wiem mniej więcej co było przyczyną, ale i tak mnie to przeraża. Naprawdę nie wiem, czy w chwili gniewu bym takiego w lesie nie zabił. Na pewno bym trwale okaleczył. Przeraża mnie to po prostu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-02 11:33
Wiem co to za uczucie.
Na zimno jestem kochany misio, lecz...
Znam Panią której były facet gasił na Niej pety. Na samą myśl...pojawia się we mnie diabelska nienawiść do tego typa.
Pani ciepła, wspaniała, serdeczna...a pod rękawem blizny.
Takich sadystów powinno się...kula w tył czaszki i do dołu...
Sorry...ale obrzydzenie mnie bierze na myśl o takim traktowaniu kobiety...już nie wspomnę o dzieciach...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # berbeć 2013-09-01 19:37
Filmowy weekend cd:
Rust and bone
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # berbeć 2013-09-01 22:50
Rzadko dziś można oglądać filmy o miłości z samcem alfa jako głównym bohaterem. Przynajmniej nie w amerykańskim kinie. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-09-01 20:43
Nowy tekst na ecoego www.ecoego.pl/index.php/component/content/article/38/1166-czcisz-pikno-czy-zwoki

A przy okazji - byłem dziś na filme "Sztanga i Cash" - tragedia po prostu :) wszamałem też burgera i średnie frytki w macu... a jestem przecież na diecie. I czekoladę... i batony... a co tam, zaszalałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Rysiek 2013-09-01 21:14
Cytuję Marek:


"A co się stanie z Twoją psychiką, jeśli latami skupiasz się na zamęczonych, skatowanych zwłokach żydowskiego cieśli?"

Mocny ale prawdziwy tekst.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-09-02 14:11
Na motyw o czczeniu zwłok na krzyżu trafiłem dzisiaj w czytanej właśnie przeze mnie książce Danikena "Dzień Sądu Ostatecznego trwa od dawna". Czytałeś ją Marku?

Ten, uważany przez tzw. fachowców i dużą cześć społeczeństwa za paranoika ufolog amator ma całkiem trzeźwe spojrzenie na to, co się dzieje z ludźmi i światem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Były Rysiek z Klanu 2013-09-01 21:39
Szkoda kasy na typowe amerykańskie gnioty, lasujące mózgi (prostackimi "wartościami") tamtejszej młodzieży (też to dziś oglądałem, ale w komputerze, ściągnięte z Chomika)...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-02 00:02
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
Szkoda kasy na typowe amerykańskie gnioty, lasujące mózgi (prostackimi "wartościami") tamtejszej młodzieży (też to dziś oglądałem, ale w komputerze, ściągnięte z Chomika)...


Naprawdę szkoda, ale zwiedli mnie fajni aktorzy. Bardzo lubię Wahlberga oglądać. Tzn. nie było to absolutnie do dupy, ale oczekiwałem "czegoś". Ot tak sobie polukać, nic więcej. Muza fajna, aktorzy fajni, dupy fajne, ale nie chwytało za serce.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Film z tanim morałem 2013-09-02 20:24
Oczywiście nie mogło tam zabraknąć "przekazu", że nie warto napadać żyda, bo źle skończysz goju.
;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-09-01 22:15
Hahaha...zupełn ie jak ja z tym żarciem. Wyjście do Promenady na film + kfc + slodycze :|
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-02 00:03
Cytuję Marcin_Rembertów:
Hahaha...zupełnie jak ja z tym żarciem. Wyjście do Promenady na film + kfc + slodycze :|


Dawno nie jadłem kfc, chyba muszę spróbować :) w promenadzie zmienili chyba schody, bo były od strony empiku a teraz jak byłem ostatnio, nie było ich. Tylko od sklepu sportowego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-02 11:36
O, to musiało być w przeciągu jakiś 2 miesięcy...
To co tam teraz jest? Ja do kina właśnie tymi schodami od empiku wjeżdżałem jak panisko...
Chyba będzie trzeba to oblukać osobiście hehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Krzysiek ZST 2013-09-01 21:16
Marek, musisz chyba kiedyś zrobić jakieś duże spotkanie swoich forumowiczów i czytelników. To by była gwarancja spotkania się fajnych, uświadomionych facetów i najbardziej rozgarniętych kobitek :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-01 21:18
akurat kobitki nie chcą innego kontaktu niż przey net i tylko tu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Vincent 2013-09-01 21:22
Już dawno wysunąłem taką propozycję, ale spotkanie jakoś nie doszło do skutku. W zasadzie nawet nie było w planach. Ale kto wie, może kiedyś...byłaby to nie ukrywam ciekawa sprawa porozmawiać z Markiem i całą resztą forumowej gawiedzi w 4 oczy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-02 00:08
Cytuję Vincent:
Już dawno wysunąłem taką propozycję, ale spotkanie jakoś nie doszło do skutku. W zasadzie nawet nie było w planach. Ale kto wie, może kiedyś...byłaby to nie ukrywam ciekawa sprawa porozmawiać z Markiem i całą resztą forumowej gawiedzi w 4 oczy.


Ja w zasadzie jestem w gotowości, kia rio w kombi jest? jest. Kasa jest? nie ma, ale skombinuję. Zdrowie jest? ano właśnie, co z tym zdrowiem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-01 21:41
Bo tak jest wygodniej. We mnie się od razu zakochują i jest dramat :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-02 00:07
Cytuję Krzysiek ZST:
Marek, musisz chyba kiedyś zrobić jakieś duże spotkanie swoich forumowiczów i czytelników. To by była gwarancja spotkania się fajnych, uświadomionych facetów i najbardziej rozgarniętych kobitek :)


Myślę nad tym - chcę jechać nad morze w październiku, to może jakoś wtedy? wiem że mam nad morzem z kilku czytelników, jeden z braci samców prowadzi własny hotelik nad samym morzem, zapraszał nas - sam nie wiem, można by zrobić takie spotkanie. Konkretnie, coaching, wódka i jedziemy na dziwki, może jakaś bójka kontrolowana? nic tak nie zintegruje naszej grupy coachingowej, jak porządny wpierdol :) poszukamy jakąś ekipę, i łomot. A później na plażę i w szyję do rana :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-09-02 06:51
Cytuję Marek:


Myślę nad tym - chcę jechać nad morze w październiku, to może jakoś wtedy? wiem że mam nad morzem z kilku czytelników


Chociażby w postaci mojej skromnej osoby :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-02 09:56
Cytuję Vincent:
Cytuję Marek:


Myślę nad tym - chcę jechać nad morze w październiku, to może jakoś wtedy? wiem że mam nad morzem z kilku czytelników


Chociażby w postaci mojej skromnej osoby :-)



Piszesz się ewentualnie? a jak wątroba, zdrowa? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2013-09-02 11:40
No z tą wątrobą to niby ok, ale: generalnie jestem szczupły, wręcz bardzo chudy. Do alkoholu mam kiepską jak na faceta głowę i mało mi potrzeba żebym się uchlał, bo tez sporadycznie pije. Może dlatego że nie przepadam za alkoholem. Ostatni raz walnąłem browara w połowie lipca. Także pisze się, ale widzę że już z góry szykujesz jakąś mocniejszą libację, więc ja zachowam umiar. Ja bardziej chce się spotkać żeby zwyczajnie pogadać na żywo, ale skoro będziecie łoić wódę to dostosuje się i też trochę mogę się napić, ale nienawidzę jak mnie ktoś zmusza do picia. Wtedy robię się niemiły.
I tak jak kolega nowhereman sugeruje - chyba najdogodniejszy m terminem będzie druga połowa września :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-02 17:13
Cytuję Vincent:
No z tą wątrobą to niby ok, ale: generalnie jestem szczupły, wręcz bardzo chudy. Do alkoholu mam kiepską jak na faceta głowę i mało mi potrzeba żebym się uchlał, bo tez sporadycznie pije. Może dlatego że nie przepadam za alkoholem. Ostatni raz walnąłem browara w połowie lipca. Także pisze się, ale widzę że już z góry szykujesz jakąś mocniejszą libację, więc ja zachowam umiar. Ja bardziej chce się spotkać żeby zwyczajnie pogadać na żywo, ale skoro będziecie łoić wódę to dostosuje się i też trochę mogę się napić, ale nienawidzę jak mnie ktoś zmusza do picia. Wtedy robię się niemiły.
I tak jak kolega nowhereman sugeruje - chyba najdogodniejszym terminem będzie druga połowa września :-)



Nikt Cię nie będzie zmuszał - to nie te towarzystwo - sam tego nie znoszę :) faktycznie, może być koniec września. Mnie szczerze mówiąc nie interesują podrywy, dlatego że chcę się wyciszyć, poobcować z pięknym morzem - a dymanie to tylko w sumie zadzwonić i już jest...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2013-09-02 17:34
Czy z takim pięknym to bym się kłócił...ale miło że mnie rozumiesz, bo w naszej polskiej mentalności ktoś kto nie pije jest od razu podejrzany i skazany często na towarzyską banicję. A już najbardziej nienawidze pytania - "Ze mną się nie napijesz?" Zawsze na to odpowadam - "Tak, właśnie z Tobą się nie napiję". :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-09-02 20:08
I mojej :) Może nie nad samym morzem, ale nie tak daleko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-02 10:43
Marek lepiej w drugiej połowie września, nad morzem będą jeszcze studentki - ostatnia szansa dla nich żeby zaszaleć przed rokiem akademickim, a i my moglibyśmy zakończyć nasze medytacje jakimś "miłym akcentem" z nimi :) ja w październiku prawdopodobnie nie będę mógł
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Krzysiek ZST 2013-09-01 21:26
(No chyba, że wszystkie kobitki-forumow iczki rezerwujesz dla siebie)

;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-09-02 00:11
Cytuję Krzysiek ZST:
(No chyba, że wszystkie kobitki-forumowiczki rezerwujesz dla siebie)

;)


Kobiety są niewskazane, bo jeśli spotkanie - to uczymy się, wymieniamy doświadczenia, robimy burzę mózgów. A jeśli będą dziewczyny, a wiem że jest kilka ładnych :) to co się stanie? będziemy sie popisywali, chcieli zaimponować. To jest czas na męską medytację, naukę i nabranie męskiej mocy - a nie odpierdalanie godów. Zawsze też można skoczyć gdzieś się zabawić konkretnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-02 12:16
Cytuję Marek:
Cytuję Krzysiek ZST:
(No chyba, że wszystkie kobitki-forumowiczki rezerwujesz dla siebie)

;)


Kobiety są niewskazane, bo jeśli spotkanie - to uczymy się, wymieniamy doświadczenia, robimy burzę mózgów. A jeśli będą dziewczyny, a wiem że jest kilka ładnych :) to co się stanie? będziemy sie popisywali, chcieli zaimponować. To jest czas na męską medytację, naukę i nabranie męskiej mocy - a nie odpierdalanie godów. Zawsze też można skoczyć gdzieś się zabawić konkretnie.

Masz racje Marku:)) przeszkadzaliby scie nam skupic sie na nauce :lol: to faktycznie niewskazane :D :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nowhereman vel Paweł 2013-09-02 12:39
Sylwiątko przyjedź :) na nauce będziesz miała spokój, ale po naukach murowany gangbang :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-02 13:19
ja nie umiem tak przy innych. :cry:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-02 13:39
O, znowu się zgadzamy...

Ja bym się wstydził przy Marku "to robić" i to z obcą Panią! :oops:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman vel Paweł 2013-09-02 13:48
ale Mistrz musi czuwać nad swoimi uczniami :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-09-02 17:15
Będę nad wami czuwał, i jako duchowy ojciec i guru, honorowo odbędę pierwszy stosunek z Sylwią :) a później wy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-02 17:47
Cytuję Marek:
Będę nad wami czuwał, i jako duchowy ojciec i guru, honorowo odbędę pierwszy stosunek z Sylwią :) a później wy :)

Hahaha :lol: bardzo smieszne....ale tak jak powiedzialam wole w samotnosci..szu m fal..piasek muskajacy moje nagie stopki..i ten nieopisany dotyk spokoju:)))
A z Mistrzem owszem ale na wylacznosc :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-09-02 18:25
Cytuję i30 vel Sylwia:

ale tak jak powiedzialam wole w samotnosci..szum fal..piasek muskajacy moje nagie stopki..


A ładne iz zgrabne je masz Sylwiu? Bo ja ostatnio zacząłem zwracać ogromną uwagę na stopy u kobiet. To chyba przez mojego kolegę, który jest ogromnym fetyszystą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Krzysiek ZST 2013-09-02 18:32
Najlepiej zgrabne, szczupłe, niewielkie i opalone stópki z french pedicurem ]:->

Poezja..

;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-09-02 18:37
No coś w tym ewidentnie jest :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-02 18:46
Cytuję Krzysiek ZST:
Najlepiej zgrabne, szczupłe, niewielkie i opalone stópki z french pedicurem ]:->

Poezja..

;)

Opalone 38:) z pastelowym rozem:)))))))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # co z tymi autami? 2013-09-02 19:29
Biorąc pod uwagę specyfikę toru wyścigowego, gładką nawierzchnię, bezchmurne niebo, lekkie powiewy wiatru z kierunku południowo - wschodniego, brak ustawowo narzuconego ograniczenia prędkości I30 wydaje się być właściwym wyborem do testów przyczepności.
Ze słów redaktorów magazynu motoryzacyjnego – auto, można wywnioskować iż ma całkiem niezłe osiągi na setkę, na pełnym baku pociągnie nawet maraton (ale nie peleton!), poza tym tapicerka fajnie pachnie, wycieraczki nie za duże, kształtne, w przyjemnym odcieniu. Gdzie są kluczyki? I co z tym egzaminem na kierowcę zawodowego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Krzysiek ZST 2013-09-02 19:50
Wyobraź sobie jak by i30 zamiatało zadkiem w zakrętach, gdyby miało napęd na tył i 400 koni..niech będzie że mechanicznych ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # co z tymi autami? 2013-09-02 21:54
Cytuję Krzysiek ZST:
Wyobraź sobie jak by i30 zamiatało zadkiem w zakrętach, gdyby miało napęd na tył i 400 koni..niech będzie że mechanicznych ;)

no za późno stary, jeszcze przed pisaniem komcia wyobraziłem sobie znacznie więcej hehe
Prototyp, napęd quattro, koników to z 600 luzem bez cugli, zakręty? - poezja, komputer pokładowy rodem z enterprise, w razie w odpalamy program "co z tymi rakietami?";d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Krzysiek ZST 2013-09-03 00:22
Jakie to szczęście, że miałem przyjemność prowadzić ponad 600-konne samochody pracując w salonie jednej z marek segmentu premium. Wprawdzie napęd miały na tył, ale do rakiety było im całkiem blisko ;) Co z tymi rakietami ? Hmm.. dobre w swojej wieloznaczności ; może się odnosić do rakiet, szybkich aut i...najatrakcyj niejszych pań ;) Ach te długonogie rakiety...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2013-09-02 18:53
To się nazywa wzorowe zarządzanie konfliktem ;-) W biznesie określa się to jeszcze jako celowe wprowadzenie zamieszania w określoną grupę. Natura jest wspaniała...jed ni płacą za taką wiedzę grube tysiące a inni dostają ją gratis w pakiecie podświadomości :-)
Kocham ten świat!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-02 13:40
Cytuję witek:
ja nie umiem tak przy innych. :cry:


e tam popijemy, rozluźnimy się i damy przyjemność paniom, no bo przecież chodzi o to żeby były szczęśliwe i uduchowione no nie? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Apaszki Jedwabne 2017-01-11 19:11
Genialny Post
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anemonalove 2017-07-20 07:16
Hello guys! Who wants to meet me? I'm live at HotBabesCams.com,
we can chat, you can watch me live for free, my nickname is Anemonalove , here is my photo:


Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd