Najnowsze felietony

wtorek, 05 marzec 2013 14:34

Silny mężczyzna

Napisał 
Szanowni Państwo. W życiu preferuję dwie gry. Szachy i koci koci łapci z pięknymi Paniami, zakończone gwałtowną kopulacją. A dlaczego szachy? ponieważ uczą przewidywać posunięcia przeciwnika. I tego od was wymagam, tego żądam - przewidywania ruchów przeciwnika którym jest kobieta. Ciężar zalegającego w jądrach nasienia, podatki i kobieta; oto ciężary nie do udźwignięcia dla prawdziwego mężczyzny.

Proszę i żądam

Proszę i żądam jednego; byś planował swoje ruchy. Jeśli tego nie umiesz, zajrzyj do mnie na stronę, zapytaj - odpowiem. Kilka oczywistości; kobieta by móc wychować dziecko i poradzić sobie w życiu, musi mieć silnego faceta, oparcie. Oczywiście jeśli ma dobrą pracę, poradzi sobie sama - ale takie są genetyczne pragnienia które kierują kobietą. Pamiętaj że nowoczesna cywilizacja gdzie kobieta daje sobie sama radę istnieje kilkadziesiąt lat, a wcześniej przez tysiące lat samiec był panem i władcą kobiety. Od jego siły zależał los kobiety i dzieciaczków. To czy on sobie poradzi z wrogami, zdobyciem pożywienia, stanowiło o możliwości przetrwania. I kobiety mają to w genach, kochają silnych facetów. Wszyscy lubimy silnych ludzi, kobiety i mężczyźni. Fajnie jest mi jako facetowi, iść na miasto z kumplem który wiem że nie musi być Pudzianem, ale nie zostawi mnie w kłopotach - to daje mi poczucie bezpieczeństwa, większy luz. Sami to lubimy, więc nie dziwmy się kobiecie że także tego pragnie. Bo jaki to kumpel, jak w razie zagrożenia od razu ucieka? jest nielojalny, nie można na niego liczyć? szmondak. Mogę zrozumieć że się boi, ale mimo wszystko miałbym do niego jakąś zadrę, niechęć związaną delikatnie z pogardą. I tak własnie uważa kobieta, dokładnie jak my, tylko używa innych słów na opisanie tych uczuć. A przecież brak siły który jest także nielojalnością, to najbardziej obrzydliwa rzecz pod słońcem. Kto lubi ludzi którzy coś obiecują, umawiają się, a później zmieniają zdanie, mało tego - udają że nie wiedzą o co chodzi. Nie wiem jak Państwo, ale ja takimi ludźmi staram się nie gardzić, ale mimo wszystko gardzę, wylewa się to ze mnie uszami. Nie szanujesz swojego słowa, to jesteś dla mnie kimś, z kim nigdy nie wejdę w żaden bliższy kontakt. Jesteś słaby.

Psychiczna siła ma znacznie wyższe notowania niż ta fizjologiczna. Dawniej mięśnie były bardzo istotne, ale od kiedy istnieje pieniądz to umysł wysforował się na prowadzenie. I umysł który umie sobie poradzić i dobrze zarabiać, może sobie wynająć mięśniaków z maczugami. Twoje mięśnie i sylwetkę widać przeważnie od razu, a co z psychiką? tę trzeba sprawdzić, przetestować. Kobieta robi to poprzez częste zmiany decyzji, fochy, czasem agresję. Twoja reakcja to odpowiedź udzielana kobiecie na temat Twojej siły wewnętrznej. Gdy udajesz że ta ślina na twarzy to deszcz, zostajesz zakwalifikowany jako słabiak. Gdy przytulasz rozszalałą i rozhisteryzowaną kobietę (z błahego powodu) która Cię lży - jesteś słaby. Gdy uznajesz że ma prawo źle się zachowywać bo (i tu wyliczasz usprawiedliwienia, takie jak nieszczęśliwe dzieciństwo, zły ostatni związek, toksyczny ex itd.) to jesteś słaby. Gdy nie wymagasz od kobiety szacunku do siebie, nie żądasz trzymania się ustalonego wcześniej planu - jesteś słaby. A gdy jesteś słaby, jakiś przełącznik w głowie kobiety wyłącza seks. Ot tak, automatycznie. Pojawia się rozdrażnienie, awantury, czepianie się pierdół. Co robi wtedy statystyczny facet? analizuje sytuacje, np. dlaczego panna nawrzeszczała na niego, wylała mu piwo na spodnie. I właśnie dlatego popełnia błąd, bo takie zachowania nie mają żadnego sensu, a są jedynie pokłosiem tego że ukazałeś się kobiecie jako słaby samiec. Stało piwo a ona była zła że zadaje się z mięczakiem, więc nie myśląc wiele wylała te piwo. Nie ma w tym żadnego sensu ani znaczenia. A Ty kombinujesz, szukasz symboli, wertujesz Freuda i senniki egipskie, próbujesz rozwiązać tę zagadkę, i ślizgasz się tylko po powierzchni problemu jakim są Twoje skurczone i cherlawe jądra. Jeśli panna jest z Tobą, to tylko dla bycia z kimś zanim przesiądzie się na inny pociąg. Krótko mówiąc kolego, już po Tobie. Nie liczy się wielkość penisa, tylko twardość jąder. U meżczyzny silnego, mądrego, są one kuliste i twarde, jak żelazo. Jedno dłuższe a drugie krótsze. Puchną z dumy dla swego nosiciela, który podąża ścieżką męskości i czyta najbardziej męską ze wszystkich stron w Polskim internecie, czyli moją. Zapamiętaj bracie samcu; mnie oszukasz, rodziców oszukasz, Panią w skarbówce oszukasz prezencikami - ale jąder nie oszukasz.

Są dwa rodzaje siły.

1. Siła wynikająca z agresji, psychopatii, chamstwa, czyli negatywna. Kobiety ogólnie w większości jej nie lubią (świadomie) natomiast budzi się w nich silna ambicja że zmienią agresję mężczyzny na czułość i delikatność "ja go zmienię swoją miłością". Problem w tym że psychopatia to martwy układ limbiczny w mózgu, i wrzaski rozhisteryzowanej kobiety z całą pewnością go nie przebudzą. Zmarłych tak, ale nie uszkodzony mózg. Ponadto miłość którą kobieta chce zmieniać, ma tyle wspólnego z prawdziwą miłością co krzesło z krzesłem elektrycznym - to ambicja i żądza, by drugi człowiek myślał i czuł jak ona. To subtelna przemoc i pogarda a nie miłość. Facet na nieświadomym poziomie to odczuwa, i odpowiednio reaguje, często pięścią gdy słowa nie dają rady. Zwykły człowiek odejdzie, prostak uderzy w twarz - gdy widzi maskę wykrzywioną wściekłością i pogardą, że nie chce być ideałem z telenoweli kobiecych, a jednocześnie jej usta wykrzykują coś o miłości, byciu pustym egoistą, żałosnym i płytkim. Gdy kobieta zastraszy faceta, albo ten się sam zmieni "byle wrzasków i milczenia nie było" albo "byle dupy czasem dała", to kobieta automatycznie zaczyna nim gardzić za słabość. I dupy nie ma, a w razie rozwodu mieszkania i majątku życia także. Ustępować można tylko mądrze, szukając stosownej pozycji do kontrataku, a nie traktować defensywy jako celu samego w sobie. Jeśli szukasz spokoju, to go nie znajdziesz. Ta gra tak ma, a jeśli chcesz być ostrym graczem to musisz znać jej zasady. Jeśli się cofasz, to tylko po to by z większą siłą zaatakować.

Ten rodzaj siły budzi w kobietach genetyczną pamięć, i jakiś słaby głosik w główce mówi im, że to ma sens. Oczywiście sensu nie ma, bo nowoczesny prostak ani zarobić nie umie, często wpada w problemy z prawem, a kobietę i dziecko będzie z czasem tłukł po pijaku. Kobiety na poziomie rozumowym zdają sobie z tego sprawę, ale to nie ma znaczanie - rządzą emocje i seks, który pojawia się jako moneta przetargowa w zetknięciu z silnym, męskim samcem. Natura sama uruchamia seks, by silny samiec chciał zaopiekować się kobietą. Dziwisz się że nie masz seksu? Twoja siła nie pobudza jej układu hormonalnego. Musisz przypakować swój charakter. Medal ma także drugą stronę, bardzo nieprzyjemną dla kobiety. Okiełznanie takiego człowieka jest niemożliwe, zwłaszcza że ten typ podoba się innym, więc nie trzeba długo czekać aż w jego życiu zjawi się kochanka i kolejne kobiety. Kobiety go lubią, a on lubi kobiety, tymczasem legalna małżonka tyje po ciąży, puchnie od śmieciowego, pełnego chemii żarcia i się starzeje - nie ma szans z młodszą konkurencją. Zaczyna się walka o chłopa i pieniądze, zacięta i pełna takiej mściwości, jakiej żaden mężczyzna nie jest w stanie sobie wyobrazić. Trudno nie zauważyć bracia samcy, że kobieta jest po prostu ofiarą swyej genetyki. Dlatego pamiętaj by nigdy się nie złościć - to genetyka i natura w większości sterują zachowaniami kobiety. A Ty, jak często przy zgrabnej nodze myślisz rozumem? kobieta ma naprawdę przechlapane; wie że fajny ciepły misiek jest w porządku, ale koszmarnie się przy nim nudzi i nie ma seksu. Ten się pojawia przy silnym samcu, który wcześniej czy później będzie chadzał na boki, ponieważ wszędzie czycha pełno pokus. Ten świat interesuje się tylko przedłużeniem gatunku, i nic więcej go nie interesuje, a kobieta jest między młotem żądzy a kowadłem rozumu.



2. Drugi typ siły jest znacznie rzadszy. To stanowczość, chęć i umiejętność bycia liderem w związku, słowność, konsekwencja i lojalność. Jeśli masz zdrowy mózg, musisz go zmusić do pracy w tym właśnie trybie - szacunku dla siebie, co przekłada się na odpowiednie działanie - gdy dostrzegasz brak szacunku dla siebie, nie atakujesz słowem czy pięścią, a spokojnie mówisz i stawiasz warunek; jeśli nie przestaniesz, wychodzę, nie pozwolę się tak traktować. Kobieta najczęściej nie przestanie (a pod maską gniewu coraz ciekawsza Twojej reakcji) więc masz wyjść tak jak stoisz. Kilka takich zagrań, i kobieta już wie że wrzask, brzydkie słowa i bluzgi się po prostu nie opłacają, bo nie jesteś facet z którym można sobie pogrywać. I albo się dostosowuje do Twojej siły, albo jest psychopatką i tego nie robi - wtedy rezygnujesz ze wspólnej relacji i idziesz szukać dalej osoby, która Cię szanuje, bo ta Pani jeśli teraz nie umie przestać, nigdy nie przestanie. Szkoda życia na ludzi z problemami emocjonalnymi, nie jesteś świętym bo poświęcić się na ołtarzu czyjejś frustracji.

Oczywiście, wychodzisz - kobiety działają tak byś nie miał gdzie wyjść. Jeśli przed ślubem miałeś własne mieszkanie, sprzedajesz je na większe (i w razie rozwodu praktycznie je tracisz) bo kobieta "mądrze" argumentuje że Ty sprzedasz swoje za dwieście tysięcy, ona dołoży kredyt pięćdziesiąt tysięcy (Ty będziesz go oczywiście spłacać) i kupicie większe dla was. Po rozwodzie mieszkanie na pół, a kredyt spłacacie oboje, plus alimenty często także dla żony za obniżenie jej poziomu życia. Nie ma co, świetny interes ubiłeś. Pensję także oddajesz "dla rodziny" bo kobieta lepiej nią "zarządza", więc gdzie masz wyjść? mieszkania nie masz, na hotel Cię nie stać, nic nie masz. Dobrze jeśli masz przyjaciół z mieszkaniem, bo niektóre Panie są mistrzyniami w skłócaniu faceta z przyjaciółmi, by mieć go tylko dla siebie. W razie ataku nie możesz się w żaden sposób bronić. Wrzaśniesz? nie daj Boże uderzysz? wezwie policję i założy niebieską kartę. Byłeś namawiany w każdy możliwy sposób, aż w końcu uległeś, sprzedałeś mieszkanie czy działkę od rodziców i jesteś pod ścianą. Nie Ty jeden, i problem w tym żebyś czerpał wiedzę z błędów innych ludzi, a nie je powielał. I tu dochodzimy do najważniejszej sprawy. Silny mężczyzna ma coś swojego. Bo gdy coś masz, liczą się z Tobą. Biedak i nędzarz, ktoś kto oddał wszystko co ma, szacunku nie zyska. Nic nie masz, więc po co być miłym do Ciebie? można być miłym, ale ktoś kto jest prostakiem, chamem, miłym już nie będzie. A nigdy nie wiesz czy pod maską uczuciowej kobietki, nie kryje się zupełnie inna twarz. Oddanie tego co masz uśmiechniętej kobiecie, szwagrowi, czy komukolwiek innemu, czyni z Ciebie petenta, zdajesz się na czyjąś łaskę bądź częściej - niełaskę. Zbyt wiele znam takich historii, zbyt wiele dramatów widziałem bym mógł pisać inaczej. A wcale tak nie musi być.

To tylko gra

Siła to spokojne stawianie granic, posiadanie własnego mieszkania, oszczędności. Kobieta dąży do pełnej dominacji "dla dziecka, rodziny", więc będzie na wszelkie sposoby próbowała byś spieniężył to co masz. Wtedy zostajesz na lodzie, i na łasce kobiety (oraz jej rodziny) oraz w razie czego, podstarzałych sędzin w sądzie. Gdy jesteś zakochany, promieniejący endorfinowym hajem, te ostrzeżenia wydają Ci się śmieszne i żałosne a ja nieufny i chorobliwy z podejrzliwości, fan zwariowanych teorii spiskowych: "Moja Myszka jest kochana, jedyna taka na świecie, i owszem ma problemy z byłymi, ale ja jestem inny niż oni, sama mi to powiedziała". Nie minie wiele czasu, aż okaże się że jesteś kolejnym ex facetem Myszki, który zostaje z niczym. A Myszka płacze że faceci to straszne, nieczułe dranie. I gdy będziesz pod mostem goły i nie wesoły, zrozumiesz że mądrość w tym świecie, to ufanie ale nigdy swoim kosztem.

Gdy coś masz, kobieta będzie narzekać, namawiać, płakać, z czasem może wpaść w furię - bo nie kochasz w pełni, i to wszystko nie ma sensu jeśli nie ma pełnej jedności między nami. Nie wystarcza lojalność, ufność - Twój majątek musi stać się "wspólny", bo inaczej to nie miłość. Twoja siła, to umiejętność wytrzymania tej presji i trzymanie czegoś swojego przy sobie. Dzięki temu kobieta Cię szanuje. Oddaj co masz, a jesteś na łasce kobiety. Problem w tym, że decyzje podejmuje nie ona, a jej genetyka, emocje. A te lubią silnego faceta, a nie takiego który pod wpływem fochów sprzedał mieszkanie by mieć święty spokój. Siła to nie jeden potężny zryw, a wytrzymałość i wierność własnym zasadom. Gdy jesteś im wierny ponad wszystko, ponad rodzinę, kobietę - paradoksalnie emanujesz siłą, która niezwykle pociąga kobiety. Oczywiście kobiety Ci powiedzą że wszystko co teraz czytasz to stek bzdur, a ja jestem pusty, żałosny, chory z nienawiści i podejrzliwości. Powiedzą Ci też że ktoś mnie musiał mocno zranić, a ja generalizuję. A co mają powiedzieć? że mam rację? że ta złość którą odczuwają gdy to czytają, powstaje bo boją się Ty możesz to przeczytać? nie słuchaj więc dobrych rad ciotek, koleżanek i dziewczyny, tylko rozejrzyj się w około i sam zacznim wyciągać wnioski z otaczającej nas rzeczywistości. Bo jeśli Ty nie zaczniesz myśleć i mądrze decydować, to ktoś zrobi to za Ciebie.

Czytany 19317 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:49
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Kobayasi 2013-03-05 15:00
Świeeeetny teskt! hmm mi chyba brakuje męskości z jednej strony ogromnie chciałbym aby kobiety o mnie w jakiś większy sposób niz teraz zabiegały...ale nie potrafię znaleźć antidotum na tą bolączkę...może za bardzo chcę ? Marek przecież trzeba kobiety szanować ,ale czy być non stop miłym ? jak zachowywać sie jak facet z jajami a nie wydmuszkami...m imo wszystko nie potrafię znaleźć odpowiedzi na te pytanie ,wcześniej tez miałem pytania do Ciebie i braci ,pomogliście mi powoli przestawiam tory na pozytyw ,jest coraz lepiej;) a czy teraz też mi odpowiesz?

Pozdrawiam ciepło! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2013-03-05 16:04
Ach, tyle miłości na mnie spłynęło:) Macie największe jaja na świecie :P Kocham Cię (jesteś najcudowniejszy m facetem pod Słońcem),Mistrz a, "Was" i Pozdrawiam:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # gutek 2013-03-05 16:15
drzizus, Afrodyta jezdes facetem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2013-03-05 16:25
Teraz tego już sama nie wiem:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 16:19
Ja też Cię kocham, a bracie rozochoceni pewne też Ci to wyznają :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-05 16:27
Rany Afrodyta, Ty to wiesz jak rozruszać sekcję komentarzy;d Myślałaś kiedyś o tym aby zostać mówczynią motywacyjną?;d: *
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 16:18
Zacznij pracę nad swoją samooceną, a wtedy na większość pytań odpowiesz sobie sam. Bo i owszem, zainteresowanie Pań jest miłe, ale to tylko coś dla próżniaków. Bo jakie cele ma kobieta? dzieci, rodzina, znacznie rzadziej ruchanko bez zobowiązań. Skąd wiesz że tego naprawdę chcesz? najzdrowsze jest umiarkowane pożądanie którym kobiety Cię obdarzają, bo masz możliwość lepszego wyboru. Będąc oślepionym dostępnością samic, łatwo o nierozważny, samobójczy krok.

Oczywiście, szacunek to podstawa do każdej czującej istoty. Ale nie oznacza on że rezygnujesz z własnych celów w imię celów cudzych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Brutal 2013-03-05 17:27
Kobayasi musisz zaszczepić sobie w podświadomości mechanizm, że to kobieta potrzebuje Ciebie a nie Ty jej. A wtedy to już mowa ciała, Twój ton głosu i stosunek do kobiet sam się zmieni i one zaczną to dostrzegać. Samiec alfa bierze co chce i nikogo o to nie pyta :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-03-05 18:25
Sposób Brutala wydaje mi się godny, lecz zastanawiam się nad formą utrwalenia tego w podświadomości. Codzienne pisanie kilka razy? Powtarzanie na głos?
Bo patrząc po mnie, to czasu trochę zajmie a dzień powszedni nie ułatwia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 20:19
A jak zdobyłeś swoje wzorce i uwarunkowania? powtarzano Ci je, polecały ówczesne autorytety. Możesz więc robić to samo ale to potrwa, i są chyba szybsze sposoby - kody uzdrawiania, NLP, modlitwa, medytacja.

Najważniejsze to zawsze NR1 - odczuwane życzliwości i sympatii do siebie samego. Od tego momentu zaczyna się podróż.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # gutek 2013-03-05 17:00
Marek, z dośw. życiowego wiem, że narzucajac teze " zacznij prace nad swoja samoooceną" tracisz mądrego adwresarza, bo stawiasz siem;) w pozycji autorytetu, a jestes tylko gównem przypuszczeń pływajacych po morzu wiedzy by dotrzec do portu, pewnie i bożej wiedzy, jak mówia niektórzy. nie wqrwiaj jeżyka ,troche skromności bo gupim ccccchamem nie jezdeś
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Piotrek 2013-03-05 18:20
Cytuję gutek:
Marek, z dośw. życiowego wiem, że narzucajac teze " zacznij prace nad swoja samoooceną" tracisz mądrego adwresarza, bo stawiasz siem;) w pozycji autorytetu, a jestes tylko gównem przypuszczeń pływajacych po morzu wiedzy by dotrzec do portu, pewnie i bożej wiedzy, jak mówia niektórzy. nie wqrwiaj jeżyka ,troche skromności bo gupim ccccchamem nie jezdeś


Drogi Gutku, jeżeli jesteś wstanie wnieść powiew świeżości i podzielić się inną skuteczną metodą rozpoczęcia pracy nad sobą i walki z tym co "złe i nieodpowiednie" , to proszę przedstaw ją na szerokim forum jakie tutaj się prezentuje.
Sam z autopsji wiem, że metoda Marka, przynajmniej na początku pomaga ruszyć z marazmem i własnymi problemami skutecznie aczkolwiek bez chwalenia się innym. Później człowiek sam odnajduje (jeżeli uczciwie pracuje nad sobą) swoją drogę i najbardziej pasujący sposób do pracy.
Jeżeli nie chcesz przedstawić swojego sposobu, to proszę byś w mniej "bezpośredni" sposób przedstawiał swoje zdanie, bo każdy głos liczy się, lecz sposób w jaki to uczyniłeś z miejsca negatywnie nastawia mnie do Ciebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 20:23
Guciu, jestem autorytetem i wypowiadam się w takim tonie. To nie chamstwo czy pycha, tylko świadomość że w tym temacie coś wiem i umiem. Dlaczego mam być fałszywie skromny? czyli co, mam udzielać porad (które się sprawdzają) i jednocześnie zapewniać że nic nie wiem? to bez sensu - w tej kwestii jestem liderem, a jak mi się zepsuje strona to proszę o pomoc autorytet w sprawach kompa.

I oczywiście że masz rację, nie wiem wszystkiego, ale główne założenia są idealne i dobre. Być może drogi ku nim są nie najlepsze, i o tym zawsze uprzedzam że gdzieś jest może technika czy wiedza, która jest lepsza. I sam szukam takich rzeczy, bo także sam nad sobą nieustannie pracuję. W tym sensie faktycznie jestem gównem przypuszczeń :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-03-05 18:18
Ale jak sobie taki mechanizm zaszczepić? ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-03-05 20:26
Jak zaszczepić? chyba zrobię jakieś szkolenie, będą bracia samcy, dużo wódki i idziemy w miasto. Co nie ucieknie na drzewo, zerżniemy. Jak jacyś koleżkowie przyfikają, będziemy lać w mordę. Jak na następny dzień skończą się torsje, wymioty i biegunka, a opuchlizna trochę zejdzie z oczu, będziesz innym, nowym i lepszym człowiekiem :)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-03-06 09:30
Cytuję Kobayasi:
Ale jak sobie taki mechanizm zaszczepić? ;)

Wiesz co, spróbuj może zabawę z filtrami, generalnie całe życie to robisz, tyle że teraz było by świadomie no i pozytywnie;p
Proste jak oddychanie, w myślach powtarzasz odpowiednie pytania typu: W jaki sposób stałem się naturalnie pewny siebie?, Jak to się dzieje że jestem taki swobodny w wyrażaniu siebie? Jak to się dzieję iż komunikowanie się sprawia mi taką przyjemność? Co jeszcze może pójść mi dzisiaj dobrze? Jak to się dzieję że...x? itd, Pobaw się z tym przez kilka dni, zobaczysz co Ci wyjdzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Brutal 2013-03-06 14:40
Kobayasi na sam początek dobrze jest się pozbyć kilku rzeczy. Pojęcie ważności i swoje i w stosunku do kobiet. Nie wolno myśleć, że możesz się skompromitować. Po prostu musisz to mieć w dupie. A jak to zrobić? Idź na ulicę gdzieś gdzie nikt Cię nie zna i rób różne głupie rzeczy. Skacz, klaskaj, pytaj ludzi w hipermarkecie jak dojść do hipermarketu itd :D Wtedy sam się przekonasz, że nic się złego nie dzieje. Ci ludzie Cię nie znają, w ten sposób przełamujesz wstyd. Zagaduj do ludzi a na drugim etapie zacznij rozmawiać z obcymi kobietami. Podchodź do ładnych dziewczyn i pytaj o to jak dojść w jakieś miejsce albo o godzinę. Ważna jest tutaj Twoja mowa ciała, patrz im w oczy, nie trzymaj rąk w kieszeni i bądź wyprostowany. Uśmiechaj się do obcych ludzi na ulicy.

Druga rzecz to nadawanie ważności kobietom. Jak zobaczysz dziewczynę, która Ci się podoba to podejdź do niej i zagadaj ale nie myśl co ona sobie pomyśli. Chodzi o to żebyś nie wstydził się być sobą i w ten sposób wady zamieniasz w zalety. Jeśli jesteś zapominalski i zapomnisz przynieść czegoś co obiecałeś to zamiast tłumaczyć się i przepraszać powiedz, że często Ci się tak zdarza i opowiedz o tym jak kiedyś pojechałeś np do domku na działkę kilkadziesiąt kilometrów ze znajomymi i zapomniałeś zabrać klucza, przez co musiałeś się włamywać sam do siebie. Taki przykład trochę z dupy ale wiadomo o co chodzi. Dziewczyna nie potrzebuje drugiej pizdy bo jedną już ma :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Brutal 2013-03-06 14:41
Zapisz sobie na kartce jakie cechy ma mieć Twoja kobieta i nie naginaj tych zasad. Mów kobietom czego od nich wymagasz. Pomyśl jak ma wyglądać Twoja kobieta i zaczynaj rozmowę tylko z tymi, które są w Twoim typie. Jak okazuje się, że chcesz żeby Twoja dziewczyna nie była katoliczką ani lewaczką to nie naginaj zasad i odrzucaj wszystkie katoliczki i lewaczki.
Zastanów się co chciałbyś w życiu zrobić i to zrób, dąż do tego. Mów kobietom o tych planach i marzeniach. Rozwijaj się czytaj książki i stronę Marka :) Na początek to tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-03-05 18:54
Kobayasi, poruszaj się po zróżnicowanej metodologii, aż instynktownie odkryjesz tą właściwa dla siebie. No masz całe spektrum, NLP, eft, kody uzdrawiania, afirmacje, to tak na przełamanie lodów, później już poleci;d
gutek, marność nad marnościami;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-05 20:22
Alez dzisiaj sie wsciekłem...od kilku miesiecy chodze na siłkę cwicze i cwiczę i cwiczę...i dramat...nie moge znaleść sobie takiego planu podpasowanego pode mnie, co prawda na siłowni jest trener, ale to taki idiota, ze pisze wszystkim, obojetnie czy chudy czy gruby czy szczupły czy wysoki taki sam plan...nie potrafie sobie wymodelowac swojego treninga, w biodrach mam 102 (jasna cholera!!) a w klacie wiec musze miec około 115 zeby to dobrze wygladały, póki co wazę 85kg ale kurwa wiecej fatu na tyłku (dzisiaj miałem ciekawa sytuacje,wychod ze sobie z mieszkania, obok mnie jedna cipka ma zakład manicure pedicure czy jak to tam sie nazywa: usmiecham sie do niej a ta....patrzy mi na tyłek! :) mysle, kurwa spojrzała ze taki tłusty i troche no chyba nie proporconalny do góry, czy taki zaokraglony w spodniach :) ) tak czy inaczej dół mam dobrze zbudowany (piłka, piłka :D ) ale tej góra za chuja nie moge ruszyć i nie wiem jakim treningiem, czytam te sfd czy kfd i kurwa mętlik w głowie mam...Marek, moze Ty albo koledzy z komci macie jakieś wskazówki, co popijać, suple bo dieta była wegli duzo (na poczatku przygody wazyłem (68 kg :) ) no ale widze ze klata cały czas jest zamknieta i oscyluje chujowo wokół 105, ależ dzisiaj się wściekłem, az mi palce spuchł jak przywaliłem ze złosci w szafę :) myslałem ze peknie na pół... no ale wiecie o co mi chodzi, poświeciłem duzo czasu, pieniedzy (siłka-suple-ża rcie!) duzej motywacji a tu chujowy wyklepany trening i dupa nawet nie blada tylko troche no...przyokrągł a :) Macie jakies sugestie, treningi pod klatkę ? mslałem teraz zeby zamiast 3 treningów tyogdniowo zrobić sobie 4 :
pon-klatka,
wt-biceps,
sr-plecy,
czw-barki+trice ps,
oczywiscie codziennie 6aW jesli chodzi o brzuch- sam taki trening krótki przed tym sporo węgil, w trakcie treningu tez popijac carbo, z ciezarami tez mam chujnie, ćwicze sztangielkami i podnosze jakieś 16 kg*7 przy ostatniej serii, oczywiscie 4 serie, no kombinuje cos dla siebie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-05 20:28
Czy to byłby dobry trening wlasnie codziennie cwiczyc tylko jedno grupę miesniową? Niby cwicze wieksze np. klate z bicem, ale ja po klatce jestem wyłupany z energii, zapotrzebowanie kaloryczne na wage 85 kg (tyle chciałbym zeby mi zostało docelowo) około 3700 kcal, i powiem wam, ze czasami mam juz kurwa dosyc, tony ryzu, makaronu i faktem przytyło sie ale kurwa nie tam gdzie powinno! :lol: białko około 190g/dziennie.. .no i panowie zeby jeszcze przybic to 10 w klacie to do wakacje dałoby radę czy raczej nie ma szans/ tylko szczerze!- i tak bede cwiczył, bo sie zawziąłem :lol: wzrost 184 cm
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-05 20:29
Nie moge kurwa rozerwać tej klatki
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławskie ulice 2013-03-05 23:01
Pompki na krzesłach z nogami na poziomie dłoni. Krzesła szeroko - stosownie to możliwości. Jeżeli nazajutrz poczujesz kłucie w mostku, wykonałeś ćwiczenie prawidłowo. Doskonałe na rozbicie klatki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 20:37
Klata Ci urośnie - Ferris podaje super ćwiczenia na zwiększenie wycisku w klacie o 50kg w czasie pół roku, i super optymalny trening to RAZ W TYGODNIU. Myślę że jeśli zastosujesz protokół Occama od Ferrisa (spójrz eksperyment kolorado) to przyjebiesz spokojnie już przed wakacjami i to sporo więcej :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 20:34
Nie ma się co denerwować bracie. Może lukała Ci na zad, bo miała na Ciebie ciśnienie? co do treningu, koniecznie kup książkę Ferrisa "4 godzinne ciało" a w niej poczytaj o treningu.

Jak dla mnie robisz duży błąd, przede wszystkim za dużo ćwiczysz. Po mocnym treningu mięsień musi mieć 5 -6 dni na regenerację, a zaleca się i 7 dni. W pon trzaskasz klatę gdzie pracuje także triceps i barki, to daje dwa dni na regenerację - to za mało, mięsień za huja Ci nie urośnie.

Nie wiem skąd bierzesz info, ale dla mnie to wszystko robisz pod prąd.

Suple - zielona herbata, kreatyna (zwykły monohydrat) BCAA i tauryna. Dodaj probiotyki i wit C (pure way koniecznie!)

ŻADNYCH WĘGLI!! tylko białko i tłuszcze, bo węgle podbijają insulinę i nadmiar żarcia idzie Ci w tłuszcz. Żadnych kurwa ciastek, kartofli, klusek i makaronów, koniec z chlebem. Ryby, warzywa, strączkowe wszystkie do oporu.

Trening? najlepiej dwa, trzy razy w tygodniu, a na treningu dowalasz mięśniowi max w dwóch seriach (nie więcej). Mięsień ma mieć min. 5 - 6 dni na regenerację i urośnięcie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # uzupelniacz 2013-03-05 20:56
Zapamiętaj – nie jesteś nic nikomu winien, ktoś kto się do Ciebie uśmiecha nie oznacza że Cię lubi, nie pożyczaj pieniędzy, a jak pożyczasz to zawsze przelewem bankowym i na papierze umowa że zwróci Ci ją przelewem. Ten jest szanowany kto się szanuje, to prawda, ale też i ten który coś ma, i tego nie oddaje.

Nie pozbawiaj się tego co masz, nigdy. Bo los żebraka jest straszny. Mając coś w zanadrzu, jesteś zawsze łakomym kąskiem – nie mając nic, jesteś dziadem i takie jest życie drodzy przyjaciele.

Dopóki żyjesz, nie dawaj innym ludziom, choćby zdawali się aniołami, władzy finansowej nad Tobą bo poznasz czym jest nędza i upokorzenie. Nie życzę Ci tego, ale pozbawiając się tego co masz, zdany jesteś na czyjąś łaskę, a łaska jak wiadomo, na pstrym koniu jeździ. Może być dobrze, ale wcale nie musi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 21:48
Dostałeś Uzupełniaczu plusika, za bardzo mądre słowa :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # uzupelniacz 2013-03-05 21:59
ale chyba sie zorientowales, ze to Twoje wlasne swola :D z ecoego "niezaleznosc"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 22:09
Cytuję uzupelniacz:
ale chyba sie zorientowales, ze to Twoje wlasne swola :D z ecoego "niezaleznosc"


Oczywiście, naturlich :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # Ę? 2013-03-05 21:01
Odnośnie wstępu:

Co mówi żona do męża szachisty po udanym stosunku? Dobre posunięcie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 21:48
Cytuję Ę?:
Odnośnie wstępu:

Co mówi żona do męża szachisty po udanym stosunku? Dobre posunięcie.



Ha ha ha :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-05 21:04
Hehe, no raczej siedziała wkurwiona i naburmuszona bo klientów nie było, ogolnie jak tak patrze czasami to tam pustki no i tyle...nie odwazjemniła usiechu tylko odrazu spojrzenie na dupkę :lol:

Co do tego 4-godzinne ciało to kupuje to juz kiedys pytałem o to w empiku, nie było , natomiast cena 55zł, wiesz ja zbytnio nie wierze np. w to co wypisuja w MH, pokazuja kurwa jakichs modeli co cwicza kilka i nie wiecej lat i to bede miał w 4 tygodnie :lol: no bez kitu...jestem przygotowany na długi wysiłek

Co do tego co Marek napisałes, to nasuwaja mi sie podejrzenia ze nie moge rozpierdolić klatki, dlatego bo biceps i triceps sa słabe, a one przeciez tez biora udział jak piszesz w treningu klatki- na bicku podnoszenie na stojąco gryfu prostego to biore max 7,5kg-po jednej stronie czyli 15 kg razem, młotki dochodzą do 14kg w jednej łapie przy ostaniej serii, natomiast na wyciagu linku podchwytem to bedzie max 35kg- ostatnia 3 seria, czyli jak ogolnie widzisz to mało, w sumie tro troche jestem podłamany, bo przy takiej wadze, jak widze chłopaków to nawet mój kolega nizszy i lzejszy i bierze wiecej, to ile jak kurwa musiałbym wazyc zeby to podniesc 95kg? No bez kitu, nie chce robic z siebie potowra, a 2 to przeciez olbrzymie obciazenie dla całego organzimu- kalectwo za kilka lat jak nic, co to tricepsów to w ogole nie wiem czemu ale sa wyjatkowo słabe- np. francuz na ławce ze sztangielkami to max 8-9 przy ostatniej 3 serii, pompek na poreczach nie robie troche za słaby- zreszta z tricem to chyba jest tak, ze sie go boje przeciazac, bo czuje jak w lewym stawie łokciowym przy odginaniu cos mi sie tak "napreza" i przeskakuje, raz mi juz pierdolneło.

no prosze, 2 serie jak piszesz, to juz chce to sprawdzić, bo na razie te standarowe cwiczenia to sa chuja warte i nie jestem zadowolony wcale,
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-05 21:09
Ciekawe z tymi węglami, co Marek piszesz- no powiem tak, po zezarciu węgli chodze jak pijany, ciagle chce sie spać , ale po białku od kilku dni, porzadna podwójna piers z kury i ser, nie ma mowy o tym zebym spał w dzien, wrecz przeciwnie, czuje ze jakby była przy mnie ładna naga blondynka to byłaby noc długich nozy :lol: taki jestem pobudzony, jednak zastanwiam sie bo przeciez wegle to energia, ale przed treningiem to tez jesć, czy nie jeśc, a jesli nie jadać to skad brac energie?
Oczywiscie zadaje to pytania, bo jeszcze nie przeczytałem ksiazki, natomiast mam zamiar to kupic, bo juz widze tez i w necie pozytynwe komentarze
ogolnie to wiesz, szukam czegos dla siebie po prostu,dopasowa ny do mojej budowy ciała jak mówie, w biodrach 102 ( nie wiem czy dobrze mierze, bo na posladkach miarka leze swobodnie, moze troche scisnąc ta miarka te posladki? :)- w sumie to mi taki tyłek okragły nie przeszkadza, tylko zeby te "góre" rozkurwiło dobrze ) czyli w klatce przy proporcjach 10:9 powinienem miec jakieś 115+ a z tym jest porblem, mam zamiar kupic ksiazke i chce to jakos sobie zaplanować, bo te standardowe z tymi kurwa trenerami od siedmiu bolesci to niech ich szlag,
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 21:59
Nie mieszaj mięcha z serem, jedz rozdzielnie, czyli np. rybę z warzywami. Kurczaki to czysta chemia, syf najgorszy, ryby ponoć trochę mniej. Węgle ruszają insulinę więc od razu się to odkłada na dupie. W książce wszystko jest dokładnie wytłumaczone, cała dieta, różne treningi na masę i siłę, biegi, jak bzykać panny nawet jest :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławskie ulice 2013-03-05 23:21
"noc długich noży" - takiego porównania świat nie słyszał od 1934.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 21:56
Może nie na dupę lukała, tylko na grubość portfela w tylnej kieszeni :)))) i chyba masz cienki, skoro nie odwzajemniła uśmiechu :)

Kup tę książkę, a rady masz znacznie lepsze niż w MH - po prostu za dużo ćwiczysz. Poczytaj, będziesz w szoku. A triceps sam mam słaby i mi blokuje klatę. Ale klata nie jest jakoś specjalnie dla mnie ważna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 19:17
musowo na dupę lookała, przecież wie że nie w portfelu kasa tylko na karcie bankowej w tym portfelu.
kto dziś nosi wypchany portfel jak kartą nawet w markecie płacisz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 19:23
Cytuję witek:
musowo na dupę lookała, przecież wie że nie w portfelu kasa tylko na karcie bankowej w tym portfelu.
kto dziś nosi wypchany portfel jak kartą nawet w markecie płacisz


Prawdziwy Polski macho, nosi w tylnej kieszonce gruby portfel :) mój ziom miał w nim rulon 10 zł banknotów, fajnie to wyglądało dopóki go nie otworzył :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 19:39
ha ha ha
esej to raczej nie macho
prawdziwy macho by tu nie przychodził bo i tak wie lepiej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 19:51
swoją drogą mógł zagadać nawet w najgłupszy sposób w stylu miły przyjemny dzień dziś, byleby tylko nawiązać pierwszy kontakt werbalny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 19:59
co o tym myslisz , Marku?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-07 00:30
jak
rasowy lis nie dusze kur bezposrednio w poblizu mojej nory hehe, gdyby
odwzajemnil usmiech to co innego, a ja nie lubi rozsmieszac panienek ze
szlachty ktorej dziadkowie w 45 stali sie wielkimi obszarnikami z 5 ha
ziemi po reakcjonista a wnuczke wyslali w wielki swiat do miasta hehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-07 00:31
jak
rasowy lis nie dusze kur bezposrednio w poblizu mojej nory hehe, gdyby
odwzajemnil usmiech to co innego, a ja nie lubi rozsmieszac panienek ze
szlachty ktorej dziadkowie w 45 stali sie wielkimi obszarnikami z 5 ha
ziemi po reakcjonista a wnuczke wyslali w wielki swiat do miasta hehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-07 00:32
jak
rasowy lis nie dusze kur bezposrednio w poblizu mojej nory hehe, gdyby
odwzajemnil usmiech to co innego, a ja nie lubi rozsmieszac panienek ze
szlachty ktorej dziadkowie w 45 stali sie wielkimi obszarnikami z 5 ha
ziemi po reakcjonista a wnuczke wyslali w wielki swiat do miasta hehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-03-05 21:18
Panowie i Panie UWAGA!

Przedstawiam parę doskonałą

http://film.wp.pl/id,64827,title,O-Marku-Perepeczce-z-jego-zona-Agnieszka-Fitkau-Perepeczko,wiadomosc.html?ticaid=1102d6

można?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-03-05 21:37
Tylko kobieta niezależna finansowo ze swoją chatą. Golcami byliśmy kiedyś! Taka kobieta to duża szansa na to że naprawdę jej czegoś brakuje i nie jest to hajs ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 22:03
Wiesz, nie wiemy ile z tego co ona mówi jest prawdą :) w końcu jedzie na jego sławie, bo ja o niej pierwszy raz słyszę a jego znali wszyscy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-03-05 22:10
Faktem jest że mieszkali osobno, reszty się nigdy nie dowiemy jak było. Znam ludzi, którzy wiążą się na podobnej zasadzie, czyli ona mieszka u siebie on u siebie. Myślę że takie związki będą oraz częstsze - mi by coś takiego pasowało :) a przynajmniej mógłbym spróbować i zobaczyć
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 22:17
Ja też bym w coś takiego chętnie zainwestował, ale wiesz jak jest z babami :) od razu by się zaczęło miauczenie że jak to, co ludzie powiedzą, że nie wypada itd. Myślę że to jest zabawa dla silnych psychicznie ludzi, wyzwolonych, artystów i tych którzy żyją piękną wizją a nie zasraną materialną rzeczywistością . Sam nie wiem czy bym dał radę w takim związku, może to ja bym zaczął miauczeć że chcę mieszkać razem? cholera wie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-05 22:43
Jeszcze 10 lat temu pomyślałabym,że ktoś kto tak mówi ma conajmniej kuku na muniu :lol: Dziś mogłabym się pod tym podpisać!I nie wiem,czy wynika to z doświadczenia czy z chęci bycia sobie sterem,żeglarze m,okrętem czy może ze strachu przed nieudanym związkiem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-03-05 23:11
człowiek to tylko suma oddechów, a z każdym oddechem i troszkę doświadczenia przybywa i wygodniejszy człowiek się staje. Nie ma co, jesteśmy wyrafinowanymi grzbietami ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 12:52
Cytuję Marek:
Ja też bym w coś takiego chętnie zainwestował, ale wiesz jak jest z babami :) od razu by się zaczęło miauczenie że jak to, co ludzie powiedzą, że nie wypada itd. Myślę że to jest zabawa dla silnych psychicznie ludzi, wyzwolonych, artystów i tych którzy żyją piękną wizją a nie zasraną materialną rzeczywistością. Sam nie wiem czy bym dał radę w takim związku, może to ja bym zaczął miauczeć że chcę mieszkać razem? cholera wie.


to już nie te czasy żeby kogoś interesowało co ludzie powiedzą
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 13:03
Wstyd przyznać, ale nie jestem na to odporny. Wiem jak mnie to niszczy, ale nic z tego, boję się tego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # gutek 2013-03-06 16:56
bardzo stwiedzam TAK :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-03-05 21:39
Ja robiłem dziś barki wczoraj miałem wolne a niedziela klata czy uważacie że jutro mogę zrobić triceps a w czwartek plecy ,czy plecy przesunąc na piątek ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 22:05
Jak robiłeś barki, to musiałeś użyć triceps, i jutro znowu triceps? to co Ty chcesz, spalić mięśnie czy je rozbudowywać? :) katujesz mięśnie na treningu czy lekko ćwiczysz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławskie ulice 2013-03-05 23:34
Cokolwiek ćwiczysz nie zapominaj o nogach. To w udach jest cały potencjał (najbardziej ukrwione partie mięśniowe), ktory wpływa na budowę całego ciała. Triceps możesz śmiało rozwalać z ćwiczeniami na klatkę. Plecy także - to włśnie mięśnie pleców biora czynny udział w "robieniu ławeczki". Zasada jest prosta. Godzina treningu. Dwa dni wolnego i kolejny dzień nogi (przysiady ze sztangą do kąta prostego u nóg, nigdy niżej bo zniszczysz kolana). Rozgrzewka kolan przed przysiadami obowiązkowa. Nie przesadzaj z ciężarem - to nie na tym polega trening. To w seriach 3 x 15.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 01:35
Tak, uda są cholernie ważne. Jednak trzeba BARDZO uważać na kolana. To co proponujesz to tradycyjny split, jest niezły ale wg. Ferrisa godzina to znacznie za dużo. Odkryli tam (masa lekarzy, naukowców itd.) że jeden mocny bodziec na mięsień wystarcza, i nie trzeba go powtarzać ileś tam razy. Nie dość że wystarcza, to jeszcze szybciej się regeneruje itd. Właściwie to możnaby spokojnie ćwiczyć raz na tydzień, gdyby nie GLUT4 który przechodzi z tłuszczu na mięśnie właśnie pod wpływem ćwiczeń.

Ja np. zniszczyłem kolana nawet nie ciężarami, a latami waląc w worek (ruchy obrotowe). Teraz muszę słuchać chrupania i trzeszczenia, miłe to to nie jest :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławskie ulice 2013-03-06 22:36
Miałem na myśli 3 serie po 15 powtórzeń I dodatkowo inne partie mięśniowe. Godzina na same nogi to klęska kolan...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 22:58
Cytuję wrocławskie ulice:
Miałem na myśli 3 serie po 15 powtórzeń I dodatkowo inne partie mięśniowe. Godzina na same nogi to klęska kolan...


Kiedyś czytałem kolesia pakera, który pomstował na ludzi że nie chcą ćwiczyć nóg, "bo ich kolanka bolą". Ciekawe co powie ten mędrzec, jak komuś się rozwali kolano. Pewnie powie "źle ćwiczyłeś".

A co do pakowania, od chyba piątku łykam kreatynę i coś jest nie tak, jakby w miejscu wątroby czuję "oddychanie" i ucisk, cały czas. Odstawiam kreatynę i taurynę, zobaczymy co z tego wyniknie. Jak minie ból to mam kreatyny ponad 500 gram, której nie będę mógł użyć :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławskie ulice 2013-03-07 09:50
Zastanów się nad zdrowiem nerek. Kreatyna to dla nich wyzwanie. Sposób użycia kreatyny jest wyolbrzymiony. Dla producenta troska o Twoje zdrowie to fikcja. W nadmiarze kreatyna szkodzi trzustce i wątrobie. Zmniejsz dawkę do 40% dotychczasowej porcji - o ile chcesz kontynuować sesje. Ja polecam naturalnie: MIÓD, JAJKA SUROWE (ŻÓŁTKO I BIAŁKO) I PŁATKI OWSIANE I ZBOŻOWE. I po godzinie 18 jedynie płyny: ZIELONA HERBATA z odrobiną soku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-07 12:07
Cytuję wrocławskie ulice:
Zastanów się nad zdrowiem nerek. Kreatyna to dla nich wyzwanie. Sposób użycia kreatyny jest wyolbrzymiony. Dla producenta troska o Twoje zdrowie to fikcja. W nadmiarze kreatyna szkodzi trzustce i wątrobie. Zmniejsz dawkę do 40% dotychczasowej porcji - o ile chcesz kontynuować sesje. Ja polecam naturalnie: MIÓD, JAJKA SUROWE (ŻÓŁTKO I BIAŁKO) I PŁATKI OWSIANE I ZBOŻOWE. I po godzinie 18 jedynie płyny: ZIELONA HERBATA z odrobiną soku.


Tak zrobiłem. Trochę się przestraszyłem, więc od dziś nie biorę i zobaczymy jak ciało zareaguje.

Brałem 10g kreatyny dziennie w dwóch dawkach (4tabsy po 1250mg) rano na czczo plus 1100mg tauryny, i po kilku godzinach to samo. BCAA mało, przed i po wysiłku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wrocławskie ulice 2013-03-07 09:55
Ciężar doskonały na budowę sylwetki to ciężar własnego ciała. Ludzie nie doceniają tradycyjnych pompek... Robią z siebie kaleki na siłowni, z nadwyrężonymi stawami. Brak szacunku do własnego Ja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-03-07 11:08
Ponoć na "bolączki"paker mistrzów -syntetyczna HGH!
:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-07 12:07
Cytuję wrocławskie ulice:
Ciężar doskonały na budowę sylwetki to ciężar własnego ciała. Ludzie nie doceniają tradycyjnych pompek... Robią z siebie kaleki na siłowni, z nadwyrężonymi stawami. Brak szacunku do własnego Ja.



Pompki są zajebiste. Ale siłownia ma wiele zalet, jest motywacja, fajne chłopaki z którymi można sobie pogadać o cipkach, pakowaniu i polityce, to sposób na spędzanie czasu. Poza tym pozwala ćwiczyć słabsze strony,np. ja mam potężną klatę, a słabe rączki. Mogę więc skupić się na ramionach a nie klacie, której mam chyba przerost.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-03-07 17:46
Nie ma czegoś takiego jak przerost klaty.
Im większa klata tym lepiej bo tym większa pojemność płuc.
Ja za młodu w podstawówce nie byłem ani największy, ani najsilniejszy, ani napakowany, a miałem największą pojemność płuc.
Na studiach na basenie miałem spory ubaw.
Jak płynęliśmy po skoku pod wodą to bez problemu przepływałem całą długość basenu, płynąłem najpierw na samo dno a potem siła wyporu dodawała mi tyle prędkości że byłem pierwszy (i jedyny) na drugim końcu basenu a reszta towarzystwa wynurzała się w tym czasie na połowie długości rozpaczliwie łapiąc powietrze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-03-05 21:41
Mam 181 cm wzrostu i ważę ok 77 kilo...trenuję 4 razy w tygodniu...;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 22:07
Spoko waga, ostatecznie mógłbyś przybrać trzy kg mięśni :) zależy jaki masz cel treningowy, ale moim zdaniem (a raczej zdaniem Ferrisa bo ja gówno się znam) to za dużo. Chcesz być większy, szybszy, silniejszy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-03-06 15:48
Cytuję Marek:
Spoko waga, ostatecznie mógłbyś przybrać trzy kg mięśni :) zależy jaki masz cel treningowy, ale moim zdaniem (a raczej zdaniem Ferrisa bo ja gówno się znam) to za dużo. Chcesz być większy, szybszy, silniejszy?



Chciałbym być większy ,tak jak wspomniałeś masa mięśniowa :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 16:42
No to trzy tren w tyg, każdy mięsień ma mieć 5 dni na wypoczynek, ćwiczysz jedną serię na WYKOŃCZENIE mięśnia. Masz płakać a i posrać się nie byłoby źle. I jeść dużo białka, jako rzecze Ferris.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-03-05 21:53
Marek skąd pochodzisz ? nie myślałeś nigdy aby zrobić takie małe spotkanie braci samców ? Ty,Ja ,Esej sami gladiatorzy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-03-05 22:15
Myśłałem, miało być spotkanie rok temu nad morzem, ale coś się zdarzyło i nie wyszło. Trzeba nad tym pomyśleć bo jest nasz brat który ma mały pensjonat prawie nad samym morzem, więc byłaby i meta, i ognicho i wszystko co trzeba. Można by zrobić szkolenie, a później ostrą libację alkoholową i ruszyć w miasto.

Problem jest niestety ze mną, że u mnie to różnice bywa, raz się czuję ok, a za chwilę mogę mieć problemy z brzuchem. I tak jest od lat. Gdyby nie to, to już byśmy się tam szkolili w byciu niegrzecznym. No i strach jechać seicento, co tym razem się zepsuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-06 10:00
Cytat:
Gdyby nie to, to już byśmy się tam szkolili w byciu niegrzecznym
Myślisz ,że ta wiedza wymaga jeszcze uzupełnienia ? :lol: A propos spotkania,to bardzo bym chciała poznać trzy osoby z tego forum
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2013-03-06 11:49
Szkoda że nie mnie :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2013-03-06 12:00
A może to i dobrze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # zz 2013-03-06 15:20
Witek, Nuutka ceni uważnych czytelników, gdybyś ją uważnie czytał to wiedziałbyś, że jest zajęta od kilkunastu lat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2013-03-06 15:33
ale ja nie szukam partnerki, dałem sobie z tym spokój już kilka lat temu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # nuutka 2013-03-06 15:59
Toś trochę przestrzelił ZZ :-) Co prawda wspominałam,o moim długim związku,ale w formie przeszłej...obe cnie jestem wolna jak błękitny ptak :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 16:02
to ZZ nieuważnie czyta :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-03-06 17:12
Nuutka dopiero teraz napisała że to forma przeszła. Chyba że czegoś nie czytałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-03-06 17:11
A co dopiero pisałaś o dbaniu o siebie i motylkach po kilkunastu latach z partnerem.
A ja odpisałem że ważna jest głębia związku bo "romans" trwający przez lata jest logiczną niemożliwością.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-03-06 17:26
Cytat:
z doświadczenia wiem,że po 13 latach można mieć ciągle motyle w brzuchu...
Tak było ;-) Ale to nieistotne :-) Nie o mój stan cywilny jest najistotniejszy na tym forum :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 13:03
Cytuję nuutka:
Cytat:
Gdyby nie to, to już byśmy się tam szkolili w byciu niegrzecznym
Myślisz ,że ta wiedza wymaga jeszcze uzupełnienia ? :lol: A propos spotkania,to bardzo bym chciała poznać trzy osoby z tego forum
Obstawiam Witka, ZZ i Inkę z ecoego :))))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-06 13:14
Trzy pudła :) Aczkolwiek "proporcja płci" zachowana :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 13:35
ZZ już znasz, mnie nie chcesz znać ;-)
a Inka Cie nie interesuje.
żgadłem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-06 13:47
Niestety wszystko co napisałeś mija się z prawdą :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-03-06 15:18
Święta prawda bo ja Nuutki nie znam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-03-06 20:49
Ależ Ty dziewczyno robisz zamieszanie na tym forum :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-03-06 21:38
I kto tu Zbożowy robi zamieszanie na forum, Nuutka jest dość precyzyjna a Ty odpowiadasz pod moim komciem.
Czyżbyś uważał że Nuutka to zz ? :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Zbożowy 2013-03-06 22:14
Nie, to byłyby zbyt daleko posunięte wnioski. Nie martw się zz, masz tak oryginalny styl, że nie da się go z nikim pomylić :D

A zamieszanie wprowadziłem zupełnie przypadkiem. Kto jest bez winy niech pierwszy da minusa ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 12:19
A czy nie możnabyłoby gdzieś tak że wszystkim zainteresowanym byłoby podobnie blisko lub daleko. Nad morzem dla kogoś z południa kraju to bardzo daleko.W Beskidach to dla kogoś z pólnocy też daleko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 13:04
Cytuję witek:
A czy nie możnabyłoby gdzieś tak że wszystkim zainteresowanym byłoby podobnie blisko lub daleko. Nad morzem dla kogoś z południa kraju to bardzo daleko.W Beskidach to dla kogoś z pólnocy też daleko.


Wiesz Wiciu, ja myślę że sprawiedliwie będzie takie szkolenie zrobić tam, gdzie coachowi się podoba najbardziej. A moi czytelnicy będą szczęśliwi że mi jest dobrze :) to sprawiedliwa decyzja, bo gdzie byś nie wybrał tam każdemu będzie źle i daleko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 13:10
Cytuję Marek:
Cytuję witek:
A czy nie możnabyłoby gdzieś tak że wszystkim zainteresowanym byłoby podobnie blisko lub daleko. Nad morzem dla kogoś z południa kraju to bardzo daleko.W Beskidach to dla kogoś z pólnocy też daleko.


Wiesz Wiciu, ja myślę że sprawiedliwie będzie takie szkolenie zrobić tam, gdzie coachowi się podoba najbardziej. A moi czytelnicy będą szczęśliwi że mi jest dobrze :) to sprawiedliwa decyzja, bo gdzie byś nie wybrał tam każdemu będzie źle i daleko.

no i racja, w Wawie ty znasz fajne spokojne knajpki i polecisz jakiś niedrogi pensjonat w którym zainteresowani wynajmą sobie pokoiki na weekend.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 13:13
Nie, nie w Wawie. Ja nie lubię Wawy, kocham Gdańsk, Gdynię :) a knajpek nie znam, bo od wielu lat choroba sprawiła że jestem zamknięty w domu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-03-06 19:05
Domyślam się, że byłaby z nas niezła zbieranina. Pełen przekrój wiekowy, zawodowy i światopoglądowy . Na litość boską, w takim towarzystwie nie można pić i rozmawiać na trudne tematy. Tylko biesiadne przyśpiewki, wesołe okrzyki oraz tańce do rana :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 19:22
Cytuję Zbożowy:
Domyślam się, że byłaby z nas niezła zbieranina. Pełen przekrój wiekowy, zawodowy i światopoglądowy. Na litość boską, w takim towarzystwie nie można pić i rozmawiać na trudne tematy. Tylko biesiadne przyśpiewki, wesołe okrzyki oraz tańce do rana :)


To byłby rewolucyjny coaching grupowy - ja przy tablicy, zaczynamy szkolenie i na salkę wjeżdża alkohol. Po godzinie idziemy w teren, co drugi wraca z rozwalonym nosem albo kiłą. Ale coaching będzie wspominany cudownie całe życie, czyli niekoniecznie długo :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 22:08
w teren lepiej grupą wszyscy razem wtedy nie będzie rozwalonych nosów
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 20:29
oczywiście że można
nie ma wśród bywalców tutaj raczej prymitywów. A różnice wieku itp. to pikuś lub Pan Pikuś hehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-03-06 20:52
Nie ma prymitywów? Siłka, alko, dupy, ruchanie, rzucanie kurwami, zdjęcia kutasów itp.
Skoro my jesteśmy inteligencją tego kraju nie chcę wiedzieć jak wyglądają prymitywy. :D

A tak na poważnie- jestem pewien, że byłoby miło ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 21:57
siłka to sprawy wyglądu, alko no na imprezkach zawsze jest, seks bo o tym tu też gadamy i czasem przekleństwa to ekspresja wypowiedzi. fotki z kutasem , a co kutasa nie widziałeś, ani porniola?
możesz być pewien że byłoby miło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-03-05 22:07
Trenuję ciężko :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Zbożowy 2013-03-06 19:12
I bardzo dobrze, tak trzymać tylko pamiętaj, żeby nie przesadzić z masą. Trochę na siłowni bywam i da się zauważyć, coś na kształt odwrotnej anoreksji. Im koleś jest większy, tym sam sobie wydaje się mniejszy.

Dziś miałem swój pierwszy w tym roku wybieg na świeżym powietrzu. Cóż za wspaniała zmiana po nużącej bieżni. Piękna pogoda, zero wiatru, zachód słońca- warunki idealne :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-03-05 22:07
Jaki plan polecisz ? dziś barki co poleciłbyś na środę,czwartek i tak dalej uwzględniając dni wolne oczywiście ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-05 22:12
Poleciłbym do soboty nic nie robić by ciało odetchnęło, a w sobotę pompki, w niedzielę podciągnięcia i tak w kółko, jeden dzień w tygodniu wolny i codziennie lekko brzuch.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-03-06 14:34
ahah, nuutka i te trzy tajemnicze byty;d, ciekawe co by zanuciła wisa wi;d, nie no to masakra jest ileż kobiety dzierżą władzy będąc aż kobietami;d:*** jezus no, jak można Was nie Kochać tylko za samą odmienność płci;d:******
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Piotrek 2013-03-06 16:24
Co do diety. To jak udowodnili naukowcy z Cambridge, każda jest skuteczna o ile się przestrzega zasad.

Osobiście uważam, ze wykluczenie węgli (w postaci chleba, klusek i zbliżonych- nie mówię o słodyczach) też nie jest najlepszym celem. Osobiście stosuję dietę mocno zróżnicowaną- co tu ukrywać jem wszystko. Ale trzymam się dwóch zasad:
1. Nie jem do uczucia sytości. Jadam do momentu aż przestanę czuć głód i staram się unikać przejadania (nawet u babci:-)).
2. Jadam o regularnych porach. Nigdy nie mam większej różnicy czasowej między posiłkami niż 20 min.

I żelazna dyscyplina z alkoholem (raz wynika to z systemu i stanowiska pracy), dwa- zasada "niby jedno piwko dziennie czy tam raz na kilka dni, co to jest?" jest bardziej mordercza dla organizmu niż węgle i inne dziwne rzeczy. Zdarza mi się czasem jak każdemu człowiekowi zaszaleć na dobrej imprezie, lecz nie wiem, czy to powód do chwalenia się, nigdy nie miałem "urwanego filmu".
Do tego systematyczny ruch i ćwiczenia.
Przy pracy jako zawodowy kierowca oraz różnych porach aktywności organizmu pozwala mi taki reżim od kilku lat trzymać stałą wagę na poziomie 72 kg plus/minus 1 kg oraz dodatkowo nie pamiętam, uczciwie mówiąc, kiedy ostatni raz chorowałem na coś poważniejszego.

Podziwiam tych, którzy przestrzegają diet. To nie dla mnie. Mam za słaba wole by wytrzymać i odmówić sobie przyjemności jedzenia "smakołyków" :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 16:44
Myślę Piotrek że Twoje zasady są dobre i uniwersalne, ale nie wszyscy mają tak silną wolę jak Ty. Jeśli ja pozwolę sobie zjeść trochę słodkiego, to skończę z silnym przejedzeniem i odruchem wymiotnym. Przejadać się można, ważne czym - od brokuła z sosem i szpinakiem nie utyjesz, a kilka godzin jesteś pełny.

Mi też ostatnio alko nie służy, w sumie to się do niego zmusiłem, ale myślę o tym z niesmakiem już.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-03-06 18:16
Maro wiesz dlaczego chce nabrać masy ? dla własnej satysfakcji ale też z innego powodu uważam że kazdy kilogram mięsni to wiecej pewnosci siebie ,zgadzasz sie z tym stwierdzeniem ?;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 19:20
Niestety bracie, nie zgadzam się w tym jednym z Tobą :) ja ćwiczę bo chcę się sprawnie wspinać po linie, lepiej biegać bo praktycznie nie umiem biegać. Więcej mięśni to także szybszy metabolizm (można więcej wszamać) i lepsza ochrona kości i stawów. Ale żeby z mięsem wiązać swoje poczucie wartości? na pewno nie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-06 19:36
no
ksiazka zamowiona jutro przychodzi, juz sie nie moge doczekac, mam
kreatyne teraz polecane bcaa i plan kiedy silka jak dni, idealem jest
miec klatke jak grecka tarcza z namalowanym na niej potworem
wystawiajacym jezyk hehe niech kobitki sie boja, a od strachu do milosci
droga krotka hehe pisze z kom wiec sie nie rozpisuje
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-06 19:36
no
ksiazka zamowiona jutro przychodzi, juz sie nie moge doczekac, mam
kreatyne teraz polecane bcaa i plan kiedy silka jak dni, idealem jest
miec klatke jak grecka tarcza z namalowanym na niej potworem
wystawiajacym jezyk hehe niech kobitki sie boja, a od strachu do milosci
droga krotka hehe pisze z kom wiec sie nie rozpisuje
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-07 16:22
No książkę juz mam u siebie...powiem jedno....normal nie nie wierzę, ale jesli udałoby sie to osiągnąc nawet nie w 28 dni jaki pisze Ferris, ale nawet w 3 miesiace to byłoby naprawde super...teraz sie zaczytuję :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-03-06 18:30
Ja oderwę się od tematu (proszę o wybaczenie kolegę Kobayasi) by w duchu felietonu poddać pod dyskusję ogólnie znane portale społecznościowe z uwzględnieniem Facebook'a. Z jednej strony, my faceci próbujemy uchodzić za macho, z drugiej strony mamy facebookana którym, troszkę niepostrzeżenie dla nas wychodzi nasza prawdziwa natura.Czy nie jest to zgrzytem gdy z jednej strony moja natura a z drugiej jednak "lans"? Czy można pogodzić to miejsce gdzie zderzają się moje wyobrażenia, moje pragnienia i często smutna rzeczywistość? Jak nie ulec "wirtualnemu tłumowi" posiadając już konto w wyżej nadmienionych portalach?

I jeszcze jedno, a mianowicie: Dzisiejsze subkultury typu hipsterzy czy emo a prawdziwa męskość. W moim ograniczonym rozumowaniu świata, jedno z drugim jest w konflikcie. Testosteron odchodzi w niepamięć na rzecz potrzeby przynależności do grupy a jednocześnie jakiegoś "wyodosobnienia " na tle pozostałości(ja kiś indywidualizm np. poprzez ubiór) i podążania za modą. Zapewne się mylę, ale jak to jest nadmieniane świat się zmienia i to kobiety coraz częściej dominują. Nie, nie przynależę do tych grup, ale gdybym zapałał sympatią to jak wychwycić cieńką granice między przynależnością a "testosteronową patologią"?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 19:26
Moda to bycie w stadzie i kierowanie się trendem, bycie supersamcem oznacza bycie samotnikiem, i słuchanie swojej męskiej natury - koniec kropka. Wybierasz więc nie iphone jak reszta rogacizny, tylko tel który Ci się podoba, i tak samo jest ze wszystkim.

Ja np. uległem modzie na smartfony, i teraz jestem niezadowolony. Mam nokię 500, a wolałbym zwykłego klawiszowca. No ale myślałem że będę cool :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 20:16
cool hehe ntv-nowomowa czy też z tańca z gwiazdami wyrazenia w stylu iść za trendem, wstydziłbyś się
jak możesz nas tak rozczarowywać ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-03-06 20:28
Marek ale nie do końca :) Rozwaliłem ostatnio telefon i wygrzebałem starego SE k510i. Jak go wyciągałem to ludzie się na mnie dziwnie patrzyli. Śmieszyło mnie to ale jednak kupiłem sobie smartfona chociaż tamto gówno mi zupełnie wystarczało. Podczas szkoleń z biznesu też dużo mówią o wizerunku. Nie można jeździć polonezem i mieć starego sony ericssona bo wtedy ludzie nie biorą Cię na poważnie ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-06 21:09
To ja się Was pytam: czy stracę na wizerunku i poważaniu jeśli zacznę jeździć hymm - rowerem? Dodam, że oczywiście nie cały czas i jest to dość porządny rower, nabyty z potrzeby serca i przy okazji ciała.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-03-06 21:18
Oczywiście że nie. Pokażesz w ten sposób, że jesteś świadomym siebie i ekologii nowoczesnym europejczykiem, a nie radzieckim chłoporobotniki em dosiadającym ropożerne potwory.

Zresztą wiesz, jeśli w pracy jesteś listonoszem bądź księdzem z Sandomierza, tym bardziej zyskasz :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-06 21:22
No i pod warunkiem,że to nie jest rower,który jakiś czas temu "zniknął" z mojej piwnicy :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 21:37
Cytuję nuutka:
No i pod warunkiem,że to nie jest rower,który jakiś czas temu "zniknął" z mojej piwnicy :-)


Albo z mojej :) szary rixe, wieszałem na nim psy, a jak kupiłem nowy to zatęskniłem. Na lato muszę koniecznie mieć nowy rower, kupiłem wielką kobyłę czego oczywiście tradycyjnie żałuję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-06 21:58
Cóż, nowocześni europejczycy zachłystują się "pięknymi" i dużymi zabawkami zakupionymi z dotacji ue i nie pamiętają o radzieckich - bratnich ropożernych potworach. A zawody to nie te, chociaż listonosz to brzmi dumnie, ale u mnie ma te kilka tysiecy w terenie i nie zapala nawet świateł w matizie.
Nuutko na zakup jest gwarancja, ale papier cierpliwy..., jednak nie jeździłaś zapewne rowerem z pełną ramą na 28'', no chyba, że podejrzenia o inną płeć były słuszne... :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-06 22:23
Cytat:
Nuutko na zakup jest gwarancja
Tylko,że mi się mój rower nie popsuł tylko mi go podpierdzielili :) Aaaa i zapytaj Waszego listonosza,czy nie ma do sprzedania obejmy na akumulator do matiza,bo obdzwoniłam już wszystkie szroty w okolicy i jedyne co słyszałam to "przykro mi" :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-06 22:42
Cytuję nuutka:
Cytat:
Nuutko na zakup jest gwarancja

...
czy nie ma do sprzedania obejmy na akumulator do matiza
Wiem, nie ma autocasco, ale pisałem, że (prawdopodobnie ) gwarantują mi, że kupiłem nowy a nie Twój.
Zajrzymy pod maskę matiza, może ma zapas?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-06 22:54
Wybacz blondynce,nie zrozumiałam z tą gwarancją :) A co do obejmy-to mechanik mnie nastraszył,że jak sobie nie zamontuję to jak wjadę z jakąś dziurę,akumulat or podsoczy (itd) to może być zwarcie i wileki dym :-) ...no i teraz jeżdzę jak pijany zając omijając wszystkie studzienki i wyrwy...a tego dziadostwa nigdzie nie mogę dostać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 23:08
nuutka blondynka? a tak intuicyjnie przeczuwałem że filigranowa blondynka. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 21:36
Cytuję Zbożowy:
Oczywiście że nie. Pokażesz w ten sposób, że jesteś świadomym siebie i ekologii nowoczesnym europejczykiem, a nie radzieckim chłoporobotnikiem dosiadającym ropożerne potwory.

Zresztą wiesz, jeśli w pracy jesteś listonoszem bądź księdzem z Sandomierza, tym bardziej zyskasz :D



Ha ha ha :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 21:49
nowoczesny europejczyk kojaży mi się automatycznie jakoś ze zdeklarowanym gejem, byłym wyznawcą islamu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 21:36
Cytuję liniowy:
To ja się Was pytam: czy stracę na wizerunku i poważaniu jeśli zacznę jeździć hymm - rowerem? Dodam, że oczywiście nie cały czas i jest to dość porządny rower, nabyty z potrzeby serca i przy okazji ciała.



A to zależy jakiej marki jest ten rower? musi być markowy, i mieć pochewkę na telefon, żeby wszyscy widzieli że masz Iphone,a.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-06 21:46
bez przesady na rowerach w Niemczech cale miasta jeżdżą i jest to normalne. moja była kochanka z Polski gdy u mnie była stwierdziła że tylu rowerów i parkingów na rowery to nigdy nie widziała. Po mieście najwygodniejszy rower bo brak miejsca na zaparkowanie auta.
Rower niekoniecznie jest obciachowy pod warunkiem że nie jest różowy hehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-06 22:26
Dzisiaj wszystko jest markowe z chin - czyli w rowerze to ramy na pewno, wyrób finalny może być z zagranicy ale bedzie się różnił tylko naklejkami. Złożony u nas - czarny kross-trans, qurcze bez uchwytu, ale i tak pozostałem przy solidnym szjsungu B2100.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 22:55
Cytuję liniowy:
Dzisiaj wszystko jest markowe z chin - czyli w rowerze to ramy na pewno, wyrób finalny może być z zagranicy ale bedzie się różnił tylko naklejkami. Złożony u nas - czarny kross-trans, qurcze bez uchwytu, ale i tak pozostałem przy solidnym szjsungu B2100.



No a jaki byś mi polecił rower używkę do 600zł? byle nie góral, taki turystyczny mam wzrostu 180cm. Może rixe? dobre, tylko ciężkie, ten mój ostatni ważył ponad 20kg.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-06 23:16
Moja wiedza wynikła z tego, że przez godzinę egzaminowałem sprzedawcę. Był rabat zimowy, to się skusiłem, ba spełniłem swoje marzenie. O używkach nie można powiedzieć tak swobodnie i pewnie. Obserwowałem ogłoszenia i sprzedawców na lotniskowej giełdzie, były dość fajne i za 500. Też mam pewnie 180, gdyż 2 mogłem już zczołgać.
Z wyszukiwarki rikse za 6 - sprzedajemy.pl/rower-meski-rixe,448355
Ale nie powinien być za ciężki, warto poszperać to można trafić ciekawy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-03-07 11:59
Paradoksem dzisiejszych czasów jest to, że telefon musi być "smart", a użytkownik najlepiej stupid.
Oglądałem niedawno w tv taki, z pozoru głupawy, film "Idiokracja". Zahibernowany facet budzi się po 500 latach i zastaje społeczeństwo kretynów (oczywiscie USA). Mimo, że jest prostym chłopakiem, to przeprowadzony test na inteligencję wykazuje, że jest najinteligentni ejszym człowiekiem na Ziemi. Przy okazji pytanie z testu na inteligencję: "W jednym koszyku mamy 5 jajek, w drugim 8. Ile mamy koszyków?".
W tamtej koszmarnej przyszłości, zanikło właściwie słowo pisane, wszędzie były ikonki. Co ciekawe taką tendencję widać już w smartfonach. Ja używam już od czterech lat tego samego telefonu klawiszowego. Wymieniałem tylko w międzyczasie baterię i kilkukrotnie wyświetlacz (uszkodzenia mechaniczne, upadki z wysokości). Jak działa, a ewentualnych drobnych napraw mogę dokonać sam, to po co zasilać korporacje? Poza tym, żeby naprawić cokolwiek, trzeba trochę wysilić mózgownicę. To jest stymulowanie umysłu do pracy. Łatwiej jest bezmyślnie kupić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-07 12:11
Muszę obejrzeć ten film koniecznie :) mi w tel przydaje się na pewno dobry aparat, i to wszystko. GPS w mojej nokii mam, i nie widzę potrzeby go używać, bo i po co jak siedzę na dupie od lat z małymi wyjątkami. No i nagrałem kilka pornosów, ale nie da się oglądać na małym ekraniku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Jajacek 2013-03-07 17:55
Telefon dla mnie musi być przede wszystkim odporny na upadki, ze względu na mój zawód. Każdy upadek, zdarzył mi się podczas wizyty na budowie. Gps-a w telefonie używałem czasami na kajaku. Niestety szybko pada bateria i brakuje wodoszczelności telefonu. Aparat jest bardzo przydatny, to fakt. Pornoli teraz staram się unikać, bez tego chuć mi jajka rozsadza. Do bab mam uraz (delikatnie mówiąc), od wmanewrowania mnie w ślub. Brakuje mi bliskości, romantycznie mówiąc, ale bojkę się, że jestem za miękki i następna k...a mnie wykorzysta. Trzeba być czujnym jak trener tygrysów w cyrku. Wystarczy, że tygrys wyczuje jego słabość i już po nim. To jest chore. Świat jest popieprzony, więc chociaż w domu, z kimś bliskim, powinno się mieć azyl, ostoję normalności, a tu gó..o.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-03-07 19:05
Odnośnie filmu "Idiokracja". Pamiętam jedną super scenkę, jak facet po obudzeniu z hibernacji udał się do szpitala w przyszłości. Trafił w końcu do lekarza na badanie. Diagnostyka polegała na badaniu "supermaszyną", wyposażoną w trzy końcówki, które wkładano delikwentowi do ręki, ust i odbytu. Lekarz to lekarz, więc słuchać się trzeba, zatem nasz bohater przyjął nawet końcówkę analną. A tu na monitorze "Error". Lekarz pomieszał coś z końcówkami (identycznymi). Za drugim razem trafił na właściwą :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-03-06 19:58
Samiec ,facet jest samotnikiem z natury ,ja zawsze marzyłem i ciągle marzę aby zrobić w swoim życiu coś spektakularnego bo zawsze byłem postrzegany jako słabeusz niestety...Czy mi się kiedyś to uda? wierze w to i ciągle pracuję nad sobą ,czy okazje do tego się pojawią z czasem czy będę umiał je odczytać ? zobaczymy...Po prostu zawsze chciałem sie wyróżniać,nie chciałem być jak reszta bydła ,nie chciałem wierzyć,robić i mysleć jak inni.Pracuje codziennie ale nie jestem zadowolony ze swojej ciężkiej pracy...czy jest jakaś nadzieja ? czy ktoś tam na górzę chce abym miał ambicje? hmm cięzko odpowiedzieć kolego Piotrze zgadzam sie z Toba co do Twojego ostatniego postu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-03-06 21:38
Chcesz wielkości, ponieważ czujesz się mały. Po co osiągać wielkie rzeczy? łatwiej jest podnieść samoocenę, i wtedy znika w jakimś stopniu te pragnienie pokazania innym. Sam je mam, i niestety wiem że wynika z kompleksów które posiadam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-03-06 22:35
Hehe też to mam ale to niekoniecznie wynika z kompleksów. Po prostu zwykłe rzeczy robią zwykli ludzie a my jednak zajmujemy się rozwojem duchowym i widzimy cały ten matrix więc naturalne, że chcemy zrobić coś ponad to :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Aros 2013-03-06 20:13
Piotrek, kierujesz się własnym instynktem czy czyimś przykładem który sobie narzucasz?;d Ja tam bym powiedział jebać to, nie ma żadnych granic gdzie kończy się i zaczyna "lans" itd, po prostu sam nadaj temu słowu znaczenie, jak i wszystkim w swoim życiu;d Co dobre dla Ciebie, najlepsze dla Ciebie;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-03-06 21:22
Nawiązując do Twoich słów, przypomniały mi się słowa lektora na Animal Planet: ...ta lwica kieruje się własnym instynktem stadnym, niezależnie od reszty...:P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-06 22:04
Drodzy Państwo, zapraszam na mój nowy tekst na ecoego www.ecoego.pl/index.php/component/content/article/38/1120-jak-zaoy-religi
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-07 03:59
http://imageshack.us/photo/my-images/248/witekilena.jpg/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-03-07 04:01
Uploaded with ImageShack.us
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-07 12:09
A co to Wiciu za piękny piesek koło Ciebie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-07 13:11
to Lenka owczarek podhalanski
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-07 04:01
no wreszcie sie udalo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Afrodyta 2013-03-07 09:06
To nie dzieje się naprawdę:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-03-07 11:50
Ale prawda jest zawsze konkretna:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-07 13:59
prawda i szczerość koli w kobiece oczy hehe
;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-07 12:12
Uwaga

Dziś będzie mocny felieton. Tzn. taki jak zwykle, ale z ważnym przesłaniem. Zapisujcie się proszę na newsletter, by wszyscy mieli dokładne info co gdzie jak i z czym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-07 14:10
dostałem maila potwierdz subskrypcje a jak potwierdzić jeśli nie było linku na potwierdzenie w mailu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-03-07 15:03
Musisz skinąć głową i głośno powiedzieć POTWIERDZAM!!! :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-07 15:08
potwierdzam a głową nie mogę z uwagi na to że mój sen był nieadekwatny do mojego samopoczucia i po nocy boli mnie część szyjna kręgosłupa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-07 15:10
śniłaś mi się nuutka, filigranowa blondynka krótkie blond włosy , miła twarz,
no i to tak twoja wina
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-07 13:21
kobiecość w czystej formie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-07 17:59
a teraz inna sprawa, Marku ty nie zawsze na komenty odpowiadasz
a teraz druga sprawa polega na tym ze chcialbym forum, twoje zwierzaki i wesprzec finansowym datkiem w w wysokosci 50 euro.
ale nie mam rachunku bankowego w Polsce
jak to przeleje z mojego konta w brd to zmiana waluty i koszta przelewu ze dostaniesz moze 13 zloty
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-07 18:09
a gdzie nuutka, jak to dobrze ze nie chce sie spotkac bo moglby byc problem ze walnelaby mi dawka dopaminy w mozgu
tym bardziej ze uwierzylem ze ona nie jest standartowa,naw et pozwolilem sobie pomyslec ze ona moze byc naprawde inna
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-08 13:19
Ksiązkę juz przeczytałem z wyjatkiem rozdziału o seksie :) na razie nie mam czasu na to hehe. Moje spostrzezenia:
1. Ksiazka jak to bywa niestety z amerykanskimi bestsellerami pisana jest pod odbiorców ameryaknskich w sensie EKONOMICZNYM, jesli ja czytam ze 1kg prosiak kosztuje tam około 3 dolarów= 9,5zł, a u nas kawał aschabu za 14-16zł, to niedość ze tam jest tansze zarcie, to jeszcze i zarobki wieksze :)
2. Jesli chodzi o suple które polecal Tim, to juz pierwsze z tej listy widze ze w PL 130zł min, a to dopiero 1 suplement, jakby chciał brac je wszystkie, to musiałbym chyba pójsc do providenta hehe
3. Co do samego treningu z protokołu O. mam pytanie, i czy mógłbus mi marek odpowedziec na nie: otóz generalnie trening A i trening B składaja sie łacznie z 6 cwiczen, posród nich widze jedno na barki, jedno zdaje sie na plecy (sciaganie drązka do klaty) jedno na klate ( tutaj o ile sie nie myle to zwykła ławeczka skosna w góre ) barki na suewnicy... wiem, ze moze te pytanie powinno byc do Tima a nie do Marka, ale jak Ty to widzisz, skoro tradycyjny trening np. na klatke to rozpietki, ławka skosna w góre i ławka prosta- kazdy z tych treningów rozwija nieco inna czesc klatki, to jak to sie ma do tego 1 cwiczenia proponowanego przez Tima- rozwina mi sie wszystkie 3 obszary klatki, czy skoro to skosna w góra-tylko górna czesc klatki??

2. Drugie pytanie dotyczy kwestii wyzywienia, pisałes Mareko tym, zeby wywalic z diety wegle zwłaszcza białe, po tym co tim napisał o tym chlorku cczegos tam co to naukowcy wykorzystuja go, zeby wywołac cukrzyce u szczurów to jak najbardziej jestem za tym, zeby białe wegle wywalic (ryz, makarony), a drugi powód to taki, ze juz mi sie to przejadło, zwłaszcza ten makaron. No ale pytanie zasadnicze: SKĄD MAM BRAC ENERGIE NA TRENINGI, jesli zrezygnuje z węgli- u mnie prZed treningiem to był talerza makaronu (około 200g/ przed gotowaniem z jakims dodatkiem, a potem jeszcze owsianka z mlekiem, zeby wiecej dolac paliwa
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-08 13:33
teraz jesli z tego zrezygnuje to skad bede brał energie na cwiczenia??? to raza, a dwa, rezygnacja z wegli spoowduje spadek masy ciała, ja mam teraz na sucho rano miedzy 82-83, nadmieniam ze od kilku dni przerzuciłem sie na białko to jest twarogi i planuje wrzucac na ruszt rybe ( makrela jest w miare tania, no i w 100g/ 22 g białka, wtedy taka makrelka około 300g/ 60 g białka i twaróg- 100g/22 g białka,jedna kostka twarogu 250g czyli razem 55g białka i 2 twaorgi takie czyli 110g białka). Łacznie wiec powinienem miec około 170g białka, a ze 20 to jeszcze sie skołuje np. z serka wioejskiego i tyle. No dobrze ale mój bilans wg Tima powinien byc jak liczyłem 3800 kcal, jesli zostawie tylko białko a odwale węgle to ten bilans bedzie moze około 2000 kcal :) jak dobrze pójdzie, czyli z treningu na protokole Ockhama bedzie dupa bo sam Tim pisze, ze zeby trening okazał sie być satysfakcjonuja cy to trzeba jesc i jesć.
3. co z bicepsami i tricepsami, gdybym stosował protokól Ockhama? Czy to tez cwiczyć, czy tez nie? Jak to sie wtedy gdybym cwiczył miało do tego co pisze Ferriss, zeby nie łamać jego treningów A i B, ze max 6 cwiczen i koniec? A jesli sie stosowac do tego co pisze to czy bicki beda sobie rosły poprzez cwiczenia na inne czesci ciała z tego treningu?
4. Kwestia supli- jak sam ferriss pisał, ze jego 15 kg miesni w 28 dni to jak pisałem powyzej- suple moim zdaniem odegrały tutaj decydujaca rolę te która on tam wylicza, z oczywistych względów takich supli ja nie zastosuje bo musiałbym wywalić kilkaset zł na same suple, a tego zrobic nie moge. Skłaniam sie ku temu co Marek piszesz tauryna, kreatyna (ostroznie!) i BCAA- teraz czy jesli bede jadł normalnie węgle, tak zebym zachował wymagane kalorie tj 3900, to czy stosujac BCAA bede mógł liczyc na to, ze wegle nie odłoza sie na dupie i boczkach tylko przemieli je na miesnie górnej czesci ciała??
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-08 14:03
Z tego co rozumiem, węgle spowodują że utyjesz ale mięśniami i tłuszczem i nie pomoże BCAA. Gdy wyeliminujesz węgle, utyjesz mięśniami samymi a tłuszcz nawet zejdzie, tylko musisz jeść białka dużo. On opisuje te szejki itd musisz doczytać dokładnie.

Z kreatyną ostrożnie, coś źle na nią reaguję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-08 14:00
Nie znam się dokładnie na protokole na masę - musisz dokładnie doczytać, natomiast faktem jest prostota i kilka ćwiczeń a nie wiele. Węgle można zjeść wyjątkowo po właśnie tym protokole, natychmiast po nim.

Energię czerpiesz z białek i tłuszczy, co spowoduje że urosną Ci mięśnie a stracisz tłuszcz. On tam wszystko dokładnie opisuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-08 14:11
Ehh...jakbym był Amerykaninem to prosiaka na ruszt i hej przed siłownia a potem po siłownia...a tak, jako biedny polski student musze kombinować...mo ze dlatego Polacy to jeden z najbardziej inteligentnych narodów w Europie bo musza kombinowac jak zyć, czyli wynikało z tego, ze od setek lat nic sie tutaj nie zmieniło :lol:

Co do czerpania energii z białka i tłuszczy....spr óbuje tego, zobaczymy jak to bedzie szło....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-08 13:47
Czyli teraz widze to tak:
A) suplementy- BCAA( zeby mi przemieliło nieco tłuszczu na suche miesnie) +kreatyna+ tauryna
B) dieta- na 100% plan białkowy czyli makrela+twarogi , czsami zamiast makreli indyka (tego słyszałem, ze nie szprycują igłami,ze wzgledu na to, ze procesu odjrzewania nie mozna przyspieszyc jak z kurczakami i rozwija sie w sposób naturalny). Zastanaiwma sie tylko nad tymi nieszczesnymi weglami
C) trening- napewno przyjme zasade Ferrissa czyli 1 seria na wykonczenie miesnia- i wg tego co on proponuje czyli 70% ostatniej serii gdzie zrobiło sie 5 powtórzen- zasada 5 sekund na 5 sekund moze byc trudna do wcielenia ale wiadomo, robic te powtórzenia jak najwolniej. Macie jakies propozycje co dalej, aha napewno juz nie bede wpipeszał wegli od godziny 15, jesli mam jej jesc, wtedy tylko białko i to co polecacie czyli zieloną herbatke.
Musi pamietac, ze ja nie mam problemu ze zrzuceniem wagi, mam szybki metabolizm, natomiast przybranie na masie to jest cel.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-08 14:04
Tak, możesz dorzucić jeszcze (to moja opinia nie Ferrisa, więc może być mylna) orzechy laskowe i migdały. Moment utyjesz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd