Najnowsze felietony

wtorek, 05 luty 2013 20:17

Oczy Pięknej Pani

Napisał 
Siedzę w wygodnym fotelu, i oglądam teledysk tej pięknej Pani. Czuła, poruszająca mą słowiańską duszę piosenka, a także urokliwe oczy Pani, w których wpatrywanie się wyzwala we mnie głęboko skrywane instynkty. I o ile Pani Górniak ładniej śpiewa tę piosenkę, to w moim odczuciu ta młoda Ukrainka jest pełna świeżości, słowiańskiej czystości; a tego nie odczuwam przy Pani Edycie. Jeśli miałbym porównywać, to Pani z Ukraińskich stepów pięknych - do garńca chłodnej wody w upalny dzień, a Panią z wędrowniczych taborów pochodzącą, do pustej jak moje konto bankowe, plastikowej butelki. Oglądam Edzi "To nie byłam ja" i porównuję jej obraz z aktualnym; jak to możliwe że teraz jest ładniejsza niż wtedy, gdy była młodą, świeżą dziewczyną? cud to czy skalpel? a może kąpiele w krwi młodych dziewczyn, rewitalizujące urodę? a może... po prostu kręcą mnie starsze, bogate Panie?

Gdybym mógł...

Gdybym tylko mógł, upity bimbrem i miłością rozebrałbym się do naga, i pląsał w lesie przy ognisku z Panią świeżą jak poranna rosa. Skakalibyśmy przez ognisko, pływali w jeziorze rozkoszując się aerodynamiką naszego zachwytu, w chłodzie czystej wody gaszącej naszą żądzę. Nie lękaj się piękna syreno, za chwilę utoniesz pod owłosionym ciałem jurnego Polaka, syna słowiańskiej ziemi. Tak, to ja; ten słynny internetowy męski guru. I za chwilę poznasz moich kulistych trzosów tajemniczy smak. Nie zawiodę ojczyzny, braci samców. Na kłującym igliwiem leśnym poszyciu, zatopię Cię w nawale ogniowej pożądliwych pocałunków, ukażę słońca blask za zachmurzonym niebem się kryjący.

"Marek obsypywał mnie pocałunkami, były czułe, gorące, skąpane w akompaniamencie miłosnych wyznań, chrząknięć i zapachu prawdziwie rozjuszonego miłością mężczyzny. Był spocony miłością i gwałtem, a jego usta wybijały miłosny rytm na tamburynie namiętności. Bałam się go zatrzymać, bałam się jego szaleństwa gniewu; i nie chciałam. Jego dłonie błądziły po moim ciele, tak niepowstrzymane i władcze, tak silne i ciepłe. Przygniotłam swym (tak bezsilnym w Jego objęciach) ciałem rydze, lecz za chwilę mym ciałem targnęła rozkosz większa niż piorunu uderzenie, niż śmierci tchnienie... wpiłam dłonie z całej siły w owłosione plecy Mistrza mych emocji, a on w miłosnej zemście złapał mnie za włosy..."




Dlaczego patrzę kilkadziesiąt razy na teledysk? ponieważ widok oczu pięknej Pani sprawia, że odczuwam przyjemność. Człowiek unika za wszelką cenę bólu, a pożąda przyjemności. Patrzę, by odczuć coś miłego. Podobnie patrzę na psa, kota i słodki wafelek; sprawia mi to przyjemność. Jednak to nie wystarcza, człowiek chce więcej przyjemności więc umawia się z dziewczyną na randkę, drugą i trzecią. I tak leci aż do pierwszego kochania się, planowania przyszłości. Zawsze w pogoni za przyjemnością którą najpierw daje poznanie, wspólne przebywanie, w końcu wymuszony ślub gdy kobieta płacze bądź znacznie rzadziej, gdy mężczyzna naciska by ugruntować swoje poczucie własności. I tak oto budzimy się któregoś dnia na ostatnim szczeblu drabiny; ślub kościelny jak trzeba by rodzina nie gadała, z weselem gdzie wódka leje się strumieniami a kapela disco polo nie oszczędza naszych uszu, dzieciaki. Tylko skąd rozgoryczenie, ból, czasem prawdziwa rozpacz i nieokreślony duchowy głód?

Gdy rozmawia dwóch narkomanów, każdy zna jedną receptę na ból; zażyć większą dawkę narkotyku. I tak właśnie powiedzą Ci ludzie; porozmawiajcie ze sobą, idźcie do terapeuty, księdza, weźcie drugi ślub, wyjedźcie gdzieś, zróbcie sobie jeszcze jedno dziecko co was zbliży do siebie... i tylko ktoś kto jest abstynentem, może wiedzieć że ta ścieżka donikąd nie prowadzi. Gdy człowiek odczuwający duchowe aspiracje, zagłusza swą pustkę wrzaskiem społeczeństwa, kieruje się jedynie słusznymi radami rodziny i idzie ścieżką jak inni; nabywa tylko nieszczęście. Dusza chce spełniać się w życiu w czymś innym, niż chce umysł. Ulegnie dusza, będzie płakać choćby umysł się ciągle weselił i będzie to radość w strugach łez. Gdy ulegnie umysł, po chwili przejmie go ta wstrząsająca radość spełnienia; tak drastycznie różna od oczekiwań innych ludzi wobec nas. Zyskasz pogardę i nienawiść rodziny, która miała ułożony plan na Twoje życie, zyskasz szczęście. Twój wybór, Twoje konsekwencje.

Czytany 14208 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:50
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Vinci II 2013-02-05 21:08
Kolejny fajny artykuł...dziś rodzice mnie wkurw...mam 24 lata i mama od jakiegoś czasu może byś znalazł sobie jakoś dziewczynę...ku rwa jak mnie to wkurwia...wybac zcie moje wulgaryzmy ale może narazie nie chce...myślę o tym żeby wyjechać za granice o prace...a wtedy nie chce sie wiązać bo związek na odległość to nie związek.Drugi problem to taki że chciałbym kogoś poznać fajnego i te dwa światy sie ze soba biją z jednej strony chce za granice trochę dorobić a z drugiej zostać i znaleźć jakoś dziewczyne...bo dochodzą do mnie mysli wmawiane mi przez ojca że później to juz żadna mnie nie ze chce...co poradzić chłopaki?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-06 01:32
Po pierwsze, srać na to co mówią rodzice (czyli jakie sugestie chcą Ci wmówić) bo nie wiedzą co mówią. Po drugie, poczytać transerfing (jest w sieci za free) wyluzować i na spokojnie uporządkować swoje życie. Najpierw określić cele, jakie masz pasje, i dopiero pod to dobierać rozwiązanie. Osobiście doradzam wyjazd, niemcy, UK, norwegia; byle nie dorabiać tych mętów które rządzą tym krajem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Jajacek 2013-02-06 17:49
Vinci, nie słuchaj się matki. Ja się posłuchałem i wpakowałem się w bagno, z którego nie mogę wybrnąć. U mnie dochodziła jeszcze presja matki na dziecko. Sama spieprzyła sobie życie.Ma męża psychopatę, który zniszczył całą naszą rodzinę i mi zafundowała ten sam los. Mi też mówiła, że jestem już stary, może nawet bezpłodny (swoją drogą rozsądniejsze byłoby banalne badanie płodności) i muszę z kimś być, byleby nie być sam. Niestety, kobiety nie myślą logicznie, racjonalnie, nawet matki.
Nie masz laski, jesteś wyposzczony, wiec jak dorwie cię taka jedna to zasłoni ci d..ą cały świat. Tak zresztą było ze mną.
Swoją drogą, ktoś kiedyś powiedział, że seks jest przereklamowany , to tylko bardziej zaawansowana forma onanizmu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-06 17:59
Cytuję Jajacek:
Vinci, nie słuchaj się matki. Ja się posłuchałem i wpakowałem się w bagno, z którego nie mogę wybrnąć. U mnie dochodziła jeszcze presja matki na dziecko. Sama spieprzyła sobie życie.Ma męża psychopatę, który zniszczył całą naszą rodzinę i mi zafundowała ten sam los. Mi też mówiła, że jestem już stary, może nawet bezpłodny (swoją drogą rozsądniejsze byłoby banalne badanie płodności) i muszę z kimś być, byleby nie być sam. Niestety, kobiety nie myślą logicznie, racjonalnie, nawet matki.
Nie masz laski, jesteś wyposzczony, wiec jak dorwie cię taka jedna to zasłoni ci d..ą cały świat. Tak zresztą było ze mną.
Swoją drogą, ktoś kiedyś powiedział, że seks jest przereklamowany, to tylko bardziej zaawansowana forma onanizmu :)




Piekne słowa :) u mnie podobnie -uwielbiam dziewczyny ale narazie chce sie ułożyc finansowo żeby później moja rodzina nie cierpiała, żebym z 1500zl wypłaty nie pokrywał raty kredytu hipotecznego na mieszkanie...wi esz o co mi chodzi mam 24 lata myślę ze to nie jest tragiczny wiek na poznanie kogos :) milosci ponoc sie nie wybiera :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nuutka 2013-02-06 22:25
"Jeśli jesteś uwięziony pomiędzy tym co czujesz, a tym co wypada zrobić i co pomyślą inni zawsze wybieraj to co może sprawić, że będziesz szczęśliwy. Chyba że chcesz, by szczęśliwi byli wszyscy oprócz Ciebie..."
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-05 21:11
P.s chciałbym jeszcze dopisać że z jednej strony ambicje plany ,wyjazd a z drugiej sobie myślę może poszukam tej dziewczyny i zostanę w Polsce jakoś to będzie...jestem rozdarty panowie ,problem w tym że rozdarcie na tym punkcie mnie coraz częściej dotyka...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Hajja 2013-02-05 21:32
Chłopakiem nie jestem, ale ja bym wyjechała na Twoim miejscu jeśli snujesz na poważnie takie plany. Co to znaczy "jakoś to będzie"? Czy czasem nie jest tak, że trzyma Cię strach przed nieznanym i wolisz znany smrodek, do którego się już przyzwyczaiłeś?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-05 21:40
Cytuję Hajja:
Chłopakiem nie jestem, ale ja bym wyjechała na Twoim miejscu jeśli snujesz na poważnie takie plany. Co to znaczy "jakoś to będzie"? Czy czasem nie jest tak, że trzyma Cię strach przed nieznanym i wolisz znany smrodek, do którego się już przyzwyczaiłeś?



Masz racje boje się ruszyć z tzw ''strefy komfortu'' nie wiem jak sobie z nią poradzić ,trapi mnie Ona nie tylko jeśli chodzi o wyjazdy ale o inne dziedziny życia nie będę udawał twardziela...br akuje mi cholernie odwagi i zdecydowania w życiu...;(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Hajja 2013-02-05 22:18
Znam ten ból bardzo dobrze. Jako dziecko byłam nieśmiała. Właściwie, to mało powiedziane, bo panicznie bałam się absolutnie wszystkiego począwszy od nawiązania znajomości po pójście do sklepu i kupienia bułek. Jak sklepy samoobsługowe zaczęły się pojawiać, to wiesz jaka to dla mnie była ulga, że nie muszę gadać ze sprzedawcą? ;)
W szkole średniej zaczęło mi jakoś to mijać, a na studiach to już w ogóle się poprawiło.
W załatwieniu jakichś spraw, rozmowach kwalifikacyjnyc h, podejmowaniu decyzji pomaga mi myśl, że nic nie tracę i co najwyżej wrócę do punktu wyjścia. Staram się nie myśleć o tym co będzie, co się stanie, ale po prostu skupiam się na działaniu. Wiem, że droga do sukcesu wiedzie przez klęski i porażki i to właśnie one nas najlepiej kształtują i hartują.
Może najpierw zrób coś czego się boisz bardzo i przekonaj się, że to naprawdę nic strasznego i można to przeżyć. Dla mnie było to zapisanie się na naukę jazdy, bo panicznie bałam się prowadzić samochód. Ale zebrałam się, ale zapisałam, no i nie było już odwrotu. I chociaż w głowie mi huczało "co ja zrobiłam??", to się zaparłam i dałam radę. :) Ilu ludzi tyle lęków. B. głupich lęków zresztą. ;)
Chyba najbardziej hamuje nas strach przed oceną i niepowodzeniem. Nie dajemy sobie szansy na popełnianie błędów, a przecież mamy do tego prawo. Wszyscy nas przestrzegali zawsze przed błędami, dawali rady jakoś się wkodowało w nas, że zawsze musimy być naj., że nie wolno się wygłupić, co sobie o nas inni pomyślą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-06 01:06
Cytuję Hajja:
Znam ten ból bardzo dobrze. Jako dziecko byłam nieśmiała. Właściwie, to mało powiedziane, bo panicznie bałam się absolutnie wszystkiego począwszy od nawiązania znajomości po pójście do sklepu i kupienia bułek. Jak sklepy samoobsługowe zaczęły się pojawiać, to wiesz jaka to dla mnie była ulga, że nie muszę gadać ze sprzedawcą? ;)
W szkole średniej zaczęło mi jakoś to mijać, a na studiach to już w ogóle się poprawiło.
W załatwieniu jakichś spraw, rozmowach kwalifikacyjnych, podejmowaniu decyzji pomaga mi myśl, że nic nie tracę i co najwyżej wrócę do punktu wyjścia. Staram się nie myśleć o tym co będzie, co się stanie, ale po prostu skupiam się na działaniu. Wiem, że droga do sukcesu wiedzie przez klęski i porażki i to właśnie one nas najlepiej kształtują i hartują.
Może najpierw zrób coś czego się boisz bardzo i przekonaj się, że to naprawdę nic strasznego i można to przeżyć. Dla mnie było to zapisanie się na naukę jazdy, bo panicznie bałam się prowadzić samochód. Ale zebrałam się, ale zapisałam, no i nie było już odwrotu. I chociaż w głowie mi huczało "co ja zrobiłam??", to się zaparłam i dałam radę. :) Ilu ludzi tyle lęków. B. głupich lęków zresztą. ;)
Chyba najbardziej hamuje nas strach przed oceną i niepowodzeniem. Nie dajemy sobie szansy na popełnianie błędów, a przecież mamy do tego prawo. Wszyscy nas przestrzegali zawsze przed błędami, dawali rady jakoś się wkodowało w nas, że zawsze musimy być naj., że nie wolno się wygłupić, co sobie o nas inni pomyślą.


Nie wiem, może Ty tak masz ale u mnie jest inaczej. W ogóle nie interesuje mnie co myślą sobie ludzie. A nie, stop. Nie interesuje mnie co oni myślą o mnie bo ogólnie bardzo interesują mnie ich myśli i poglądy i to jest przyczyną ogólnego wkurwienia na nich. Z jednej strony nie można ich za to potępiać bo to nie ich wina, że są na tak wczesnej ścieżce w rozwoju ale z drugiej strony czuję się na tym świecie osamotniony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Brutal 2013-02-06 01:08
Uważam, że mam małe szanse na ciekawy związek bo wszystkie kobiety, które znam i zapewne te które poznam ze względu na swoje wzorce i brak ich świadomości nie nadają się na związek. Co gorsza tak jest w przypadku wszystkich ludzi ale pchają się w te związki na siłę nie wiedząc co ich czeka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Hajja 2013-02-06 11:48
Po prostu Brutalu poza wiedzą i inteligencją masz zapewne wielkie ego, a przecież posiadanie wiedzy nie może nas popychać w poczucie pychy. Stąd właśnie to osamotnienie. Czyżby żal do ludzi za to, że nie myślą tak jak "powinni" myśleć?

"Uważam, że mam małe szanse na ciekawy związek". Według zasad transerfingu, to będzie właśnie tak jak uważasz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2013-02-06 13:09
Żal do ludzi za to, że nie myślą tak jak "powinni" raczej bierze się z kierowania instynktem i działaniem na podstawie jego pobudek, co za tym idzie buntu, gdzie ego zostaje odsunięte na bok i człowiek zastanawia się raczej dlaczego oni w ten sposób myślą i dochodzi do wniosku, tak jak Brutal, że jednak nie można ich winić za ten brak świadomości. Jednak wiem, że zaraz napiszesz coś o socjalizacji, grupach, komunii społeczeństwa, bo gdy wejdziesz między wrony musisz krakać jak one, czyli zbudować sobie ego, które bez względu na prawdę, półprawdę i gówno prawdę pozwoli utwierdzać się w przekonaniu, że jest się zajebistym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Hajja 2013-02-06 13:46
Cytuję Afrodyta:
Jednak wiem, że zaraz napiszesz coś o socjalizacji, grupach, komunii społeczeństwa, bo gdy wejdziesz między wrony musisz krakać jak one, czyli zbudować sobie ego, które bez względu na prawdę, półprawdę i gówno prawdę pozwoli utwierdzać się w przekonaniu, że jest się zajebistym.

To miłe, że jest ktoś, kto uważa, że wie co mam do powiedzenia zanim to w ogóle powiem. Widzę, że zaczynamy wchodzić na poziom komunikacji za pomocą transferu myśli.
Ale i tym razem się pomyliłaś. Cenię sobie indywidualność, nawet bardzo. Cenię sobie też subiektywizm oceny rzeczywistości. Ale tak, sądzę, że nie można winić ludzi za brak świadomości.
Nawet najbardziej oświecone umysły miały w sobie pokorę. I to właśnie to zrozumienie dla ludzkich słabości przynosiło największe oświecenie i wyróżniało tych Wiedzących. Poprzez zrozumienie przekazywali wiedzę i podnosili ludzką świadomość.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2013-02-06 14:33
Wiem, to miłe, bo szczerze powiedziawszy nużył mnie już ten savoir vivre rodem z Manhattańskich biurowców, i to nieodzownie z jego standardową leksyką. Zawsze można powiedzieć, że założyło się "japonki" bo miała być delegacja do Afryki. Dlatego tu też dojdziemy do konsensu, bo Brutal przecież nie napisał, że kogoś wini, aczkolwiek powtórzę, że taki stan jest wynikiem przeobrażenia z poczwarki jakim jest bunt, w motyla pokory i nie ma nic wspólnego z pogardą sterowaną przez ego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-06 22:01
Brutalu gdyby w wypowiedzi Hajja'i pominąć spację-można by to przyjąć jako komplement Cytat:
Po prostu Brutalu poza wiedzą i inteligencją masz zapewne wielkieEgo
,a może gra słów była tu zamierzona ? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zajebiście 2013-02-06 10:16
Cytat:
Nie wiem, może Ty tak masz ale u mnie jest inaczej. W ogóle nie interesuje mnie co myślą sobie ludzie. A nie, stop. Nie interesuje mnie co oni myślą o mnie bo ogólnie bardzo interesują mnie ich myśli i poglądy i to jest przyczyną ogólnego wkurwienia na nich. Z jednej strony nie można ich za to potępiać bo to nie ich wina, że są na tak wczesnej ścieżce w rozwoju ale z drugiej strony czuję się na tym świecie osamotniony.
Brutal, na pewno jesteś najbardziej patologiczną personą stąpającą po tej ziemi :P Niestety, tylko resocjalizacja zostaje:) Jak próbowałam się skonfrontować z osobą zapodającą mi przez lata tego typu sugestie, jej motywacja i argumentacja wybiła mnie dosłownie z butów. Zastanowiłam się z kim ja rozmawiam i więcej do tego nie zamierzam wracać. Lepiej późno niż wcale :P

Istna patologia. Tak wolę:) :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-06 17:02
Cytuję Hajja:
Znam ten ból bardzo dobrze. Jako dziecko byłam nieśmiała. Właściwie, to mało powiedziane, bo panicznie bałam się absolutnie wszystkiego począwszy od nawiązania znajomości po pójście do sklepu i kupienia bułek. Jak sklepy samoobsługowe zaczęły się pojawiać, to wiesz jaka to dla mnie była ulga, że nie muszę gadać ze sprzedawcą? ;)
W szkole średniej zaczęło mi jakoś to mijać, a na studiach to już w ogóle się poprawiło.
W załatwieniu jakichś spraw, rozmowach kwalifikacyjnych, podejmowaniu decyzji pomaga mi myśl, że nic nie tracę i co najwyżej wrócę do punktu wyjścia. Staram się nie myśleć o tym co będzie, co się stanie, ale po prostu skupiam się na działaniu. Wiem, że droga do sukcesu wiedzie przez klęski i porażki i to właśnie one nas najlepiej kształtują i hartują.
Może najpierw zrób coś czego się boisz bardzo i przekonaj się, że to naprawdę nic strasznego i można to przeżyć. Dla mnie było to zapisanie się na naukę jazdy, bo panicznie bałam się prowadzić samochód. Ale zebrałam się, ale zapisałam, no i nie było już odwrotu. I chociaż w głowie mi huczało "co ja zrobiłam??", to się zaparłam i dałam radę. :) Ilu ludzi tyle lęków. B. głupich lęków zresztą. ;)
Chyba najbardziej hamuje nas strach przed oceną i niepowodzeniem. Nie dajemy sobie szansy na popełnianie błędów, a przecież mamy do tego prawo. Wszyscy nas przestrzegali zawsze przed błędami, dawali rady jakoś się wkodowało w nas, że zawsze musimy być naj., że nie wolno się wygłupić, co sobie o nas inni pomyślą.



Wiele razy słyszałem ze porażki i klęski kształtują charakter można stać sie bardziej meskim ale w momencie klęski cieżko jest w taki sposób mysleć...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławskie ulice 2013-02-05 22:33
masz nagraną pracę, czy chcesz wyjechać w ciemno? i jak z językiem obcym?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-06 14:52
Cytuję wrocławskie ulice:
masz nagraną pracę, czy chcesz wyjechać w ciemno? i jak z językiem obcym?



Znam dwa języki,kiedyś myslalem aby wyjechać w ciemno jak to sie mówi,ale czy to nie za duże ryzyko? moje pasje uwielbiam fotografować ,robić zdjecia czy mozna z tego wyżyć ? nie wiem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent I 2013-02-06 20:02
Wątpie że "jakoś to będzie". Nie w tym skorumpowanym kraju. Sugowałbym rzeczywiście emigrację, sam chcę to zrobić jak skończe za 1,5 roku studia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-06 01:00
Marek serio uważasz, że Górniak teraz jest ładniejsza? :o Jak dla mnie jest paskudna, za to kiedyś była całkiem ładna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-06 01:33
No porównaj sobie, myślę że zoperowała nos bo ma inny, dla mnie taka lala sztuczna, ale seksi, nie ma co. No i głos ma fantastyczny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 10:45
a ja nie wiem czasem mysle ze gdybym mogl cofnac czas to bym nie wyjechal. Zycie potoczyloby mi sie inaczej na pewno nie bylbym teraz samotny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Hajja 2013-02-06 11:35
Cytuję witek:
a ja nie wiem czasem mysle ze gdybym mogl cofnac czas to bym nie wyjechal. Zycie potoczyloby mi sie inaczej na pewno nie bylbym teraz samotny.

Najgorsze to żałować swoich decyzji. Tylko po co? Nigdy nie mamy pewności jak by nasze życie wyglądało gdybyśmy jej nie podjęli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 13:40
oceniam na podstawie tego co widze po znajomych w Polsce
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-06 23:49
Chłopie, i co zostałbyś w tym burdelu i co dalej? na zachodzie masz przynajmniej szansę na godne życie. A dupę możesz poznać tam tak samo jak tu; to kwestia podejścia a nie miejsca gdzie się jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-06 15:32
Co do znajomych to mam ich sporo za granicą w UK w Niemczech ale problem polega na tym że boje sie nawet zapytać czy mogliby mi coś załatwić...po prostu boje sie tego co Oni sobie o mnie pomyśla...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 16:26
nic nie pomysla oni rozumieja ze robota to zwykle po znajomosci i pewnie im tez ktos zalatwil robote, mieszkanie itp.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 17:20
np. kazdy hotel ma strone internetowa, znajdz te stronki hoteli w miescie gdzie masz znajomych tam tez beda ogloszenia ze kogos szukaja. tak chyba najlatwiej jak bez znajomosci
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 16:33
do Niemiec bez jezyka to juz teraz nie masz szans na robote no chyba ze znasz angol i jestes informatykiem z kilkuletnim doswiadczeniem zawodowym w tej branzy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 16:36
Niemcy to nie UK lub USA oni chca widziec papier ze masz wyksztalcenie w tym kierunku i pracowales w tej branzy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 16:15
o cos milego dla nuutki
http://www.youtube.com/watch?v=OaUDlO2NKPg
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-06 21:52
Ich verstehe nicht :lol: ;-) :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 22:01
Kein Problem , ich kann's ja übersetzen
buziaki dla Ciebie z deszczowego Mannheim
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 22:02
ciagle sie tu o kilka minut mijamy :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-06 17:03
Jedyny papier jaki mam to kurs barmański i świadectwo barmańskie ;) znam niemiecki i bardzo dobrze angielski...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-02-06 17:11
no to przetlumaczyc to i starac sie w lepszym lokalu np. hotelowym nie w zwyklej restauracji albo kawiarni.
znasz jezyk przelec w necie oferty pracy w miescie gdzie masz znajomych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-02-06 23:51
Cytuję Vinci II:
Jedyny papier jaki mam to kurs barmański i świadectwo barmańskie ;) znam niemiecki i bardzo dobrze angielski...


No gratuluję, chciałbym tak umieć. Chłopie, uciekaj stąd, z językiem sobie powinieneś poradzić. I z moim błogosławieństw em :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 17:36
a teraz do Nuuci na temat filmu "Justine"
Jest tam taki blad ze powinien sie rzucic jesli nie rezyserowi to niemieckim aktorom.
Scena przyjazdu do Berlina otwarta brama bieg po schodach do gory i dzwonienie do drzwi.Nie ma w Niemczech otwartych bram ani dzwonienia dopiero na gorze do drzwi. wszedzie sa domofony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-02-06 19:09
Hej nie ma co stary, po prostu piknie układasz słowa w treści, no ale co Ty z tym małżeństwem?;d, jawi Ci się jako cyrograf?;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 19:33
a do kogo to?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-02-06 23:52
Cytuję Aros:
Hej nie ma co stary, po prostu piknie układasz słowa w treści, no ale co Ty z tym małżeństwem?;d, jawi Ci się jako cyrograf?;d


Wiesz Aros, małżeństwo w sumie nie jest złe, nie jestem jego przeciwnikiem, ale dostrzegam wiele strasznych pułapek. Gdybym wiedział że moja i wybranki dusza grają na tych samych falach, ohajtał bym się jakby chciała. Problem w rozróżnieniu stanu jedności dusz, a zwykłym naćpaniu się endorfin.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-06 20:02
No właśnie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 20:06
no wlasnie bo raczej nie do mnie.
jestem podstarzalym kawalerem dobiegajacym 40 tki
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-02-06 20:46
Do naszego Mistrza Marka kieruję swe słowa:> (hej Panowie, też się zastanówcie;d), właściwie to chętnie posłuchałbym Waszych poglądów także:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-06 21:56
Odnośnie małżeństwa...?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-02-06 22:14
No tak:>, Marek nie jest entuzjastą;d, witek kawaler (lubisz wolny stan?, nie odnalazłeś jeszcze tej którą chciałbyś zobaczyć na biało?:>, inny powód?:>), no i Ty Vinci II, co tam rzekniesz ciekawego odnośnie?:>, hej tak ogólnie to zapraszam do otwartości:>, Marek się tam nie pierdoli i wywleka wszystko:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 22:19
nie mialem szczescia w tej kwestii od 25 roku zycia robie w roli ktorej nienawidze czyli faceta na kilka miesiecy lub kochanka tez tylko zawsze na kilka miesiecy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 22:34
a tak jak mowisz chcialbym nawet pojsc do tej malzenskiej niewoli, wiesz rodzina dzieci i te sprawy domek pod miastem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-02-06 22:36
czyli powielasz schemat?, szczęście to wybór a nie przypadek:>, po prostu zaprogramowałeś się na "kilka miechów", wchodzisz w nową znajomość z podświadomym przekonaniem "to nie potrwa długo", skończ z tym, szczególnie iz tego nienawidzisz:>, zacznij robić to co lubisz, kochasz, cała reszta (biel?;d) przyjdzie sama:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 22:48
Aros ja to tylko dla seksu i zawsze wychodze z tego poszkodowany bo zakochuje sie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-06 22:41
Zgadzam sie z Arosem odnośnie jego ostatniego postu ,uważam że najważniejsze momenty życia urozmaicone miłością,szczęś ciem przychodzą same ,niesodziewanie ...Aros pytasz mnie o zdanie...ja mam 24 lata chciałbym mieć kogoś ,bo nigdy na poważnie nie mialem nikogo...ale chciałbym wyjechać żeby coś zarobić i mieć jakiś start.Pojawia sie też strach że nigdy nikogo nie znajde...modle sie do Boga ,wierze w niego i jestem idiotą bo ciągle licze na cud odnosnie swojego życia...nie wiem co w tej kwestii robić.Tak to jest jak sie programujesz na taki schemat to własnie tak sie dzieje...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-06 22:43
P.S czasem czuje potrzebę miłości,jest parę koleżanek.Dlacz ego nie miałem panny? bo byłem ''przyjacielem' ' teraz się rozwijam staram sie być bardziej męski,prawdziwy facet ciężko,starania bolą cierpię ale ide do przodu licząc że karta sie odwróci...czy to złudne marzenia? nie wiem...jak Ty uważasz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 23:07
panny co masz na mysli niemezatki? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-06 23:59
Cytuję Vinci II:
P.S czasem czuje potrzebę miłości,jest parę koleżanek.Dlaczego nie miałem panny? bo byłem ''przyjacielem'' teraz się rozwijam staram sie być bardziej męski,prawdziwy facet ciężko,starania bolą cierpię ale ide do przodu licząc że karta sie odwróci...czy to złudne marzenia? nie wiem...jak Ty uważasz?


Nie staraj się, bo wtedy na pewno nic nie wyjdzie. Ty jesteś męski, Ty już wszystko co piękne masz - tylko skryte pod cudzymi przekonaniami. Zatrzymaj się, zastopuj. Nie szukaj, nie zmieniaj się.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-07 16:53
Cytuję Marek:
Cytuję Vinci II:
P.S czasem czuje potrzebę miłości,jest parę koleżanek.Dlaczego nie miałem panny? bo byłem ''przyjacielem'' teraz się rozwijam staram sie być bardziej męski,prawdziwy facet ciężko,starania bolą cierpię ale ide do przodu licząc że karta sie odwróci...czy to złudne marzenia? nie wiem...jak Ty uważasz?


Nie staraj się, bo wtedy na pewno nic nie wyjdzie. Ty jesteś męski, Ty już wszystko co piękne masz - tylko skryte pod cudzymi przekonaniami. Zatrzymaj się, zastopuj. Nie szukaj, nie zmieniaj się.



Marek zatrzymać sie ? a rózwój osobisty ? charakter przecież samo nic sie nie dzieje muszę dać jakoś własną iniciatywe...;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 22:52
Dla Nucii bo ostatni song nie podobal sie
http://www.youtube.com/watch?v=W1INX0SP-KY
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 23:20
Marek a ta nowa ksiazka kiedy wyjdzie?
A gdybym zainwestowal to jak sie zabezpieczymy ze z inwestycji co najmniej mi sie zwroci?
Nie mam pojecia o materii wydawniczej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-07 00:00
Nie wiem, muszę mieć pieniądze. Jak Bóg będzie chciał by wyszła, to wyjdzie. A jak nie, to też nic się nie stanie. Kto chce znaleźć, znajdzie prawdziwą mądrość nawet w stercie gnoju. Jestem więc spokojny. A za inwestycję dzięki, z wielu względów by mi taki układ nie odpowiadał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-06 23:21
Marek podaj mi numer twojego tel. na
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-02-07 14:56
Vinci II - no właściwie Marek już wyczerpał temat:>, starania bolą gdyż ścigasz jakiś niedościgniony wzór i nieustannie porównujesz ten wzór ze sobą obecnym i wychodzi Ci kupa, tak to już bywa ze wzorami:> Rzekłbym iż jedyną doskonałością jest niedoskonałość: >, a jedynym wzorem siebie jest bycie sobą:> Nie szukaj na zewnątrz jeno w sobie, stary jesteś zajebisty taki jaki jesteś, znasz kogoś kto może być lepszy w byciu Tobą niż Ty?;d No a życie się ułoży, tylko złap oddech i wyluzuj, też jeszcze niedawno klepałem jak mantrę iż moje życie to szambo, z perspektywy co mogę powiedzieć?, taka gówniana kąpiel czasami się przydaje:> Otóż wychodzisz sobie ostatecznie na wiosenny deszczyk i ze zdumieniem stwierdzasz iż oto już wszystko co kiedyś wydawało się niemożliwe właśnie stało się Twoim udziałem, czysta magia;d Grunt to wiesz co, nie popadać w melancholię:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-02-07 15:19
a odnośnie marzeń, czemu nie?;d, hej ostatecznie wszystko z początku wydaje się być tylko marzeniem:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-07 16:55
Aros podbudowałeś mnie swoimi tesktami;) ale ja bym chciał być kimś ? coś osiągnąć ? czy może po prostu być sobą koncentrować sie na sobie a reszta przyjdzie sama ? masz racje gówniana kąpiel jest czasem potrzebna...tyl ko nigdy nie masz pewności kiedy wyjdzie słońce...dzięki :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-07 17:01
Powiem wam chłopaki że całe moje życie to schemat ,bardzo często bałem sie wyjść gdzieś z kumplami, ,poderwać dziewczyne a jeśli dochodziło do stosunku to uciekałem i tak dalej,lęki były ogromne nie wiem czemu... strefa komfortu mnie omamiła w 100%...bałem się iść na dyskoteke ,zrobić coś szalonego ,zjebałem swoją młodość przez lęki,przekonani a mamy,taty i otoczenia...bas ta!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-07 17:40
Niechta zima sie juz konczy.To i humor sie wszystkim poprawi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vinci II 2013-02-07 19:08
Chłopaki jest jeszcze jeden problem dosyć często przed weekendem odzywaja sie do mnie koleżanki czy nigdzie nie jade na impreze..nie wiem co robić w takiej sytuacji bo czuje sie jak kierowca na dyskoteki...nie wiem czy sie godzić na takie ukłądy czy to jest zwykłe wykorzystywanie ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-07 19:28
i masz racje o kierowce w tym chodzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Hajja 2013-02-07 19:50
No przecież wiesz, czy wyrazić zgodę czy nie. Jeśli czujesz jakikolwiek dyskomfort z tym związany, to wszystko jasne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-02-07 22:07
Cytuję Vinci II:
Chłopaki jest jeszcze jeden problem dosyć często przed weekendem odzywaja sie do mnie koleżanki czy nigdzie nie jade na impreze..nie wiem co robić w takiej sytuacji bo czuje sie jak kierowca na dyskoteki...nie wiem czy sie godzić na takie ukłądy czy to jest zwykłe wykorzystywanie...



Sam się dałem na takie wypady naciągać, więc moja odpowiedź to - zdecydowanie odmów jeśli robisz tylko za kierowcę, i nie możesz sobie czegoś chlapnąć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd