Najnowsze felietony

poniedziałek, 19 listopad 2012 19:36

Pier... królewny

Napisał 
Gdy poznaję dziewczynę, wkurwia mnie że muszę odwalić całą randkową robotę za nas obydwoje. Ona milczy, uśmiecha się tajemniczo i zagadkowo, i ani mru mru. Ja muszę gadać, rozśmieszać, jednak w którymś momencie brak mi inwencji i pomysłów. Co mam mówić? nie jestem wyszczekany, mam słabą pamięć więc kilka kawałów jeszcze od biedy zapamiętam, ale nie więcej. Milczenie jest koszmarnie niezręczne; mało dziury w krześle dżinsem nie wywiercę. Siedzimy; laskojad ani drgnie, milczy, rozgląda się na boki. Księżniczce nudno, i to jest moja pieprzona wina. Zawsze jest moja wina, mam rozbawiać, zagadywać, komplementować, starać się; ale i tak jak trzeba wymienić w aucie koło, to w płacz. Namęczysz się, naharujesz, i może przed zakupami dostaniesz na szybkiego od tyłu, żeby jej ciuchów i szminek nakupować. Ot, życie przeciętnego faceta. Coś podjada, popija (za moje, ciężko wyrwane od czytelników pieniądze) ja nie mogę, bo mnie pogoni. Co najwyżej herbata bez cukru, nie to że bym sobie nie przekąsił co nieco, bo lubię, ale na randce to niebezpieczna sprawa. Lekko panikuję, staram się nie strzelać rozpaczliwie oczyma i próbuję coś wymyśleć; a tu jak na złość, nic. Raz się uśmiechnąłem, ponieważ przyszło mi na myśl popularne powiedzonko "ruchasz się od razu, czy trzeba z Tobą chodzić?". O, odezwała się; pyta dlaczego się uśmiecham. Zombie jednak żyje, rusza wymalowanym otworem do robienia laski.

Ciasne polonistki

Czuję że wszedłem na minę - pułapkę. Zalewa mnie solidna, kolejna już dawka adrenaliny; czuję jak spod moich pach, wypływa kolejna odnoga mroźnej rzeki potu. Prawdy powiedzieć nie mogę, bo ta, jak wszyscy doskonale wiemy, się nie opłaca. Muszę skłamać; i znowu panika, bo w głowie pustka i zaciemnienie. Wtedy gdy była ta sytuacja, wybełkotałem bez sensu że widziałem murzyna za oknem, i to mnie tak rozbawiło. No cóż, panna spojrzała na mnie jak na kompletnego idiotę, i miała rację. W tym spojrzeniu było też dużo pogardy; o kurwa, trafiłem na nowoczesną postępową. Włosy mi się zjeżyły ze strachu, przecież jestem antychazarem; dobrze że nie palnąłem nic o naszych rządzących. To taki typ panny, która głosuje na platformę bo myśli że dzięki temu stanie się miastową, idzie na "pokłosie" albo inny gniot, i bredzi o pięknie sztuki, wybaczaniu win i innych, śmiesznych z punktu widzenia prawdy sprawach. Ale kogo obchodzi prawda? liczy się by być jak kolejny baran w stadzie, być jak inni, uznani za modnych, postępowych, nowoczesnych. Najgorsze są polonistki. Jak laskojad mi pisze że jest polonistką, to jakby diabła spryskać święconą wodą; jestem, i nagle mnie nie ma. Tylko siarkę czuć, i ani widu ani słychu Państwa ulubionego felietonisty. Polonistki są po prostu złe; nawet jak je pieprzę, dbają by jęki były doskonałe pod względem gramatycznym, ortograficznym i huj wie jakim jeszcze. Ja jestem prostym chłopakiem bez wykształcenia, i ze mną trzeba prosto. A tu kwiki i jęki, że źle piszę, bo to inaczej trzeba, a tu bluzg, nieładnie, niegrzecznie, a że jej się do dupy dobieram i nawet kocham nie powiem. Dwa lata jeden z czołowych blogerów onetu, później przeprowadzka i nadal utrzymana popularność strony (słynnemu blogerowi Sławkowi, doktorowi i laureatowi nagrody roku, ta sztuka się nie udała) lubiana przez naprawdę inteligentnych ludzi, i królowa po studiach będzie mnie pouczać że źle piszę. Ale jedno wam powiem; polonistki są rozkosznie ciasne. Wszystkie.

Zarobić na nowe auto

Pamiętam jak dawno temu, pojechałem do UK gdzie pracowałem jako fizol na nielegalu. Wtedy właśnie widziałem dużo murzynów, byłem bardzo ich ciekawy. Kojarzyłem naszych czarnych braci z teledysków na mtv, skoczne, umięśnione rezusy w fajnych ciuchach, myślałem że wszyscy są tacy. Moja ex mi kiedyś mówiła (podniosła mocno głos, czego była nieświadoma) gdy gadaliśmy o afroamerykanach, że nigdy by się nie chciała bzykać z murzynem, bo oni podobno śmierdzą; niestety, jej mowa ciała, błyszczące oczy, przyśpieszony oddech i inne bezwarunkowe reakcje, dobitnie mi uświadomiły jakie są prawdziwe pragnienia mojej ukochanej. A skoro już sobie tak w luźnym gronie gawędzimy o czarnych, pisałem wam o tym kiedyś, ale zawsze mnie to bawi; o murzynie w Londynie, który pokazywał w jakimś przejściu podziemnym bardzo małego fiuta, i miał coś (czapka, może kartonik) na walutę; faceci chętnie wrzucali pieniądze, momentalnie mijały im kompleksy. Taka darmowa terapia, mocno podnosząca poczucie własnej wartości; skojarzone z długością i grubością penisa. Chyba już wiem, jak zarobić na mojego wymarzonego hultaja I30 w gazie.


I tak siedzimy, ja z ciśnieniem tętniczym które czuję w cebulkach włosów, a ona? nie wiem, i nie interesuje mnie to. Żegnamy się, a jej numer natychmiast kasuję i wyrzucam z pamięci. A przepraszam, nie do końca tak jest; gdy już położyłem na pannie metaforyczny krzyżyk, pytam pożądliwie czy pójdziemy do mnie na kawkę. Jeśli nie, scenariusz jak wyżej. Jeśli tak, zamknę jej usta ognistym pocałunkiem.

Statystyka

To statystyka. Co odróżnia dobrego, rasowego podrywacza, od tysięcy pizdowatych kolesi w ciotowatych sweterkach, którzy codziennie trzepią gruchę do pornosów na kompie? to prosta sprawa; podrywacz gdy dostaje bana na krocze, nie przejmuje się tym i uderza do następnej kobiety. Zwykły, statystyczny facet (jak np. ja), przejmuje się tym, analizuje, szuka błędu. Cztery lata analizuję, jaki błąd zrobiłem z taką ładną blondynką; do tej pory nie wiem gdzie spaliłem sytuację. Jedyny błąd, to zajmowanie się tym chociażby przez sekundę. Nie ta cipka, to następna. Statystyka to klucz do sukcesu. Przyznam się Państwu, że kiedyś zagrałem pokerowo, a przecież jestem nieśmiały z natury; powiedziałem że byłoby wspaniale pójść do łóżka. Panna zamrugała nerwowo oczyma, i powiedziała że "jak to do łóżka?" a ja, zachęcony i radosny że nie dostałem po twarzy, lubieżnie zarechotałem i powiedziałem że do łóżka, bo jestem strasznie śpiący. Żart jak żart; powiedzmy sobie szczerze, beznadziejny. Ale drodzy Państwo, ja już poraniłem uciekające zwierzę, i wiedziałem że jest ono w moich pazurach, czułem krew a zwierzyna już się nie broniła - byłem bezczelny, pewny siebie i totalnie przekonany o sukcesie. Moje zielone oczy lśniły (jak wtedy gdy czytam miłe komcie), uśmiech promieniał hollywoodem, a język pożądliwie wił się w moich ustach. Za niecałą godzinę, ten mój łagodny w mowie a ostry w piśmie język, nurkował w dwóch rozkosznych głębiach. By rozmyć pewne podejrzenia, nadmienię że obie były różowe. Kobiety lubią w brąz; tak, to prawda. Ja też, ale oprócz mojego języka.

Czuły łajdak

A co do dziewczyn; nie jest tajemnicą, że może nie do końca, ale częściowo, opanowałem sztukę nazywaną "jasnym snem". No cóż, co najmniej siedem lat treningu. Co noc przeżywam takie rzeczy, że sam się czerwienię na samą myśl o tym... i jaka kobieta mi da takie niesamowite emocje? podkreślam; nie chodzi o seks. Emocje więzi, bliskości i szczęścia, miłości która w istocie jest nadludzka. Seks jest przy tym niczym, paprochem. Nigdy nie czułem w życiu takich rzeczy, jak w świadomym śnie bądź głębokiej medytacji. Moim zdaniem są to rzeczy niezwykle trudne do powtórzenia w świecie realnym. Przy okazji zachęcam wszystkich do poczytania o tym wspaniałym zjawisku, nazywanym także "świadomym snem". Osiągnięcie go jest jak najbardziej możliwe, i główną rolę gra talent wrodzony. Ja go nie mam, ale wyćwiczyłem te nędzne ochłapy którymi dysponowałem. Nie kontroluję snów do końca, nie zawsze mam ich świadomość, ale mogę je wywoływać. Nie zawsze wychodzi to czego pragnę; ale wystarczająco często, bym czuł się usatysfakcjonowany. To już temat na inny felieton, i na pewno nie tu, tylko na mojej psychologicznej stronie KLIK, albo na forum KLIK. No i proszę. Zacząłem jak zdziczały, szowinistyczny świniak, a skończyłem na miłości do kobiety. Bo czyż jest piękniejsza rzecz niż czysta, duchowa miłość między dwojgiem ludzi? moim zdaniem nie, absolutnie na pewno nie. Możesz w to nie wierzyć; ale to tylko dlatego, że słowo miłość skojarzyłeś z czymś brzydkim, np. związkiem rodziców, pełnym nienawiści i urazów, seksem za przysługi. Miłość nie ma z tym nic wspólnego. Szczerze? za nieprawidłowe używanie tego słowa, powinna być bolesna chłosta. Miłość... wyzwala, daje radość, siłę, spokojny, głęboki i krzepiący sen. Otwiera na rzeczywistość, radosną ciszę w głębi niezbadanych jaskiń człowieczego serca wzbudza. Seks to dolne ośrodki energetyczne człowieka. Serce jest znacznie wyżej. I seks i miłość są piękne, a razem tworzą eksplodującą, euforyczną mieszankę. Na zdjęciu ja z moją Miśką. Podziwiajcie, komplementujcie.

Czytany 16995 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:53
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Więcej w tej kategorii: « Sexmisja Miłość... »

Komentarze   

 
0 # Seba 2012-11-19 21:32
Zawsze idealnie trafiasz z felietonami do mojej obecnej sytuacji i kontaktami z kobietami mam nadzieje ze mnie nie śledzisz ? a jeśli tak to mów co robię źle ;))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-19 22:00
Nie bracie, nie śledzę Cię, tylko kontroluję telepatycznie :)) jutro idę pierwszy raz od pięciu tygodni na saunę, a piecze mnie opłucna, nie doleczyłem tej anginy. Nie wiem czy dobrze robię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-11-19 22:12
Cytuję Marek:
Nie bracie, nie śledzę Cię, tylko kontroluję telepatycznie :)) jutro idę pierwszy raz od pięciu tygodni na saunę, a piecze mnie opłucna, nie doleczyłem tej anginy. Nie wiem czy dobrze robię.



Jak nie zaryzykujesz to nie będziesz wiedział czy dobrze robić czy źle ;)...telepatycz nie powiadasz ? Świetnie, także będę czuł Twoje nastawienie i moc podczas randki z nieznajoma ;) olewam nie ją ale cały ten randkowy cyrk jutro, nie wiem czy dobrze robię...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-11-19 23:10
Nie idę jednak, nie ma co zgrywać bohatera. Chłopie, jak ja bym z Tobą telepatycznie był, Twoja randka byłaby bankową porażką :))) ważne jest nastawienie - olewcze jest najlepsze, ale z szacunkiem. Po prostu musisz mieć świadomość, że jeśli się nie uda, świat się nie zmieni w żaden sposób.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zarcik 2012-11-19 21:46
chłopak do dziewczyny-prze spisz sie ze mna ? ale ja nie jestem dziwka..
to dobrze przynajmniej zaoszczedze i portfelu zostanie na inne wydatki..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-11-19 22:00
Tekst prawdziwego samca, a nie pizdusia :) oboje na pewno nie poruchają :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # misza 2012-11-19 22:26
Marek.. sorry ale mam pytanie nie związane z Twoim felietonem.. :-)choć baardzo podzielam Twoje zadnie na temat "królewien".. i też dobrą książkę napisałeś "Co z tymi kobietami" Polecam każdemu do przeczytania.
A teraz moje pytanie..stoje przed wyborem auta.Zamierzam niebawem nabyć, i mam juz upatrzone.Tylko że jest to ..czerwony Mercedes....
No i mam teraz spory dylemat..no bo ten kolor i ta marka;-)niewątp liwie będę zwracał na siebie uwagę tym samochodem..
Pozdro i daj znać ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-19 23:15
No cóż Misza ja Ci mogę powiedzieć, czerwony mercedes jest ostro pedalski. Ale jeśli naprawdę masz na niego ochotę, to kupuj. Ale bacz na konsekwencje, i pamiętaj że KAŻDY mercedes wzbudza uwagę, nawet w kolorze POkacowego srakena. Czerwony może być moje seicento, punto, lanos, ford - ale nie mesio.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebastian 2012-11-21 10:01
Sprawdź progi, nadkola czy nie zgnite i amortyzatory czy nie ciekną, zwłaszcza przednie. Myślę, że wiesz, jak sprawdza się, czy auto nie było bite.
Jak wszystko dobrze, to bierz. Następnie kup puszkę czarnego w spreju i pierdolnij se płomienie i inne refleksy. Wtedy auto nie będzie pedalskie a diabelskie.
Pozdrawiam!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-11-19 22:46
Boże jedyny jak ja dawno nie byłem na pierwszej randce. Naprawdę jestem ciekaw jak bym się zachował.
Ogólnie to jestem zdecydowanie odważniejszy niż kiedyś. Już nawet sam zagaduję do dziewczyn w autobusie, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-19 23:16
Cytuję Zbożowy:
Boże jedyny jak ja dawno nie byłem na pierwszej randce. Naprawdę jestem ciekaw jak bym się zachował.
Ogólnie to jestem zdecydowanie odważniejszy niż kiedyś. Już nawet sam zagaduję do dziewczyn w autobusie, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia :D


Gratuluję, to spora umiejętność. Ale zagadujesz do pasztetów tylko czy do konkretnych suczek?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-11-19 23:31
Ogólnie zasada jest taka. Wchodzę do autobusu i jeśli muszę się do kogoś dosiąść, szybko analizuję i przysiadam się do najładniejszej dziewczyny :D
Można kogoś w ten sposób łatwo poznać. Tak więc polecam metodę ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-20 00:24
A stukałeś tą metodą? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-11-20 16:46
Nie, ja ciągle jestem w stałym związku. Służyło mi to raczej do przełamaniu strachu, uświadomienia sobie, że nie ma się czego bać. A i umilenia sobie czasu podróży miłą rozmową.
Zagadanie wymagało (wciąż trochę wymaga) ode mnie sporo odwagi. Ale idzie łatwiej. Najwięcej siły dało mi odpowiedzenie sobie na pytanie, co ja tak właściwie tracę? Najwyżej zrobię z siebie głupka w oczach jakiejś tam dziewczyny. Nic strasznego :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # misza 2012-11-19 23:35
zabiłeś mnie stwierdzeniem "ostro pedalski"..
:cry:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-20 00:25
Cytuję misza:
zabiłeś mnie stwierdzeniem "ostro pedalski"..
:cry:


Pamiętaj że to tylko moje zdanie, i mogę się mylić. Inni nie muszą uważać czerwonego mesia za pedalski, mogą np. uznać że odczuwasz delikatność swojej kobiecej natury, i chcesz ją wyeksponować, ukazać światu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Draniu 2012-11-19 23:48
Oj Panowie...zlewk a i dystans..i trzeba byc soba,nie napinac sie..co ma byc i tak bedzie..luzik.. .jak nie gada,to walic prosto z mostu..dlaczego nic nie mowi i jaja sobie robic...polonis tka niech sie goni,zawsez bedzie politycznie poprawna..trzeb a jej wywalic,ze film Poklosie..to jedna strona medalu,ze kij ma dwa konce...ze,kilk umilionowy narod zydowski,gdzie Zydzi z dziada ,pradziadza..ur odzeni wychowani w Polsce..nie potrafili mowic po polsku i ze nie chcieli sie uczyc jezyka polskie..zero oznak asymilacji...il ozacjonizm od innych narodow to u nich norma,wiec niech sie nie dziwia,ze ich Polacy nie lubili..sami dokladli oliwy do ognia...zreszta ta tendencja trwa do dzis i malo tego..innymi raczakim chca zalatwic swoje sprawy z arabami...Trzeb a byc szczerym..bo jak nie to i pozniej r*chanko tez bedzie zaklamane i malo sympatyczne...s oba byc trzeba...i kazda randka wypali..oczywis cie jak "ksiezniczka " sie nie obrazi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-11-20 00:26
Szczerość niestety jest przez kobiety karana; fochami, obrażaniem się, czasem wyzwiskami, i zawsze - blokadą dostępu do dupy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # bishop1@vp.pl 2012-11-20 20:11
Bo agresja ..jest oznaka slabosci..badaj a,teren rozpoznaja..Pan owie czy Wy myslicie,ze to My decydujemy,czy panienka nam da d*py czy nie ? One decyduja...i zebym nie wiem jak sie czlowiek zachowywal...to one decyduja i one dopuszczaj..dla tego jeden ch*j wiek ..jak sie zachowywac w stosunku do nich :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # misza 2012-11-20 00:30
ja tam sie tez focham i dzięki temu za mną latają :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # misza 2012-11-20 00:32
a z tym "ostro pedalskim " to mnie wqrwiłeś.. bo ile jeździ kolesi czerwonymi autami .. i co wszyscy są pedałami ?? heheheh
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-20 00:34
To się nie pytaj mnie co masz robić, tylko rób co Ci dyktuje żądza :) ja sam jeżdżę czerwonym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # misza 2012-11-20 00:40
ale z Ciebie "rura" ;-)
a jeśli chodzi o te piepszone księżniczki , to kilka wyyebałem właśnie z profilu na FB .
Moja rada na fochy u baby?.. prosta sprawa raczej, dać jej dużo ciepła i a później zniknąć na jakiś czas lub się nie odzywać pokazując zarazem że "jestem bardzo zapracowany i mam baardzo wiele spraw do załatwienia"..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # misza 2012-11-20 00:42
nasze ciepło wewnętrzne gdy je w sobie odnajdziemy, musimy bardzo szanować i wręcz dozować je bardzo oszczędnie w stosunku do kobiet.. bo one mają często problem z uszanowaniem naszych uczuć...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-11-20 09:02
rozmowywtoku.tvn.pl/odcinki-online/robie-doktorat-z-uwodzenia,14610,0.html

Przypadkiem na to wpadłam i obejrzałam. To już jakaś epidemia? Przypatrzcie się dokładnie, jacy oni są komiczni :P Chętnie bym Was "zastukała"... pałą :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-20 10:13
Po pierwsze, ci faceci w nagraniu są pewnie podstawieni. Chodzą słuchy, jak w tym talk show się zarabia na występie. Po drugie, takie kursy nie są wcale złe, pozwalają człowiekowi poznać coś nowego. Napisałem kiedyś tekst o podrywach, był w książce, ale nie pamiętam tytułu; pamięta ktoś?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-11-20 11:47
Też zastanawiałam się, ile płacą tym ludziom za odstawiane tam komedie, ponieważ sama czasem zadaję sobie pytanie czy ci ludzie to mówią naprawdę, czy to może jakaś popkulturowa strategia odgrywana przez aktorów :P W większości są to chyba jak najbardziej autentyczne historie, opowiadane przez osoby zgłaszające się do tego programu. Sama znam z widzenia kobietę, która z tamtego miejsca wypowiadała się na 'arcyciekawy" temat, a który z pewnością jej dotyczył.


Misza napisał:



Cytat:
a jeśli chodzi o te piepszone księżniczki , to kilka wyyebałem właśnie z profilu na FB .
Moja rada na fochy u baby?.. prosta sprawa raczej, dać jej dużo ciepła i a później zniknąć na jakiś czas lub się nie odzywać pokazując zarazem że "jestem bardzo zapracowany i mam baardzo wiele spraw do załatwienia"..
Ostatnio z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że faceci uwielbiają kobiecą dominację, co sami sygnalizują kiedy czują, że jest za spokojnie :P Mało który odciął pępowinę, także wszystko musi być jak u mamusi. Nawet to ciepło i wyczekiwanie, kiedy to przyjdzie z pracy... i dostarczy Wam emocji, bo przecież byliście niegrzeczni. Tak więc księżniczek Wam nie polecam, a raczej takie Dodzie, o której nawija Fokus szczególnie od 00:53 :P

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-20 22:40
Nie wszyscy, np. u mnie taka strategia by nie zdała rezultatu. Dominować mogę tylko ja; to taka domatorska dominacja, więc bez obaw :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2012-11-20 12:29
...a co by było gdyby:
-baby się nie fochały
-kiedy byście chcieli-dawały
-były miłe ,ponętne,inteligentne
-zawsze gotowe i na wszystko chętne
O czym pisałbyś Mareczku eseje?Na co narzekałbyś nieustannie i odzierał ze skóry do szpiku?
A no pisałbys ,że nudne te baby,ni kszty w nich zadziorności,że dostępne zbyt łatwo,że mogłaby się ,któraś czasami pokłócić,z chaty na pysk wyrzucić ,a potem na milutki seksik pozwolić wrócić:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-20 22:41
Pisałbym wiersze i opowiadania romantyczne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dann_g 2012-11-20 13:48
Cytuję ester:
...a co by było gdyby:
-baby się nie fochały
-kiedy byście chcieli-dawały
-były miłe ,ponętne,inteligentne
-zawsze gotowe i na wszystko chętne

Nie wiem jak Wy ale ja biorę taką kobitkę od ręki...tylko że ten opis dotyczy tych legendarnych niewkurwiającyc h, nie będących pseudo feministkami (z gatunku tych co nagle przestaja być feministkami kiedy trzeba wnieść coś cięzkiego) to taki legendarny gatunek każdy słyszał nikt nie widział...
Z doświdczeń własnych mamy teraz tak feministki z gatunku mi męzczyzna nie potrzebny, szukające sponsora czyli po prostu profesjonalistk i, idiotki których zainteresowania sięgają telenowel i najbliżej imeprezy, nieśmiertelne księżniczki, taki co mają same nie wiedzą czego chcą w życiu krótko mówiąc ze zwichrowaną psychiką (ostatnio poznałem taką która się obraziła na mnie kiedy powiedziałem że moge się starać o kobietę która coś soba reprezentuje bo pusta lalka mnie nie interesuje) i wiele innych.
I dlatego właśnie jestem sam bo nie mam ochoty meczyc sie w życiu z jakąs idiotką.
Nie potrzebne mi ciągłe wyrzuty pretensje czy złośliwości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2012-11-20 15:07
..analogicznie..
wybieram faceta,który-ni e zaczyna zaczepki od -"yyyyy",nie przesadza w adoracji,potraf i wybrać dla mnie kolor sukienki,bo mu się chce,czasami zrobi kolację,pomizia w miejscu publicznym,upij e się ze mną ,przekroczy dozwoloną prędkość i oczywiście zrobi dobrze. Żadnego wdzięczenia się do głupich ,pijanych,łatwy ch panienek w mojej obecności,"zakł adania kapci "po kilku miesiącach znajomości,oglą dania pornosów beze mnie.I dobrze by było ograć mnie czasem w "szachy":D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-11-20 22:02
To wcale takich dużych wymagań nie masz. I obyś nam tu nie kłamała :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-20 22:43
Poczułem dotkliwe użądlenie, przy tym zrobi dobrze; Zbożu, zastanów się, kobieta może całą nos, ja nie... mój znajomy, ogier, od jednej panny rano uciekał cały obtarty. Dwa trzy dni odpoczywał, a kobiecie chciało się non stop. A więc pytanie do Ester - co znaczy zrobić dobrze, i czym?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # ester 2012-11-21 08:32
Cytuję Marek:
Poczułem dotkliwe użądlenie, przy tym zrobi dobrze; Zbożu, zastanów się, kobieta może całą nos, ja nie... mój znajomy, ogier, od jednej panny rano uciekał cały obtarty. Dwa trzy dni odpoczywał, a kobiecie chciało się non stop. A więc pytanie do Ester - co znaczy zrobić dobrze, i czym?


Zrobić dobrze?Mnie zrobić dobrze,nam zrobić dobrze,nie sobie i to z prędkością światła.My kobiety,jesteśm y w stanie wiele zrozumieć:"koch anie jesteś taka boska ,że nie dałem rady dłużej"-yhy."Wi esz,miałem kilka stresujących dni..."-tak,tak rozumiem.A potem macie te osławione, udawane orgazmy,bóle głowy etc.Jak ma nie boleć skoro wciska się nam kity,że:wystarc zy 5 min i gry wstępnej z tanim komplementem,ro zmiar nie ma znaczenia,mężcz yzna wraz z materiałem genetycznym,to gatunek zagrożony(mam matkować nieudolnemu nasieniu-never! ),kobieta powinna i milion wytycznych..Nap rawdę ,dużo rozumiem,bom duża dziewczynka,ale nie wybaczę żadnemu 30-latkowi i plus,że nie jest w stanie utrzymać fiuta w pionie ,dłużej niż 15 min.Osobiście poddałabym eksterminacji każdego takiego osobnika,niech zostaną najbardziej przystosowani.I gówno mnie obchodzą przyczyny ,dla których tak się dzieje.Mnie nikt nie pyta o złożoność hormonalną ustroju.I jak mi ,któryś tu napisze ,że jestem zbyt wymagająca ,to namierzę i osobiście wykastruję:D
Zrobić dobrze,Marku,to : jak chcesz ,czym chcesz,kiedy chcesz.Ale bądźmy oboje usatysfakcjonow ani,przynajmnie j:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-21 08:46
Uff, kamień spadł mi z serca :) 15 minut wytrzymam, a nawet dwadzieścia jak będzie trzeba :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-11-21 11:40
Przyczyną uwiądu męskości, męskiej potencji, lichości wzwodu lub jego braku, poza niestymulującą samicą jest monogamia. Ale to nie jest najgorsze bo monogamia prowadzi gatunek do genetycznej degeneracji, sztuczne zapłodnienia, wbrew woli natury, tylko ten proces przyspieszają.
Za komuny popularny wówczas dziennik zachodni potrafił zamieścić artykuł omawiający skalę wertykalności wzwodu liczoną kątem w stosunku do pionu.
Powiem nieskromnie że wówczas mogłem zaliczać się do czołówki a i dziś celuję w gwiazdy ;)
Troszkę to niesmaczne grozić samcom kastracją moja panno, lepiej by było powrócić do jakiejś wersji promiskuityzmu seksualnego wspólnoty pierwotnej.
To promiskuityzm seksualny jest naturalnym środowiskiem człowieka i taka jest prawda choćby nie wiem co krzyczeli wszelcy pseudo moraliści i dewoci.
Miałabyś wtedy do wyboru do koloru, w każdej chwili, samców z godziwą erekcją.
Ci aktualnie bez erekcji też za jakiś czas mieliby erekcję także dla Ciebie.
Nie byłoby frustracji i diabolicznych myśli o kastrowaniu facetów.
A facetów nie prześladowałyby poranne bolesne wzwody, gdzie członek jest twardy jak drewno, i znajdowaliby szybko rajskie ukojenie w porze doby najlepszej dla miłości.
No cóż ale czy Ty moja panno jesteś gotowa na powrót do raju skoro chcesz kastrować faceta tylko za to że zgodnie z naturą spojrzy na inną kobietę ?!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2012-11-21 15:37
...no ładnie toś sobie wykombinował...:)
Samców z atawistycznymi cechami ,jest "ci u nas dostatek".Ewolu cja jednak nie była dla nich łaskawa,zmienia jąc w powolnych któtkodystansow ców.O wiadomym organie nawet nie wspomnę.Brutaln ie też potraktowano was monogamią,poran ną"opuchlizną", a nawet teściową.Doszły do tego fanaberie zidiociałych blondynek,kredy ty we franku i osrane pampersy.Pozost ały sny o potędze,gwiazda ch(niech będzie:),raju utraconym.Wśród niedobitków dobrze żonglujących językiem,tfu,sł owami ,znajduję czasem niezłą zabawę:)A i akcesorium "do piaskownicy" dość bogate .Natura ponoć zawsze znajdzie najlepsze rozwiązania i znalazła:kosi ,tnie ,skraca żywoty "świętych"....b o jak słusznie zauwazyłeś ,po co świętemu" nieużytek"?
Eliminacja dokonuje się sama:)
Aaa...przechwałki o raju...no ..gdzieś juz słyszałam....I gwiazdy brzmią tak ...obiecująco:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-11-22 17:47
Jakiś wymóg natury został złamany bo od kilku dziesięcioleci notuje się stały wzrost bezpłodności. To nie tylko uwiąd erekcji i coraz powszechniejsza impotencja. Trend jest stały i bezlitośnie postępuje. Za kilka dekad większość z nowych pokoleń może być bezpłodna. A biskup kk w TVP podczas dyskusji z młodzieżą, na zarzut o wrogość kościoła wobec ludzkiej seksualności, powiedział:

"przecież się jeszcze jakoś płodzicie".

No i za parę dekad okaże się że i nawet jakoś się nie da płodzić.
Naukowcy przebąkują że sprawcą problemu jest skażone środowisko, niezdrowa żywność.
A co jeśli sprawcą jest monogamia ?
Niektóre naczelne nie są w stanie zajść w ciążę bez mieszanki nasienia.
Ale to temat tabu.
Bo pewnym naturalnym rzeczom nadano odium zła i grzechu, zrobiono wszystko by je zminimalizować lub wręcz ograniczyć do zera (celibat, śluby zakonne, białe małżeństwa, nawet bush jak był prezydentem USA apelował do amerykańskich małżeństw o wstrzemięźliwoś ć seksualną - tak, tak, było takie kuriozum).
Przypominam że większość zasobu genetycznego ludzkości jeszcze niedawno żyła na wsi blisko natury.
Polska wieś jeszcze do końca XVIII wieku była na poły pogańska. Podobnie było w innych krajach. Religia ze swoim antyseksualnym obłędem dopadła ludzkość na dobre dopiero w XIX wieku.
Skąd się wziął tradycyjny kobiecy strój w postaci spódnicy ?
Czy tylko po to by ułatwić paniom robienie siusiu ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2012-11-23 08:40
Powtarzam, natura zawsze znajdzie rozwiązanie.Par tenogenetyczne samice to nie fikcja ,ale jakaś alternatywa.Da się płodzić ,da!
To co dziś uznajemy za pewnik,jutro może zostać poddane pod wątpliwość.I odwrotnie.Ile razy poruszalismy się jak laicy myśląc o ,że niemożliwe,para normalne itd."Coś"odchod zi i "coś" przychodzi, kładąc dotychczasową wiedzę wraz z jej tradycyjnymi aksjomatami.

Po co księdzu spódnica?:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-11-23 21:07
W tym pytaniu jest odpowiedź, wystarczy użyć liczby mnogiej ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-11-24 00:00
Partenogeneza ?
Nic z tego.
Już trzecie pokolenie klonów jest radykalnie zdegenerowane.
Natura mówi nie.
Natura to promiskuityzm i albo moje drogie to zaakceptujecie albo ludzkość wymrze.
Co jest naprawdę moralne, życie zgodne z naturą czy skazanie gatunku na zagładę w imię fałszywych wartości ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2012-11-24 19:23
..tere fere....pożyjem y, zobaczymy,zegar tyka:)
A wracając do zatytuowanej królewny to wybieram tą na ziarnku grochu ,może któryś się pozna :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-11-25 15:01
Na czym, na przeczuleniu, na nadwrażliwości ?
Co robić z tak przeczuloną istotą, żadnej pociechy z tego nie będzie, żadnego "żyli długo i szczęśliwie".
Ja myślę że autor tej baśni miał coś zupełnie innego na myśli.
I nie była to fizyczna nadwrażliwość ani żadna postać alergii.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2012-11-21 08:11
Cytuję Zbożowy:
To wcale takich dużych wymagań nie masz. I obyś nam tu nie kłamała :D


..no bo reszta,to pobożne zyczenia:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-11-22 19:44
Cytuję ester:

..no bo reszta,to pobożne zyczenia:)


Ale wiesz jak to jest. Apetyt zawsze rośnie w miarę jedzenia. I to jak nasz partner początkowo słodko się złości później może się mocno zemścić. Taki tam przykład :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # lolek 2012-11-20 23:08
Jak czuje, że mnie łapie przeziębienie, idę na basen. 60-100 długości, sauna i mi przechodzi. Nawet z niedosuszonymi włosami po saunie na mróz wychodzę wbrew temu co wszyscy pieprzą. Ale trzeba chyba regularnie pływać, ćwiczyć i się hartować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-21 05:43
Cztery miesiące się hartowałem (zmienne prysznice, sauna itd), i w końcu zachorowałem. Cztery tygodnie nie mogłem wyjść z tego, niby źle się nie czułem, ale szumy w płucach i gardło zapalne było. Później czopy ropne i angina, więc antybiotyk. I teraz kolejne dwa tygodnie działam, basen i siłownia, ale znowu coś nie tak. Wczoraj coś w klacie było u mnie słychać. Z sauny zrezygnowałem, jest bardzo siłożerna.

Hartowanie to może sobie robić młody facet, a nie taki zgred w sumie jak ja. A na basen dziś pójdę, bo zaczął mi wreszcie kraul wychodzić :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # lolek 2012-11-20 23:11
A co do tych niewiast, to ostatnio zbyt długo zastanawiałem się co źle zrobiłem. Laska zainteresowana, dała się zaciągnąć na chatę. Nie zabierałem się za nią bo mi się wydała w porządku i nie chciałem jej spalić. Teraz żałuję. Jakbym w nią wbił, inaczej by się to potoczyło. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-11-21 05:44
Trzeba było dźgnąć, i zobaczyć co się stanie. Tak wiesz, jak naukowiec rzeczywistości, eksplorator kobiecych otchłani, profesor ruchacz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2012-11-25 16:59
..temat królewien wszelakich się tyczy , aby nie odstawać za bardzo od wywołanych powyżej,gdzieś chciałam się wpasować ze swoją dolegliwością...
.. leżę od tygodnia,bóle mięśni doskwierają,pod uch "sto" nie wystarcza,mnie- fizycznie nadwrażliwej właśnie, gorączka trawi i brak dystansu mości pana zz.I żaden konował się nie poznał ,że ja z" tych błękitnokrwisty ch" i najzwyklejszym paracetamolem(k iedy to alergen nieznośny )chcą traktować...no i masz Pan ,farmaceutyczny mezalians:D:D:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd