Najnowsze felietony

poniedziałek, 17 czerwiec 2013 20:43

Matka Polka Hipokrytka

Napisał 
Na onecie zamieściłem mój tekst, uważam że jeden z lepszych: klik, (oryginał KLIK) oto jedna z odpowiedzi do niego:

~ÀnA do www.ecoego.pl: Nie zgadzam sie z twoim opisem, tzn. ja nie pasuje do tego opisu. Bedac mloda, przystojna, wyksztalcona kobieta, mialam do "wyboru" macho z bogatej rodziny, z samochodem, mieszkaniem i mojego meza bez majatku, bez mieszkania, ktory zarabial w tym czasie mniej odemnie. Nie jest to silny mezczyza, bardzo potrzebuje przyjaciolki: jest przy tym skryty, zwierza sie tylko mnie. Mam z nim 3 dzieci. Wiesz dlaczego wybralam slabego mezczyzne, takiego, ktory "zalezy" w duzym stopniu emocjonalnie odemnie? Dlatego, ze wiem, ze ten mezczyzna nigdy mnie nie zostawi, nawet jezeli bede miala 95 lat i bede miala wyglad staruszki! Wiem, ze zawsze bedzie mnie kochal i ja jego, ewidentnie. Wiem, ze pomoze mi wychowac nasze dzieci. Kobiety sa czasami glupie, ale wielokrotnie bardziej inteligentne, niz mezczyzni, usiluja sobie zorganizowac zycie, tak jak one chca, a nie jak mezczyzna, ktory ZA PIENIADZE BEDZIE PRZEWRACAL "MYSZKAMI" nie dbajac o uczucie! Myszka kopnie cie w tylek, jezeli nie bedziesz mial pieniedzy, w ogole nie traktuje cie powaznie, tylko do zarobienia pieniedzy! Nie masz pieniedzy, WYNOCHA! Ja NIGDY nie potraktuje w ten sposob mojego meza. Stracil juz prace, zrobilam wszystko, zeby mu pomoc znalezc inna, mimo, ze mialam swoje "pracownicze" obowiazki. Nawet chwile nie pomyslalam, jak twoja "myszka", ze mogla bym go opuscic! To jest ZALEZNOSC EMOCJONALNA, ktorej ty, niestety, nie potrafisz docenic i nie bedziesz takiej posiadal. Wspolczuje.


Komentarz ten ukazuje bezwzględność, obłudę, hipokryzję i piramidalną wręcz głupotę; to jest właśnie obraz współczesnej kobiety. I ten obraz zobaczysz dopiero wtedy, kiedy się ożenisz i nie będziesz miał możliwości ucieczki. Gdybyś jednak zechciał, tracisz co najmniej pół majątku życia; w wypadku dzieci czy ciąży, na pewno mieszkanie. Każdy udaje przed ślubem, każdy myśli że wraz z papierkiem czy słowami ksiedza zyska szczęście. I nikt szczęścia nie zaznaje; bo szczęście to zwykły, prostacki nawyk cieszenia się bez powodu, a nie zobowiązania prawne i papierki. Gdyby papierki i pieniądze dawały szczęście, nie byłoby tylu rozwodów i samobójstw miliarderów. Zdobył papierek i miliard dolarów; ale jak był ponury, chciwy i podły, tak będzie nim do końca życia. Zachwyt rodziny to nie szczęście - to ulga że przestaną obgadywać, nie na długo jednak. Po ślubie zaczną psioczyć kiedy dziecko, a jak się pojawi kiedy drugie. Bliscy są zawsze nienasyceni. Zanim coś podpiszesz zastanów się sto razy. Umowę kredytową czytasz bardzo uważnie, a zasady ślubu w ogóle Cię nie interesują. Kredyt kiedyś spłacisz, uregulujesz należności. Ale ze ślubu nie wydostaniesz się tak łatwo. Nie musisz się śpieszyć, jeśli ktoś Ci tak mówi to perfidnie łga. Nigdy w tych sprawach się nie śpiesz. Kobieta natomiast musi, ponieważ ok. czterdziestki nieuchronnie traci atrakcyjność, mężczyzna natomiast jest wybierany z innych powodów niż uroda. Wystarczy czar, urok, męski głos, prosperująca firma i wyższy świat do którego pragnie wkroczyć na szpilkach blahnika kobieta. Ta ma znacznie gorzej; może mieć wszystkie wymienione wyżej cechy bez urody, a nie mamy przy niej erekcji. Może być więc sekretarką, powierniczką, przyjaciółką - ale na tym koniec. Kobieta jest jak benzyna; natychmiast się zapala, mocno płonie ale szybko gaśnie. Ruszy paluszkiem, i już pojawia się sznur chętnych do kopulacji samców. Mężczyzna jest jak drewno; powoli się zapala ale długo pali. Możesz ruszać paluszkiem, dłonią, stopą a nawet głową; nic z tego, nie będzie żadnego seksu. Kobieta dobra ale brzydka, jest moja kia rio; brzydka, dużo pali, nie można się nia popisywać na mieście, ale ma pakowny kufer i była tania. Kobieta piękna jest jak hojność moich czytelników; długo miejsca nie zagrzeje w poszukiwaniu lepszego bytu. Jest cudowna, ale dzieli się z innymi. To jak w dowcipie; wolisz piękną czy brzydką kobietę? a co wolisz jeść, odpowiada zapytany życiowy mędrzec; tort z kolegami czy gówno samemu?


Oto moja analiza (krótka, jestem zmęczony) komentarza Pani Any:

1. Zawsze ten sam tekst; miała do wyboru szejka, miliardera, znanego aktora ale wybrała Ciebie, przez co zniszczyła sobie życie. To że bogacz (może to był bogacz "kredytowy") się za nią obejrzał na ulicy, nic jeszcze nie oznacza. Tak mamy, że lubimy sobie popatrzeć na kobietki. Postawmy sprawę jasno; jako pasztet nie miała żadnego wyboru, ponieważ bogaci faceci szukają atrakcyjnych kobiet, i stać ich na utrzymanie im wysokiego standardu życia. Bardzo wątpię by zrezygnowała z dużych pieniędzy i silnego, męskiego faceta; sama biologia zagrała by pierwsze skrzypce, i wśród szeptów o bogatym wnętrzu i potrzebie dobrego serca, oddawała by się na tylnym siedzeniu luksusowego auta zamożnemu macho. Jeśli natomiast tak było jak pisze, powodem mógł być niezwykle, nienaturalnie duży lęk przed byciem kimś gorszym w  związku (jej zdaniem). Stąd związek z Ryśkiem, który daje kobiecie poczucie panowania nad sytuacją, pełną kontrolę. Źródłem tej potrzeby jednak jest stan lękowy, czyli coś bardzo nieprzyjemnego.


2. Oto "miłość" według kobiet. Ta Pani jest pasztetem, więc bała się że zostanie zostawiona z dziećmi przez macho. Wybrała więc faceta typu "Rysiek z Klanu", bo ten jest taką niezgułą że nigdy od niej nie odejdzie. Dlaczego? bo jest od niej uzależniony, zwierza się, trzyma spódnicy, wolne wieczory spędza w domu przy telewizorze, związał całe swoje życie z tą kobietą. Sama Ana zresztą pisze że taki był powód wybrania słabego mężczyzny; co oznacza że atrakcyjniejszych facetów się po prostu obawiała, a co najbardziej prawdopodobne, takich absztyfikantów po prostu nie było.


3. Ta Pan mówi o miłości, ale nic o niej nie wie. To interes, Rysiek będzie z nią zawsze, bo jest tak mało zaradny i prawdopodobnie brzydki (albo nieśmiały, nieświadomy swojej przystojności i przez mowę ciała ukrywający ją) że nigdzie nie ucieknie. Kto weźmie nieśmiałego, jąkającego się na widok kobiety faceta? ewentualnie kolejna domina, sadystka. Super układ - ona ma opiekę do dzieci i jest na kim talerz rozbić, ma kontrolę i władzę. Co tu ma do rzeczy miłość? nie ma tu namiętności, pożądania... jest tylko rachunek zysków i strat, bilans. Pan Ana w miejscu serca ma kalkulator, podobnie jak niemal wszystkie Panie które stawiają na miłość, ale w "zaradnym i dającym poczucie bezpieczeństwa" wydaniu.


4. Pani uważa się za lepszą od Myszki, ponieważ ta leci na kasę. A ona na co leci? na opiekę do końca życia i także pieniądze, może małe - ale stałe i w miarę pewne. Czym one się różnią? jeden pasożyt myśli z rozmachem ale krótkoterminowo, drugi bezpiecznie, pewnie i oszczędnie, ale na długi dystans. Obie realizują swoje założenia i cele którymi nie jest miłość. Obie używają mężczyzny do swoich celów; pięknotka wykorzystując urodę obstawia wysoką wygraną, pasztet znacznie niższą, na dostępnym dla siebie poziomie - ale pewną. Rysiek będzie harował do emerytury, możliwe że nawet jej dożyje.


5. Zależność emocjonalna to niewolnictwo. Znamy tylko jedną opowieść; a może facet przy wódce opowiedziałby nam coś innego? może żyje w koszmarze, a przed powieszeniem powtrzymują go tylko dzieci?


6. Pani współczuje mi że nie znam zależności emocjonalnej. Ależ znam, bardzo dobrze znam i nienawidzę tego z całych swoich sił. Tylko człowiek opętany strachem przed byciem samotnym, może godzić się na związek gdzie głównym motorem jest zależność emocjonalna. Jeśli od kogoś zależę, ten ktoś może się do mnie nieładnie zachować, wymuszać, krzyczeć... nie odejdę, w końcu jestem zależny emocjonalnie. Ludzie nienawidzą zależności, nawet gdy o tym nie mówią. Ale Panie uwielbiają powtarzać słodkie głupotki; i nawet w nie wierzą. Jedynym klejem który może mnie połączyć z drugą osobą, jest autentyczny szacunek do niej, wspólna pasja albo miłość. Zależność emocjonalna to piekło na ziemi dla ludzi w niej tkwiących, i dla dzieci w niej wychowanych. Dzieci ją widzą, wpisują w swój model świata i idą by szukać - swoich dominantów albo niewolników. W obu przypadkach będą odgrywać rolę kata bądź ofiary, i będą nieszczęśliwi. Całe lata zajmie im terapia, która ma za zadanie wypieprzyć cały ten bagaż obrzydliwości który dostali od rodziców.


Z doświadczenia wiem, że o takich sprawach nie ma co z kobietami rozmawiać. Są tak opętane wizją tego jak ich zdaniem powinno wyglądać życie, że ignorują wszystko; logikę, fakty i Twoje zdanie. Umysł kobiety w sensie parcia do związku, urodzenia dzieci i trwania jako rodzina (naśladując innych, starając się żeby na zewnątrz wszystko było ładne), niczym nie różni się od umysłu fanatyka religijnego. Z Paniami warto uprawiać seks, ale rozmawiać na tematy w których od dzieciństwa są programowane jak robot (zabawa lalkami, w dom, presja by być jak inni, uśmiechać się i nie być samotną co jest największą porażką) po prostu szkoda zachodu. A skoro o seksie mowa... jestem w Warszawie.

Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Czytany 11006 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:44
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
-2 # nuutka 2013-06-17 21:34
Cytat:
A skoro o seksie mowa... jestem w Warszawie.
I to się nazywa pointa!!! :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Zbożowy 2013-06-17 21:57
Zgadzam się. Naprawdę finezyjne zagranie i piszę to bez cienia ironii :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-06-17 22:36
Dzięki że doceniliście mój ironiczny humor, ale nic z tego nie będzie. Mówię z doświadczenia. Wewnętrznie nie mam w ogóle ochoty na seks, tylko tak z zewnątrz mną miota.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # kamienica pod lwami 2013-06-18 08:54
Co takiego fascynującego znalazłaś w tym zakończeniu, że wylewasz tak swoje podniecenie? Prowincjonalny Kasanowa w jeszcze bardziej prowincjonalnej stolicy odegra płodowy taniec aby następnie móc zabłysnąć przed tanią publiką.

Mała dziewczynka...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # nuutka 2013-06-18 17:31
Tak się zastanawiam,czy próbowałeś obrazić mnie czy Marka swoim komentarzem :-p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2013-06-18 23:11
Cytuję nuutka:
Tak się zastanawiam,czy próbowałeś obrazić mnie czy Marka swoim komentarzem :-p


Nas obu chciał obrazić, nawet sobie nastukał plusików a Tobie i mi minusy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Zbożowy 2013-06-18 23:33
Cytuję Marek:

Nas obu chciał obrazić


Mamy Cię nuutka, Marek się wydał :lol: Ha ha :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marek 2013-06-18 23:35
Cytuję Zbożowy:
Cytuję Marek:

Nas obu chciał obrazić


Mamy Cię nuutka, Marek się wydał :lol: Ha ha :D


Nas oboje oczywiście, jestem po puszeczce tego i owego :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # nuutka 2013-06-18 23:40
:lol: No i cała mistyfikacja "psu w dopę" Dzięki kolego i to ma być solidarność plemników :) :lol: ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # kamienica pod lwami 2013-06-19 00:00
Nastukaj się po głowie... Docenili mnie czytelnicy. Sądziłeś, że masz monopol na rację? Dziecinada wykonywana metodą kopiuj-wklej-ot o czym karmisz swoje "nuutki".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marek 2013-06-19 00:09
Cytuję kamienica pod lwami:
Nastukaj się po głowie... Docenili mnie czytelnicy. Sądziłeś, że masz monopol na rację? Dziecinada wykonywana metodą kopiuj-wklej-oto czym karmisz swoje "nuutki".


Ok, skoro tak Cię doceniają (po Twoim skasowaniu NIKT się o Ciebie nie dopytywał) to może przestaniesz mnie wreszcie prześladować, i założysz sobie własną stronę? w czym problem? będziesz pisał sobie co chcesz, kiedy chcesz, nikt nie będzie Cię kasował, nie trzeba będzie używać różnych IP... czysta rozkosz. Dlaczego więc tego nie zrobisz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # kamienica pod lwami 2013-06-19 00:21
Jesteś moim celem... Dozgonnym celem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-06-19 00:41
Cytuję kamienica pod lwami:
Jesteś moim celem... Dozgonnym celem...


I to właśnie pokazuje Twoją głupotę. Z jednej strony degradujesz mnie w swoich oczach, ubliżasz, umniejszasz, a później piszesz że jestem celem. Czy celem może być bezrobotny, biedny prostaczek którego rzekomo nikt nie czyta? oczywiście że nie. A więc ubliżasz i pomniejszasz dlatego, że czujesz się zagrożony - ideą, celnym sformułowaniem, pozytywną myślą. Czyli jednak nie jestem takim Panem NIKT jak próbujesz to wmówić. Po drugie, mam władzę nad Tobą; umiem sprawić że poświęcisz swoje życie dla mnie. Idźmy dalej - jesteś moim niewolnikiem, Piętaszkiem na którego emocje mam olbrzymi wpływ.

I Ty mi piszesz że jestem kiepski? kogo chcesz przekonać, siebie? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kamienica pod lwami 2013-06-19 09:06
Dziecięca psychologia to Twój konik? Nabierasz mnie niczym łopatką w piaskownicy... Całuję mocno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2013-06-19 18:08
Cytuję kamienica pod lwami:
Dziecięca psychologia to Twój konik? Nabierasz mnie niczym łopatką w piaskownicy... Całuję mocno.


Ależ skąd, Ty jesteś moim konikiem. Ty jesteś głupi a ja mądrzejszy więc to ja jadę na Tobie a Ty pode mną. Ja mam stronę, a Ty próbujesz mi dyktować swoje warunki, więc Ci pokazuję gdzie jest Twoje miejsce. Jeśli tego nie rozumiesz, mścisz się, to jesteś życiowym Ryśkiem, kolejnym frustratem który stara się mi dopiec.

Nie napiszesz tu już ani słowa. Obiecuję. Zmieniaj IP, pisz non stop, to nie ma znaczenia. Zawsze będziesz tu skasowany. Za chamstwo, wulgarność, bezczelność. Pozdrawiam jeszcze mocniej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Gringo 2013-06-23 19:11
Marku, zaciekawiło mnie po tym tekście czy zaruchałeś już jakąś czytelniczke, czy może też spotkała sie jakaś z Tobą żeby mieć satysfackj e z tego że się napalisz a ona Ci nie da ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-06-23 20:10
Cytuję Gringo:
Marku, zaciekawiło mnie po tym tekście czy zaruchałeś już jakąś czytelniczke, czy może też spotkała sie jakaś z Tobą żeby mieć satysfackje z tego że się napalisz a ona Ci nie da ?



Chciałbym odpowiedzieć że tak, ale nic z tego. Zresztą specjalnie się nie staram; te które mnie doskonale rozumieją nie wzbudzają we mnie napięcia erotycznego... a te które wzbudzają, nie mogą przeczytać nawet strony tekstu, więc z góry klasyfikują mnie jako idiotę - pal licho idiotę, ale bezrobotny idiota działa jak ukrop :) chyba przedobrzyłem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Kalashnikov 2013-06-17 21:48
Co robić w momencie kiedy masz przekonanie typu; kurwa,ona mnie nie zechce jestem za brzydki nie nadaje się dla niej zauważ;wielu brzydkich krasnoludowatyc h facetów ma piękne kobiety jak Oni to robią ? pewność siebie jest ważna ale jak ją zdobyć ? nie wolno udawać przecież.Czasam i mam wrażenie że jak będę w obecności ładnej kobiety mówił swoje zdanie to Ona mnie zostawi ogólnie chyba jestem cipa jeśli chodzi o podryw i tak dalej...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # aqq 2013-06-17 22:14
Pomyśl w ten sposób. Udając kogoś innego zdobędziesz upragnioną kobietę. Jak długo będziesz w stanie być nie-sobą. Kiedy Cię zmęczy ciągłe udawanie i pilnowanie się na każdym kroku. Co wart jest taki związek. Ile pochłonie to Twojej energii która można by znacznie przyjemniej spożytkować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-06-18 23:13
Cytuję aqq:
Pomyśl w ten sposób. Udając kogoś innego zdobędziesz upragnioną kobietę. Jak długo będziesz w stanie być nie-sobą. Kiedy Cię zmęczy ciągłe udawanie i pilnowanie się na każdym kroku. Co wart jest taki związek. Ile pochłonie to Twojej energii która można by znacznie przyjemniej spożytkować.


Niestety, faceci tak nie myślą; dobra dupa i wpadasz, każdy ma nadzieję że mu jakoś się uda. Piszę o sobie oczywiście - nawet jak wiedziałem każdą komórka swego ciała że panna oszuka mnie jak i innych (o czym mi mówiła) to ja jestem inny i mnie oszczędzi. Niestety nie zrobiła tego, dając mi wspaniałą wiedzę o mojej głupocie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-06-17 22:32
Cytuję Kalashnikov:
Co robić w momencie kiedy masz przekonanie typu; kurwa,ona mnie nie zechce jestem za brzydki nie nadaje się dla niej zauważ;wielu brzydkich krasnoludowatych facetów ma piękne kobiety jak Oni to robią ? pewność siebie jest ważna ale jak ją zdobyć ? nie wolno udawać przecież.Czasami mam wrażenie że jak będę w obecności ładnej kobiety mówił swoje zdanie to Ona mnie zostawi ogólnie chyba jestem cipa jeśli chodzi o podryw i tak dalej...


Zmień przekonanie na swój temat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+12 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-18 08:44
Wygląd praktycznie nie ma znaczenia (ciało, maniery, ubiór to co innego, świadczy o poziomie zarobków, więc po tym głównie kobiety oceniają "męskość"), a liczy się pozycja/sława/k asa (im więcej kasy, tym większe "niedoskonałośc i" ciała i obrzydliwe nawyki możesz sobie zrekompensować i kobieta Cię zaakceptuje - naturalnie będzie to suka, która Cię zdradzi, gdy osłabniesz, zbiedniejesz, taki minus tego układu).

Znasz bliżej przykłady takich kurdupli (często z cienkim głosem, jakby mutacji nie przeszli), co to prowadzają się z ładnymi kobietami?
Jak poznasz, to czar pryśnie.
Na prawdę ładne (brzydkie też) kobiety są z gnomami tylko z powodów omawianych w artykule (bo ma pozycję - stanowisko kierownicze z niezłą pensyjką i daje to zabezpieczenie, wtedy kobieta jest uległa samcowi; po drugie "z braku laku" - bo nikt inny we wsi jej nie chciał/nie było lepszego kandydata w postaci milionera/celeb ryty; albo opcja z dręczeniem i uzależnianiem kogoś, wtedy baba dominuje, a jej fagas wykonuje rozkazy, bo taka piękność z nieba mu spadła i drugi raz się nie trafi).
Sam "kurdupel" nie ma w sobie nic specjalnego, poza dawką "pewności siebie" - najczęściej jest to tylko "tani bajer" na granicy chamstwa, ale który jednak "działa", bo stoi za tym pozycja/zarobki karła (inaczej byłby "żałosny").
Czar pryska jak poznasz bliżej takiego liliputa-"człow ieka sukcesu", pójdziesz z nim na wódę, to ci powie, jeśli jest żonaty, abyś Tego nie robił, bo "jest przejebane".
Żona takiego, potrafi po pijaku, tylko w gronie koleżanek (trzeba podsłuchać) lub "na legalu" przy całym towarzystwie niby żartem oznajmić, że jest z nim dla kasy ("daje mi bezpieczeństwo" , wysoki poziom/wygodę życia, itp.)!
Nie ma czego zazdrościć.

Dostanie "kosza" z powodu posiadania własnego zdania? Masakra.
Ćwicz, aby to dziadostwo "odinstalować" z głowy. Kobieta, która nie liczy się z Twoim zdaniem, nie jest Ciebie warta i tyle. Olewasz ją i robisz swoje!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # berbeć 2013-06-19 11:32
https://www.youtube.com/watch?v=Ow0lr63y4Mw
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # Zbożowy 2013-06-17 21:56
Ciekawe zdjęcie tej Matki Polki. Zaradna domina pędząca samców- starych capów. Ona ich potrzebuje by przeżyć, im wydaje się, że bez niej i jej bata zdechną :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-06-17 22:32
Cytuję Zbożowy:
Ciekawe zdjęcie tej Matki Polki. Zaradna domina pędząca samców- starych capów. Ona ich potrzebuje by przeżyć, im wydaje się, że bez niej i jej bata zdechną :-)


Fotka z głębokim przekazem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # aqq 2013-06-20 21:51
przypomniała mi się taka anegdota
Tradycyjnie w czasie podróży rodzinnych arab jechał na wielbłądzie a żona z tyłu niosła bagaże.
Działania ruchu na rzecz równouprawnieni a kobiet doprowadziły do radykalnej zmiany tej sytuacji.
Teraz kobieta niesie bagaże z przodu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # i30 2013-06-17 22:08
Cytuję nuutka:
Cytat:
A skoro o seksie mowa... jestem w Warszawie.
I to się nazywa pointa!!! :lol: :lol: :lol:
:lol: :lol: :lol: no to teraz pewnie drzwi nie będą się zamykały :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-06-17 22:34
Niestety, to tak nie działa :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aqq 2013-06-17 22:09
Dlaczego mam wrażenie że niezależnie od posiadanego samochodu nie lubisz go.
Miałem sporo kiepskich samochodów, ale wiem że mój stosunek do nich wracał do mnie. Lubiane sprawowały się lepiej niż te mniej lubiane (bo jednak lubiłem wszystkie, ale ogólnie lubię samochody)pomim o wieku i przebiegu. Być może to tak jak z mową ciała o której piszesz. Chucherko pewne siebie wygląda pewnie a zalękniony bysior jak chucherko. Może to niezadowolenie przekłada się na mowę ciała kierowcy, która w drobnych gestach wykonywanych wielokrotnie powoduje że samochód więcej pali i częściej się psuje.
Może to też temat na artykuł, nasza interakcja z otoczeniem nieożywionym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-06-17 22:22
Ale ciekawy temat aqq ( hah, a ku ku- wpadłem na to dopiero gdy zacząłem odpisywać). Dałeś mi do myślenia, dzięki :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aqq 2013-06-18 19:36
:-) bardzo proszę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-06-17 22:40
Oczywiście że tak jest Aqq - ale mi się ta kia podoba. Niemniej istnieje we mnie (i w każdym człowieku) wzorzec. W nim jest zawarta info, że będzie ok ale trzeba się przeczołgać. Miałem to z trabantem (brak piątki na trasie doprowadzał mnie do szału), sieną (ojciec dobrego kolegi mnie orżnął, a kolega zerwał kontakt), seicento (przy kupnie miałem bardzo niemiłą sytuację, później ciągle awarie ale nigdy nic poważnego w trasie), kia (zrobiłem najgłupszą rzecz na świecie, ale dziś się okazało że wyszedłem na swoje).

Trzeba by o tym kiedyś napisać, dobry pomysł.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-06-17 23:19
Cytat:
zrobiłem najgłupszą rzecz na świecie, ale dziś się okazało że wyszedłem na swoje
Więc wyszło dobrze? Pisałeś gdzieś, co wykazała długa wizyta u mechanika? Bo możliwe, że ominąłem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-06-18 23:16
Cytuję Zbożowy:
Cytat:
zrobiłem najgłupszą rzecz na świecie, ale dziś się okazało że wyszedłem na swoje

Więc wyszło dobrze? Pisałeś gdzieś, co wykazała długa wizyta u mechanika? Bo możliwe, że ominąłem.
Z auta jestem zadowolony. Ale gdybym nie zgłupiał przy kupnie, to bym go nie kupił. Ale że byłem jak ślepy to kupiłem, i przejechałem pół Polski bez przeglądu :)) ale jest ok już wszystko, a auto naprawdę okazyjnie było kupione. Tapicerka jak nowa, silnik daje czadu, rower, komp i bagaże wchodzą bez problemu, można w nim spać nawet.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-06-18 23:39
W takim razie gratuluję i się cieszę cudzym szczęściem. Ale z tym ślepym kupieniem to się nie popisałeś. Tyle razy przestrzegałeś czytelników przed takim zachowaniem, a sam co? Wstyd :lol:

Sam w ostatnią sobotę dałem się namówić na spodenki do biegania za cenę, którą przy zdrowych zmysłach wyśmiałbym w twarz. Ale też nie żałuję, śmigam w nich jak nago :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-06-18 23:48
O tej godzinie taki komentarz???I jak tu teraz zasnąć :)?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-06-19 20:07
Cytuję nuutka:
O tej godzinie taki komentarz???I jak tu teraz zasnąć :)?


Ho ho ho, i jak się spało? ;) Nie przyśnił się wysoki biegacz w stroju Adama? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-06-20 00:06
Zbożowy chyba nam ktoś zazdrości tego biegania,że tak nas minusuje ;-) Ale przynajmniej mistrz "docenił" zdjęciem z ostatniego felietonu :)Pozdrawiam :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-06-20 21:57
Cóż, to tylko minus przy anonimowej w sumie wypowiedzi. Jakoś przeżyjemy :D Również serdecznie pozdrawiam :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-06-19 00:07
To Ty nie wiesz Zbożu, że najciemniej jest pod latarnią? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # aqq 2013-06-18 19:40
Kia ma dobre geny z czasów kiedy japońskie samochody biły rekordy bezawaryjności. Myślę że to dobry wybór.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-06-18 23:17
Cytuję aqq:
Kia ma dobre geny z czasów kiedy japońskie samochody biły rekordy bezawaryjności. Myślę że to dobry wybór.


Najlepszy w tej cenie. Nie ma lepszej furki w tej kategorii cenowej. Silnik 98 koni, kombiak, wszystko w elektryce która się nie psuje (!). Jestem w długach, ale dalsza jazda seicento na długich trasach nie wchodziła w grę. Podjąłem męską decyzję i jestem zadowolony, chociaż w poniedziałek szalałem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Don Guslo 2013-06-17 22:51
Tak naprawdę ani słowem nie napisała za co podziwia tego swojego faceta jako "mężczyznę" to trochę dziwne. Chyba faktycznie nie miała innego wyboru, jak mogła zdecydować się na posiadanie 3 dzieci z kimś kto nawet nie miał dachu nad głową. Coś tu się kupy nie trzyma. Mi się wydaje że to chyba fake, ktoś nie potrzebnie Marku marnuje Twój czas.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-06-17 22:53
Fake nie fake, przedstawia jednak pewien sposób widzenia i wartości, a także poziom głupoty - mogła tego nie doświadczać ale o tym marzyć, co w sumie na jedno wychodzi, bo taki ma właśnie obraz świata. I z tym polemizuję właśnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Don Guslo 2013-06-17 22:56
A tak z drugiej strony co myślisz o kobietkach po 30 z dzieckiem i będącym jeszcze w formalnym związku z mężem. Mam taką jedną na oku Z jednej strony są już doświadczone życiowo, chyba wie czego chce i nie chce od życia. Pieniędzy ma w bród ale nie kosztem męża tego w ogóle nie prosi o sos. Zastanawiam mnie to czego taka kobieta może chcieć od mnie jako mężczyzny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-18 09:33
To, że z wiekiem są one automatycznie "doświadczone życiowo", to bym uważał (szkodliwy przesąd, który pęka jak przeterminowana guma w zderzeniu z rzeczywistością , "szarością dnia codziennego").
"Doświadczone", a raczej przeświadczone o czym?
Że Tym Razem to już chyba na pewno "wiedzą czego chcą"?
Czyli niby Czego?
Kobiety są oporne na tego typu "wiedzę życiową" (prawdziwą, nie miraż z telenowel), nie przyznają się do błędów (do tego, że "jej" genialny przepis na "szczęśliwe" życie nie był wcale jej) i najpewniej za niepowodzenie obarczy obecnego faceta (widocznie trafił się wadliwy egzemplarz, trzeba podmienić - pomijamy oczywiste przypadki, gdzie samiec na prawdę zawinił, bo od zawsze był menelem/ćpunem, itp.), a z Tobą może chcieć wjebać się po raz kolejny w stary schemat ("związek/ślub = szczęście", a "bycie samotną = tragedia", będziesz więc robić za "zapchaj-dziurę ", a dasz się nabrać, bo ci połechta ego i nie tylko, jaki to jesteś "męski", itp, itd. - w sensie bardziej od jej byłego frajera, tylko, czy chcesz dołączyć do klubu "byłych frajerów" albo wcześniej nim "zamoczysz" na "ławkę rezerwowych", czy jako przyjaciel-gej, któremu można się wypłakać w ramię?).
Jak się zastanawiasz czego ona chce (czego jej aktualnie brakuje), to może po prostu zapytaj ją kiedyś? Na jasną, szczerą odpowiedź raczej nie licz.
Albo nie filozofuj, tylko dymaj. 8) Też metoda/postawa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # Don Guslo 2013-06-18 17:24
to że ona potrzebuje jakąś zapchaj dziurę to nie ulega wątpliwości a co mi się bardzo podoba :lol: Mówiąc natomiast już bardziej poważnie to zawsze szczególnie się przypatruję jak kobieta mówi o byłym albo teraźniejszym facecie, to zawsze daje do myślenia. Prawdopodobieńs two że będzie tak mówić o następnym jest bardzo duże. Najbardziej bawi mnie w takich przypadkach całkowity brak autorefleksji co do własnej osoby, czyli że w związku jest tylko jeden winowajca i to zawsze jest facet.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-18 21:06
Casting na stanowisko "konserwatora szpary" może mieć cenę.
Włosy na jajach siwieją jak się posłucha kobiet, tego jak się wypowiadają o mężach (czystych pochwał jeszcze nie słyszałem, przeważa krytyka).
W miejscu pracy jestem "osaczony" przez babki (bywa, że sam na 10-20 sztuk) w przedziale wiekowym 35-50.
Od lat nie zmienia się schemat, powtarzają się opowieści typu, że z udawaną czułością zrobiła mężowi w weekend obiad i podała do tego piwko (albo lepiej sześciopak) "żeby się chujowi nie chciało dupy ruszyć sprzed TV, a ja z koleżankami wtedy idę sama na balety" (a tam wiadomo, zawsze przypałęta się jakaś znajda w postaci tzw. "kolegi" wielozadaniowego).
Metoda stosowana niezależnie od pochodzenia i wykształcenia (robią to i proste wieśniary i wykształciuchy z miast).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Don Guslo 2013-06-18 21:23
pamiętam jak kiedyś jechałem na imprezę taksówką, a że lubię z taksówkarzami pogadać, bo już nie jedno w życiu zwłaszcza nocnym widzieli, to opowiadał mi, że zawsze zawoził dwie dupy po 30 co weekend wieczorem w sobotę na dyskotekę i zawsze się chwaliły, że mężowie w domu w playstation grają z dziećmi a one jadą im dostawić rogi. Bez skrupułów i owijania w bawełnę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Marek 2013-06-18 23:19
Cytuję Don Guslo:
A tak z drugiej strony co myślisz o kobietkach po 30 z dzieckiem i będącym jeszcze w formalnym związku z mężem. Mam taką jedną na oku Z jednej strony są już doświadczone życiowo, chyba wie czego chce i nie chce od życia. Pieniędzy ma w bród ale nie kosztem męża tego w ogóle nie prosi o sos. Zastanawiam mnie to czego taka kobieta może chcieć od mnie jako mężczyzny.


Jeśli jesteś silny psychicznie, dymaj ale zawsze w gumie i nie wchodź w żadne bliższe zobowiązania. Jeśli jesteś słaby (jak np. ja) to uciekaj.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Don Guslo 2013-06-18 23:30
Wiesz Marek generalnie na początku trochę się zabujałem, ale później wyszło na jaw że ma męża, więc poczułem się oszukany i automatycznie moja psychika wytworzyła dystans. Lubię ją, dobrze się nam rozmawia, widzimy się nie częściej jak raz na miesiąc, dymam bez gumy już 3 rok ze spustem do środka :lol: , jakoś nie czuję zagrożenia z jej strony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2013-06-18 23:31
Cytuję Don Guslo:
Wiesz Marek generalnie na początku trochę się zabujałem, ale później wyszło na jaw że ma męża, więc poczułem się oszukany i automatycznie moja psychika wytworzyła dystans. Lubię ją, dobrze się nam rozmawia, widzimy się nie częściej jak raz na miesiąc, dymam bez gumy już 3 rok ze spustem do środka :lol: , jakoś nie czuję zagrożenia z jej strony.


No to jeśli się nie zakochujesz to ok. Strzelaj ile wlezie, w sumie zazdroszczę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Esej 2013-06-19 01:41
No cóż, skoro już 3 lata ją zasuwasz, to zapewne w razie wpadki jej mąż, jeleń bedzie wychowywał swoje dziecko, w jego mniemaniu oczywiscie, ale... jest jedno ale....jesli jej mąż jest czytelnikiem tej strony to wiesz, testy DNA a później powództwo o ustalenie ojcostwa, i moze byc różnie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Don Guslo 2013-06-19 01:52
wiesz wpadki raczej nie będzie, dzisiejszym kobietom wystarcza już jedno dziecko. Rodzice zadowoleni, koleżanki gratulują, sprawa odbębniona i można zacząć robić swoje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Esej 2013-06-19 03:13
a jesli mozesz to oczywiscie napisac, to jaki jest jej stosunek do tego co robi, jak z nia rozmawiasz, winni męza i usprawiedliwia siebie- 3 lata to kawał czasu, i nic sie nie wydało?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+10 # aqq 2013-06-18 19:30
Kobieta mająca bezpieczeństwo finansowe, co w dzisiejszych czasach jest możliwe, potrzebuje kogoś do rządzenia. Przysłowiowy macho jakby przegięła dałby jej w pysk, wyszedł na wódkę z kolegami i wrócił po tygodniu. Ryśka będzie mogła gnębić na bieżąco obserwując jak się wije przy dokręcaniu śruby. Taka domowa atrakcja.
Oczywiście zaraz wyjdzie że mam złe zdanie o kobietach, ale tu nie o to chodzi. Z moich obserwacji większość ludzi odnoszących sukcesy finansowe ma pewne cechy charakteru które nie są fajne przy bliskim obcowaniu w życiu rodzinnym. Bo to są dwie sprzeczności.
Rekin czy rekinka biznesu (może rekina jak ministra)musi się cechować pewną bezwzględnością w dążeniu do celu, a to powoduje mniejsze lub większe ofiary. Jest jakaś grupka osób która odniosła sukces dzięki pomysłom czy talentom ale oni też mają swoje ułomności społeczne, które umożliwiły im realizacje jednego lub drugiego. Człowiek liczący się z otoczeniem nic nie osiąga w życiu. Sam z tego nic nie ma a otoczenie go nie szanuje.
Stąd mój wniosek że dla niej taki Rysio w domu to taka wisienka na torcie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-18 21:18
Mam w dalszej, przyszywanej rodzince taki przykład wielkiej Pani Kierownik w banku, a jej mąż, to niespełniony artysta-malarz.
Wielokrotnie miał w domu awantury, jawnie o to, że za mało zarabia.
"Jedzie" ona po nim w towarzystwie, a on za bardzo się nie stawia (a powinien kurwie mordę obić - sam miałem wielokrotnie ochotę To zrobić za niego), tylko coś odpyskowuje jak przedszkolak.
To ona potrafi pójść z koleżankami na wódę i zniknąć na weekend (na cały tydzień też się chyba kiedyś zdarzyło) - a mąż przerażony zgłasza zaginięcie na policji. Jak ona wróci, to się "godzą" i tak w kółko od 20 lat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Don Guslo 2013-06-18 22:05
RYchu sam to trochę liznąłem. Byłem w związku kilka lat. Jak zamieszkaliśmy razem to szacunek do mojej osoby gdzieś zaczął zanikać wraz z seksem. Raz na miesiąc raz na trzy tygodnie. Była jeszcze zaskoczona i wkurwiona że potrzebuję więcej. Tak jak mówisz żarciki z mojej osoby w towarzystwie. Wkurwiało mnie to strasznie. Pretensje, że inni faceci kupują swoim dziewczyną "to i tamto", a ja nie, bo jestem skąpy. W pracy przed koleżankami obrabiała mi dupsko że niby to taki straszny jestem bo cały tydzień siedzę w domu ale w weekend to z "kumplami na wódę wychodzę" i nie mam czasu dla niej. Groziłem, zaklinała się że będzie lepsza, ale gdzie tam. Oczywiście koleżanki jej mnie nie lubiły, chuj wie dlaczego. OK. później może i miały powód, bo w końcu nie wytrzymałem i obiłem jej trochę twarz metodą "na liścia" w momencie kiedy zobaczyłem jak z kolegami pije piwsko na mieście i na moje prośby nie chciała wrócić ze mną do domu. Tak czy siak kilka ładnych lat poszło się jebać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Marek 2013-06-18 23:20
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
Mam w dalszej, przyszywanej rodzince taki przykład wielkiej Pani Kierownik w banku, a jej mąż, to niespełniony artysta-malarz.
Wielokrotnie miał w domu awantury, jawnie o to, że za mało zarabia.
"Jedzie" ona po nim w towarzystwie, a on za bardzo się nie stawia (a powinien kurwie mordę obić - sam miałem wielokrotnie ochotę To zrobić za niego), tylko coś odpyskowuje jak przedszkolak.
To ona potrafi pójść z koleżankami na wódę i zniknąć na weekend (na cały tydzień też się chyba kiedyś zdarzyło) - a mąż przerażony zgłasza zaginięcie na policji. Jak ona wróci, to się "godzą" i tak w kółko od 20 lat.


Facet więc musi lubić ten sport i grę w obrażanie - jakby nie lubił, zrezygnowałby. Proste jak drut. Mają oboje to czego chcą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Don Guslo 2013-06-18 23:46
To chyba nie takie proste. To już jest pewien schemat życiowy z którego nie jest łatwo wyjść, a który został wytworzony pewnie stopniowo tak jak Marku opisywałeś w teorii "stopniowego podgrzewania wody z żabami". Później człowiek jak jest tak długo w takiej sytuacji to do głowy nie przyjdzie mu nawet że może być inaczej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Marek 2013-06-19 00:08
Cytuję Don Guslo:
To chyba nie takie proste. To już jest pewien schemat życiowy z którego nie jest łatwo wyjść, a który został wytworzony pewnie stopniowo tak jak Marku opisywałeś w teorii "stopniowego podgrzewania wody z żabami". Później człowiek jak jest tak długo w takiej sytuacji to do głowy nie przyjdzie mu nawet że może być inaczej.


Racja, ale to mimo wszystko jest tego człowieka wina - a może żadna wina, może on tak lubi, ma takie oczekiwania od związku? może kręcą go kłótnie, czuje wtedy że żyje?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Don Guslo 2013-06-18 21:56
Wydaje mi się że może coś osiągnąć, ale przyjdzie mu to z wielkim trudem, zwłaszcza w Polsce Ludowej gdzie trzeba być niezłym skurwielem aby do czegoś dojść. Ale coś w tym jest bez pewnych cech charakteru nigdzie nie dojdziesz na drabinie społecznej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Esej 2013-06-19 01:53
Cytuję aqq:

Bo to są dwie sprzeczności.
Rekin czy rekinka biznesu (może rekina jak ministra)musi się cechować pewną bezwzględnością w dążeniu do celu, a to powoduje mniejsze lub większe ofiary. Człowiek liczący się z otoczeniem nic nie osiąga w życiu. Sam z tego nic nie ma a otoczenie go nie szanuje.


Problem lezy w tym, ze wielu ludzi np. ja(ale coraz mniej) ma blokade kulturową narzucona normami społecznymi tzw. proces socjalizacji zaczynajacy sie od kurwa podstawówki- masz byc grzeczny,miły, jesli bedziesz sie bronił, to dostaniesz uwage albo nagane, trzeba kazdego szanowac etc.- tacy ludzie później staja sie niestety ofiarami bezwzglednych drazpiezników, którzy w kazdym zreszta społeczenstwie jak widać radza sobie dobrze, a samice za nimi latają. I tutaj jest kwintensencja tego o czym czesto pisze Marek- nabrac do siebie szacunku to odrzucić normy społeczne w momencie, gdy stoja one w jaskrawej sprzecznosci z naszym interesem. Mój przykład- kolezka z czasów gimbazy- spotyka moich rodziców i morde trzyma na kłódkę, nawet nie powie dzien dobry, mnie wychowano- masz mówic dzien dobry- bo inaczej ludzie powiedzą ze jestes niewychowany- no i mówiłem- bolało mnie to w srodku, ze on nie oddaje szacunku moim rodzicom, a jaj jego tak- w pewnym momencie powiedziałem sobie- dosyć, dzisiaj widze jego starych, mam kamienna twarz i przestałem mówic- oczywiscie zaraz bedzie pierdolenie społecznosci, ze jestem cham, ze mi odjebało, byc i inne- ale jak tamten skurwysyn moim rodzicom dzien dobry nie mówił, to wszystko było ok. Mało dzisiaj nawet mysle- dobrze, niech pierdolą o mnie tak, paradoksalnie pomyslą, ze moze lepiej nie zaczynac, bo skoro stałem sie tzw. chamem, to nie tylko ze nie mówie dzien dobry, ale stac mnie na wiecej- czyli pierwotnie "zła" cecha, która nabyłem, paradoksalnie moze mi pomóc, bo kazdy sie zastanowi, ze moze lepiej nie zaczynać??
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Esej 2013-06-19 02:06
i tak to działa- osobiscie uwazam, ze problem polega tez na tym, ze społeczenstwo takich ludz "złych" nie sciga, bo duza wiekszosc jest własnie taka, nie bez powodów u nas szanuje sie tego co sie nachapał, ludzie sie mu podlizują, a ten kto nie wytrzymał psychicznie, rozpił się i nie ma gdzie mieszkać- bo po prostu siadła takiemu czlowiekowi w pewnym momencie psychika- zapijanie stresu- jest obiektem pogardy i niecheci.Welcom e to the jungle- moznaby powiedziec i cos w tym na pewno jest, a przykład samic, które lataja za takimi gorylami jest znamienny- problem polega jednak na tym, ze tzw. Rysiek dał sobie narzucić łancuch społeczny w postaci tych norm- wiele tutaj zalezy od wychowania, zauwazylem,włas nie ze tam gdzie ojciec był nieobecny a rzadziły matki i babki- tam najwiekszy odsetek ryśków, którzy nie potrafia sie postawić, nie tylko swojej kobiecie, ale ogolnie w zyciu- nie mówie tutaj o kwestiach fizycznych, bo same marek nie raz pisał, ze osiedlowy gangster dostaje równo w pizdę i płacze z bolu, zreszta dzisiaj to zaden problem- przewage fizyczna mozna zniwelować całkowicie, mozesz miec 1,7m a przeciwko tobie 2 metry i 100 kg- masz gaz, nie boisz sie go uzyc- walisz porzadnie po ryju- olbrzym slepnie i koniec- nie mówie juz tutaj o przypadkach z uzyciem noza czy broni palnej- bo tutaj facet moze byc mistrzem swiata w kickboxingu- strzał w potylicę i go wszyscy zegnaja, sa tez i bardziej wyrafinowane sposoby,metod usmiercania wiekszych i silniejszych jest cała masa,a ty masz białe rekawiczki
Problemem jest kwestia psychiki i tutaj jest własnie pies pogrzebany- to własnie społeczny kajdan powoduje, ze mezczyzni, którzy mogliby siac groze i przerazenie wsród osiedlowych kozaków albo innych subtelniejszych , a przez to jeszcze bardziej groznych kozaków w garniturach, czyli miec dostep do najlepszych samic, stali sie kapciuchami, którym na dodatek znudzone żonki puszczaja sie z innymi samcami- dlaczego tak jest? Bo wbrew pozorom masom społecznym to odpowiada
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # Esej 2013-06-19 02:27
kazdy jest zadowolony:
1.samica- ma źródło utrzymania (rysiek) i emocji(inny samiec)
2.drugi samiec- dla niego najwazniejsze jest spompować sie jej w szparkę+ ewentualnie pokazać jakim to nie jest kozakiem, skoro moze dymac panny innych samców
3.rysiek- robi tak jak mu kaze społeczenstwo, klepia go po plecach, jaki jest odpowiedzialny, miły, uczynny, dobry dla zony i dzieci, stawiany za wzór, a jednoczesnie te same społeczenstwo za plecami smieje sie z jego rogów do nieba i nie ma najmniejszej ochoty konczyc tego teatrzyku dla podnieconych mas, mówiac ryskowi, ze zona go zdradza

Samiec alfa jest podziwiany, czasami ktos cos bąknie, o jego agresji, problemach emocjonalnych, ale olbrzymia wiekszosc ludzi sadze ze raczej chciałaby miec kogos takiegoza kolege a nie za smiertelnego wroga

Rysiek dostaje pogarde- ufnie wierzy w to co mówi mu społeczesntwo, wierzy w ludzi i piekny swiat- robi tak jak mu mówiły matka babcia i potakiwał milczacy ojciec- facetowi po prostu wprogramowano te wszystkie społeczne bzdury, poniewaz jest tym wołem roboczym- wszyscy go potrzebują- samica, bo daje jej utrzymanie i drugi samiec, bo dzieki temu ma darmowe ruchanie. I odwrotnie. Samica pozbawiona zabezpieczenia finansowego nie jest taka chetna do dawania dupy byle komu, z kolei drugi samiec juz sobie nie porucha, bo samica bedzie zajeta szukaniem tzw. zyciowego partnera, a nie znudzona szaroscia zycia w sytuacji gdy ma co włozyc do gara, rozchyla uda i czekała na mocne pchniecia.
Pozostaje jeszcze kwestia sumienia i etyki- nie oszukujmy sie,Rysiek ma sumienie i wychodzi na tym jak wychodzi, a ludzie maja sumienie smiejac sie z jego rogów? A samica ma sumienie dajac dupy innemu? A inny samiec ma sumienie rżnąc czyjąs kobiete? No własnie, dlaczego tylko rysiek ma miec sumienie, gdy cała reszta nie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Esej 2013-06-19 02:54
Jedyne wyjscie to zbuntowanie sie przeciwko takiej sytacji, oczywiscie nie namawiam do latania z maczeta nagle po ulicach- tak to nie działa a kariera takiego wiraszki predzej czy później sie skonczy, z drugiej strony warto jednak byc człowiekiem, który zmuszony w danej okolicznosci nie cofnie sie przed niczym- wiadomo nie odrazu rzym zbudowano, ale małymi kroczkami mozna wywalczyc sobie szacunek dla siebie- społeczenstwo zaatakuje,bo własnie traci woła roboczego, który harował na zachcianki drapiezników, ale wtedy paradoksalnie mamy dowód ze postepujemy dobrze, po pewnym czasie uda się wywalczyc nalezny szacunek.
W zyciu licza sie w sumie 2 rzeczy wsród homo sapiens- pozycja społeczna i pieniadze- jak to jest ze gdy jestes biedny,ale uczciwy,wszedzi e napotykasz opór, a gdy masz pieniadze i samochód nagle wszyscy chca cie poznać i budzisz respekt, o dostepie do ładnych samic juz nie mówię- zaraz bedzie krzyk, ze ładne sa głupie- byc moze, ale jak to z kolei jest, ze te mniej ładne, szczesliwie męzatki w pracy na wyjeździe integracyjnym sypia sie jak łupież z włosów? Albo, ze nagle sie totalnie zapuszczaja, i maja swiadomosc, ze niechby facet tylko chciał od niej uciec, to połowa majtku plus alimenty sa wystarczajacym straszakiem dla tych gosci? Zreszta jesli chodzi o kwestie tzw. zdrad małzenskich to wydaje mi sie jakos intuicyjnie, ze własnie robią to te mniej ładne, poniewaz one potrzebuja dowartosciowani a, ze sie innym podobaja, te ładniejsze mysle,ze az tak chetne do masowego puszczania sie nie sa, skoro kazdego dnia otrzymuja conajmniej kilka usmiechów i kilaset spojrzen samców na ulicach- ot taki paradoks. Z drugiej jednak strony, taka ładna ma spory wybór, wiec tez przestanmy sie oszukiwać, ze nagle biednemu jak mysz koscielna studentowi ładna suczka rzuci sie na szyję- tak wierzyc w to mozna, ale weź chłopie wynajmij mercedesa S na kilka dni z wypzyczalni aut i pojezdzij po miescie- kazda patrzy i ta ładna i ta brzydka,idz na piechote, to tylko brzydka
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Esej 2013-06-19 03:10
po prostu bogactwo przyciąga i to kazdą i te ładna i te brzydką, bogactwo nam daje mozliwosci wyboru, nie tylko kobiety ale i wogole wszystkiego, ktos lubi paralotniarstwo - podejrzewam, ze wspaniała rzecz, widok ziemi z powietrza, pieknych krajobrazów, te odczucie jak mali jestesmy, a przyroda olbrzymia- to tez moze w jakis sposób na nasze zycie, nauczyc wiekszej pokory itd. itd. i teraz, skoro chcielibysmy w naszym zyciu doznac takich przyjemnosci, albo miec mozliwosc odpoczynku na starość i nie patrzenia na grosze z ZUSu, których na 100% nikt za kilkanascie lat nie zobaczy- zostały skradzione, koniec nie ma, to potrzebujemy majatku, pieniedzy, i teraz jesli bedziemy dbali o naszą kieszeń i nasz interes, zamiast słuchac opowiesci mam i babc o byciu miłym i grzecznym, to mysle, ze mamy sporo szanse by spełnic własnie ten warunek konieczny, zeby chociaz miec ten klucz do otwarcia drzwi, za którymi moze znajdziemy cos co pozwoli namlepsze zycie, takze pod wzgledem ducha, nie mówie tu tylko o medytacji, ale po prostu ducha, naszego pozytywnego myslenia. Dlaczego wiec konwenanse społeczne sa tak wazne? bo zabieraja nam te mozliwosc, to my pracujemy na to, by ktos,mogł spelniac swoje marzenia, obojetnie jak zachłanne by nie były.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # marcel 2013-06-19 15:23
esej nie wiem kim jestes ani co porabiasz w zyciu-ale zajmij sie pisaniem na powaznie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # aqq 2013-06-20 00:55
słowo klucz - esej
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Esej 2013-06-20 19:45
Cytuję marcel:
esej nie wiem kim jestes ani co porabiasz w zyciu-ale zajmij sie pisaniem na powaznie


Dzieki Marcel,moze kiedys zaczne coś pisać, póki co korzystam z gościny Marka, zwykle chce napisac mało, a zawsze wychodzi taki "esej" :) aczkolwiek trudno mi byłoby sie zmusic do jakiejs systematycznośc i to raz, a dwa wiesz, w sumie to pisze to samo co Marek+ nakładka młdoszego o 10 lat mezczyzny :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # aqq 2013-06-20 00:54
Dokładnie tak myślę tylko lepiej to rozwinąłeś bo ja byłem za leniwy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-06-17 23:12
Cytuję Marek:
Niestety, to tak nie działa :)


To dobrze :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Grzesiek 2013-06-17 23:19
Analiza wypowiedzi piękna, sam bym mniej z tego wyciągnął :P Ale sprawa jest taka: gdzie widzisz, że ta pani jest pasztetem? Pisze raczej zupełnie odwrotnie. Jest to oczywiście nielogiczne żeby ładna laska, na którą leci dwóch i jeden jest bogaty i zaradny a drugi wręcz przeciwnie wybrała drugiego, jednak zawsze uczyłeś że kobiety kierują się emocjami (a może to ktoś inny? :P )

pozdro
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-06-18 23:23
Cytuję Grzesiek:
Analiza wypowiedzi piękna, sam bym mniej z tego wyciągnął :P Ale sprawa jest taka: gdzie widzisz, że ta pani jest pasztetem? Pisze raczej zupełnie odwrotnie. Jest to oczywiście nielogiczne żeby ładna laska, na którą leci dwóch i jeden jest bogaty i zaradny a drugi wręcz przeciwnie wybrała drugiego, jednak zawsze uczyłeś że kobiety kierują się emocjami (a może to ktoś inny? :P )

pozdro


Wniosek o pasztecie wyciągnąłem stąd, że kobiety atrakcyjne zupełnie inaczej myślą; zastanów się - laska ma wszystko z górki od małolata, przyzwyczaja się do pewnych standardów, jest kapryśna bądź pewna siebie, pewnością jaką daje uroda a nie wysoka samoocena. Stąd właśnie ten wniosek - idę o zakład że trafny.

Emocje... strach że macho rzuci, a pewność że Rysiek nie da nogi. To nadal emocje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+12 # Krzysiek_ 2013-06-18 00:05
Dzięki Marek, za ten felieton. Sam byłem w związku, gdzie nie kochałem dziewczyny ale byłem od niej uzależniony emocjonalnie. Jestem bardzo młodym facetem, mieszkaliśmy wspólnie ale nie byliśmy małżeństwem, nie mieliśmy dzieci ani kredytu, a i tak CHOLERNIE ciężko było mi to przerwać. Teraz po 1,5 roku wychodzę na prostą. To częściowo dzięki Twoim felietonom zwiększyłem swoją pewność siebie i czuję się bardziej wartościowy niż kiedykolwiek wcześniej. Myślę, że bardzo dobrze się stało. Przez to, że to doświadczenie spotkało mnie tak wcześnie w życiu, każdy mój związek w przyszłości będzie lepszy, a swojego szczęścia nie będę postrzegał jako coś co kobieta może mi dać, a czym tylko ja mogę się dzielić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-06-18 23:24
Cytuję Krzysiek_:
Dzięki Marek, za ten felieton. Sam byłem w związku, gdzie nie kochałem dziewczyny ale byłem od niej uzależniony emocjonalnie. Jestem bardzo młodym facetem, mieszkaliśmy wspólnie ale nie byliśmy małżeństwem, nie mieliśmy dzieci ani kredytu, a i tak CHOLERNIE ciężko było mi to przerwać. Teraz po 1,5 roku wychodzę na prostą. To częściowo dzięki Twoim felietonom zwiększyłem swoją pewność siebie i czuję się bardziej wartościowy niż kiedykolwiek wcześniej. Myślę, że bardzo dobrze się stało. Przez to, że to doświadczenie spotkało mnie tak wcześnie w życiu, każdy mój związek w przyszłości będzie lepszy, a swojego szczęścia nie będę postrzegał jako coś co kobieta może mi dać, a czym tylko ja mogę się dzielić.



To jest właśnie bogactwo - wiedza i świadomość. Przed Tobą niejedna próba, ale już przeszedłeś męską inicjację. Spójrz ilu kretynów wokół Ciebie, którzy liczą że szczęście to jest coś, co ma dać kobieta. Czeka ich bolesna lekcja, którą Ty już masz. Ileż cierpień sobie oszczędzisz, ile czasu - zainwestuj więc go mądrze, w siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # liniwy 2013-06-18 09:04
Cytat:
Jedynym klejem który może mnie połączyć z drugą osobą, jest autentyczny szacunek do niej, wspólna pasja albo miłość.
I wszystko w temacie, czego wszystkim czytającym felietony Marka życzę. :-)
Gratulacje z powodu zadowolenia z Kia. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-06-18 23:25
Cytuję liniwy:
Cytat:
Jedynym klejem który może mnie połączyć z drugą osobą, jest autentyczny szacunek do niej, wspólna pasja albo miłość.


I wszystko w temacie, czego wszystkim czytającym felietony Marka życzę. :-)
Gratulacje z powodu zadowolenia z Kia. :-)
Dziękuję, jestem zadowolony. Dziś miałem rundkę po marketach; promenada, real, biedronka... polowałem na tańszy gin. W realu 27zł a w społem 45zł masakra :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # ester 2013-06-18 12:30
Cieszy się "serce" moje z odnośników do Meszalim( tekst z 1.08.2012 :-) Interpretacja trafna ,ładnie napisana. Zmodyfikowane dla własnych potrzeb przypowieści nie tracą na wartości, bo sens zawsze pozostaje taki sam czyli "udzielenie" niedoświadczone mu roztropności, wiedzy i umiejętności myślenia.
MISTRZ TRACI KRYTYKA-de Mello
Był raz rabin, który był czczony przez ludzi jako człowiek Boży. Nie było dnia, żeby tłum ludzi nie stał przed jego drzwiami szukając rady, albo uzdrowienia, albo błogosławieństw a tego świętego człowieka. I za każdym razem, kiedy rabin przemówił, ludzie chciwie słuchali, chłonąc każde jego słowo. Był jednak wśród słuchających nieprzyjemny facet, który nigdy nie przepuścił okazji, żeby sprzeciwić się Mistrzowi. Zauważał słabości rabina i wyśmiewał się z jego wad ku przerażeniu uczniów, którzy zaczęli na niego patrzeć, jak na diabła wcielonego. Otóż pewnego dnia "diabeł" zachorował i zmarł. Wszyscy odetchnęli z ulgą. Na zewnątrz wyglądali odpowiednio poważnie, lecz w sercu byli zadowoleni, że ożywcze pogadanki Mistrza nie będą już zakłócane lub jego zachowanie krytykowane przez tego lekceważącego heretyka. Tak, więc ludzie byli zdziwieni, widząc Mistrza pogrążonego w prawdziwym smutku na pogrzebie. Kiedy uczeń zapytał go później, czy opłakuje wieczny los zmarłego, powiedział: "Nie, nie. Dlaczego miałbym opłakiwać naszego przyjaciela, który jest teraz w niebie? To ze względu na siebie się smucę. Ten człowiek był jedynym przyjacielem, jakiego miałem. Tutaj jestem otoczony przez ludzi, którzy mnie czczą. On był jedynym, który rzucał mi wyzwania. Obawiam się, że gdy jego zabraknie, przestanę wzrastać".
:lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # jacek 2013-06-19 00:12
Typowo żydowskie rozumowanie. I nie chodzi mi o te wzrastanie od krytyki, tylko o to że ludzi którzy podziwiają tego "nadczłowieka" traktuje on jak typowych goi. Nie wiem może żydzi tak mają że czują respekt przed tymi co mają nad nimi władzę bądź trzymają ich krótko? Patrz stosunek Żydów do Niemców a stosunek Żydów do Polaków. Mimo że tamci wraz z Żydami zz ameryki zgotowali hekatombę Żydom z Europy środkowej to teraz Niemcy są na równi z Polakami, bądz czasami wyżej dla narodu wybranego stoją Niemcy (patrz odszkodowania i sprawy zagraniczne) Natomiast Polacy którzy jako jedyni ratowali Żydów w takiej skali (u nas była za to tylko kara śmierci) a wcześnej przez tyle lat w Polsce żydzi znaleźli schronienie teraz są opluwani i nazywani strasznymi antysemitami. Czy to fałsz jedwabnego gdzie archeolodzy znajdują na zgliszczach kule i łuski niemieckich karabinów czy to polskich obozów śmierci. Dlaczego Żydzi na to nie reagują ano dlatego że jest to im na rękę a dwa że tak jak w przypowieści niePolskie rządy są uległe i wręcz podziwiają tych z Israela.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # jacek 2013-06-19 00:23
Powiem tak nie da się na świecie budować porozumienia i przyjaźni z Żydami. Bo do tego trzeba równowagi i zrozumienia obu stron. Jeśli Żydzi jak w przypowieści uważają za wartościowych tylko takich krytycznych diabłów to wg praw natury takich diabłów dostaną. Dalej jeśli to co Żydzi robią w polityce jest ściemą (a jest) to przecież naiwnym jest oczekiwać że ludzi nieżydzi będą ciągle kupować te kłamstwo? A może pycha tak wasz naród przeżarła że myślicie że goje to rzeczywiście zwierzęta? To muszę was oświecić że my jesteśmy takimi samymi ludzmi tylko w większośći jesteśmy uczciwi, poczciwi i naiwni (ale to nie powód żeby oszukiwać nas). Tylko jak zdarzy się coś złego to Polak pomoże Zydowi. Natomiast jak Polakowi będzie się źle działo to Żyd jeszcze uzna tą sytuacje za taką na której moze zarobić lub skorzystać. Tak niestety jest. Ja nie jestem antysemitą, bardzo chciałbym aby tak jak piszę niebyło. Fajnie by było żeby tak inteligentny naród który tak licznie mieszka w Polsce pryczyniał się do wzrostu tego kraju. Jednak nie mogę na to liczyć. Przykład Izraela - macie swój kraj a jednocześnie już tworzycie między sobą podziały i tworzycie przez to biedę (czy aż tak jesteście autodestrukcyjn i)? No i macie permanentny konfikt z sąsiadami. Trzeba się czasami uderzyć w piersi czy to co Was spotyka nie jest po części Waszą winą?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-06-19 00:45
I żydzi i Polacy mają w sobie wiele podłości - pochodzi ona z ludzkiego ego. Żydzi różnią się skuteczniejszym programem w głowie i sztucznie budowanych w nich strachem, dlatego rządzą oni a nie my. Gdyby nie żydzi, ktoś inny by dominował. Może nie finansowo i medialnie, a np. zbrojnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # AllahAkbar 2013-06-19 08:56
Czyli promujesz tu bierność?
Coś pokroju: taki Polaków psi los, że zawsze ktoś i tak by ich podbił, zniewolił, więc o co tyle krzyku?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-06-19 18:11
Cytuję AllahAkbar:
Czyli promujesz tu bierność?
Coś pokroju: taki Polaków psi los, że zawsze ktoś i tak by ich podbił, zniewolił, więc o co tyle krzyku?


To nie ma znaczenia co proponuję, bo to nigdy nie przejdzie. Proponuję edukację młodych ludzi, pogonić kler, obce nacje z rządzenia nawet na poziomie małej wsi (czyli pejsatych) wprowadzić zasiłki i pensję minimalną, zmusić do płacenia podatków najbogatszych, wielkie koncerny i banki, likwidować biurokrację i bzdurne przepisy.

Ale nikt tego nie zrobi, nie dopóki jeszcze żyją ludzie wychowani w komunie. Przyjadą emigranci z zachodnimi wzorcami, wtedy ich dzieci coś zmienią.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # AllahAkbar 2013-06-19 08:53
Ile razy można powtarzać, że z żydem się nie dyskutuje na takie i podobne tematy?
Nie są tym zainteresowani, "goj" nie jest dla nich żadnym partnerem do rozmowy (z założenia NIE i koniec), ani kandydatem do przyjaźni.
Albo będą cię traktować jak gadające zwierzę (bawi ich to, jak "goj" się skarży, że nie jest traktowany jak człowiek we własnym kraju), albo będą wklejać dalej swoje "mądre" rabinizmy, albo oleją twoje wypowiedzi/proś by/pytania (klasyczne traktowanie jak powietrze, albo żydek się znudzi i pójdzie infiltrować inne forum).
To jest groźna sekta/mafia (nie rasa/naród) przekonana o własnej wielkości, misji, nieomylności, "inteligencji" (tyle, że "cywilizacja zachodnia" rządzona przez nich właśnie upada!), sprawa jest poważna i wykracza poza proste wytłumaczenia, że tzw. "elity"/"żydzi" mają "silniejszy program ego", dlatego rządzą (jak gdzieś nieco niżej napisano).

Co do Polski - rozbiór z roku 1989 jest ostatnim w historii!
ROZUMIECIE TO KURWA, CZY NIE?
Kolejnych już nie będzie: bo wyzwolimy się (na co praktycznie nie ma szans, naród śpi, jest ogłupiony kościołem i mediami, zastraszony przez sytuację ekonomiczną, anty-polski stan prawny), albo bardziej prawdopodobna opcja - wyginiemy na zawsze (stopniem pośrednim ma być redukcja pogłowia Polaków do poziomu 5-15 milionów, a służyć mamy jako niewolnicy, bo przecież pasożyt nie może istnieć bez żywiciela).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-06-19 18:12
Na szczęście w nieszczęściu, żydzi mają wbudowany w swój program (wychowanie, religia) hamulec. To niepohamowana żądza, powodująca że nie umieją się zatrzymać i powstaje pogrom. Tak będzie i tym razem, po raz chyba grubo ponad setny. To kwestia czasu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-19 12:42
stopsyjonizmowi.wordpress.com/judeopolonia/

PS
Podobno SamczeRuno miało być tylko o tematach damsko-męskich. ..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # jacek 2013-06-19 20:18
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
stopsyjonizmowi.wordpress.com/judeopolonia/

PS
Podobno SamczeRuno miało być tylko o tematach damsko-męskich...


ja bym chciał zeby SR było bardziej w stylu luźnym i mniej poważnym zarówno ogólnie o sprawach damsko meskich jak i innych odchudzanie zdrowy styl itp poprostu na luzie bez ŚciemY. A EE było o sprawach ducowych politycznych i światopoglądowy ch okraszone duchowością i takim wyższym podejściem do spraw. Z kolei SR barddziej przyziemne. No ale to Marek się tu produkuje wiec on tu rządzi - to tylko moja opinia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # gbr 2013-06-18 13:11
Ciekawa interpretacja Marku.
Zastanawiam się dlaczego nie poruszyłeś wątku rodziców i ich wpływu na to w jakie związki wchodzą ludzie i jak w nich działają.
Może mama Any była dominującą kobietą, a tata uległym i skrytym facetem. Może jednak mamę i córkę opóścił tata-macho albo doznała innej formy porzucienia, które mocno zakotwiczyło w jej podświadomości. Niemniej wg mnie Ana zaznała jakiejś rysy, która sprawiła, że na jej decyzję życiową tak wielki wpływ miał lęk przed byciem porzuconym.

Zależność emocjonalna to nie niewolnictwo, to pierwszy z etapów ludzkiego życia. W przypadku tego małżeństwa, facet zwyczajnie znów jest dzieckiem. Gdyż jako dzieci jesteśmy zależni, bezbronni i ogólnie słabi. Określenie dziecka jako niewolnika rodzica to moim zdaniem nadużycie. To zwykły, początkowy etap życia, na którym niektórzy zostają na całe życie. Inni dojrzewają do stania się niezależnym, jeszcze inni wchodzą jeszcze wyżej i stają się współzależni.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-06-18 23:27
O rodzicach pisałem setki razy. Jak wspomniałeś (aś) zależność to pierwszy etap życia (podobnie jak sranie pod siebie) i zostawiamy go. Współzależność to także okropność, tylko modnie i rzekomo rozwojowo brzmiąca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ester 2013-06-21 14:35
Można by ten temat kiedyś bardziej rozwinąć. Relacje z rodzicami mają olbrzymi wpływ na nasze oczekiwania, konflikty, nadzieje, rozczarowanie intymnymi związkami, seksualnymi odczuciami i zachowaniem. Wielu panów, na tym forum ,wypowiada się dość szczegółowo o relacjach z kobietami, a właściwie porażkach ,nie zdając sobie sprawy, jak silny wpływ na przebieg związku ma wychowanie i relacje z rodziną. Być może już pisałeś o tym, ale ja chciałabym znać Twoje zdanie: jak nasza emocjonalna historia kształtuje erotyczny wzorzec i wyraża się np:w fizyczności seksu. Może przy okazji odkryłbyś dlaczego, w trakcie intymnego zbliżenia, lubisz trzymać kobiety za włosy? :)
Pytanie :powiedz mi jak byłeś kochany, a powiem ci jak kochasz.... :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ciekawy 2013-06-18 20:36
Zgadzam się z tym, że kobietami rządzi biologia, a nie logiczne myślenie. Ale chyba za bardzo lansujesz tu tezę: piękna kobieta łapie brzydala z furą kasy i pozycją. Znam ładne dziewczyny, które hajtnęły się z Ryśkiem właśnie z powodów o których pisze autorka postu. Miały inne możliwości... Znam facetów z pozycją i kasą, którzy wybrali naprawdę "niewyjściowe" dziewczyny, bo nie wytrzymali humorów modelki, albo chcieli mieć rodzinę po prostu. Każdemu (facet czy kobieta) tyka zegar biologiczny. I jak już "tyknie" to taka osoba bierze co popadnie (np 30stka, siwiejącego 45 latka, 35 latek w kwiecie, rówieśniczkę po przejściach), byleby spełnić oczekiwania. Także życie pisze różne scenariusze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-06-18 23:28
Oczywiście, są różne opcje ale ja piszę o głównym nurcie, a nie o kimś kto trafia szóstkę w totka. To jest margines, zresztą ciężko ocenić urodę - dla Ciebie może być ładna, a dla innych totalny pasztet.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # jacek 2013-06-19 00:38
www.sympatiaplus.pl/artykul/1392,zaglaskac-partnera-na-smierc.html?utm_source=onetsg&utm_medium=linksg&utm_content=zaglaskac-partnera&utm_campaign=trescired_0618
Szukając współczesnej kobiety z którą można by żyć można się wjebać w niezły labirynt. Z jednej strony kurwy i fleje z drugiej zbytambitne materialistki, z jeszcze innej idiotki lub przemądrzałe wszystkowiedząc e wykształciuchy jeszcze dalej kobiety uległe bezradne słodkie idiotki bądź jak w linku takie które zorganizują Ci życie perfekcyjne... Czy współczesne kobiety to jakieś twory NWO - jest taka teoria i jest sygnowana przez ludzi którzy naprawdę dużo mogą polecam https://www.youtube.com/watch?v=jxTEPQGIEXg
gdzieś pod koniec filmu ten człowiek który był znajomym jednego z Rockefelerów mówi o tym jak zapytał go on czym jest rónouprawnienie na to Aaron odpowiada standardowo tak jak każdy wtedy Rockefeler mówi mu czemu ta fundacja łoży tyle kasy w te przedsięwzięcie . Z resztą cały wywiad i reszta wątków też fajna. Ale to z rónouprawnienie m utkwiło mi w pamięci. Kobiety są bardzo podatne na manipulacje wszelkie mody, przywileje bez obowiązków, "wolnośc" równouprawnieni e takie slogany trafiają na podatny grunt. Śmiem twierdzić że bardziej podatny niż w przypadku mężczyzn.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-19 09:46
Wojujący feminizm (i pokrewne nurty) został stworzony przez "elity" rządzące tą biedną planetą, aby zniszczyć od środka podstawową komórkę społeczną - rodzinę.
O samo zmniejszenie liczby ludzi na Ziemi chodzi tu pośrednio (ma być docelowo około 500 milionów zamiast obecnych 7 miliardów "darmozjadów").

Pierwszym celem jest pozbawienie ludzi naturalnego środowiska do prawidłowego rozwoju psychicznego (również "duchowego", czyli rozpoznawanie dobra/zła, moralność, empatia, itp) - czyli pełnej rodziny (nie tylko oboje rodziców, ale też dziadkowie), gromady (dawniej plemienia).
Stąd promocja "wyścigu szczurów" (kobieta i mężczyzna równo robią tzw. "karierę" i podkładają sobie świnie w pracy), singlowania (na siłę, jako moda, coś "trendy"), pedalstwa, hedonizmu, a jak już jest dziecko, to ma być jak najszybciej odebrane rodzicom i poddane praniu mózgu przez "System" w szkole, czyli obniżanie wieku szkolnego - rodzicom wmawia się, że dzieci są dziś "taaakie mądre", dlatego "muszą" zacząć edukację wcześniej (programy nauczania nie są przypadkowe, układali je fachowcy czerpiąc z osiągnięć naukowców jakich jak dr Mengele, zwłaszcza po wojnie w USA dla CIA).

Planowo, systemowo, indukuje się w ludziach prymitywne instynkty, co w obecnych czasach dotknęło mocniej kobiety - m.in. stąd taki wysyp "wrednych suk", galerianek, uniwersytutek, biurw, które myślą tylko o zabawie lub kalkulują komu lepiej "popuścić szpary" (menadżerowi, czy od razu dyrektorowi), żeby się wygodnie ustawić w życiu. Czyli skłócanie płci.

Strony takie jak SamczeRuno starają się to "odkłamać". Nie jest to krytyka związków jako takich, tylko pseudo-związków jakie obecnie przeważają (gdzie strony traktują się przedmiotowo, a "miłość" oznacza wyłącznie seksualną chcicę) i karykatur relacji damsko-męskich jakimi są małżeństwa zawierane przez dwa "zombie" (nieświadome kim są, po co tu są, że były od dziecka programowane, itp, itd).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # i30 2013-06-19 13:05
Rysiu, bardzo dobry komentarz :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-06-19 20:00
Pozwolę sobie nie do końca się zgodzić z Twoim komentarzem Były Ryśku :-)

Skąd masz dane o zmniejszeniu liczby ludzi na Ziemi z 7 mld do 500 mln? Trafiam na to w internecie raz na jakiś czas i nigdy nie mogę się dowiedzieć skąd to się bierze? Czy nie chodzi tu przypadkiem o straszenie owieczek ubojem, oraz danie nadziei na znalezienie się w tej pozostałej garstce? Coś jak wizja końca świata, której należy się bać?

Jeśli chodzi o rodzinę, czy to naprawdę taka podstawowa komórka niosąca prawidłowy psychiczny rozwój? Często jest to niestety patologia przejawiająca się przez powielanie wzorców od rodziców. Rozwój duchowy w większości polskich rodzin polega na straszeniu księdzem i wytykaniu naturalnych ludzkich zachowań. Mało tego, nie wydaje mi się by kiedykolwiek wyglądało to jakoś szczególnie lepiej niż teraz? Bo i niby dlaczego miałoby? Cały problem polega na tym, że ludziom tak teraz jak i kiedyś brak świadomości. I nie ważne czy to polska, katolicka rodzina, czy robiący zawrotną karierę menadżerowie w dużej korporacji. Jeśli śpimy to śpimy, jesteśmy trwale nieszczęśliwi, a zmienia się tylko otoczka, którą serwują nam władze( media, niegdyś kościół).

Cytat:
stąd taki wysyp "wrednych suk", galerianek, uniwersytutek, biurw, które myślą tylko o zabawie lub kalkulują komu lepiej "popuścić szpary" (menadżerowi, czy od razu dyrektorowi), żeby się wygodnie ustawić w życiu.
A może dlatego, że faceci od wieków mogli sobie poszaleć, popić w oberżach i poruchać na lewo i prawo? Więc gdy kobiety straciły widmo pięści męża wybijającej zęby za kurestwo, znalazły w sobie dość odwagi by oddać się uciechom ciała :D Niby dlaczego kobiety miałby by się nie puszczać? Seks jest jedną z dróg życia człowieka, więc jeśli facet może, kobieta też.
Z drugiej strony faceci niby tak od zawsze zdradzali. A ja pytam z kim? Bo przecież nie ze świniami? :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Arnold S. 2013-06-19 21:22
1) Te 500 milionów może być stąd en.wikipedia.org/wiki/Georgia_Guidestones
2) Lepsza rodzina z jej nieprawidłowośc iami, niż dom dziecka, czy samotny rodzic wychowujący dzieciaka (brak wzorca co do drugiej płci).
A głupoty religijne można odrzucić w miarę dorastania (naturalna konsekwencja na pewnym poziomie inteligencji).
3) Konsekwencje szaleństw obu płci są różne.
A przede wszystkim jest różnica w seksie, bo dwoje ludzi chce sobie dać przyjemność i się na prawdę lubią (co najmniej), a zwykłym dawaniem dupy dla osiągnięcia korzyści (i to nawet poważnych, typu awans w pracy, czy przejęty po rozwodzie dom, który postawił mąż-frajer).
Zdaje się, że nie rozróżniasz tych dwóch sytuacji!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-06-19 23:39
A.d 1) Faktycznie, kiedyś czytałem o tym na prawda.info. Totalnie wyleciało mi z głowy. Ale branie za pewnik granitowego monumentu to chyba lekka przesada.

A.d 2) I zgadzam się i się nie zgadzam. Oczywiście że lepsza rodzina niż dom dziecka, ale z tym samotnym rodzicem nie byłbym taki pewny. Czasem jedno ze współmałżonków to prawdziwy tyran i lepiej się wychowywać bez jego udziału. Tyle że sądy w Polsce raczej mają to w dupie i przyznają dziecko matce "z urzędu". No i podając przykład tyrana popadłem w skrajność. Więc zgadzam się że najlepiej jeśli dziecko wychowują świadomi siebie i rozwoju dziecka rodzice odmiennych płci. Ale takich to niestety jak na lekarstwo.
Głupoty religijne można łatwo odrzucić, ale one już tak łatwo nie chcą nas opuścić.

A.d 3) Oczywiście różnica w przykładach, które podałeś jest ogromna. Staram się rozróżniać obie te sytuacje, ale czy aby na pewno zawsze jesteśmy pewni, co do intencji drugiej strony?
No i... ja te kobiety trochę rozumiem, że się puszczają z menadżerami. Marek nie raz o tym pisał, że z biologicznego punktu widzenia nie mają tak naprawdę innego wyjścia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # aqq 2013-06-20 00:59
Cytuję Zbożowy:
Ale branie za pewnik granitowego monumentu to chyba lekka przesada.

to chyba nie jest zbyt plastyczne tworzywo wiec ktoś na poważnie zadał sobie wiele trudu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # ester 2013-06-20 10:39
„Utrzymujcie populację ludności poniżej 500 mln w trwałej równowadze z przyrodą" . W chwili, gdy pisano te słowa, ludzkość przekraczała 4,5 mld mieszkańców . A kwestie ochrony środowiska i przeludnienia stanowiły jedne z głównych problemów końca lat 70. W 1980 r.Kissinger(zwo lennik "zielonej polityki-partia zielonych) otwarcie opowiadał się z depopulacją w krajach III świata...Na co do dzisiaj, prowadzona polityka ogólnoświatowa, daje ciche przyzwolenie .Nie sądze jednak ,aby możliwe było (mam taką nadzieję)"przet rzebienie"ludno ści do takiej liczby.Chociaż użycie broni biologicznej jest całkiem realne,a zatem realna może być docelowa liczba ludności sugerowana na obelisku. Teorie spiskowe często zawierają w sobie "najczarniejszą "prawdę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # aqq 2013-06-20 21:57
Wystarczy dobry wirus i odpowiednio limitowana szczepionka dla tych co zostaną i dla tych co muszą to wszystko posprzątać. Potem drugi wirus i szczepionka tylko dla tych co mają zostać.
Nawet nie trzeba się z tym bardzo kryć bo ludzie w nadziei że trafią do tej limitowanej grupy zrobią wszystko, każde świństwo bliźniemu.
Bo największym wrogiem niewolnika jest syty niewolnik
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Stop Szczepionkom 2013-06-21 10:45
Może być (albo już jest) odwrotnie.
Zatruta żywność i zakażone przymusowe szczepionki dla wszystkich "bydlaków" - a dla "elit" brak (czystość).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Jajacek 2013-06-20 17:30
Cytat:
Szukając współczesnej kobiety z którą można by żyć można się wjebać w niezły labirynt. Z jednej strony kurwy i fleje z drugiej zbytambitne materialistki, z jeszcze innej idiotki lub przemądrzałe wszystkowiedzące wykształciuchy jeszcze dalej kobiety uległe bezradne słodkie idiotki bądź jak w linku takie które zorganizują Ci życie perfekcyjne...
Dodam jeszcze, że gdy weźmiesz prostą, przeciętnej urody dziewczynę, w nadziei na to, że nie będzie wyrachowana, to też kicha - będzie ciebie chciała do cna wykorzystać i jeszcze powie "to nie te czasy". Po prostu pomyśli sobie: co to za debil, skoro wziął mnie - brzydką i głupią - trzeba to wykorzystać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-06-20 17:40
...czyli :"jak nie kijem to pałą" :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-07-17 06:56
E tam...metoda ta sama od milionów lat. Brać co swoje i spieprzać...z resztą niech się bawią Ryśki z Klanu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd