Najnowsze felietony

czwartek, 02 maj 2013 20:57

Nagroda dla każdego!

Napisał 
Dzień dobry. Strasznie się zmartwiłem! Czytanie mnie przez te wszystkie lata, musiało mocno odbić się na moich czytelnikach nie tylko bruzdą na czole - ale i trwałymi zmianami w psychice. Pan Bóg nie dał mi wdzięku Don Juana i urody Leonarda DiCaprio, tym samym nie pozwalając mi na swobodę obyczajów ku której jestem z natury skłonny... nie mogąc więc dac upustu swym żądzom w sposób naturalny, zapładniam umysły czytelniczej braci samymi najlepszymi ideami i pomysłami. Cnoty męskie które promuję, zachwalam i wspieram mym autorytetem, to przede wszystkim głęboko posunięta nieufność wobec Pań i ich obietnic. "Nie wierz nigdy kobiecie" mam wytatuowane głęboko w serduszku i na penisie w formie skoncentrowanej. Gdy harmonia żądzy się rozwija, widząc tę odwieczną mądrość koniecznie przykryć ją muszę lateksem by mnie nie drażniła, wśród gorączkowych zapewnień i słodkich obietnic o branu tabletek. Co drugi z nas, braci, wziął się z takich "obietnic". Pamiętajmy jednakże że przykryć mądrość można każdym, byle nie czarnym kolorem - czarny wyszczupla. Kto wie ile potencjalnych związków rozbiłem? ile modliszek pozbawiłem smacznego żeru, na rozbitych w proch ciałach emocjonalnych mych uczniów? z mojej stajni wypuszczam ogierów, samców alfa i hegemonów rzeczywistości. Drżyjcie kobiety, bój się świecie!


To jak w tym dowcipie. Facet mówi koledze że rżnie wszystko co się rusza, a drugi skromnie odpowiada, że nie stawia przed sobą takich ograniczeń.


A dlaczego się zmartwiłem? ponieważ znoszenie mnie przez tyle lat, wymaga odpowiedniej nagrody. Z początku myślałem o nowym BMW dla każdego, później o pięcioletnim karnecie "full opcja" do najlepszej agencji towarzyskiej, ale uznałem że należy wam się coś znacznie lepszego. Szanuję was. Oto moje dziecię, moja książka w formie e booka (pdf) całkiem za darmo i bez żadnego "ale" - do ściągnięcia TUTAJ. Ściągajcie, czytajcie, polecajcie znajomym, jest idealna na czytniki e booków. Uznałem że skoro nie odniosłem sukcesu literackiego, to niech ludzie ją mają za darmo. Czytajcie mnie, bierzcie mnie wszyscy! od tyłu, z boku, na jeźdźca, jak chcecie i ile chcecie! być może to wasza jedyna szansa na...

Do roboty

A teraz skończmy z przyjemnościami i przejdźmy do pracy. Nudzi mnie tradycyjna formuła felietonów więc zrobimy tak - w komentarzach zamieścicie pytania do mnie, tylko proszę poważne sprawy, problemy z kobietami, męskością, seksem a także wszystkie jakie macie. Jak przystało na życiowego nieudacznika który nie odchodzi od komputera, znam odpowiedzi na wszystkie pytania świata. Zamieszczajcie je, pamiętając że jesteście u mnie całkowicie anonimowi - jeśli czujecie presję, to zmieńcie imiona, sytuacje, nazwy a zostawcie sedno problemu. Najciekawsze umieszczę w nowym felietonie razem z mymi odpowiedziami. Tak będzie ciekawiej, bardziej życiowo a odpowiedź będzie bardzej przemyślana, bardziej realna i trafiająca w sedno. Podkreślam - w komentarzach, nie na meilu. Pragnę by z głębokiej modlitwy na klęczkach (o pieniądze, konanie w mękach mych wrogów, ładne dziewczyny i sławę) wyrywały mnie dźwięki meili, gdzie moi bracia odsłonią przede mną swą duszę, swe najskrytsze lęki - bym mógł je wykorzystać ku chwale swojej.


Co z tymi kobietami? Marek Kotoński, e book


Za tuning e booka dziękuję Jackowi, a za umieszczenie książki w necie Brutalowi. Bóg zapłać.

Czytany 19397 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:46
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # szara twarz 2013-05-02 21:27
Ja mam taki problem, że nie mogę wrócić jest za późno!

https://www.youtube.com/watch?v=hBigIWNo4vM
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Andrzej 2013-05-02 22:19
Pytanie...od lat zmagam się z nieśmiałoscią wobec kobiet wobec otoczenia ,od lat uzależniam swoje ''Ja'' od otoczenia od łaski i nie łaski innych ,oddaje im tym samym władze psychiczna nad sobą chce to zmienić tylko jak ? moim zdaniem spowodowane jest to wszystko niskim poczuciem wartości które zaszczepili we mnie rodzice i otoczenie bo od kiedy pamiętam jedyna rzecz jaka ciągle mi towarzyszyla byl paralizujacy strach czyli jak umieć żyć ze strachem ? jak przełamać sie i nie bać sie nowych znajomości ,poszerzania swojej strefy komfortu która wytwarza we mnie strach przed pojsciem na lody z nowa kolezanka czy w innej sytuacji jak z tego wybrnąć żeby umieć żyć a przedewszystkim żyć swoim życiem bo często jest tak iż odmawiajac komuś czegoś lub myslac inaczej odczuwam jakiś strach w sercu i ogromny dyskomfort dlaczego mogłem tak postąpić dziękuje ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 20:55
Andrzej, to jest co najmniej pięć pytań, na kilka, kilkanaście felietonów... postaram się odpowiedzieć, ale byłoby zajebiście jakbyś je wypunktował, tak konkretnie streścił.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-05-04 00:49
Super, myśle Marku że ta zmiana z pisaniem felietonów stricte pod komentarze to nowa jakość i to że nie ma czegoś takiego nigdzie indziej. To lepsza interakcja z czytelnikami. A co do pytań Anrzeja to podpisuje się pod tym co napisał. Mnie też zdarza się uzależniać poczucie wartości od otoczenia, kobiet itp. No i fajnie że rozbijesz to na czynniki pierwsze (kilkanascie felietonów?-sup er)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek_ 2013-05-02 22:23
Witam
Czy w kontaktch z kobietami zawsze należy grać, "trzymać gardę", przyjmować pozycję samca alfa? Czy istnieje jakikolwiek etep zwiazku, w którym można zupełnie się otworzyć przed kobietą, a nawet pokazać słabość? Jak rozpoznać "porozumienie dusz" nie myląc go ze zwykłym zakochaniem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-02 22:53
Cytuję Krzysiek_:
Witam
Czy w kontaktch z kobietami zawsze należy grać, "trzymać gardę", przyjmować pozycję samca alfa? Czy istnieje jakikolwiek etep zwiazku, w którym można zupełnie się otworzyć przed kobietą, a nawet pokazać słabość? Jak rozpoznać "porozumienie dusz" nie myląc go ze zwykłym zakochaniem?


Jesli mógłbym coś doradzić, to przede wszystkim pytanie jest źle skonstruowane. Otóż, kiedy Krzysiek jestes pewny siebie jestem samcem alfa od zawsze, mozna powiedzieć, to na kazdym etapie zwiazku bedziesz nim w oczach kobiety, poniewaz po prostu taki juz jesteś. Bycie samcem alfa w sensie odsłaniania sie moim zdaniem jest bardzo kosztowne,moze swietnie go przypominac, natomiast bedzie Cie to kosztować duzo energii, niewykluczone zas, ze w pewnym momencie po prostu nie wytrzymasz i cała misterna maska twardziela padnie.

Z drugiej jednak strony jesli od poczatku bedziesz cipcią to nie ma co liczyc na szacunek kobiety ani nawet szanse na zwiazek, owszem, jesli ma kredyty do spłacenia, dziecko nieslubne i tak dalej, to Cie weźmie, natomiast kiedy juz za nia to spłacisz, to wyrzuci cie jak zuzytą chusteczkę.

Wszystko zalezy od Ciebie, a bycie tzw. samcem alfa to w gruncie rzeczy po prostu dbanie o własny interes i własne hobby, pasje, pieniadze, własne zdanie wobec kobiety...i tylko tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek_ 2013-05-02 23:08
Jeżeli dobrze rozumiem, samiec alfa nigdy nie pokazuje słabości, nie mówi o uczuciach, co mu sprawia przykrość. Jednakże to w moim rozumieniu może kłócić się z prawdą. I oto moje pytanie: czy jest chociaż cień szansy na znalezenie kobiety przed którą będzie można się bezpiecznie w 100% otworzyć?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-02 23:24
Cytuję Krzysiek_:
Jeżeli dobrze rozumiem, samiec alfa nigdy nie pokazuje słabości, nie mówi o uczuciach, co mu sprawia przykrość. Jednakże to w moim rozumieniu może kłócić się z prawdą. I oto moje pytanie: czy jest chociaż cień szansy na znalezenie kobiety przed którą będzie można się bezpiecznie w 100% otworzyć?


Pytanie co to znaczy się "otworzyć"? 2 kwestia nieokazywania słabosci, ani tego co sprawia przykrosc- oczywiscie ze masz prawo to powiedziec, jesli kobieta Cie czyms zdenerwowała to mówisz jasno i wyraźno: Nie podoba mi sie to co robisz. jesli nie przestanie- odchodzisz.
Nie mówić o uczuciach- kolego o uczuciach w sensie jestem zły, jestem wsciekły, smutek mnie ogarnia to mozesz porozmawiac z dobrym kumplem np. w barze, mozesz napisac w internecie chociazby tutaj na tej stronie czy gdziekolwiek indziej, po to tez ten internet jest. czy Ty naprawdę musisz to mówić kobiecie? Deklarują jedno, a robią drugie, taki pluszowy mis- "nie zapewnia kobiecie poczucia bezpieczenstwa" . Kropka. Tyle.

Normalny facet zasługuje na szacunek jesli mówi wprost, ze cos go denerwuje i nie bedzie tego tolerował...i tyle wystarczy.

Takie moje zdanie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-05-02 23:44
Samiec alfa może mówić o swoich słabościach i uczuciach bo na tym to właśnie polega, że się tego nie wstydzi ponieważ ma wyjebane na opinię innych. Ale to nie jest równoznaczne z użalaniem się. Samiec alfa zawsze ma rozwiązanie problemu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # zz 2013-05-03 00:10
Z tego to tylko stres i zawały.
Bądź samcem omega i bądź sobą, żyj w prawdzie.
pierwsi będą ostatnimi a ostatni pierwszymi
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 11:51
Dzięki chłopaki, zapisane pytania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-02 22:59
To moze ja zadam pytanie: Marek, jak oceniasz kwestie poszukiwania kobiety na portalach randkowych, czy to w Polsce czy zagranicą? Czy szansa na znalezienie "ładnej" dziewczyny istnieje, czy po prostu dupy chcą podbić swoją pustą jak beben samoocenę i nie maja żadnego zamiaru sie bawić w znajomosci realne? O brzydkie nie pytam, bo mnie nie interesują :lol: Oczywiscie mam na mysli statystykę, a nie, ze jakas gdzies moze chce...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-05-02 23:06
Czemu Twoja nagroda nie może się otworzyć?
Jaka jest różnica pomiędzy byciem sobą na luzie, bez żadnych strachów a idiotycznym brakiem strachu?
Potwierdź jeszcze raz, że poprzez zmianę samego siebie zmienia się świat wokół, do znudzenia?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-05-03 10:01
Cytuję liniwy:
Czemu Twoja nagroda nie może się otworzyć?
Jaka jest różnica pomiędzy byciem sobą na luzie, bez żadnych strachów a idiotycznym brakiem strachu?
Potwierdź jeszcze raz, że poprzez zmianę samego siebie zmienia się świat wokół, do znudzenia?

Dzięki, już może. :-) Czas skonsumować nagrodę... .
Czy to możliwe i normalne nie czuć strachu i lęku a widzieć jedynie problem do pokonania/ulegn ięcia? Stan, gdzie jakikolwiek lęk zmalał do okruszka niezauważalnego pod stopami?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 20:54
Liniwy, potwierdź czy Twoje pytanie brzmi tak?
Cytat:
Jaka jest różnica pomiędzy byciem sobą na luzie, bez żadnych strachów a idiotycznym brakiem strachu? Potwierdź jeszcze raz, że poprzez zmianę samego siebie zmienia się świat wokół, do znudzenia? Czy to możliwe i normalne nie czuć strachu i lęku a widzieć jedynie problem do pokonania/ulegn ięcia? Stan, gdzie jakikolwiek lęk zmalał do okruszka niezauważalnego pod stopami?
Bo jakiś nieporządek się wkradł.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-05-04 15:38
Nie precyzja doskonała.
1.Jaka jest różnica pomiędzy byciem sobą na luzie, bez żadnych strachów a idiotycznym brakiem strachu?
2. Czy to możliwe i normalne nie czuć strachu i lęku a widzieć jedynie problem do pokonania/ulegn ięcia? Stan, gdzie jakikolwiek lęk zmalał do okruszka niezauważalnego pod stopami.
3. Potwierdź jeszcze raz, że poprzez zmianę samego siebie zmienia się świat wokół, do znudzenia?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-04 17:24
To nie wyrobię, to są trzy pytania, Andrzej dał z pięć, musiałbym napisać krótko i niewyraźnie, albo pisać jeden, dwa tygodnie. Dziś jak zdążę bedzie art (ale raczej jutro) i od nowa zrobimy pytania do mnie, ale teraz opiszę tych pytań zasady dokładne - czyli jedno, konkretne pytanie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-05-05 10:05
Reszta zasili macicę literacką, przy jakimś wypaleniu w przyszłości. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-02 23:22
Mam problem....nie wiem czy to naprawdę się dzieje ale skoro tak mocno to czuje to..jest Ktoś kto dziwnym sposobem wkradł się do mojego umysłu i nie mogę się Go pozbyć.... :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 11:51
Cytuję i30:
Mam problem....nie wiem czy to naprawdę się dzieje ale skoro tak mocno to czuje to..jest Ktoś kto dziwnym sposobem wkradł się do mojego umysłu i nie mogę się Go pozbyć.... :-)


Odpowiem Ci już w komciu - po prostu namów go na ostry sex, po którym zostawisz mu smaczne jedzenie i znikniesz - który mężczyzna oprze się temu? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-02 23:30
Cytuję Krzysiek_:
Jeżeli dobrze rozumiem, samiec alfa nigdy nie pokazuje słabości, nie mówi o uczuciach, co mu sprawia przykrość. Jednakże to w moim rozumieniu może kłócić się z prawdą. I oto moje pytanie: czy jest chociaż cień szansy na znalezenie kobiety przed którą będzie można się bezpiecznie w 100% otworzyć?

Oczywiście...pr zecież nie wszystkie kobiety są takie straszne :lol:
Tylko że to będzie trudne, ale przecież mężczyźni lubią wyzwania, czyż nie? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # szara twarz 2013-05-03 08:51
Taaa, białe wranglery i nogę podstawiać na schodach. Taktyka godna mistrza. Na uzurpowanego księdza była lepsza. Nie wspominając o "Marilyn Monroe"- twarzy nieskażonej myślą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lipny Koksu 2013-05-02 23:47
To niesprawiedliwe . Ja musiałem płacić za książkę. Mogłem za to kupić trzy duże kebaby w cienkim.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 11:57
Cytuję Lipny Koksu:
To niesprawiedliwe. Ja musiałem płacić za książkę. Mogłem za to kupić trzy duże kebaby w cienkim.


Sprawiedliwe, bo książkę możesz poczytać w kiblu, podróży, autobusie, a w ostateczności podpalić nią byłej dom czy ognisko jak zabraknie podpałki. A ebook to dla posiadaczy czytników, albo mocnych oczu by czytać na kompie. Głowa do góry!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-05-04 01:04
Koksu a co żałujesz autorowi że zapłaciłeś za korzyść w postaci ksiązki?? A czy sądzisz że osoby które sciągneły z neta ksiązkę po przeczytaniu i uznaniu że to dobra lektura nie wrzucą autorowi na konto jakiejś sumy na którą wycenili wartość? Ja myśle że nie wszyscy zapłacą nawet przysłowiową dychę, ale częśc osób pewnie tak, a jeszcze mniejsza częśc zapłaci równowartość. W ogólnym rozrachunku może się opłacić Markowi i życzę mu tego, a nie wyrzutu że ja musiałem zapłacić za wersję papierow (co zresztą mistrz ci wypunktował jakie korzysci masz z tego).
PS. Poza tym wrzucanie przez autora treści za "darmo" pod ocenę odbiorcy i jego osobistą wyceneę to jest teraz trend wśród twórców wyższej twórczości którzy szanują swoich odbiorców i ich wole. Podam przykład Pawła Kukiza którego płyta "Siła i honor" osiągneła miano którejś tam złoej czy platynowej(nie wiem) płyty a była wrzucona za free w necie. Kazik też tak zrobił. Ostatnio teatr jakiś robi tak że wchodzisz za darmo i po sztuce oceniasz ile za przedstawienie dasz lub nic nie dasz. Ogólnie Ci co tak robią wcale mniej nie zarobili, a ich popularność wzrosła.czego i życzę autorowi tej strony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-05-02 23:47
To nawet ja mam pytanie i ciekaw jestem co Marek o tym sądzi :D Co zrobić z tym, że każda laska się nie nadaje bo czegoś jej brak? Niestety czuję, że jedyne co mogę to ruchać bo do tego nie potrzeba ideału, a do związku musi być ideał. Niestety Marek nie zna na pewno na to pytanie odpowiedzi bo takiej nie ma. Pozostaje pić, ruchać i czasem radia posłuchać :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zz 2013-05-02 23:59
Gdyby tak miało być to nie byłoby związków, ideał to związek jak jedno ciało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-05-03 02:43
Ale związki to nie ideały tylko większość jest z braku laku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zz 2013-05-03 09:29
Bo wpływa na to patologiczne środowisko w którym przyszło nam żyć.
Nadal żyjemy w epoce niewolnictwa, podziału i separacji.
Monogamia to największy wróg ludzkości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-05-03 15:02
zz ja sobie nie wyobrażam związku pologamicznego. To nie jest zgodne z naturą psychiki człowieka. Zobacz tu trzeba rozgraniczyć 2 rzeczy - duszę i ciało. Dla ciała naturalna jest poligamia, dla duszy monogamia. I jak to teraz pogodzić? Jak kogoś kochasz to nie masz ochoty na inne kobiety poza tą jedną. One mają to samo. Dlatego zdrada jest przejawem braku miłości. Niewolnictwo też ma duży wpływ na związki, masz rację. Ale czy nie jest tak, że kobiety, które są z mężczyzną z wyrachowania to złe suki i po prostu gdyby nie było tego niewolnictwa to szydło nie wyszłoby z worka?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-03 15:28
I ciało i serce i dusza pragną szerokiej wspólnoty a nie namiastki dla reprodukcji niewolników.
Większość historii człowieka to czasy promiskuityzmu seksualnego.
Najbliższy człowiekowi gatunek Bonobo jest tu wskazówką, zero konfliktów, wojen, wyzysku.
Poczucie bezpieczeństwa DAJE CAŁA WSPÓLNOTA, więc nie jest ono ułomne, niestabilne i generujące totalną patologię jak u człowieka.
Żałosną namiastką tego poczucia bezpieczeństwa jest u ludzi tzw. socjal, i teraz dopiero rozumiemy skalę patologii którą nakręcają ci którzy chcą likwidacji socjalu. Bo to oznacza krańcową już separację, totalną atomizację społeczną, totalny wzrost patologii, przestępstw, konfliktów i ostateczny, nieuchronny upadek cywilizacji.

Wcale nie zdziwił mnie głos korwinisty na byłym nowymekranie.pl który stwierdził że, cyt.:
"monogamia jest najlepszą strategią przetrwania w warunkach wysokiej konkurencji".
A tak naprawdę sprowadza się to do katastrofy demograficznej i upadku finansów państwa.
Jeśli ludzkość ma przetrwać i rozwijać się musi radykalnie przebudować swoją mentalność i struktury społeczne.

Monogamia oznacza oddzielenie, separację z wszelkimi tego konsekwencjami, podział na moje i twoje, oznacza zgodę na złodziejstwo, wyzysk, zniewolenie, zbrodnie i wojny.

Oto prawda która może Was wyzwolić, prawda o tym świecie i jego "świętej" podstawowej komórce nowotworowej na społeczeństwie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-05-04 00:20
Z tym się zupełnie nie mogę zgodzić. Indywidualizm to coś normalnego, związek z jedną osobą również. Wszyscy ludzie nie mogą być tacy sami, po prostu nie są równi i po to likwidacja socjalu bo on właśnie wprowadza patologię. Pomysły niszczenia rodziny, promowanie gejów i innych zboczeń, poprawność polityczna, zakaz mówienia żydowi że jest żydem, promowanie jedynej słusznej linii - to wszystko wywodzi się z tych samych lewicowych środowisk co socjalizm. Gdyby dać każdemu takie same warunki do rozwoju i dbać o szacunek, miłość, uszanowanie tradycyjnego modelu rodziny wtedy nie byłby potrzebny żaden socjal. Socjal to próba leczenia białaczki przetaczeniem krwi żeby anemia zniknęła, a jednocześnie nie likwidując problemu czyli choroby. Dlatego właśnie nie działa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-05-04 00:43
To nie czasy samowystarczaln ości, w każdej chwili 90% populacji może okazać się wykluczona, w tym i Ty, każesz im zimą jeść szczaw ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-05-04 03:07
W jaki sposób wykluczona?

Spójrz w ogóle jak to jest. Całym systemem finansowym rządzą Żydzi i to oni ustalili żeby był socjalizm, żeby wzorce tradycyjnego modelu rodziny odchodziły w zapomnienie. Promują luźne podejście do seksu i konsumpcyjny tryb życia. Jednocześnie tam na Zachodzie gdzie jest ten socjalizm i ludzie mają zawsze co włożyć do garnka też jest NIEWOLNICTWO i praca po te 8 godzin dziennie. Zamiast tego można iść na zasiłek i nie robić nic. Na socjalu siedzą przeważnie tacy ludzie: https://www.youtube.com/watch?v=jMNTnWW4CEE Człowiek ambitny chce coś osiągnąć, coś robić. Powinno się każdemu stworzyć do tego warunki i dać wolność. Rodzina powinna być niezależną komórką społeczną z głową rodziny czyli mężczyzną, który wspólnie z żoną decyduje. I to rodzice powinni odpowiadać za dzieci, a nie państwo. Jakbyś to widział w społeczeństwie poligamicznym?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-05-04 08:33
Nie wiem jak ma być natomiast wiem że to co jest niszczy ludzkość, wręcz zagraża jej istnieniu.

Cytat:
W jaki sposób wykluczona?
W taki że kryzys który nadejdzie zamieni miasta, aglomeracje w dżunglę milionów, miliardów rozszalałych zombie.
Większość tych którzy mają jeszcze pracę zostanie jej pozbawiona.
Jeśli kwestionujesz solidarność społeczną to jednocześnie kwestionujesz fundament cywilizacji - TO NIEUCHRONNA TEGO KONSEKWENCJA.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-04 20:06
Niestety masz rację zz... i bardzo smutna to wszakże konkluzja.
Ciekawe kto wymyślił monogamię? Ci z narodu wybranego? Ich bożek yehowa? Who taki? I po co? Kolejne kajdany...posia danie kogos na własność i wyłączność i odczuwanie odrzucenia, tudzież rozczarowania (rządza mordu) jeśli druga "połówka" pójdzie w tango z kimś innym... uuuuuuuu zaraz posypią się minusy:(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-04 22:09
Żaden jehowa ani inny fikcyjny bożek nie wymyślił monogamii.
To dokładnie zostało ustalone przez historyków.
Najpierw była wspólnota pierwotna i powszechny promiskuityzm seksualny.
Ślady tego widać nawet w słowiańskiej tradycji nocy kupalnej.
Po niej pojawiło się niewolnictwo i razem z nim monogamia.
Po prostu system niewolniczy rozbił wspólnotę, niewolnik dla reprodukcji siły roboczej mógł statystycznie liczyć na jedną kobietę.

Ta reguła NIGDY NIE DOTYCZYŁA KAST PASOŻYTNICZYCH, TU WSZELCY KACYKOWIE MOGLI POSIADAĆ DOWOLNĄ ILOŚĆ KOBIET, TRAKTOWANYCH ZRESZTĄ WÓWCZAS PRZEDMIOTOWO JAK JEDNA Z POSIADANYCH RZECZY.
Ma to swoje potwierdzenie nawet w dekalogu.

To był w sumie proces społeczny przez nikogo niezaplanowany, był on konsekwencją, wypadkową takich a nie innych dominujących postaw.
Można założyć że został zainicjowany przez samców alfa, najsilniejszych osobników którzy przejęli władzę i zaczęli akumulować dobra kosztem innych.

Na początku była więc cyniczna, bandycka chciwość, potem umacniająca się władza pasożytów czego konsekwencją stał się system niewolniczy - to w tym systemie pojawiło się silne prawo własności, świadomość ojcostwa, podział na rody, monogamia a w jej konsekwencji prostytucja.
Tak, tak, monogamia zrodziła prostytucję, potem kolejne okresy historyczne wielokrotnie to potwierdzały, choćby epoka wiktoriańska z jej purytanizmem i gigantycznym rozpowszechnien iem prostytucji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lilith 2013-05-04 22:52
A kto wprowadził system niewolniczy? że tak głupio spytam? ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 00:03
Zmień okulary ;-)

Cytat:
To był w sumie proces społeczny przez nikogo niezaplanowany, był on konsekwencją, wypadkową takich a nie innych dominujących postaw. Można założyć że został zainicjowany przez samców alfa, najsilniejszych osobników którzy przejęli władzę i zaczęli akumulować dobra kosztem innych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-05 11:18
Owszem proces... ale inspiracja przyszła od "ciemnej strony mocy" a ta reprezentowana jest przez....?

P.S. cholera, masz racje z tymi okularami! :oops: chciałabym sie ich pozbyć w końcu i zacząć "naprawiać" wzrok metodą Batsa (czy jak on sie tam nazywa) - bardzo przeszkadzają mi te protezy... ot, prowizorka i erzac.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-05 12:12
Ja myślę, że inspiracja przyszła od ciemnej strony mocy, a tę reprezentuje poniekąd typek pokroju jahwe i jego owczarnia:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 12:45
Dla mnie jahwe to fikcyjny byt wymyślony przez ludzi dla zniewolenia innych ludzi, tak jest w każdej religii. Każda religia bowiem jest fundamentem systemu niewolnictwa.
Ja wolę prawdę za swój fundament dlatego od lat jej szukam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-05 12:14
Ech, znów masz rację! To zaczyna byc nudne! Jesteś jakims jasnowidzem czy jak?!
Owszem, mam okulary i od dawna powinnam je wymienić... może juz czas to zrobić?!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ... 2013-05-05 11:33
Nic się nie zmieniłeś Robercie :-) Stały w uczuciach i poglądach od tylu lat 8)
Pozdro Numerze
youtu.be/r8cVAx8CHIg
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-05-05 12:39
Cześć Ona :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 14:54
Bardziej widzę się tak z moimi Aniołkami:

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-04 23:16
Pomyślmy logicznie.
Cóż może być tym osławionym owocem z drzewa wiadomości dobrego i złego ?
Jestem przekonany że tym owocem dla ludzkości stała się chciwość i świadomość ojcostwa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zz 2013-05-04 23:25
A obecnie na etapie totalnej atomizacji naczelny paradygmat to testy DNA, kompulsywne posiadactwo bredzące o miłości a zdolne tylko najczęściej do nienawiści a nawet chęci mordu.
Kobiety w których pozostał ślad naturalności są wyzywane od puszczalskich, szmat, itd.

Dlatego osoba świadoma tego całego syfu nie wchodzi w związki monogamiczne.
Nawet w poligamię konstruowaną na bazie seryjnej monogamii.
Ludzkość oszalała a ja nie mam zamiaru w tym uczestniczyć, więc żyję sam.
W mojej katolickiej rodzinie, aż roi się od przykładów sakramentalnego piekła.
Nieliczne pozytywne wyjątki to te gdzie żona wykazywała się większymi potrzebami seksualnymi od męża i wiernością.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-05 11:11
Nie wiem jak naprawde było z tym owocem zakazanym, i co chodziło w tej "bajce", wiem tylko, że Lilith uciekła, zanim dokonał sie ten "grzech" z doniosłymi konsekwencjami dla ludzkości :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 11:42
Fatalnymi konsekwencjami, i ten zły sen trwa do dziś, a do Edenu coraz dalej...
Tak mityczna Lilith była ponoć pierwszą żoną Adama.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-05 17:29
Lilith jak dla mnie ciekawa postać - mit? - archetyp kobiety wolnej, dzikiej, nieprzywidywaln ej... ale wyzwolonej! Zrobiono jej czarny PR, przypięto łatke demona - ale ja tej wersji nie kupuję:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-05 11:47
Nie wiem jak to było z tym owocem zakazanym, bo uciekałam zanim Adam z Ewą go pożarli :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek_ 2013-05-03 13:32
Też mam z tym problem. Od kiedy czytam felietony Marka, każda laska wydaję się być "nie dostatecznie dobra". I sam się zastanawiam czy poprzez lekturę zostałem skrzywiony, a może zostały mi otworzone oczy na prawdziwe intencje 99% kobiet - złe, fałszywe intencję. A w każdym zdaniu szukam drugiego, trzeciego dna...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-05-03 08:58
Marko jak to jest, spotykasz panienkę, podbijasz do niej,słowem i czynem,mimo to że nie podoba Ci się tak do końca.Masz uczucie że tak trzeba, że należy jej specjalne względy,chcesz być w porządku.Przy tym wychodzi że sam się nie szanujesz, bo i tak na koniec odpierdalają fochy, czujesz się wtedy parszywie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-05-03 09:51
Cześć Marek, to ja też miałbym pytanko;d
Odnośnie sprzedaży książki na poziomie nieco niższym niż zakładałeś, nie sądzisz iż sam sobie robisz antyreklamę powtarzając na każdym kroku iż jesteś nieudacznikiem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 11:53
Cytuję Arek:
Cześć Marek, to ja też miałbym pytanko;d
Odnośnie sprzedaży książki na poziomie nieco niższym niż zakładałeś, nie sądzisz iż sam sobie robisz antyreklamę powtarzając na każdym kroku iż jesteś nieudacznikiem?


Ale przecież piszę prawdę - w sensie materialnym jestem nieudacznikiem, co tu ukrywać? przecież to nie stanowi o mnie, to jedna z cech opisujących moje umiejętności, nic więcej. Moja samoocena to coś co tyczy się esencji mnie - a więc nie ciała i talentów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-05-03 12:44
Cytuję Marek:
Cytuję Arek:
Cześć Marek, to ja też miałbym pytanko;d
Odnośnie sprzedaży książki na poziomie nieco niższym niż zakładałeś, nie sądzisz iż sam sobie robisz antyreklamę powtarzając na każdym kroku iż jesteś nieudacznikiem?


Ale przecież piszę prawdę - w sensie materialnym jestem nieudacznikiem, co tu ukrywać? przecież to nie stanowi o mnie, to jedna z cech opisujących moje umiejętności, nic więcej. Moja samoocena to coś co tyczy się esencji mnie - a więc nie ciała i talentów.

Tyle że taka "prawda" jest odbierana opacznie;p, załóżmy masz świeżo po wydaniu książki konferencję prasową, dostajesz mikrofon i zaczynasz nawijkę, jestem nieudacznikiem, nic w życiu nie osiągnąłem, ale napisałem fajną książkę, i wbrew temu co mówię do was dokonajcie zakupu, to tylko taka maska nieudacznika dla "wybranych" aby odczytali iż jednak mam coś do zaoferowania;d
I jak to Ci brzmi pod kątem promocji książki?;d
"Co tu ukrywać"?, no nic nie ukrywasz;d, ale po huj aż tak eksponować?;p w sensie jarania się tym wręcz?:> zamiast skoncentrować się na tym kim jesteś teraz po przebrnięciu przez gównianą przeszłość?:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Marek 2013-05-03 14:06
A ja mam w dupie co sobie ktoś myśli, nie mam zamiaru jak inni zgrywać kogoś kim nie jestem - to zżera wielką energię, a tę wolę zainwestować w pracę. Uważam że jestem nieudacznikiem finansowym - jest to prawda. Mam stare seicento, ciężko pracuję a muszę się prosić o pieniądze ludzi, z których większość w ogóle nie szanuje mojej pracy. I co by nie mówić, ale człowiek obrotny i zaradny wycisnął by z tego co ja już stworzyłem, konkretne pieniądze. Ale ja tego nie potrafię, więc nie ma co udawać że sobie radzę - nie radzę sobie, i nie uważam żeby to było coś złego, wstydliwego.

A więc tak, zyski to:

1. Nie tracenie energii na udawanie mocnego kolesia - tę energię mam i to ja decyduję na co ją wydać.

2. Ludzie mają do mnie więcej sympatii, bo moi czytelnicy w większości w sferze finansowej niekoniecznie sobie radzą tak, jakby chcieli. Co ciekawe i oni i ja będąc na zachodzie, doskonale sobie radzili bądź radzą.

3. Funkcja ochronna. Przez te lata wiele osób z rozkoszą mi mówiło że jestem nieudacznikiem. Broniłem się przed tym i teraz widzę jakie to było śmieszne - no jestem nim, co w tym złego? za to umiem dobrze pisać i pomagać ludziom. Jestem uczciwy, porządny facet, mam też sporo innych dobrych cech. Wytrącam więc z ręki broń szydercom? z uśmieszkiem mi piszą że jestem nieudacznikiem, nikim? ok, mają rację. Cieżko atakować kogoś, kto przyjmuje z uśmiechem ten atak, nie wierzga i się nie broni - wydatkując energię na którą czeka szyderca. Nie ma energii nie ma fanu, i jest spokój. Teraz co tydzień ktoś mi bluzgnie, zwyzywa czy zagrozi wpierdolem, to wszystko - a ja się śmieję z tego autentycznie. Dawniej było inaczej, było codziennie a ja traciłem siły. Teraz jestem znacznie mądrzejszy, i jest znacznie lepiej.

Teraz kumasz o co biega?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-05-04 07:52
Teraz tak, dzięki za odpowiedź:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-05-03 10:08
Świetny pomysł z tym ebookiem, moja kopia książki gdzieś się zapodziała, więc mogę sobie odświeżyć.

Siedzę, myślę, staram się wpaść na jakieś pytanie odnośnie związku i za cholerę nie wiem, o co mógłbym spytać. Oj nie idą Twoje felietony w las. Nie jestem oczywiście alfą i omegą, ale sporo się przez te ponad dwa lata zmieniło :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tank 2013-05-03 10:48
Świetny a potem jeszcze koniecznie na angielski tego ebooka+dobre sztuczki marketingowe i miliony potencjalnych nabywców;). Sprzedaż ebooków gwałtownie rośnie zwłaszcza że Kindle jest coraz bardziej powszechny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 11:55
Cytuję Tank:
Świetny a potem jeszcze koniecznie na angielski tego ebooka+dobre sztuczki marketingowe i miliony potencjalnych nabywców;). Sprzedaż ebooków gwałtownie rośnie zwłaszcza że Kindle jest coraz bardziej powszechny.


Na ang nie da rady, bo nie mam pieniędzy na tłumacza - dodajmy że nie byle jakiego tłumacza, bo musiałby być to naprawdę fachowiec. Zwykły tłumacz spieprzy każdy smaczek tej książki, który zrozumie inteligentny Polak. Poza tym uważam że moje ostatnie teksty, są znacznie lepsze niż te z książki. Szukam więc kogoś kto by mi je poprawił (przecinki itd) i zrobił skład na PDF - i ten ebook już mógłbym normalnie sprzedawać, ewentualnie tłumaczyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tank 2013-05-03 12:59
Ja bym się nie poddawał, może znajdzie się jakaś fajna, seksowna i bardzo zdolna studentka anglistyki, dla której takie tłumaczenia to pasja i pomoże. Dlaczego nie miał by czytać ktoś tej książki w Stanach, Kanadzie, UK cały świat to potencjalny rynek sprzedaj to wtedy choćby za 5 dolców czy funtów i niech to kupi choćby 5000 a możesz przecież większą cenę zawsze zażądać. Albo rozesłać to do dobrych tłumaczy za darmo, może któryś zobaczy w tym potencjał i wtedy zaproponujesz mu np 20 % z zysków jeśli się sprzeda. A książka jest moim zdaniem dobra bo ma oryginalne podejście do spraw damko męskich, jest inna niż tego typu książki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 13:56
Cytuję Tank:
Ja bym się nie poddawał, może znajdzie się jakaś fajna, seksowna i bardzo zdolna studentka anglistyki, dla której takie tłumaczenia to pasja i pomoże. Dlaczego nie miał by czytać ktoś tej książki w Stanach, Kanadzie, UK cały świat to potencjalny rynek sprzedaj to wtedy choćby za 5 dolców czy funtów i niech to kupi choćby 5000 a możesz przecież większą cenę zawsze zażądać. Albo rozesłać to do dobrych tłumaczy za darmo, może któryś zobaczy w tym potencjał i wtedy zaproponujesz mu np 20 % z zysków jeśli się sprzeda. A książka jest moim zdaniem dobra bo ma oryginalne podejście do spraw damko męskich, jest inna niż tego typu książki.


Studentka na pewno nie, żeby oddać klimat tego co piszę, opisać odniesienie do polityki, żartów itd. trzeba niestety fachowca. Zwykłe tłumaczenie zrodzi tylko zwykły bełkot. Za darmo bym się wstydził wysyłać, potem są z tego same problemy, kłótnie, lubię jasne sytuacje.

No ale studentka może być polonistyki do edycji, składu i poprawienia literek, bo i żeby była ciasna i pachnąca, lubię gęste, pachnące włosy - wtulić się w nie tuż po tym, jak je mocno wyszarpię :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tank 2013-05-03 18:04
no ale.....ale taka zdolna studentka anglistyki i ciasna rzecz jasna:) i z dużymi talentami...prz ynajmniej dwoma:)jak nie wyjdzie tłumaczenie to trudno zawsze może coś innego wyjdzie. 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 11:53
Spoko Zbożu, zdążysz, do jutra zbieram pytania i pewnie w poniedziałek będzie felieton.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # księgowa 2013-05-03 12:33
Mam pytanie. Otóż będąc w podróży służbowej okradziono mnie z insygniów władzy (nad światem). Pan, który to zrobił deklaruje zwrot, ale ociąga się ze spłatą długu. Jednocześnie robi przelewy na różne rachunki. Dowiedziałam się, że korzysta również z konta premium w Niemczech, po czym przelewa to na konto- córkę w Polsce, blokując przy tym konto- syna. Nie wiem, może tamten bank ma większe roszczenia? Chciał wygrać 6 w lotto (zagrał nawet systemem), ale ostatecznie wygrał tylko jedynkę (i to taką naciąganą, nie wiem może to była liczba obok, ale on tak bardzo chciał widzieć, to co widział, chyba to było oczko czyli "21"). Przez zachowanie owego pana sama żyję na granicy przeżycia czyli wiecznym debecie. Pan podpisał blisko 2000 umów na mój rachunek. Chcę zwrotu swojego konta, a jednocześnie nie wiem najgorszego. Tak więc słucham.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-05-03 13:05
Cytuję księgowa:
Mam pytanie. Otóż będąc w podróży służbowej okradziono mnie z insygniów władzy (nad światem). Pan, który to zrobił deklaruje zwrot, ale ociąga się ze spłatą długu. Jednocześnie robi przelewy na różne rachunki. Dowiedziałam się, że korzysta również z konta premium w Niemczech, po czym przelewa to na konto- córkę w Polsce, blokując przy tym konto- syna. Nie wiem, może tamten bank ma większe roszczenia? Chciał wygrać 6 w lotto (zagrał nawet systemem), ale ostatecznie wygrał tylko jedynkę (i to taką naciąganą, nie wiem może to była liczba obok, ale on tak bardzo chciał widzieć, to co widział, chyba to było oczko czyli "21"). Przez zachowanie owego pana sama żyję na granicy przeżycia czyli wiecznym debecie. Pan podpisał blisko 2000 umów na mój rachunek. Chcę zwrotu swojego konta, a jednocześnie nie wiem najgorszego. Tak więc słucham.

Ej prosta sprawa!;p Wsłuchaj się w te idiotyzmy które właśnie wypisałaś o ile nie pozostajesz głuchoniema;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-03 13:25
To jak grochem o ścianę, nikogo nie słucha, patologiczna forma arogancji, szaleństwo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-05-03 14:07
Do Księgowej!
Twoje wypowiedzi są co raz bardziej rozkojarzone,ni eskładne i przez to dziwaczne.Wołan ie o pomoc, często nie znajduje odbiorców ,w nieodpowiednim miejscu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-03 13:34
Moje pytanie - Marek jak długo jeszcze będziesz tolerował wpisy ewidentnego trolla nieznanej płci, który używając mnóstwa nicków SIEJE TU CELOWO TOTALNY CHAOS a na dokładkę oskarża mnie o niestworzone rzeczy.
Niech tu przykładem będzie ostatni wpis księgowej - przecież to jest celowe, cyniczne robienie z tego miejsca domu wariatów.
Osoby które używają wielu nicków powinny mieć blokowany IP.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 13:54
Gdzie Cię oskarża? wskaż mi to skasuję, przecież wiesz ile wczoraj pokasowałem waszych wojenek. Księgową zostawię, bo rozśmieszył mnie ten bełkot, chyba że to jest o Tobie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # zz 2013-05-03 14:07
Marek to przynajmniej napisz czy ma ten sam IP co wczorajszy troll.

Naszych wojenek ? :o

Przecież ja się tylko broniłem i już nie odzywam się do tego niebezpiecznego dla otoczenia osobnika, tyle że tu może być więcej trolli, czy muszę szukać środków do identyfikacji IP ?
Lata temu robił to ssak a za jego przykładem ona.
Ja tego nie chcę robić, wolę dać sobie wolne od samczego runa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-03 14:09
Teraz jak skasowałem, nie mogę tego stwierdzić z IP. Ale ok, będę kasował ten bełkot.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ... 2013-05-05 21:13
Cytat:
Lata temu robił to ssak a za jego przykładem ona.
Lata temu Ty za to byłeś świętym Normalnie chodząca na nogach i waląca w klawiaturę tolerancja.
Spadam, bo nie chcę zakłócać samczego spokoju.
[youtube]http://youtu.be/avM_UsVo0IA[/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-06 13:52
Źle mnie zrozumiałaś, mi nie chodziło o trolling a o badanie IP. Przecież i ssak to robił i Ona to robiła, i ja to raz zrobiłem by sprawdzić (po informacjach ssaka).
Nawet Ona pytała się kiedy ja śpię, widocznie zarwałem jakieś noce i miałem późnonocne wpisy. Jeśli jesteś Ona (S****a) to powinnaś to pamiętać.
Rozchmurz się siostrzyczko naprawdę Cię lubię, rozumiem twoje problemy. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ... 2013-05-06 19:12
Pamiętam.
Marek czyli właściciel tej strony zainstalował licznik.co.pl i dlatego pytałam, bo widziałam IP, miejscowość, ilość wejść jak i czas Twoich wejść na stronę 8)

youtu.be/Gyv1D7rW_GU

Cześć :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aa - alfa.. 2013-05-04 03:59
Cytuję zz:
Moje pytanie - Marek jak długo jeszcze będziesz tolerował wpisy ewidentnego trolla nieznanej płci, który używając mnóstwa nicków SIEJE TU CELOWO TOTALNY CHAOS a na dokładkę oskarża mnie o niestworzone rzeczy.
Niech tu przykładem będzie ostatni wpis księgowej - przecież to jest celowe, cyniczne robienie z tego miejsca domu wariatów.
Osoby które używają wielu nicków powinny mieć blokowany IP.

Osoby z różnymi nikami mogą tak robić, kiedy chcą ustosunkować się do idiotyzmów, wtedy kiedy mogą przypuszczać, że ich zdanie spotka się z bezmyślną krytyką połączoną z szyderstwem, albo po prostu chcą się powygłupiać i dać upust swojej wyobraźni. W sumie to prawie to samo co użycie nika zz. Jeżeli ktoś chce pluć, to niech myśli, że trafia. Pewnie są i inne powody.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-04 09:03
trolling nie ma nic wspólnego ze skromnym nickiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aa- alfa... 2013-05-04 18:11
Cytuję zz:
trolling nie ma nic wspólnego ze skromnym nickiem.

Niebyłbym sobą, gdybym nie odniósł się do drażniącego moje ego aspektu Twojej wypowiedzi. Gdybyśmy mieli okazję się spotkać tak face to ... i dałbyś mi możliwość poszerzenia ciasnych ram które pozwalają Ci umieścić mnie w swoim"trrolingu " to pewnie uznałbyś, że nie jestem trrolem a i co do płci nabrałbyś jasności. Moglibyśmy dać początek nowej społeczności, coś jak małpki bono :D Ja jako król ukryty pod skromnym nikiem i Ty. Ach... cieplutko się zrobiło :-) A tak poważnie - fajne laski na zdjęciach, brak perwersji i sztampy. Gratuluję smaku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-05-04 12:28
Cytuję zz:
Moje pytanie - Marek jak długo jeszcze będziesz tolerował wpisy ewidentnego trolla nieznanej płci, który używając mnóstwa nicków SIEJE TU CELOWO TOTALNY CHAOS a na dokładkę oskarża mnie o niestworzone rzeczy.
Niech tu przykładem będzie ostatni wpis księgowej - przecież to jest celowe, cyniczne robienie z tego miejsca domu wariatów.
Osoby które używają wielu nicków powinny mieć blokowany IP.

cholera zz, to masz podobnie jak ja;p, tez brałem wiele "spraw" osobiście;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-03 21:51
Cytuję Marek:
Cytuję i30:
Mam problem....nie wiem czy to naprawdę się dzieje ale skoro tak mocno to czuje to..jest Ktoś kto dziwnym sposobem wkradł się do mojego umysłu i nie mogę się Go pozbyć.... :-)


Odpowiem Ci już w komciu - po prostu namów go na ostry sex, po którym zostawisz mu smaczne jedzenie i znikniesz - który mężczyzna oprze się temu? :)

I myślisz że zniknie z mojej głowy?
odlotowy seks, pyszne jedzenie ...to wszystko super ale...obawiam się że to nie pomoże...wręcz przeciwnie ... :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-05-03 22:29
Erotyka, tak marginalizowana przez dyrektora kierownika, łączy naszą świadomość z naszą nieświadomością , tworzy mosty ponad podziałami, budzi to co uśpione, zapomniane, zagubione.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # zz 2013-05-03 23:24
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-05-04 03:08
zz kto to?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-04 08:40
Tajemnicza pani która pokazuje szczeliny w zasłonie mai. 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-04 08:59
RR - Riley Reid.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-04 10:02
A to kto ?

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Słynny Filozof z fb 2013-05-04 23:24
Cytuję zz:


Jest cudna, kobiece kształty, długie proste włosy, nie za chuda, twarz okrąglutka ;) mniam. Robert rozpieszczasz nas ;) hehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Słynny Filozof z fb 2013-05-05 00:20
Cytuję Słynny Filozof z fb:
Cytuję zz:


Jest cudna, kobiece kształty, długie proste włosy, nie za chuda, twarz okrąglutka ;) mniam. Robert rozpieszczasz nas ;) hehe


a to specjalnie dla sympatyków subtelnych kobiet:

http://www.youtube.com/watch?v=BJQGcA971uo&feature=youtu.be
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # zz 2013-05-05 00:38
Tak myślałem Filozofie że to Ty bo kiedyś coś wspomniałeś o swoich wpisach na fb :D

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-05-05 00:43
tak to Ja Słynny Filozof, czasem muzyk, i takie takie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-05-05 12:19
O cholera, dance, to Ty :D A ja się martwiłem, co się stało i dlaczego milczysz od tak dawna.

Pozdrawiam serdecznie :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Słynny Filozof z fb 2013-05-05 13:34
Cytuję Zbożowy:
O cholera, dance, to Ty :D A ja się martwiłem, co się stało i dlaczego milczysz od tak dawna.

Pozdrawiam serdecznie :-)



hehe, zmieniają się tylko formy, nazwy i takie takie, a dusza wciąż ta sama! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-03 23:15
To ja mam jeszcze jedne pytanie Marek do Ciebie, moze jedno z trudniejszych,a le jednak: załózmy, ze poznaje jakas nową dziewczynę i teraz najwazniejsze: jak nie wpaść do szuflady pod tytułem: kandydat na partnera, meza, chłopaka, a wejśc do szuflady: kochanek na 1 noc/ 2 czy 3 noce. Czy to jest uzaleznione od cech fizycznych potencjalnego samca, czyli no nie wiem, umiesniony, zajebiscie ubrany, duzy kutas czy bardziej od mojego psychicznego podejscia i tego jak prowadze gadkę z nią typu odrazu zarzucam cos w stylu: RUCHASZ SIE CZY TRZEBA Z TOBA CHODZIC?
Pytam bo miałem w tamte wakacje taka oto przygode, ze pojechałem na impreze samochodem ze znajomymi i nowopoznana kolezanką- pisałem juz o tym kiedys, no i wiesz, ja gadka, usmiechniety, zarciki etc. etc, no i w trakcie imprezy do samochodu i jedziemy gdzies dalej, tam całusy, molestowanie po całym ciele...ale nici z seksu, pytam dlaczego?Od poczatku sobie załozyłem, ze podchodze to tematu "kochamy sie jeszcze dzis", tak tez prowadziłem gadko, ale kulturalnie, bez chamstwa. Myslałem ze sie dobrze zaprezentowałem , ale póxniej mysle, ze za dobrze: samochód, ubrany, pachnący,w ustach guma do zucia, paznokcie obciete, włosy umyte,zadnego buractwa sandały+białe skarpety itd.itd gadka, trzeźwy a tu nic... :o jakis czas potem, sobie ja odpusciłem, ta dzwoni, pisze a ja mysle, teraz to sie bujaj...po pewnym czasie kolega mi powiedział, ze gdzies tam potem,na innej imprezie laska opierdalała kabla jakiemus gosciowi za kilka piw....a ja tak sie wkurwiłem, byłem strasznie oburzony- jak to!? To ja tak dobrze sie zapreznetowałem , a ta chciała mnie za chłopaka, a jakiś półpedał za durne piwo miał obranego kabla.

Gdzie tkwi problem i jak nie wpierdolic sie w szufladke partnera/meza/c hłopaka, czy to zalezy głownie od cech fizycznych (wyglądam młodo jak na swój wiek)czy raczej kwestia mojej mentalnosci- tj, powinien byc nie wiem,bardziej chamski,natarcz ywy w gadce, niedostepny etc.

Co Ty o tym myslisz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-03 23:32
aha, dzwoniła, bo potem dziewczyna znajomka mi mówiła, ze sie jej spodobałem...ja ko chłopak :o

Troche to frustrujace jest,na siłownie chodze( do V jednak troche brakuje), kutas tez mediana 15-20cm, ubrać sie umiem, głupi nie jestem, moze troche nawet za inteligentny jak na gadki z babami, a tutaj takie zonki mi sie trafiają...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-03 23:37
Gdzieś tkwi mój błąd, a nie potrafie go zlokalizować, albo po prostu juz taki jestem...jesli tak, to jak to zmienić :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-03 23:43
Dlatego, tez czesto zdarzac mi sie pisać o posiadaniu dobrej sałaty..dlaczeg o? To proste, majac sałate i te cechy, które jakos tam posiadam zawsze ja bede miał wymierzony pistolet w taka hipokrytke: nie chcesz dac dupy, to nici z hajsu, a ja znajde sobie nastepny...taki środek nacisku :lol: tak to sobie wykombinowałem hehe...no ale do lepszej sałaty to jeszcze troche brakuje, pewnie dopiero druga młodosć 35+, no a wiadomo, teraz też trzeba od czasu do czasu coś wykorzytstać :lol: w sumie to mysle, ze troche przypominam ze swoim podejsciem takiego wilka w owczej skórze :lol: ale ja nie chciałbym babie robić później jakiejs tam krzywdy tylko odrazu robic co trzeba, czyli jak wilk ma byc wilkiem od poczatku, a nie w owczej skórze :D ???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-03 23:46
oczywiscie i tak jej nie dam tego siana, to zeby nie było wątpliwosci, ale niech ona mysli ze jak sie postara to dostanie :lol: jak bede chciał wydawac hajs na takie sprawy to wiem gdzie sie uderza bez zbednych ceregieli
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-03 23:50
mysle, ze to uczciwe jest, na wejsciu o co mi chodzi, a nie ładowac sie w jakies zwiazki,partner stwa, małzenstwa i kłamać gdy po głowie chodzi jedno
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brzytwa 2013-05-04 08:07
Sandały plus białe skarpetki?Gratu luję udanej prezentacji :lol:
Reszta to jedno wielkie-faux pas!!!
:lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-04 11:43
no przeciez napisalem, zadnego buractwa sandaly+biale skarpety, czyli,ze nie ubralem czegos takiego
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-04 12:49
Cytuję brzytwa:
Sandały plus białe skarpetki?Gratuluję udanej prezentacji :lol:
Reszta to jedno wielkie-faux pas!!!
:lol:


Dzieki brzytwa za ten komentarz, bo w sumie to wczoraj pisałem tak na free, byłem w zajebistym humorze i kilku rzeczy nie wpisałem, które teraz pomyslałem, ze mogłoby bardziej rozjasnic moje myslenie na ten temat.
A więc ocb? Po pierwsze, na samym poczatku nie wiedziałem co to za laska była, trzymała sie w sumie nieźle, mało piła, była wygadana, w sumie to atrakcyjna wizualnie dziewczyna, no i po pewnym czasie jak sie okazała lubiła obierac kabla za napój wyskokowy- popatrz, jak swietnie sie zamaskowała, udawała cnotke niewydymke, co to nie ona, ze nie jest zadną dziwką...ale tylko w stosunku do mnie. Musiała miec w tym jakis cel, skoro jej kurewska natura została tak swietnie zakamuflowana. Najpewniej wyczuła szanse na jakies ustawienie się zyciowe, panienka po szkole sredniej, jak mi moje osobowe xródła informacji tłumaczyły, do orłów w szkole to sie ona nie zaliczała, sytuacja w domu tez nieciekawa, a zyc przeciez jakos trzeba prawda? Na studia nie pójdzie bo strata czasu na jakims marketingu i zarzadzaniu- laska wiec pomyslała, ze złapie jelenia do utrzymywania do zwiazku itd. na potwierdzenie moich słów dodam, to o czym wczoraj zapomniałem napisac- kilka miesiecy po tej akcji moje OZI powiedziały mi, ze panienka...bier ze ślub! :lol: wykminiła jakiegos starszego nawet ode mnie typa (28-29 lat). Wiadomo, ze zaden facet zdrowo myslacy z dziwką sie nie ozenia, prawda? czyli tez musiała udawać cnotke niewydymkę, a ze ruchanie traktuje jak chleb powszedni to zapewne po jakims czasie rzuciła temu biedakowi przynete w postaci seksu, ale tak, zeby nie wyszło ze jest dziwką, tylko ze to..."z miłosci". Jak wiec widzisz laska jest juz ustawiona, zrobi zapewne z tym biednym głupcem dzieciaka, tak na wszelki wypadek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-04 13:06
bo jak wyjdzie na jaw ze sie lubi puszczac, to w sadzie i tak dostanie alimenty na dzieciaka, a ze sama jest takim gołodupcem, to zapewne i dla siebie też coś wyszarpie. Bo chyba nie myslisz, ze po papierku i przysiedze w kosciele, nagle sie jej kurewska natura wyłaczy? Rozumiesz?
Jeszcze kilka lat temu, gdy byłem smarkaczem i o EE nic nie słyszałem, bo do tej pory w sumie, gdyby nie EE to zapewne ja mógłbym byc na miejscu tego biednego capa, wystarczyłoby, zeby własnie zarzuviły mi troche miodu w odpowiednim czasie, jej cipka stałaby sie wiec celem numer 1 dla którego straciłbym własna podmiotowść ze sie tak wyraze, potem dzieciak, potem koscielniak i siedzisz z kurwiskiem, jak facet zakochany i tego chleba z róznych pieców nie smakował, to łyknie wszystko jak młody pelikan...a później słyszymy, ze co 4 dziecko ma innego tatusia biologicznego, ze mezatki w piatki czekaja na spust białka do ust ze strony kochanka....wie le z tych kobiet ma podobna przeszłosc do laski,która własnie opisałem, a jak widzisz...laska juz slub bierze...

Dlatego akurat pytałem, jak zrobic, zeby nie wpierdolic sie w szufladke partnera, kandydata na jelenia do utrzywania,a swoje poruchac, bo wtedy nawet taka sytuacja jak wyzej opisałem nie miałaby miejsca, no bo chyba nie powiesz mi ze seks jest czyms złym, prawda?

Mysle, ze wiec wyjasniłem powaznie o co mi chodziło. pozdro :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebo 2013-05-03 23:50
Nie postawiłeś jej piwa i tu był problem :P A tak poważnie to niezła patologia, strzeż mnie Panie od takich durnych bab.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-03 23:52
Cytuję Sebo:
Nie postawiłeś jej piwa i tu był problem :P A tak poważnie to niezła patologia, strzeż mnie Panie od takich durnych bab.


soczek pomaranczowy dostała,bo chciała :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-05-04 01:46
Nie wiem chłopaki jak to jest czy nie jesteśmy jakimiś genetycznymi blizniakami ale to kolejne pytanie pod którym mógłbym się podpisać. Ja nie miałem aż tak ekstremalnej sytuacji, ale też wydaje mi się że każdy seks muszę wychodzić. Mam średni kontakt z kobietami, ale jak jest dobry to wydaje mi się że jestem przypisywany do tej szuflady przyjaciela. Dodam że prócz kasy i śmiałości w mojej ocenie mi nic nie brakuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-05-04 03:10
Może rozwiązaniem jest to, że jesteście dla tych kobiet zbyt mili? Jeśli chcecie tylko seksu to trzeba być twardym i zdecydowanym ale nie mówię tutaj o chamstwie bo zawsze trzeba być gentlemanem. Jak chcesz zaruchać to lepiej dodać troszkę arogancji tylko uważajcie na takie sytuacje, że laska potem się zakochuje od pierwszego włożenia i macie problem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-04 13:21
Cytuję Brutal:
Może rozwiązaniem jest to, że jesteście dla tych kobiet zbyt mili? Jeśli chcecie tylko seksu to trzeba być twardym i zdecydowanym ale nie mówię tutaj o chamstwie bo zawsze trzeba być gentlemanem. Jak chcesz zaruchać to lepiej dodać troszkę arogancji tylko uważajcie na takie sytuacje, że laska potem się zakochuje od pierwszego włożenia i macie problem :)


Widzisz Brutalu, ja robiłem własciwie wszystko zgodnie z zasadami sztuki wojennej :-) wziałem ja do samochodu? Wziałem, molestowałem ją? Molestowałem ( buziaki, piersi, brzoskwinka)- przy mnie to Ci kurwa latynosi to nawet startu nie mają, propagandziarze :lol: a jednak pociągnąc nie chciała....tera z mysle, ze zrobiłem źle, w tym sensie, ze jak nie chciała wziać...to nalezało zgrywać obrazonego..tak , zeby sie przestraszyła, ze jak nie pociagnie to nici z partnerstwa zwiazku, na imprezie podbijac i tanczyc z innymi laskami, zeby wyczuła zagrozenie, na co, zgodnie z teorią Marka,która zreszta popieram, powinna zareagować emocjonalnie, czyli jednak zgodzic sie na małe co nie co. Tyle, ze to jest juz takie kombinowanie, a mi chodzi o to jak to jest, ze inni goscie tak kombinowac nie muszą, a szufladke:seks maja zapewnioną :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-04 13:17
Cytuję jacek:
Nie wiem chłopaki jak to jest czy nie jesteśmy jakimiś genetycznymi blizniakami ale to kolejne pytanie pod którym mógłbym się podpisać. Ja nie miałem aż tak ekstremalnej sytuacji, ale też wydaje mi się że każdy seks muszę wychodzić. Mam średni kontakt z kobietami, ale jak jest dobry to wydaje mi się że jestem przypisywany do tej szuflady przyjaciela. Dodam że prócz kasy i śmiałości w mojej ocenie mi nic nie brakuje.


Jacek, ja nie powiedziałbym, ze to jest jakaś ekstremalna sytuacja, tak sie czesto zdarza, ze panienka Cie widzi i daje Ci łatkę: przyjaciel, partner a jak widzi innego typa to daje mu łatkę: chce sie z nim przespać i lize mu fugę :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Mayer73 2013-05-04 08:27
Trzeba być jak Bond.James Bond. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hubert 2013-05-04 10:10
Marek krótko chcę się zemścić na paru typach co mnie kiedyś mocno bili jak byłem smarkaczem.dost awałem praktycznie za nic jeszcze mnie okradali i innych też nie mogę o tym zapomnieć ciagle to we mnie siedzi teraz podrosłem i mam fajny sprzęt heh jestem zdecydowany ale mam wyrzuty sumienia czy robie dobrze czy zle.Nie chodzi że mi cos zrobia bo teraz to przy mnie frajerzy i mam dobrą ekipę ale mam ochote pojsc na całość bardzo czekam na to co mi odpiszesz czytałem że miales podobne przejscia tylko ty wiesz co się wtedy czuje dziękuje i pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-04 23:45
Marek zawsze pisze w takich sytuacjach o wybaczeniu.
Nawet z logicznego punktu widzenia jest to złe bo to przyniesie nieuchronne negatywne konsekwencje.
Jeśli coś zrobić to uniemożliwić im krzywdzenie innych ludzi bo pewnie dalej to robią, tylko to musi być zgodne z prawem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krók 2013-05-04 10:35
Marku, dziękuję za książkę, przeczytałem kilka stron i miło się ją czyta ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-05-04 13:33
Cytuję Krók:
Marku, dziękuję za książkę, przeczytałem kilka stron i miło się ją czyta ;)


Króku, tylko trzymaj ja dobrze schowana, bo tutaj wypisuja czasem wkurwione kobiety, co naszego Marka najchetniej zasztyletowałby pod domem, za to, ze męzowie/partner zy przejrzeli na oczy i nie chca juz sponsorować swoich połowic bezmyslnie. Rób tak jak w ksiazce, ale zeby wrazenie było takie, ze ty taki jestes z natury a jie pod wpłwyem ksiazki...Marek zapewne chce mimo wszystko zyć i cieszyc sie zdrowiem jak najdłuzej...a kobiecy sztylet w plecy moze zrobic niepowetowana krzywdę :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-05-04 16:16
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-04 16:16
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-05 01:37
Matko Boska! gdzie te biedne dziecko ma piersi?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 03:05
To nie dziecko tylko hoża, dorodna dziewoja !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 10:23
Były jeszcze dwie fotki pani doktor Nesty, ta to potrafi mieć blask w oczach, po prostu kocham ją, a ty Mistrzu te fotki skasowałeś :o :sigh: :cry: :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-05 18:58
Cytuję zz:
Były jeszcze dwie fotki pani doktor Nesty, ta to potrafi mieć blask w oczach, po prostu kocham ją, a ty Mistrzu te fotki skasowałeś :o :sigh: :cry: :sad:


Sorki, to pomyłka ale nie mogę tego odkręcić. U mnie w powiadomieniach na meila, jak wkleisz zdjęcie widzę pusty komć - widziałem Twoich pięć komci więc myślałem że są puste, chciałem oczyścić i po skasowaniu dwóch się kapnąłem o co chodzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-04 23:00
Monogamia pewnie nie jest ideałem ale póki co, wszyscy żyjemy w takim systemie więc pytanie: Jak to w końcu jest z Wami, panowie? Możecie kochać dwie kobiety jednocześnie?
Każdą za coś innego, czego nie posiada ta druga... czy to w ogóle można nazwać miłością? Czy to tylko zakochanie zarówno w jednej jak i w drugiej? Powinien taki pan zachowac sie honorowo i wybrać jedną? Czy dopuszczacie możliwość prowadzenia podwójnego życia?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 00:14
Jakie podwójne życie ?!
A kto nas zmusza do akceptowania tej patologii ?!
Tylko ci którzy wcześniej zostali w nią wpędzeni.
Ponoć mamy wolną wolę.
Żyć w kłamstwie i dać sobie narzucić odium zdrajcy ?!
Oczywiście że można kochać nie tylko dwie a wiele kobiet jednocześnie i na równych prawach, przy pełnej wiedzy i akceptacji.
Człowiek ma naturę poligamiczną, jeśli mam być z jedną kobietą w nienaturalnym związku to wolę nie być z żadną.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-05 11:00
wolna wola? - im wiecej zakazów, pęt, tym bardziej iluzoryczna...
posiadanie (kompulsywne to już totalna niewola)i konsupcjonizm są ważniejsze niż doświadczanie. Radość, ekscytacja z odkrywania, doświadczania została stłamszona i obwarowana tysiącami zakazów i nakazów, które w zamysle miały slużyć ogólnemu "dobru", ale w efekcie rodzi: frustracje, kompleksy, poczucie winy, gniew... nie ma tu miejsca na szczęśliwe i spełnione życie. nauczono nas przyjmowania wielu rzeczy za pewnik, bez analizowania, bez myślenia, zdaliśmy sie na autorytety, specjalistów, zrzucilismy na nich odpowiedzialnoś c za nasze wybory, więc nie może tu byc mowy o wolnej woli. Ale to nie jest miejsce na rozważania filozoficzne (zresztą żaden ze mnie filozof)... zagalopowałam się, przepraszam :-)
Tak, żyjemy w kłamstwie, okłamujemy nie tylko innych ale i siebie samych. Mam podobne przeświadczenie jak Ty zz. Wiem z własnego doświadczenia, że ludzkie serce jest pojemne, ale otoczenie piętnuje surowo takie "odchyły" od normy, więc co pozostaje? jakies mentalne uwolnienie?, maski na zewnątrz, udawanie... jakże trudno sprostać temu systmowi, jakże trudno spełnić jego oczekiwania bez jednoczesnej rezygnacji z siebie - poświęcenie - oto czego sie oczekuje, życie na klęczkach i wskazane jest przy tym okazanie pełnego zadowolenia z takiej postawy. Ale trzeba będzie za to kiedyś zapłacić: duszą...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 12:03
Widzę że dużo rozumiesz. Tak, masz mnóstwo racji z tą iluzją wolnej woli. Dlatego napisałem Cytat:
Ponoć mamy wolną wolę.
Zbrodnią nie do wybaczenia jest dla mnie mamienie mas przez religie że Bóg nie interweniuje w obliczu tryumfującego zła z powodu ludzkiej wolnej woli.

To mentalne DIABOLICZNE ZWIEDZENIE, to jedna z największych zbrodni na ludzkości, to praźródło całej tej piekielnej ideologii niesprzeciwiani a się złu.

Do jakiej choroby umysłu i sumienia może to doprowadzić świadczyły choćby wpisy niejakiego antymedycznego na nowymekranie.pl (świadka jechowy), dla tego ZAWZIĘTEGO W SWYM FANATYZMIE pachołka bestii każda choroba, krzywda, bandycki napad, tortury, mord, ludobójstwo, były "posłańcem od Boga", który każe grzeszników. Ta choroba umysłu jest w istocie rozpaczliwą próbą usprawiedliwien ia zła na tym świecie, nadania mu sensu i boskiego namaszczenia.
I wielu ludzi naprawdę w to wierzy, i jeszcze wzajemnie nakręcają się w tym szaleństwie. Ciekawe czy zawsze będą mieli zdrowe zęby, czy nigdy nie zachorują, czy nigdy nie spotka ich jakaś krzywda, przecież wtedy będą musieli oskarżyć samych siebie, własne dzieci, najbliższą rodzinę. Choćby chodziło tylko o katar - bo to też przecież posłaniec od Pana - boska kara za grzech.

Niedawno zawaliła się fabryka, pod gruzami zginęły setki ludzi, kilka lat temu tsunami zabiło setki tysięcy ludzi, cóż za cudowny zbieg okoliczności, wszyscy oni byli grzesznikami, dopadł ich "boski posłaniec", hosanna na wysokości, alleluja i do przodu !

Tak, wolna wola w tym świecie najczęściej jest iluzją. Ofiara krzywdziciela, skorumpowanych szuj, bandyty, zbrodniarza, zawsze pozbawiana jest wolnej woli.
Wszystko to do czego jesteśmy przymuszani pozbawia nas wolnej woli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 12:21
Tą duszę kształtujemy za życia, dlatego udawanie, zakłamanie robią wiele złego.
Wielu ludzi żyje w ukryciu, mają światły umysł a muszą tkwić w takim a nie innym środowisku bo najczęściej nie mają wyboru.
W tym sensie i ja żyję w ukryciu, choćby przed najbliższą rodziną, bo gdyby znali moje myśli, jak tu można je poznać, to bezlitośnie odtrącili by mnie.
A ja ich kocham, są dla mnie kolejną ofiarą systemu, tak jak i ja, tyle że ja chyba w swoim życiowym śledztwie coś więcej zrozumiałem.
To życie w ukryciu ma wiele aspektów i warstw, o wielu tylko przypuszczam, domniemywam opierając się na słabych poszlakach.

A tu TRAFIŁAŚ w 1000 a nie w setkę czy dziesiątkę:

Cytat:
Radość, ekscytacja z odkrywania, doświadczania została stłamszona i obwarowana tysiącami zakazów i nakazów, które w zamyśle miały służyć ogólnemu "dobru", ale w efekcie rodzi: frustracje, kompleksy, poczucie winy, gniew... nie ma tu miejsca na szczęśliwe i spełnione życie. Nauczono nas przyjmowania wielu rzeczy za pewnik, bez analizowania, bez myślenia, zdaliśmy się na autorytety, specjalistów, zrzuciliśmy na nich odpowiedzialność za nasze wybory, więc nie może tu być mowy o wolnej woli.
Dlatego tak ważne jest mieć zmysł krytyczny i otwarty umysł, wskazane techniczne wykształcenie :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # cc 2013-05-05 13:26
Zapłacisz mi za to głową mistrzu! Mistrz po podstawówce a narody przed nim padały. :eek: Trzeba było sprawić żeby zapomnial jak się nazywa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 13:47
Może jaśniej muszko cc ?! :o :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 18:29
Wiesz muszko cc widzę te demony które w sobie wyhodowałaś jakby były na mojej ręce.
Choroba cię nie usprawiedliwia bo wynikła z twojej rozdętej miłości własnej, ze skupienia na sobie.
Już wiesz co potrafią moje ręce...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-07 13:44
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-05 12:07
Jaka wolna wola? Chyba iluzja wolnej woli...
Narzucono nam zakazy, nakazy, liczne obwarowania, służące ogólnemu dobru (podobno) i pod karą surowych sankcji zabroniono doświadczania, które daje radość, ekscytację z odkrywania, uczenia sie na własnych błędach i wyciągania własnych wniosków, zcedowaliśmy swoją odpowiedzialnoś c na atorytety i specjalistów, brak nam wiedzy, by dokonac właściwych wyborów, więc jaka to wolna wola?... w zamian mamy dążenie do posiadania, im więcej tym lepiej (kompulsywność) - konsumpcjonizmu ... nie ma mowy by zaznac szczęścia i spełnienia w takich warunkach. Oczekuje się życia na klęczkach, pełnego poświęcenia siebie. Ale kiedys przyjdzie zapłacic za taką postawę: duszą.... Rozbieżność między oczekiwaniami otoczenia a tym, co serce czuje i pragnie rodzi frustrację, kompleksy, gniew itp.
P.S wiem z własnego doświadczenia, że ludzkie serce jest pojemne:) - wmówiono nam jednak, że to złe...i wbrew normom? jak zatem żyć kiedy to "grzeszne" i zakazane??? Jak sie "uwolnić" od poczucia winy z tym związanego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 13:17
Tak podzielono NAS nawet wewnętrznie, nawet poszczególne jednostki podzielono na części w wielu aspektach.
Ludzkość sama przez swoje zaślepienie, egoizm, tolerowanie zła, wręcz jego akceptację (chciwość jest dobra diablicy margaret thatcher, pierwszy milion trzeba ukraść kreatury bieleckiego, itd) skazuje się na to piekło.
Jak z tym żyć ? A skąd ja mam wiedzieć, jestem prostym, prostodusznym samcem, który krytycznie obserwuje świat w którym przyszło mu się urodzić, który marzy o miłości, czułości, spełnieniu, który marzy o wielu żonach, który wie że w tym świecie szanse na to spełnienie są prawie żadne, stąd jego gniew i próby szukania wyjścia z tego piekła.
Pytasz się jak żyć, przede wszystkim nie krzywdzić innych ludzi, zrozumieć ich chorobę w jakiej tkwią, często jest nieuleczalna, starać się nie ranić.
Więc zero fałszywych przysiąg i zdrad.
Każdy może żyć wolny, bez patologicznych więzi, obłudnych przysiąg, iluzji szczęścia w dwójkę.
Za nic nie spłodzę dzieci w tym świecie, musiałby radykalnie się zmienić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lilith 2013-05-05 16:59
Wykasowały mi sie moje wpisy, z pamięci je odtworzyłam... wchodzę znów na SR i cóż widzą moje piękne oczy? Zdublowanie... :oops:

zz - wszyscy zostaliśmy zwiedzeni i uwiedzeni... u mnie podobnie: rodzina katolska, choroba (bo to jest choroba!) niestety nieuleczalna. Mnie sie udało mentalnie uwolnić z tej groźnej i bardzo niebezpiecznej sekty, tylko co z tego, kiedy i tak muszę żyć wśród ludzi uwikłanych w religijne schematy.... Zmęczona jestem... Kiedyś widziałam zasuszoną staruszkę, siedzącą sobie na ławeczce i autentycznie pozazdrościłam jej tego, że jest już babka na wylocie... porażająco wręcz odczułam tę zazdrośc, o to, że ona już nic nie musi!!! Miałam wtedy 22 lata i do dziś pamiętam to uczucie, niemal metafizyczne. Naprawdę był czas kiedy bardzo usilnie starałam się żyć jak oni chcieli... wtłoczyłam sie na siłę w ich ramy, próbowałam (serio!)kontenp lować mękę pańską i czuć sie winna jak jasna cholera, za to, że ON zawisł na krzyżu przeze mnie między innymi grzesznikami, i starałam się z całych mych wątłych sił zasłużyć na zbawienie, czymkolwiek to jest!... na fali miłości (Marek rzekłby: naćpania hormonami) nawet złożyłam te durną przysięgę przed facetem w sukience (z wyjebanym w sam kosmos ego!) - o rety! przecież to jest tak porąbane, że aż dziw, że to ludziom generalnie nie przeszkadza w swoistym dobrym samopoczuciu. Ba, gotowi oczy wydrapać za to, zabic nawet, torturować, tylko dlatego że poddajesz w wątpliwość (czytaj: bluźnisz) te pierdolety wciskane nam od niemal noworodka. No ale ja uchodziłam zawsze za "dziwną", odkąd pamiętam, tak do konca to nie wiem, co ja tu robię (i bardzo chciałabym się dowiedziec, a nie domyślać) i za jakie ewentualne grzechy? w każdym razie pomału, z każdym doświadczeniem (w tym z kategorii niewyjaśnialnyc h przez racjonalną do bólu naukę), śmiercią każdego z rodziców, przeczuciem, tudzież wprost olśnieniem, dochodzę do celu, jakim jest ułożenie tych puzzelków...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-05 17:16
W kolejnym życiu zrobię własciwy użytek z tych informacji i nie pozwolę, by mą duszę znów zwiedziono. kto wie, co mam na mysli, ten zrozumie, a temu kto uzna że bredzę i tak nie zamierzam niczego wyjasniać, bo tak już jest niestety: prawda ma wartośc dla tych, którzy są w stanie ją przyjąc... reszta chętnie funkcjonuje w oparach absurdu i kłamstwa. Ech, najgorszy rodzaj niewolnika to taki, który myśli że jest wolny.

zz jesteś 4-tą "znaną" mi osobą, która deklaruje, że dzieci miec nie zamierza. Bo w istocie, dla świadomych ludzi oznacza to poprostu skazanie potomka na cierpienie, mniejsze bądź większe, ale jednak cierpienie! ten świat, w obecnym kształacie, i jego system niewolniczy (choć fizycznie nie widac kajdan, krat, pęt) funkcjonuje tak, by generować cierpienie, jak najwięcej cierpienia! Więc mając to na uwadze egoizmem jest świadome rodzicielstwo. O nieświadomym nie wspomnę:)

Kiedy sobie wybaczę, że popłynęłam z prądem, gdy serce chciało w odwrotnym kierunku:( Lilith pozostała wolna, a ja nie posłuchałam jej wołania...

zz życzę Ci, żebyś spełnił swoje marzenia, mimo wszystko i wbrew wszystkiemu! Wiem, że lepiej umrzeć na stojąco niż zyć na klęczkach. Teraz to wiem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 17:48
Dzięki za życzenia :-)

Ja cały czas marzę, wbrew realiom i swojej sytuacji, moje marzenia dotyczą jednak nade wszystko całości a dopiero potem mnie jako jej elementu.

Co do tych doświadczeń niewyjaśnialnyc h przez naukę to jest tego sporo w moim życiu, z reguły są to zdarzenia subtelne, łamiące jednak zasadę prawdopodobieństwa.
Badam te kwestie od lat, to amatorskie śledztwo, w końcu odkrywamy coś ukrytego, nie za bardzo ufam literaturze parapsychologic znej bo tam roi się od bzdur, wymysłów chorych umysłów, konfabulacji i kłamstw.
Bardzo i Ciebie przestrzegam przed zbytnią ufnością, trzeba być racjonalnym do bólu i krańcowo nieufnym.

Co do kolejnych "wcieleń", reinkarnacji (bo napisałaś o kolejnym życiu) to absolutnie w to nie wierzę.

Koncept reinkarnacji jako forma zniewolenia ludzkich mas jest o rząd wielkości bardziej zjadliwa od innych wielkich religii.

Jestem przekonany, że żyje się raz, dlatego należy życie cenić, chronić i nie zmarnować go bezsensownie.

Jeśli chcesz mnie bardziej poznać to zapraszam na niekonwencjonal ną podróż do magicznego gaju: magfascinus.blogspot.com/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-06 11:35
W pięknym magicznym gaju piękna dziewczyna!:) driada leśna, nimfa, elf - takie skojarzenia wywołuje film! Wysmakowane zdjęcia, a dziewczyna naturalna, radosna, nieskrępowana, bez fałszywej skromności, bez zadęcia i pychy.... w ogóle fotki które wrzucasz emanują naturalnością i pięknem:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-05-05 17:56
Cytat:
dochodzę do celu, jakim jest ułożenie tych puzzelków...
Skąd ja to znam :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-06 10:39
zz w moim odczuciu (obecnym, aktualnym, choć nie odmawiam sobie prawa do zmiany poglądu, bo tylko krowa nie zmienia zdania) inkarnowanie sie duszy w ciała - jedno i drugie jest energią - istnieje i ma swoje zadanie, zasadza się na nauce, ewolucji duszy, wiąże kata z ofiarą itp. jest to stosunkowo sprawiedliwe, bo co zasiałeś to żąć będziesz (jak rzekł był Jezus)... uważam, że troche głupio byłoby, gdyby było do dyspozycji tylko to jedno życie i jedno ciałko! Za jedno, marne życie (w wielu przypadkach bardzo krótkie, lub jałowe) decydowałoby o wieczności, bez możliwości naprawy błędów, poprawy... na istnienie czegoś takiego jak inkarnacje wg mnie przemawia:
1. wykreslenie z kanonu pism św. (biblii) w 553 r. wszelkich odniesień do wcielania się duszy - co przemawia na "+" wszak pojęcie o karmie funckonuje w wielu starożytnych kulturach, nie tylko w buddyzmie, jest od cholery różnych przekazów (nieweryfikowal nych, wiem) które mówią o ewolucji świadomości, duszy poprzez karmę, prawo akcji i reakcji, przyczyny i skutku
2.karma to taki program wirusowy, który więzi - zakotwiczenie dusz w ciałach żyjących w 3 wymiarze, zablokowanie możliwości (świadomości) "serfowania" duszy w wielowymiarowyc h światach bez ograniczenia czasoprzestrzen i, niemniej:
3.inkarnowanie sie umożliwia doświaczanie, poznawanie różnych uczuc, emocji, bólu i radości, wrażeń zmysłowych, i ponosić jakąś odpowiedzialnoś ć za swoje "doświaczanie" świata w 3D
4.nie da się udowodnić jej istnienia, mozna mówic jedynie o poszlakach, jakieś wspomnienia, deja vu, niewykluczone jednak jest, że wspomnienia moga byc jakoś implantowane do umysłu, podświadomości (przez kogo, co?)... tego tez nie da się wykluczyć... w tym ambarans! nie da się jednoznacznie zaprzeczyć ani udowodnic twardymi dowodami, iż koło karmy jednak kręci się a my z nim:) Tak samo nie ma narzędzi do badania istnienia Boga bądź nie istnienia. Mocno upraszczam oczywiście...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-06 11:02
Jeszcze dorzucę w tym temacie swoje własne "doświadczenie" , które zaliczam na "+" wcielania się w kolejne żywoty: otóż bedąc całkiem małym dzieckiem (jakieś 3, 4 lata, także później) odczuwałam wprost trudną do opanowania tęsknotę za domem, szczególnie patrząc w rozwieżdżone nocą niebo, do tego stopnia, że wpadałam w histerię, krzyczałam że chce do domu - mama nie wiedziała o co mi chodzi:(... to było rozdzierające uczucie tęsknoty! Poza tym bedąc już w przedszkolu, wśród dzieci obierałam zwykle pozycje obserwatora i nie mogłam sie nadziwić: jakie te dzieciaki sa głupie, dlaczego tak się zachowują? jakie one są śmieszne! niczego nie umieją, nic nie wiedzą! - takie oto miałam w głowie przemyślenia, w wieku 4,5 lat... dodam, że nie lubiłam, ani nie potrafiłam nigdy włączyc się w zabawę z innymi dziećmi... odczuwałam to jako głupie i niepotrzebne, bezsensowne. Nie akceptowałam również swojego ciała, bedąc takim maluchem! rozumiesz? Czułam, że ono jest mi obce!

Miałam również w swoim życiu przeżycia czegos co okreslić można mianem deja vu, działo się to w miejscach, w których byłam po raz pierwszy, a mimo to świetnie wiedziałam jaki jest układ tegoż miejsca. Zdarzało mi się również spotykac osoby (osobowości) które "znałam" skądś (???) - choć po raz pierwszy z nimi sie zetknęłam w życiu, w tym życiu! :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-06 11:14
Kiedy (kompulsywnie i gorączkowo!) przeszukiwałam zawartość miejscowej biblioteki celem odnalezienia odpowiedzi na dręczące mnie pytania (w szerokim pojęciu sensu życia) tuż po śmierci mamy, i dogrzebałam sie informacji o idei wędrówki duszy... poczułam spokój, uświadomiłam sobie, że to jest bardzo oczywiste i proste, jakbym sobie przypomiała, że jest cos takiego i natychmiast odszedł lęk... już mogłam spokojnie spać, przestałam płakać i rozpaczać, że mama odeszła:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-06 11:29
Cóż, wiem na pewno, czego absolutnie nie nalezy robić po śmierci:) nie iśc w stronę światła! :-) Mimo przyciągania, mimo obezwładniające go uczucia błogości, trzba sie oprzeć, przeczekać... ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-06 16:17
A skąd to wiesz ?
Fakt, przy śmierci klinicznej ci co się wycofują wracają do życia.
Przecież to tylko przypuszczenia, nie każdy kto przeżył śmierć kliniczną widzi ten tunel i światło.
Jeśli to rzeczywiście wędrówka nazwijmy to pozaczasowej matrycy mentalnej (czas nie płynie, świat relatywistyczny ) to można z powodzeniem założyć, że każdej nocy możemy odbywać taką podróż.
Sam mam wspomnienia przemieszczania w takim tunelu, świadomy sen, chęć przebudzenia, powrotu, przyśpieszam i wyskakuję... budząc się jednocześnie ze snu.
Ludzie mają też inne wizje, korytarzy rozświetlonych na końcu, ale też wizje ciemnych, mrocznych przestrzeni, wizje piekieł.
Ogólnie jest różnorodnie i wygląda to bardziej na projekcję samego mózgu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-06 15:49
Tego się obawiałem, cyt.:

Cytat:
Kiedy (kompulsywnie i gorączkowo!) przeszukiwałam zawartość miejscowej biblioteki celem odnalezienia odpowiedzi na dręczące mnie pytania
Mam w pamięci jakby to było wczoraj obraz z lat 90-tych, rozgorączkowanej, rozpalonej, drżącej lekko kobiety, w księgarni przy półce z parapsychologią. Ten widok niszczonej przez "dorobek" pokoleń chciwych idiotów kobiety był dla mnie traumatycznym przeżyciem. Próbowałem mentalnie coś zrobić, jakoś pomóc jej ale pewnie niewiele wskórałem.

Powtarzam kolejny raz, większość literatury parapsychologicznej to kupa wstrętnej kloaki, którą należy bezzwłocznie spłukać do kanalizacji a muszlę klozetową solidnie odkazić.
Mnóstwo ludzi zostało tą drogą zwiedzionych, zmanipulowanych, wpędzonych na ślepe ścieżki, wpędzonych nieraz nawet w szaleństwo.

Cytat:
uświadomiłam sobie, że to jest bardzo oczywiste i proste, jakbym sobie przypomniała, że jest coś takiego i natychmiast odszedł lęk...
Lęk to zły doradca, należy nad nim panować.
To tak naprawdę nie jest bardzo oczywiste a tym bardziej nie jest proste.
Koncepcja reinkarnacji w sposób ekstremalny komplikuje i tak już skomplikowany wszechświat. Przyroda dowodzi, że jest oszczędna w rozwiązaniach.
Koncepcja reinkarnacji jest krańcowo niemoralna. Usprawiedliwia karmą drastyczną niesprawiedliwo ść, wyzysk i zniewolenie.

Każdy kto akceptuje tą koncepcję musi zmierzyć się z moralną odpowiedzialnoś cią - czy godzi się na rolę PASOŻYTA, który zawłaszcza czyjeś młode, zawsze wyjątkowe i niepowtarzalne życie.

"Hop, siup w nowe ciałko" jak mawia Marek może chcieć zrobić tylko ktoś bezrefleksyjny lub wręcz o mentalności pasożyta.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-06 21:03
Reinkarnacja jest zniewoleniem. I zgadzam sie, że większość wypocin z kategorii parapsychologii i nurtu new age to ślepe uliczki, zwiedzenie, opętanie, zwidy i co tam jeszcze.... ale nie wszystko. Ja przyjęłam postawę otwartą, nie przywiązuję się ślepo do wszystkiego co, wpadnie mi w ręce, coś tam kontrowersyjneg o przeczytam...ok , drążę dalej, szukam punktów wspólnych, odniesień, kontekstu, potwierdzenia, jesli go brak to odrzucam, szukam dalej... po drodze buduje się jakiś obraz, on sie ciągle zmienia, ewoluuje i na dziś przyjmuję koncept inkarnowania się. Ale nie wykluczam, że zmodyfikuję pogląd:)
Parapsychologia (raczej zjawiska paranormalne) - pojmowana i zawężona do psi, remote viewing, telepatii, bilokaji, duchów, ufo itp:) - raczej mnie już nie interesuje, pasjonowałam się tym w czasach nastoletnich... . tylko ciekawostki z zakresu paleoastronauty ki zostały w polu mego zainteresowania , na dziś fascynuje mnie Nassim Haramein, Michael haiser (jego badania), Bruce Lipton, David Wilcok, Klaus Dona, Dan Winter, Tarence Mackina, psychodeliki (nie używam! tylko teoretycznie zapoznaje się z doświadczeniami innych odważniejszych ode mnie)...zwracam rownież swoje piękne oczy w stronę słowiańszczyzny , genetyki, - jest tyle pomysłów, idei, teorii, każdy ma swoją prawdę i patent na nią - mózg sie lasuje, ale też ad hoc nie można odrzucac czegoś, zanim się dokładniej temu nie przyjrzymy. Jak mawia pewna blogerka (znienawidzona przez racjonalistów jak i katoli oraz wszelkich innych fanatyków)"po wałęsku": jestem za a nawet przeciw:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-06 21:11
Mam w pamięci jakby to było wczoraj obraz z lat 90-tych, rozgorączkowane j, rozpalonej, drżącej lekko kobiety, w księgarni przy półce z parapsychologią . Ten widok niszczonej przez "dorobek" pokoleń chciwych idiotów kobiety był dla mnie traumatycznym przeżyciem. Próbowałem mentalnie coś zrobić, jakoś pomóc jej ale pewnie niewiele wskórałem.

To nie byłam ja!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-06 22:11
Dobrze o tym wiem, to tylko pokazuje skalę negatywnego oddziaływania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-06 16:02
Różne rzeczy mogą mieć wpływ na tego typu odczucia, poziom inteligencji, charakter refleksyjny, hormony, geny, itp.
Jeśli dostrzegamy jakieś zjawisko, proces, to musimy szukać najprostszych i najoczywistszyc h wytłumaczeń. I tak odsiewamy metodą selekcji i jeśli trzeba to sięgamy w końcu po egzotyczne koncepcje.
A i wtedy nie możemy mieć jakiejkolwiek pewności, bo po prostu mogliśmy zrobić gdzieś błąd, szkolny błąd, gruby błąd, możemy czegoś nie wiedzieć, nauka wielu tajemnic natury do dziś nie jest w stanie wytłumaczyć a często i dostrzec.

Tak dzieci w wieku kilku lat (możliwość werbalnej komunikacji z dorosłymi) nieraz wykazują się zdolnościami psi, które potem szybko zanikają (organ nieużywany ulega zanikowi, coś zatracamy w procesie "wychowania"). Znam to z autopsji bo syn brata jak miał koło 4 lat pewnego razu zaskoczył mnie tym co mówił co widzi przy mnie i nade mną.
Po dwóch latach jak chciałem go bardziej szczegółowo wypytać niczego już nie pamiętał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-06 21:21
Jest wiele przypadków ludzi "pamiętających" swoje poprzednie wcielenia, potwierdzono miejsca, zdarzenia, imiona, daty... aczkolwiek byc może to tylko implantowanie cudzych wspomnień, może kontrola umysłu, może milab?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-06 21:41
A może pamięć z kroniki akaszy, pamieć zbiorowa z podświadomym łączem telepatycznym, można wykoncypować tysiące bardziej prawdopodobnych konceptów od reinkarnacji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-07 20:15
I każdy z tych konceptów będzie równie trudny do udowodnienia...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-08 15:39
Jesteś wrażliwa ale także bardzo inteligentna, jestem pewien że stać Cię na samokontrolę i stabilność :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-11 18:59
zz obawiam się, że mnie przeceniasz:) Póki co, stać mnie jedynie (a może aż?) na poświęcenie siebie dla innych...tym właśnie jest dla mnie samokontrola i stabilność i co gorsza nie widzę możliwości zmiany sytuacji. Tak wiele się wydarzyło... przegapiłam jeden moment w życiu, zignorowałam, źle zinterpretowała m i dziś tkwię w "zawieszeniu".. . Wcale nie chcę samokontroli:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-12 01:30
Póki co, stać mnie jedynie (a może aż?) na poświęcenie siebie dla innych...

Mam nadzieję (tak, tak, wiem że nadzieja to matka głupców, ale niech mi tam, mogę być i głupcem, to dla mnie nie pierwszyzna) że to prawdziwe, szczere słowa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-13 19:53
Hmmm... z tym poświeceniem siebie, jak sobie jeszcze raz przeczytałam ten mój cytat, no to trochę jednak uzupełnię, bo to brzmi jak ... hmm... jak ofiarowanie siebie na ołtarzu w rytuałach satnistycznych, albo jakieś orgie sado-maso! Różnie można to interpretować. Więc poświęcam się w ramach granic tolerancji (moich), czyli żadne tam sado-maso:) to tak dla formlaności tytułem wyjasnienia i doprecyzowania: )
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-09 15:56
To strach sprawia że ciągniesz to wszystko do siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-11 19:03
strach i lęk to moja pięta Achillesowa, od zawsze:) Najbardziej obawiam sie tego, że nie zadążę zrozumieć - "poukładać puzzelków" - zanim udam sie do krainy wiecznych łowów...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-12 01:24
Tak, dla zrozumienia, odkrywania prawdy warto żyć. Ja dawno temu zapanowałem nad strachem, szukam w sumie od niechcenia, na luzie, odruchowo.
Wiem że tam gdzieś we mnie tkwią niepojęte mechanizmy o niewyobrażalnyc h możliwościach, jak chyba w każdym człowieku.
Dawno temu to zrozumiałem, bo po prostu miałem na to namacalne dowody (zwykle subtelne), ukryty czynnik musi istnieć bo jego realny wpływ na rzeczywistość spektakularnie łamie zasadę prawdopodobieńs twa, rzecz dzieje się poza tym przy odpowiednim nastawieniu mentalnym.
Jeśli jesteś ze mną szczera to naprawdę cieszę się że znalazłem kogoś kto może mi towarzyszyć, pomagać w układaniu mozaiki obrazu całości :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-13 11:37
Ładnie to ująłeś:)

U mnie to zwykle odbywało sie w ten oto sposób, kiedy sobie odpuściłam zajmowanie się oględnie mówiąc "poszukiwaniem prawdy", moja uwaga zanadto utkwiła na sprawch czysto materialnych, przyziemnych... nawet doszło do tego, że potulnie chodziłam do kościoła, chciałam być "normalna", oglądać seriale dla debili, śledzić notowania giełdowe (wierzyłam w ich wolnorynkowy mechanizm), czytać "wprost", wierzyłam w PO i w 2ska:) i nawet w to, że holokaust miał miejsce i dotyczył wyłacznie Zydów i w to, że II wojnę wywołał śmieszny mały facecik z wąsikiem, z przerostem ambicji, obuzrałam się na niechodzących na wybory, wolne wybory!:) - wszelkie "dziwy", teorie spiskowe odłożyłam ad acta... i wtedy jeeeeb, bum, trach i usilny powrót na łono "normalnych" szlag trafiał!

Niestety mimo prób przyjmowania pozycji obserwatora, zapanowania nad "demonami" strachu, lęku, obaw tych urojonych i tych całkiem możliwych do ziszczenia się - jakoś nie mogę do końca pozyskać kontroli Najtrudniej uwierzyć w swoją moc kreacji - jak Ty napisaleś: niepojęte mechanizmy o niewyobrażalnyc h możliwościach:)

Ja w swoim otoczeniu uchodze za lekką nawiedzoną, acz niegroźną:) która ma zwykle na podorędziu jakieś ciekawostki do opowiedzenia, niemniej nie mam absolutnie takiej osoby do pogadania, która choć w połowie byłaby zainteresowana tym, co ja:) Długo nie mogłam zrozumieć tego fenomenu, dlaczego tak wszscy (no prawie wszyscy, a już na pewno wszyscy z mojego kręgu osób) są kompletnycmi ignorantami, żyją w swoich imaginacjach (tych oficjanie znanych), poukładali sobie swój świat i nie chcą wiedziec nic więcej? Dzisiaj sie z tym pogodziłam, ale chętnie zaglądam do netu i szukam nowych treści, teorii, pomysłów, by móc je konfrontować, na ile potrafię.
Mentalne nastawienie powiadasz - tak, próbuje, ale czuję jakieś blokady...pytan ie skąd one są? Gdzie dokładnie sie umiejscowiły i jak je zniwelować?
PS. Nie mam powodu by być nieszczerą:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-13 13:40
Tak mają odkrywcy że zanim dojrzą horyzont nowego lądu to sporo się natrudzą i nabłądzą.
A z tymi blokadami to ciekawa sprawa, być może jesteśmy obiektem eksperymentu, być może śpiącym kreatorem, który stracił wpływ na swoje narzędzia.
Większość teorii spiskowych to kompletne bzdury, holokaustu też nie wolno kwestionować, wszak żyją jeszcze jego świadkowie.
Co do źródeł zła to rzeczywiście mogą być różne, wręcz ukryte, pan z wąsikiem nie był autonomicznym kreatorem całego zła.
Jeśli chcemy stać się odkrywcami, jeśli przyświeca nam chęć poznania prawdy to z żelazną konsekwencją musimy być logiczni i obiektywni.
Nie możemy sami się oszukiwać, żyć w iluzji, imaginacji, nie mówiąc już o zasłonie mai.
Ludzi o których piszesz dobrze rozumiem, gdybym tak jak oni był przyciśnięty rodziną, licznymi obowiązkami, to pewnie niewiele miałbym czasu i sił na to co robię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-13 20:26
Historyk Dariusz Ratajczak padł ofiarą seryjnego samobójcy, ponieważ zebrał dowody, iż holoszwindlu - uups, sorry!!! - holokaustu nie było, znaczy się był ale dotyczył głównie ludności słowińskiej... gdzies w necie jest skan dokumentu (trzeba sie dokopać) - jedyny dowód na żydowskie ofiary z auschwitz-u stanowi świstek na ok. 300 tys. ofiar - te 6 mln wymyślono przed I-wszą wojną...ich nawet tylu nie było w całej jurope... za to "ocalało" jeszcze wiecej! To są chyba ci świadkowie jeszcze żyjący. Machina propagadowa jest porażająca w tej kwestii.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-13 22:46
Błądzisz, może nawet jesteś zaślepiona.
Sprawdź ilu żydów żyło w II RP.
Nie jestem żydem, nie jestem bastardem żydowskim, gardzę mentalnością geszefciarską, ale zawsze będę służył prawdzie.
Miliony żydów zostały zamordowane w czasie II wojny światowej, i to jest fakt bezdyskusyjny.
Kwestionowanie tego to objaw złej woli lub paranoi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-14 15:18
[youtube][/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-13 22:50
Znam inną osobę (kobieta po przejściach), żarliwą katoliczkę, która robi wszystko by zminimalizować ilość ofiar inkwizycji i religijnego zbrodniczego szaleństwa.
I nie jest w tym odosobniona.
Własnie dołączyłaś do tych szeregów !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-14 11:01
Fakt bezdyskusyjny?

[youtube][youtube]http://palestyna.wordpress.com/2010/01/27/holokaust-mity-fakty-falsz-propaganda-kto-tu-maci-druga-strona-opowiesci-o-super-zagladzie-zydow/[/youtube][/youtube]



[youtube][youtube][youtube]http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/prawda-za-bramami-auschwitz-–-film/[/youtube][/youtube][/youtube]

[youtube][youtube][youtube]http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/mit-6-milionow/[/youtube][/youtube][/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-14 11:16
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-14 11:49
dariuszratajczak.blogspot.com/2009/01/faszywi-wiadkowie.html

dariuszratajczak.blogspot.com/2009/01/jak-trudno-by-kamc_19.html

niepoprawni.pl/blog/4764/dr-dariusz-ratajczak-albo-polska-bedzie-wielka-albo

Ratajczak najpierw został zaszczuty, złamano mu karierę, pozbawiono pracy, rodzina odeszła... a to tylko dlatego, że ośmielił się zanegować "oficjalny fakt" przedstawiając dowody na poparcie tejże negacji. Stosował metodologie naukową przy tym, a nie jakieś teorie z sufitu wzięte.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-14 12:04
Lilith, proszę o nie spamowanie działu komentarzy taką ilością komci, chcesz wklejać o Ratajczaku - wklej wszystko w jednym, dużym komentarzu, bo tak robi się zwyczajny chlew. Już wystarczy tych linków.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-13 17:54
Rozbawiłaś mnie tym 2skiem pisanym w konwencji 3maj się.
Wspomniałem dawne lata, swoją studencką ksywkę (oj, zaprawdę nie sam sobie ją nadałem) bo już wiem że i głupiec może stać się zbawcą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-05-13 19:42
Cytat:
Ja w swoim otoczeniu uchodze za lekką nawiedzoną, acz niegroźną:) która ma zwykle na podorędziu jakieś ciekawostki do opowiedzenia, niemniej nie mam absolutnie takiej osoby do pogadania, która choć w połowie byłaby zainteresowana tym, co ja:) Długo nie mogłam zrozumieć tego fenomenu, dlaczego tak wszscy (no prawie wszyscy, a już na pewno wszyscy z mojego kręgu osób) są kompletnycmi ignorantami, żyją w swoich imaginacjach (tych oficjanie znanych), poukładali sobie swój świat i nie chcą wiedziec nic więcej?
Mam podobnie, a właściwie miałem, bo z jednej strony musiałem ograniczyć kontakt z takimi osobami, a z drugiej strony niestety kontroluję się i pewnych tematów unikam, żeby nie wyjść w ich oczach na głupka, a w najlepszym wypadku dziwaka. Najgorsze, że sam zaczynałem w to wierzyć, bo jak to możliwe, że tylko ja mam racje a wszyscy inni się mylą. Teraz wiem, ze z prądem to byle gówno popłynie a pod prąd tylko szlachetna ryba, jak mówią starzy rybacy.

Niestety myśleniem, ze chyba to ja się mylę, pozwoliłem się niestety wbić w narzuconą przez społeczeństwo formę i teraz muszę borykać się z polskim bezmiarem niesprawiedliwo ści.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-05-14 11:34
Ale by móc płynąć pod prąd trzeba mieć odwagę. Niemniej trudno żyć, nie mając do kogo pyska otworzyć - by spotkac się ze zrozumieniem i nie obawiac się, że mu przypną etykietkę kandydata na pensjonariusza pokoju bez klamek:) W najlepszym razie zaczną omijać szerokim łukiem taką "dziwną" osobę.
Kiedy poznaje kogoś nowego, bardzo szybko orientuje się, że z tej realcji przyjaźni nie będzie. Rzeczywiście lepiej chyba samotnie żyć (w swoim świecie) i nie wychylac się za bardzo poza nawias, niźli próbowac na siłe kogoś przekonywać do samodzielnego myślenia, wyrażania wątpliwości, szukania czegoś ponad to co namacalne, widzialne... i to, co mówią w tv, czy piszą w onecie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-05-14 18:29
Cytat z de Mello, którego poznałem dzięki Markowi: "Nie próbuj uczyć świni śpiewać".
Przy okazji dla dowcip:
Scenka w rzeźni. Świnie stoją w kolejce. Jedna z nich próbuje zagaić rozmowę z sąsiadką.
-Pierwszy raz w rzeźni?
-Nie, kurwa, drugi.
Leming będzie do końca wierzył w prawo i wspaniały rząd, wyśmiewał "oszołomów" podważających jego pojmowanie świata.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-05 00:19
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-04 23:01
Cytuję Marek:
Cytuję i30:
Mam problem....nie wiem czy to naprawdę się dzieje ale skoro tak mocno to czuje to..jest Ktoś kto dziwnym sposobem wkradł się do mojego umysłu i nie mogę się Go pozbyć.... :-)


Odpowiem Ci już w komciu - po prostu namów go na ostry sex, po którym zostawisz mu smaczne jedzenie i znikniesz - który mężczyzna oprze się temu? :)

Właśnie a Ty Marku oparłbyś się temu? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-05 01:34
A to zależy czy byłoby to dobre jedzenie czy złe :) najpierw bym zajrzał do garów, a później podjął decyzję odnośnie kopulacji. Nie cierpię jak mi ktoś dziamka przy jedzeniu, lubię samemu jeść.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-05 01:40
Trochę mnie przerosła ta inicjatywa, odpowiem na cztery pytania, i będzie artykuł gigant chyba. Pytania innych i Andrzeja muszą poczekać, zrobiłem błąd nie wskazując, że chodzi mi o JEDNO pytanie. A tak każdy pisząc zadał ich co najmniej kilka. Żeby na nie godnie odpowiedzieć, musiałbym pisać dwa tygodnie. A ja lubię godnie odpowiedzieć, nie odpierdalać fuszerki tylko profesjonalnie podejść do sprawy. Będą więc cztery odpowiedzi - już są, jeszcze je tylko poddam retuszowi. Strasznie mnie to wszystko rozdrażniło, jestem cały w nerwach. Może dlatego że nie piję już dwa dni?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ester 2013-05-05 09:22
Historycy,muzyc y,sportowcy -wyczynowcy,est eci(zdjęcie z motylem-przepię kne),intelektua lna śmietanka na forum,a mistrza delirium tremens rozkłada.Ani się waż, choćby wspomnieć o pijaństwie,o rozpuście ,chamstwie itp!!! :lol:
W oświeceniu,w harmonii ze światem,myślokt ształcie- trwaj .Żadnym używek,przywiąz ania do negatywnych emocji,wirusów umysłu....Mistr zu!Pisz,nauczaj ,podążaj ścieżką czystości i prawości ,zadawaj ascezę ciału i duszy swojej.W imię wyznawców swoich-amen.
:lol: :lol: :lol:
Pytanie zadałam ...wiele artykułów temu.Na odpowiedź poczekam,bo tu tylu potrzebujących, cierpliwa jestem... :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-05 19:00
Będę grzeczny, ale dziś jeszcze trochę pogrzeszę :) teraz kawka i biała czekolada (najbardziej niezdrowa ponoć) a wieczorem drinki. W nowym tekście "Odpowiedzi..." masz zasady zadawania pytań, zadawaj więc :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-05 17:50
Cytuję Marek:
A to zależy czy byłoby to dobre jedzenie czy złe :) najpierw bym zajrzał do garów, a później podjął decyzję odnośnie kopulacji. Nie cierpię jak mi ktoś dziamka przy jedzeniu, lubię samemu jeść.

Jedzenie byłoby takie jakie byś zapragnął :lol: Ale przykro mi że jeść wolałbyś sam...:( ja nie dziamkam przy jedzeniu:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-05 19:02
No cóż, takie jest życie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-05 19:05
Cytuję Marek:
No cóż, takie jest życie :)

Tak jak zawsze masz racje:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jjomolloy 2013-05-06 00:54
czemu kobiety uwielbiaja jesc?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-06 13:54
To reakcja obronna na stres, w takim świecie żyjemy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-06 14:06
Cytuję zz:
To reakcja obronna na stres, w takim świecie żyjemy.

:lol: nie u każdej kobiety stres jest "zajadany":)
ja np.nic wtedy jeść nie mogę:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Lilith 2013-05-07 20:13
ADAM!!!

Nie pozwól mi znów odejść!
Kocham Cię!
Chyba nie po to mnie szukałeś i ...odnalazłeś, żeby znów stracić?

Wiesz co śpiewa Seal w tej piosence?
"nigdy nie przetrwamy, jeśli nie będziemy odrobinę szaleni..."
"w świecie pełnym ludzi, tylko niektórzy chcą latać, czy to nie dziwne?"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd