Najnowsze felietony

środa, 03 kwiecień 2013 20:27

Nigdy nie wierz kobiecie

Napisał 
Gdy małe dziecko topiło się w jeziorze, umysł ratując się przed niezwykle silną traumą, uruchomił układ obronny, amnezję - wstrząsające wspomnienie znika z pola świadomości; pstryk! i jakby topienie nigdy się nie zdarzyło. Znika zwierzęcy strach, poczucie że właśnie dzieje się coś strasznego, nienaturalnego, wygasają porywy instynktu samozachowawczego, zmuszające człowieka do nadludzkich wysiłków w celu zachowania życia. Zwłaszcza dziecko nie może sobie poradzić z tak silnymi emocjami, zracjonalizować tego strasznego przeżycia - wielką pomocą jest więc akt łaski, pogrążenie pamięci w słodkim zapomnieniu.


Ten system ma wiele wad, ale jest konieczny. To jak amputacja nogi przy zakażeniu; czyni z człowieka inwalidę, ale ratuje mu życie. Człowiek bez nogi może jeszcze wiele osiągnąć, przysłużyć się społeczeństwu, zaznać szczęścia. Chociaż wydaje się być to straszne, umysł przyzwyczaja się do jednej nogi. I gdy minie pewny okres buntu i wściekłości, pojawiają się coraz dłuższe okresy czasu, że człowiek w ogóle nie pamięta że jest inwalidą.

Ukąszenie szerszenia

Nie trzeba żyć z ciągle wyskakującym jak królik z kapelusza magika - okropnym wspomnieniu. Jednak te dziecko aż do śmierci ze starości, widząc większy zbiornik wodny odczuje silny lęk, panikę. Ten układ musi tak działać - inaczej ludzkość by nie przetrwała. Nie cierpisz co chwila torturowany wspomnieniami, ale boisz się widząc coś, co Cię prawie zabiło. Jeśli praludzie byli ukąszeni przez małego, jadowitego pająka i konali w mękach, inni odziedziczyli silny strach przed nimi. Ta nieprzyjemna emocja umożliwiła przetrwanie (każdy chodząc czy kładąc się spać, rozglądał się szukając pająków) szczególnie że jak ostatnio czytałem (nie wiadomo czy to prawda, co chwila jest nowa teoria) że ludzie pochodzą z Afryki. Czyli ciepło, idealne miejsce dla pająków. W Polsce jedynym pająkiem który może narobić kłopotu, jest sieciarz jaskiniowy. Ten kłopot to ból porównywalny z ukąszeniem szerszenia. Poteżny, ale na tym się kończy. Nie traci się zdrowia, przytomności, ugryzionej kończyny. Prąd w gniazdku jest po stokroć bardziej niebezpieczny. A jednak większość ludzi odziedziczyła obrzydzenie i strach przed pająkami. Widocznie był poważnym zagrożeniem - lęk ten został przekazany przez wszystkie pokolenia, i odczuwają go ludzie nie zagrożeni niczym przez tego pożytecznego pajęczaka. Podświadomość nie wie czy mieszkasz tam, gdzie są jadowite tarantule, czy w Polsce gdzie nie ma zagrożenia - jest zagrożenie, więc uruchamia się lęk, tak na wszelki wypadek - masz przetrwać. I to jest zadanie numer jeden dla podświadomości. Twój komfort życia, to coś na koncu długiej listy jej zadań.


Zdaniem Zygmunta Freuda, nasza racjonalna świadomość przypomina wierzchołek góry lodowej - tylko jej mały koniuszek góry jest widoczny nad wodą, podczas gdy jej zdecydowana część ukryta jest pod wodą. Tak właśnie działa psychika człowieka. Idzie ulicą, jest w dobrym stanie psychicznym. Jego pole świadomości, czyli obecne myśli, to tylko ułamek jego całej psychiki. Cała reszta jest ukryta w podświadomości. Tej zrazu nie widać, ale istnieje - wystarczy iść tą ulicą, dobrze się czuć, i nagle zobaczyć dwudziestu agresywnych dresiarzy przed nami. Ten lęk który odczujemy to oczywiście podświadomość. Widząc młodzieńców, skojarzyła to z naszymi wspomnieniami, czyimiś opowiadaniami lub doniesieniami medialnymi (ryzyko pobicia, kalectwa, śmierci) więc uruchamia się lęk. Świadomie wiesz że zaraz skręcą w bok, gdzieś niedaleko jest oddział policji - ale i tak się boisz. Twoja świadomość to tylko lokaj i chłopiec na posyłki, a prawdziwym rozgrywającym Twojego życia jest podświadomość. Widzisz piękną kobietę? pojawia się strach, żądza, wychodzą na wierzch kompleksy "nie jestem dla niej dość dobry, jestem brzydki, gruby, mam małego penisa". Skąd się biorą te silne emocje? oczywiście, z podświadomości. Pojawiają się w zetknięciu z bodźcami świata zewnętrznego.

Uliczny wpierdol

Idziesz ulicą i cokolwiek widzisz, trafia najpierw do Twojego oka. Z oka do mózgu, a tam podświadomość zaczyna w ułamku sekundy kojarzyć informacje przekazane z oka (a także ucha, węchu, niekiedy dotyku, a niektórzy dodają że z nieznanego, szóstego zmysłu) z wiedzą którą posiadasz. Całością wiedzy - czyli tym co Ci "zaprogramowano" do głowy latami powtarzania, co zauważyłeś w mediach, co słyszałeś od innych. Jeśli to co odbierasz zmysłami, jest podobne do zagrożenia które masz w pamięci podświadomej - reagujesz lękiem. Proste, prawda? jak drut. Jeśli nigdy byś nie słyszał o dresiarzach katujących człowieka na ulicy, widząc ich odczułbyś zaciekawienie, może radość - wszyscy by się bali, ale Ty nie. Nie wiadomo jakby się to skończyło. Raz dobrze (byliby zaciekawieni Twoją reakcją) a raz źle (nie boi się nas? no to mu pokażemy zaraz kto tu rządzi). Po to więc masz lęk, by móc przejść na drugą stronę ulicy, albo szybko uciekać.


Podobnie z kimś kto się kiedyś topił. Widzi dziecinny, dmuchany basen. Jest zagrożenie? praktycznie żadne. Ale on się boi, odczuwa panikę. Żołądek zwija mu się w węzeł, gorycz podchodzi do gardła, pojawia się pot i drżenie ciała, uruchamia się wzmożona perystaltyka jelit. Adrenalina wchodzi ostro do gry, a spocony i ciężko dyszący fobik rozgląda się z paniką w oczach, szukając toalety. I co on jako świadomość, umysł - ma do gadania? wie że nie ma zagrożenia, ale jednak się boi. Zapomniał zdarzenie z dzieciństwa gdy się topił, ale ono wcale nie zniknęło. Ono tam nadal jest - i ostrzega człowieka przed niebezpieczeństwem. To jest właśnie ta Freudowska, większa część góry lodowej. Jej nie widać, podobnie jak nie widać bakterii, cząsteczek, powietrza - niemniej one są.

Automatyczny strach

Ludzie myślą, że jeśli całe dzieciństwo (czyli okres gdy podświadomość jest najbardziej "chłonna") byli straszeni diabłami, grzechami, mękami piekielnymi, mieli wzbudzane poczucie winy za grzech pierworodny i śmierć Jezusa na krzyżu (za Twoje grzechy Pan Bóg umarł, więc bądź grzeszny), to to znika gdy dorosną. Niektórzy gdy dorosną, po analizie religii dochodzą do wniosku że nie chcą mieć z tym nic wspólnego. Tymczasem każda z sugestii dzieciństwa, żyje w nich swoim własnym życiem. Mało tego - uruchamia się w najmniej spodziewanych momentach, tak jak u naszego przykładowego ex topielca, gdy widzi dziecinny basenik albo nawet wannę. Ktoś z boku popatrzy na niego jak na wariata - czego się boisz? przecież to tylko basenik z wodą. Oczywiście, dla kogoś kto się nie topił tak właśnie jest. Ale nasz fobik ma w podświadomości wspomnienie tonięcia (on tego nie pamięta, amnezja) więc podświadomość (genialny system) chroni go lękiem przed zagrożeniem. Podświadomość nie myśli logicznie, to w pewnym sensie automat - dlatego została nazwana pod - świadomością. Znajduje się pod nią, a także nie posiada autonomicznej logiki, własnej inteligencji. Porównuje się ją do poziomu logiki psa. Jak pies był wcześniej bity paskiem, to nawet gdy Cię kocha a jego zły właściciel dawno nie żyje, widząc jak zdejmujesz spodnie z paskiem - zareaguje silnym lękiem bądź agresją.


Podświadomość nie jest od myślenia, a od reagowania. Dysponuje bardzo silnym arsenałem - emocjami. Potrafi nimi dosłownie zalać Twoje pole świadomości tak, że podejmujesz takie decyzje, jakie ona chce. I przeważnie wygrywa. Jest silniejsza, i tak właśnie miało być. Dopiero ludzie na wyższym etapie rozwoju umysłowego, zdobywają wiedzę o tym jak mogą ją nie tylko obejść, ale także wykorzystać do osiągnięcia swoich (świadomych) celów. To wyższa wiedza, wymagająca pewnego rozwoju świadomości - a więc nie dla wszystkich. Większość ludzi jest na takim poziomie świadomości, że muszą mieć liderów którzy programują im ich własną podświadomość. Pojawia się państwo, religie, organizacje i filozofie. Jeśli Ty rezygnujesz z kontroli własnego życia i emocji które nim sterują (a masz taką możliwość) inni będą je kontrolowali. I zawsze na tym stracisz - tak to już jest urządzone. Paradoksalnie ta właśnie strata, sprawia że człowiek szuka odpowiedzi, rozwija się. Gdy pozna prawdę o sobie, może zacząc sam siebie kształować. Już nie religia (wymyślona przez ludzi) ze swoimi diabłami i lękami, nie państwo rzekomo wieczne, ale sam umysł może poprowadzić się ku światłu, otworzyć na coś większego. Dopóki tego nie zrobi, jest skazany na cudze lęki, urojenia, ciągłe poczucie winy - warunek byś nie szukał własnych odpowiedzi (bo to szatan albo wróg - imperialista).

Ożywcze cierpienie

Indoktrynacja religijna ma olbrzymi wpływ na życie człowieka. Zawsze destruktywny - np. kobieta wychowana w takim duchu, idzie do szkoły, na studia. Wyrywa się od rodziców purytan, poznaje taniec, śpiew, zabawę, małe ilości alkoholu - nic złego, po prostu się bawi jak to młodzi ludzie mają w zwyczaju. Podświadomość więc zaczyna działać, ponieważ taka zabawa jest dla niej czymś złym, diabelskim - tak została wytresowana, wyuczona kontemplowaniem rzekomej męki Jezusa. Pojawiają się lęki, fobie, a z czasem dziwne choroby uniemożliwiające normalne życie. Niekiedy przemiana materii tak spada, a chęć na jedzenie (emocjonalna) tak rośnie, że ta kobieta potwornie utyje. Przestanie tańczyć, bawić się, chodzić na randki i ładnie ubierać. Przestanie korzystać ze złego świata którym rządzi Szatan, a pogrąży się w ożywczym i pięknym duchowo cierpieniu i upodleniu - ona w to wierzy, tak właśnie została "wytresowana". Że te złe, okropne uczucia to coś, co chce Bóg. Niestety, Bóg milczy w tym temacie, a głos zabiera Pan ubrany na czarno, który twierdzi że jest tego Boga jedynym przedstawicielem. Podświadomość zawsze osiągnie swój cel, a świadomość? pogrąży się w depresji. Kobieta ta może zacząć przeraźliwie cuchnąć, straci zęby (z przodu, by przestać być atrakcyjną), wyłysieje, pojawią się żylaki, nerwowe biegunki, wymioty, nietolerancja pokarmowa objawiająca się gazami po każdym pożywieniu. Podświadomość ma władzę nad emocjami i ciałem, a korzysta z niej by nas obronić.


Gdy pojawia się biznes życia, szansa na dobre pieniądze - pojawia się lęk albo silna presja na podjęcie jakiejś decyzji; i oczywiście jest to zła decyzja. Musi taka być, ponieważ podświadomość ma jedno zadanie - chronić nas. Została nauczona że pieniądze są złe, nie pozwalają wejść do królestwa Bożego. Podobnie z radością, bo jak można się radować gdy jest się winnym śmierci syna Bożego? Gdy jakimś trafem człowiek podejmie dobrą decyzję, będzie miał pieniądze ale nie trzeba długo czekać na - depresję, chorobę, problemy emocjonalne. Co w człowieka za młodu "włożysz" do głowy, tak będzie myślał i żył. Zaprogramowane religijnie podświadomości, to wielka udręka dla umysłów ludzi. Dlatego właśnie tak bardzo wszystkie wielkie struktury (państwo, religie) chcą dostać w swoje ręce dzieci. Oni doskonale wiedzą że w okresie do szóstego roku życia, podświadomość można najszybciej "zaprogramować" - nie istnieje wtedy obiektywny umysł, który w dorosłości może się zwyczajnie zbuntować, że ktoś mu wciska taką "ściemę". Dziecko nie zaprotestuje, wszystko przyjmie jako prawdę. Nosisz w sobie Ty, ja i WSZYSCY ludzie na ziemi - jakiś program, złożony z idei, przekonań. Uważasz go za jedynie słuszny, ale to nieprawda - to tylko i wyłącznie program. Może być zły, dobry, średni i wszystkiego może być w nim po trochu. Poza programem, gdy wyjrzysz poza niego - kryje się coś wspaniałego. To świat dla nielicznych szczęściarzy. Cała reszta musi żyć tak, jak zostało im te życie zaplanowane. W tym sensie, ludzkość niczym nie różni się od królików w klatkach, hodowanych na mięso i dla futerka.

Odludek kontra król parkietu

Czym się różni podrywacz doskonały, uwielbiany przez kobiety, od zamkniętego w sobie odludka? zapisem w podświadomości, niczym więcej. Podrywacz wierzy że jest sexy, odludek że jest okropny. Gdy oboje podchodzą do kobiety, podrywacz odczuwa entuzjazm, poczucie wspaniałej przygody, dużą przyjemność - podświadomość tak zachęca umysł do dającego przyjemność działania. Tak została nauczona. Gdy zostanie odtrącony, nie reaguje strachem, zranieniem, tylko natychmiast idzie dalej. Odludek natomiast, jest podświadomie przekonany że jest nieinteresujący, brzydki - pojawia się ostry stan lękowy, czasem szok. Jedyna różnica między nimi - to zapis w podświadomości. Jak zakodujesz podświadomość, tak będzie Ci służyć, wspierać emocjami.



Teraz, gdy znasz już podstawy psychologii człowieka - poznasz jak to działa w praktyce. Wczoraj w komentarzach Piotrek wkleił fajną rzecz:



Naukowcy z USA i Hiszpanii poinformowali w amerykańskim czasopiśmie Sociological Review, że mężowie, którzy pomagają w pracach domowych rzadziej uprawiają miłość niż mężczyźni żyjący w tzw. „tradycyjnych” małżeństwach, w których sprząta jedynie żona. Autorzy dodają, że żona, której mąż jest zaangażowany w prace domowe również otrzymuje mniej ’miłości’. Ostatnie badania zaprzeczyły w większości poprzednim, w których mówiono, że żonaci mężczyźni w zamian za wykonywanie prac domowych dostają więcej niż zwykle seksu.

Naukowcy (socjologowie), powiedzieli, że ich badania wykazały, że seks nie jest kartą przetargową w małżeństwie. Przeciwnie, jest związany z rodzajem obowiązków, które dopełnia każdy z partnerów. W parach małżeńskich odnotowano wyższą seksualną frekwencję, gdy kobieta gotowała, sprzątała, robiła zakupy, a mężczyzna zajmował się ogrodnictwem, elektryką, hydrauliką, utrzymaniem samochodu i płaceniem rachunków.

Współautorka, profesor socjologii na Uniwersytecie w Waszyngtonie, Julie Brines powiedziała:
"Wyniki pokazują, że płeć nadal podporządkowuje sobie sporo codziennego życia w małżeństwie. W szczególności wydaje się, że mężowie i żony wyrażają tożsamość swoich płci poprzez wykonywane prace, to im również pomaga w konstrukcji seksualnych zachowań".

Autorka Sabino Kornrich mimo to ostrzegła:

"Mężczyźni, którzy odmawiają pomocy w domu mogą zwiększyć konflikt w małżeństwie i obniżyć małżeńską satysfakcję swych żon" Naukowcy zebrali i przeanalizowali dane z krajowych badań około 4.500 par heteroseksualnych małżeństw w USA, które wzięły udział w National Survey of Families and Households. Największy odczyt frekwencji seksualnej wśród par małżeńskich zawierały dane z 1992/94 roku. Brines nie wierzy, że podział domowych obowiązków - które w tym badaniu nie obejmują opieki nad dziećmi - i seksu zmieniły się znacznie od 1994 roku.

"Tradycyjne kobiece zadania” obejmują zakupy, sprzątanie, opiekę nad dziećmi i gotowanie.
Według badania, mężowie i żony spędzili średnio 34 godzin w każdym tygodniu na pracach tradycyjnie kobiecych. Przeciętny męski wiek wynosił 46 lat, a dla kobiet 44 lata. Pary spędziły dodatkowe 17 godzin w każdym tygodniu na "męskich pracach".

Naukowcy odkryli, że kobiety są bardziej zaangażowane w pomoc w pracach tradycyjnie męskich, niż mężczyźni w „zadania kobiece”. Pary odnotowały seks około pięciu razy, średnio, w ciągu czterech tygodni przed badaniem. W małżeństwach, gdzie kobieta przeprowadziła wszystkie tradycyjne kobiece zadania, pary uprawiały seks 1,6 razy częściej w porównaniu do par, gdzie mężczyźnie przydzielono udział we wszystkich pracach kobiety.

Brines powiedziała:

"Małżeństwo nie jest dzisiaj tym czym było 30 czy 40 lat temu, ale są pewne rzeczy, które pozostają ważne. Płeć i domowe prace są nadal kluczowymi aspektami dzielenia życia, i oba mają związek z satysfakcją małżeńską i tym jak małżonkowie wyrażają zadowolenie ze swojej tożsamości płci”. Odkryto, że to, co wydaje się być dobre dla mężczyzny było złe dla jego partnerki, ale to, co jest dobre dla kobiet nie ma wystarczająco dużego wpływu na samca.

W innym badaniu z udziałem 17.000 osób w 28 krajach, naukowcy z George Mason University odkryli, że żonaci mężczyźni wykonują mniej prac domowych niż mężczyźni będący w nieślubnym związku . Badanie zostało opublikowane w Journal of Family Issues

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Oburzenie Pań

Oczywiście, ten tekst (wklejony na demotywatory) wzbudził oburzenie Pań. Gdybyś go przeczytał mamie, babci czy nie daj Boże dziewczynie, wzbudziłbyś tym samym gwałtowną reakcję, pełną pogardy i syczenia. Nie byłoby końca wyzwisk, którymi Panie obrzucałyby leniwych, nieudacznych facetów, niedorozwiniętych emocjonalnie gówniarzy.


Dlatego też jako samiec alfa, musisz rozróżniać dwie strony kobiety - świadomą i podświadomą. Kobieta świadomie zawsze Ci powie, że taki facet który nie pomaga w domu to gówniarz, emocjonalnie niedojrzały chłopczyk. I ma rację - kiedy ona zasuwa, brzuchacz pije piwo na kanapie, to nie jest uczciwe. Często też kobieta traci zdrowie targając siatki, a jak się postarzeje facet zostawia ją dla młodszej. Ciągła opieka nad dzieckiem, kiedy tatuś szaleje na parkiecie przy wódeczce, a później sra po pijaku w łóżku. Takich przykładów jest wiele.

Pogarda do słabości

Ale musisz wiedzieć, że wzorce silnego mężczyzny i słabej kobiety, obowiązują co najmniej kilka tysięcy lat (piszę tak dla ostrożności, na pewno o wiele dłużej). Wzorzec równości między kobietą a mężczyzną, traktowania kobiety równoprawnie, to jakieś dwadzieścia, czterdzieści lat, i tylko w rozwiniętej cywilizacji. Czyli świadomość kobiety może mówić to co jest na czasie - że facet który nie myje kibla w domu jest żałosny, ale i tak decyduje jej podświadomość - i trwające tysiące lat wzorce, przekazywane genami, memami i Bóg wie czym jeszcze. Kobieta widząc ciepłego, kochanego Ryśka który szoruje podłogi, myje kibel, myśli - ale mi się trafiło ciacho! ale to logiczna, świadoma myśl. Za nią podąża emocja, prosto z szowinistycznej otchłani podświadomości - lekka pogarda, obrzydzenie i zanik pożądania seksualnego. Przez tysiące lat, szansą dla kobiety na przetrwanie i wychowanie potomstwa był tylko silny, dominujący samiec. Taki okaz nigdy nic nie mył, a na pewno nie dotykał się do miejsca gdzie kobieta się wypróżnia. Za same sugerowanie czegoś takiego, kobieta miałaby rozpłataną czaszkę kamiennym toporkiem. Do takich rzeczy nadawali się najsłabsi faceci, kalecy, chorzy na umyśle - jeśli przetrwali, co było niezwykle ciężkie w dawnych czasach; ot, selekcja naturalna. Świadomość kobiety może Cię kochać, ale jej podświadomość uważa że jesteś słaby, inwalida, nienormalny - nie zapewnisz kobiecie przetrwania. Więc zniechęca jej świadomość do Ciebie, "produkując" negatywne uczucia. Najczęściej pogardę.


Świadomość mówi - super, mam fajnego faceta. A podświadomość, oczywiście językiem emocji (nie zna słów, to domena umysłu) odbiera chęć na seks, emituje pogardę, wręcz odrazę. Kobieta sama nie wie dlaczego tak czuje. Uczciwa kobieta próbuje zdusić i zwalczyć w sobie takie myśli, mniej uczciwa idzie za uczuciami, i zdradza kochanego Rysia ze złym chłopcem. Problem w tym, że uczciwe kobiety są na przegranej pozycji - umysł i świadomość, z natury są słabsze niż podświadomość, emocje. Dlatego właśnie kasiasty burak i tępak, ma większe szanse niż porządny, uczciwy chłopak. Dzisiejsza cywilizacja (bardzo króko istniejąca) promuje umysł. Dzięki temu chuderlak informatyk, chorowity i brzydki - może zarabiać fantastyczne pieniądze, kiedy mięśniak kopie rowy w deszczu czy śniegu. Ale nawet sto lat temu, chuderlak byłby nikim. Mógłby być kimś jedynie wtedy, gdyby urodził się w zamożnej rodzinie i ktoś chciałby płacić na jego kształcenie. Teraz jest internet, i ktoś może bez wychodzenia z domu zdobyć olbrzymią wiedzę. Wtedy musiał być nauczyciel, a książki były niesamowicie drogie. W dawnych czasach silniejszy miał większe szanse na majątek i pozycję w grupie. Mógł wstąpić do wojska, zdobyć posłuch we wsi, miał szansę na coś więcej niż zwykłe życie. W czasach prymitywnych, siłacz zabijał tych którzy mu się nie podporządkowywali, a jego samica (jedna z wielu) miała wielki szacunek w grupie, bezpieczeństwo i mięso przed innymi samicami - których samce byli słabi. Ale żaden nie dotykał się do czyszczenia miejsca, gdzie kobiety się załatwiały. To było zajęcie pogardliwe dla mężczyzny.

Bądź jak prapradziad

Bardzo możliwe że za tysiąc lat, jesli ludzkość się sama nie wysadzi w powietrze, podświadomość i świadomość kobiety zagrają wspólnie unisono. Póki co - rządzą emocje i podświadomość. Dlatego też badanie które wkleiłem, mimo wrzasku i oburzenia Pań jest prawdziwe. Nie mówię że słuszne i zbawienne - ale prawdziwe, to fakt. Dlatego gdy mówię "nigdy nie wierz kobiecie", mam na myśli jej świadomość. To dziecko naszych czasów, a rządzi archaiczna, wzorcowa starożytność - gdzie mężczyzna to zdobywca zapewniający bezpieczeństwo i jedzenie, a kobieta sprząta, gotuje i zajmuje się dzieckiem. Tak więc - sprzątaj by być nowoczesnym, zdradzanym i pogardzanym facetem - w zdecydowanej ilości przypadków. Te stwierdzenie wzbudzi furię u Pań - w ich świadomym, nowoczesnym myśleniu. Tylko że nie ono rządzi. Władzę, władzuchnę nad jej słodkimi rarytasami, trzyma podświadomość. By ją przekonać, musisz być męski - na wzór swego prapradziada.


Wobec kobiety możesz przyjąć trzy strategie:


1. Oddziaływać na jej umysł. Będziesz grzeczny, miły, z kwiatkami, pachnący, zawsze chętny do pomocy - wyszorujesz ustęp w który Twoja kobieta się wypróżnia, oczyścisz wannę i umywalkę z jej włosów łonowych, popłaczesz się przy M jak miłość. Ideał! ale tylko dla świadomości.



2. Oddziaływać na podświadomość. Nie sprzątać domu, wykłócać się, nigdy nie pozwalać na to by kobieta dominowała. Gdy ona stosuje przemoc, Ty też, gdy się obraża, Ty robisz awanturę. Gdy nie masz seksu, wychodzisz na dwa dni pić i walić wszystkie dziwki w mieście. Świadomość kobiety w takim wypadku się buntuje - i słusznie, jesteś kanalią. Świadomość mówi - to zły, nielojalny człowiek. Gówniarz, pusty i płytki, nie rozumie mnie ani głębi moich uczuć. Później idzie się wyżalać przyjacielowi - typowi Ryśka z Klanu. Wypłakuje mu się kilka godzin w rękaw. Ryśkowi stoi jak namiot, ale wstydzi się zaproponować seks, w końcu jest grzecznym, nowoczesnym mężczyzną skrojonym przez rozhisteryzowane, nowoczesne kobiety i dyktatorów mody, gejów. Słucha o padalcu który nie kocha, zdradza i pije, i naiwnie liczy że jak da się wygadać kobiecie, to ta z wdzięczności mu się odda. Tymczasem kobieta odczuwa pożądanie - ale wobec złego chłopca. Umysł szaleje, zarzuca wspomnienie złego chłopca stekiem wyzwisk - ale pożądanie rośnie. Podświadomość czuje silnego samca, więc działa tak by ten zapłodnił kobietę - i umożliwił przetrwanie. Skrajne emocje, tęsknota, czułość, pożądanie, nienawiść - wszystko poprzeplatane. Miks emocji, kogiel mogiel w kobiecej pięknej blond główce. Rysiek słucha, ociera łzy, a kobieta jest cała mokra na myśl o gówniarzu, który tak strasznie ją skrzywdził, zranił. Decyzja została podjęta - kobieta teraz swoją złą decyzję kierowaną emocjami racjonalizuje. W jakikolwiek sposób, np. że ona zmieni kanalię mocą swej miłości. Rysiek zostaje w kawiarni z rachunkiem za kilkanaście kaw i ciastek, a także mokrymi rękawami, z bolącymi, pękającymi w szwach jądrami. Za chwilę, moment, zly chłopiec charcząc będzie kopulował z dobrą, porządną dziewczyną "która za mocno kochała". Po wszystkim zły chłopiec zasypia chrapiąc, w a blond główce kotłuje się kipiel szalonych myśli, pragnień i marzeń. Ona go zmieni, czułością, miłością, dozowaniem dupy i oczywiście, wrzaskami. Zmieni go i będzie wspaniale, jak w komediach romantycznych. Źli chłopcy to szuje - są tak pożądani tylko dlatego, że podświadomość ich chamstwo, nieokrzesanie i prymitywizm, bierze za siłę. Tymczasem w dzisiejszym świecie siła to umysł. Źli chłopcy jadą na "opinii" - i tu śpieszę pocieszyć wszelkich nieudaczników i wrażliwców; za tysiąc lat podświadomość załapie o co chodzi.



3. Mądry samiec alfa. Najwyższe ogniwo męskiej ewolucji. Oddziałuje na umysł kobiety (jest miły, szarmancki, grzeczny, ma "odpowiednie" poglądy) ale też na podswiadome wzorce (broni grzecznie i nieustępliwie swojego zdania, zwraca uwagę gdy nie podoba mu się zachowanie kobiety, nie pozwala się obrażać, natychmiast ostro reaguje, gdy jest poniżany, nie oddaje kobiecie swojego majątku ani żadnych praw do niego).

Czytany 9602 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:48
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Kobayashi 2013-04-03 21:41
Czekałem na Twój artykuł z którym się w pełni zgadzam...Podob ało mi się z tym podrywaczem i odludkiem.Częst o tak miałem gdy podrywałem kobiety ,uwierzyłem w to że jestem cienki bolek,pamiętam też momenty w których strach znikał a ja ni z tego ni z owego czułem się zajebiście silny wewnętrznie,szk oda ze taki stan ducha jest u mnie bardzo rzadki.Ostatnio przeżywam kryzys ,dotykam wszystkich swoich lęków ,zranień huj wie po co ? To strasznie boli,zero uśmiechu.Najgor sze jest to że ciągle próbuje ułożyć sobie przyszłość w głowie co do 'centmetra' że będę robił to ze będę tam czy siam.często Marku pisałeś o byciu ''tu i teraz'' ja podobnie jak większość ludzi odpływam z tego stanu w stan przyszłości lub przeszłości dlaczego? ponieważ się boje stary ,boję się przyszłości,Sta ram się swój umysł tak kierować aby z każdej depresji wychodzić silniejszy ,to działa teraz mowie to co kiedyś milczałem,wycho dzę powoli ze swojej strefy komfortu ale to wszystko jest czasem zajebiście bolesne.Pozdraw iam wszystkich czytelników!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Prestidigitator w-aw 2013-04-04 09:07
Cytat:
ponieważ się boje stary ,boję się przyszłości,Sta ram się swój umysł tak kierować aby z każdej depresji wychodzić silniejszy ,to działa teraz mowie to co kiedyś milczałem,wycho dzę powoli ze swojej strefy komfortu ale to wszystko jest czasem zajebiście bolesne.
Strach jest naszym przyjacielem. Nie zadawaj sobie chłosty za jego istnienie. 100 procent świadomego społeczeństwa odczuwa niepokój. W świecie, gdzie praca stała się przywilejem strach o przyszłość to zdrowa reakcja.
Zastanów się, czy nie walczysz właśnie ze zdrowym JA.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 09:40
Oczywiście, strach jest ok. Ale tylko na chwilę, bo z dłuższego strachu organizm traci zdrowie, a świadomość ostrość spojrzenia; hormony znieczulająco - otępiające wchodzą do gry. Jak pisałem lęk przed pająkami jest z natury dobry, ale trwały w domu gdzie te małe pająki są, jest kompletnie bezzasadny i szkodliwy. Np. ja miałem wręcz paraliż decyzyjny na widok krzyżaka, kompletna panika - to nie jest normalne. Strach ponadto tworzy różne nieprzyjemne wizje, a te jak już wielokrotnie pisałem, sprawiają że człowiek widzi tylko to wokół siebie. Czyli nie zobaczy okazji do polepszenia swojego bytu, a te przecież się zdarzają. Np. można uciec z tego burdelu na zachód, do socjalnej normalności.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-04-04 16:06
Cytuję Marek:
Oczywiście, strach jest ok. Ale tylko na chwilę, bo z dłuższego strachu organizm traci zdrowie, a świadomość ostrość spojrzenia; hormony znieczulająco - otępiające wchodzą do gry. Jak pisałem lęk przed pająkami jest z natury dobry, ale trwały w domu gdzie te małe pająki są, jest kompletnie bezzasadny i szkodliwy. Np. ja miałem wręcz paraliż decyzyjny na widok krzyżaka, kompletna panika - to nie jest normalne. Strach ponadto tworzy różne nieprzyjemne wizje, a te jak już wielokrotnie pisałem, sprawiają że człowiek widzi tylko to wokół siebie. Czyli nie zobaczy okazji do polepszenia swojego bytu, a te przecież się zdarzają. Np. można uciec z tego burdelu na zachód, do socjalnej normalności.



Maro chciałem wyjechać do Anglii rzucić tu prace ktorej nie cierpie...ale co jak sobie tam nie poradze ? jak tam nie zjade pracy...chodz jezyk znam perfecto:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 18:05
To wrócisz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-04-04 23:48
Cytat:
chciałem wyjechać do Anglii rzucić tu prace ktorej nie cierpie...ale co jak sobie tam nie poradze ? jak tam nie zjade pracy...chodz jezyk znam perfecto:)
W UK liczy się tzw elastyczność. Polega to na pokorze do wykonywanej pracy, a więc odrzuceniu pretensjonalnoś ci odnoszącej się do zdobytego w Polsce wykształcenia a wykonywanej pracy w UK. Tu jest zdecydowanie pogodniej... Jak się zdecydujesz już, to napiszę Ci kilka wskazówek. Głowa do góry! Też przechodziłem takie wahania. Ale to zdrowy odruch.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-04-03 21:44
Powoli dochodzę do wniosku że życie to walka z samym sobą i chyba tylko nieliczni są ''wybrani'' .Powolna akceptacja siebie zmienia mój punkt widzenia ale są momenty kiedy wracam do swojego''piekła ''wybaczcie moje ciągłe zadawanie pytań itd... ale to chyba jedyne miejsce w którym potrafię się otworzyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # liniowy 2013-04-03 22:28
Cytuję Kobayashi:
Powoli dochodzę do wniosku że życie to walka z samym sobą i chyba tylko nieliczni są ''wybrani'' .Powolna akceptacja siebie zmienia mój punkt widzenia ale są momenty kiedy wracam do swojego''piekła''wybaczcie moje ciągłe zadawanie pytań itd... ale to chyba jedyne miejsce w którym potrafię się otworzyć.

Poświęć troszkę czasu i przeczytaj: docs7.chomikuj.pl/1212907138,PL,0,1,Zr%C3%B3b-to-TERAZ.pdf
Najlepiej zrób to teraz! ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-04-04 08:50
Cytuję liniowy:
Cytuję Kobayashi:
Powoli dochodzę do wniosku że życie to walka z samym sobą i chyba tylko nieliczni są ''wybrani'' .Powolna akceptacja siebie zmienia mój punkt widzenia ale są momenty kiedy wracam do swojego''piekła''wybaczcie moje ciągłe zadawanie pytań itd... ale to chyba jedyne miejsce w którym potrafię się otworzyć.

Poświęć troszkę czasu i przeczytaj: docs7.chomikuj.pl/1212907138,PL,0,1,Zr%C3%B3b-to-TERAZ.pdf
Najlepiej zrób to teraz! ;-)

hej to ja też sobie czytne, brzmi jak konkretny pdf;d, dzieki;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 00:01
Cytuję Kobayashi:
Powoli dochodzę do wniosku że życie to walka z samym sobą i chyba tylko nieliczni są ''wybrani'' .Powolna akceptacja siebie zmienia mój punkt widzenia ale są momenty kiedy wracam do swojego''piekła''wybaczcie moje ciągłe zadawanie pytań itd... ale to chyba jedyne miejsce w którym potrafię się otworzyć.



Sprawa jest w zasadzie prosta - masz w podświadomości programy, które gryzą się z Twoją naturą. Zmień programy - są afirmacje, kody uzdrawiania, masa sposobów rodem z NLP, różne modlitwy odwołujące się do wierzącej podświadomości. Mam podobnie, jednak staram się zachowywać czujność, świadomość - jak pojawiają się złe myśli, natychmiast zaczynam myśleć o czymś miły, np. o Fioni. Jak nie jestem czujny, wchodzę w te myśli i zaczynam źle się czuć, scenariusz się rozwija.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-04-04 08:49
Cytuję Kobayashi:
Powoli dochodzę do wniosku że życie to walka z samym sobą i chyba tylko nieliczni są ''wybrani'' .Powolna akceptacja siebie zmienia mój punkt widzenia ale są momenty kiedy wracam do swojego''piekła''wybaczcie moje ciągłe zadawanie pytań itd... ale to chyba jedyne miejsce w którym potrafię się otworzyć.

ej Koba proponuje opuścić swoją strefę komfortu i pisać gdzieś pod imieniem i nazwiskiem to co piszesz tu, no stary niebywałe jak taka mała zmiana zmienia Ciebie, w dodatku samoczynnie!, Ty tylko piszesz/mówisz ale już nie schowany za krzaczkiem;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 09:03
Cytuję Aros:
Cytuję Kobayashi:
Powoli dochodzę do wniosku że życie to walka z samym sobą i chyba tylko nieliczni są ''wybrani'' .Powolna akceptacja siebie zmienia mój punkt widzenia ale są momenty kiedy wracam do swojego''piekła''wybaczcie moje ciągłe zadawanie pytań itd... ale to chyba jedyne miejsce w którym potrafię się otworzyć.

ej Koba proponuje opuścić swoją strefę komfortu i pisać gdzieś pod imieniem i nazwiskiem to co piszesz tu, no stary niebywałe jak taka mała zmiana zmienia Ciebie, w dodatku samoczynnie!, Ty tylko piszesz/mówisz ale już nie schowany za krzaczkiem;p


Absolutnie nie - to za ciężkie na początek. Warto też pamiętać o tym, ile wariatów tylko czeka na takie dane :) nigdy nie piszcie pod swoim nazwiskiem, zawsze tylko imię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-04-04 14:05
Cytuję Prestidigitator w-aw:
Cytat:
ponieważ się boje stary ,boję się przyszłości,Sta ram się swój umysł tak kierować aby z każdej depresji wychodzić silniejszy ,to działa teraz mowie to co kiedyś milczałem,wycho dzę powoli ze swojej strefy komfortu ale to wszystko jest czasem zajebiście bolesne.

Strach jest naszym przyjacielem. Nie zadawaj sobie chłosty za jego istnienie. 100 procent świadomego społeczeństwa odczuwa niepokój. W świecie, gdzie praca stała się przywilejem strach o przyszłość to zdrowa reakcja.
Zastanów się, czy nie walczysz właśnie ze zdrowym JA.
no heh, istotnie może coś z tym byćCytuję Marek:
Cytuję Aros:
Cytuję Kobayashi:
Powoli dochodzę do wniosku że życie to walka z samym sobą i chyba tylko nieliczni są ''wybrani'' .Powolna akceptacja siebie zmienia mój punkt widzenia ale są momenty kiedy wracam do swojego''piekła''wybaczcie moje ciągłe zadawanie pytań itd... ale to chyba jedyne miejsce w którym potrafię się otworzyć.

ej Koba proponuje opuścić swoją strefę komfortu i pisać gdzieś pod imieniem i nazwiskiem to co piszesz tu, no stary niebywałe jak taka mała zmiana zmienia Ciebie, w dodatku samoczynnie!, Ty tylko piszesz/mówisz ale już nie schowany za krzaczkiem;p


Absolutnie nie - to za ciężkie na początek. Warto też pamiętać o tym, ile wariatów tylko czeka na takie dane :) nigdy nie piszcie pod swoim nazwiskiem, zawsze tylko imię.

No cóż, to jedyne przełożenie na to aby mówić o tym;p, wiesz nie mam na myśli wyskakiwania jak Koba z konopii;d przed laską w sklepię ze swoim orędziem, po prostu przywyknąć do tego co się tu piszę, zamiast żyć jakąś podwójną osobowością lol
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-04-04 16:31
Cytuję Aros:
Cytuję Prestidigitator w-aw:
Cytat:
ponieważ się boje stary ,boję się przyszłości,Sta ram się swój umysł tak kierować aby z każdej depresji wychodzić silniejszy ,to działa teraz mowie to co kiedyś milczałem,wycho dzę powoli ze swojej strefy komfortu ale to wszystko jest czasem zajebiście bolesne.

Strach jest naszym przyjacielem. Nie zadawaj sobie chłosty za jego istnienie. 100 procent świadomego społeczeństwa odczuwa niepokój. W świecie, gdzie praca stała się przywilejem strach o przyszłość to zdrowa reakcja.
Zastanów się, czy nie walczysz właśnie ze zdrowym JA.

no heh, istotnie może coś z tym byćCytuję Marek:
Cytuję Aros:
Cytuję Kobayashi:
Powoli dochodzę do wniosku że życie to walka z samym sobą i chyba tylko nieliczni są ''wybrani'' .Powolna akceptacja siebie zmienia mój punkt widzenia ale są momenty kiedy wracam do swojego''piekła''wybaczcie moje ciągłe zadawanie pytań itd... ale to chyba jedyne miejsce w którym potrafię się otworzyć.

ej Koba proponuje opuścić swoją strefę komfortu i pisać gdzieś pod imieniem i nazwiskiem to co piszesz tu, no stary niebywałe jak taka mała zmiana zmienia Ciebie, w dodatku samoczynnie!, Ty tylko piszesz/mówisz ale już nie schowany za krzaczkiem;p


Absolutnie nie - to za ciężkie na początek. Warto też pamiętać o tym, ile wariatów tylko czeka na takie dane :) nigdy nie piszcie pod swoim nazwiskiem, zawsze tylko imię.

No cóż, to jedyne przełożenie na to aby mówić o tym;p, wiesz nie mam na myśli wyskakiwania jak Koba z konopii;d przed laską w sklepię ze swoim orędziem, po prostu przywyknąć do tego co się tu piszę, zamiast żyć jakąś podwójną osobowością lol
Aros co przez to rozumiesz ?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-04-04 16:05
Cytuję Aros:
Cytuję Kobayashi:
Powoli dochodzę do wniosku że życie to walka z samym sobą i chyba tylko nieliczni są ''wybrani'' .Powolna akceptacja siebie zmienia mój punkt widzenia ale są momenty kiedy wracam do swojego''piekła''wybaczcie moje ciągłe zadawanie pytań itd... ale to chyba jedyne miejsce w którym potrafię się otworzyć.

ej Koba proponuje opuścić swoją strefę komfortu i pisać gdzieś pod imieniem i nazwiskiem to co piszesz tu, no stary niebywałe jak taka mała zmiana zmienia Ciebie, w dodatku samoczynnie!, Ty tylko piszesz/mówisz ale już nie schowany za krzaczkiem;p



Aros wy zauwazacie zmiany ja widze tego tylko 1% moze dlatego ze siebie nie doceniam...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-04-04 20:01
Aros wy zauwazacie zmiany ja widze tego tylko 1% moze dlatego ze siebie nie doceniam...
ten 1% to już jakiś legendarny się staje;d, to witaj w klubie stary/stara;d, cóż wyglądałoby na to iż trudno jest jakoś oceniać samego siebie pod względem ewentualnych postepów itd, możesz okazać się wtedy niezłym tępakiem (no offence, piszę też o sobie;p)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-04-03 22:22
Prawdziwe i rzeczywiste, można jeszcze spróbować "przeprogramowa ć" swoją kobietę, by ceniła za umysł - podświadomie. Bardzo trudne zadanie, może dla super alfy. Złoty środek w postępowaniu będzie najlepszy. Zachwycać umysłem i zarazem siłą, a od święta pomagać, traktując to, jako element programowania. Super alfa korzystający z szerokiej wiedzy braci jest w stanie tego dokonać, jeśli potraktuje to z pełną mobilizacją. Więc wspomagani Umysłem Kreatywnym - do dzieła! :-)
Mała podpowiedź jest m.in. tutaj:

docs7.chomikuj.pl/1212907138,PL,0,1,Zr%C3%B3b-to-TERAZ.pdf

- nie potrzeba wchodzić w płatne usługi, wystarczy przeczytać, mimo krytyki, gdyż prosty styl trafia do poszukujących, na początku drogi. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 00:06
To nierealne zadanie, jak zmienianie biegu rzeki przez ZSSR :) bo i po co taki wysiłek? zaurocz umysł przez bycie szarmanckim, wysłuchiwanie itd., a podświadomość poprzez bycie czasem niegrzecznym. To wystarczy. Szkoda czasu na działania mające na celu zmianę kogoś. Jedyne co warto zmieniać, to siebie. Zmiana innych to w pewnym sensie czarna magia, coś złego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-04-04 08:21
To też ciut nierealne, mam swoje poglądy a nie "odpowiednie", to samooszukiwanie się, czyli zostaje stary wzorzec.
Zmiana innych może dokonywać się naszym "dobrym" przykładem, to fakt.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 09:05
Cytuję liniowy:
To też ciut nierealne, mam swoje poglądy a nie "odpowiednie", to samooszukiwanie się, czyli zostaje stary wzorzec.
Zmiana innych może dokonywać się naszym "dobrym" przykładem, to fakt.


Tzn. nie rozumiem, co jest nierealne? jeśli się lubi kobietę, jest się miłym i tyle - a czasem dosypuje pieprzu, by nie wpadła w stabilizację, i chciała Cię zmieniać. To jest jak najbardziej do zrobienia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-04-04 21:01
Cytuję Marek:

Tzn. nie rozumiem, co jest nierealne? jeśli się lubi kobietę, jest się miłym i tyle - a czasem dosypuje pieprzu, by nie wpadła w stabilizację, i chciała Cię zmieniać. To jest jak najbardziej do zrobienia.

Cytat:
ma "odpowiednie" poglądy)
Po prostu nie będę udawał kogoś z kim
się sam nie identyfikuję, np. wysłuchiwał o telenowelach i plotkach, a dlatego, że kogoś lubię to będę się starał zastąpić to bardziej interesującymi i pożytecznymi rzeczami.
Jeśli moja propozycja będzie porywająca, to się uda.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-04 21:27
Jak to nierealne? Zmienili :)
W latach 1950-60 hydrolodzy ZSRR zdecydowali o zmianie biegu dwóch, uchodzących do zbiornika rzek: Amu-darii i Syr-darii. Zbudowano szereg zapór i kanałów, które zmieniły bieg wspomnianych rzek. A wszystko po to, by użyźnić okoliczne pola i umożliwić na nich uprawę bawełny i innych roślin. Niestety w efekcie wysycha Jezioro Aralskie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # l 2013-04-08 08:41
Czyli można, lecz powstają przy okazji - skutki uboczne. Coś za coś, nie ma próżni i nie wiadomo, czy warto.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-08 09:29
Dobre, ale to pikuś przy badaniach ZSSR nad połączeniem małpy i człowieka :)) miał powstać super żołnierz, bezmyślny i silny, postrach frontu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-04-12 23:20
Czytałem gdzieś o tym. Podobno kobiety się same do tych badań pchały. W końcu małpa to taki bardziej kudłaty Simon Moll :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-03 22:58
Cały Marek...:)))) pisze o sprawach które są oczywiste ale zawsze tak,że dociera do najgłębszych zakamarków naszej podświadomości, a przynajmniej Mojej :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-04-04 08:55
Cytuję i30:
Cały Marek...:)))) pisze o sprawach które są oczywiste ale zawsze tak,że dociera do najgłębszych zakamarków naszej podświadomości, a przynajmniej Mojej :-)

To akurat by się zgadzało, wiesz w obie strony, Twój nik tez dociera do jego najgłębszych zakamarków podświadomości; d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 09:07
Oj tak, I30 1,6 w gazie w full opcji, pomykałbym przez ten nasz piękny kraj wzdłuż i wszerz :) spotkania z fanami, wypady nad morze, i może wreszcie bym pojechał do niemiec, przetestować furkę na ichnich autostradach. No i przenośny kibel z eleganckim sedesem musiałby być, dla komfortu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 09:11
A tak zmnieniając na chwilę temat - strasznie się podjarałem ćwiczeniem "Muscle Up". Wprowadziłem nawet specjalny program treningowy. Zrobi ktoś z was coś takiego? mówi się że podstawa by to zrobić, to 15 siłowych podciągnieć nadchwytem. Ja zrobiłem maks 8 przy wadze 86,5kg
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-04 09:53
Cytuję Marek:
Oj tak, I30 1,6 w gazie w full opcji, pomykałbym przez ten nasz piękny kraj wzdłuż i wszerz :) spotkania z fanami, wypady nad morze, i może wreszcie bym pojechał do niemiec, przetestować furkę na ichnich autostradach. No i przenośny kibel z eleganckim sedesem musiałby być, dla komfortu.

Może udałoby sie i30 ściągnąć z Niemiec :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-04 12:36
Idealna żona - patrz: "Żony ze Stepford".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-04 19:41
Już wiem skąd zamiłowanie do utopii i SciFi:D
Przyznasz,że końcowa scena filmu to naturalny porządek rzeczy? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-05 18:04
Chyba "bałagan" rzeczy. Jest jeszcze jedna, ciekawa wersja tego filmu - "Żony z Breastford". Jak można się domyśleć z tytułu, piloty mają w nim nieco inne funkcje :) Kończy się, niestety, podobnie nieciekawie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-05 18:29
Nie wiem o co chodzi z tymi żonami,ale mam nadzieję ,że nie myślisz poważnie o kilku na raz:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-05 21:05
Oj tam, oj tam. Kilku żonach na pewno nie, ale kilku kobietach... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # e 2013-04-05 23:16
Rozumiem,kilka samiczek naraz,na raz:D
Ktoś tu pięknie podpowiadał,że jak sobie zaprojektujesz w ...głowie chyba, tak masz.Ponoć się sprawdza:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-04-04 13:00
O tak, nie wierzcie Kobietom :lol: :D :lol:
Kobiety to diabły wcielone :lol: Naobiecują, Zbałamucą, Wykorzystają a potem na nowy model wymienią! :D :D
WIERZCIE MI, WIEM CO MÓWIĘ - JESTEM KOBIETĄ :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # szara twarz 2013-04-04 13:38
Dlatego rybcia zwana Wandzią albo węgorzem elektrycznym odpłynęła w "bezpieczne miejsce"? Diabełek mógł podsuwać zbyt piekielne pomysły? Lepiej było stać na straży praworządności. Tak mi się wydaje, że nasze dusze mogły zagrać wspólne unisino:P Od pierwszej chwili to czułam. Tak blisko niej nie był jeszcze nikt. Jeszcze by się jej jaj odechciało:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Prestidigitator w-aw 2013-04-05 00:17
Cytat:
Cytat:
WIERZCIE MI, WIEM CO MÓWIĘ - JESTEM KOBIETĄ
Nie udźwignę tego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-04-04 14:07
Tak swoją drogą cytowanie cytatów czyiś cytatów nieźle miesza na stronie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 14:35
Miesza ale jest konieczne, bo wiadomo do jakiej wypowiedzi jest odpowiedź. Komcie czasami są porozczłonkowan e, i nie wiadomo kto do kogo pisze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Klusek 2013-04-04 15:35
Ten artykuł, który cytowałeś w tekście, to artykuł z gazety wyborczej. Był to primaaprilisowy żart. Został zamieszczony na stronie 1 kwietnia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Klusek 2013-04-04 20:23
Ok, mój błąd. Zwróć jednak uwagę, kiedy te badania były przeprowadzane. Sądzę, że od tamtego czasu dość dużo się zmieniło. Może poza płaceniem podatków.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-05 09:45
Cytuję Klusek:
Ok, mój błąd. Zwróć jednak uwagę, kiedy te badania były przeprowadzane. Sądzę, że od tamtego czasu dość dużo się zmieniło. Może poza płaceniem podatków.



Spoko, sam przez chwilę się przestraszyłem że mnie oszwabili :) myslę że niewiele się zmieniło w tej kwestii od tysiąca lat :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-05 07:30
Ktoś policzył,że tylko 13 dni słonecznych było tej zimy-horror ... to co za oknem nie nastraja optymistycznie zbyt...słońca,3 0 stopni C,poproszę od zaraz...

..dla tych...przy wczesnej kawie :-)

www.youtube.com/watch?v=MtJxuUA4vYg&feature
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-05 09:51
Nie przejmuj się zimą - bo i po co? gdyby to był grudzień w ogóle byś o tym nie myślała - to oczekiwanie na wiosnę boli, a nie śnieg za oknem. Ja wmawiam sobie że to grudzień, i zamiast się martwić - cieszę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-05 10:29
Jestem typem solarnym i tylko promienie tego "bóstwa"(nie mylić i łączyc z żadną religią:) dają mi "kopa" do działania.Kończ ące się zapasy wit. D dają się we znaki(ryb nie lubię,suplement acji też).
:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-05 10:36
Cytuję ester:
Jestem typem solarnym i tylko promienie tego "bóstwa"(nie mylić i łączyc z żadną religią:) dają mi "kopa" do działania.Kończące się zapasy wit. D dają się we znaki(ryb nie lubię,suplementacji też).
:)


Mnie tak słońce nie cieszy, bo jak te zwały śniegu się rozpuszczą, to będzie jezioro z podwórka na dwa, trzy tygodnie :) wolę chodzić i targac drzewo do pieca po śniegu, niż w błocku. No i Fionia się ubrudzi, to problem takiego dużego psa wykąpać.

Mi też brakuje witaminy D jak d... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-05 10:47
Chyba z absorpcją małej d...jest łatwiej niż z "D"dużą :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # PoznaszMnie 2013-04-05 16:21
jak zatem zamierzasz przeżyć w formie przynajmniej do 50...?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-04-05 09:05
Za oknem to odpowiedź na naszą projekcję.
Time-out na zastanowienie?
99%?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-04-05 10:45
Wiele teorii jestem w stanie przyjąć do wiadomości,ale zgodzić się z nimi-raczej nie!
Generalnie wszystko sprowadza się do stwierdzenia, że:wielkie teorie (pisane wielkimi literami) wyjaśniające wszystko i dające panaceum na bolączki ludzkości (i przy okazji szczęście) zawsze były kuszące ,a w tej sytuacji dzięki uproszczeniom czy wręcz banalizacji są w zasięgu ręki.
Wynotowałam sobie słowa narratora:"Przy jakimkolwiek prawdziwym zbadaniu tematu,możemy odkryć,że w rzeczywistości wszystko czego nas uczono przez system edukacyjny i religijny jest błędne".
Pytam więc :co jest odniesieniem do "prawdziwego zbadania tematu"?Jeśli nie wiedza,nauka ,którą posiadamy,to co?Jakieś tam mumbojumbo oparte na naukowym kung fu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-04-06 08:24
Też pytam (ze spacjami i przecinkami w odpowiednim miejscu ;-)) , nie umiem tylko obserwować, jednak zauważam, że często "mędrca szkiełko i oko" - wysiada.
Cytat:
mumbojumbo oparte na naukowym kung fu?
może "złoty środek"?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # e 2013-04-06 11:08
Forum to nie praca naukowa ani konkurs polonistczny.Ni e posiadam tiku,przymusu do drobiazgowego zachowania poprawnej polszczyzny pisanej.Jeśli wkradający się chaos na biurku,jak to ktoś ładnie ujął,"oznacza bałagan w głowie,to co oznacza puste biurko?":)Nie obrażę się jesli będziesz mnie poprawiał,wytyk ał błędy.Niech każdy robi to,co potrafi najlepiej:D
Potrafię przyznać się do błędu,przyznac komuś rację,ale niech "ta racja"ma jakieś uzasadnienie i dowody.Nie neguję i nie oceniam ludzkich przekonań,wiary w "coś".Poddaję jedynie pod wątpliwość kruchość teorii w przesłanym materiale,które mnie, być może tylko mnie,nie przekonały.Wypo środkowanie pomiędzy skrajnościami-" złoty środek" to zachowanie umiaru,ostrożno ść w ocenie ,a nie popularyzacja nic nie wnoszących teorii i ich uproszczenie by ogół ogarnął.
Z ciekawoścą obejrzałam film i nie przy założeniu ,że zamieszczone tam treści wykpię,ale w celu miłej i racjonalnej dyskusji,być może...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-04-06 12:47
Czasami szlachetna pustka jest piękniejsza od najpiękniejszej pełni. ;-)
Nie będę poprawiał, gdyż to niemożliwe poprawić naturę. Jednak dla własnego samopoczucia - przestanę czytać tak napisane posty. Nie będę się zmuszał, cóż - każdy jest inny. Więc być może zniknie możliwość dyskusji... . Dziękuję za odpowiedzi. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # e 2013-04-06 13:30
Nie musisz czytać tego co piszę,ale byłam jedyną osobą ,która skomentowała zamieszczony filmik.Pozwól mi jednak zrozumieć: po co wrzucasz coś ,o czym potem nie chcesz "rozmawiać",dla dekoracji?Czyta m wiele napisanych prac ,słucham ludzi,oni mnie,wymieniamy uwagi,argumenty przy zachowaniu reguły swobodnej wypowiedzi.A Ty odmawiasz oponentowi prawa do wyrażenia opinni czyniąc pewne kwestie bezdyskusyjnymi ,którymi są moje"rażące" błędy .Dziecinne to dość,ale tak jak napisałes-każdy jest inny.
Pozdrawiam popołudniowo:)

Jeśli ktoś z forumowiczów wytłumaczy mi to kuriozum,bedę wdzięczna...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # l 2013-04-08 08:16
Tak na pusto, proch pytam wszechświat, a wszystkie odpowiedzi są we mnie. Odbija się, jest jakaś jedyna kontr-odpowiedź , sam nie wiem - czego się czepiam. Pewników brak, dzisiejsze racje są jutro nieaktualne, czerpię witalność z przepięknej niepewności następnej chwili.
Pozdrawiam słonecznie. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-04-05 19:05
"Widzisz piękną kobietę? pojawia się strach, żądza, wychodzą na wierzch kompleksy "nie jestem dla niej dość dobry, jestem brzydki, gruby, mam małego penisa". Skąd się biorą te silne emocje? oczywiście, z podświadomości. Pojawiają się w zetknięciu z bodźcami świata zewnętrznego."

Fajna iluzja. Gorzej jak widzisz piękną kobietę i myślisz, że na 100% nadaje się tylko na seks. Chyba ze wzrostem samooceny rosną też wymagania co do samej urody kobiet i większość się nie nadaje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rozkoszny Grubasek 2013-04-05 20:27
Marek, pytanie z dziedziny dietetyki.

Jestem gruby i nijak nie mogę schudnąć. Biorę ostatnio jakiś spalacz tłuszczu i Clenbuterol, od ponad pół roku chodzę na siłownię, ale to niewiele daje. Ciągle żrę, nie mogę się powstrzymać.

Ostatnio czytałem o soli gorzkiej - jest to ponoć dość skuteczny środek przeczyszczając y. Zastanawiam się, czy tego nie wziąć. Co o tym myślisz? Stosowałeś może kiedyś coś podobnego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-05 22:42
Cytuję Rozkoszny Grubasek:
Marek, pytanie z dziedziny dietetyki.

Jestem gruby i nijak nie mogę schudnąć. Biorę ostatnio jakiś spalacz tłuszczu i Clenbuterol, od ponad pół roku chodzę na siłownię, ale to niewiele daje. Ciągle żrę, nie mogę się powstrzymać.

Ostatnio czytałem o soli gorzkiej - jest to ponoć dość skuteczny środek przeczyszczający. Zastanawiam się, czy tego nie wziąć. Co o tym myślisz? Stosowałeś może kiedyś coś podobnego?


Przestań jeść węglowodany a jedz białka i tłuszcze do oporu, odstaw Cl - to trucizna. Rób kąpiele w zimnej wodzie, albo jak radzi Ferris - torebka z lodem na kark by pobudzić brązową tkankę tłuszczową.

Sól gorzka? dostaniesz mega srania po wszystkim, odwodnisz organizm a zrzucisz tylko wodę, którą szybko uzupełnisz. Bez sensu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rozkoszny Grubasek 2013-04-05 22:56
Masz na myśli dietę Kwaśniewskiego albo nisko węglowodanową? A czy przypadkiem to nie z węglowodanów pochodzi energia? Jak więc uzupełnić braki energetyczne?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rozkoszny Grubasek 2013-04-05 23:14
Aha, czy dopuszczalna jest cola light?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-06 02:05
Cytuję Rozkoszny Grubasek:
Aha, czy dopuszczalna jest cola light?


Absolutnie, zdecydowanie, całkowicie nie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-06 02:05
Cytuję Rozkoszny Grubasek:
Masz na myśli dietę Kwaśniewskiego albo nisko węglowodanową? A czy przypadkiem to nie z węglowodanów pochodzi energia? Jak więc uzupełnić braki energetyczne?


Poczytaj o tym w necie, są TYSIĄCE stron o tym. Problem w tym, że trzeba samemu kliknąć :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Też gruby 2013-04-06 21:54
To skoro już jesteśmy przy otyłości, to także mam pytanie. Mój problem jest zasadniczo podobny do kolegi powyżej - za dużo cielska, trudności z chudnięciem itp. Ja dodatkowo jak próbuję się odchudzać, to cały czas jestem zmęczony i nie mam ochoty na żadne działanie, na nic. Sił brak.

Rozumiem, że taka dieta byłaby dobra także i dla mnie, tylko jest jedna kwestia. Ja jestem niemal w stu procentach pewien, że moje obżeranie się jest spowodowane czynnikami psychicznymi. Sądzę, że może być to jakiś rodzaj depresji, a obżarstwo daje mi chwilową ulgę, na moment poprawia mi nastrój. Coś jak dla niektórych papierosek albo alko. I powiedz mi drogi Mistrzu jak poradzić sobie z tego typu problemem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-06 22:39
Żarcie to szukanie przyjemności gdy jest ciągle źle - ale także podświadomy sposób na ukaranie siebie. Trzeba usunąć przyczyny niechęci do siebie, podnieść mocno samoocenę, nauczyć się wybaczania sobie i innym. Czyli jakieś kilkanaście lat pracy - codziennej.

Na początek dieta - jak najmniej węgli. Tak się odżywiam, wyniki badań mam BARDZO DOBRE. Lepsze niż wcześniej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-04-05 22:21
Mike Tyson kiedyś powiedział żę ''Strach jest twoim najlepszym przyjacielem lub twoim najgorszym wrogiem. Jest jak ogień. Jeżeli potrafisz go kontrolować możesz na nim gotować, może ogrzać twój dom. Jeżeli nie możesz go okiełznać, to spali on wszystko dookoła i zniszczy cie." tylko jak kurwa kontrolować ten strach kiedy przerasta Ciebie w taki sposób że nie ogarniasz rzeczywistości to sie tyczy chlopaki każdej dziedziny życia jakieś wskazówki ?;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-04-05 22:25
A konkretnie czego się boisz? Bo to uogólnienie, że dotyczy każdej dziedziny życia. Wszystko trzeba rozpatrywać osobno :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-04-06 10:30
Cytuję Brutal:
A konkretnie czego się boisz? Bo to uogólnienie, że dotyczy każdej dziedziny życia. Wszystko trzeba rozpatrywać osobno :)



Ogólnie strach przez wyzwaniem,przed kobietami,przed wyjściem ze swojej strefy komfortu ,strach przed wyjazdem za granice ,strach przed akceptacja siebie w 100%
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-06 14:17
Ja się cały czas tak boję, to gdzie w takim razie jest problem? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-04-07 01:51
Problem tkwi pewnie w tym, że dla Twojej podświadomości dobrze jest tak jak jest teraz i nie trzeba tego zmieniać. Ty chcesz to zmienić więc musisz jakoś działać i tu najlepsze jest przełamywanie strefy komfortu ale jeśli boisz się i to zrobić to już nie wiem. Tutaj przydałby się coaching, taki płatny. Jakbyś zapłacił coachowi, który powiedziałby to samo co ja teraz napisałem to zacząłbyś przełamywać żeby nie było, że zapłaciłeś i sam marnujesz te pieniądze nie wykonując poleceń coacha.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-05 22:37
Szkoda że Tyson nie umiał zarządzać pieniędzmi, tylko wszystko rozpuścił i stał się dziadem - szkoda że strach - przyjaciel mu nie powiedział, że ci co go poklepują po plecach, ssą go jak pijawki. Jak dla mnie Tyson to kiepski autorytet :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-05 23:00
Wklejam ciekawą rozmowę między mną a Wujem, na temat "pakowania".


Marek:

...co byś mi proponował zamiast mono kreatyny? kupiłem tego prawie 500 tabsów, pomyłka w zamówieniu - biorę BCAA, cirrus, taurynę, ćwiczę 2 razy w tyg żeby mięśnie się zregenerowały i urosła łapa - w poniedziałek podciąganie na maxa (podchwyt, nadchwyt) i hantel, w środę pompki "od tyłu" (na biurku, nogi na dużej piłce) hantlem na barki (wyciskanie do góry) pseudo dipsy na poręczach fotela i pompki do zgonu. Łapa musi urosnąć - moim marzeniem jest muscle up na drazku.

Specjaliści mówią że wyjściem do tego ćwiczenia jest co najmniej 15 siłowych podciągnięć nadchwytem, czyli uznałem że muszę zwiększyć masę mięśni - a potem trening typowo siłowy. Mam niestety chude ręce.




Wujo:

Witaj Marku Przede wszystkim zacznijmy od tego jak dlugo cwiczysz, staz treningowy w sumie. Po drugie jaki jest Twoj organizm/budowa /genetyka? Co mam na myśli - czy masz naturalnie dużo tłuszczu, czy mało? Jak z woda w organizmie, masz jej dużo czy mało? Czy masz łatwe skłonności do tycia, czy raczej masz bardzo szybka przemiane materii? Jak się odżywiasz, czy trzymasz diete, czy starasz sie jeść zdrowo, czy jesz co popadnie? Troche takie wywiadu na początek, ale to jest niezbędne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-05 23:04
I od razu odpowiadam:

Ćwiczę ok. kilka miesięcy na siłowni plus basen, przestałem ponieważ miałem do noszenia i rąbania bardzo dużo ciężkich kloców drewna. Wcześniej całe życie chaotycznie - hantle, pompki, podciągnięcia, kilkanaście lat worek bokserski, systematycznie, od mniej więcej roku zrezygnowałem z powodu kontuzji kolana. Teraz noszenia mniej, więc wziąłem się za siebie od poniedziałku.

Mam od dzieciaka dużo tłuszczu, ważę 86,5kg/180cm (w kapciach :) ) schudłem ze 101kg. Przemiana materii wolna, umięśniona, duża klata, nieproporcjonal nie chude ręce. Trzymam dietę slow carb, z niewielkimi grzeszkami. Co do wody, nie wiem ale myślę że mało, bo węgle ją absorbują a ja ich praktycznie nie jem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wujo 2013-04-06 11:43
OK. No to dobrze, że już coś machasz ciężarami i prowadzisz wysiłek treningowy. Rąbanie dużych kloców z drewna to też dobry trening :) Dokończ to co masz z supli, a na następny cykl rozpiszemy coś ciekawszego. Co jest Twoim celem jeśli chodzi o budowę ciała? Chcesz zwiększyć masę mięsniową, a może wyrzeźbić się, a może jedno i drugie? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-06 14:16
Siekiera jest super, ale rozwija siłę a nie masę - za mało czasu miałem na regenerację. Moim celem jest muscle up na drążku, i nie przekroczyć 85kg. Sądzę że znajdzie się u mnie spokojnie 6kg tłuszczu do spalenia - w jego miejsce przydałyby się mięśnie. Docelowo marzę o wspinaczce, takiej amatorskiej, dla przyjemności. Kręci mnie wysokość i problemy do rozwiązania - np. zejście z drzewa - tu już muszę mieć często na chwilę potężną moc w łapach. W dalszym czasie chcę pobawić się w parkour, fikołki itd. nie wiem tylko czy pozwoli mi na to kolano.

Uznałem więc że protokół na siłę (metodą Ferrisa i trenera największych sław UFC) jest póki co nieprzydatny - mam za mało mięśni na rękach. Najpierw chcę powiększyć triceps, biceps barki i przedramiona, a potem protokół na czystą siłę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wujo 2013-04-06 22:00
Ok Marku ;) To przy następnym cyklu pójdziemy w proteiny, bcaa, boostery testosteronu i hormonu wzrostu, lub czysto anaboliczne stacki ;)

#Kobayashi
Czy ja wiem czy specem, 10 lat trenuje i sporo supli zjadlem w swoim zyciu. Sporo roznych metod treningowych przerobilem, bawilem sie w diety, ulozone plany dnia.. Sporo tego bylo, ale to co najwazniejsze z tego wszystkiego mam to doswiadczenie - bo watroba i reszta wnetrznosci sie juz zregenerowala :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # e 2013-04-06 22:29
Wujo!
Wspomniałeś o somatotropinie. ..Czy to prawda,że mozna pobudzić naturalny hormon do działania,zwięk szyć jego produkcję? Czy są jakieś przeciwskazania do stosowania syntetycznej HGH?I czy faktycznie efekty są tak spektakularne jak się słyszy i czyta?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-06 22:33
Zanim zjem wszystkie swoje tabsy, to minie chyba ruski rok :)

Zrobiłem inaczej - zastosowałem silną wizualizację, trzy dni i mam zwyżkę testosteronu bez żadnych supli - wzrost agresji, ciągła chęć kopulacji, dominacja w mowie, uczynkach i myśli. Czyżbym dorwał się do kranika hormonalnego wolą?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wujo 2013-04-07 13:59
#Marek
Oj tam ruski :D Duzo tego jeszcze Ci zostalo?
Kluczem do zbudowania dobrej jakosci masy miesniowej oraz poprawienia w widoczny sposob swojej sylwetki jest posiadanie wysokiego poziomu testosteronu przy najnizszym mozliwym poziomie estrogenu :)
Tak wiec sex czy masturbacje trzeba ograniczyc do minimum, no chyba, ze zakonczony bez finalu, ale to mija sie z celem :P

#e
hgh to przy tesciu syntetycznym jeden z najczesciej stosowanych srodkow dopingujacych przez profesjonalisto w w kulturystyce. Wszystkie sterydy to leki, stosowane w dawkach leczniczych nie powoduja tak silnych efektow ubocznych, jak w przypadku dawek branych przez profesjonalisto w.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-04-06 14:11
Wujo widzę że jesteś specem w tych sprawach ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-04-06 15:32
http://www.medicalnewstoday.com/articles/258705.php

Co prawda po angielsku i potrzebowałem troszkę pomocy słownika w tłumaczeniu sobie, ale artykuł mnie zaskoczył. Proponuję zapoznać się z nim
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-04-07 10:03
Marku, tu jest mapa średniej długości penisów na świecie: http://www.targetmap.com/viewer.aspx?reportId=3073
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-04-07 15:11
kto się podszywa pod mojego nika?
Ty inny witku zmień nika.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman 2013-04-07 13:17
nowy sposób na szybkie randkowanie:
http://facet.interia.pl/seks-i-zwiazki/news-szybka-randka-piec-minut-i-po-sprawie,nId,952193
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dyrektor Kierownik 2013-04-23 17:23
kobiety już się przeprogramowuj ą, że facet z umysłem też ma kutasa. już uważają, że silniejszy jest ten, który więcej osiąga umysłem niż zap_erdalaniem. lepszy myśliwy, więcej zwierzyny. tylko wysadzenie w powietrze elektrowni może to zmienić. niewiasty szybko się przeprogramowuj ą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Widmo Geniusza 2013-05-11 19:58
"Rysiek dostaje w kawiarni z rachunkiem za kilkanaście kaw i ciastek..." Człowieku czy Ty chcesz żebym ja się udusił ze śmiechu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sex randki 2018-10-18 13:31
Aw, this was an exceptionally nice post. Finding the time and
actual effort to generate a really good article… but what
can I say… I procrastinate a whole lot and never
seem to get anything done.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # seks randki 2018-10-19 00:51
Hey there would you mind letting me know which
webhost you're using? I've loaded your blog in 3 completely different browsers and I must say this blog loads a
lot quicker then most. Can you suggest a good internet hosting provider at a
reasonable price? Cheers, I appreciate it!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd